<rss version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/">
    <channel>
        <atom:link href="https://www.nasztomaszow.pl/rss/articles/pl/86/z-okolicy" rel="self" type="application/rss+xml" />
        <title><![CDATA[ Artykuły - Z okolicy - NaszTomaszów.pl - Codzienna Gazeta Internetowa ]]></title>
        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykuly/86/z-okolicy</link>
        <description><![CDATA[Czytaj najnowsze artykuły w naszym portalu.]]></description>
        <language>pl</language>
        <copyright><![CDATA[NaszTomaszów.pl - Codzienna Gazeta Internetowa]]></copyright>
        <lastBuildDate>Sat, 03 Oct 2026 18:13:00 +0200</lastBuildDate><item>
            <title><![CDATA[Miliony w sporze o finanse Ujazdu. Radni prostują dane Pawła Piwowarskiego]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56915,miliony-w-sporze-o-finanse-ujazdu-radni-prostuja-dane-pawla-piwowarskiego</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56915,miliony-w-sporze-o-finanse-ujazdu-radni-prostuja-dane-pawla-piwowarskiego</guid>
            <pubDate>Sat, 03 Oct 2026 18:13:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-miliony-w-sporze-o-finanse-ujazdu-radni-prostuja-dane-pawla-piwowarskiego-1791044604.png</url>
                        <title>Miliony w sporze o finanse Ujazdu. Radni prostują dane Pawła Piwowarskiego</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56915,miliony-w-sporze-o-finanse-ujazdu-radni-prostuja-dane-pawla-piwowarskiego</link>
                    </image><description>W Ujeździe znów iskrzy. Tym razem jednak nie o personalia czy polityczne deklaracje, lecz o liczby zapisane w budżecie i Wieloletniej Prognozie Finansowej. Przewodniczący Rady Miejskiej Roman Bąbol oraz grupa radnych wystąpili ze wspólnym stanowiskiem, w którym zarzucają radnemu Pawłowi Piwowarskiemu publikowanie danych niezgodnych z oficjalnymi dokumentami finansowymi gminy. W trzech wskazanych pozycjach różnice między liczbami przedstawionymi przez Piwowarskiego a danymi podawanymi w sprostowaniu wynoszą łącznie 15,48 mln zł. Sprawdziliśmy, co w tej sprawie rzeczywiście można potwierdzić w BIP Gminy Ujazd.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>W samorządzie można spierać się o kierunek inwestycji, sens wydawania pieniędzy, tempo zadłużania czy polityczne priorytety. Liczby są jednak trochę jak partytura – zanim zacznie się interpretować muzykę, nuty powinny się zgadzać. I właśnie o liczby wybuchł najnowszy spór w Ujeździe.</p><h3>Radni odpowiadają Piwowarskiemu</h3><p>2 października 2026 roku powstało <strong>„Stanowisko Przewodniczącego Rady Miejskiej w Ujeździe oraz Radnych Rady Miejskiej w Ujeździe”</strong> dotyczące informacji o sytuacji finansowej gminy publikowanych w mediach społecznościowych przez Pawła Piwowarskiego. Autorzy dokumentu stwierdzają wprost, że dane przedstawione przez radnego <strong>„nie odpowiadają danym wynikającym z oficjalnych dokumentów finansowych Gminy Ujazd”, czyli że radny najzwyczajniej w świecie kłamie.&nbsp;</strong></p><p>Pod stanowiskiem widnieje podpis przewodniczącego Romana Bąbola oraz podpisy dwunastu radnych. Zestawienie ze składem Rady Miejskiej publikowanym w BIP potwierdza, że Paweł Piwowarski jest obecnie radnym – ponownie złożył ślubowanie 31 marca 2026 roku po wyborach uzupełniających. Rada liczy 15 osób</p><p>Ton stanowiska jest wyjątkowo jednoznaczny. Radni podkreślają, że informacje o finansach samorządu wymagają szczególnej rzetelności, ponieważ mogą wpływać zarówno na ocenę działalności władz, jak i na zaufanie mieszkańców. Jednocześnie zaznaczają rzecz istotną: <strong>spór o finanse, inwestycje i kierunki rozwoju gminy jest czymś naturalnym</strong>. Ich zdaniem powinien jednak opierać się na tej samej bazie danych – obowiązujących dokumentach finansowych.</p><h3>31 milionów czy niespełna 25 milionów?</h3><p>Jeszcze ostrzejsza jest druga z przekazanych nam publikacji. Internetowa grafika została opatrzona nagłówkiem <strong>„Fałsz i manipulacja – dane podane przez radnego Pawła Piwowarskiego”</strong>. To określenie pochodzi od autorów grafiki – nie jest oceną naszej redakcji.</p><p>Zestawiono w niej trzy wartości:</p><figure class="table"><table><thead><tr><th>Pozycja</th><th>Dane przypisane P. Piwowarskiemu</th><th>Dane ze sprostowania</th><th>Różnica</th></tr></thead><tbody><tr><td>planowane zadłużenie na koniec 2026 r.</td><td>31,10 mln zł</td><td>24,98 mln zł</td><td>6,12 mln zł</td></tr><tr><td>prognozowane zadłużenie na koniec 2027 r.</td><td>33,64 mln zł</td><td>28,38 mln zł</td><td>5,26 mln zł</td></tr><tr><td>nowe kredyty i pożyczki planowane w 2026 r.</td><td>5,806 mln zł</td><td>1,706 mln zł</td><td>4,10 mln zł</td></tr></tbody></table></figure><p>Arytmetycznie daje to <strong>15,48 mln zł różnicy</strong> w trzech prezentowanych pozycjach.</p><p>Trzeba jednak zrobić tu ważne zastrzeżenie. Tych 15,48 mln zł <strong>nie można przedstawiać jako jednej „dziury”, dodatkowego zadłużenia czy brakujących pieniędzy</strong>. Porównywane są bowiem trzy różne wielkości: stan długu w dwóch kolejnych latach oraz planowana wartość nowych kredytów i pożyczek. Suma różnic jest więc jedynie sumą trzech rozbieżności pokazanych na grafice.</p><h3>Sprawdzamy BIP. 29 września rzeczywiście zmieniano finanse gminy</h3><p>Najważniejsze pytanie brzmi: <strong>który dokument powinien być dziś punktem odniesienia?</strong></p><p>BIP daje tu dość jasną odpowiedź. XXXVI sesja Rady Miejskiej w Ujeździe odbyła się <strong>29 września 2026 roku</strong>. W jej dokumentacji znalazły się m.in. uchwała <strong>XXXVI/252/26 dotycząca zmian Wieloletniej Prognozy Finansowej Gminy Ujazd na lata 2026–2038</strong> oraz uchwała <strong>XXXVI/253/26 w sprawie zmian w budżecie Gminy Ujazd na 2026 rok</strong>.&nbsp;</p><p>To właśnie dokumenty po tej zmianie, a nie wcześniejsza wersja budżetu czy WPF, powinny być podstawą opisywania <strong>aktualnego planowanego zadłużenia</strong>.</p><p>Ma to szczególne znaczenie, ponieważ tegoroczny budżet Ujazdu był zmieniany wielokrotnie. Oficjalny wykaz BIP pokazuje kolejne uchwały budżetowe z 27 stycznia, 19 lutego, 31 marca, 5 i 28 maja, 18 czerwca, 26 sierpnia oraz 15 września. Następna zmiana nastąpiła podczas sesji 29 września.</p><p>W praktyce oznacza to, że <strong>liczba prawdziwa w lutym albo sierpniu nie musi być aktualną liczbą pod koniec września</strong>. Budżet gminy nie jest kamienną tablicą; w ciągu roku zmieniają się dochody, wydatki, przychody, rozchody, deficyt i sposób jego finansowania.</p><p>Jeżeli więc zestawia się dane publicznie, trzeba podać również <strong>datę i wersję dokumentu</strong>, z którego zostały zaczerpnięte.</p><h3>WPF to nie luźna prognoza</h3><p>Ma to także znaczenie prawne.</p><p>Art. 226 ustawy o finansach publicznych stanowi, że Wieloletnia Prognoza Finansowa jednostki samorządu terytorialnego powinna być <strong>realistyczna</strong> i obejmować m.in. przychody, rozchody, dług już zaciągnięty i planowany oraz kwotę długu i sposób finansowania jego spłaty.&nbsp;</p><p>Z kolei art. 229 tej ustawy wymaga, aby wartości zapisane w WPF i budżecie były zgodne co najmniej w zakresie wyniku budżetu, związanych z nim przychodów i rozchodów oraz długu.</p><p>Dlatego przy odpowiedzi na pytanie, ile gmina <strong>planuje</strong> mieć długu na koniec 2026 czy 2027 roku, podstawowym dokumentem nie powinien być stary post na Facebooku, prezentacja ani wyjęta z kontekstu tabela. Punktem odniesienia jest <strong>aktualna WPF wraz z obowiązującą uchwałą budżetową</strong>.</p><h3>Jest jednak jedno ważne zastrzeżenie do samego sprostowania</h3><p>Nasza weryfikacja ujawniła także szczegół, którego nie należy przemilczeć.</p><p>W stanowisku radnych zapisano, że materiały finansowe zostały przekazane wraz z zawiadomieniem dotyczącym XXXVI sesji wyznaczonej na <strong>22 września 2026 roku</strong>. Tymczasem oficjalny BIP wskazuje XXXVI sesję jako posiedzenie z <strong>29 września 2026 roku</strong>.&nbsp;</p><p>Możliwe, że 22 września był pierwotnym terminem albo datą przekazania materiałów – z samego publicznego rejestru nie można tego jednak jednoznacznie rozstrzygnąć. Dla porządku faktograficznego warto tę rozbieżność odnotować. Nie zmienia ona natomiast faktu, że <strong>29 września Rada zajmowała się aktualizacją WPF oraz budżetu</strong>.</p><h3>Spór może trwać, dokumenty można sprawdzić</h3><p>Paweł Piwowarski ma pełne prawo krytykować politykę finansową władz Ujazdu, wysokość zadłużenia, inwestycje czy decyzje burmistrza. Pozostali radni mają takie samo prawo jego argumenty podważać. <strong>Problem zaczyna się wtedy, gdy strony dyskutują nie o ocenie tych samych liczb, lecz posługują się różnymi liczbami.</strong></p><p>Wtedy zamiast politycznego „słowo przeciwko słowu” pozostaje rzecz znacznie mniej widowiskowa, ale bardziej użyteczna: otworzyć uchwałę, WPF i załączniki.</p><p>Bo w sporze o 31,10 czy 24,98 miliona złotych kalkulator bywa lepszym arbitrem niż Facebook.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Lubochnia chce wydać prawie 4,5 mln zł na OZE. Wartość projektu wzrosła o około 21 proc.]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56908,lubochnia-chce-wydac-prawie-4-5-mln-zl-na-oze-wartosc-projektu-wzrosla-o-okolo-21-proc</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56908,lubochnia-chce-wydac-prawie-4-5-mln-zl-na-oze-wartosc-projektu-wzrosla-o-okolo-21-proc</guid>
            <pubDate>Sat, 03 Oct 2026 08:30:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-lubochnia-chce-wydac-prawie-4-5-mln-zl-na-oze-wartosc-projektu-wzrosla-o-okolo-21-proc-1791009667.png</url>
                        <title>Lubochnia chce wydać prawie 4,5 mln zł na OZE. Wartość projektu wzrosła o około 21 proc.</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56908,lubochnia-chce-wydac-prawie-4-5-mln-zl-na-oze-wartosc-projektu-wzrosla-o-okolo-21-proc</link>
                    </image><description>Gmina Lubochnia złożyła wniosek o dofinansowanie projektu OZE dla obiektów użyteczności publicznej o wartości blisko 4,49 mln zł. To około 788 tys. zł więcej niż zakładano wcześniej w strategii ZIT. Co ciekawe, mimo wzrostu całkowitej wartości przedsięwzięcia wnioskowana dotacja jest nieco niższa od kwoty zapisanej wcześniej w strategii.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Jeden wniosek w naborze</h2><p>Nabór <strong>FELD.02.28-IZ.00-003/26</strong> zakończył się 30 września. Dotyczy odnawialnych źródeł energii w ramach ZIT Tomaszów Mazowiecki–Opoczno. Jest to procedura niekonkurencyjna, a podmiotem wskazanym jako uprawniony do ubiegania się o środki była właśnie <strong>Gmina Lubochnia</strong>. Wyniki naboru planowane są na marzec 2027 r.</p><p>Projekt nosi nazwę <strong>„Zasilanie energią odnawialną z OZE obiektów użyteczności publicznej w Gminie Lubochnia”</strong>. Obecna wartość wniosku wynosi <strong>4 487 982,50 zł</strong>, a wnioskowane dofinansowanie <strong>3 117 118,08 zł</strong>.</p><h2>Wcześniej zakładano 3,7 mln zł</h2><p>W strategii ZIT przedsięwzięcie było wcześniej szacowane na około <strong>3 700 026 zł</strong>, przy przewidywanym dofinansowaniu rzędu <strong>3 145 022 zł</strong>.</p><p>Obecny budżet jest więc wyższy o około <strong>787 956,50 zł</strong>, czyli o około <strong>21 proc.</strong> Jednocześnie kwota wnioskowanej dotacji spadła o niespełna 28 tys. zł względem wcześniejszego zapisu.</p><p>Przy obecnych danych dofinansowanie stanowi około <strong>69,5 proc. wartości całego projektu</strong>. Różnica pomiędzy wartością inwestycji a wnioskowaną dotacją wynosi około <strong>1,37 mln zł</strong>, choć bez pełnego montażu finansowego nie należy automatycznie traktować całej tej kwoty jako wkładu własnego gminy.</p><p>Warto przy tym zauważyć, że strona samego naboru wskazuje finansowanie na poziomie do <strong>85 proc.</strong> i kwotę 3 117 162,85 zł. To wartość ramowa naboru, podczas gdy informacja o złożonym wniosku wskazuje faktycznie wnioskowaną kwotę.&nbsp;</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[W Inowłodzu powstaje czwarty średniowieczny mural. Gmina sięga po motyw z Codex Manesse]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56901,w-inowlodzu-powstaje-czwarty-sredniowieczny-mural-gmina-siega-po-motyw-z-codex-manesse</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56901,w-inowlodzu-powstaje-czwarty-sredniowieczny-mural-gmina-siega-po-motyw-z-codex-manesse</guid>
            <pubDate>Fri, 02 Oct 2026 17:41:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-w-inowlodzu-powstaje-czwarty-sredniowieczny-mural-gmina-siega-po-motyw-z-codex-manesse-1790955912.jpg</url>
                        <title>W Inowłodzu powstaje czwarty średniowieczny mural. Gmina sięga po motyw z Codex Manesse</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56901,w-inowlodzu-powstaje-czwarty-sredniowieczny-mural-gmina-siega-po-motyw-z-codex-manesse</link>
                    </image><description>Inowłódz rozwija swój charakterystyczny cykl średniowiecznych murali. Nowe malowidło, inspirowane ryciną ze zbioru poezji Codex Manesse, ma powstać dzięki wsparciu z programu „Kolorowa wieś” oraz środkom własnym gminy.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Kolejny mural na mapie Inowłodza</h2><p>Inowłódz konsekwentnie buduje własny, rozpoznawalny styl w przestrzeni publicznej. Jak poinformowała gmina, powstaje tam <strong>kolejny średniowieczny mural</strong>, który będzie już czwartym tego typu malowidłem w miejscowości.</p><p>Nowa praca nosi intrygujący tytuł „Tak się rodzą kochankowie” i przedstawia motyw oparty na rycinie ze zbioru średniowiecznej poezji <strong>Codex Manesse</strong>. To nie tylko dekoracja ściany, ale także wyraźny sygnał, że samorząd stawia na spójną opowieść o miejscu, które chce przyciągać historią, klimatem i detalem.</p><h2>Średniowieczny motyw jako element lokalnej tożsamości</h2><p>W czasach, gdy wiele miejscowości szuka pomysłu na wyróżnienie się, Inowłódz wybiera drogę opartą na kulturze i historii. Cykl murali inspirowanych dawną ikonografią może stać się czymś więcej niż estetycznym dodatkiem. To sposób na stworzenie <strong>lokalnego znaku rozpoznawczego</strong>, który zapada w pamięć mieszkańcom i turystom.</p><p>W przypadku Inowłodza taki kierunek wydaje się naturalny. Miejscowość od lat korzysta ze swojego historycznego potencjału, a średniowieczne odniesienia dobrze wpisują się w jej wizerunek. Nowe malowidło nie jest więc przypadkową inicjatywą, lecz kolejnym elementem większej układanki, w której przestrzeń publiczna ma opowiadać historię.</p><p>Sama inspiracja Codex Manesse również nie jest bez znaczenia. To odwołanie do europejskiego dziedzictwa kulturowego, które nadaje inwestycji dodatkowy wymiar. Dzięki temu mural może działać na dwóch poziomach: jako atrakcyjny wizualnie obiekt i jako pretekst do rozmowy o źródłach, symbolice oraz dawnych przedstawieniach miłości i życia codziennego.</p><h2>Skąd pieniądze na realizację</h2><p>Z przekazanych informacji wynika, że mural powstaje dzięki środkom z <strong>Urzędu Marszałkowskiego</strong> w ramach programu „Kolorowa wieś” oraz przy udziale środków własnych Gminy Inowłódz. To ważny szczegół, bo pokazuje, że podobne działania nie muszą obciążać wyłącznie lokalnego budżetu, jeśli samorząd potrafi sięgnąć po zewnętrzne wsparcie.</p><p>Dla mieszkańców i obserwatorów życia samorządowego istotne jest również to, że takie projekty coraz częściej pełnią podwójną rolę. Z jednej strony poprawiają estetykę miejscowości, z drugiej mogą wspierać promocję turystyczną i budowanie marki gminy. W niewielkich miejscowościach właśnie takie pozornie drobne inwestycje często decydują o tym, czy ktoś zatrzyma się tam na dłużej, zrobi zdjęcie i wróci z rodziną.</p><h2>Mieszkańcy pytają także o szczegóły</h2><p>Pod informacją o nowym muralu pojawiły się też pytania i komentarze mieszkańców. Jedno z nich dotyczyło lokalizacji wszystkich malowideł, co pokazuje, że cykl budzi zainteresowanie i może zachęcać do stworzenia swoistego szlaku po inowłodzkich muralach.</p><p>Pojawiła się również uwaga odnosząca się do bezpieczeństwa pracy na rusztowaniu. Tego typu komentarze przypominają, że nawet przy pozytywnie odbieranych inwestycjach mieszkańcy zwracają uwagę nie tylko na efekt końcowy, ale także na sposób realizacji.</p><p>Jeśli gmina zechce rozwinąć ten pomysł, kolejnym krokiem mogłoby być wyraźniejsze oznaczenie miejsc z muralami i przedstawienie krótkiej historii każdego z nich. Wtedy projekt zyskałby nie tylko walor estetyczny, ale również edukacyjny i turystyczny, co w przypadku Inowłodza może mieć znaczenie wykraczające poza jedną ścianę i jedno malowidło.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Skarb Państwa sprzedaje grunt pod Hotelem Mościcki. 1,9 ha za 520 tys. zł]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56898,skarb-panstwa-sprzedaje-grunt-pod-hotelem-moscicki-1-9-ha-za-520-tys-zl</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56898,skarb-panstwa-sprzedaje-grunt-pod-hotelem-moscicki-1-9-ha-za-520-tys-zl</guid>
            <pubDate>Fri, 02 Oct 2026 12:53:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-skarb-panstwa-sprzedaje-grunt-pod-hotelem-moscicki-1-9-ha-za-520-tys-zl-1790939759.png</url>
                        <title>Skarb Państwa sprzedaje grunt pod Hotelem Mościcki. 1,9 ha za 520 tys. zł</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56898,skarb-panstwa-sprzedaje-grunt-pod-hotelem-moscicki-1-9-ha-za-520-tys-zl</link>
                    </image><description>Skarb Państwa przeznaczył do sprzedaży bez przetargu niemal 1,9 ha gruntu w Spale. Na nieruchomości działa Hotel Mościcki. Cena została ustalona na 520 706 zł i ma być rozłożona na dziesięć rocznych rat. Nie chodzi jednak o sprzedaż hotelu za pół miliona złotych. To ustawowy wykup gruntu przez dotychczasowego użytkownika wieczystego. Sprawa ma dodatkowy kontekst właścicielski: Hotel Mościcki prowadzi spółka PDK Hotele, której wiceprezesem jest Małgorzata Czarzasty, żona obecnego Marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <div style="background-color: #f4f6f8; border-left: 5px solid #5a6268; padding: 20px; margin: 20px 0; border-radius: 0 6px 6px 0; font-family: Arial, sans-serif;">    <h4 style="margin: 0 0 15px 0; font-size: 1.2em; color: #5a6268; font-weight: bold; text-transform: uppercase; letter-spacing: 0.5px;">Nasz artykuł w skrócie</h4>    <ul style="margin: 0; padding-left: 20px; color: #333333; line-height: 1.6; font-size: 1em;">        <li style="margin-bottom: 12px;"><strong>Wykup gruntów Skarbu Państwa w Spale</strong> – Starosta Tomaszowski ogłosił 1 października decyzję o bezprzetargowej sprzedaży nieruchomości na rzecz ich dotychczasowego użytkownika wieczystego. Transakcja obejmuje działki nr 42/242, 42/240 oraz 36 (obręb 7).</li>        <li style="margin-bottom: 12px;"><strong>Cena i dogodne raty dla inwestora</strong> – wartość transakcji została ustalona na poziomie 520 706 zł. Urząd wyraził zgodę na rozłożenie płatności na 10 równych, rocznych rat.</li>        <li style="margin-bottom: 0;"><strong>Przedmiotem umowy jest grunt, a nie budynki</strong> – oficjalny dokument potwierdza, że teren jest obecnie zabudowany obiektami hotelowo-restauracyjnymi. Wykazana w wykazie kwota dotyczy jednak wyłącznie zakupu samego gruntu na własność, a nie funkcjonującego tam kompleksu.</li>    </ul></div><h2>To grunt pod Hotelem Mościcki</h2><p>Hotel Mościcki działa przy <strong>ul. Nadpilicznej 2 w Spale</strong>. Oficjalna strona obiektu potwierdza zarówno adres, jak i funkcjonowanie hotelu oraz restauracji. Obiekt dysponuje 56 pokojami, apartamentami, zapleczem gastronomicznym i rekreacyjnym.&nbsp;</p><p>Dane rejestrowe spółki PDK Hotele, która prowadzi obiekt, również prowadzą pod ten sam adres. W zarządzie spółki zasiada <strong>Małgorzata Czarzasty jako wiceprezes zarządu</strong>.&nbsp;</p><h2>520 706 zł, ale nie za hotel</h2><p>To najważniejsze zastrzeżenie w całej sprawie.</p><p>W ogłoszeniu Starosty mowa jest o <strong>nieruchomości Skarbu Państwa przeznaczonej do sprzedaży bez przetargu na rzecz użytkownika wieczystego</strong>. Nie jest to więc przetarg na zakup hotelu ani sprzedaż gotowego kompleksu hotelowego wraz z działalnością gospodarczą.&nbsp;</p><p>Cena 520 706 zł dotyczy gruntu, którego użytkownik wieczysty już wcześniej używał na podstawie prawa użytkowania wieczystego. W tego typu sytuacjach budynki mogą należeć do użytkownika wieczystego, a sprzedaż gruntu prowadzi do zastąpienia ograniczonego prawa pełną własnością.</p><p>Dlatego określenie <strong>„Hotel Mościcki sprzedany za 520 tys. zł” byłoby po prostu nieprawdziwe</strong>.</p><h2>Dlaczego bez przetargu?</h2><p>Podstawą całej procedury są przepisy wprowadzone w 2023 r. do ustawy o gospodarce nieruchomościami.</p><p>Art. 198g daje określonym użytkownikom wieczystym możliwość wystąpienia z żądaniem sprzedaży gruntu na ich rzecz. Ustawa przewiduje przy tym konkretne warunki i wyjątki, m.in. dotyczące daty ustanowienia użytkowania wieczystego oraz zabudowania nieruchomości.</p><p>Cena również nie jest ustalana dowolnie. W przypadku gruntów Skarbu Państwa art. 198h przewiduje, że przy płatności jednorazowej cena odpowiada dwudziestokrotności iloczynu stawki procentowej opłaty rocznej i wartości gruntu. Przy rozłożeniu ceny na raty stosuje się <strong>dwudziestopięciokrotność</strong> tego iloczynu.&nbsp;</p><p>To oznacza, że kluczowym dokumentem nie jest wycena całego hotelu, lecz <strong>operat szacunkowy gruntu oraz dotychczasowa stawka opłaty rocznej za użytkowanie wieczyste</strong>.&nbsp;</p><p>Powstaje więc oczywiste pytanie, jakie należy w tej sytuacji zadać: kiedy stawka była po raz ostatni aktualizowana,&nbsp;</p><h2>PDK Hotele i rodzina Czarzastych</h2><p>Hotel Mościcki prowadzi spółka <strong>PDK Hotele sp. z o.o.</strong>. Według dostępnych danych rejestrowych Małgorzata Czarzasty jest jej wiceprezesem zarządu.</p><p>„Rzeczpospolita” pisała w lutym 2026 r., że <strong>Włodzimierz Czarzasty i jego żona są poprzez wydawnictwo Muza S.A. współudziałowcami Hotelu Mościcki w Spale</strong>. Gazeta wskazywała również, że PDK Hotele zarządza obiektem i jest jego współwłaścicielem.</p><p>Sam Włodzimierz Czarzasty pełni obecnie funkcję <strong>Marszałka Sejmu</strong>; został wybrany na to stanowisko 18 listopada 2025 r. i figuruje jako marszałek w aktualnym składzie Prezydium Sejmu.</p><p>Ten kontekst jest istotny właścicielsko, ale sam w sobie <strong>nie świadczy o jakimkolwiek wpływie politycznym na decyzję Starosty</strong>. Sprzedaż odbywa się w ustawowym trybie dotyczącym użytkowników wieczystych i brak obecnie dowodów na odstępstwo od tej procedury.</p><h2>Najważniejsza liczba może kryć się w operacie</h2><p>Publiczne ogłoszenie podaje cenę końcową, ale nie odpowiada na pytanie, <strong>jaką pełną wartość rynkową gruntu przyjął rzeczoznawca</strong>.</p><p>To właśnie ten dokument może być najciekawszym elementem sprawy.</p><p>Warto ustalić:</p><ul><li data-list-item-id="e1e321beb4bebbea8251881f64333e080">jaka była wartość 1,8990 ha według operatu,</li><li data-list-item-id="e8924fc4dc7d2199ffabd4dee5254ee42">jaka stawka procentowa opłaty rocznej obowiązywała użytkownika,</li><li data-list-item-id="eeb6d7fc1a04a27194250aeaae85bb69b">ile wynosiła dotychczasowa roczna opłata,</li><li data-list-item-id="e69f8a862f0061ca864b81316693f0dba">kiedy sporządzono operat,</li><li data-list-item-id="e25f633d7a188c9b8f76e010180c72ede">kto go wykonał,</li><li data-list-item-id="e7978a56e40322c671d4bf83e3c567612">jakie oprocentowanie zostanie zastosowane do dziesięciu rat.</li></ul><p>Dopiero zestawienie tych danych pokaże czytelnikom, <strong>skąd dokładnie wzięło się 520 706 zł</strong>.</p><h2>Prawie dwa hektary w jednej z najdroższych lokalizacji turystycznych powiatu</h2><p>Sama lokalizacja sprawia, że temat ma większą wagę niż zwykła zmiana tytułu prawnego.</p><p>Spała pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych miejscowości turystycznych w regionie, a Hotel Mościcki znajduje się w centralnej części miejscowości, w sąsiedztwie terenów rekreacyjnych. Oficjalna strona obiektu sama określa lokalizację jako „serce Spalskiego Parku Krajobrazowego”.</p><p>Publiczne dane kartograficzne pokazują przy tym, że sama działka 42/240 ma około <strong>16 636 m²</strong>, a 42/242 około <strong>291 m²</strong>.&nbsp;</p><p>To dodatkowo uzasadnia pytanie o wartość rynkową całego gruntu przyjętą w operacie.</p><h2>Co zmieni pełna własność?</h2><p>Dla działalności hotelu sama zmiana może być z punktu widzenia gości niemal niewidoczna. Prawnie jest jednak istotna.</p><p>Użytkownik wieczysty przestanie uiszczać opłatę roczną z tego tytułu, a w zamian stanie się właścicielem gruntu po zawarciu umowy sprzedaży i wykonaniu warunków określonych w transakcji.</p><p>Pełna własność może też mieć znaczenie przy przyszłych inwestycjach, finansowaniu, ustanawianiu zabezpieczeń, przebudowie albo ewentualnej sprzedaży całej nieruchomości.</p><p>Dlatego do PDK Hotele warto skierować pytanie, czy wykup gruntu wiąże się z planami rozbudowy lub modernizacji Hotelu Mościcki</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[SPA w Niewiadowie po raz drugi. Pierwszy przetarg zakończył się zerem ofert]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56896,spa-w-niewiadowie-po-raz-drugi-pierwszy-przetarg-zakonczyl-sie-zerem-ofert</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56896,spa-w-niewiadowie-po-raz-drugi-pierwszy-przetarg-zakonczyl-sie-zerem-ofert</guid>
            <pubDate>Fri, 02 Oct 2026 12:04:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-spa-w-niewiadowie-po-raz-drugi-pierwszy-przetarg-zakonczyl-sie-zerem-ofert-1790936299.png</url>
                        <title>SPA w Niewiadowie po raz drugi. Pierwszy przetarg zakończył się zerem ofert</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56896,spa-w-niewiadowie-po-raz-drugi-pierwszy-przetarg-zakonczyl-sie-zerem-ofert</link>
                    </image><description>Pierwszy przetarg na budowę strefy SPA i Wellness przy Akademii Sportu w Niewiadowie zakończył się bez choćby jednej oferty. Gmina Ujazd nie zrezygnowała i zaledwie sześć dni później uruchomiła drugie postępowanie. Szacunkowa wartość zamówienia wynosi około 1,45 mln zł, a inwestycja jest częścią większego projektu turystycznego wartego ponad 3,55 mln zł. Dziś mija termin składania ofert w drugim podejściu — i właśnie ich liczba oraz ceny pokażą, czy tym razem znalazł się wykonawca.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <div style="background-color: #f4f6fa; border-left: 5px solid #003399; padding: 20px; margin: 20px 0; border-radius: 0 6px 6px 0; font-family: Arial, sans-serif;">    <h4 style="margin: 0 0 15px 0; font-size: 1.2em; color: #003399; font-weight: bold; text-transform: uppercase; letter-spacing: 0.5px;">Nasz artykuł w skrócie</h4>    <ul style="margin: 0; padding-left: 20px; color: #333333; line-height: 1.6; font-size: 1em;">        <li style="margin-bottom: 12px;"><strong>Brak chętnych w pierwszym podejściu</strong> – pierwsze postępowanie przetargowe na realizację inwestycji zakończyło się niepowodzeniem ze względu na całkowity brak złożonych ofert ze strony firm budowlanych.</li>        <li style="margin-bottom: 12px;"><strong>Szybkie uruchomienie drugiego przetargu</strong> – urzędnicy sprawnie powtórzyli procedurę; nowy przetarg ogłoszono 16 września, zaledwie sześć dni po oficjalnym unieważnieniu poprzedniej próby.</li>        <li style="margin-bottom: 12px;"><strong>Wycena i budżet szacunkowy zadania</strong> – orientacyjna wartość tego konkretnego zamówienia na infrastrukturę SPA opiewa na kwotę 1 446 359,95 zł.</li>        <li style="margin-bottom: 0;"><strong>Milionowa dotacja z Unii Europejskiej</strong> – budowa strefy SPA stanowi element znacznie większego projektu inwestycyjnego wartego łącznie 3 555 495,35 zł, z czego aż 1 888 228,14 zł pokrywa uzyskane dofinansowanie unijne.</li>    </ul></div><h2>Pierwszy przetarg: nikt nie złożył oferty</h2><p>Pierwsze postępowanie, oznaczone numerem <strong>BIF.271.1.16.2026</strong>, Gmina Ujazd ogłosiła 20 sierpnia. Termin składania ofert upłynął 10 września.</p><p>Efekt był jednoznaczny: <strong>nie wpłynęła ani jedna oferta</strong> i postępowanie zostało unieważnione. Wklejony tekst</p><p>Sam brak ofert nie pozwala jednak przesądzić, dlaczego wykonawcy nie byli zainteresowani. Nie ma podstaw, by bez dowodów pisać, że inwestycja była „za tania”, „nieopłacalna” albo „zbyt trudna”.</p><p>Przyczyną mogły być warunki finansowe, zakres robót, terminy, odpowiedzialność wykonawcy albo ryzyka techniczne związane z formułą „zaprojektuj i wybuduj”. To jednak pytania, na które trzeba odpowiedzieć po porównaniu dokumentacji obu postępowań i rozmowie z potencjalnymi wykonawcami.</p><h2>Drugie podejście po zaledwie sześciu dniach</h2><p>Gmina zareagowała bardzo szybko. Pierwsze postępowanie zakończyło się 10 września, a nowe zostało ogłoszone już <strong>16 września</strong></p><p>Termin składania ofert wyznaczono na <strong>2 października 2026 r. o godz. 9.30</strong>, a ich otwarcie na godz. 10.00. Drugie postępowanie ma wartość szacunkową <strong>1 446 359,95 zł</strong>, a wadium wynosi <strong>10 tys. zł</strong>.</p><h2>Co właściwie ma powstać?</h2><p>Określenie „SPA” może sugerować znacznie większy obiekt, niż faktycznie przewiduje projekt.</p><p>Oficjalny opis Gminy mówi o <strong>rozbudowie istniejącej Akademii Sportu poprzez budowę parterowego pawilonu SPA &amp; Wellness</strong>, funkcjonalnie połączonego z obecnym budynkiem. W ramach zadania ma powstać również punkt obsługi turystyki.</p><p>Inwestycja ma być wykonana w formule <strong>„zaprojektuj i wybuduj”</strong>.</p><p>Oznacza to, że wybrany wykonawca będzie odpowiedzialny zarówno za przygotowanie dokumentacji projektowej i uzyskanie niezbędnych pozwoleń, jak i późniejszą realizację robót.</p><h2>Nie tylko sauna i jacuzzi</h2><p>Zakres inwestycji jest znacznie szerszy niż samo wyposażenie rekreacyjne.</p><p>Dokumentacja przewiduje między innymi wykonanie fundamentów, ścian, dachu, łącznika z obecnym obiektem, elewacji i tarasów, a także instalacji wodno-kanalizacyjnych, elektrycznych i niskoprądowych, wentylacji, klimatyzacji, ogrzewania i technologii basenowej.&nbsp;</p><p>Do tego dochodzi zagospodarowanie terenu, chodniki, zieleń oraz oświetlenie zewnętrzne.</p><p>Dokumentacja przetargowa opisuje technologię SPA jako rozwiązania obejmujące m.in. saunę, wannę z hydromasażem, jacuzzi lub inne urządzenia hydro- i termoterapii. Nie oznacza to jednak automatycznie, że wszystkie te elementy zostaną wykonane jednocześnie — to musi wynikać wprost z PFU.</p><h2>Akademia ma działać podczas budowy</h2><p>To jeden z ciekawszych elementów całej inwestycji.</p><p>Gmina zakłada, że roboty będą prowadzone w sposób umożliwiający <strong>ciągłe funkcjonowanie Akademii Sportu oraz bezpieczne dojście użytkowników do obiektu</strong>.</p><p>To może zwiększać trudność organizacyjną inwestycji.</p><p>Dodatkowo dokumentacja wskazuje, że wykonawca będzie musiał uzgodnić ingerencję w istniejący obiekt z jego gwarantem, ponieważ Akademia nadal znajduje się w okresie ochrony gwarancyjnej. Wklejony tekst</p><p>To ważny reporterski trop.</p><p>Warto zapytać potencjalnych wykonawców, czy właśnie konieczność prowadzenia robót przy działającym i nadal objętym gwarancją obiekcie wpływa na ocenę ryzyka kontraktu.</p><p>Nie można jednak bez potwierdzenia wskazywać tego jako przyczyny braku ofert w pierwszym przetargu.</p><h2>SPA to tylko część projektu za 3,55 mln zł</h2><p>Trzeba bardzo wyraźnie oddzielić wartość samego przetargu od kosztu całego projektu.</p><p>Budowa strefy SPA i Wellness została oszacowana na około <strong>1,446 mln zł</strong>.</p><p>Cały projekt Gminy Ujazd pod nazwą <strong>„Utworzenie i zagospodarowanie miejsc sprzyjających budowaniu rozpoznawalnej marki turystycznej na terenie gminy Ujazd”</strong> ma natomiast wartość:</p><p><strong>3 555 495,35 zł.</strong></p><p>Wkład Unii Europejskiej wynosi:</p><p><strong>1 888 228,14 zł.</strong>&nbsp;</p><p>Projekt jest współfinansowany w ramach Funduszy Europejskich dla Łódzkiego 2021–2027, działanie <strong>FELD.05.06 Kultura i turystyka – ZIT</strong>.</p><h2>Nie tylko Niewiadów</h2><p>Inwestycja obejmuje także Ujazd.</p><p>Na działce nr <strong>146/2 przy ul. Wodnej</strong>, wzdłuż Piasecznicy, mają powstać m.in. tereny zielone, miejsca obsługi rowerzystów, alejki, stojaki rowerowe, ławki, punkt informacji turystycznej, oświetlenie i strefa spotkań z siłownią zewnętrzną.</p><p>Całość ma tworzyć większy produkt turystyczny powiązany z osią:</p><p><strong>Ujazd – Tomaszów Mazowiecki – Inowłódz – Poświętne – Drzewica – Opoczno.</strong></p><p>To pokazuje, że ewentualne problemy z wykonawcą SPA mogą mieć znaczenie wykraczające poza sam jeden pawilon.</p><h2>Projekt ma konkretne wskaźniki</h2><p>Gmina zakłada m.in. objęcie projektem <strong>7300 osób</strong>, dostosowanie dwóch obiektów do potrzeb osób z niepełnosprawnościami oraz utworzenie <strong>1,7 km szlaków turystycznych</strong>.</p><p>Zakładany rezultat to także <strong>7300 osób rocznie odwiedzających wsparte obiekty</strong> oraz <strong>2205 turystów korzystających rocznie ze wspartych szlaków</strong>.</p><p>Dlatego warto pytać nie tylko o sam przetarg, ale też o harmonogram całego przedsięwzięcia i to, jak kolejne nieudane postępowanie — gdyby do niego doszło — wpłynęłoby na realizację projektu.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Ponad 2,34 mln zł kosztują dziś odpady w Ujeździe. Ile system będzie kosztował w 2027 roku?]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56895,ponad-2-34-mln-zl-kosztuja-dzis-odpady-w-ujezdzie-ile-system-bedzie-kosztowal-w-2027-roku</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56895,ponad-2-34-mln-zl-kosztuja-dzis-odpady-w-ujezdzie-ile-system-bedzie-kosztowal-w-2027-roku</guid>
            <pubDate>Fri, 02 Oct 2026 11:43:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-ponad-2-34-mln-zl-kosztuja-dzis-odpady-w-ujezdzie-ile-system-bedzie-kosztowal-w-2027-roku-1790934944.png</url>
                        <title>Ponad 2,34 mln zł kosztują dziś odpady w Ujeździe. Ile system będzie kosztował w 2027 roku?</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56895,ponad-2-34-mln-zl-kosztuja-dzis-odpady-w-ujezdzie-ile-system-bedzie-kosztowal-w-2027-roku</link>
                    </image><description>Ponad 2,34 mln zł netto kosztuje obecnie odbiór i zagospodarowanie odpadów w Gminie Ujazd. Samorząd uruchomił właśnie nowe postępowanie na 2027 rok, a oferty mają zostać złożone do 9 listopada. To przetarg, którego wynik będzie miał znaczenie nie tylko dla budżetu gminy, ale także dla mieszkańców — bo jeśli koszt systemu wyraźnie wzrośnie, trzeba będzie sprawdzić, czy obecne wpływy z opłat nadal wystarczą na jego finansowanie.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <div style="background-color: #f4f6f8; border-left: 5px solid #5a6268; padding: 20px; margin: 20px 0; border-radius: 0 6px 6px 0; font-family: Arial, sans-serif;">    <h4 style="margin: 0 0 15px 0; font-size: 1.2em; color: #5a6268; font-weight: bold; text-transform: uppercase; letter-spacing: 0.5px;">Nasz artykuł w skrócie</h4>        <p style="margin: 0 0 15px 0; color: #333333; line-height: 1.6; font-size: 1em;">        <strong>Nowe postępowanie na wywóz śmieci</strong> – Gmina Ujazd oficjalnie uruchomiła przetarg sektorowy na odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości w nadchodzącym 2027 roku.    </p>    <!-- Tabela: Kluczowe parametry i terminy przetargu -->    <table style="width: 100%; border-collapse: collapse; margin-bottom: 15px; font-size: 0.95em; background-color: #ffffff; border-radius: 4px; overflow: hidden; box-shadow: 0 1px 3px rgba(0,0,0,0.05);">        <thead>            <tr style="background-color: #5a6268; color: #ffffff; text-align: left;">                <th style="padding: 10px 15px; font-weight: bold;">Zakres / Parametr procedury</th>                <th style="padding: 10px 15px; font-weight: bold; text-align: right;">Szczegóły / Wartość</th>            </tr>        </thead>        <tbody>            <tr style="border-bottom: 1px solid #e0e0e0;">                <td style="padding: 10px 15px; color: #333333;">Wartość netto obecnego kontraktu (2026)</td>                <td style="padding: 10px 15px; text-align: right; font-weight: bold; color: #333333;">2 340 246,76 zł</td>            </tr>            <tr style="background-color: #f8f9fa;">                <td style="padding: 10px 15px; color: #333333;">Ostateczny termin składania nowych ofert</td>                <td style="padding: 10px 15px; text-align: right; font-weight: bold; color: #b91c1c;">9 listopada 2026 r., godz. 9:00</td>            </tr>        </tbody>    </table>    <p style="margin: 0; color: #333333; line-height: 1.6; font-size: 1em;">        <strong>Co z opłatami dla mieszkańców?</strong> – Na obecnym etapie nie ma podstaw prawnych ani ekonomicznych, by mówić o zmianie stawek dla gospodarstw domowych. Decydujący wpływ na przyszły bilans systemu będą miały wyłącznie wyceny, które firmy przedstawią w nowym przetargu.    </p></div><h2>Gmina szuka wykonawcy na cały 2027 rok</h2><p>Nowe postępowanie zostało opublikowane 2 października w unijnym systemie zamówień TED. Dotyczy odbioru i zagospodarowania odpadów komunalnych w Gminie Ujazd w 2027 roku. Zamówienie podzielono na dwie części.</p><p>Pierwsza obejmuje odpady z nieruchomości, na których mieszkają mieszkańcy. Druga dotyczy odbioru, transportu i zagospodarowania odpadów z nieruchomości należących do Gminy Ujazd. Termin składania ofert ma upłynąć <strong>9 listopada o godz. 9.00</strong>.</p><p>To zamówienie o istotnej wartości, a jego wynik będzie jednym z najważniejszych punktów odniesienia przy ocenie przyszłorocznych kosztów gospodarki odpadami.</p><h2>Dzisiaj system kosztuje ponad 2,34 mln zł netto</h2><p>Obecny kontrakt na 2026 rok realizuje <strong>EKOM Maciejczyk sp. z o.o.</strong></p><p>Wartość podstawowej części dotyczącej nieruchomości zamieszkałych wynosi <strong>2 284 580,09 zł netto</strong>. Druga część, dotycząca nieruchomości należących do samorządu, ma wartość <strong>55 666,67 zł netto</strong>.</p><p>Łącznie daje to:</p><p><strong>2 340 246,76 zł netto.</strong></p><p>Umowę podpisano 19 grudnia 2025 r., a w poprzednim postępowaniu wpłynęły dwie oferty.&nbsp;</p><p>To właśnie ta suma jest dziś najważniejszym punktem odniesienia.</p><p>Jeżeli najkorzystniejsza oferta na 2027 rok okaże się na przykład wyższa o kilkaset tysięcy złotych, samorząd będzie musiał odpowiedzieć na pytanie, skąd pokryć tę różnicę.</p><p>Nie oznacza to jednak automatycznie podwyżki opłat dla mieszkańców.</p><h2>Ile odpadów zakładano na 2026 rok?</h2><p>W dokumentacji obecnego kontraktu prognozowano dla podstawowej części około <strong>2624,84 Mg odpadów komunalnych</strong>. Minimalna gwarantowana ilość wynosiła <strong>2000 Mg</strong>.</p><p>Dla nieruchomości należących do Gminy zakładano około <strong>24 Mg</strong>, z gwarantowanym minimum na poziomie <strong>18 Mg</strong>.</p><p>To ważne, bo przy późniejszym porównaniu cen 2026 i 2027 roku nie wystarczy zestawić dwóch końcowych kwot.</p><p>Jeżeli w przyszłym roku gmina przewiduje większą ilość odpadów, większą liczbę nieruchomości albo szerszy zakres usług, wyższa wartość kontraktu nie będzie oznaczała wyłącznie wzrostu cen wykonawcy.</p><p>Dlatego jednym z najważniejszych elementów analizy powinno być porównanie prognozowanej masy odpadów w obu zamówieniach.</p><h2>Cena nie przesądzi wszystkiego</h2><p>Ciekawy jest sposób oceny ofert.</p><p>Według dokumentacji <strong>cena odpowiada za 60 proc. punktów</strong>. Kolejne <strong>40 proc.</strong> ma być związane z liczbą zbiórek odpadów wielkogabarytowych z zabudowy jednorodzinnej i zagrodowej.</p><p>Oznacza to, że najtańszy wykonawca nie musi automatycznie wygrać.</p><p>Gmina premiuje także częstotliwość odbioru gabarytów. Dla mieszkańców może to mieć praktyczne znaczenie, ale równocześnie trzeba sprawdzić, czy bardziej intensywna obsługa nie będzie jednym z elementów wpływających na cenę kontraktu.</p><p>W aktualnym harmonogramie na pierwszą połowę 2026 roku odpady wielkogabarytowe i opony odbierano w poszczególnych terminach, a w Osiedlu Niewiadów odbiór odbywał się częściej niż w części pozostałych miejscowości.</p><h2>Wadium wynosi 60 tys. zł</h2><p>Dla pierwszej części nowego przetargu wymagane jest <strong>60 tys. zł wadium</strong>.&nbsp;</p><p>Nie jest to cena zamówienia ani dodatkowa opłata ponoszona przez mieszkańców.</p><p>Wadium stanowi zabezpieczenie udziału wykonawcy w postępowaniu. Jego wysokość pokazuje natomiast, że chodzi o zamówienie o znaczącej skali.</p><h2>Najważniejsze pytanie: czy obecne opłaty wystarczą?</h2><p>Tutaj zaczyna się najistotniejsza część sprawy.</p><p>Rada Miejska w Ujeździe <strong>27 listopada 2025 r.</strong> podjęła uchwałę nr XXIV/178/25 dotyczącą wyboru metody ustalania opłaty za gospodarowanie odpadami oraz ustalenia stawki tej opłaty. Uchwała została następnie opublikowana w Dzienniku Urzędowym Województwa Łódzkiego.</p><p>Samo istnienie nowego przetargu nie oznacza jednak, że mieszkańców czeka kolejna zmiana stawek.</p><p>Żeby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba zestawić co najmniej cztery wartości:</p><p><strong>wpływy z opłat mieszkańców, całkowite koszty systemu, zaległości oraz ewentualne środki dokładane przez gminę z innych dochodów.</strong></p><p>Dopiero wtedy można ocenić, czy system się bilansuje.</p><p>W BIP widoczny jest również odrębny rachunek przeznaczony do obsługi opłat za odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych.&nbsp;</p><h2>Wzrost ceny przetargu nie musi oznaczać podwyżki</h2><p>To ważne zastrzeżenie.</p><p>Nawet jeżeli nowa umowa okaże się droższa od obecnych <strong>2,34 mln zł netto</strong>, nie oznacza to automatycznie, że stawka płacona przez mieszkańca musi wzrosnąć.</p><p>Możliwe są co najmniej cztery sytuacje: wpływy z opłat mogą być wystarczające, gmina może mieć środki z wcześniejszych okresów, może pokrywać część kosztów z innych dochodów albo wzrost ceny może być na tyle niewielki, że zmieści się w obecnym modelu finansowania.</p><p>Dlatego sformułowanie <strong>„Ujazd szykuje podwyżkę za śmieci”</strong> byłoby dziś nieuprawnione. Wprost z materiału wynika, że należy oddzielić fakty od pytań o przyszłe stawki.&nbsp;</p><h2>W dokumentacji pojawia się jeszcze „2026”</h2><p>Nowe zamówienie dotyczy 2027 roku, ale w jednym z opisów pojawia się jeszcze odniesienie do <strong>2026 roku</strong>.&nbsp;</p><p>Na tym etapie nie należy przedstawiać tego jako błędu wpływającego na przetarg.</p><p>Może to być zwykła redakcyjna pozostałość po poprzedniej dokumentacji. Kluczowe jest sprawdzenie, czy prawidłowy rok znajduje się w SWZ, opisie przedmiotu zamówienia i terminach realizacji.</p><p>Jeżeli podstawowe dokumenty są zgodne, sprawa ma wyłącznie techniczny charakter.</p><h2>Co powinno zostać wyjaśnione przed otwarciem ofert?</h2><p>Najważniejsze dane wciąż wymagają uzupełnienia.</p><p>Gmina powinna odpowiedzieć przede wszystkim, <strong>jaką kwotę planuje przeznaczyć na system w 2027 roku, ile pieniędzy wpływa obecnie z opłat mieszkańców i czy dochody te pokrywają wszystkie koszty gospodarki odpadami</strong>.</p><p>Istotne jest również porównanie rzeczywistej masy odpadów odebranych w 2025 i 2026 roku z prognozą przygotowaną dla nowego kontraktu.</p><p>Dopiero po takim zestawieniu będzie można ocenić, czy ewentualnie droższe oferty wynikają ze wzrostu cen usług, większej ilości odpadów czy zmiany zakresu zamówienia.</p><h2>9 listopada poznamy najważniejsze liczby</h2><p>Kluczowa data to <strong>9 listopada 2026 r.</strong></p><p>Wtedy okaże się, ilu przedsiębiorców chce obsługiwać system gospodarki odpadami w Ujeździe i jakich pieniędzy oczekują.</p><p>Punktem odniesienia będzie obecne <strong>2 340 246,76 zł netto</strong>.</p><p>Jeżeli nowa najkorzystniejsza oferta będzie znacząco wyższa, redakcja powinna od razu zestawić ją z planowanymi dochodami z opłat za śmieci i zapytać samorząd, czy powstałą różnicę da się pokryć bez zmiany stawek.</p><p>Dopiero wtedy będzie można rzetelnie odpowiedzieć na pytanie, które dla mieszkańców jest najważniejsze:</p><p><strong>ile Ujazd zapłaci za odpady w 2027 roku i czy koszt ten odbije się na ich portfelach?++</strong></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Konie, ułani, kaskaderzy i pogoń za lisem. Spała szykuje jeden z najbardziej widowiskowych weekendów jesieni]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56883,konie-ulani-kaskaderzy-i-pogon-za-lisem-spala-szykuje-jeden-z-najbardziej-widowiskowych-weekendow-jesieni</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56883,konie-ulani-kaskaderzy-i-pogon-za-lisem-spala-szykuje-jeden-z-najbardziej-widowiskowych-weekendow-jesieni</guid>
