nie pamiętasz hasła?
Dziś są imieniny: Marleny, Seweryna, Odylii
×

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies

Pliki cookies ułatwiają korzystanie z naszych serwisów. Używamy ich w celach reklamowych i statystycznych a także po to, by dostosować nasze witryny dla indywidualnych potrzeb naszych czytelników i użytkowników. Plików cookie mogą też używać nasi partnerzy, reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy multimediów. Może zmienić ustawiania dotyczące plików cookies na Twojej przeglądarce. Korzystanie z serwisów bez dokonania zmiany oznacza, że pliki COOKIES będą zapisywane w pamięci twojego komputera lub innego urządzenie, z którego korzystasz do przeglądania witryn internetowych. Więcej informacji na temat cookies znajdziesz w naszej polityce prywatności.

Czy karmienie piersią może wrzucić kobietę w otchłań negatywnych myśli? Kilka słów o d-mer…

dodano: 2017-09-15 09:35:07, ostatnia aktualizacja: 2017-09-16 16:32:26
autor: Natalia Bieniek

Karmienie piersią z reguły wywołuje w nas- mamach piękne odczucia. Wzajemne spojrzenia pełne miłości, ciepły dotyk, nierozerwalna bliskość- czy może być coś piękniejszego? Okazuje się, że nie zawsze doświadcza się tego w ten sposób. I nie chodzi tu o początki karmienia, kiedy to mama i dziecko uczą się siebie nawzajem, a brodawki próbują przystosować się do nowej sytuacji. Tu chodzi o coś zupełnie innego… Mianowicie o negatywne, niekiedy wręcz traumatyczne przeżycie związane z karmieniem piersią – natłok negatywnych myśli przepełnionych ogromnym smutkiem i żalem.. Tu chodzi o D-MER, o którym tak niewiele się mówi…
 · 

   Punkt Zaopatrzenia Medycznego i Ortopedycznego przy ul. Słowackiego 4 zaprasza codziennie w godz. od 9.00 - 17.00 /sobota 9.00-13.00/. Realizujemy zlecenia finansowane przez NFZ     

 · 

   Punkt Zaopatrzenia Medycznego i Ortopedycznego przy ul. Słowackiego 4 zaprasza codziennie w godz. od 9.00 - 17.00 /sobota 9.00-13.00/. Realizujemy zlecenia finansowane przez NFZ     

 · 

   Punkt Zaopatrzenia Medycznego i Ortopedycznego przy ul. Słowackiego 4 zaprasza codziennie w godz. od 9.00 - 17.00 /sobota 9.00-13.00/. Realizujemy zlecenia finansowane przez NFZ     

 · 

   Punkt Zaopatrzenia Medycznego i Ortopedycznego przy ul. Słowackiego 4 zaprasza codziennie w godz. od 9.00 - 17.00 /sobota 9.00-13.00/. Realizujemy zlecenia finansowane przez NFZ     

 · 

   Punkt Zaopatrzenia Medycznego i Ortopedycznego przy ul. Słowackiego 4 zaprasza codziennie w godz. od 9.00 - 17.00 /sobota 9.00-13.00/. Realizujemy zlecenia finansowane przez NFZ     

 · 

   Punkt Zaopatrzenia Medycznego i Ortopedycznego przy ul. Słowackiego 4 zaprasza codziennie w godz. od 9.00 - 17.00 /sobota 9.00-13.00/. Realizujemy zlecenia finansowane przez NFZ     

 · 

   Punkt Zaopatrzenia Medycznego i Ortopedycznego przy ul. Słowackiego 4 zaprasza codziennie w godz. od 9.00 - 17.00 /sobota 9.00-13.00/. Realizujemy zlecenia finansowane przez NFZ     

 · 

   Punkt Zaopatrzenia Medycznego i Ortopedycznego przy ul. Słowackiego 4 zaprasza codziennie w godz. od 9.00 - 17.00 /sobota 9.00-13.00/. Realizujemy zlecenia finansowane przez NFZ     

Kilka słów o nazwie

 

D- mer, czyli Dysphoric Milk Ejection Reflex, można przetłumaczyć jako odruch dysforycznego wyrzutu/ wypływu mleka. Rozkładając ten termin na czynniki pierwsze mamy dwa człony:
D- dysforia – według słownika języka polskiego oznacza: przygnębienie, złe samopoczucie, depresję, niemożność odczuwania przyjemności,
MER – odruch wyrzutu/ wypływu mleka.

