Avatar AV1 dla Zuzanny dotarł do Szkoły Podstawowej w Łaznowie

  • 21.02.2022, 17:50 (aktualizacja 22.02.2022, 11:51)
  • dariusz_staszek
Avatar AV1 dla Zuzanny dotarł do Szkoły Podstawowej w Łaznowie
     Avatar AV1 to uszy, oczy, głos chorej Zuzi ,  przez swą funkcjonalność córka uczestniczy razem z klasa w codziennych zajęciach lekcyjnych.

Dziękujemy Fundacji Mam Serce, gdyż to dzięki niej Zuzia, jako drugie dziecko w Polsce może kontynuować szkolną naukę nie zważając na swoje problemy zdrowotne. Dodam, że dziecko ma stały kontakt z rówieśnikami, a  wirtualne uczestnictwo w lekcjach, pozwoliło uniknąć zaległości w nauce. Możliwość spotkania on-line z bliskimi za sprawą robota miało pozytywny wpływ na samopoczucie i psychikę dzieci, które z pomocy skorzystały. Ponadto dzięki szerokiemu wachlarzowi korzyści szybciej wracały do zdrowia, a finalnie do spotkań z kolegami i koleżankami i tradycyjnej formy nauki. Zuzia jest drugim dzieckiem w Polsce, która ma szansę korzystać z tak fantastycznego urządzenia.

 Cześć mam na imię Zuzanna i mam 10-la. Jestem bardzo silną, pełną empatii a zarazem wrażliwą dziewczyną, kochającą życie, pomaganie innym oraz jak na mój dość młody wiek zabawy i gry na świeżym powietrzu, przebywanie z rówieśnikami oraz przyjaciółmi.

Mój dziecięcy świat zapadł się zaraz po mojej Pierwszej Komunii Świętej pod koniec Maja 2021 r wówczas ciężko zachorowałam nagle bez znikomych objawów na ciężką białaczkę szpiku - ostra białaczka szpikowa dwufentylowa. Z godziny na godzinę moje szanse na uratowanie życia malały a cały postawiony na nogi zespół lekarzy ze Szpitala Onkologii i Hematologii w Łodzi "Sporna" walczył o mój powrót , dodawali otuchy rodzicom, wspierali i przekazywali informacje o moim stanie zdrowia rodzicom z minuty na minutę. Czas, jak by się wówczas zatrzymał z jednej strony strach, z drugiej nadzieja, dodawały sił tak potrzebnych do podjęcia walki z chorobą nowotworową.

 Zbliżało się Moje święto "Dzień Dziecka" a ja w szpitalu z mamą daleko od siostry Natalki , maluszka Antosia i taty za którym też tęskniłam. Otuchy dodawała mi myśl, że będą mogli mnie odwiedzać, stojąc na parkingu przed szpitalem,  a ja będę po drugiej stronie okna.

Czas biegł kolejne dni, miesiące a na pierwszą przepustkę na kilka tak dla mnie ważnych chwil w domu otrzymałam po półtoramiesięcznym pobycie na oddziale. W tle szalejący Covid-19 i ten cały splot zdarzeń, gdzie wyniki raz szybowały w dół a raz w górę i tak było do ostatniej szóstej październikowej chemii.

Wspaniałą wiadomością było zdanie.."Zuziu mamy zgodnego niespokrewnionego dawcę szpiku" to spadło na Mnie i moich najbliższych jak dobry znak z nieba, bo przecież setki a nawet nie omieszkam opisać tysiące dzieci czekają na dawcę, że jest ciężko.

Pod koniec października wyjechałam razem z mamą, która dalej dzielnie czuwając nad moim łóżkiem  do Przylądka Nadziei, jakże wspaniałej Kliniki. Tam po przygotowaniach otrzymałam nowe życie 5-listopada 2021 o godz. 13-stej.

Tego samego dnia na oddział dojechał też tato i był razem z nami dwa dni. Zaraz po przeszczepie czułam się dobrze a dzisiaj cóż mija 77 doba od przeszczepu dzięki Bogu nie mam strasznych powikłań, biorę leki czuję duże wsparcie najbliższych i odliczam te ważne 100dni, które minęły 14-lutego w Walentynki.

 Na co dzień jak już wspomniałam pomaga mi mały przyjaciel Avatar AV1 urządzenie wirtualnej rzeczywistości , posiadający najnowsze zaawansowane technologicznie funkcje dzięki niemu czuję się częścią mojej klasy , kochanej szkoły. Wracam do zdrowia i zobaczcie włosy mi odrastają chodź rodzice zakupili mi perukę.


Teraz kilka zdań o mojej szkole

https://szkola-laznow.pl

i Parafii tuż "za oknem"

https://parafialaznow.pl

Od pierwszego dnia , kiedy szybko przekazaliśmy informację o chorobie córki do szkoły oraz do Księdza Witolda, otrzymaliśmy pomoc, wsparcie psychiczne a w dalszej kolejności zbiórkę  i gorące słowa, które nie są do opisania. Fantastyczni ludzie nauczyciele, wychowawcy córki i Pan Dyrektor zasługują na słowa których dzisiaj nie możemy odnaleźć, gdyż zwykłe dziękuje to za mało. Ksiądz Witold tego samego dnia osobiście udał się pod okna szpitala by modlić się o wstawiennictwo za córkę.

Co jeszcze? Wraz z zakończeniem roku grupa rodziców, uczniowie kl III wraz z Dyrektorem tuż przed oknami szpitala wystawili Zuzi baner, an którym znalazły się słowa otuchy, wsparcia i promocja do klasy 4-ej.

Spokój, poczucie stabilności i psychiczne wsparcie dają rezultaty.  Oby tak dalej w dalszej drodze by za kilka lat ..były to tyko wspomnienia.



Moja grupa


https://www.facebook.com/groups/487430005805959/expertise_badge_requests

https://zrzutka.pl/th8yyw

Konto dla Zuzi Staszek Dariusz PGBS 29 8985 0004 0090 0978 5721 0001

dariusz_staszek

Podziel się:

Oceń:

Zdjęcia (2)


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe