nie pamiętasz hasła?
Dziś są imieniny: Eustachego, Filipiny, Faustyny
×

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies

Pliki cookies ułatwiają korzystanie z naszych serwisów. Używamy ich w celach reklamowych i statystycznych a także po to, by dostosować nasze witryny dla indywidualnych potrzeb naszych czytelników i użytkowników. Plików cookie mogą też używać nasi partnerzy, reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy multimediów. Może zmienić ustawiania dotyczące plików cookies na Twojej przeglądarce. Korzystanie z serwisów bez dokonania zmiany oznacza, że pliki COOKIES będą zapisywane w pamięci twojego komputera lub innego urządzenie, z którego korzystasz do przeglądania witryn internetowych. Więcej informacji na temat cookies znajdziesz w naszej polityce prywatności.

Zakażenie, śmierć... milczenie

dodano: 2017-06-13 00:54:00, ostatnia aktualizacja: 2017-06-13 00:58:31

Tomaszowski szpital znajduje się pod nadzorem Wojewódzkiej Stacji Sanitarno Epidemiologicznej w Łodzi. Kontroluje ona między innymi zabezpieczenie przeciwepidemiczne oraz wykonywanie innych działań mających na celu zapobieganie zakażeniom szpitalnym. W 2016 r. w obiektach należących do Tomaszowskiego Centrum Zdrowia Sp. z o.o. przeprowadzono łącznie 9 kontroli sanitarnych, a w bieżącym roku było tych kontroli 5.

Według informacji przekazanej przez rzecznika prasowego WSSE w Łodzi, Zbigniewa Solorza, w każdy szpital zgodnie z obowiązującymi przepisami prawnymi prowadzić powinien rejestr zakażeń i czynników alarmowych. Placówki opieki medycznej nie mają natomiast obowiązku powiadamiać Państwowej Inspekcji Sanitarnej o każdym podejrzeniu zakażenia i wykrycia czynnika alarmowego.

 

Kontrole, jakie przeprowadzono w ubiegłym i bieżącym roku obejmowały: stan czystości bieżącej, stan sanitarno – techniczny pomieszczeń i urządzeń, zabezpieczenie przeciwepidemiczne, wykonywanie innych działań mających na celu zapobieganie zakażeniom szpitalnym, wykonywanie szczepień ochronnych i ich dokumentowanie, warunki rozdziału posiłków w szpitalu i Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym, które są przygotowywane przez firmę cateringową, warunki pracy pracowników szpitala.

 

Stwierdzono drobne nieprawidłowości. Wniesiono m.in. zastrzeżenia do stanu sanitarno – technicznego niektórych pomieszczeń placówki. Stwierdzono brak opracowanej procedury przegrzewania wody ciepłej, konieczność doposażenia pracowni RTG w osłony, a także niedostosowanie koloru ścian w pomieszczeniu opisowni badań RTG.

 

W związku z tym wydano zalecenia: doprowadzenia do właściwego stanu sanitarno – technicznego pomieszczeń; opracowanie wskazanych procedur, doposażenia Pracowni RTG w brakujące osłony, przemalowania ścian pomieszczenia opisowni na zalecany kolor/ Zalecenia zostały wykonane, o czym Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny w Łodzi został pisemnie powiadomiony.

 

Dwa tygodnie temu zapytaliśmy Prezesa szpitala, Krzysztofa Zarychtę, o liczbę przypadków zakażenia bakteriami po wcześniejszym pobycie pacjentów w TCZ, oraz  czy w tomaszowskim szpitalu prowadzony jest rejestr zakażeń i czynników alarmowych. Do dzisiaj nie otrzymaliśmy odpowiedzi na zadane przez nas pytania. Tymczasem trafiają do nas rodziny pacjentów, które zwracają uwagę na możliwość szpitalnego zakażenia baterią clostridium.

 

- Moja mama zachorowała na grypę. Po chorobie była bardzo słaba. W POZ zrobiono jej badania i wyszło, że ma bardzo słabe wyniki. Podejrzewano jakiś stan zapalny. Mama dostała skierowanie do szpitala. Tym bardziej, że zaostrzyły się dolegliwości związane z astmą. W szpitalu podawano mojej mamie witaminę B12, zrobiono badania i tyle. Odebrałem mamę ze szpitala i wróciliśmy do domu. Zdziwiłem się tylko, bo w wypisie napisano, że była jej przetaczana krew, a nic takiego nie miało miejsca. Wiem natomiast, że miała to robione pacjentka, która leżała na łóżku obok. Może się ktoś po prostu pomylił - opowiada pan Roman.