            <pubDate>Thu, 01 Oct 2026 05:14:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-konie-ulani-kaskaderzy-i-pogon-za-lisem-spala-szykuje-jeden-z-najbardziej-widowiskowych-weekendow-1790825414.jpg</url>
                        <title>Konie, ułani, kaskaderzy i pogoń za lisem. Spała szykuje jeden z najbardziej widowiskowych weekendów jesieni</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56883,konie-ulani-kaskaderzy-i-pogon-za-lisem-spala-szykuje-jeden-z-najbardziej-widowiskowych-weekendow-jesieni</link>
                    </image><description>Najpierw stukot kopyt i sportowa walka na parkurze. Później korowód jeźdźców i zaprzęgów, ułani, sokolnicy, strzelectwo westernowe, kaskaderzy i pokaz tatarski. A kiedy październikowe popołudnie zacznie chylić się ku wieczorowi – wielka pogoń za lisem. W sobotę i niedzielę, 3–4 października, łąki pomiędzy Spałą i Brzustowem ponownie staną się areną XXVII Spalskiego Hubertusa Jeździeckiego.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <div style="background-color: #f4f8f4; border-left: 5px solid #2e7d32; padding: 20px; margin: 20px 0; border-radius: 0 6px 6px 0; font-family: Arial, sans-serif;">    <h4 style="margin: 0 0 15px 0; font-size: 1.2em; color: #2e7d32; font-weight: bold; text-transform: uppercase; letter-spacing: 0.5px;">Nasz artykuł w dużym skrócie</h4>    <ul style="margin: 0; padding-left: 20px; color: #333333; line-height: 1.6; font-size: 1em;">        <li style="margin-bottom: 12px;"><strong>Hubertus na spalskich łąkach</strong> – już 3 i 4 października na malowniczych łąkach spalsko-brzustowskich odbędzie się XXVII Spalski Hubertus Jeździecki.</li>        <li style="margin-bottom: 12px;"><strong>Sobotnie skoki i niedzielne widowiska</strong> – głównym punktem soboty będzie Amatorski Konkurs Skoków przez Przeszkody. W niedzielę od południa zaplanowano wielki korowód oraz widowiskowe pokazy: kaskaderów, ułanów, sokolników, zaprzęgów, tatarów oraz konnej Straży Miejskiej.</li>        <li style="margin-bottom: 12px;"><strong>Kultowa pogoń za lisem i jarmark</strong> – w niedzielę po godzinie 16:00 wystartuje tradycyjna, emocjonująca gonitwa za lisem. Imprezie przez cały weekend towarzyszyć będzie tętniący życiem Jarmark Hubertowski, liczne konkursy, zabawy i loterie.</li>        <li style="margin-bottom: 0;"><strong>Wstęp wolny dla publiczności</strong> – organizatorzy zapraszają wszystkich pasjonatów i rodziny do wspólnego świętowania. Wydarzenie ma charakter otwarty i w oficjalnych komunikatach nie przewidziano cennika biletów wstępu.</li>    </ul></div><p>Gmina Inowłódz opublikowała 29 września pełny program wydarzenia, określając Spalskiego Hubertusa jako największą tego typu imprezę plenerową w Polsce i wydarzenie znane również poza granicami kraju. Tegoroczna edycja została wyraźnie podzielona na dwa dni: <strong>sportową sobotę i widowiskową niedzielę</strong></p><p>Jest też <strong>ważna informacja dla kierowców</strong>: od 1 października zamknięty jest most na rzece Słomiance w ciągu drogi powiatowej nr 4330E pomiędzy Brzustowem i Inowłodzem. Osoby planujące dojazd od tej strony muszą liczyć się z objazdem.</p><h2>W sobotę zamiast festynu – parkur</h2><p>Hubertus często kojarzy się przede wszystkim z gonitwą, kapeluszami, zaprzęgami i jarmarkiem. Tym razem organizatorzy mocniej zaznaczają jednak <strong>sportową stronę wydarzenia</strong>.</p><p>W sobotę, 3 października, od godz. <strong>8.00 do 10.30</strong> przewidziano rejestrację zawodników, a między <strong>11.00 i 13.00 – Amatorski Konkurs Skoków przez Przeszkody</strong>. Według opublikowanego programu przeszkody mają mieć maksymalnie <strong>70 centymetrów wysokości</strong>.&nbsp;</p><p>Dla osoby patrzącej z boku sprawa wygląda banalnie: koń ma przeskoczyć przez ustawione przeszkody. W rzeczywistości parkur jest rozmową prowadzoną bez słów między człowiekiem a zwierzęciem – o tempie, rytmie, kierunku i zaufaniu.</p><p>W oficjalnych konkurencjach skokowych błędy na przeszkodach i nieposłuszeństwa konia mogą oznaczać punkty karne, a w zależności od formuły konkursu znaczenie może mieć również czas przejazdu. Polski Związek Jeździecki publikuje odrębne przepisy i regulaminy dla tej konkurencji. W przypadku amatorskiego konkursu w Spale nie znalazłem jednak publicznie dostępnego szczegółowego regulaminu określającego sposób klasyfikacji czy nagrody, dlatego nie ma podstaw, by przenosić na niego automatycznie wszystkie zasady zawodów profesjonalnych</p><p>Jedno jest pewne: sobota daje możliwość zobaczenia Hubertusa w nieco innym świetle. <strong>Nie jako rekonstrukcji dawnego obyczaju, ale jako prawdziwego spotkania z jeździectwem.</strong></p><h2>Niedziela: najpierw korowód, potem zacznie się widowisko</h2><p>W niedzielę atmosfera zmieni się całkowicie.</p><p>Od godz. <strong>9.30</strong> przewidziane jest zapisywanie jeźdźców w biurze organizatora. O <strong>12.00</strong> ruszy uroczysty korowód – prezentacja jeźdźców, powozów i zaprzęgów. Godzinę później powinny rozpocząć się właściwe pokazy.</p><p>I wtedy na łąkach spalsko-brzustowskich zrobi się naprawdę gęsto od atrakcji.</p><p>Gmina Inowłódz zapowiada <strong>strzelectwo westernowe, występy ułanów, prezentację zaprzęgów konnych, pokazy sokolnicze i kaskaderskie</strong>, a także Straż Miejską na koniach. W programie znalazł się również <strong>pokaz tatarski nawiązujący do wydarzeń z 1410 roku</strong>.&nbsp;</p><p>To właśnie ta część imprezy ma największy potencjał widowiskowy. Konie idące w korowodzie, rozpędzone zaprzęgi, mundury ułańskie, drapieżne ptaki krążące nad polaną i kaskaderzy wykonujący ewolucje w siodle tworzą obraz, który bardziej przypomina scenę z historycznego filmu niż zwyczajny niedzielny piknik.</p><p>Dla fotografa to kilka godzin nieustannego ruchu. Dla publiczności – możliwość zobaczenia w jednym miejscu bardzo różnych tradycji związanych z koniem: sportowej, wojskowej, użytkowej i widowiskowej.</p><h2>Pogoń za lisem, ale bez polowania na lisa</h2><p>Największe emocje organizatorzy pozostawili na finał.</p><p>Po godz. <strong>16.00</strong> ma rozpocząć się tradycyjna <strong>pogoń za lisem</strong>. Nazwa bywa myląca dla osób, które z Hubertusem spotykają się po raz pierwszy.</p><p>Nie chodzi o polowanie na żywe zwierzę.</p><p>We współczesnej tradycji jeździeckiej „lisem” jest jeden z jeźdźców, który ucieka przed pozostałymi uczestnikami z przypiętą lisią kitą. Zadaniem ścigających jest jej zerwanie. Tak wyglądała również spalska gonitwa podczas wcześniejszych edycji – w 2022 roku zwycięzca przejął kitę od jadącego przed nim „lisa”</p><p>To właściwie finał westernu rozgrywanego bez kamer i dubli. Zamiast pociągu uciekającego przez prerię mamy spalską łąkę, zamiast rewolwerowców – kilkudziesięciu jeźdźców. Kurz, galop i walka o kilka centymetrów materiału wystarczają jednak, by publiczność przez kilka minut zapomniała o całej reszcie programu.</p><p>Po zakończeniu pogoni przewidziano <strong>dekorację zwycięzcy, wybór Miss i Mistera Hubertusa 2026 oraz rundę honorową</strong>.&nbsp;</p><h2>Święty Hubert, jeleń z krzyżem i tradycja, która wróciła do Spały</h2><p>Za widowiskiem kryje się tradycja znacznie starsza od współczesnych festynów.</p><p>Wspomnienie <strong>św. Huberta przypada 3 listopada</strong>. Z jego postacią związała się średniowieczna legenda o myśliwym, który podczas polowania miał ujrzeć jelenia z krzyżem pomiędzy rogami. Motyw ten sprawił, że Hubert stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych patronów myśliwych, a z czasem jego imieniem zaczęto określać jesienne święta środowisk łowieckich i jeździeckich.&nbsp;</p><p>W Spale ta historia ma szczególną wagę.</p><p>Okoliczne lasy były terenami łowieckimi już dużo wcześniej, ale przełom nastąpił w XIX wieku. W <strong>1884 roku powstała tu letnia rezydencja cara Aleksandra III</strong>. Po odzyskaniu niepodległości Spała została natomiast letnią rezydencją polskich prezydentów – Stanisława Wojciechowskiego i Ignacego Mościckiego.&nbsp;</p><p>I właśnie Mościcki jest jedną z kluczowych postaci spalskiej tradycji hubertowskiej.</p><p>Źródła Lasów Państwowych wskazują, że w <strong>1930 roku</strong> z jego inicjatywy zorganizowano w Spale uroczyste polowanie związane z dniem św. Huberta. Wojna przerwała tę tradycję. Powróciła dopiero w <strong>2000 roku</strong>, kiedy po kilkudziesięciu latach przerwy Hubertusa ponownie zorganizowali miejscowi myśliwi i leśnicy. Ogólnopolska formuła obchodów pojawiła się kilka lat później.</p><p>Dlatego miejsce tegorocznej imprezy nie jest przypadkowym kawałkiem łąki wybranym ze względu na możliwość ustawienia namiotów.</p><p><strong>Spała od ponad stu lat żyje gdzieś na pograniczu lasu, reprezentacyjnej historii i sportu. Hubertus wyrasta dokładnie z tej samej gleby.</strong></p><h2>Impreza, która potrafi przyciągać tysiące</h2><p>Dla gminy Inowłódz Hubertus jest również ważnym wydarzeniem turystycznym. Oficjalny samorządowy komunikat przedstawia go jako największą tego rodzaju imprezę plenerową w kraju. To deklaracja organizatora, której nie sposób niezależnie zmierzyć prostym rankingiem, ale wcześniejsze edycje pokazują rzeczywiście duży zasięg wydarzenia</p><p>W <strong>2022 roku lokalne media szacowały frekwencję Spalskiego Hubertusa Jeździeckiego na kilkanaście tysięcy widzów</strong>. Wówczas na łąkach pojawili się jeźdźcy i miłośnicy koni z różnych części Polski.</p><p>To tłumaczy, dlaczego Hubertus jest dla Spały czymś więcej niż kolejną pozycją w kalendarzu imprez. Restauracje, noclegi i handel dostają tego dnia dodatkowy ruch, a sama miejscowość na kilka godzin ponownie wypełnia się ludźmi tak, jak podczas największych wydarzeń sezonu.</p><h2>Jarmark, zabawy i atrakcje dla tych, którzy na koniach się nie znają</h2><p>Nie trzeba potrafić odróżnić ogiera od wałacha ani wiedzieć, czym różni się kłus od galopu.</p><p>Gmina zapowiada <strong>Jarmark Hubertowski</strong>, konkursy, zabawy i gry dla najmłodszych oraz loterie fantowe. <a href="https://www.inowlodz.pl/aktualno%C5%9Bci-gminne/6173-spalski-hubertus-je%C5%BAdziecki-03-04-10-2026-program-wydarze%C5%84">Ino Łódź</a></p><p>Lista tegorocznych wystawców nie została w oficjalnej zapowiedzi szczegółowo opublikowana. Z wcześniejszych edycji wiadomo jednak, że hubertowskim spotkaniom towarzyszyły stoiska z rękodziełem, regionalną żywnością i akcesoriami związanymi z jeździectwem. W 2022 roku można było znaleźć m.in. miody, sery, przetwory i wyroby rękodzielnicze. Tegorocznego składu jarmarku nie należy jednak automatycznie utożsamiać z poprzednimi edycjami.&nbsp;</p><h2>Uwaga na dojazd. Od 1 października zamknięty most</h2><p>To informacja, której przed wyjazdem <strong>nie wolno przeoczyć</strong>.</p><p>Od <strong>1 października</strong> zamknięty dla ruchu jest most na rzece Słomiance w ciągu drogi powiatowej <strong>4330E pomiędzy Brzustowem a Inowłodzem</strong>. Powodem jest remont obiektu.</p><p>Gmina wyznaczyła objazd prowadzący przez Inowłódz, Dęborzeczkę, Kruszewiec, Bukowiec Opoczyński, Ziębów, Dąbrówkę, Trojanów, Szadkowice, Kamień, Tomaszówek i Sługocice do Brzustowa. Kierowcy jadący na Hubertusa od strony Inowłodza powinni więc <strong>sprawdzić trasę przed wyjazdem i zarezerwować więcej czasu</strong>. Zamknięcie ma obowiązywać do końca grudnia.</p><p>Na 1 października w oficjalnych materiałach Gminy nie znalazłem natomiast osobnej mapy parkingów przygotowanej specjalnie dla XXVII Hubertusa ani szczegółowego komunikatu o dodatkowej komunikacji zbiorowej.</p><h2>XXVII Spalski Hubertus Jeździecki – najważniejsze informacje</h2><ul><li data-list-item-id="e0c4ebca2e44a133eb549c93a368bfad9"><strong>Sobota, 3 października:</strong> godz. 8.00–10.30 – rejestracja zawodników; godz. <strong>11.00–13.00 – Amatorski Konkurs Skoków przez Przeszkody</strong>, wysokość do 0,7 m. <strong>Niedziela, 4 października:</strong> od godz. 9.30 – rejestracja jeźdźców; <strong>12.00 – korowód jeźdźców, powozów i zaprzęgów</strong>; od ok. <strong>13.00 – pokazy</strong> strzelectwa westernowego, ułanów, zaprzęgów, sokolników, kaskaderów, pokaz tatarski oraz Straż Miejska na koniach; od godz. <strong>16.00 – pogoń za lisem</strong>, dekoracja zwycięzcy, wybór Miss i Mistera 2026 oraz runda honorowa. Przez wydarzenie działać ma także <strong>Jarmark Hubertowski</strong> oraz strefa konkursów i zabaw. Miejsce: <strong>łąki spalsko-brzustowskie, gmina Inowłódz</strong>.</li></ul><p>Wydarzenie ma charakter otwarty. W przeglądanych materiałach organizatora nie ma osobno opublikowanych zasad dotyczących wprowadzania psów, używania dronów czy szczegółowego systemu dostępności dla osób z niepełnosprawnościami. W przypadku fotografowania warto pamiętać o podstawowej zasadzie bezpieczeństwa: <strong>konie są żywymi zwierzętami i mogą gwałtownie reagować na hałas, tłum i niespodziewany ruch</strong>.</p><p>Jesienią Spała ma swój własny rytm. W najbliższy weekend wybijać go będą końskie kopyta.</p><p>I nawet jeśli ktoś nigdy nie siedział w siodle, niedzielna chwila, w której kilkudziesięciu jeźdźców ruszy przez łąkę za uciekającym „lisem”, może być jednym z tych obrazów, dla których warto zabrać aparat i pojechać kilka kilometrów za Tomaszów.</p><p><a href="https://www.inowlodz.pl/aktualno%C5%9Bci-gminne/6173-spalski-hubertus-je%C5%BAdziecki-03-04-10-2026-program-wydarze%C5%84?utm_source=chatgpt.com">Oficjalny program XXVII Spalskiego Hubertusa – Gmina Inowłódz</a><br><a href="https://www.inowlodz.pl/aktualno%C5%9Bci-gminne/6168-utrudnienia-w-ruchu-drogowym-zamkni%C4%99cie-mostu-na-rzece-s%C5%82omianka-mi%C4%99dzy-brzustowem-a-inow%C5%82odzem?utm_source=chatgpt.com">Komunikat Gminy Inowłódz o zamknięciu drogi i objeździe</a></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Duży zakład przetwórstwa drobiu w Jadwigowie. Mieszkańcy mogą już składać uwagi]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56871,duzy-zaklad-przetworstwa-drobiu-w-jadwigowie-mieszkancy-moga-juz-skladac-uwagi</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56871,duzy-zaklad-przetworstwa-drobiu-w-jadwigowie-mieszkancy-moga-juz-skladac-uwagi</guid>
            <pubDate>Wed, 30 Sep 2026 12:16:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-duzy-zaklad-przetworstwa-drobiu-w-jadwigowie-mieszkancy-moga-juz-skladac-uwagi-1790763510.png</url>
                        <title>Duży zakład przetwórstwa drobiu w Jadwigowie. Mieszkańcy mogą już składać uwagi</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56871,duzy-zaklad-przetworstwa-drobiu-w-jadwigowie-mieszkancy-moga-juz-skladac-uwagi</link>
                    </image><description>Planowana budowa zakładu przetwórstwa drobiu i magazynu logistycznego w Jadwigowie weszła w ważny etap procedury środowiskowej. Wójt Gminy Tomaszów Mazowiecki uruchomił udział społeczeństwa w postępowaniu. Mieszkańcy mogą składać uwagi i wnioski do 25 października 2026 roku.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Sprawa prowadzona jest pod numerem <strong>RŚ.6220.27.2024</strong>. Dotyczy budowy zakładu przetwórstwa drobiu, magazynu logistycznego oraz infrastruktury towarzyszącej w Jadwigowie. Postępowanie obejmuje ocenę oddziaływania inwestycji na środowisko, a dokumentacja została udostępniona do wglądu w związku z formalnym udziałem społeczeństwa.</p><p>To oznacza, że procedura nie jest już wyłącznie sprawą między inwestorem a urzędem. <strong>Każdy zainteresowany może zgłaszać uwagi dotyczące planowanego przedsięwzięcia</strong>. Termin wyznaczono od 25 września do 25 października.</p><p>Sprawa nie jest nowa. Postępowanie trwa co najmniej od 2024 roku, a już w kwietniu tego roku wójt informował o przedłużeniu terminu wydania decyzji środowiskowej z uwagi na „szczególnie skomplikowany charakter sprawy”.</p><p>Najważniejsze pytania dotyczą teraz skali inwestycji: planowanych mocy przerobowych zakładu, liczby transportów ciężarowych, zużycia wody, ilości ścieków, hałasu, odpadów oraz możliwego oddziaływania zapachowego.</p><p>To właśnie te dane powinny być dziś najważniejsze dla mieszkańców Jadwigowa i okolicznych miejscowości. Sam fakt uruchomienia procedury udziału społecznego nie przesądza jeszcze, jaka będzie końcowa decyzja środowiskowa.</p><p><strong>Uwagi i wnioski można składać do 25 października 2026 roku.</strong> Źródłem informacji jest Biuletyn Informacji Publicznej Gminy Tomaszów Mazowiecki</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Będków znów pójdzie do urn. Radna zrzekła się mandatu, będą kolejne wybory uzupełniające]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56833,bedkow-znow-pojdzie-do-urn-radna-zrzekla-sie-mandatu-beda-kolejne-wybory-uzupelniajace</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56833,bedkow-znow-pojdzie-do-urn-radna-zrzekla-sie-mandatu-beda-kolejne-wybory-uzupelniajace</guid>
            <pubDate>Mon, 28 Sep 2026 09:51:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-bedkow-znow-pojdzie-do-urn-radna-zrzekla-sie-mandatu-beda-kolejne-wybory-uzupelniajace-1790582380.png</url>
                        <title>Będków znów pójdzie do urn. Radna zrzekła się mandatu, będą kolejne wybory uzupełniające</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56833,bedkow-znow-pojdzie-do-urn-radna-zrzekla-sie-mandatu-beda-kolejne-wybory-uzupelniajace</link>
