Marsz Szlakiem Obrońców Tomaszowa Mazowieckiego

  • 27.09.2016, 21:04
  • Mariusz Strzępek
Marsz Szlakiem Obrońców Tomaszowa Mazowieckiego
W niedzielę 25 września odbył się już IX Marsz Szlakiem Hallerczyków Błękitnej Armii 45 Pułku 13 Dywizji Piechoty, zwany często potocznie Marszem Szlakiem Obrońców Tomaszowa Mazowieckiego z 1939 r.
Tegoroczny marsz był wyjątkowy z uwagi na obecność rodziny płk Stanisława Hojnowskiego z Ostrowca Świętokrzyskiego, która w odpowiedzi na zaproszenie uświetniła marsz swoją obecnością. Ponadto w tym wydarzeniu wziął udział jeden Radny Rady Miejskiej, przedstawiciele organizacji "Strzelec" z Częstochowy, Bytomia oraz Wrocławia, instruktorzy harcerscy z tomaszowskiego hufca ZHP, kibice z Tomaszowskiego Fan Clubu Widzewa Łódź oraz inni mieszkańcy naszego miasta.
 
Niestety w tym roku zabrakło młodzieży z III LO im. Płk. Stanisława Hojnowskiego. Z uwagi na osobę patrona szkoły ten brak zwracał uwagę zgromadzonych. W latach ubiegłych młodzież szkolna była obecna. Z przykrością należy również stwierdzić, że we wcześniejszych odsłonach tego wydarzenia brały udział osoby, takie jak obecny Prezydent Marcin Witko i wiele osób z jego bezpośredniego otoczenia. Jest to jednak już drugi marsz, którego nie zdecydowali się uświetnić. Pozytywnym jest natomiast, że w tym roku wzięli udział ludzie, którzy odczuwali patriotyczną potrzebę serca, niezależnie od politycznych podziałów.
 
W tym miejscu należy również przypomnieć, że nie tak dawno Rada Miejska nie zdecydowała się nazwać ronda zlokalizowanego najbliżej miejsca śmierci Pułkownika jego imieniem, jak chcieli Radni z Klubu "Tomaszów  - Lubię to!", a wybrali wariant nadania patronatu "Lecha i Marii Kaczyńskich", imię dowódcy obrońców przeznaczając dla innego ronda, choć wydawać by się mogło, że to właśnie lokalizacja ronda "Pary Prezydenckiej" miała mniejsze znaczenie w kwestii odzwierciedlania prawdy historycznej.
 

Po rozpoczęciu Marszu uczestnicy udali się na cmentarz, zatrzymując się w ważnych miejscach pamięci. Każdy z tych przystanków uświetniał swoim opowiadaniem o wydarzeniach z nim związanych historyk Piotr Bieliński z Warszawy. Wiele informacji, które przekazywał były nowością nawet dla mieszkańców Tomaszowa. Szczególny wymiar miało oczywiście miejsce, w którym poległ Płk. Hojnowski, zlokalizowane w sąsiedztwie ronda, które niedługo otrzyma imię "Lecha i Marii Kaczyńskich".

 

Marsz został zakończony na cmentarzu wojskowym przy ul. Smutnej, gdzie odbył się Apel Poległych. Po zakończeniu części oficjalnej część osób złożyła  jeszcze hołd przy grobie druha Zygmunta Jędrzejczaka, który był twórcą tego marszu. Następnie zaproszeni gości udali się na obiad, gdzie była sposobność swobodniejszej rozmowy z przedstawicielami rodziny naszego bohatera, Płk. Stanisława Hojnowskiego.

 

 

Mariusz Strzępek
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (18)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

