Tragiczny wypadek na ulicy Majowej

  • 04.04.2016, 16:32
  • Mariusz Strzępek
Tragiczny wypadek na ulicy Majowej
1 kwietnia na skrzyżowaniu Nowowiejskiej i Majowej doszło do tragicznego wypadku drogowego. Jak wynika ze wstępnych ustaleń kierujący toyotą 28 letni mieszkaniec powiatu tomaszowskiego, potrącił przechodzącą przez jezdnię w miejscu do tego wyznaczonym 70 letnią kobietę. Piesza pomimo udzielonej pomocy medycznej zmarła. Kierujący pojazdem był trzeźwy. Okoliczności tego wypadku drogowego wyjaśniają policjanci z Tomaszowa

Mariusz Strzępek
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (36)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Henio z Tomaszowa
Henio z Tomaszowa 06.04.2016, 21:11
Zawsze bałem się tej ulicy, jako kierowca i jako pieszy. Droga zbyt zachęca do prędkości, a piesi nie mają możliwości bezpiecznie przejść (jedynie bezpiecznie jest przy samym rondzie).
Tom
Tom 06.04.2016, 14:23
Prawda jest taka, że chłopak ponosi winę za wypadek w świetle prawa, bo potrącił pieszą na pasach, a ta druga prawda to to, że tego dnia pogoda była paskudna, ślisko, słaba widoczność, a kobietka cała na szaro... Szkoda obydwu żyć. Przestańcie ich szkalować.
06.04.2016, 03:20
Mnie nie chodziło o treść, ale o znaki interpunkcyjne, dzięki którym wypowiedź czyta się łatwiej. Ta pierwsza była "kosmiczna".
Artur
Artur 05.04.2016, 20:46
Znał ktoś tą kobietę, bądź wie gdzie ona mieszkała?
x
x 05.04.2016, 15:31
Pieszy nie jest świętą krową i przed wejściem na pasy powinien rozejrzeć się. Tak mów kodeks drogowy.
multi99
multi99 06.04.2016, 17:45
Pomimo że mam pierwszenstwo na przejściu i przed nim to dzisiaj stałem ponad 13 minut z zegarkiem w reku aby przejść przez ulice na przejściu koło sklepu BALDIK przy ul, ZAWADZKIEJ nikt sie nie zatrzymał i machałem ręką ze chcę przejśc !!!!! Burakom się śpieszy przecież oni jadą w korku .... za coś takiego zabierałbym prawo jazdy i wysyłał na ponowny kurs !!!!!
@
@ 04.04.2016, 22:29
Czy nikt się nie zastanowi, że przyczyną korków, potrąceń i innych zdarzeń drogowych są coraz więcej zamykanych ulic. Przez tak zwane objazdy dróg zamkniętych tworzą się ogromne korki i brak możliwości normalnego przejazdu przez miasto. W wcześniejszych latach tak dużej ilości kolizji, potrąceń i wielkich korków nie było bo. Nikt wtedy nie pomyślał żeby zamknąć większość ulic i rozkopać pozostałe. Oddawanie ulic po zakończonym remoncie lub budowie trwa miesiącami. Wykonano tak zwaną obwodnicę od ul. Milenijnej do ul. Dworcowej, ale nikt nie myślał, żeby zbudować rondo na ul. Warszawskiej i ul. Chopina. Ta tak zwana obwodnica usprawniła by przejazd przez miasto.
Racjonalistka1070
Racjonalistka1070 04.04.2016, 21:47
Proponuję wam wszystkim ogarnąć się. Nikt oprócz tych osób nie wie DOKŁADNIE co się zadziało. Prawda jest taka, że takie wypadki się zdarzają - nic na to nie poradzimy. Nie wyeliminujemy ze świata całego zła jakie na nim jest.