                    </image><description>Rok temu mieszkańcy części gminy Będków przechodzili przez wybory uzupełniające do rady gminy. Teraz procedura rusza ponownie — tym razem w okręgu nr 1. Mandat Renaty Szymańskiej wygasł 1 września po jej pisemnym zrzeczeniu się mandatu, a Wojewoda Łódzki wyznaczyła głosowanie na 6 grudnia. Oficjalne dokumenty nie podają jednak, dlaczego radna zdecydowała się odejść.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <div style="background-color: #f4f6f8; border-left: 5px solid #5a6268; padding: 20px; margin: 20px 0; border-radius: 0 6px 6px 0; font-family: Arial, sans-serif;">    <h4 style="margin: 0 0 15px 0; font-size: 1.2em; color: #5a6268; font-weight: bold; text-transform: uppercase; letter-spacing: 0.5px;">Nasz artykuł w skrócie</h4>    <ul style="margin: 0; padding-left: 20px; color: #333333; line-height: 1.6; font-size: 1em;">        <li style="margin-bottom: 12px;"><strong>Wygaszenie mandatu radnej w Będkowie</strong> – Renata Szymańska złożyła oficjalne zrzeczenie się mandatu radnej Rady Gminy Będków, który formalnie wygasł z dniem 1 września 2026 roku. Dostępne dokumenty nie ujawniają powodów tej decyzji.</li>        <li style="margin-bottom: 12px;"><strong>Termin wyborów uzupełniających</strong> – zarządzenie Komisarza Wyborczego wyznaczyło datę wyborów uzupełniających w okręgu nr 1 na 6 grudnia 2026 roku. Mieszkańcy wybiorą jednego reprezentanta do rady.</li>        <li style="margin-bottom: 12px;"><strong>Powtórka z procedury w obecnej kadencji</strong> – to już druga konieczność organizacji wyborów uzupełniających w tej gminie. Poprzednie miały miejsce 28 września 2025 roku w okręgu nr 2.</li>        <li style="margin-bottom: 0;"><strong>Analogiczna historia z przeszłości</strong> – w 2025 roku mandat wygasł również przez zrzeczenie (radnego Tomasza Jacka Bajona). Ponieważ zgłoszono wtedy tylko jednego kandydata, głosowanie odwołano, a funkcję bez walki objął Kazimierz Leonard Dulas.</li>    </ul></div><h2>Radna zrzekła się mandatu</h2><p>Początek tej historii jest krótki i urzędowy.</p><p>Komisarz Wyborczy w Skierniewicach II stwierdził wygaśnięcie mandatu radnej Renaty Szymańskiej, wybranej w okręgu nr 1. Formalną przyczyną było <strong>pisemne zrzeczenie się mandatu</strong>.</p><p>Mandat wygasł z dniem <strong>1 września 2026 roku</strong>. Kilka dni później dokument trafił do oficjalnego obiegu wyborczego, a 25 września Wojewoda Łódzki zarządziła wybory uzupełniające. Oficjalna strona KBW potwierdza, że głosowanie odbędzie się <strong>6 grudnia 2026 r.</strong>&nbsp;</p><p>Tyle wiadomo na pewno.</p><p>Nie wiadomo natomiast, <strong>dlaczego Renata Szymańska zrezygnowała</strong>.</p><p>W postanowieniu Komisarza nie ma uzasadnienia osobistego, politycznego ani zawodowego. Jest wyłącznie informacja o pisemnym zrzeczeniu się mandatu. To ważne, bo wokół lokalnej polityki pustka informacyjna szybko bywa wypełniana domysłami. Tu nie ma podstaw, żeby je powielać. Wklejony tekst</p><h2>Renata Szymańska nie była nową twarzą w radzie</h2><p>To nie była jej pierwsza kadencja.</p><p>W archiwalnym składzie Rady Gminy Będków z poprzedniej kadencji 2018–2023 Renata Szymańska również figuruje jako radna.&nbsp;</p><p>W obecnej kadencji była ponadto członkinią <strong>Komisji Rewizyjnej</strong>. Co ciekawe, strona BIP gminy nadal wymienia ją w jej składzie.</p><p>Nie musi to oznaczać niczego nadzwyczajnego — może być zwykłym opóźnieniem w aktualizacji strony. Pokazuje natomiast, że po formalnym wygaśnięciu mandatu pojawia się także techniczny temat: <strong>jak wygląda obecnie skład komisji i czy rada podjęła już działania porządkujące ten wakat</strong>.</p><h2>Rok temu Będków przechodził przez niemal identyczną procedurę</h2><p>Najciekawszy lokalny kontekst pojawia się jednak wtedy, gdy cofniemy kalendarz dokładnie o rok.</p><p><strong>28 września 2025 roku</strong> w Będkowie odbywały się wybory uzupełniające w okręgu nr 2.</p><p>I tamta historia zaczęła się podobnie.</p><p>4 lipca 2025 r. Komisarz Wyborczy stwierdził wygaśnięcie mandatu <strong>Tomasza Jacka Bajona</strong>, również wybranego z listy KWW Małgorzaty Kąs. Powód? Także <strong>pisemne zrzeczenie się mandatu</strong>. Mandat wygasł z dniem 1 lipca 2025 r.</p><p>Wojewoda zarządziła więc wybory uzupełniające na 28 września.</p><p>Tyle że w praktyce głosowanie nie było potrzebne.</p><h2>W 2025 roku do urn nawet nie poszli</h2><p>W okręgu nr 2 zgłoszono wówczas <strong>jednego kandydata na jeden mandat</strong>.</p><p>Zgodnie z Kodeksem wyborczym oznaczało to, że głosowania nie przeprowadzono. Mandat bez głosowania objął <strong>Kazimierz Leonard Dulas</strong>, zgłoszony przez KWW Dariusza Misztala.</p><p>To ciekawy kontrast z obecną sytuacją.</p><p>Dziś jeszcze nie wiadomo, ilu kandydatów wystartuje w okręgu nr 1. Wiadomo jedynie, że kalendarz już biegnie.</p><p>Jeżeli zgłoszony zostanie tylko jeden kandydat, scenariusz z 2025 roku może się powtórzyć. Jeżeli kandydatów będzie więcej — 6 grudnia dojdzie do realnego głosowania.</p><p>Na razie nie ma podstaw, by przesądzać który wariant się ziści.</p><h2>Dwa wakaty w jednej kadencji</h2><p>To właśnie ten fakt daje materiałowi szerszy sens.</p><p>W jednej kadencji, w jednej niewielkiej gminie, po raz drugi wygasa mandat radnego wskutek pisemnego zrzeczenia. Najpierw dotyczyło to okręgu nr 2, teraz okręgu nr 1.</p><p>Nie oznacza to automatycznie kryzysu w Radzie Gminy.</p><p>Nie ma też podstaw, by na tej podstawie mówić o konflikcie politycznym czy destabilizacji.</p><p>Ale jest to sytuacja nietypowa na tyle, że warto ją odnotować i wyjaśnić mieszkańcom: <strong>po raz drugi trzeba uruchamiać całą procedurę wyborczą tylko dlatego, że radny wybrany w wyborach powszechnych nie kończy kadencji</strong>.</p><h2>Kalendarz już biegnie</h2><p>Zarządzenie Wojewody Łódzkiego uruchamia konkretne terminy.</p><p>Do <strong>12 października 2026 r.</strong> komitety wyborcze mają czas na zawiadomienie Komisarza Wyborczego o swoim utworzeniu.</p><p>Do <strong>2 listopada, do godz. 16.00</strong>, należy zgłosić listy kandydatów na radnych. Wklejony tekst</p><p>Potem rozpocznie się już właściwa część kampanii.</p><p>Samo głosowanie wyznaczono na <strong>6 grudnia</strong>.&nbsp;</p><h2>Dlaczego w małej gminie nie wchodzi „następny z listy”?</h2><p>Dla wielu mieszkańców może to być najmniej intuicyjna część całej procedury.</p><p>W wyborach do rad gmin do 20 tys. mieszkańców stosuje się system jednomandatowych okręgów wyborczych. Jeżeli mandat radnego wybranego w takim okręgu wygasa, nie ma mechanizmu automatycznego „wejścia następnej osoby z listy” znanego z wyborów proporcjonalnych.</p><p>Trzeba przeprowadzić wybory uzupełniające.</p><p>Stąd kolejne zarządzenie Wojewody, kolejne komisje, terminy rejestracji komitetów, kandydatów i — jeśli będzie więcej niż jeden kandydat — kolejne głosowanie.</p><h2>A co z kosztami?</h2><p>To wątek, którego na podstawie obecnie dostępnych dokumentów nie da się jeszcze policzyć rzetelnie.</p><p>Wybory uzupełniające oznaczają jednak ponowną organizację procedury: pracę komisji, obsługę urzędniczą, przygotowanie dokumentów, lokalu, systemów informatycznych i — jeśli dojdzie do głosowania — również kart wyborczych.</p><p>Warto więc zapytać Gminę Będków i KBW:</p><p><strong>ile kosztowała procedura z 2025 roku i ile zabezpieczono na wybory z 6 grudnia 2026 roku?</strong></p><p>To może być ciekawy element uzupełniający tekst, ale nie powinien być przedstawiany jako zarzut wobec byłej radnej.</p><h2>Najważniejszego nadal nie wiemy</h2><p>W przypadku wyborów uzupełniających procedura jest przejrzysta.</p><p>Radny rezygnuje. Komisarz stwierdza wygaśnięcie mandatu. Wojewoda zarządza wybory. Komitety zgłaszają kandydatów.</p><p>Znacznie mniej przejrzysta jest przyczyna samej rezygnacji.</p><p>Oficjalny dokument nie odpowiada na pytanie, <strong>dlaczego Renata Szymańska postanowiła zakończyć mandat przed upływem kadencji</strong>.</p><p>Jeżeli była radna zechce tę decyzję wyjaśnić — będzie to najważniejsze uzupełnienie obecnej historii.</p><p>Na dziś pozostaje fakt: w grudniu Będków po raz drugi w tej kadencji będzie uzupełniał skład swojej rady.</p><p>Rok temu dotyczyło to okręgu nr 2.</p><p>Teraz — okręgu nr 1</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Mostu już nie będzie. Między Brzustowem a Inowłodzem powstanie przepust, mieszkańców czeka długi objazd]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56831,mostu-juz-nie-bedzie-miedzy-brzustowem-a-inowlodzem-powstanie-przepust-mieszkancow-czeka-dlugi-objazd</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56831,mostu-juz-nie-bedzie-miedzy-brzustowem-a-inowlodzem-powstanie-przepust-mieszkancow-czeka-dlugi-objazd</guid>
            <pubDate>Mon, 28 Sep 2026 08:57:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-mostu-juz-nie-bedzie-miedzy-brzustowem-a-inowlodzem-powstanie-przepust-mieszkancow-czeka-dlugi-obj-1790578962.png</url>
                        <title>Mostu już nie będzie. Między Brzustowem a Inowłodzem powstanie przepust, mieszkańców czeka długi objazd</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56831,mostu-juz-nie-bedzie-miedzy-brzustowem-a-inowlodzem-powstanie-przepust-mieszkancow-czeka-dlugi-objazd</link>
                    </image><description>Od 1 października mieszkańcy Brzustowa i Inowłodza muszą przygotować się na poważne utrudnienia. Most na rzece Słomianka w ciągu drogi powiatowej nr 4330E zostanie całkowicie wyłączony z ruchu. Choć w komunikacie dla mieszkańców mowa jest o „remoncie mostu”, dokumentacja przetargowa mówi coś więcej: istniejąca konstrukcja ma zostać rozebrana, a w jej miejscu powstanie przepust drogowy. Prace mają potrwać do końca roku.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <div style="background-color: #fffaf5; border-left: 5px solid #fd7e14; padding: 20px; margin: 20px 0; border-radius: 0 6px 6px 0; font-family: Arial, sans-serif;">    <h4 style="margin: 0 0 15px 0; font-size: 1.2em; color: #fd7e14; font-weight: bold; text-transform: uppercase; letter-spacing: 0.5px;">Nasz artykuł w skrócie</h4>    <ul style="margin: 0; padding-left: 20px; color: #333333; line-height: 1.6; font-size: 1em;">        <li style="margin-bottom: 12px;"><strong>Trzymiesięczne zamknięcie ważnej trasy</strong> – od 1 października do 31 grudnia 2026 roku droga powiatowa łącząca Brzustów z Inowłodzem będzie całkowicie zamknięta dla ruchu kołowego.</li>        <li style="margin-bottom: 12px;"><strong>Rozbiórka mostu zamiast remontu</strong> – dotychczasowy most na rzece Słomiance zostanie całkowicie wyburzony. W jego miejscu wykonawca wybuduje nowoczesny, trwały przepust drogowy.</li>        <li style="margin-bottom: 12px;"><strong>Długi objazd przez region</strong> – z powodu braku możliwości przejazdu przez plac budowy, oficjalna trasa objazdowa została wytyczona przez kilkanaście okolicznych miejscowości.</li>        <li style="margin-bottom: 0;"><strong>Przetargowe zderzenie z cenami rynkowymi</strong> – historia finansowa projektu budzi duże zainteresowanie; pierwotna kwota zabezpieczona przez samorząd była wyraźnie niższa od realnych cen, jakie zaoferowały firmy w postępowaniu przetargowym.</li>    </ul></div><h2>Od 1 października droga będzie zamknięta</h2><p>Gmina Inowłódz poinformowała, że od <strong>1 października 2026 roku</strong> wyłączony z ruchu zostanie most na rzece Słomianka w ciągu drogi powiatowej nr 4330E między Brzustowem a Inowłodzem. Powodem są rozpoczynające się roboty budowlane.</p><p>Wyznaczony objazd prowadzić będzie przez <strong>Inowłódz, Dęborzeczkę, Kruszewiec, Bukowiec Opoczyński, Ziębów, Dąbrówkę, Trojanów, Szadkowice, Kamień, Tomaszówek, Sługocice i Brzustów</strong>. Samorząd apeluje do kierowców o uwzględnienie nowej organizacji ruchu przy planowaniu podróży. Przewidywany termin zakończenia prac to <strong>31 grudnia 2026 roku</strong></p><p>To nie będzie więc kilkudniowe zwężenie czy ruch wahadłowy. Przez około trzy miesiące podstawowe połączenie drogowe między dwiema miejscowościami zostanie przerwane.</p><h2>Nie remont, lecz rozbiórka</h2><p>W komunikacie dla mieszkańców pojawia się określenie „remont mostu”. Jednak oficjalne zamówienie Zarządu Dróg Powiatowych w Tomaszowie Mazowieckim nosi nazwę:</p><p><strong>„Rozbudowa DP 4330E wraz z rozbiórką obiektu mostowego i budową przepustu drogowego na rz. Słomianka”.</strong></p><p>Postępowanie zostało ogłoszone 22 lipca 2026 roku, a termin składania ofert wyznaczono na 6 sierpnia. Zamawiającym jest Zarząd Dróg Powiatowych w Tomaszowie Mazowieckim.</p><p>To ważne rozróżnienie. Po zakończeniu inwestycji starego mostu po prostu już nie będzie.</p><p>Z dokumentacji wynika, że istniejąca konstrukcja jest żelbetowym, jednoprzęsłowym mostem o długości około <strong>16,1 metra</strong>, szerokości około <strong>9 metrów</strong> i jezdni szerokiej na około <strong>5 metrów</strong>. Światło przęsła wynosi około 11,5 metra.</p><p>Nowy obiekt ma mieć inną konstrukcję i inne parametry. Według materiałów przywołanych w dokumentacji inwestycji ma to być przepust o części przelotowej długości około <strong>13,2 metra</strong>, z jezdnią poszerzoną do około <strong>7 metrów</strong> oraz ciągami dla pieszych i rowerzystów po obu stronach. Wklejony Markdown</p><h2>Most z problemami od lat</h2><p>Decyzja o zastąpieniu starego obiektu nową konstrukcją nie pojawiła się znikąd.</p><p>Według wcześniejszych informacji przywołanych w materiałach dotyczących inwestycji w <strong>2013 roku Słomianka wezbrała, a most został podmyty</strong>. Obiekt później wzmocniono, ale wprowadzono na nim ograniczenie nośności do <strong>8 ton</strong>. Wklejony Markdown</p><p>To ważny fragment historii tej przeprawy. Droga nr 4330E nie służy wyłącznie lokalnym przejazdom między sąsiednimi miejscowościami. Łączy sieć dróg w rejonie Brzustowa, Sługocic i Inowłodza, dlatego ograniczenia tonażowe i stan obiektu mają znaczenie również dla transportu gospodarczego.</p><p>Warto przy tym zachować techniczną ostrożność: sam fakt zastąpienia mostu przepustem nie oznacza automatycznie pogorszenia rozwiązania. Odpowiedź na pytanie, dlaczego projektanci wybrali właśnie taką konstrukcję, powinna wynikać z dokumentacji hydrologicznej i projektowej. Kluczowe jest m.in. to, czy nowy obiekt został obliczony z odpowiednim zapasem na gwałtowne wezbrania Słomianki.</p><h2>Osiem ofert i duże różnice w cenach</h2><p>Ciekawie wygląda również finansowa historia inwestycji.</p><p>Z lokalnej publikacji prasowej wynika, że w postępowaniu wpłynęło <strong>osiem ofert</strong>. Najtańszą, na około <strong>1,65 mln zł</strong>, miała złożyć firma Mostkol z Moskarzewa. Według tego samego źródła oferta została jednak odrzucona po wszczęciu procedury dotyczącej rażąco niskiej ceny i braku wymaganych wyjaśnień.</p><p>Kolejna oferta miała opiewać na około <strong>2,17 mln zł</strong>, natomiast zwycięska — według lokalnego materiału prasowego — na około <strong>2,31 mln zł</strong>. Najdroższa propozycja miała przekraczać <strong>3,8 mln zł</strong>. Wklejony Markdown</p><p>Tu potrzebna jest jednak ostrożność: <strong>w publicznie indeksowanych materiałach e-Zamówień, które udało mi się obecnie zweryfikować, nie znalazłem jeszcze końcowego ogłoszenia o wyniku postępowania potwierdzającego wykonawcę i ostateczną wartość zawartej umowy</strong>. Oficjalne źródła potwierdzają samo postępowanie, jego przedmiot i terminy, ale dane o rozstrzygnięciu należy jeszcze potwierdzić w informacji o wyborze oferty lub w umowie. <a href="https://ezamowienia.gov.pl/mo-client-board/bzp/notice-details/2026%2FBZP%2000356774%2F01?utm_source=chatgpt.com">e-Zamówienia</a></p><p>Dlatego nazwę wykonawcy i kwotę końcową warto w publikacji oznaczyć jako wymagające formalnego potwierdzenia przez Zarząd Dróg Powiatowych.</p><h2>Powiat musiał dołożyć do zadania</h2><p>Według materiałów źródłowych Powiat Tomaszowski pierwotnie zabezpieczył na realizację inwestycji około <strong>1,225 mln zł</strong>, podczas gdy dofinansowanie z rezerwy budżetu państwa miało wynosić około <strong>1,459 mln zł</strong>. Rada Powiatu miała następnie zwiększyć środki przeznaczone na inwestycję. Wklejony Markdown</p><p>Jeżeli potwierdzi się wartość zwycięskiej oferty na poziomie około 2,3 mln zł, będzie to oznaczało, że początkowe założenia finansowe wymagały wyraźnej korekty.</p><p>Nie jest to niczym niezwykłym przy obecnych cenach robót budowlanych, ale z punktu widzenia mieszkańców warto pokazać pełny rachunek: ile wynosi dotacja, ile dopłaca powiat i jaka jest ostateczna wartość całego zadania.</p><h2>Objazd przez kilkanaście miejscowości</h2><p>Najbardziej odczuwalnym skutkiem inwestycji nie będą jednak tabelki przetargowe, lecz codzienny dojazd.</p><p>Oficjalny objazd prowadzi przez kilkanaście miejscowości. Oznacza to dodatkowe kilometry dla mieszkańców dojeżdżających do pracy, rodziców odwożących dzieci do szkół, dostawców, rolników, autobusów oraz służb ratowniczych.</p><p>I właśnie tutaj pojawia się najważniejsze praktyczne pytanie: <strong>ile naprawdę wydłuży się droga między Brzustowem a Inowłodzem?</strong></p><p>Gmina w komunikacie podaje trasę objazdu, ale nie wskazuje jego długości ani dodatkowego czasu przejazdu. <a href="https://www.inowlodz.pl/aktualno%C5%9Bci-gminne/6168-utrudnienia-w-ruchu-drogowym-zamkni%C4%99cie-mostu-na-rzece-s%C5%82omianka-mi%C4%99dzy-brzustowem-a-inow%C5%82odzem?utm_source=chatgpt.com">Inowłodź</a></p><p>Warto też ustalić, czy podczas trzymiesięcznego zamknięcia przewidziano jakiekolwiek rozwiązanie awaryjne dla karetek, straży pożarnej albo innych pojazdów uprzywilejowanych. Równie ważna jest kwestia transportu szkolnego.</p><h2>Trzy miesiące wystarczą?</h2><p>Jeżeli harmonogram zostanie dotrzymany, nowa przeprawa ma być gotowa przed końcem roku.</p><p>To ambitny termin, bo zakres robót obejmuje nie tylko rozbiórkę starego mostu, ale także wykonanie nowej konstrukcji i rozbudowę odcinka drogi. Oficjalny komunikat mówi o zakończeniu prac do <strong>31 grudnia 2026 roku</strong>. <a href="https://www.inowlodz.pl/aktualno%C5%9Bci-gminne/6168-utrudnienia-w-ruchu-drogowym-zamkni%C4%99cie-mostu-na-rzece-s%C5%82omianka-mi%C4%99dzy-brzustowem-a-inow%C5%82odzem?utm_source=chatgpt.com">Inowłodź</a></p><p>Pozostaje więc kilka pytań, na które Zarząd Dróg Powiatowych powinien odpowiedzieć mieszkańcom: <strong>jaka jest ostateczna wartość podpisanej umowy, kto formalnie został wykonawcą, czy termin końca roku jest terminem kontraktowym i jakie kary przewidziano za ewentualne opóźnienie?</strong></p><p>Warto również wyjaśnić, dlaczego nie zdecydowano się na przeprawę tymczasową oraz jak rozwiązano kwestie dojazdu służb ratunkowych i transportu uczniów.</p><p>Słomianka już raz przypomniała, że niewielka na co dzień rzeka potrafi pokazać zupełnie inne oblicze. Teraz, kilkanaście lat po podmyciu starego mostu, przeprawa przejdzie najbardziej radykalną zmianę z możliwych — <strong>stary obiekt zniknie, a jego miejsce zajmie przepust</strong>.</p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Pięć ofert i znów bez wykonawcy. Co dalej z salą gimnastyczną w Inowłodzu?]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56827,piec-ofert-i-znow-bez-wykonawcy-co-dalej-z-sala-gimnastyczna-w-inowlodzu</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56827,piec-ofert-i-znow-bez-wykonawcy-co-dalej-z-sala-gimnastyczna-w-inowlodzu</guid>
            <pubDate>Sun, 27 Sep 2026 13:16:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-piec-ofert-i-znow-bez-wykonawcy-co-dalej-z-sala-gimnastyczna-w-inowlodzu-1790509097.png</url>
                        <title>Pięć ofert i znów bez wykonawcy. Co dalej z salą gimnastyczną w Inowłodzu?</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56827,piec-ofert-i-znow-bez-wykonawcy-co-dalej-z-sala-gimnastyczna-w-inowlodzu</link>