patriota "antymarszowy"
patriota "antymarszowy" 21.10.2016, 12:34
Panie Piotrze
podczas ubiegłorocznego marszu "trzon" maszerujacych, najaktywniejszych uczestników "odmaszerował" w trakcie imprezy na ... mecz. Był on ważniejszy najwyraźniej niż sam Marsz. Byłem niestety wtedy (chociaż nikt mnie nie zmuszał, no, nie na meczu oczywiście) i ... proponuję Panu podjęcie "pracy wychowawczej" w bliskim panu sercu środowisku dobrze "wyedukowanej patriotycznie" młodzieży. I to też był interesujący przykład dla młodziezy szkolnej uczestniczacej w marszu. Ciekawe, jak to, mocno przechłodzonym (padało) dzieciakom, tłumaczyli ich opiekunowie ... . Tylko proszę nie argumentować, że żołnierzom września atakowanym przez V kolumnę we wrześniu 1939 było jeszcze gorzej i to żadne poświecenie ze strony potomnych. Upamietniając wszystkie historyczne wydarzenia "patriotyczne" marszami i apelami chyba nic innego byśmy nie robili. Nie bronię nikomu robić coś na tę modłę, ale bronię się (i swoje dzieci) przed wpychaniem w taką formułę "patriotyzmu" i przylepianiem medialnych wizytówek z powodu "braku uczestnictwa".
Lecytynę zalecałem osobom, które do niedawna (25 lat to w życiorysie wielu polityków i "działaczy" zaledwie ułamek aktywności) gorliwie dbali o "niepamięć". Polecam publikacje IPN (można je oczywiście negować, gdy są "niewygodne", zawsze można ...).
Zawarty przeze mnie komentaż do artykułu celowo nie zawierał jakichkolwiek wycieczek "in persona", a tylko "in meritum", bo z nikim nie zamierzałem "wojować". Uwielbiają to kibice, uczestnicy wszelkich demonstracji i marszów wszelkich barw, politycy, aktywiści (wszelkich odcieni od bieli, zieleni, czerwieni, czerni), a wszyscy podpierają się jakimś kawałkiem historii (na nasze nieszczęście wielce długiej, bogatej), wiary, ideologi, itpi . Życie nauczyło mnie ostrożności w postrzeganiu bohaterów. Kilkadziesiąt lat wisiała sobie na murach dworca PKP tablica poświęcona jednemu - choć wszyscy starzy Tomaszowianie wiedzieli, jaki to był "bohater", a i pomnik "wdzięczności" był, choć nikt specjalnie nie był wdzieczny, generał co od swoich dostał kulkę w plecy miał swoją ulicę i szkołę w mieście, patronem drugiej był młody komunista co we wrześniu wyszedł z kicia, chwycił (ponoć) za broń (choć nie musiał) i ... poległ. Tego też zmienili, bo kolor nie na obecne czasy, choć nowy patron niewątpliwie nieprzeciętnym Polakiem był. Do niedawna dla odmiany nie słyszałem o prostym szeregowcu, który ranny, dla osłony odwrotu swojego oddziału pozostał i ... rozwalił więcej niemieckich czołgów co niejeden pułk. Tablice pamięci taka czy inna nie oddadzą wszystkiego i nie pomieszczą wszystkich wartych upamiętnienia, na ile są wiarygodne co do treści - następne pokolenie kiedyć oceni.
Do dalszej dyskusji w "historycznym aspekcie" wydarzeń marszowych i z uwagi na zestarzenie się wątku chyba nie warto powracać (nigdy zreszta nie zamierzałem tego robić i nie tego tak naprawdę dotyczyła moja pierwotna wypowiedź - szkoda że Pan tego nie zrozumiał). Chylę czoła przed pasjonatem walki o prawdę historyczną (upraszam jednak o tolerancję i swobodny wybór form przejawów obywatelstwa i patriotyzmu, bez przyklejania łatek).
patriota "antymarszowy"
patriota "antymarszowy" 09.10.2016, 01:42
Komentarz do ... komentarza nr 11
"skoro tyle pomyj wylewasz Pan na zwykłych ludzi, którzy swój czas i pieniądze, nie oczekując nagród przeznaczyli na odrobinę uwagi dla pamięci o ludziach, którzy zginęłi za Ojczyznę z bronią w ręku, wierni żołnierskiej przysiędze."