04.04.2016, 22:24
ale co się mogło stać? Najprawdopodobniej staruszka weszła na pasy, a tamten nie dostosował prędkości do warunków jazdy, albo po prostu myślał że zdąży. Sorry ale zachowania się przy dojeżdżaniu do pasów uczą na naukach jazdy. Widzimy przejście kilkadziesiąt metrów przed to obserwujemy otoczenie i trzeba dostosować prędkość do panujących warunków. Dochodzi osoba do pasów to po prostu zatrzymujemy się i przepuszczamy a nie na wariata.
4
4 04.04.2016, 23:43
dzisiaj jechałem 50 po miescie bo tak jezdze czasami wolniej, tu nie chodzi o to, że przykładny obywatel, że nie cisnę pedału..nie mam potrzeby zasuwać przez miasto i tyle. poza tym jak wiadomo w tomaszowie pełno dziur a ja mam sportowe twarde zawieszenie i czuje każdą dziurę.. więc jadę sobie 40 a jak coś za mną jedzie to 50. czasami 52 :P dzisiaj sobie jadę antoniego w stronę pedetu, dojeżdżam do starostwa i zza zielonego kiosku na pasy wchodzi wielmożna pani na pasy.. po prostu wchodzi, nie spojrzała się w moją strone czy co jedzie czy nie.. nawet miała o kilka stopni odchyloną głowę w prawo także nawet twarzy zabardzo nie widziałem, ale w połowie drogi zerknęła.. ale na telefon. powiem tyle.. pierwszeńśtwo na pasach pieszy ma, ale najpierw ma obowiązek się rozejrzeć czy nic nie jedzie, dopiero potem wkracza na przejście. a to co zrobiła ta pani to po prostu wtargnięcie i to do tego z głupotą. gdybym jechał trochę wczesniej, no 3-4 sekundy to po protu pani by pocałowała się z moją maską, pewnie by coś złamała, kamera w moim aucie uchwyciłaby moment wtargnięcia na pasy, pani dostałaby mandat, leżałaby w szpitalu ze złamana jakas koscia i siniakami, a ja miałbym uszkodzoną maskę i całusa na niej :) oczywiście pani musiałaby pokryć koszty naprawy, co by mnie akurat cieszyło bo mam malutkie ogniska rdzy na masce a nie opłaca mi sie jej lakierować :) róbcie tak dalej, wy dostaniecie mandat, pocałujecie sie z moja brudną maską, wygniecie maskę swoją twarzą, tyłkiem albo nogą, dostaniecie mandat i wylądujecie w szpitalu. a ja dostanę zwrot za naprawę auta, możliwe nawet, że odszkodowanie za uraz psychiczny i ze względu na przesłuchania policji bede mial wolny płatny dzień od pracy :)
ale jesli chodzi o to zdarzenie to faktycznie nie wiadomo jak bylo i czyja wina, ja dzisiaj tez mialem sytuacje gdy starsza babka sie nie rozejrzala tylko podeszla do przejscia ja noga z gazu bo mowie bedzie przechodzic, ale sie zatrzymala i patrzy przed siebie mowie e nie bedzie, bylem juz 5 metrow od pasow wiec to kwestie 2 sekund zanim ją minę.. ledwo mijam babkę a ona daje kroka..
Kierowca.tm
Kierowca.tm 04.04.2016, 20:49
Sluchajcie co chce wam przekazac!!! Wina jest tylko i wylacznie kierowcy... teren zabudowany, przejscie dla pieszych do tego szkola w poblizu... jakby nie patrzec jest to dosyc ruchliwe miejsce... nie mowie ze ja jezdze idealnie ale chodz odrobine wyobrazni nalezalo by miec... za bledy trzeba zaplacić!!!
karolina
karolina 04.04.2016, 20:26
Ludzie co wy piszecie zastanówcie chociaż przez chwilę co wy mówicie nie znacie chociaż odrobiny prawdy a się udzielacie. Znam tego chłopaka i nawet nie wiecie co on teraz przeżywa co czuje nikomu nie życzę aby kogoś to spotkało. Jest to jedna wielka tragedia dla rodziny tej Pani jak i tego chłopaka.A piszecie to tak jak by to zrobił specjalnie okażcie chociaż odrobinę wyrozumiałości.