 

Z relacji syna pacjentki tomaszowskiego szpitala wynika, że po niespełna dwóch tygodniach stan zdrowia jego matki jeszcze się pogorszył. Wyniki badań krwi, jakie przeprowadzono okazały się jeszcze gorsze niż to miało miejsce za pierwszym razem.

 

- Pojechałem znowu z mamą do szpitala. Tym razem trafiliśmy na SOR. Czekaliśmy sześć godzin, aż wreszcie mamę przyjęto. Od razu, po pierwszym, pobieżnym zbadaniu skierowano ją na oddział zakaźny. Trochę mnie to zdziwiło. Po dwóch dniach na salę, gdzie leżała mama trafiła kobieta z dokładnie takimi samymi objawami. W końcu okazało się, że moja mam trafiła na oddział zakaźny, ponieważ zarażona była clostridium - mówi pan Roman.

 

Clostridium difficile to bakteria należąca do rodzaju Clostridium - beztlenowych bakterii Gram-dodatnich, które wytwarzają przetrwalniki, czyli formy umożliwiające tym bakteriom przetrwanie niekorzystnych dla nich warunków (m.in. intensywnego i skrupulatnego leczenia). Do tej grupy bakterii należą także laseczki zgorzeli gazowej (Cl. perfringens, Cl. histolyticum), laseczka jadu kiełbasianego (Cl. botulinum) i tężca (Cl. tetani).

 

 

Clostridium difficile normalnie występuje w jelicie grubym u ok. 2/3 niemowląt i dzieci i u ok. 3 proc. dorosłych. U osób zdrowych nie jest ona przyczyną żadnych problemów zdrowotnych, ponieważ jej wzrost hamowany jest przez naturalną florę jelitową organizmu (przez "dobre" bakterie jelitowe). Gdy jednak dojdzie do jej zaburzenia, bakteria Clostridium difficile może się namnażać i wytwarzać toksyny bakteryjne, które uszkadzają komórki ściany jelita i doprowadzają do zapalenia jelita. Istnieją szczepy bakterii, które charakteryzują się wysoką odpornością na leczenie i wywołują ciężkie zakażenia przewodu pokarmowego, wiążące się z wysoką śmiertelnością.

 

Przyczyną zakłócenia równowagi flory bakteryjnej w jelitach są najczęściej antybiotyki o szerokim spektrum działania, zwłaszcza te przyjmowane w większych ilościach (więcej niż jeden) i przez dłuższy czas (ponad 10 dni). Antybiotyki niszczą prawidłową florę jelitową, co sprzyja rozwojowi mniej wrażliwych gatunków bakterii, takich jak Clostridium difficile. Bakteria ta charakteryzuje się wysoką opornością na większość antybiotyków, dlatego może bez większych przeszkód rozwijać się w przewodzie pokarmowym osoby, która zażywa tego typu leki.


 Do zakażenia dochodzi u około 20 proc. pacjentów przebywających w szpitalu i u większości leczonych antybiotykami. Oznacza to, że ryzyko zakażenia rośnie proporcjonalnie do czasu trwania hospitalizacji. Bakterie rozprzestrzeniają się przez przetrwalniki, które opuszczają organizm wraz z kałem zakażonej osoby. Mogą następnie zakazić otoczenie: toalety, pościel, skórę i ubranie. Mogą także przenosić się wraz z powietrzem (np. podczas ścielenia łóżka), w związku z tym nietrudno o zakażenie. W związku z tym pośrednią przyczyną zakażenia jest brak higieny.

 

Pan Roman uważa, że jego matka została zarażona bakterią w czasie pierwszego pobytu w szpitalu. W efekcie tego zakażenia zmarła.

 

- Nie ma innej możliwości. W domu wyjątkowo dbamy o higienę. Lekarze, z którymi rozmawiałem także twierdzą, że zakażenie musi mieć charakter szpitalny. Podkreślają, że gdyby była młodsza i miała silniejszy organizm leczenie mogłoby być skuteczne, chociaż za każdym razem jest trudne - wyjaśnia.