 

Czym dokładnie jest D- MER?

 

Jest to przypadłość, która może dotknąć mamy karmiące piersią. Na szczęście zdarza się bardzo rzadko… W Polsce prawie w ogóle się o tym nie mówi. Nawet nie można znaleźć na ten temat żadnej publikacji naukowej w języku polskim…

 

D- MER charakteryzuje się tzw. dysforią, czyli jak wyżej zostało wspomniane, złym samopoczuciem, przygnębieniem, negatywnymi emocjami pojawiającymi się tuż przed wypływem lub w trakcie wypływu pokarmu. Spadek nastroju trwa nie dłużej niż do kilku minut- zwykle od 30 sekund do 2 minut.

 

D-MER to nie to samo, co depresja poporodowa albo zaburzenia lękowe. Ta przypadłość związana jest tylko i wyłącznie z MER, czyli odruchem wypływu mleka.

 

Kobiety cierpiące na D-MER często opisują to, co czują i to, co „siedzi” im w głowie, ciele jako: ściskanie w żołądku, niepokój, smutek, strach, obawa, podenerwowanie, drażliwość, beznadziejność… Niektóre mamy porównują odczucia wywołane D-MER do stworów – dementorów, które opisywała J.K. Rowling w „Harrym Potterze”. To „coś” wysysa duszę, sprawia, że czuje się chłód i wpada w otchłań negatywnych myśli.

 

Ciekawostka: Autorka „Harrego Pottera” wymyśliła dementory w pewnym celu- miały być odzwierciedleniem jej depresji po śmierci mamy i rozstaniu z mężem.

 

 

Skąd się TO bierze?

 

Cały czas trwają badania nad określeniem mechanizmów związanych z D-MER. Znany jest mechanizm jego działania, ale nieznana jest przyczyna. Nie wiadomo, dlaczego jedna kobieta doświadcza D-MER, a inna nie. Przypuszcza się, że może to być kwestia indywidualnej wrażliwości na spadek dopaminy w organizmie, a ta przypadłość wiąże się właśnie z niewłaściwą aktywnością hormonu zwanego dopaminą. Dopamina jest neuroprzekaźnikiem wydzielanym w mózgu. Wywołuje szereg różnych reakcji fizjologicznych i wpływa na jakość funkcji psychicznych. Odpowiada m.in.za nastrój, w tym odczuwanie przyjemności. Dopamina hamuje hormon odpowiedzialny za produkcję mleka, czyli prolaktynę. Zatem, aby utrzymać produkcję mleka, poziom dopaminy musi na chwilę się zmniejszyć. W tym właśnie momencie (w momencie wypływu mleka lub tuż przed wypływem) matki z D-MER czują spadek nastroju, negatywne emocje. Poziom dopaminy na szczęście po chwili się stabilizuje, a dysforia u matki po kilkudziesięciu sekundach, kilku minutach znika.

 

Jak sama nazwa wskazuje, D-MER jest odruchem, czyli czymś, czego nie da się kontrolowaćMa podłoże hormonalne i fizjologiczne, a nie psychiczne. Nie jest psychologiczną odpowiedzią na karmienie piersią. Nie jest ani depresją poporodową, ani ogólną niechęcią do karmienia piersią. Rzadko się zdarza, aby mamy z D-MER twierdziły, że nie lubią karmienia piersią w ogóle. Z reguły kochają one karmić naturalnie swoje dzieci, nie lubią tylko tego krótkiego momentu przed lub w trakcie wypływu mleka. Poza właśnie tym chwilowym spadkiem nastroju w czasie karmienia piersią, odciągania pokarmu czy samoistnego wypływu mleka, mama czuje się dobrze pod względem i psychicznym, i fizycznym.