czyzyk
czyzyk 04.04.2016, 20:20
Przyjeżdżam tam często i uważam ze powinny być tam takie światła jak obok ZUS
04.04.2016, 22:32
Po co? Rondo jest oki, ale ci jeżdżą rozsądnie wypadku nie spowoduję. Zrozum że gdyby 3/4 kierowców dostosowało się do przepisów jazdy po mieście, byłoby o połowę mniej wypadku, ale 50km to za mało, trzeba zapierdzielać 70-80, by oszczędzić minutę, dwie. Szkoda tylko młodego chłopaka bo dostał po zadzie, a jeszcze czeka go proces.
Wila
Wila 04.04.2016, 19:50
Ludzie ogarnijcie się zginęła kobieta, babcia i matka a wy takie głupoty piszecie.:/
04.04.2016, 20:15
Pisza, bo jeżdża tak samo jak ten chłopak. Winny jak zwykle pieszy idący 2 km na godzinę, albo kilometr, a nie kierowca jadący 70-80 po mieście
4u18y32890u
4u18y32890u 04.04.2016, 20:51
hehe no tak bo kolega widze wie jak kto jezdzi :)
04.04.2016, 22:20
Wiem jak jeżdżą, bo widzę codziennie stojąc na przejściu musi się pięć razy zastanowić czy przejść czy też nie. Na rondzie to już w ogóle jakaś parodia. Pierwsza parodia to zjazd z ronda na Nowowiejska i przejście dla pieszych trzy metry od skrzyżowania. Auta zjeżdzające prosto w pieszych. Druga parodia to postój taksówek i przejście. Tam już w ogóle nie patrza, tylko zapierdzialają byle szybciej na rondo.
4124
4124 04.04.2016, 23:32
a tutaj sie zgodzę, zjazdy z ronda wprost na przejście albo na przejazd rowerowy to głupota. czasami człowiek zanim zakręci to już wjeżdża na przejście, jak ktoś nie zauważy i ktoś będzie na przejściu to potrącenie murowane. swoją drogą te przejazdy dla rowerzystów też są głupotą... kto wymyślił by rowerzysta mógł przejechać przez przejazd dla rowerów przez ulicę nie zwracając uwagi czy coś jedzie czy nie? bo on ma tam pierwszeństwo i koniec. jedzie rowwer to sie trzeba zatrzymać.. wjedziesz w rower twoja wina. przejdzie rowerzysta przez przejście dla pieszych to rowerzysty wina bo nie może przejeżdżać tylko przeprowadziić. a czym sie w takm razie różni przejazd od przejścia skoro często są obok siebie namalowane? poza oczywiście nazewnictwem... przejście to przejcie, podjeżdża rowerzysta szanowny do przejścia, zsiada i przeprowadza rower. dla mnie to może powolutku przejechać lekko z boku jak ludzie przechodzą nikomu to nie wadzi przecież jak sie rowerzyście zejść nie chce bo wiadomo.. łatwiej przejechać. ale te przejazdy obok przejść i to 3 metry od zjazdu z ronda to debilizm.
tak
tak 04.04.2016, 18:51
jechałem trzeci za nim, padało a przechodzień nie był na pasach tylko około 20 m za nimi .
Krystian
Krystian 04.04.2016, 18:40
Mógł się zapatrzeć, co niektórzy pieszy to czują się jak święte krowy, nawet się nie obejrzą czy nie zbliża się pojazd, tylko wejdzie Ci na drogę..
Mężczyzna i tak już musi się zmagać ze świadomością, że kogoś zabił..
Największy koszmar..
04.04.2016, 20:14
Pieszy ma pierwszeństwo na pasach i może sobie wchodzić. Nie miałeś na egzaminie? Poza tym jadać po 50 po mieście nie 80 pewnie zdązyłbyś z reakcją w takiej sytuacji :-) no ale przepisy są złe, a kierowcy fantastyczni, bo bo przecież "50 to za wolno".