                    </image><description>Pieniądze z dotacji są. Firm zainteresowanych remontem też nie brakuje. A wykonawcy wciąż nie ma. Gmina Inowłódz po raz drugi unieważniła postępowanie dotyczące modernizacji sali gimnastycznej przy miejscowej szkole podstawowej. Tym razem wpłynęło aż pięć ofert, ale żadna nie pozwoliła zakończyć przetargu podpisaniem umowy. Kluczowe pytanie brzmi teraz: ile pieniędzy trzeba dołożyć i czy samorząd zdąży z inwestycją w terminach wynikających z dofinansowania?</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <div style="background-color: #f4f6f8; border-left: 5px solid #5a6268; padding: 20px; margin: 20px 0; border-radius: 0 6px 6px 0; font-family: Arial, sans-serif;">    <h4 style="margin: 0 0 15px 0; font-size: 1.2em; color: #5a6268; font-weight: bold; text-transform: uppercase; letter-spacing: 0.5px;">Nasz artykuł w skrócie</h4>    <ul style="margin: 0; padding-left: 20px; color: #333333; line-height: 1.6; font-size: 1em;">        <li style="margin-bottom: 12px;"><strong>Szacunki i przyznane dofinansowanie</strong> – całkowity koszt planowanego zadania samorząd wyceniał pierwotnie na 1 153 470 zł, pozyskując na ten cel 692 tys. zł dotacji od Województwa Łódzkiego.</li>        <li style="margin-bottom: 12px;"><strong>Fiasko pierwszego podejścia przetargowego</strong> – w pierwszym przetargu gmina zabezpieczyła na sfinansowanie zamówienia wyłącznie kwotę dotacji (692 tys. zł brutto). Mimo wpłynięcia czterech ofert postępowanie unieważniono, gdyż nawet najtańsza propozycja przekraczała ten budżet.</li>        <li style="margin-bottom: 12px;"><strong>Drugi przetarg i ponowne unieważnienie</strong> – kolejna próba wyłonienia wykonawcy przyniosła aż pięć ofert, jednak 25 września 2026 roku gmina ponownie unieważniła postępowanie z tego samego powodu prawnego.</li>        <li style="margin-bottom: 0;"><strong>Utajniony brakujący budżet</strong> – oficjalne publiczne ogłoszenie o wyniku drugiego przetargu nie ujawnia cen, jakie zaproponowali oferenci. Na ten moment nie wiadomo więc, jak duża kwota dzieli samorząd od możliwości podpisania umowy.</li>    </ul></div><h2>Dotacja jest. Wykonawcy wciąż nie ma</h2><p>Historia zaczęła się od dobrej wiadomości. Gmina Inowłódz otrzymała <strong>692 tys. zł</strong> na modernizację sali gimnastycznej przy Publicznej Szkole Podstawowej w ramach <strong>Programu Rozwoju Infrastruktury Sportowej w województwach – Edycja 2026</strong>.</p><p>Sam samorząd informował, że całkowity przewidywany koszt projektu wynosi <strong>1 153 470 zł</strong>. Oznacza to, że już od początku zadanie nie miało być finansowane wyłącznie z dotacji. Różnicę pomiędzy wartością projektu a dofinansowaniem trzeba było pokryć z innych środków.</p><p>Problem pojawił się wtedy, gdy przyszło skonfrontować kosztorys z rynkiem. I rynek powiedział: drożej.</p><h2>Pierwszy przetarg: cztery oferty i 692 tysiące na stole</h2><p>Pierwsze postępowanie Gmina Inowłódz ogłosiła <strong>3 lipca 2026 roku</strong>. Termin składania ofert wyznaczono na 31 lipca.</p><p>Przed otwarciem ofert samorząd poinformował, że na sfinansowanie zamówienia przeznacza <strong>692 tys. zł brutto</strong>.</p><p>Wpłynęły cztery oferty. To jednak nie wystarczyło.</p><p>Ogłoszenie o wyniku mówi wprost: cena najtańszej oferty przekraczała możliwości finansowe zamawiającego. Gmina skorzystała więc z art. 255 pkt 3 Prawa zamówień publicznych i unieważniła postępowanie.</p><p>Co ważne, problemem nie był brak firm chętnych do wykonania zadania.</p><p>Problemem była cena.</p><h2>Dzień później ruszyła druga próba</h2><p>Gmina nie zwlekała długo. Pierwsze postępowanie formalnie zakończono ogłoszeniem wyniku <strong>20 sierpnia</strong>. Już <strong>21 sierpnia</strong> opublikowano kolejne ogłoszenie — tym razem oznaczone wyraźnie jako <strong>„POSTĘPOWANIE II”</strong>. To pokazuje, że samorząd chciał utrzymać tempo inwestycji.</p><p>Drugie postępowanie prowadzone było w tym samym trybie podstawowym, na podstawie art. 275 pkt 2 PZP. Zmieniła się natomiast liczba zainteresowanych wykonawców. W pierwszym przetargu były cztery oferty, w drugim — <strong>pięć</strong>.</p><p>Rynek odpowiedział więc jeszcze szerzej. Tyle że finał był taki sam.</p><h2>Pięć ofert. I znowu art. 255 pkt 3</h2><p>25 września o godz. 8.34 opublikowano wynik drugiego postępowania. <strong>Unieważniono. </strong>Podstawa prawna: ponownie <strong>art. 255 pkt 3 Prawa zamówień publicznych</strong>. Ogłoszenie potwierdza również, że zamawiający otrzymał <strong>pięć ofert</strong>.</p><p>Przepis jest dość prosty w skutkach: jeżeli najkorzystniejsza oferta albo oferta z najniższą ceną przekracza kwotę, którą zamawiający zamierza przeznaczyć na zamówienie, a zamawiający nie zwiększa tej kwoty, postępowanie podlega unieważnieniu.</p><h2>Ile właściwie brakuje?</h2><p>Publicznie dostępne ogłoszenie o wyniku drugiego postępowania podaje liczbę ofert, zakres zamówienia i podstawę unieważnienia, ale <strong>nie publikuje cen pięciu wykonawców</strong>.</p><p>Nie wiadomo więc na podstawie tego dokumentu: jaka była najtańsza oferta, jaka była najwyższa, czy wszystkie firmy wyceniły zadanie na podobnym poziomie, ani o ile najtańsza oferta przekroczyła budżet gminy.</p><p>A właśnie te liczby powiedziałyby najwięcej, bo czym innym jest sytuacja, gdy do podpisania umowy brakuje 20 czy 30 tysięcy złotych, a czym innym, gdy luka wynosi kilkaset tysięcy.</p><p>Na dziś tego nie da się rzetelnie ustalić na podstawie opublikowanego ogłoszenia o wyniku.</p><h2>To nie jest zwykłe malowanie sali</h2><p>Warto przy tym pamiętać, że zakres inwestycji jest duży. To nie jest kosmetyczny remont polegający na pomalowaniu ścian i wymianie kilku lamp.</p><p>Dokumentacja obejmuje m.in. wykonanie gładzi i nowych powłok malarskich, sufit podwieszany z rozwiązaniem akustycznym, nowe oświetlenie LED, remont stolarki okiennej, wymianę drzwi, wymianę grzejników i części instalacji centralnego ogrzewania, cyklinowanie i lakierowanie drewnianej podłogi, wykonanie wentylacji mechanicznej z funkcją chłodzenia oraz modernizację instalacji elektrycznej.</p><p>Do tego dochodzi remont balkonu, magazynów, zaplecza, pomieszczenia sędziowskiego, klatki schodowej oraz wyposażenie sali.</p><p>Na liście są m.in. bramki do piłki ręcznej, tablice do koszykówki, tablica wyników, siedziska dla zawodników, osłony słupów, regały oraz rozbudowany system nagłośnienia.</p><p>To kompleksowa modernizacja.</p><p>I właśnie dlatego pytanie o realny koszt inwestycji jest zasadne.</p><h2>Terminy zaczynają mieć znaczenie</h2><p>Pierwsza dokumentacja przetargowa przewidywała <strong>siedem miesięcy od dnia podpisania umowy</strong> na wykonanie zadania.</p><p>Był jednak dodatkowy warunek związany z finansowaniem: <strong>60 proc. wartości umowy miało zostać wykonane do 31 grudnia 2026 roku, a pozostałe 40 proc. do 30 kwietnia 2027 roku</strong>.</p><p>To właśnie tutaj drugie unieważnienie staje się czymś więcej niż tylko kolejną procedurą. Mamy koniec września.</p><p>Jeżeli gmina zdecyduje się na trzeci przetarg, trzeba będzie przygotować dokumentację, wyznaczyć termin ofert, przeprowadzić badanie ofert i dopiero później podpisać umowę.</p><p>Kalendarz robi się coraz ciaśniejszy.</p><h2>Trzecia próba czy więcej pieniędzy?</h2><p>Po drugim unieważnieniu Gmina Inowłódz ma kilka możliwych scenariuszy. Może znaleźć dodatkowe środki i zwiększyć budżet. Może ponownie ogłosić przetarg. Może próbować zmienić zakres zadania, jeżeli pozwalają na to warunki dofinansowania. Może też łączyć te rozwiązania.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Tłumy w Spale, ale ilu przyjechało pociągiem? Najważniejszej liczby na razie brakuje]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56820,tlumy-w-spale-ale-ilu-przyjechalo-pociagiem-najwazniejszej-liczby-na-razie-brakuje</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56820,tlumy-w-spale-ale-ilu-przyjechalo-pociagiem-najwazniejszej-liczby-na-razie-brakuje</guid>
            <pubDate>Sat, 26 Sep 2026 23:34:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-tlumy-w-spale-ale-ilu-przyjechalo-pociagiem-najwazniejszej-liczby-na-razie-brakuje-1790458854.png</url>
                        <title>Tłumy w Spale, ale ilu przyjechało pociągiem? Najważniejszej liczby na razie brakuje</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56820,tlumy-w-spale-ale-ilu-przyjechalo-pociagiem-najwazniejszej-liczby-na-razie-brakuje</link>
                    </image><description>Specjalny pociąg z Warszawy, dodatkowe kursy Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej i tysiące uczestników kolejowego święta w Spale. Po zakończeniu obchodów 100-lecia PKP pozostaje jednak pytanie ważniejsze z punktu widzenia przyszłości linii Tomaszów Mazowiecki–Spała: ilu ludzi naprawdę wybrało kolej? Tych danych przewoźnicy jeszcze publicznie nie pokazali. Bez nich trudno rozstrzygać, czy sobotnia frekwencja jest argumentem za zwiększeniem regularnej liczby połączeń.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <div style="background-color: #f4f6f8; border-left: 5px solid #0056b3; padding: 20px; margin: 20px 0; border-radius: 0 6px 6px 0; font-family: Arial, sans-serif;">    <h4 style="margin: 0 0 15px 0; font-size: 1.2em; color: #0056b3; font-weight: bold; text-transform: uppercase; letter-spacing: 0.5px;">Nasz artykuł w skrócie</h4>    <ul style="margin: 0; padding-left: 20px; color: #333333; line-height: 1.6; font-size: 1em;">        <li style="margin-bottom: 12px;"><strong>Specjalny pociąg „Nieśpieszny” od PKP Intercity</strong> – 26 września przewoźnik uruchomił dedykowany skład retro na trasie Warszawa–Spała–Łódź–Spała–Warszawa, stanowiący główną atrakcję kolejowych obchodów rocznicowych.</li>        <li style="margin-bottom: 12px;"><strong>Dodatkowe kursy Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej</strong> – oprócz stałego rozkładu jazdy, ŁKA skierowała tego dnia na tory wzmocnione, dodatkowe składy wahadłowe kursujące pomiędzy Tomaszowem Mazowieckim a Spałą.</li>        <li style="margin-bottom: 12px;"><strong>Brak oficjalnych danych o frekwencji pasażerów</strong> – wieczorem po zakończeniu całego wydarzenia przewoźnicy nie opublikowali jeszcze dokładnych statystyk liczbowych, które pozwoliłyby precyzyjnie określić, ile osób podróżowało na tej trasie.</li>        <li style="margin-bottom: 12px;"><strong>Potwierdzona popularność spalskiego kierunku</strong> – trasa ta od lat udowadnia swój ogromny potencjał turystyczny, notując bardzo duże zainteresowanie podróżnych podczas imprez plenerowych oraz długich weekendów.</li>        <li style="margin-bottom: 0;"><strong>Potrzeba rzetelnych analiz stałego rozkładu</strong> – eksperci podkreślają, że decyzja o ewentualnym zwiększeniu liczby stałych, całorocznych połączeń wymaga porównania twardych danych z tego dnia ze zwykłymi weekendami, a nie opierania się wyłącznie na zdjęciach zatłoczonych peronów.</li>    </ul></div><h2>Kolej była jednym z bohaterów kolejowego święta</h2><p>W sobotę Spała stała się centrum obchodów 100-lecia Polskich Kolei Państwowych. Program trwał od godz. 10 do 16 i obejmował m.in. prezentacje spółek kolejowych, warsztaty i pokazy, jubileuszowy mural, pamiątkowy kamień oraz premierę znaczka pocztowego</p><p>Z punktu widzenia komunikacji najważniejsze wydarzyło się jednak na torach.</p><p>PKP Intercity przygotowało specjalny pociąg <strong>„Nieśpieszny”</strong>, kursujący tego dnia w układzie Warszawa Główna–Spała, Spała–Łódź Kaliska, Łódź Kaliska–Spała i Spała–Warszawa Główna.</p><p>Łódzka Kolej Aglomeracyjna także zwiększyła ofertę. Oprócz połączeń rozkładowych przewoźnik uruchomił dodatkowe pociągi z Tomaszowa Mazowieckiego i przed imprezą wprost zachęcał uczestników, by do Spały przyjechali koleją.</p><p>To stworzyło bardzo ciekawy, choć nieidealny, test zainteresowania transportem kolejowym.</p><h2>Najważniejszej liczby jeszcze nie znamy</h2><p>Można obejrzeć zdjęcia pełnych peronów. Można zobaczyć pasażerów wysiadających w Spale. Można powiedzieć, że wydarzenie przyciągnęło wiele osób.</p><p>Ale dla oceny przyszłości linii potrzeba czegoś znacznie prostszego: <strong>liczby pasażerów</strong>.</p><p>W publicznych materiałach ŁKA dostępnych wieczorem 26 września nadal znajdowała się jedynie zapowiedź Dnia z Koleją. W wykazie komunikatów prasowych najnowszy materiał dotyczący Spały pochodził z 25 września i informował o dodatkowej ofercie, ale nie zawierał oczywiście danych z przejazdów, które odbyły się dzień później.</p><p>Podobnie oficjalna strona jubileuszu PKP przedstawiała program i trasę „Nieśpiesznego”, lecz nie podawała liczby przewiezionych podróżnych.</p><p>Nie wiemy więc jeszcze:</p><p>ile osób przyjechało do Spały składami ŁKA, ile skorzystało z dodatkowych pociągów z Tomaszowa, ile miejsc sprzedano w „Nieśpiesznym” oraz które kursy osiągnęły największe zapełnienie.</p><p>Bez tych liczb twierdzenie, że sobota „udowodniła potrzebę większej liczby pociągów”, byłoby przedwczesne.</p><h2>Spała już wcześniej przyciągała pasażerów</h2><p>Są jednak sygnały, że kierunek ma rzeczywisty potencjał turystyczny.</p><p>Podczas tegorocznej majówki ŁKA przewiozła od 1 do 3 maja prawie <strong>75 tys. pasażerów</strong>, o 22 proc. więcej niż rok wcześniej. Przewoźnik wskazywał Spałę, obok Rogowa, Skierniewic i Tomaszowa, jako jeden z kierunków cieszących się szczególnie dużym zainteresowaniem. Nie podał jednak oddzielnej liczby pasażerów jadących tylko do Spały.&nbsp;</p><p>Jeszcze większą ofertę przygotowano na Dożynki Polskie 13 września. Tego dnia ŁKA zaplanowała <strong>11 par połączeń</strong>, w tym trzy pary bezpośrednich pociągów Łódź Fabryczna–Spała oraz dodatkowe kursy między Tomaszowem i Spałą.&nbsp;</p><p>Znów jednak publiczny komunikat mówi o rozkładzie, a nie o ostatecznej liczbie podróżnych.</p><p>To właśnie takich danych trzeba teraz szukać.</p><h2>Zwykła sobota ważniejsza niż jubileusz</h2><p>Dzień z Koleją był wydarzeniem wyjątkowym. Sama podróż specjalnym pociągiem stanowiła atrakcję. Impreza była intensywnie promowana, a na miejscu czekały stoiska przewoźników, wystawy i jubileuszowe wydarzenia.</p><p>Dlatego nawet pełne pociągi nie byłyby jeszcze dowodem na równie wysokie zainteresowanie np. w listopadową sobotę bez żadnej dużej imprezy.</p><p>Najlepszym porównaniem byłoby zestawienie czterech liczb:</p><p><strong>zwykła sobota we wrześniu → Dożynki Polskie → Dzień z Koleją → wakacyjny weekend.</strong></p><p>Dopiero wtedy można ocenić, ile ruchu wynika ze stałego zainteresowania Spałą, a ile generują duże wydarzenia.</p><h2>Tymczasem w linię inwestowane są kolejne pieniądze</h2><p>Dyskusja nie odbywa się w próżni.</p><p>W maju PKP PLK i Gmina Inowłódz podpisały porozumienie dotyczące modernizacji stacji Spała. Zarządca infrastruktury zabezpieczył na przedsięwzięcie <strong>2,1 mln zł</strong>, a samorząd kolejne <strong>100 tys. zł</strong> na dokumentację i modernizację wiaty. Zakres ma objąć m.in. peron, oświetlenie, wiatę oraz niezbędne roboty torowe.&nbsp;</p><p>Jednocześnie w 2026 roku około <strong>800 tys. zł</strong> przeznaczono na dalsze remonty i utrzymanie linii Tomaszów–Spała. PKP PLK informuje, że w wyniku wykonanych wcześniej prac na niemal połowie trasy udało się podnieść maksymalną prędkość z 40 do 50 km/h</p><p>Oficjalny rozkład ŁKA na okres od 30 sierpnia do 24 października potwierdza regularną obsługę kierunku Łódź–Tomaszów Mazowiecki–Spała oraz dodatkowe pociągi oznaczone jako kursujące wyłącznie <strong>26 września</strong>.&nbsp;</p><p>Infrastruktura i oferta więc stopniowo się rozwijają.</p><p>Pozostaje pytanie, czy podąża za nimi również liczba pasażerów.</p><h2>Dopiero dane pokażą potencjał</h2><p>Po sobotnim święcie ŁKA warto zadać bardzo konkretne pytanie: <strong>ilu pasażerów przewieziono między Tomaszowem a Spałą 26 września i jak ta liczba wypada na tle normalnej soboty?</strong></p><p>PKP Intercity powinno z kolei odpowiedzieć, ile osób skorzystało z poszczególnych odcinków „Nieśpiesznego” oraz czy dostępne miejsca zostały wyprzedane.</p><p>Najciekawsza odpowiedź należy jednak do samorządu województwa, który zamawia regionalne przewozy kolejowe: <strong>jakiej frekwencji potrzebuje linia Tomaszów–Spała, żeby uzasadnione było zwiększenie liczby kursów?</strong></p><p>Na razie można powiedzieć jedno. Dzień z Koleją pokazał, że do Spały można dowieźć dużą liczbę ludzi koleją i że przewoźnicy są w stanie elastycznie zwiększać ofertę podczas największych wydarzeń.</p><p>Czy pasażerów jest wystarczająco dużo, aby zwiększać ją również na co dzień?</p><p><strong>Tego zdjęcia nie pokażą. Pokażą to dopiero liczby.</strong></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Wszystko na „nie”. Inowłódz zagłosował jak szlachcic z liberum veto]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56812,wszystko-na-nie-inowlodz-zaglosowal-jak-szlachcic-z-liberum-veto</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56812,wszystko-na-nie-inowlodz-zaglosowal-jak-szlachcic-z-liberum-veto</guid>
            <pubDate>Sat, 26 Sep 2026 14:08:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-wszystko-na-nie-inowlodz-zaglosowal-jak-szlachcic-z-liberum-veto-1790424854.png</url>
                        <title>Wszystko na „nie”. Inowłódz zagłosował jak szlachcic z liberum veto</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56812,wszystko-na-nie-inowlodz-zaglosowal-jak-szlachcic-z-liberum-veto</link>
                    </image><description>Kazimierz Wielki? Nie. Julian Tuwim? Nie. Fontanna? Nie. Gry dla dzieci? Nie. Ścianka do projekcji laserowej? Też nie. Wyniki ankiety dotyczącej zagospodarowania placu Kazimierza Wielkiego w Inowłodzu wyglądają tak, jakby mieszkańcy postanowili przypomnieć, że czasem najkrótszym programem inwestycyjnym jest po prostu słowo: „nie”.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Urząd opublikował wyniki ankiety dotyczącej przyszłych elementów zagospodarowania placu Kazimierza Wielkiego. I trzeba przyznać, że rezultat jest wyjątkowo konsekwentny. We wszystkich pięciu pytaniach więcej osób wskazało odpowiedź negatywną.</p><p>Najbliżej zwycięstwa był sam <strong>Kazimierz Wielki</strong>. Za jego upamiętnieniem opowiedziały się 292 osoby, przeciw było 302. Dziesięć głosów różnicy. Niewiele, zważywszy że chodzi o monarchę, za którego panowania Inowłódz uzyskał prawa miejskie, a z jego inicjatywy w XIV wieku powstał miejscowy zamek i system fortyfikacji.</p><p>Król, który według znanego powiedzenia „zastał Polskę drewnianą, a zostawił murowaną”, w Inowłodzu najwyraźniej usłyszał: <strong>murowaliśmy już wystarczająco dużo</strong>.</p><p>Nieco gorzej poszło <strong>Julianowi Tuwimowi</strong>. Za jego upamiętnieniem było 231 ankietowanych, przeciw – 302. A przecież poeta był z Inowłodzem związany bardzo osobiście. Jako młody człowiek spędzał tu wakacje, poznawał okolice nad Pilicą i pisał pierwsze utwory.</p><p>Można więc powiedzieć, że gdyby dziś próbował napisać miejscową wersję „Lokomotywy”, zaczynałaby się zapewne:</p><p><strong>Stoi na placu fontanna ogromna…</strong></p><p>Tyle że nie stoi.</p><p>Bo fontanna również przepadła: <strong>243 głosy „tak”, 288 „nie”</strong>.&nbsp;</p><p>Jeszcze mocniej mieszkańcy potraktowali pomysł wykonania dwóch lub trzech gier dla dzieci w utwardzonej nawierzchni. Tutaj rezultat wyniósł <strong>194 do 332 dla „nie”</strong>.</p><p>Najbardziej zdecydowane „nie” dostała natomiast <strong>ścianka do projekcji laserowej z siedziskami</strong>. Pomysł poparły 154 osoby, przeciw było aż 381.</p><p>I właściwie trudno o bardziej jednoznaczną recenzję.</p><p>Kazimierz Wielki budował zamki. Tuwim budował zdania. Współczesny Inowłódz dostał do wyboru pomniki, fontannę, gry i lasery — i odpowiedział:</p><p><strong>Dziękujemy. Postoimy.</strong></p><p>Oczywiście ankieta nie oznacza jeszcze, że plac pozostanie pusty ani że mieszkańcy są przeciwni jego urządzeniu. Pokazuje coś innego: <strong>żaden z przedstawionych pomysłów nie zdobył większości głosów uczestników badania</strong>.</p><p>Pozostaje więc pytanie, którego w ankiecie najwyraźniej zabrakło:</p><p><strong>A czego mieszkańcy właściwie chcą?</strong></p><p>Bo jeśli wierzyć wynikom, na razie najbardziej popularnym elementem zagospodarowania placu Kazimierza Wielkiego jest… <strong>brak elementów zagospodarowania</strong>.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Kolonia Zawada ma nowy plac zabaw. Było otwarcie, atrakcje i sąsiedzkie spotkanie]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56766,kolonia-zawada-ma-nowy-plac-zabaw-bylo-otwarcie-atrakcje-i-sasiedzkie-spotkanie</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56766,kolonia-zawada-ma-nowy-plac-zabaw-bylo-otwarcie-atrakcje-i-sasiedzkie-spotkanie</guid>
            <pubDate>Tue, 22 Sep 2026 22:44:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-kolonia-zawada-ma-nowy-plac-zabaw-bylo-otwarcie-atrakcje-i-sasiedzkie-spotkanie-1790110917.png</url>
                        <title>Kolonia Zawada ma nowy plac zabaw. Było otwarcie, atrakcje i sąsiedzkie spotkanie</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56766,kolonia-zawada-ma-nowy-plac-zabaw-bylo-otwarcie-atrakcje-i-sasiedzkie-spotkanie</link>
                    </image><description>W Kolonii Zawada uroczyście otwarto nowo wybudowany plac zabaw. Inwestycja ma służyć dzieciom, ale także integrować mieszkańców i tworzyć bezpieczną przestrzeń do wspólnego spędzania czasu.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Otwarcie z udziałem mieszkańców i samorządowców</h2><p>W sobotę, 19 września 2026 roku, w sołectwie Kolonia Zawada odbyło się uroczyste otwarcie nowego placu zabaw. Jak podkreślono podczas wydarzenia, to miejsce powstało z myślą o <strong>aktywnym wypoczynku</strong>, zabawie najmłodszych i integracji lokalnej społeczności.</p><p>Podczas uroczystości sołtys Kolonii Zawada Paweł Rybak dziękował wójtowi gminy Tomaszów Mazowiecki Sławomirowi Bernackiemu oraz Radzie Gminy za realizację inwestycji. W wystąpieniach zwracano uwagę, że nowa przestrzeń ma być jednocześnie atrakcyjna, funkcjonalna i bezpieczna dla mieszkańców.</p><p>Jednym z ważnych momentów wydarzenia było poświęcenie placu zabaw przez księdza wikariusza Włodzimierza Moraczewskiego z parafii Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Tomaszowie Mazowieckim.</p><h2>Kto pojawił się na uroczystości</h2><p>W otwarciu uczestniczyli przedstawiciele samorządu i lokalnych instytucji. Obecni byli między innymi Danuta Mąkola, radna Rady Powiatu Tomaszowskiego, Edward Mąkola, radny Rady Gminy Tomaszów Mazowiecki, a także Anna Przybyłkowicz, kierownik do spraw inwestycji Urzędu Gminy Tomaszów Mazowiecki, oraz Józef Maj, kierownik do spraw dróg tego urzędu.</p><p>Na miejscu pojawili się również sołtysi z Wiaderna, Jadwigowa, Zawady, Godaszewic i Niebrowa wraz z przedstawicielami Kół Gospodyń Wiejskich. W wydarzeniu uczestniczyły także panie ze świetlic Centrum Kultury i Biblioteki Gminy Tomaszów Mazowiecki w Smardzewicach, członkowie rady sołeckiej, przedstawiciele firm Eneris i Bar Janosik oraz mieszkańcy Kolonii Zawada.</p><p>Taka frekwencja pokazuje, że podobne inwestycje mają znaczenie nie tylko użytkowe. W mniejszych miejscowościach plac zabaw coraz częściej staje się także <strong>lokalnym punktem spotkań</strong>, miejscem budowania sąsiedzkich relacji i wspólnego spędzania czasu.</p><h2>Były warsztaty, zabawy i pokaz szachowy</h2><p>Otwarcie nie ograniczyło się do symbolicznego przecięcia wstęgi. Organizatorzy przygotowali dla uczestników szereg atrakcji. Odbyły się warsztaty ekologiczne, podczas których można było wziąć udział w zajęciach edukacyjnych oraz otrzymać nagrody i gadżety.</p><p>Dla najmłodszych przygotowano gry i zabawy, a dużym zainteresowaniem cieszył się pokaz szachowy w wykonaniu Leonarda i Marcela, wnuków państwa Stanisława i Henryki Dul. Dzięki temu wydarzenie miało nie tylko oficjalny, ale też wyraźnie rodzinny i sąsiedzki charakter.</p><p>Jak wynika z przekazanych informacji, otwarcie nowego placu zabaw stało się okazją do wspólnego świętowania i integracji mieszkańców. To właśnie ten społeczny wymiar takich inwestycji bywa dla sołectw równie ważny jak sama infrastruktura.</p><h2>Inwestycja z lokalnym wykonawcą i wsparciem funduszy</h2><p>Plac zabaw został zrealizowany przez firmę DM Dominik Matusiak z Tomaszowa Mazowieckiego. W informacji o otwarciu podkreślono również, że inwestycję wykonano przy udziale środków z Europejskiego Funduszu Rolnego.</p><p>To ważny element także z punktu widzenia mieszkańców gminy. Pokazuje bowiem, że nawet stosunkowo niewielkie inwestycje w przestrzeń publiczną mogą powstawać dzięki połączeniu samorządowej inicjatywy, zewnętrznego finansowania i współpracy z lokalnymi wykonawcami.</p><p>Dla Kolonii Zawada nowy plac zabaw oznacza przede wszystkim nową, ogólnodostępną przestrzeń do codziennego użytku. Teraz najważniejsze będzie to, by miejsce dobrze służyło mieszkańcom przez lata i rzeczywiście stało się centrum lokalnej aktywności.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Brzustów i ziemniak w roli głównej. XIX Powiatowe Święto Ziemniaka przyciągnęło mieszkańców]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56752,brzustow-i-ziemniak-w-roli-glownej-xix-powiatowe-swieto-ziemniaka-przyciagnelo-mieszkancow</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56752,brzustow-i-ziemniak-w-roli-glownej-xix-powiatowe-swieto-ziemniaka-przyciagnelo-mieszkancow</guid>