 

Kobiety nie cierpią na D-MER z powodu traumatycznych przeżyć. Negatywne wspomnienia z przeszłości mogą natomiast wracać u mam z tą przypadłością przy okazji emocji przeżywanych podczas karmienia piersią.

 

Jak zdiagnozować D-MER?

 

Diagnoza jest ważna, ale też trudna… Niewiele się o tym mówi, wielu lekarzy się na tym nie zna…  Ważne, aby wiedzieć, że nie każda matka, która doświadcza negatywnych emocji związanych z karmieniem piersią, cierpi na D-MER. Ta przypadłość nie stanowi zazwyczaj ważnego powodu, dla którego należałoby odstawić karmienie piersią. Nie powinna być tym bardziej wymówką do rezygnowania z podawania piersi.

 

Wyróżniamy trzy typy D-MER w zależności od okresu trwania i intensywności uczuć w skali od 1 do 10 (1- łagodne, 10- bardzo silne):

łagodny (ustępuje w ciągu 3 miesięcy, skala uczuć: 1-3),

– umiarkowany (czas trwania 3-9 miesięcy, skala uczuć: 4-6),

ciężki (raczej nie znika w ciągu roku karmienia piersią, matki często przy tym poziomie dysforii (7-10) odstawiają dzieci od piersi, w tym przypadku zaleca się leczenie farmakologiczne).

 

Bardzo często to, jak będzie wyglądać karmienie piersią u kobiety cierpiącej na D-MER, zależy właśnie od tego, jak intensywny jest spadek nastroju. Jedne będą wspominać ten moment jako chwilowy niepokój, u innych mogą pojawić się nawet myśli samobójcze i związane z samookaleczaniem się. D-MER może minąć po 3- miesiącach od narodzin dziecka, ale może też utrzymywać się przez cały okres karmienia piersią. Może pojawić się już przy pierwszym dziecku albo dopiero przy którymś z kolei. Wiele kobiet stwierdza, że lepiej sobie radziły z dysforią wraz z upływem czasu- dorastaniem dziecka.

 

Dodatkowo wyróżniamy trzy spectra D-MER, które grupują uczucia, emocje towarzyszące odruchowi wypływu mleka:

– spectrum przygnębienia: beznadzieja, smutek, pustka, lęk, zmęczenie, chęć ucieczki, ściskanie w żołądku,

– spectrum niepokoju: strach, rozpacz, panika, irytacja, frustracja,

– spectrum wzburzenia/ poruszenia: złość, wzburzenie, paranoja, agresja, niekiedy nawet myśli samobójcze.

 

Jak sobie pomóc?

 

Okazuje się, że najczęściej przy ciężkim D-MER matki decydują się na odstawienie dziecka od piersi. Przy łagodnym i umiarkowanym stadium jakoś sobie radzą. Na pewno, aby poczuć się lepiej można spróbować:

– zmienić styl życia, np. poprzez unikanie w dużych ilościach substancji pobudzających- zawierających kofeinę, a także unikanie tego, co nas stresuje,

– skorzystać z pomocy psychoterapeuty, jeśli emocje są na tyle trudne, że ciężko z nimi funkcjonować,

– zadbać o wsparcie bliskich,

– nie oceniać się w negatywny sposób, zrozumieć, że D-MER to odruch- coś, na co nie mamy wpływu,

– zrozumieć, że to nie z naszą psychiką jest coś nie tak; to kwestia fizjologiczna i hormonalna, a nie natury psychologicznej,

– podczas odczuwania negatywnych emocji intensywnie myśleć o czymś miłym, np. z przeszłości,

– wesprzeć się lekami przepisanymi przez lekarza w przypadku ciężkiego typu D-MER.