A czy Pan Piotr to potrafi czytać ze zrozumieniem ? To jak widać dość niespotykana dzisiaj umiejętność, bo ja jakoś "pomyj" w swojej wypowiedzi nie zauważam. Nie znosiłem jednak jako uczeń i dzisiaj, jako rodzic, prób uczenia mnie i tym bardziej dzisiaj MOICH DZIECI patriotyzmu "na siłę" metodami odstręczającymi i to często przez osoby, które w "bardzo różny sposób" pojmowały ten patriotyzm przez lata.
Nie wiem do czego Pan Piotr nawiązuje łącząc opisany marsz ze zbrojnym podziemiem antykomunistycznym (dokładałem się akutrat i ja do płyty upamiętniających "wykletych"), AK (kilka osób z rodziny w niej walczyło) czy innymi formami oporu ( szczęśliwie nikt nie zdecydował się zostać w rodzinie TW) ? Coś się komuś mocno plącze - z wiekiem tak bywa... , a że wypowiedź moja była- co wyraża komentarz, dla niektórych zbyt długa, aby końcżąc czytać nie zapomnieli początku - no cóż ... nabyć koniecznie lecytyn.
Żołnierze walczący w obronie (raczej poprawnie w rejonie) Tomaszowa byli zwykłymi chłopakami z kresowych wiosek wcielonych do armii w organizowanym na szybko poborze. Niewielu dane było popisać się bohaterstwem i heroizmem na miarę tych z Westerplatte, Oksywia, Helu - choć wielu poległo. Dowodzący nimi oficer, gdyby nie fakt, że w dość nierozsądnie ukierunkowanym odwrocie poległ na ulicach naszego miasta, zapewne zniknąłby z kart historii, albo co najwyżej istniał na nich, jako jeden z wielu zawodowych oficerów sztabowych. Z pewnością wszyscy polegli żołnierze września i całego okresu wojny warci są naszej pamięci, ale nieustanne "kreowanie" bohaterów dla nadania kolejnego "imienia" bywa już mocno męczace. Zrównywanie "ofiar" wojny z "bohaterami" czasów wojny i walk o niezawisłość - tym bardziej (dokładanie list "nowych poległych" oprotestowali nawet Ci, którzy wojnę przeżyli).
Dzisiejszy patriotyzm to raczej nauka i praca, a nie ciągłe "marsze".
piotr bayonne
piotr bayonne 18.10.2016, 03:21
Powtarzam dalej - mówienie o "przedstawicielach skrajnej prawicy" to pomyje ! Mówienie w kontekście "chcących zaistnieć politycznie, nudzących się ludzi w dzień przeznaczony dla rodziny" jest manipulacją ... Szanowny Pan ma kłopoty z wiedzą - ta "skrajna prawica" czyli ludzie z kręgów narodowych działali na rzecz wolności kraju przede wszystkim przeciwko III Rzeszy co można łatwo stwierdzić mając na względzie chociażby poznańskie organizacje wywiadowcze pracujące na rzecz AK itd itp .. i to należy rozumieć jako odpowiedź na jedne z pomyj wylewane na uczestników marszu. Dał Szanowny Pan swoje pieniądze na tablicę "Wyklętych" w Tomaszowie ... tablica ta poświęcona jest żołnierzom Narodowych Sił Zbrojnych ... dziwne, że organizacja praktycznie nie prowadząca w Tomaszowie działalności została upamiętniona na wymienionej tablicy ... nie ma natomiast śladów upamiętnienia KWP Stanisława Sojczyńskiego ps. „Warszyc” i jego KWP na ulicach miasta ... wspomniana tablica nie wymienia wszystkich organizacji związanych z Tomaszowem ... jest tylko nieśmiałą próba "wykazania" się ... w razie czego uniwersalna jej forma zapewni wymianę treści ... szybko i łatwo ... to tyle co do zarzutów stawianych pod adresem uczestników marszu na które można próbować odpowiedzieć ... inne wynurzenia Szanownego Pana ... "Wygląda na to, że uczestniczenie albo brak uczestnictwa w kolejnym marszu lub innej "kuczci" jest najlepszą formą oceny czyjegoś patriotyzmu" ... uczniowie szkoły mają swojego patrona ... i co roku o tym patronie dowiadują się nowe roczniki młodzieży ... czy skromny marsz pamięci na który poprzednia dyrekcja Liceum wysyłała wyznaczoną D E L E G A C J Ę uczniów jest czymś na siłę ? To Pan usiłuję wmówić mnie jakieś zapędy na przymus i indoktrynację ... rozumiem, że przejawia Pan model edukacji bez stresu ... jakoś nie przyniosła ona dobrych efektów co widać naokoło ... jestem sam pedagogiem i zawsze z grona młodych jest możliwe wyselekcjonować osoby, które chętnie na taki marsz pójdą albo też nie będą się złościć za "stracony" czas wolny ... edukacja trwa nie tylko w szkole ... bo edukacja jest potrzebna nie tylko w domu ale też ... a właściwie przede wszystkim jako podstawa życia społcznego i aktywności we własnym środowisku miasta czy osiedla ...o nie życzeniu sobie uczenia patriotyzmu na siłą zwłaszcza przez ludzi które w "bardzo różny sposób" pojmowały ten patriotyzm przez lata ... ja nie patrzę na politykę ... mimo irytacji postawami włodarzy miasta w odniesieniu do tematyki obrony Tomaszowa w 1939 roku ... w odniesieniu do bitwy wymienionej na Grobie Nieznanego Żołnierza ... w odniesieniu do bohaterstwa przynoszącego uniemożliwienie zdobycia Warszawy 10 września co by było faktem gdyby nie obrona Tomaszowa ... i to nie "nierozsądnie ukierunkowany odwrót" tylko spełnianie rozkazów dowództwa do tego szatańska przebiegłość niemieckiej doktryny wojennej, która właśnie w Tomaszowie uruchomiła taktyczną dywersję V Kolumny ...o lecytynach więc nie rozmawiajmy bo to poziom prymitywnego agitatorstwa ... a to "bardzo różne" pojmowanie patriotyzmu przez lata ... pewnie pisze Pan o uczestnictwie w marszu obecnego Prezydenta Miasta kiedy walczył o głosy obywateli ... o zwalczaniu społecznika, finansującego upamiętnianie poległych żołnierzy września samemu, bez oglądania się na instytucje i urzędników ... o stawianiu Pomników "na pokaz", o świętowaniu rocznic przy okazji i w hurcie - od razu trzy ! to w tym wypadku rzeczywiści ma Pan rację ... ale jeśli Pańskie zarzuty kieruje Pan do uczestników marszu to może wykaże się Pan społeczną troską i ujawni Pan swoje wątpliwości publicznie ... inaczej są to zwykłe kalumnie i jednak ... powtarzam pomyje ! ... ale skoro tak łatwo się pisze ... cóż ... może trochę więcej pokory Szanowny Panie ... chętnie przeczytam konkrety odnośnie zarzutów ... a o poruszonym zagadnieniu pokuty chętnie się dowiem .. od Pana .
patriota "antymarszowy"
patriota "antymarszowy" 30.09.2016, 12:58
Wygląda na to, że uczestniczenie albo brak uczestnictwa w kolejnym marszu lub innej "kuczci" jest najlepszą formą oceny czyjegoś patriotyzmu ... . Nieustające przejawy takiego podejścia do kwestii znaczenia tego, istotnego z całą pewnością, zagadnienia dotyczącego postawy każdego Polaka wobec poczucia tożsamości narodowej kreowane jest przez mocno upolitycznione media i władze (polityczne z samej natury). Edukacja patriotyczna (wobec barku zainteresowania takimi ciągłymi lub tylko cyklicznymi marszami, apelami, akademiami, itp.i ze strony ogółu obywateli - w szczególności mieszkańców takiego miasteczka, jak nasz Tomaszów) zazwyczaj "zwalana" jest na ... szkoły. Władze robią to zwykle "nakazowo", bo polecenia odgórnego z "urzędu" raczej nie z ignoruje żaden dyrektor, dzięki czemu jest na takich "obchodach" jeszcze ktoś oprócz samych organizatorów.Zapomina się wtedy zazwyczaj, że podstawowa funkcją szkoły jest uczyć jeszcze paru innych rzeczy (może jakiejś matematyki, fizyki, języka narodowego, jakiś języków obcych itp.), na które przy masie "uczestnictw" czasu brakuje