            <pubDate>Tue, 22 Sep 2026 06:00:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-brzustow-i-ziemniak-w-roli-glownej-xix-powiatowe-swieto-ziemniaka-przyciagnelo-mieszkancow-1790050910.png</url>
                        <title>Brzustów i ziemniak w roli głównej. XIX Powiatowe Święto Ziemniaka przyciągnęło mieszkańców</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56752,brzustow-i-ziemniak-w-roli-glownej-xix-powiatowe-swieto-ziemniaka-przyciagnelo-mieszkancow</link>
                    </image><description>Muzyka ludowa, konkursy i potrawy z ziemniaka złożyły się na XIX Powiatowe Święto Ziemniaka, które odbyło się 19 września w Brzustowie. Wydarzenie było nie tylko okazją do zabawy, ale też do pokazania siły lokalnej tradycji i kulinarnej pomysłowości.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Brzustów świętował tradycję</h2><p>Brzustów na jeden dzień stał się miejscem spotkania mieszkańców, gości i miłośników lokalnych smaków. 19 września odbyło się tam <strong>XIX Powiatowe Święto Ziemniaka</strong>, wydarzenie organizowane pod szyldem Powiatu Tomaszowskiego, które połączyło folklor, kuchnię regionalną i wspólne świętowanie.</p><p>Z przekazanych informacji wynika, że tegoroczna edycja miała wyraźnie rodzinny i integracyjny charakter. Nie zabrakło muzyki, występów zespołów ludowych oraz konkursów, które od lat są jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów tej imprezy.</p><h2>Kapele, konkursy i kulinarna rywalizacja</h2><p>Program rozpoczął się od podsumowania gminnego konkursu plastycznego oraz oficjalnego otwarcia święta. Na scenie pojawiły się kapele i zespoły ludowe, przypominając, że takie wydarzenia są czymś więcej niż tylko festynem. To także forma pielęgnowania pamięci o kulturze wsi i lokalnych zwyczajach.</p><p>Jednym z najważniejszych punktów dnia był konkurs na <strong>najsmaczniejszą potrawę z ziemniaka</strong>. Jak podkreślono w relacji organizatorów, jury nie miało łatwego zadania, bo zgłoszono wiele interesujących i apetycznych propozycji. Ostatecznie pierwsze miejsce zdobyło <strong>Sołectwo Pod Chabrami z Żelechlinka</strong>, co spotkało się z gratulacjami i żywą reakcją uczestników.</p><p>Rozstrzygnięcie konkursów i wręczenie nagród odbyło się w pozytywnej atmosferze. Dla wielu uczestników był to moment symboliczny: z jednej strony podsumowanie rywalizacji, z drugiej docenienie pracy kół, sołectw i mieszkańców, którzy przygotowali swoje stoiska oraz potrawy.</p><h2>Nie tylko zabawa, ale promocja lokalnej kultury</h2><p>Powiatowe Święto Ziemniaka od lat wpisuje się w kalendarz wydarzeń, które mają znaczenie nie tylko towarzyskie, ale również społeczne. Takie spotkania pozwalają pokazać dorobek lokalnych środowisk, promują aktywność mieszkańców i budują więzi między gminami powiatu.</p><p>W relacji po wydarzeniu podkreślono, że tegoroczne święto było pełne uśmiechu, muzyki, tradycji i spotkań w gronie mieszkańców oraz gości. To właśnie ten wymiar wydaje się dziś szczególnie ważny. W czasach, gdy wiele kontaktów przenosi się do internetu, wydarzenia organizowane w terenie wciąż pozostają jednym z najprostszych i najskuteczniejszych sposobów budowania lokalnej wspólnoty.</p><p>Gospodarzem wydarzenia była gmina Inowłódz, a w internetowych komentarzach nie brakowało pozytywnych opinii uczestników. Jedna z osób podkreślała, że mogła nie tylko spróbować potraw, ale także poczuć atmosferę polskiej kultury i tradycji. To dobrze pokazuje, że dla wielu mieszkańców podobne imprezy mają wartość większą niż tylko rozrywkową.</p><h2>Dlaczego takie wydarzenia są ważne dla powiatu</h2><p>Choć bohaterem święta był ziemniak, w praktyce chodziło o coś znacznie szerszego. Tego typu wydarzenia promują lokalne koła gospodyń, zespoły ludowe i sołectwa, a przy okazji wzmacniają rozpoznawalność miejscowości w powiecie tomaszowskim. To także okazja, by pokazać, że tradycja może być żywa, atrakcyjna i bliska kolejnym pokoleniom.</p><p>XIX edycja święta pokazała, że formuła oparta na prostych elementach — wspólnym stole, muzyce i lokalnej rywalizacji — nadal działa. Dla mieszkańców to chwila spotkania, dla organizatorów promocja regionu, a dla uczestników z zewnątrz możliwość zobaczenia, jak wygląda codzienna, autentyczna kultura tej części powiatu tomaszowskiego.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Inowłódz z umową na wodociągi i kanalizację. Inwestycja za ponad 6,1 mln zł]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56751,inowlodz-z-umowa-na-wodociagi-i-kanalizacje-inwestycja-za-ponad-6-1-mln-zl</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56751,inowlodz-z-umowa-na-wodociagi-i-kanalizacje-inwestycja-za-ponad-6-1-mln-zl</guid>
            <pubDate>Tue, 22 Sep 2026 02:08:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-inowlodz-z-umowa-na-wodociagi-i-kanalizacje-inwestycja-za-ponad-6-1-mln-zl-1790035837.jpg</url>
                        <title>Inowłódz z umową na wodociągi i kanalizację. Inwestycja za ponad 6,1 mln zł</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56751,inowlodz-z-umowa-na-wodociagi-i-kanalizacje-inwestycja-za-ponad-6-1-mln-zl</link>
                    </image><description>Gmina Inowłódz podpisała umowę na dofinansowanie projektu wodno-kanalizacyjnego o wartości ponad 6,1 mln zł. Samorząd zapowiada rozbudowę sieci, nowe przyłącza i działania edukacyjne, które mają poprawić komfort życia mieszkańców i ograniczyć presję na środowisko.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Jest umowa i konkretne kwoty</h2><p>Infrastruktura wodno-kanalizacyjna rzadko trafia na pierwsze strony, choć to właśnie ona w praktyce decyduje o codziennym komforcie mieszkańców. Gmina Inowłódz poinformowała, że 3 września 2026 roku podpisała z Województwem Łódzkim umowę o dofinansowanie projektu pod nazwą <strong>„Inwestycje w ramach gospodarki wodno-ściekowej na terenie aglomeracji Inowłódz”</strong>.</p><p>Przewidywana całkowita wartość inwestycji ma wynieść <strong>6 156 479,63 zł</strong>, z czego <strong>2 884 684,78 zł</strong> stanowi dofinansowanie ze środków Unii Europejskiej w ramach programu Fundusze Europejskie dla Łódzkiego na lata 2021-2027. To oznacza, że samorząd sięga po znaczące wsparcie zewnętrzne, a jednocześnie bierze na siebie realizację zadania, które ma przynieść długofalowe skutki dla mieszkańców i środowiska.</p><h2>Co dokładnie ma powstać</h2><p>Zakres przedsięwzięcia jest szeroki i obejmuje zarówno kanalizację, jak i wodociągi. Według przedstawionych informacji w planie znalazła się budowa <strong>1599 metrów bieżących sieci kanalizacji grawitacyjnej</strong> o średnicy 200 milimetrów oraz <strong>1599 metrów bieżących sieci kanalizacji tłocznej</strong> o średnicy 90 milimetrów. Zaplanowano także <strong>jedną przepompownię ścieków</strong> oraz <strong>34 studnie rewizyjne</strong>.</p><p>Ważnym elementem mają być również <strong>przyłącza kanalizacyjne o łącznej długości 921,5 metra</strong> wraz z <strong>dziewięcioma indywidualnymi przepompowniami</strong>. Uzupełnieniem inwestycji będzie budowa <strong>1918,4 metra sieci wodociągowej</strong>. Samorząd zapowiedział ponadto <strong>działania edukacyjne</strong>, co pokazuje, że projekt nie ma ograniczać się wyłącznie do robót ziemnych i technicznych parametrów.</p><p>Z punktu widzenia mieszkańców najważniejsze jest to, że uzbrojenie terenów zabudowy mieszkaniowej w system kanalizacji zbiorczej i wodociągowej ma umożliwić stopniowe odchodzenie od nieszczelnych zbiorników bezodpływowych. To właśnie ten element może mieć największe znaczenie nie tylko dla wygody użytkowników posesji, ale także dla ochrony wód i gleby.</p><h2>Jakie mają być efekty inwestycji</h2><p>Gmina wskazała również mierzalne rezultaty projektu. Po zakończeniu prac długość wybudowanej sieci kanalizacyjnej ma wynieść <strong>2,5205 kilometra</strong>, a długość nowej sieci wodociągowej <strong>1,9184 kilometra</strong>. Według założeń do zbiorowych systemów oczyszczania ścieków co najmniej drugiego stopnia ma zostać przyłączonych <strong>238 mieszkańców</strong>.</p><p>To liczby, które pozwalają spojrzeć na inwestycję nie tylko jak na kolejny samorządowy komunikat, lecz jako na przedsięwzięcie o realnym wpływie na codzienne życie. Dla części mieszkańców oznacza to szansę na dostęp do nowoczesnej infrastruktury, dla gminy zaś krok w stronę spełnienia wymogów środowiskowych wynikających z przepisów krajowych i unijnych.</p><p>W komunikacie podkreślono, że realizacja projektu ma przyczynić się do ochrony zasobów wodnych zlewni objętej nadzorem hydrogeologicznym oraz do wypełnienia wymogów związanych z Ramową Dyrektywą Wodną i Krajowym Programem Oczyszczania Ścieków Komunalnych. To pokazuje, że inwestycja ma znaczenie nie tylko lokalne, ale też wpisuje się w szersze standardy ochrony środowiska.</p><h2>Co ta inwestycja oznacza dla mieszkańców regionu</h2><p>Dla mieszkańców gminy takie zadania są zwykle mniej widowiskowe niż budowa drogi czy modernizacja placu, ale ich znaczenie bywa większe i bardziej trwałe. Sprawna sieć wodociągowa i kanalizacyjna przekłada się na <strong>bezpieczeństwo sanitarne, wygodę, wartość nieruchomości i możliwości dalszego rozwoju zabudowy</strong>. W praktyce to także mniej problemów związanych z indywidualnym odprowadzaniem ścieków.</p><p>Z perspektywy powiatu tomaszowskiego i okolic warto odnotować jeszcze jeden element. Inwestycje wodno-kanalizacyjne, choć realizowane lokalnie, są częścią szerszego procesu modernizacji gmin regionu. Dla mieszkańców ważne jest nie tylko to, że samorząd zdobywa środki zewnętrzne, ale też to, czy za ogłoszoną umową pójdą sprawna realizacja, dotrzymanie parametrów i faktyczne podłączenia mieszkańców do sieci.</p><p>Na tym etapie wiadomo, że podpisanie umowy otwiera drogę do realizacji zadania. Kolejnym ważnym krokiem będzie przebieg prac oraz to, w jakim terminie mieszkańcy odczują efekty zapowiadanych zmian. W przypadku takich projektów to właśnie wykonanie, a nie sam komunikat o dofinansowaniu, ostatecznie rozstrzyga o ich sukcesie.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Zabrali do Warszawy smak Czerniewic. Wrócili z podium Polski! Wielki sukces KGW „Tradycja i My”]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56737,zabrali-do-warszawy-smak-czerniewic-wrocili-z-podium-polski-wielki-sukces-kgw-tradycja-i-my</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56737,zabrali-do-warszawy-smak-czerniewic-wrocili-z-podium-polski-wielki-sukces-kgw-tradycja-i-my</guid>
            <pubDate>Sun, 20 Sep 2026 15:29:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-zabrali-do-warszawy-smak-czerniewic-wrocili-z-podium-polski-wielki-sukces-kgw-tradycja-i-my-1789911631.png</url>
                        <title>Zabrali do Warszawy smak Czerniewic. Wrócili z podium Polski! Wielki sukces KGW „Tradycja i My”</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56737,zabrali-do-warszawy-smak-czerniewic-wrocili-z-podium-polski-wielki-sukces-kgw-tradycja-i-my</link>
                    </image><description>Jeszcze kilka tygodni temu walczyli o awans w Sulejowie. Później wygrali wojewódzki półfinał w Łowiczu. W sobotę, 19 września, stanęli na PGE Narodowym naprzeciw najlepszych reprezentacji wszystkich województw. Koło Gospodyń Wiejskich „Tradycja i My” z Czerniewic zajęło III miejsce w ogólnopolskim finale konkursu „Polska smakuje”. Bohaterem kulinarnej wyprawy został „Czerniewicki królik po dworsku”.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <div style="background-color: #fcf8f8; border-left: 5px solid #991b1b; padding: 20px; margin: 20px 0; border-radius: 0 6px 6px 0; font-family: Arial, sans-serif;">    <h4 style="margin: 0 0 15px 0; font-size: 1.2em; color: #991b1b; font-weight: bold; text-transform: uppercase; letter-spacing: 0.5px;">Nasz artykuł w dużym skrócie</h4>    <ul style="margin: 0; padding-left: 20px; color: #333333; line-height: 1.6; font-size: 1em;">        <li style="margin-bottom: 12px;"><strong>Ogromny sukces KGW z Czerniewic na szczeblu krajowym</strong> – KGW „Tradycja i My” wywalczyło znakomite III miejsce w wielkim ogólnopolskim finale konkursu „Polska smakuje” zorganizowanym na stadionie PGE Narodowym.</li>        <li style="margin-bottom: 12px;"><strong>Ogromna konkurencja i surowe kryteria selekcji</strong> – sukces czerniewiczanek jest tym większy, że do tegorocznej edycji zgłosiły się aż 1163 koła i stowarzyszenia. Po eliminacjach regionalnych do ścisłego finału w Warszawie awansowało jedynie 16 elitarnych zespołów.</li>        <li style="margin-bottom: 0;"><strong>Wysoka nagroda finansowa za podium</strong> – za zajęcie trzeciej lokaty w Polsce regulamin prestiżowego konkursu przewiduje dla reprezentantek województwa łódzkiego nagrodę w wysokości 10 tys. zł brutto.</li>    </ul></div><h2>Od małych Czerniewic do wielkiego stadionu</h2><p>Są takie historie, w których mapa Polski nagle przestaje być zbiorem województw, powiatów i gmin. Zostaje stół. Zapach potrawy. Ludzie stojący wokół niego. I opowieść o miejscu, z którego przyjechali.</p><p>W sobotę taką opowieść na PGE Narodowy przywiozły Czerniewice.</p><p>KGW „Tradycja i My” reprezentowało nie tylko swoją miejscowość i gminę. W Warszawie było reprezentantem całego <strong>województwa łódzkiego</strong>, jednym z zaledwie 16 zespołów dopuszczonych do finałowej rywalizacji. Wielki finał odbył się 19 września, podczas pierwszego dnia IV Festiwalu Polskiej Żywności #KupujŚwiadomie.</p><p>I skończył się dla Czerniewic miejscem na podium.</p><p><strong>III miejscem w Polsce.</strong></p><p>Jury najwyżej oceniło „Pomuchlę” przygotowaną przez KGW Rusowo z województwa zachodniopomorskiego. Drugie miejsce przypadło „Nadoliczankom” z Dolnego Śląska za „Kresowego Koziołka z kopytkami”. Trzecie — <strong>KGW „Tradycja i My” z Czerniewic za „Czerniewickiego królika po dworsku”</strong>.</p><h2>1163 zgłoszenia. Na końcu zostało szesnaście drużyn</h2><p>Dopiero liczby pokazują, jak duży jest to sukces.</p><p>Do tegorocznej edycji „Polska smakuje” zgłosiły się <strong>1163 koła gospodyń wiejskich i stowarzyszenia</strong> z całej Polski. W pierwszym etapie odbyło się 81 wydarzeń regionalnych, w których wystartowały 882 zespoły. Organizatorzy podają, że imprezy te zgromadziły łącznie blisko 291 tys. uczestników. Z każdego regionalnego wydarzenia trzech laureatów uzyskiwało awans do etapu wojewódzkiego.</p><p>Czerniewiczanie zaczęli swoją drogę <strong>4 lipca w Sulejowie</strong>, podczas wydarzenia TASTE ŁÓDZKIE. W stawce 14 kół i stowarzyszeń „Czerniewicki królik po dworsku” zdobył wtedy III miejsce. To wystarczyło, aby przejść dalej.</p><p>Następnym przystankiem był Łowicz.</p><p>2 sierpnia w wojewódzkim półfinale spotkało się 12 zespołów. Tym razem Czerniewice nie pozostawiły już nikogo przed sobą. <strong>„Tradycja i My” wygrało etap wojewódzki</strong>, zapewniając sobie prawo reprezentowania Łódzkiego w finale krajowym.</p><p>Sulejów: trzecie miejsce.</p><p>Łowicz: pierwsze.</p><p>Warszawa: trzecie w Polsce.</p><p>Tak wygląda droga „Czerniewickiego królika po dworsku”.</p><h2>„Zabieramy Czerniewice”</h2><p>Dzień przed finałowym werdyktem w mediach społecznościowych Przemysław Kozłowski pisał, że ekipa zabiera ze sobą do Warszawy <strong>Czerniewice, województwo łódzkie, tradycje, wspomnienia i lokalne smaki</strong>.</p><p>Było też zdanie, które po kilkunastu godzinach nabrało zupełnie innego znaczenia:</p><p><strong>„Niezależnie od wyniku już czujemy się zwycięzcami”.</strong></p><p>Los — albo raczej jurorzy — dopisał do niego efektowne postscriptum. Bo z Warszawy można było wrócić już nie tylko z poczuciem zwycięstwa, ale z oficjalnym <strong>III miejscem ogólnopolskiego finału</strong>.</p><p>Nagrody laureatom wręczyli minister rolnictwa i rozwoju wsi <strong>Stefan Krajewski</strong> oraz dyrektor generalny KOWR <strong>Henryk Smolarz</strong>. Oficjalny komunikat KOWR podkreśla, że oceniano m.in. smak, aromat i teksturę potraw, sposób podania oraz jej związek z lokalnym dziedzictwem kulinarnym.</p><h2>Tu nie wystarczyło dobrze ugotować</h2><p>Regulamin pokazuje, że „Polska smakuje” nie jest zwykłym konkursem, w którym juror bierze widelec, próbuje i wystawia ocenę.</p><p>Walory degustacyjne odpowiadają za <strong>50 proc. punktów</strong>. Kolejne 20 proc. można zdobyć za związek potrawy z tradycją regionalną i wykorzystanie produktu regionalnego. Liczą się również estetyka, kreatywność prezentacji, elementy muzyki, tańca czy obrzędu oraz wykorzystanie rękodzieła i sztuki ludowej.</p><p>Na Narodowy nie wystarczyło więc przywieźć królika.</p><p>Trzeba było przywieźć <strong>Czerniewice</strong>.</p><p>Ich historię, kulturę, sposób opowiadania o własnym miejscu. Czasem bowiem miejscowość można przedstawić przez książkę, zabytek albo muzealną gablotę. A czasem wystarczy talerz postawiony przed jury.</p><p>Pełna receptura „Czerniewickiego królika po dworsku” ani dokładne pochodzenie określenia „po dworsku” nie zostały dotąd opisane w dostępnych nam oficjalnych materiałach konkursowych. I być może właśnie tę historię warto teraz opowiedzieć osobno — razem z ludźmi, którzy potrawę stworzyli.</p><h2>Sukces wart także 10 tysięcy złotych</h2><p>Podium ma również wymiar finansowy. Regulamin przewiduje dla zwycięzcy finału 25 tys. zł brutto, dla drugiego zespołu 15 tys. zł, natomiast <strong>za III miejsce KGW „Tradycja i My” przysługuje nagroda w wysokości 10 tys. zł brutto</strong>. Za wcześniejsze zwycięstwo w etapie wojewódzkim regulamin przewidywał 5 tys. zł brutto.</p><p>Tego sukcesu nie da się jednak sprowadzić wyłącznie do przelewu na konto.</p><p>Festiwal #KupujŚwiadomie zgromadził na PGE Narodowym ponad 130 wystawców z całej Polski, producentów żywności, przedstawicieli branży i tysiące odwiedzających. Sam konkurs jest kontynuacją organizowanej od 2015 roku „Bitwy Regionów”.</p><p>I właśnie tam, pomiędzy nazwami wielkich regionów, podczas jednego z największych wydarzeń poświęconych polskiej żywności, wielokrotnie padła nazwa niewielkich <strong>Czerniewic w powiecie tomaszowskim</strong>.</p><p>Jeszcze kilka dni temu pisaliśmy, że „Czerniewicki królik po dworsku” jedzie na Narodowy walczyć z najlepszymi.</p><p>Dziś można już dopisać zakończenie.</p><p><strong>Pojechał. I wrócił na podium.</strong>&nbsp;</p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Powiat chce kredytu do 17,45 mln zł. We wtorek banki pokażą cenę pieniądza]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56734,powiat-chce-kredytu-do-17-45-mln-zl-we-wtorek-banki-pokaza-cene-pieniadza</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56734,powiat-chce-kredytu-do-17-45-mln-zl-we-wtorek-banki-pokaza-cene-pieniadza</guid>
            <pubDate>Sun, 20 Sep 2026 14:05:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-powiat-chce-kredytu-do-17-45-mln-zl-we-wtorek-banki-pokaza-cene-pieniadza-1789906722.png</url>
                        <title>Powiat chce kredytu do 17,45 mln zł. We wtorek banki pokażą cenę pieniądza</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56734,powiat-chce-kredytu-do-17-45-mln-zl-we-wtorek-banki-pokaza-cene-pieniadza</link>