 

Do zachorowania matki pana Romana doszło w lutym. W tym czasie zamknięto także niektóre szpitalne oddziały dla odwiedzających. Niestety nie udało nam się, mimo upływu dwóch tygodni od wysłania zapytania, uzyskać informacji dotyczących wpisów w rejestrze zakażeń i czynników alarmowych, czy i na jakich oddziałach stwierdzono zakażenia bakteryjne wśród pacjentów,  czy w TCZ hospitalizowano pacjentów zarażonych bakterią clostridium (w jakich miesiącach i ilu to było pacjentów) oraz czy przypadki te zgłaszano do Wojewódzkiej Stacji Sanitarno Epidemiologicznej?

 

- W ciągu ostatniego roku Tomaszowskie Centrum Zdrowia nie zgłaszało do ŁOW NFZ żadnych przerw w udzielaniu świadczeń.  Nie posiadamy informacji o wynikach kontroli Sanepidu, gdyby wyniki takich kontroli były negatywne i wiązały się z koniecznością zamknięcia oddziału, placówka medyczna jest zobowiązana poinformować o tym Fundusz. ŁOW NFZ nie posiada także informacji o zakażeniach bakteryjnych u pacjentów szpitala. Do obowiązków ŁOW NFZ należy kontrolowanie: czy powołano Zespół Kontroli Zakażeń Szpitalnych; czy prowadzona jest dokumentacja z zakresu prewencji zakażeń związanych z udzielaniem świadczeń zdrowotnych i kontroli wewnętrznej w tym zakresie; czy sporządzane są i przekazywanie Dyrektorowi raporty o sytuacji epidemiologicznej szpitala wymagane przez powiatowego inspektora sanitarnego - informuje natomiast rzeczniczka prasowa łódzkiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia, Anna Leder.

 

 

Do kompetencji Zespołu Kontroli Zakażeń Szpitalnych należy realizacja ustawowych zadań opisanych w ustawie, w tym opracowywanie, aktualizacja i nadzór nad systemem zapobiegania i zwalczania zakażeń szpitalnych i chorób zakaźnych związanym z udzielaniem świadczeń zdrowotnych dotyczących w szczególności:

  • Zagadnień higieny szpitalnej - dekontaminacji powierzchni, sprzętów, narzędzi, prawidłowego postępowania z bielizną szpitalną i odpadami medycznymi, standardów, procedur, instrukcji i zaleceń profilaktyki, diagnostyki i terapii zakażeń u hospitalizowanych pacjentów i personelu medycznego.
  • Monitorowanie i analiza zakażeń związanych z udzielaniem świadczeń zdrowotnych ze szczególnym uwzględnieniem zakażeń wywołanych przez patogenny alarmowe.
  • Sporządzanie i przekazywanie Dyrektorowi raportów o sytuacji epidemiologicznej szpitala wymaganych przez powiatowego inspektora sanitarnego.
  • Konsultowanie pacjentów z zakażeniem lub podejrzanych o wystąpienie zakażenia.
  • Identyfikacja i analiza czynników ryzyka zakażeń związanych z udziałem świadczeń zdrowotnych oraz inicjowanie i podejmowanie działań zapobiegających i korygujących.
  • Prowadzenie dokumentacji z zakresu prewencji zakażeń związanych z udzielaniem świadczeń zdrowotnych i kontroli wewnętrznej w tym zakresie.
  • Zgłaszanie Dyrektorowi szpitala potwierdzonego epidemicznego wzrostu liczby zakażeń szpitalnych i sporządzanie raportów dotyczących ogniska epidemicznego wymaganych przez powiatowego inspektora sanitarnego.
  • Współpraca z Zespołem Terapeutycznym w zakresie wytycznych stosowania antybiotyków w szpitalu.
  • Współpraca ze specjalistą ds. BHP w zakresie stosowania przez pracowników środków ochrony indywidualnej i zbiorowej w celu zapobieżenia ekspozycji na czynniki biologiczne w środowisku pracy i zminimalizowania ryzyka ich przeniesieniu na inne osoby.
  • Współpraca z lekarzem medycyny pracy w zakresie bezpieczeństwa epidemiologicznego pracowników szpitala.
  • Planowanie i realizacja szkoleń dla pracowników z zakresu kontroli zakażeń i pomoc w zapewnieniu dostępu do aktualnych źródeł wiedzy profesjonalnej dotyczącej zakażeń
  • Opiniowanie wniosków i zmian w infrastrukturze szpitala (remonty i modernizacje budynków, zakup wyposażenia, preparatów biobójczych, wyrobów medycznych i produktów leczniczych stosowanych w szpitalu) w aspekcie ich wpływu na bezpieczeństwo epidemiologiczne pacjentów i personelu
  • Współpraca z towarzystwami naukowymi i organizacjami referencyjnymi dla zagadnień kontroli zakażeń związanych ze świadczeniem usług medycznych.