1
1 05.04.2016, 00:02
pieszy po podejściu do przejścia dla pieszych rozgląda się w lewo, w prawo a następnie ponownie w lewo, po upewnieniu się, że z żadnej ze stron nie nadjeżdża żaden pojazd, pieszy może wkroczyć na przejście dla pieszych i sprawnie je opuścić nie zatrzymując się i nie zwalniając kroku.
Pieszy który nie rozglądając się bo twierdzi, że i tak ma pierwszeństwo i jak to ująłęś "może sobie wchodzić" i wchodzi sobie na przejście to już się nazywa wtargnięcie i często kończy się wtargnięciem na jednię na przejściu pod same koła. policja łatwo może stwierdzić, czy ktoś wtargnął na jezdnię czy kierowca jechał za szybko i nie wyhamował.
na zdjęciu widać, że wgniecenie jest z przodu a nie z boku pojazdu więc sugeruje to, że kierowca jechał z większą niż dopuszczalna prędkość w tym rejonie oraz nie dostosował prędkości i umiejętności do warunków panujących na drodze, gdy kobieta weszła na pasy kierowca na mokrej nawierzchni nie zdążył wyhamować i uderzył pieszą przednią, prawą stroną auta. to tylko sugestia bo nie wiadomo z której strony jechał pojazd i z której strony na którą przechodziła przez przejście piesza. równie dobrze mógł jechać w drugą stronę i sięgając coś pod siedzeniem nie zauważył kobiety na przejściu, próbując ominąć uderzył prawą przednią częścią pojazdu. wiemy napewno, że kobieta miała 70 lat jeśli wierzyć artykułowi więc wydaje mi się, że raczej nie wbiegła na pasy ale gdybanie i śledztwo zostawmy osobom które się zajmują takimi rzeczami.
x
x 04.04.2016, 18:51
tak tylko ona była już 3/4 drogi na pasach
psikuta
psikuta 04.04.2016, 18:29
oceniacie kierowce a ciekaw jestem jak zachowala sie piesza nie raz mialem sytuacje ze ludzie nie patrzac czy cos nadjezdza wchodza na przejscie
04.04.2016, 20:13
Ludzie wymuszają przejście, bo idzie taka matka z dzieckiem i żaden pseudo - kierowca się nie zatrzyma. Nie raz miałem takie sytuacje że spaceruje z synem na pasach, a za plecami śmiga mi auto :/ Kultury trochę i rozsądku, a nie kuźwa pedał gazu. Ile taki łoś oszczędza czasu? 30 sekund; 40 sekund w trakcie całej trasy po mieście. Myślę że Pan Kierowca nie zatrzymał sie przed pasami tylko myślał że zdąży przed staruszką.
♥
04.04.2016, 21:50
70 lat to staruszka? Zobacz moją 73-letnią sąsiadkę. Niejeden facet po 50 za nią się obejrzy. Fryzura zrobiona, sylwetka wyprostowana, delikatny makijaż, dżinsy, sportowa skórzana kurtka, botki na obcasie i jak nazwać taką osobę staruszką?