ogromnie przy okrojonym już bardzo czasie nauczania (głównie z powodów ekonomicznych, ale i odgórnej bezmyślności decydentów). Dołóżmy do tychże strat czasowych czasu pracy szkoły imprezy sportowe, festyny, akcje, woluntariaty w czasie "edukacyjnym" - wszystkie "kształtujące postawę" taką czy owaką !!!. W efekcie drastycznie ubywa rzeczywistego czasu na prawdziwą edukację szkolną, czego konsekwencją jest finalne uzupełnianie braków wiedzy młodego pokolenia przez rodziców w formie ... korepetycji. Prawdziwy patriotyzm obywatela kształtowany był moim zdaniem od zawsze przez rodzinny dom podobnie, jak wiara i zaangażowanie w życie wspólnoty religijnej czy społecznej. Niestety nikt nie pyta się rodziców czy życzą sobie, aby dziecko zamiast na lekcji matematyki czy nawet w-f uczestniczyło w kolejnym marszu czy innej demonstracji "postawy patriotycznej" często nudnej do granic możliwości i serwowanej latoroślom na siłę w stylu niegdysiejszego pochodu 1-majowego czy obchodów rocznicy rewolucji. Świat się zmienia w szybkim tempie - decydenci i organizatorzy "akcji" tkwią w metodach "sprawdzonych" . W imię patriotyzmu i wychowania !!!
A co do opisywanych obchodów "marszowych" - osobiście jako rodzic nie życzyłbym sobie udziału własnego dziecka w marszu wespół - zespół z przedstawicielami skrajnej prawicy nakręcanej przez chcących zaistnieć politycznie, nudzących się ludzi w dzień przeznaczony dla rodziny (nawet handel ma być w takie dni ograniczany). Nie dziwi w tym kontekście brak w marszu przedstawicieli obecnie "panujących nam" władz politycznych miasta.Jeśli niektórym brakuje marszów pokutnych - polecam pielgrzymki, no chyba, że przekonania odmienne.
Zaznaczam wyraźni, że nie jestem zarazem przeciwnikiem mniej transparentnych i bardziej sensownych form czczenia pamięci naszych bohaterów czasów wojny. Niektórym należy stawiać pomniki nawet jeśli nie byli pułkownikami, albo co gorsza ... przeżyli. Dla młodych najlepszą lekcją bywa często spotkanie z tymi ostatnimi, którzy jeszcze tamte czasy pamiętają, jak np. łączniczka zbrojnego podziemia (vide niedawne spotkanie w MDK-u). To akurat bywa żywa lekcja historii.
piotr bayonne
piotr bayonne 07.10.2016, 21:56
Aleś się Pan wysilił ... co świadczy o złości i bezsilności skoro tyle pomyj wylewasz Pan na zwykłych ludzi, którzy swój czas i pieniądze, nie oczekując nagród przeznaczyli na odrobinę uwagi dla pamięci o ludziach, którzy zginęłi za Ojczyznę z bronią w ręku, wierni żołnierskiej przysiędze. Takie osczerstwa i prymitywne popisywanie się pseudoargumentami jest haniebne. Poczytaj sobie Pan o tych "nacjonalistach" i "faszystach" z AK , Narodowych Sił Zbrojnych ginących w egzekucjach, więzieniach i pod nożami gilotyn w szwabskich więzieniach i w radzieckich katowniach i łagrach jako zbrodniarze za występowanie przeciwko "niemieckiemu dziełu odbudowy na wschodzie" oraz za "sprzeciw wobec władzy radzieckiej" . Szcekanie NIC nie kosztuje, a zrobienie czegoś - wymaga wysiłku i wiedzy. Mam nadzieję,ze o Panu nie usłyszę więcej - Pana opinie dyskwalifikują Pana z uczestnictwa w debacie publicznej !
Seba
Seba 28.09.2016, 21:25
Nacjonalizm jest zły z natury... Trzeba mieć w sercu to coś :)
Najpiękniejszy
Najpiękniejszy 28.09.2016, 19:17
i najbardziej wymowny jest ten drewniany krzyż w miejscu śmierci bohaterskich obrońców Tomaszowa. Postawiony przez obywateli miasta na przekór politykierom z Rady Miasta którzy powinni wstydzić się swojej służalczości względem kacyka z Żoliborza. Mam nadzieję że żadna pisowska swołocz nie podniesie na ten krzyż ręki. Bo jeśli on zniknie to wszyscy będą wiedzieli kto go usunął.