 

 

****

 

Jeśli chcecie poskarżyć się na funkcjonowanie Tomaszowskiego Centrum Zdrowia, piszcie do mnie na redakcyjnego maila

mariusz.strzepek@nasztomaszow.pl 

 

Gwarantuję oczywiście dyskrecję i pełną anonimowość, którą chroni także tajemnica dziennikarska. 

Jeśli składacie oficjalne skargi adresujcie je także do wiadomości Przewodniczącego Komisji Zdrowia Rodziny i Spraw Społecznych Rady Powiatu Tomaszowskiego. 

 


Komentarze do tego artykułu są moderowane. Oznacza to, że Twoja opinia pojawi się na stronie po zaakceptowaniu jej przez moderatora. Nie zostanie zaakceptowana żadna wypowiedź zawierająca wulgaryzmy wypowiedziane wprost, skrótami lub wygwiazdkowane. Prosimy używać języka polskiego z zachowaniem zasad pisowni. Nie tolerujemy TaKiEgO StYlU PiSaNiA. Zamieszczanie kilku kolejnych wypowiedzi pod jednym tematem uważamy za „zaśmiecanie” strony. Redakcja nie bierze odpowiedzialności za opinie wyrażane przez internautów.
Wybierz sposób wyświetlania:
liniowy
drzewo
+2 (2) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz nr @32
Mariusz Strzepek : Kiedyś byłem młody i też zdobywałem doświadczenie. Dostałem nawet propozycję by być dyrektorem MOPS. Odmówiłem, bo uznałem, że mam zbyt małe doświadczenie. Za to w wieku prezesa prowadziłem własną firmę, generującą na tylee wyskie dochody, że pierwsze mieszkanie kupiłem sobie sam bez kredytu. Podobnie było z samochodem. Wciąż pamiętam jak śmigałem zieloną Nysą, a później Oplem Astra. Zarabiałem sporo więcej niż prezes ale nie na publicznym garnuszku, bez koneksji i nepotyzmu. Nie wiem o jakich cieplutkich posadkach mowa, jakie mieliby członkowie PO w powiecie a następnie musiliby je opuścić. Zresztą jest to bez znaczenia.
piątek, 30 czerwca 2017, godzina 10:33:38
+1 (3) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz nr @12
pacjent: Panie Mariuszu Strzępek kiedyś był pan też młody i też dopiero co zdobywał pan doświadczenie. Jakoś jak młodzi działacze z PO czyli młodzieżówki z PO zdobywają doświadczenie i są zatrudniani na państwowych posadach to nikomu to nieprzeszkadza wtedy. Bardzo jest Pan wrogo nastawiony do zmian w Szpitalu które to prowadzą do tego aby tym którzy tam się leczą było lepiej i byli leczeni bardziej profesionalnie. Nic Pan niepisze że dużo działaczy z PO którzy zajmowali cieplutkie posadki w naszym powiecie teraz zajmują cieplutkie posadki gdzie indziej często razem z dziećmi już dorosłymi i robi im się darmową reklamę medialno społeczną.
piątek, 30 czerwca 2017, godzina 09:43:51
+1 (1) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz nr @26
Porównanie: https://www.youtube.com/watch?...e=youtu.be
https://www.facebook.com/szpit...lnyposilek
piątek, 23 czerwca 2017, godzina 17:58:15
-3 (5) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz nr @29
.: Odgrywasz sie teraz na wszystkich dookola?
środa, 21 czerwca 2017, godzina 22:28:36
+1 (7) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz nr @28
<>: Mam żonę, syna, matkę i ojca. Wszyscy mieszkają na ul.Dąbrowskiej 71/81.
środa, 21 czerwca 2017, godzina 21:27:03
+63 (71) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz nr @27
Paniusiu?: Meza, matki, ojca nie masz? Co to za gadanie. To jest szpital a nie resort SPA dla ciebie.
środa, 21 czerwca 2017, godzina 20:53:42
-33 (57) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz nr @26
<>: Tak masz rację zaraz po porodzie, czy też operacji "wyjdz sobie I kup sobie cos smaczniejszego". Puknij się w głowę, a echo ci odpowie.
sobota, 17 czerwca 2017, godzina 15:46:13
+32 (54) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz nr @25