 

Moim zdaniem…

 

Trudno wyobrazić sobie to, co czuje matka cierpiąca na D-MER. Ja tak nie miałam, moje koleżanki też… Jeśli już coś mi w karmieniu piersią przeszkadzało, to początki, które wspominam jako czasami męczące (ciągłe karmienia, popękane brodawki). Dziś, z perspektywy czasu, uważam, że te chwile minęły szybciej niż mi się wydawało, a ja niepotrzebnie wpadałam w panikę. Potem karmienie piersią było tylko przyjemnością… Z D-MER zapewne jest inaczej… Czasami pojawiają się głosy, że karmienie piersią nie jest warte tego całego nieszczęścia, które czuje mama cierpiąca na tę przypadłość. Z tym się zgodzę… Mimo iż szczerze będę namawiać do karmienia naturalnego wszystkie niezdecydowane mamy, to w tym przypadku uważam, że kobieta sama musi ocenić czy da radę to wytrzymać, czy nie. A w zasadzie czy chce to wytrzymać, czy nie… Wydaje mi się, że nic na siłę. W końcu szczęśliwa mama, to szczęśliwe dziecko…

 

Powyższy artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i nie zastąpi porady lekarskiej.


 · 

   Punkt Zaopatrzenia Medycznego i Ortopedycznego przy ul. Słowackiego 4 zaprasza codziennie w godz. od 9.00 - 17.00 /sobota 9.00-13.00/. Realizujemy zlecenia finansowane przez NFZ     

 · 

   Punkt Zaopatrzenia Medycznego i Ortopedycznego przy ul. Słowackiego 4 zaprasza codziennie w godz. od 9.00 - 17.00 /sobota 9.00-13.00/. Realizujemy zlecenia finansowane przez NFZ     

 · 

   Punkt Zaopatrzenia Medycznego i Ortopedycznego przy ul. Słowackiego 4 zaprasza codziennie w godz. od 9.00 - 17.00 /sobota 9.00-13.00/. Realizujemy zlecenia finansowane przez NFZ     

 · 

   Punkt Zaopatrzenia Medycznego i Ortopedycznego przy ul. Słowackiego 4 zaprasza codziennie w godz. od 9.00 - 17.00 /sobota 9.00-13.00/. Realizujemy zlecenia finansowane przez NFZ     

 · 

   Punkt Zaopatrzenia Medycznego i Ortopedycznego przy ul. Słowackiego 4 zaprasza codziennie w godz. od 9.00 - 17.00 /sobota 9.00-13.00/. Realizujemy zlecenia finansowane przez NFZ     

 · 

   Punkt Zaopatrzenia Medycznego i Ortopedycznego przy ul. Słowackiego 4 zaprasza codziennie w godz. od 9.00 - 17.00 /sobota 9.00-13.00/. Realizujemy zlecenia finansowane przez NFZ     

 · 

   Punkt Zaopatrzenia Medycznego i Ortopedycznego przy ul. Słowackiego 4 zaprasza codziennie w godz. od 9.00 - 17.00 /sobota 9.00-13.00/. Realizujemy zlecenia finansowane przez NFZ     

 · 

   Punkt Zaopatrzenia Medycznego i Ortopedycznego przy ul. Słowackiego 4 zaprasza codziennie w godz. od 9.00 - 17.00 /sobota 9.00-13.00/. Realizujemy zlecenia finansowane przez NFZ     

Komentarze do tego artykułu są moderowane. Oznacza to, że Twoja opinia pojawi się na stronie po zaakceptowaniu jej przez moderatora. Nie zostanie zaakceptowana żadna wypowiedź zawierająca wulgaryzmy wypowiedziane wprost, skrótami lub wygwiazdkowane. Prosimy używać języka polskiego z zachowaniem zasad pisowni. Nie tolerujemy TaKiEgO StYlU PiSaNiA. Zamieszczanie kilku kolejnych wypowiedzi pod jednym tematem uważamy za „zaśmiecanie” strony. Redakcja nie bierze odpowiedzialności za opinie wyrażane przez internautów.

dodaj artykuł dodaj fotoreportaż
^ do góry