piotr bayonne
piotr bayonne 07.10.2016, 22:01
Na razie poprzedni krzyż zlikwidowali ci sami ludzie, co zwalczali jego fundatora od lat. Więc mieszanie do tego "pisowskiej swołoczy" jest bezpodstawne. poprzednia władza nie zrobiła NIC tak samo jak obecna. Dlatego są ludzie którzy władze wyręczają ... i odpowiednie urzędy również !
Cześć i chwała bohaterom
Cześć i chwała bohaterom 28.09.2016, 16:32
Teraz widać komu zależy, a kto dopiero przed wyborami sobie przypomni... Też świadczy o nas wszystkich kogo sobie wybieramy. Jedna osoba z Rady Miasta, kpiny. Takie rzeczy właśnie trzeba pamiętać zarówno temu jednemu jak i wszystkim pozostałym...
PiSowcy
PiSowcy 28.09.2016, 12:16
nie przyszli bo im wstyd za zagrywkę z nazwą ronda. Piszę "wstyd" ale i tak nie wierzę w takie odczucia u tego typu ludków jak zwitko i jego banda
Tomaszowiak
Tomaszowiak 28.09.2016, 07:13
Miał dojść PiS do władzy i walczyć o prawdę historyczną, a po wyborach wypadł Macierewicz z szafy i jest tylko Smoleńsk, a w takim Tomaszowie o prawdę historyczną zabiega opozycja. Dla uzupełnienia radnym, który był patrząc po zdjęciach był Radny Batorski, któremu trudno zarzucić brak zaangażowania, ale też ciekawe na ile mi starczy. Z klubu PiS nikogo... Za rok już jednak pewnie będą, gdyż będzie bliżej następnych wyborów...
Seba
Seba 28.09.2016, 05:02
Mnie smuci obecność obecność nacjonalistów na tych uroczystościach...
piotr bayonne
piotr bayonne 07.10.2016, 22:04
Panie Szanowny - a raczej towarzyszu ... jeśli nie potrafisz Pan mieć swoich poglądów to się nie wypisuj - popisuj. Mój wuj - nacjonalista endek zginał w Gusen w wieku 23 lat. Wiec nie popisuj się Pan głupotą i na zasadzie "nauczyć gówniarza ... "
02.10.2016, 02:07
Poważnie nie miałeś historii w szkole, czy nie uczą już w gimnazjum co znaczy nacjonalizm, faszyzm, nazizm, patriotyzm, czym te pojęcia się od siebie różnią?
Mnie
Mnie 30.09.2016, 01:18
bardziej tajnych współpracowników SB. Może to jest prawdziwy powód nieobecności wielu osób na tej imprezie.
piotr bayonne
piotr bayonne 07.10.2016, 21:59
Może trochę szczegółów personalnych Szanowny Panie ? Bo narusza Pan normy współżycia społecznego i rzuca Pan oskarżenia bezpodstawne. To tylko PLUCIE ... pewnie NIC innego Pan nie potrafi !
Proszę
Proszę 19.10.2016, 00:21
się nie unosić. Polecam Panu publikację pt. „Niedziela bez Teleranka. Piotrków Trybunalski – Tomaszów Mazowiecki w okresie stanu wojennego 1981-1983”, która stanowi zbiór artykułów autorstwa historyków i archiwistów. W swej treści odzwierciedla ona zarówno polityczne, jak i gospodarcze i społeczne aspekty powziętego tematu. W gronie autorów znaleźli się dr hab. Dariusz Magier (AP w Lublinie, Oddział w Radzyniu Podlaskim), mgr Krzysztof Łapiński (AP w Piotrkowie Tryb.), mgr Jacek Łukasik (AP w Piotrkowie Tryb.), ks. prof. UKSW dr hab. Waldemar Gliński (UKSW), dr Sebastian Pilarski (IPN Oddział w Łodzi), dr Andrzej Wróbel (AP w Piotrkowie Tryb., Oddział w Tomaszowie Maz.), mgr Michał Ordak (AP w Piotrkowie Tryb., Oddział w Tomaszowie Maz.) oraz mgr Maciej Hubka (AP w Piotrkowie Tryb., Oddział w Tomaszowie Maz.). Redaktorami książki są dr Andrzej Wróbel i mgr Maciej Hubka. Do nabycia również w Tomaszowskim Archiwum, tam Pan znajdzie interesujące nazwiska.
Nacjonalista
Nacjonalista 28.09.2016, 07:46
Pozytywny nacjonalizm nie jest zły. Tylko trzeba mieć coś w głowie i rozróżniać dobro od zła.

Pozostałe