                    </image><description>Do 17 447 714,53 zł może wynieść nowy długoterminowy kredyt Powiatu Tomaszowskiego. We wtorek, 22 września, upływa termin składania ofert i zaplanowane jest ich otwarcie. Dopiero wtedy poznamy jedną z najważniejszych liczb całej operacji: cenę, jakiej banki zażądają za udostępnienie samorządowi pieniędzy. Kredyt ma być spłacany aż do 2043 roku. Wartość samej usługi bankowej została w postępowaniu oszacowana na ponad 8,18 mln zł, ale nie oznacza to jeszcze, że dokładnie tyle wyniosą ostateczne odsetki.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <div style="background-color: #f4f6f8; border-left: 5px solid #0056b3; padding: 20px; margin: 20px 0; border-radius: 0 6px 6px 0; font-family: Arial, sans-serif;">    <h4 style="margin: 0 0 15px 0; font-size: 1.2em; color: #0056b3; font-weight: bold; text-transform: uppercase; letter-spacing: 0.5px;">Nasz artykuł w dużym skrócie</h4>    <ul style="margin: 0; padding-left: 20px; color: #333333; line-height: 1.6; font-size: 1em;">        <li style="margin-bottom: 12px;"><strong>Wielomilionowy kredyt dla powiatu</strong> – Powiat Tomaszowski prowadzi postępowanie przetargowe na zaciągnięcie kredytu w kwocie do 17 447 714,53 zł. Oficjalne otwarcie ofert bankowych zaplanowano na 22 września.</li>        <li style="margin-bottom: 12px;"><strong>Przeznaczenie środków z nowej pożyczki</strong> – zgodnie z założeniami ze styczniowego budżetu kwota 14,13 mln zł ma posłużyć sfinansowaniu deficytu, natomiast 3,31 mln zł pokryje spłatę wcześniej zaciągniętych zobowiązań.</li>        <li style="margin-bottom: 12px;"><strong>Długoterminowy harmonogram spłaty długu</strong> – ostateczny termin spłaty zobowiązania wyznaczono aż na 30 kwietnia 2043 roku. Spłata samych rat kapitałowych rozpocznie się w maju 2027 roku.</li>        <li style="margin-bottom: 0;"><strong>Wysoki szacunkowy koszt obsługi bankowej</strong> – orientacyjna wartość usługi bankowej wynosi 8,18 mln zł. Z uwagi na zmienną stawkę WIBOR nie jest to jednak stała ani ostateczna kwota przyszłych odsetek.</li>    </ul></div><h3>17 milionów to dopiero początek rachunku</h3><p>Postępowanie prowadzone przez Powiat Tomaszowski dotyczy wyboru banku, który udzieli i będzie obsługiwał długoterminowy kredyt w maksymalnej wysokości <strong>17 447 714,53 zł</strong>. Pieniądze mają zostać przeznaczone na dwa cele: sfinansowanie planowanego deficytu budżetu oraz spłatę wcześniej zaciągniętych zobowiązań. Powiat zastrzegł przy tym możliwość wykorzystania mniejszej kwoty oraz wcześniejszej spłaty bez dodatkowych kosztów. Minimalna kwota, którą samorząd zobowiązuje się uruchomić, wynosi 50 tys. zł.</p><p>To istotne, bo sformułowanie „kredyt na 17,4 mln zł” nie oznacza automatycznie, że o dokładnie taką kwotę wzrośnie zadłużenie Powiatu.</p><p>W budżecie uchwalonym w styczniu 2026 roku planowany deficyt wynosił <strong>14 134 509,05 zł</strong>. Jednocześnie zaplanowano <strong>3 313 205,48 zł</strong> rozchodów przeznaczonych na spłatę wcześniej zaciągniętych zobowiązań. Suma tych dwóch pozycji daje właśnie 17 447 714,53 zł planowanych przychodów z kredytu. Regionalna Izba Obrachunkowa 10 lutego pozytywnie zaopiniowała zarówno możliwość sfinansowania deficytu, jak i planowaną kwotę długu.</p><p>W najprostszym ujęciu oznacza to, że część nowego finansowania ma zastąpić dług spłacany w tym roku, a część pokryć deficyt. Dlatego nie byłoby prawidłowe napisanie, że samo zaciągnięcie kredytu zwiększy zadłużenie netto o pełne 17,45 mln zł.</p><p>Trzeba przy tym pamiętać, że budżet i Wieloletnia Prognoza Finansowa były później zmieniane. Ostatnie widoczne obecnie w rejestrze Rady Powiatu zmiany zostały przyjęte <strong>26 sierpnia</strong> – uchwałą L/245/26 zmieniono budżet, a uchwałą L/246/26 WPF na lata 2026–2043. Styczniowe liczby są więc punktem wyjścia do analizy, a nie automatycznie aktualnym obrazem wszystkich pozycji budżetu.</p><h3>Spłata aż do 2043 roku</h3><p>Konstrukcja kredytu pokazuje, że mamy do czynienia z zobowiązaniem rozłożonym na wiele przyszłych budżetów.</p><p>Powiat planuje uruchomienie kredytu w listopadzie 2026 roku, najpóźniej do końca grudnia. Do kwietnia 2027 roku ma obowiązywać karencja w spłacie kapitału. Od maja 2027 do marca 2043 roku przewidziano <strong>191 miesięcznych rat kapitałowych po 90 873 zł</strong>, a ostatnia rata – w wysokości 90 971,53 zł – przypadać ma na <strong>30 kwietnia 2043 roku</strong>.</p><p>Karencja dotyczy jednak kapitału, a nie kosztu pieniądza. Odsetki mają być naliczane już od momentu uruchomienia kredytu, od rzeczywiście wykorzystanej i pozostającej do spłaty kwoty.</p><p>Co ważne, rok 2043 nie pojawia się w finansach Powiatu po raz pierwszy. Kredyt z 2023 roku, którego wysokość została później zmniejszona do <strong>12,5 mln zł</strong>, również rozłożono do kwietnia 2043 roku. Podobny termin znalazł się w umowie z Warszawskim Bankiem Spółdzielczym z 2024 roku dotyczącej kredytu w wysokości <strong>10 884 466,14 zł</strong>.</p><p>Dla historycznego punktu odniesienia: RIO, analizując wykonanie budżetu za 2024 rok, wskazała, że na koniec tamtego roku zobowiązania długoterminowe Powiatu wynosiły <strong>71 838 834,08 zł</strong>.</p><h3>Jest już liczba 8,18 mln zł. Ale trzeba ją czytać ostrożnie</h3><p>W ogłoszeniu o obecnym postępowaniu całkowitą <strong>szacunkową wartość zamówienia</strong> określono na <strong>8 184 921,62 zł</strong>. To bardzo ważna liczba, ale jeszcze nie ostateczny rachunek, który Powiat zapłaci bankowi.</p><p>Gdyby czysto arytmetycznie zestawić maksymalny kapitał – 17,448 mln zł – z oszacowaną wartością usługi bankowej, otrzymalibyśmy skalę około <strong>25,63 mln zł</strong>. Nie należy jednak przedstawiać tej kwoty jako przesądzonej wartości spłaty.</p><p>Powód jest prosty: oprocentowanie kredytu będzie zmienne.</p><p>Na potrzeby porównania ofert Powiat nakazał bankom przeprowadzenie kalkulacji przy założeniu stawki <strong>WIBOR 1M wynoszącej 3,79 proc. według stanu na 17 lipca 2026 roku</strong> oraz jednorazowego uruchomienia całego kredytu 5 listopada. Dzięki temu oferty da się porównać według tych samych parametrów.</p><p>Życie kredytu potrwa jednak potencjalnie ponad 16 lat. Jeżeli w tym czasie WIBOR będzie spadał, rzeczywiste odsetki mogą okazać się niższe od kalkulacji ofertowej. Jeżeli wzrośnie – koszt może być wyższy. Znaczenie będzie miała również marża zaoferowana przez konkretny bank, rzeczywista wysokość wykorzystanego kredytu i ewentualne wcześniejsze spłaty.</p><p>Dlatego dopiero po otwarciu ofert będzie można odpowiedzieć na pytanie, <strong>jak banki dzisiaj wyceniają koszt finansowania Powiatu</strong>. Nadal nie będzie to jednak gwarancja ostatecznej sumy odsetek zapłaconych do 2043 roku.</p><h3>Kredyt jest dopuszczalnym instrumentem finansowania samorządu</h3><p>Samo zaciąganie kredytu na takie cele nie jest rozwiązaniem nadzwyczajnym ani działaniem znajdującym się poza zwykłymi mechanizmami finansów samorządowych.</p><p>Art. 89 ustawy o finansach publicznych wprost pozwala jednostkom samorządu terytorialnego zaciągać kredyty m.in. na finansowanie planowanego deficytu oraz spłatę wcześniej zaciągniętych kredytów, pożyczek i zobowiązań z emisji papierów wartościowych. Jednocześnie art. 243 ogranicza poziom obciążeń wynikających ze spłat długu i jego obsługi w stosunku do możliwości finansowych danej jednostki.</p><p>W przypadku Powiatu Tomaszowskiego RIO pozytywnie oceniła w lutym możliwość sfinansowania zaplanowanego deficytu i planowaną kwotę długu. Taka opinia potwierdza zgodność przedstawionej prognozy z wymaganiami finansowymi, nie jest natomiast oceną politycznej czy ekonomicznej celowości poszczególnych wydatków.</p><h3>We wtorek zobaczymy, ile banków chce pożyczyć Powiatowi pieniądze</h3><p><strong>22 września będzie więc pierwszym naprawdę interesującym momentem tego postępowania.</strong> Dowiemy się, ile banków zdecydowało się wystartować, jak wyceniły wieloletnie finansowanie i jakie zaproponowały warunki.</p><p>Cena ma wagę 60 proc. w ocenie ofert. Pozostałe 40 proc. można uzyskać za czas uruchomienia transzy – pełną punktację przewidziano dla banku deklarującego wypłatę w terminie do dwóch dni roboczych od dyspozycji Powiatu.</p><p>Samo otwarcie ofert nie musi jeszcze oznaczać ostatecznego wyboru banku. Oferty trzeba zweryfikować formalnie i ocenić zgodnie z warunkami postępowania. Jednak już ich ujawnienie pozwoli zestawić cenę pieniądza oferowaną Powiatowi przez poszczególne instytucje.</p><p>I właśnie ta liczba będzie we wtorek ciekawsza od samego nagłówka o „17 milionach kredytu”.</p><p>Bo <strong>17 447 714,53 zł to kapitał</strong>. Prawdziwe pytanie brzmi: <strong>ile przez następne lata trzeba będzie zapłacić za możliwość korzystania z tych pieniędzy i jak ten wydatek wpisze się w pozostałe zobowiązania Powiatu?</strong></p><p>Na to pytanie będziemy mogli odpowiedzieć znacznie precyzyjniej po otwarciu ofert.</p><h3>&nbsp;</h3> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[17 domów w Smardzewicach. Gmina kończy postępowanie]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56711,17-domow-w-smardzewicach-gmina-konczy-postepowanie</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56711,17-domow-w-smardzewicach-gmina-konczy-postepowanie</guid>
            <pubDate>Sat, 19 Sep 2026 09:14:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-17-domow-w-smardzewicach-gmina-konczy-postepowanie-1789802432.png</url>
                        <title>17 domów w Smardzewicach. Gmina kończy postępowanie</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56711,17-domow-w-smardzewicach-gmina-konczy-postepowanie</link>
                    </image><description>Siedemnaście domów, ponad dwa hektary terenu, wewnętrzna droga i planowana infrastruktura. Gmina Tomaszów Mazowiecki kończy postępowanie w sprawie zmiany decyzji środowiskowej dla dużego zespołu zabudowy jednorodzinnej w Smardzewicach. Najważniejsze pytanie brzmi jednak: co właściwie ma się zmienić? Z opublikowanego obwieszczenia tego się nie dowiemy.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h3>Postępowanie na finiszu. Kluczowej informacji w BIP nie ma</h3><p>Wniosek inwestora nosi datę <strong>8 lipca 2026 r.</strong>, a do Urzędu Gminy wpłynął dzień później. Postępowanie <strong>RŚ.6220.11.2026</strong> dotyczy zmiany ostatecznej decyzji z 7 kwietnia 2025 r. dla budowy 17 domów wraz z infrastrukturą i drogą dojazdową. W lipcu gmina zapowiedziała uzyskanie opinii <strong>Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Łodzi, tomaszowskiego sanepidu oraz Wód Polskich</strong> w sprawie potrzeby przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko.</p><p>15 września urząd podpisał zawiadomienie o zakończeniu postępowania, a <strong>18 września</strong> ogłosił je publicznie. Dokument mówi o zebranym materiale dowodowym i prawie stron do zapoznania się z nim, ale <strong>nie podaje, jakiej konkretnie zmiany żąda inwestor</strong>. W materiałach opublikowanych wraz z obwieszczeniami, które przejrzeliśmy, nie ma wniosku z 8 lipca ani nowej lub zmienionej Karty Informacyjnej Przedsięwzięcia. Akta są do wglądu w Referacie Ochrony Środowiska Urzędu Gminy przy ul. Mościckiego 4.</p><h3>Co pozwalała zrobić decyzja z 2025 roku?</h3><p>Dokumentacja jest szczegółowa. Przedsięwzięcie miało objąć <strong>2,1695 ha</strong>. Zakładano wydzielenie 17 parceli pod domy oraz działki pod drogę wewnętrzną. Droga miała mieć około <strong>380 metrów długości i 6–7 metrów szerokości</strong>. Maksymalną powierzchnię zabudowy domu określono na <strong>200 m kw.</strong>, utwardzeń na 100 m kw., a co najmniej <strong>60 proc. każdej nowej działki</strong> miało pozostać biologicznie czynne.</p><p>Teren nie był wyposażony w kanalizację sanitarną. Dla posesji przewidziano <strong>szczelne zbiorniki bezodpływowe o pojemności około 10 m sześc.</strong> Woda miała zostać doprowadzona przez nowy odcinek sieci włączony do wodociągu gminnego. Dokumentacja zakładała więc nie tylko ruch samochodów mieszkańców, ale również okresowy dojazd śmieciarek i wozów asenizacyjnych. Zapisano też, że teren inwestycji ma dostęp do istniejącej drogi publicznej, choć decyzja nie wskazuje jej nazwy.</p><p>Teren znajduje się w całości w <strong>otulinie Sulejowskiego Parku Krajobrazowego</strong>, około 400 metrów od granicy samego parku. Między innymi położenie w otulinie i skala przedsięwzięcia powodowały zakwalifikowanie go do mogących potencjalnie znacząco oddziaływać na środowisko. W 2025 r. Wójt stwierdził jednak <strong>brak potrzeby przeprowadzania pełnej oceny oddziaływania na środowisko</strong>.</p><h3>788/2 czy 788/5? W decyzji jest rozbieżność</h3><p>W aktach z 2025 r. pojawia się szczegół, którego nie można zignorować. W tytule decyzji, jej sentencji oraz części opisującej lokalizację inwestycji wskazano działki <strong>787/5, 788/2 i 789</strong>. Tymczasem w szczegółowych warunkach realizacji, a także w opisie zakresu przedsięwzięcia, pojawia się <strong>788/5</strong>. Rozbieżność występuje nawet wewnątrz tego samego załącznika: jego nagłówek mówi o 788/2, a kilka akapitów dalej wymieniona zostaje 788/5.</p><p>Nie ma podstaw, by dziś przesądzać, że właśnie ta różnica jest powodem obecnego postępowania. W przejrzanych publicznie dostępnych dokumentach nie znaleźliśmy ani sprostowania, ani dokumentu łączącego zmianę decyzji z numeracją działek. To powinna rozstrzygnąć <strong>treść wniosku inwestora i akta RŚ.6220.11.2026</strong>.</p><h3>Zmiana decyzji to nie dopisek na marginesie</h3><p><strong>Art. 87 ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku</strong> stanowi, że przy zmianie decyzji środowiskowej odpowiednio stosuje się przepisy dotyczące jej wydawania oraz art. 155 Kodeksu postępowania administracyjnego. Ten z kolei reguluje zmianę lub uchylenie ostatecznej decyzji, na mocy której strona nabyła prawo. Mamy więc do czynienia z formalnym postępowaniem, a nie prostym dopiskiem czy techniczną korektą starego dokumentu.</p><p>Warto również uważać z datą <strong>2 października</strong>. BIP podaje ją jako koniec publikacji obwieszczenia. Sam dokument stanowi jednak, że doręczenie uważa się za dokonane po upływie 14 dni od publicznego ogłoszenia, a strony mają następnie <strong>trzy dni od doręczenia na zgłoszenie uwag</strong>. Art. 49 KPA przewiduje czternastodniowy okres dla takiego doręczenia, natomiast art. 57 nakazuje przy terminach liczonych w dniach pominąć dzień zdarzenia rozpoczynającego bieg terminu. Z literalnego wyliczenia od publicznego ogłoszenia 18 września wynika więc <strong>6 października 2026 r.</strong> jako końcowy dzień trzydniowego terminu na uwagi. Osoba, dla której termin ma znaczenie procesowe, powinna tę datę dodatkowo potwierdzić w urzędzie.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Drugi etap prac na dachu starostwa zakończony. Powiat wydał ponad 770 tys. zł]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56698,drugi-etap-prac-na-dachu-starostwa-zakonczony-powiat-wydal-ponad-770-tys-zl</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56698,drugi-etap-prac-na-dachu-starostwa-zakonczony-powiat-wydal-ponad-770-tys-zl</guid>
            <pubDate>Fri, 18 Sep 2026 16:37:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-drugi-etap-prac-na-dachu-starostwa-zakonczony-powiat-wydal-ponad-770-tys-zl-1789743897.png</url>
                        <title>Drugi etap prac na dachu starostwa zakończony. Powiat wydał ponad 770 tys. zł</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56698,drugi-etap-prac-na-dachu-starostwa-zakonczony-powiat-wydal-ponad-770-tys-zl</link>
                    </image><description>Zakończył się II etap modernizacji dachu budynku Starostwa Powiatowego w Tomaszowie Mazowieckim. Prace warte ponad 770 tysięcy złotych mają poprawić stan techniczny obiektu i zabezpieczyć go na kolejne lata.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Kolejny etap prac dobiegł końca</h2><p>Na budynku Starostwa Powiatowego w Tomaszowie Mazowieckim zakończył się <strong>II etap modernizacji dachu</strong>. To następna część większego zadania, którego celem jest poprawa stanu technicznego obiektu oraz jego lepsze zabezpieczenie przed skutkami eksploatacji i warunków atmosferycznych.</p><p>Wartość zrealizowanego etapu wyniosła <strong>ponad 770 tysięcy złotych</strong>. Jak podano, inwestycja ma przełożyć się nie tylko na trwałość samego dachu, ale również na bezpieczeństwo i funkcjonalność budynku, z którego na co dzień korzystają mieszkańcy załatwiający sprawy urzędowe.</p><h2>Co wykonano w ramach II etapu</h2><p>Zakres robót objął między innymi <strong>ocieplenie dachu z wykorzystaniem twardej wełny mineralnej</strong> oraz wykonanie nowego pokrycia z membrany. To kluczowe elementy z punktu widzenia szczelności konstrukcji i ograniczenia strat ciepła.</p><p>W ramach zadania wykonano także <strong>przepusty awaryjne, nową instalację odgromową oraz wymieniono świetliki dachowe</strong>. Zmodernizowano również system ogrzewania wpustów dachowych, co ma znaczenie zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym, gdy drożność odwodnienia dachu staje się szczególnie ważna.</p><h2>To część większej modernizacji</h2><p>Obecnie zakończone roboty nie są początkiem całego przedsięwzięcia, lecz jego kolejną odsłoną. <strong>I etap inwestycji został zakończony w grudniu 2025 roku</strong>, co pokazuje, że powiat prowadzi modernizację dachu starostwa etapami.</p><p>Taki sposób realizacji prac zwykle pozwala rozłożyć inwestycję w czasie i dostosować ją do możliwości finansowych oraz organizacyjnych urzędu. Dla mieszkańców najważniejsze jest jednak to, że kolejne roboty mają zabezpieczyć jeden z ważniejszych budynków administracyjnych w mieście.</p><h2>Kto wykonał inwestycję i co dalej</h2><p>Wykonawcą II etapu była firma <strong>Spec Grupa Leszek Łaczmański</strong>. Według przekazanych informacji zrealizowane prace mają przyczynić się do poprawy trwałości dachu oraz odpowiedniego zabezpieczenia budynku starostwa na kolejne lata.</p><p>Na tym etapie nie podano jeszcze, czy i kiedy planowane są następne części inwestycji. Sama skala wykonanych robót pokazuje jednak, że samorząd kontynuuje większy proces modernizacyjny dotyczący swojej siedziby, a jego efekty będą miały znaczenie zarówno dla urzędu, jak i dla mieszkańców korzystających z jego usług.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Lubochnia liczy osoby potrzebujące asystenta. Od zgłoszeń mieszkańców zależy wniosek na 2027 rok]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56694,lubochnia-liczy-osoby-potrzebujace-asystenta-od-zgloszen-mieszkancow-zalezy-wniosek-na-2027-rok</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56694,lubochnia-liczy-osoby-potrzebujace-asystenta-od-zgloszen-mieszkancow-zalezy-wniosek-na-2027-rok</guid>
            <pubDate>Fri, 18 Sep 2026 15:26:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-lubochnia-liczy-osoby-potrzebujace-asystenta-od-zgloszen-mieszkancow-zalezy-wniosek-na-2027-rok-1789738323.png</url>
                        <title>Lubochnia liczy osoby potrzebujące asystenta. Od zgłoszeń mieszkańców zależy wniosek na 2027 rok</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56694,lubochnia-liczy-osoby-potrzebujace-asystenta-od-zgloszen-mieszkancow-zalezy-wniosek-na-2027-rok</link>
