Kasztanka Józefa Piłsudskiego.

  • 16.08.2018, 10:53
  • Mariusz Strzępek
Kasztanka Józefa Piłsudskiego.
W przededniu Święta Wojska Polskiego kadeci „Mechanika” mieli okazję odwiedzić miejsce stacjonowania 7 pułku ułanów lubelskich oraz pochówku „Kasztanki” ulubionej klaczy marszałka Piłsudskiego.

Przygotowując się do Defilady Niepodległości w Warszawie, kadeci Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych Nr 1 w Tomaszowie Mazowieckim, spędzili jedną noc w koszarach Centrum Szkolenia Żandarmerii Wojskowej w Mińsku Mazowieckim. Podczas jednego z przemarszów na pobliski plac apelowy, na którym szlifowaliśmy formę przed defiladą, zauważyliśmy dziwny głaz wystający z ziemi. Okazało się, że głaz ten upamiętnia miejsce gdzie zostały pochowane szczątki ulubionej klaczy marszałka Józefa Piłsudskiego „Kasztanki”. Przypadek zrządził, że zostaliśmy zakwaterowani w Centrum Szkolenia Żandarmerii Wojskowej, które usytuowane zostało na miejscu byłych koszar 7 pułku ułanów lubelskich, stacjonującego właśnie tu, do chwili wybuchu wojny 1939 roku. Na ścianie budynku sztabowego upamiętniała ten fakt historyczny tablica pamiątkowa. Tak więc, przy okazji udziału w obchodach Święta Wojska Polskiego, nasi kadeci mieli okazję do malej lekcji historii. Znaleźliśmy się w miejscu tak bardzo bliskim naszej jednostki patronackiej jakim jest 7 batalion kawalerii powietrznej, kultywujący tradycje 7 pułku ułanów, a zarazem miejscu ściśle związanym z marszałkiem Józefem Piłsudskim, w jubileuszowym roku stulecia odzyskania naszej niepodległości.

Mariusz Strzępek
Podziel się:
Oceń:

Zdjęcia (2)


Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Ajdejano
Ajdejano 18.08.2018, 12:45
Maleńka uwaga: jeżeli jakikolwiek temat na tym forum dotyczy lokalnych awantur "polytycnych", lokalnych, różnych ćwoków (tzw. lokalnych "polytyków" i lokalnych tzw. internetowych mundroli - takich, jak np. ja), to wtedy rozwija się jakakolwiek dyskusja.
W tym przypadku - żaden z lokalnych "polytyków" i innych lokalnych ćwoków nie beknął nawet słowa.
Dlaczego ? Bo to taki nudny, patriotyczny temat, który lokalnych ćwoków zupełnie nie obchodzi. Oni mają takie patriotyczne dyrdymały w dupie. W każdym ich (tych lokalnych "polytyków" - ćwoków) działaniu jest jeden cel: wyrwać z tego samorządu jak najwięcej kasy dla siebie. A co z Polską ? Oni mają tę Polskę - głęboko w dupie !!!
To samorządowe hieny !!!

Pozostałe