Mam juz dosc tego narzekania: Skoro sa niesmaczne to jedz. Laski now robisz, na wczasy tak sie nie chodzi. Duzy market po drugiej stronie ulicy, wyjdz sobie I kup sobie cos smaczniejszego
czwartek, 15 czerwca 2017, godzina 23:41:18
-23 (55) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz nr @21
ola: ja wiem że są przywożone ze Zgierza ale w jakich warunkach,kiedyś byłam na dole jak przyjechał obiad masakra to co zobaczyłam aż włos na głowie się jeży,jeśli dobrze usłyszałam to przy tym była pani dietetyk i ogólnie reakcji było zero ,brudne te walizki i śmierdzące a w nich zupy powylewane.A jeżeli chodzi o te panie to też to wszystko mają gdzieś aby tylko dyżur odbębnić i strzałka do domu.Przecież mogłyby podjąć jakąś interwencję chyba w tym szpitalu jest jakaś epidemiologia prawda.Jak nadarzy się jakaś sytuacja że będę zmuszona leżeć w tym szpitalu to na pewno nic do ust z tej kuchni nie wezmę i innym też tak radzę zrobić może jak pacjenci się zbuntują to i prezes zauważy problem , że wydaje pieniądze na posiłki , gdzie większość trafia na odpadki, bo są po prostu niesmaczne.
czwartek, 15 czerwca 2017, godzina 21:56:40
-23 (35) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Masakra: Moja mama też trafiła do naszego szpitala. Po operacji na oddziale chirurgii i miesięcznym pobytem w szpitalu lekarze mówili o wypisaniu jej do domu. Nagle okazało sie ze została zarażona bakteria i przeniesiona do separatki. Separatka kojarzy się miejscem czystym i sterylnym a w nasz szpitalu rzeczywistość jest inna. Odpadajace płytki ze sciany, bark mydła do dezynfekcji. W takich warunkach spędziła kolejny miesiąc. Później stan zdrowia sie drastycznie pogorszyl i mimo wysiłku lekarzy i pielęgniarek z oddziału OIOM mama zmarła.
czwartek, 15 czerwca 2017, godzina 15:33:23
+127 (141) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Katarzyna Olak: Leczyła się tam moja babcia, na sprawach medycznych się nie znam, ale pod względem opieki, posiłków i standardów, które można ocenić gołym okiem jest dużo lepiej niż przed 6 laty kiedy leczył się tam mój Tata.
wtorek, 13 czerwca 2017, godzina 19:57:39
-215 (241) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
ad. 20: bo lekarze z chirurgii, z konsorcjum, obstawiają dwa szpitale i dlatego nie ma nikogo na oddziale żeby o coś zapytać. mało tego, codziennie inny skład. krótka kołderka jednym słowem. ale za to ile kasy za to do podziału...
wtorek, 13 czerwca 2017, godzina 18:42:09
+223 (235) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz nr @19
: A gdzieś ty widziała kuchnię w szpitalu? Chyba za czasów PRL-u.
Ostatnio gdy leżałem w szpitalu to posiłki przywożono ze Zgierza, a na oddziałach były tylko panie roznoszące posiłki.
wtorek, 13 czerwca 2017, godzina 18:15:16
-243 (265) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
O POMSTE DO NIEBA WOŁA: chirurgia, syf ,syf ijeszcze raz syf ,a personel łaske robi jak się o coś prosi a nawet nie powinno się prosic ,bo pacjentowi to się nalezy jak pieskowi micha.Lekarze to państwo w państwie, pracują po 24 na dobę,jak pytasz o pacjenta , to on jeszcze herbaty nie pił,nie jadł itd. itd szkoda słow.Ale mimo to pozdrawiam cały personel szpitala tylko tam nie trafić
wtorek, 13 czerwca 2017, godzina 16:25:34
-255 (273) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
ola: prezes to niech się dobrze przyjrzy kuchni i personelowi kuchni w szpitalu, przestrzeganie zasad czystości zerowe.
wtorek, 13 czerwca 2017, godzina 16:17:16
+228 (244) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