1
1 04.04.2016, 21:07
widuje czesto takie sytuacje ale ja nie zawsze jestem w stanie zatrzymac sie, bowiem gydybm za kazdym razem sie zatrzymywal i przepuszczal pieszych i inni robili by to samo to kazdy jechalby przez miassto nie 20 min tylko 1.5 godziny. jedzie sznurek aut, ktos stoi przed przejsciem to ktorys sie w koncu zatrzymuje, proste i logiczne, ja czesto po pracy jade w malym korku i wysadzam kolege w okolicach hotelu mazowieckiego, czekam do najlepszego momentu zeby go wysadzic kiedy jest czerwone a przede mna korek to po prostu sie zatrzymuje i kolega wysiada, w tedy przede mna robi sie pare metrowa luka i nie wazne ze nadal pali sie czerwone auta przede mna jada 1 km/h albo stoją. przede mna jest luka wiec ze ja nie jade te pare metrow bo przez 5 sek kogos wysadzam to za mna trąbi jakis głab. i po co? ja zazwyczaj w takiej sytuacji odtrąbiam i sie usmiecham bo dla mnie to jest zabawne :) tylko nie rozumiem po co ktos popędza z tyłu i sie bulwersuje tam za mną skoro przed nami i tak korek :P to znaczy ze mamy byc scisnieci co do milimetra i nikt nie ma prawa nic zrobic wysadzic kogos przy okazji albo nie wiem, silnik zgasic czy cos? otoz nie drodzy kierowcy bombowcy, polska wolny kraj a ja polak wolny człowiek i bede robił to co będę chciał jedynie by nie wadząc nikomu i żadne trąbienie czy chrząkanie mruganie swiatlami machanie łapami czy dziamganie pod nosem mnie nie ruszy, jedynie rozśmieszy. wy zatrąbicie ja odtrąbie, wy mrugniecie swiatlami ja odmrugnę, machniecie ja odmacham i wszyscy beda happy :) no moze nie wszyscy :) pomachamy poswiecimy sobie nawzajem, ja dojadę do domu w lepszym humorze i bede mial o czym pogadac przy piwie wieczorem z kolegami dla poprawienia nastrojów a wy dojedziecie poddenerwowani i pytam z ciekawości po co robicie sobie na złość? i jeszcze jedno pytanie.. ale retoryczne.. dlaczego zawsze są takie sytuacje jak mam dobry humor zazwyczaj? a jak mam zły to nikt mi go nie chce na siłę poprawić? wtedy kazdy grzecznie czeka na swoja kolej, nikt nie miga swiatlami nie macha rekoma ze ktos mi wysiada z auta ze nie jade te 3 metry dalej do nastepnego auta. bezsens :)
04.04.2016, 22:28
Ty się dobrze czujesz, bo co piszesz to jakieś kuźwa kosmiczne jest :D ? Chyba powinieneś wybrać się do lekarza :D
1
1 04.04.2016, 23:49
kosmiczne? a twoim zdaniem popędzanie kogoś kto (powtarzam) stoi w korku nie jest komiczne? dla niektórych to jest śmieszne, dla mnie zabawne już się zrobiło więc po prostu mam z tego bekę, powiedz. po co mam się denerwować takimi rzeczami? korek, światła przede mną ruszyło się na 3 metry i stoją ludzie dalej a przy okazji korka kolega wysiada, a z tyłu już sie kotłują, że jakim prawem ja kogoś wysadzam a nie jadę centymetr w centymetr za drugim autem? :) przecież to trzeba mieć nieźle zagotowane zwoje po robocie czy coś, że ktoś takie rzeczy robi :P nie uważasz też, że dawanie wszystkim dookoła znać, że jest sie wk.. różnymi gestykulacjami raczej świadczy to o tej osobie? co innego jak ktoś kogoś zdenerwuje w rozmowie i sie podniesie na kogoś głos czy coś a co innego jak sie stoi w korku w samochodzie.
1
1 04.04.2016, 21:35
o widze zaczyna sie minusowanie :D wiedzialem :P to na bank te dziamgające japska za mną co sie kotłują jak nie podjezdzam dalej :D hehehehehe chyba sobie sprawię kamerkę tylnią i bede nagrywał jak dziamgają xD
Ols
Ols 04.04.2016, 17:31
Xxx brawo za wypowiedź na podstawie wyłącznie przeczytanych kilku zdań na portalu.
xXx
xXx 04.04.2016, 17:25
Kozak pewnie chciał udowodnić jaki z niego mocarz i jego przepisy ruchu drogowego nie dotyczą .
drzewo
drzewo 04.04.2016, 19:04
ta jasne wina teraz jego chodzą ku*** jak chcą
xXx
xXx 04.04.2016, 19:37
Jasne 70 letnia staruszka wbiegła mu pod koła . o jak mi szkoda dupka .
drzewo
drzewo 04.04.2016, 21:03
ciekawe jak ty byś się czuł w jego sytuacji , może kiedyś nadejdzie ta chwila

Pozostałe