wupe : Ale to normalne, że w szpitalu można się czymś zarazić od innych. Jako dziecko trafiłem tam z zatruciem pokarmowym, a przeszedłem dalej zapalenie opon mózgowych, zapalenie płuc i coś tam jeszcze, a ominęła mnie wszawica na którą cierpiał cały oddział dziecięcy;-) I pewnie bym tam spędził parę miesięcy dłużej, gdyby na żądanie nie wypisała mnie mama.
wtorek, 13 czerwca 2017, godzina 14:35:26
-161 (289) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Ng: NIESAMOWITE. ile plusów dla szpitala. ile peanów na jego cześć. A tak naprawdę każdy, kto tam trafi ma serce na ramieniu i pyta za jakie grzechy. Ktoś tu pisał o szpitalu brudnowskim a konkretnie o położnictwie tamtejszym. Równie dobrze mógłby napisać o szałasiew Somalii. Podobne warunki. Jeden z najgorszych oddziałów gonekologiczno-położniczych w Polsce. Zaiste jest do czego porywnywać. Może tak porównujmy się do najlepszych, od których odstajemy na lata świetlne. Byliście w łazienkach dla pacjentów? Próbowaliście wziąć kąpiel? Trochę strach, bo pleśń można zdejmować z fug palcami ;]
Warunki sanitarne to jedno. Ale i wygoda pacjentów to temat rzeka. Stare łóżka, stare materace, stara pościel, koce... Rzadko można trafić na takie w przyzwoitym stanie. Posiłki to kolejna kwestia, o której trudno rozmawiać. Ani nie są zdrowe, ani zbilansowane, ani estetyczne, ani smaczne... W większości. Może 1 na 10 jest ok. Powiecie szpital to nie restauracja... Taaa. Ale słono za wszystko płacimy. Składki są ciężkie dla kieszeni. Ponadto chory powinien jeść lepiej niż zdrowy, bo musi mieć siły by wrócić do zdrowia. Często nie ma apetytu i posiłek powinien go zachęcać a nie odrzucać. Poziom leczenia i zachowanie peesonelu medycznego zostawię bez komentarza, bo to zbyt rozległy temat a nie chcę generalizować. W tym szpitalu leży tylko ten, kto nie ma innego wyboru. Więc może mniej pochwał a wiecej realizmu. Wymagajmy usług na poziomie zamiast godzić się na bylejakość i jeszcze ją zachwalać
wtorek, 13 czerwca 2017, godzina 14:21:50
-226 (260) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
xmen: Zarychta prezes TCZ jak i prawnik Zarychta /brat/ jest w starostwie. To są ludzie starosty Kuklińskiego. Zobaczcie jak wygląda sprawozdanie prezesa. Zarząd w ogóle nie zadaje pytań prezesowi, pewnie maja taki przykaz. Tylko siedzą i słuchają. Ten mówi i to wszystko. Robią kasę na spółce ,,nie swojej,, To są prawdziwe realia tego szpitala. Jeśli jest inaczej to jestem z marsa. Pozdrawiam
wtorek, 13 czerwca 2017, godzina 13:06:35
-140 (258) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Pan Samochodzik: Patrząc na liczbę ocen komentarzy i same komentarze to chyba mamy tu wysyp jakiś PIS-owskich trolli. Ewentualnie dyrektor szpitala cieka po wszystkich komputerach w szpitalu i klika - . :D Prawda jest taka i to sprawdzona u źródła że ten cały dyrektorek ma dobre plecy i trzeba by afery medialnej na miarę Misiewicza aby go ze szpitala usunąć. Taka jest cena partiokracji kochani i głosowania w wyborach nie na ludzii tylko na partie. Starosta jest jaki jest można go lubić lub nie - osobiście poprzedni bardziej działał mi na nerwy ale jest zakładnikiem układów i w sprawie dyrektora szpitala mnie niewiele do gadania. A te wszystkie komentarze atakujące Pana Mariusza są poprostu żenujące - pewnie piszą ja osoby które rzadko korzystają z usług z TCZ
wtorek, 13 czerwca 2017, godzina 12:41:10
-199 (237) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Salowy Basen: Ten K.Zarychta to naprawdę zakała dla nas
wtorek, 13 czerwca 2017, godzina 12:20:53

dodaj artykuł dodaj fotoreportaż
zobacz również
^ do góry