                    </image><description>Dla jednej osoby asystent oznacza możliwość dotarcia do lekarza. Dla innej — wyjście z domu, załatwienie sprawy w urzędzie albo udział w życiu społecznym. W Lubochni właśnie trwa liczenie takich potrzeb. Mieszkańcy zainteresowani wsparciem mają czas do 24 września. Jest też istotna nowa informacja: ogólnopolski budżet programu, początkowo określony na 1,2 mld zł, został 16 września zmniejszony do 880 mln zł.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <div style="background-color: #f4f6f8; border-left: 5px solid #0056b3; padding: 20px; margin: 20px 0; border-radius: 0 6px 6px 0; font-family: Arial, sans-serif;">    <h4 style="margin: 0 0 15px 0; font-size: 1.2em; color: #0056b3; font-weight: bold; text-transform: uppercase; letter-spacing: 0.5px;">Nasz artykuł w dużym skrócie</h4>    <ul style="margin: 0; padding-left: 20px; color: #333333; line-height: 1.6; font-size: 1em;">        <li style="margin-bottom: 12px;"><strong>Krótki termin na zgłoszenie do GOPS</strong> – zainteresowani mieszkańcy Gminy Lubochnia powinni zgłosić swoje zapotrzebowanie na wsparcie asystenta do Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej maksymalnie do 24 września.</li>        <li style="margin-bottom: 12px;"><strong>Przygotowanie wniosku na 2027 rok</strong> – prowadzone przez urzędników rozeznanie potrzeb posłuży bezpośrednio do opracowania oficjalnego wniosku gminy o przyznanie zewnętrznych środków finansowych na kolejny rok.</li>        <li style="margin-bottom: 12px;"><strong>Dotychczasowy budżet programu w Lubochni</strong> – w trwającej edycji na 2026 rok Gmina Lubochnia pozyskała i zagospodarowała na realizację tego programu kwotę 390 491,90 zł.</li>        <li style="margin-bottom: 0;"><strong>Rządowe cięcia w budżecie ogólnokrajowym</strong> – Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej podjęło decyzję o zmniejszeniu przyszłorocznej puli środków dla samorządów z dotychczasowych 1,2 mld zł do 880 mln zł.</li>    </ul></div><h2>Najpierw ludzie i godziny, potem wniosek</h2><p>Gmina Lubochnia zapowiedziała, że będzie ubiegać się o środki z Funduszu Solidarnościowego na program „Asystent osobisty osoby z niepełnosprawnością” w 2027 roku. Zanim jednak wpisze do formularza liczbę uczestników i potrzebnych godzin, GOPS chce przeprowadzić diagnozę. Zainteresowani mogą zgłaszać się osobiście lub telefonicznie <strong>do 24 września</strong>. Zebrane informacje mają służyć właśnie do określenia zapotrzebowania i przygotowania wniosku finansowego.</p><p>To ważne rozróżnienie: zgłoszenie teraz <strong>nie oznacza automatycznego przyjęcia do programu</strong>. Jeśli gmina otrzyma pieniądze, przeprowadzony zostanie właściwy nabór, a sytuacja każdej osoby będzie oceniana indywidualnie. GOPS ma brać pod uwagę m.in. rzeczywistą potrzebę pomocy, poziom samodzielności i to, jakie wsparcie jest faktycznie dostępne z innych źródeł. Samo mieszkanie z inną osobą nie oznacza jeszcze, że pomoc rodziny jest rzeczywiście możliwa.</p><h2>Asystent to nie opiekun</h2><p>Program nie sprowadza się do tradycyjnie rozumianych usług opiekuńczych. Asystent może pomagać w samoobsłudze, codziennym funkcjonowaniu w domu, przemieszczaniu się poza miejscem zamieszkania czy komunikowaniu się z innymi. Może również wspierać uczestnika w aktywności edukacyjnej, zawodowej, społecznej i kulturalnej. Dokumentacja wyraźnie zaznacza jednak, że asystencja <strong>nie zastępuje usług opiekuńczych</strong>, lecz może je uzupełniać.</p><p>Z programu mogą korzystać m.in. osoby ze znacznym lub umiarkowanym stopniem niepełnosprawności oraz dzieci od ukończenia 2. do ukończenia 16. roku życia, jeśli ich orzeczenie zawiera wymagane wskazania dotyczące konieczności stałej lub długotrwałej opieki i współudziału opiekuna. Uczestnik za usługę nie płaci.</p><h2>W Lubochni to już nie jest program na papierze</h2><p>Gmina realizuje program także w 2026 roku. Na ten cel otrzymała z Funduszu Solidarnościowego <strong>390 491,90 zł</strong>, przy identycznej całkowitej wartości zadania. Co ciekawe, jeszcze w sierpniu GOPS prowadził <strong>nabór uzupełniający uczestników</strong>.</p><p>Publicznie dostępne materiały nie odpowiadają jednak na kilka najciekawszych pytań: <strong>ile osób faktycznie korzysta w tym roku z pomocy, ile godzin otrzymały, ile było zgłoszeń i czy komuś wsparcia zabrakło</strong>. Nie wiadomo również, o jaką kwotę i dla ilu mieszkańców Lubochnia zamierza wystąpić w edycji 2027. To właśnie dane z prowadzonej obecnie diagnozy powinny pokazać rzeczywistą skalę potrzeb.</p><h2>Budżet właśnie zmniejszono o 320 mln zł</h2><p>Tu pojawia się jeszcze jeden istotny element. W komunikacie opublikowanym przez Lubochnię — podobnie jak w pierwotnym ogłoszeniu ministerstwa — widnieje budżet programu wynoszący <strong>1,2 mld zł</strong>. Tymczasem 16 września Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zmieniło program i obniżyło pulę przeznaczoną dla jednostek samorządu terytorialnego do <strong>880 mln zł</strong>, czyli o 320 mln zł.</p><p>Samorządy mogą otrzymać finansowanie nawet do 100 proc. kosztów usług. Maksymalny koszt godziny wynagrodzenia asystenta wraz z kosztami zatrudniającego pozostaje na poziomie <strong>55 zł</strong>. Roczne limity wynoszą, zależnie od stopnia i rodzaju niepełnosprawności, od <strong>360 do 840 godzin</strong> na osobę.</p><p>Dlatego tegoroczne liczenie potrzeb nabiera dodatkowego znaczenia. Wnioski gmin i powiatów muszą trafić do wojewodów <strong>do 30 września</strong>.</p><h2>Nie tylko Lubochnia pyta mieszkańców</h2><p>Podobną diagnozę prowadzą już <strong>Rokiciny</strong>. Tam zainteresowani mają czas do <strong>23 września</strong>, a urząd zaznaczył, że po tej dacie możliwe będzie jedynie wpisanie na listę rezerwową.</p><p>W przypadku Lubochni termin mija dzień później. Samo zgłoszenie nie daje gwarancji miejsca, ale ma wpływ na wiedzę gminy o skali zapotrzebowania. A bez tej wiedzy samorząd musi planować przyszłoroczne wsparcie trochę jak podróż z mapą, na której brakuje części dróg.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Lubochnia sięga po ponad 3,1 mln zł na OZE. Dokumenty wskazują farmę PV do 500 kW]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56691,lubochnia-siega-po-ponad-3-1-mln-zl-na-oze-dokumenty-wskazuja-farme-pv-do-500-kw</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56691,lubochnia-siega-po-ponad-3-1-mln-zl-na-oze-dokumenty-wskazuja-farme-pv-do-500-kw</guid>
            <pubDate>Fri, 18 Sep 2026 10:08:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-lubochnia-siega-po-ponad-3-1-mln-zl-na-oze-dokumenty-wskazuja-farme-pv-do-500-kw-1789720437.png</url>
                        <title>Lubochnia sięga po ponad 3,1 mln zł na OZE. Dokumenty wskazują farmę PV do 500 kW</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56691,lubochnia-siega-po-ponad-3-1-mln-zl-na-oze-dokumenty-wskazuja-farme-pv-do-500-kw</link>
                    </image><description>Rachunków za prąd samorząd nie może wyłączyć jednym ruchem przełącznika. Lubochnia chce jednak część potrzebnej energii produkować sama. Gmina jest jedynym uprawnionym wnioskodawcą w naborze, w którym na projekt OZE przewidziano ponad 3,1 mln zł. Starsze dokumenty strategiczne zdradzają więcej: w grę wchodzi farma fotowoltaiczna o mocy do 500 kW wraz z magazynem energii. Nadal brakuje jednak odpowiedzi na najważniejsze pytanie — ile dzięki niej zostanie w gminnej kasie.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Ponad 3,1 mln zł. Ale pieniędzy jeszcze nie przyznano</h2><p>Nabór w ramach działania <strong>FELD.02.28 „Odnawialne źródła energii – ZIT Tomaszów Mazowiecki–Opoczno”</strong> rozpoczął się 1 września i potrwa do <strong>30 września 2026 roku, do godz. 23.59</strong>. Finansowanie może wynieść 85 proc., a pula dla projektu Lubochni została określona na <strong>3 117 162,85 zł</strong>. Wyniki zaplanowano dopiero na <strong>marzec 2027 roku</strong>.&nbsp;</p><p>To ważne rozróżnienie: ponad 3,1 mln zł nie jest jeszcze przyznaną dotacją. Nabór ma charakter <strong>niekonkurencyjny</strong>, a zgodnie z dokumentacją jedynym samorządem mogącym ubiegać się w nim o wsparcie jest Gmina Lubochnia. Projekt musi jednak przejść ocenę i spełnić wymagane kryteria.&nbsp;</p><h2>Nie panele na szkolnym dachu, lecz farma w Jakubowie?</h2><p>Oficjalna strona projektu w BIP Gminy Lubochnia na razie niewiele wyjaśnia — widnieje na niej jedynie komunikat <strong>„STRONA W BUDOWIE”</strong>. &nbsp;Znacznie więcej można znaleźć w przygotowanym wcześniej projekcie <strong>Strategii Rozwoju Gminy Lubochnia na lata 2024–2040</strong>. Dokument wskazuje, że przedsięwzięcie ma być związane m.in. z budynkiem Urzędu Gminy i obiektami OSP w Lubochni. Najważniejszy fragment mówi jednak o <strong>budowie farmy fotowoltaicznej o mocy do 500 kW wraz z magazynem energii w obrębie geodezyjnym Jakubów</strong>. &nbsp;</p><p>To zmienia obraz inwestycji. Nie musi chodzić o kilka niewielkich instalacji rozsianych po dachach szkół czy świetlic, ale o jedno większe źródło energii pracujące na potrzeby gminnych obiektów. Trzeba jednak podkreślić: są to informacje z dokumentu strategicznego przygotowanego wcześniej, a <strong>aktualny wniosek składany w 2026 roku nie został jeszcze publicznie pokazany w takim zakresie</strong>, by można było potwierdzić wszystkie parametry.</p><h2>Kwoty też się zmieniały</h2><p>Ciekawie wygląda porównanie z dokumentacją ZIT dla Miejskiego Obszaru Funkcjonalnego Tomaszów Mazowiecki–Opoczno. Wpisano w niej dla projektu Lubochni <strong>wartość 3 700 026 zł</strong> oraz <strong>3 145 022 zł dofinansowania</strong>.&nbsp;</p><p>Tymczasem obecny nabór mówi o <strong>3 117 162,85 zł</strong> finansowania. &nbsp; Oznacza to, że wcześniejsze założenia finansowe zostały skorygowane. Dopiero dokumentacja aktualnego wniosku pokaże, jaka jest obecnie pełna wartość przedsięwzięcia i ile ostatecznie będzie musiała dołożyć gmina.</p><h2>Najważniejszej liczby nadal nie znamy</h2><p>Moc paneli i wysokość dotacji wyglądają dobrze w tabelach. Dla mieszkańca ważniejsza jest jednak liczba, której w dostępnych dziś materiałach nie znaleźliśmy: <strong>ile złotych rocznie Lubochnia zaoszczędzi na zakupie energii?</strong></p><p>Nie ma publicznie dostępnej informacji o przewidywanej rocznej produkcji farmy, pojemności magazynu, poziomie autokonsumpcji ani obecnych wydatkach obiektów, które mają korzystać z wyprodukowanego prądu. Nie wiadomo więc jeszcze, po ilu latach zwróci się wkład własny samorządu.</p><p>To właśnie te dane pozwolą ocenić inwestycję nie tylko jako projekt „zielony”, ale przede wszystkim jako <strong>projekt gospodarczy</strong>. Bo prawdziwym wynikiem farmy fotowoltaicznej nie będzie liczba paneli. Będzie nim rachunek za energię, którego gmina nie będzie musiała zapłacić.</p><h3>&nbsp;</h3> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Droga jak pole, zalewane działki i drgania w domach. Radny interweniuje w sprawie Wąwału]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56686,droga-jak-pole-zalewane-dzialki-i-drgania-w-domach-radny-interweniuje-w-sprawie-wawalu</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56686,droga-jak-pole-zalewane-dzialki-i-drgania-w-domach-radny-interweniuje-w-sprawie-wawalu</guid>
            <pubDate>Fri, 18 Sep 2026 07:49:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-droga-jak-pole-zalewane-dzialki-i-drgania-w-domach-radny-interweniuje-w-sprawie-wawalu-1789710844.png</url>
                        <title>Droga jak pole, zalewane działki i drgania w domach. Radny interweniuje w sprawie Wąwału</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56686,droga-jak-pole-zalewane-dzialki-i-drgania-w-domach-radny-interweniuje-w-sprawie-wawalu</link>
                    </image><description>Około 550 metrów ul. Polnej do geodezyjnego wyznaczenia i utwardzenia oraz około 30 metrów ul. Cegielnianej do przebudowy. Radny Gminy Tomaszów Mazowiecki Krzysztof Bernacki wystąpił do wójta w sprawie problemów drogowych w Wąwale. Wskazuje m.in. na trudności po deszczu, niesprawny przepust przy posesji nr 11, zalewanie działek oraz drgania i hałas przy przejeździe samochodów. Na odpowiedź gminy trzeba jeszcze poczekać.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <div style="background-color: #f4f6f8; border-left: 5px solid #0056b3; padding: 20px; margin: 20px 0; border-radius: 0 6px 6px 0; font-family: Arial, sans-serif;">    <h4 style="margin: 0 0 15px 0; font-size: 1.2em; color: #0056b3; font-weight: bold; text-transform: uppercase; letter-spacing: 0.5px;">Nasz artykuł w dużym skrócie</h4>    <ul style="margin: 0; padding-left: 20px; color: #333333; line-height: 1.6; font-size: 1em;">        <li style="margin-bottom: 12px;"><strong>Wniosek o regulację i utwardzenie ul. Polnej</strong> – lokalny radny domaga się przeprowadzenia wyznaczenia geodezyjnego oraz utwardzenia odcinka drogi o długości około 550 metrów.</li>        <li style="margin-bottom: 12px;"><strong>Modernizacja skrzyżowania z ul. Krzywą</strong> – interpelacja obejmuje również postulat przebudowy krótkiego, około 30-metrowego fragmentu ul. Cegielnianej w rejonie zbiegu dróg.</li>        <li style="margin-bottom: 12px;"><strong>Uszkodzony przepust i zły stan nawierzchni</strong> – autor pisma wskazuje na konkretne problemy utrudniające ruch, wśród których wymienia niesprawny przepust przy posesji nr 11 oraz liczne nierówności.</li>        <li style="margin-bottom: 0;"><strong>Oczekiwanie na stanowisko urzędu</strong> – w Biuletynie Informacji Publicznej (BIP) nie została jeszcze opublikowana oficjalna odpowiedź wójta na złożone zapytanie.</li>    </ul></div><h3>550 metrów drogi do wyznaczenia i utwardzenia</h3><p>Interpelacja została <strong>złożona 15 września</strong>, a w BIP opublikowana dwa dni później. Krzysztof Bernacki pisze, że ul. Polna na skraju Wąwału przez lata nie wymagała większych prac, ale wzrost ruchu sprawił, że problem stał się bardziej odczuwalny.</p><p>Radny określa obecny standard jako „klasyczną drogę polną” z licznymi nierównościami. Szczególnie trudne mają być okresy jesienno-zimowe i czas po intensywnych opadach. Wnioskuje więc o geodezyjne wyznaczenie właściwego przebiegu ulicy od strony Cegielnianej na długości ok. 550 metrów, a następnie o utwardzenie całej szerokości wyznaczonej drogi po wcześniejszym wysypaniu kruszywa.</p><h3>Woda, przepust i zalewane działki</h3><p>Drugi wątek dotyczy ul. Cegielnianej i około <strong>30-metrowego odcinka w pobliżu skrzyżowania z ul. Krzywą</strong>.</p><p>Według radnego od dawna nie działa prawidłowo przepust pod jezdnią przy posesji nr 11. Bernacki twierdzi, że jego stan nie zabezpiecza przed zalewaniem działek po wschodniej stronie ulicy. Jednocześnie wskazuje na silne drgania odczuwalne w budynkach podczas przejazdu pojazdów.</p><p>To na razie <strong>opis zawarty w interpelacji – nie niezależne ustalenia redakcji ani stanowisko gminy</strong>.</p><h3>Drgania i hałas. Radny: doraźne naprawy nie wystarczą</h3><p>Kolejnym problemem ma być asfalt w rejonie studzienek kanalizacyjnych. Radny twierdzi, że nierówności powodują drgania oraz hałas dochodzący nawet do <strong>80 dB</strong>. Krytykuje też doraźne naprawy masą bitumiczną, uznając je za nieskuteczne.</p><p>Cegielniana nie jest drogą bez znaczenia. W dokumentach gminnych figuruje jako droga gminna <strong>nr 116429E</strong>, a jej przebudowa była już wcześniej wskazywana w Programie Ochrony Środowiska gminy jako zadanie związane z poprawą bezpieczeństwa.</p><h3>Co zrobi gmina?</h3><p>Radny prosi o potraktowanie obu spraw jako potrzeb do uwzględnienia w najbliższych planach budżetowych i proponuje spotkania w terenie. Na razie na stronie BIP poświęconej tej interpelacji nie ma opublikowanej odpowiedzi wójta.&nbsp;</p><p>Ustawa o samorządzie gminnym przewiduje, że wójt lub osoba przez niego wyznaczona ma <strong>14 dni na pisemną odpowiedź</strong> od otrzymania interpelacji.</p><h3>Co dalej?</h3><p>Najważniejsze będą teraz trzy rzeczy: odpowiedź urzędu, ewentualna wizja lokalna oraz informacja, czy zadanie znajdzie się w planach budżetowych. Dopiero wtedy okaże się, czy interpelacja zakończy się opisem problemu, czy stanie się początkiem konkretnej inwestycji.</p><h3>&nbsp;</h3><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[555 metrów między Glinnikiem a Nowym Glinnikiem. Powiat buduje ciąg pieszo-rowerowy]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56679,555-metrow-miedzy-glinnikiem-a-nowym-glinnikiem-powiat-buduje-ciag-pieszo-rowerowy</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56679,555-metrow-miedzy-glinnikiem-a-nowym-glinnikiem-powiat-buduje-ciag-pieszo-rowerowy</guid>
            <pubDate>Fri, 18 Sep 2026 06:14:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-555-metrow-miedzy-glinnikiem-a-nowym-glinnikiem-powiat-buduje-ciag-pieszo-rowerowy-1789705244.png</url>
                        <title>555 metrów między Glinnikiem a Nowym Glinnikiem. Powiat buduje ciąg pieszo-rowerowy</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56679,555-metrow-miedzy-glinnikiem-a-nowym-glinnikiem-powiat-buduje-ciag-pieszo-rowerowy</link>
                    </image><description>Nie wielka obwodnica i nie inwestycja za dziesiątki milionów. Tym razem chodzi o 555 metrów infrastruktury, która może zmienić codzienne dojście do przystanku czy przejazd rowerem. Zarząd Dróg Powiatowych w Tomaszowie Mazowieckim szuka wykonawcy ciągu pieszo-rowerowego przy drodze powiatowej nr 4313E między Nowym Glinnikiem a Glinnikiem.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Trzy metry szerokości</h2><p>Przetarg ogłoszono 9 września. Projekt obejmuje <strong>555 m trasy o szerokości 3 m</strong>, z nawierzchnią z bezfazowej kostki betonowej. W zakres wchodzą także roboty ziemne i rozbiórkowe, budowa lub przebudowa zjazdów oraz nadzór archeologiczny. Przy objętym inwestycją fragmencie drogi znajdują się dwie zatoki autobusowe. Jezdnia ma obecnie od 5 do 6 m szerokości, a dokumentacja wskazuje również lewostronne pobocze z kostki.</p><p>Oferty można składać do <strong>24 września 2026 r. do godz. 9.00</strong>. W planie postępowań zapisano <strong>465 510 zł</strong>, ale nie jest to ostateczny koszt inwestycji. Cenę będzie można wskazać dopiero po otwarciu ofert i wyborze wykonawcy.&nbsp;</p><h2>Gdzie dokładnie powstanie trasa?</h2><p>W publicznie dostępnej treści dokumentów nie podano początku i końca odcinka w formie nazw ulic czy kilometrażu. Decyzja ZRID wskazuje jednak działki w obrębie <strong>Glinnik Nowy</strong>, m.in. nr 231, 311/2, 312/6, 313/1, 313/2, 314/1, 314/2 i 315. To pozwala zawęzić lokalizację: inwestycja opisywana jako połączenie obu miejscowości koncentruje się po stronie obrębu Nowy Glinnik</p><p>Procedura administracyjna miała też dodatkowy etap. Starosta Tomaszowski wydał ZRID <strong>7 stycznia 2026 r.</strong> Po odwołaniu sprawa trafiła do Wojewody Łódzkiego, który <strong>21 lipca</strong> częściowo zmienił decyzję, a w pozostałym zakresie utrzymał ją w mocy.&nbsp;</p><h2>Czy 555 metrów będzie miało dalszy ciąg?</h2><p>Na razie nie ma podstaw, by nazywać ten odcinek pierwszym etapem trasy do Lubochni lub Tomaszowa. W aktualnie dostępnych materiałach nie znaleźliśmy takiego potwierdzenia.</p><p>Jest jednak starszy trop. W 2020 r. Gmina Lubochnia informowała o projekcie przebudowy dróg <strong>4313E i 4314E od Nowego Glinnika-Osiedla do ul. Piaskowej w Tomaszowie Mazowieckim</strong>. Zakres obejmował m.in. ciągi pieszo-rowerowe i chodniki. To odrębne przedsięwzięcie i nie można automatycznie łączyć go z obecnym przetargiem.</p><h2>To nie jest zwykły chodnik</h2><p>Prawo o ruchu drogowym definiuje drogę dla pieszych i rowerów jako przestrzeń przeznaczoną dla pieszych, rowerzystów, użytkowników hulajnóg elektrycznych i urządzeń transportu osobistego. Chodnik służy zasadniczo ruchowi pieszemu.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[295 metrów nowego wodociągu w Smardzewicach. Gmina szuka wykonawcy dla ul. Zielonej]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56671,295-metrow-nowego-wodociagu-w-smardzewicach-gmina-szuka-wykonawcy-dla-ul-zielonej</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56671,295-metrow-nowego-wodociagu-w-smardzewicach-gmina-szuka-wykonawcy-dla-ul-zielonej</guid>
            <pubDate>Thu, 17 Sep 2026 18:18:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-295-metrow-nowego-wodociagu-w-smardzewicach-gmina-szuka-wykonawcy-dla-ul-zielonej-1789662109.png</url>
                        <title>295 metrów nowego wodociągu w Smardzewicach. Gmina szuka wykonawcy dla ul. Zielonej</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56671,295-metrow-nowego-wodociagu-w-smardzewicach-gmina-szuka-wykonawcy-dla-ul-zielonej</link>
                    </image><description>Gmina Tomaszów Mazowiecki chce rozbudować sieć wodociągową w Smardzewicach. W drodze wewnętrznej przy ul. Zielonej ma powstać 295 metrów nowego wodociągu. Oferty można składać do 22 września, a na wykonanie robót przewidziano 70 dni. Dla mieszkańców ważniejsze od samej długości rury jest jednak pytanie: które nieruchomości zyskają możliwość podłączenia?</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <div style="background-color: #f4f6f8; border-left: 5px solid #0056b3; padding: 20px; margin: 20px 0; border-radius: 0 6px 6px 0; font-family: Arial, sans-serif;">    <h4 style="margin: 0 0 15px 0; font-size: 1.2em; color: #0056b3; font-weight: bold; text-transform: uppercase; letter-spacing: 0.5px;">Nasz artykuł w skrócie</h4>    <ul style="margin: 0; padding-left: 20px; color: #333333; line-height: 1.6; font-size: 1em;">        <li style="margin-bottom: 12px;"><strong>Nowy wodociąg w Smardzewicach</strong> – gmina ogłosiła przetarg na budowę sieci wodociągowej o długości 295 metrów i średnicy Ø110 mm przy ul. Zielonej.</li>        <li style="margin-bottom: 12px;"><strong>Terminy postępowania przetargowego</strong> – oficjalne otwarcie ofert od firm wykonawczych zaplanowano na 22 września o godzinie 9:10. Wykonawcy będą związani swoimi propozycjami cenowymi do 21 października.</li>        <li style="margin-bottom: 0;"><strong>Szacunkowy budżet inwestycji</strong> – kwota 189 045,58 zł pochodzi bezpośrednio z planu postępowań o udzielenie zamówień i stanowi jedynie prognozę, a nie ostateczną wartość umowy.</li>    </ul></div><h2>295 metrów wodociągu i włączenie do istniejącej sieci</h2><p>Postępowanie ma numer <strong>RZ.271.2.25.2026</strong>, a ogłoszenie w BZP – <strong>2026/BZP 00425242/01</strong>. Przedmiotem zamówienia jest wykonanie sieci Ø110 mm z rur PE 100RC SDR17 PN10 o długości 295 metrów. Nowy odcinek zostanie włączony do istniejącego wodociągu rozdzielczego DN100 w działce drogowej nr 1353 przy ul. Zielonej. Roboty obejmują działki 1236/7, 1291/8 i 1353 w obrębie Smardzewice.</p><p>Przygotowania do inwestycji nie zaczęły się we wrześniu. Postępowanie dotyczące lokalizacji celu publicznego wszczęto już w listopadzie 2025 r., a w styczniu 2026 r. gmina informowała o wydaniu decyzji lokalizacyjnej dla wodociągu na tych działkach.&nbsp;</p><h2>Cena będzie znana dopiero po otwarciu ofert</h2><p>W planie postępowań dla zadania zapisano <strong>189 045,58 zł</strong>. Nie jest to jednak cena inwestycji ani kwota zwycięskiej umowy. Ogłoszenie BZP nie podaje wartości zamówienia ani kwoty przeznaczonej na realizację. Te dane będzie można porównać z ofertami dopiero po ich otwarciu.&nbsp;</p><p>Firmy mają czas na złożenie ofert do <strong>22 września, godz. 9.00</strong>. Otwarcie nastąpi dziesięć minut później. Cena stanowi 60 proc. oceny, a okres gwarancji i rękojmi – 40 proc. Termin związania ofertą upływa 21 października. Wadium nie jest wymagane, natomiast gmina wymaga zabezpieczenia należytego wykonania umowy.&nbsp;</p><h2>70 dni na wykonanie. Kto będzie mógł się podłączyć?</h2><p>Na realizację zamówienia przewidziano <strong>70 dni</strong>. W dostępnej treści ogłoszenia nie wskazano jednak liczby posesji, które będą mogły skorzystać z nowego wodociągu, ani nie podano wprost, czy inwestycja jest odpowiedzią na rozwój nowej zabudowy przy ul. Zielonej. Dokument przetargowy opisuje budowę sieci głównej; nie daje podstaw, by przesądzać liczbę przyszłych przyłączy.</p><p>To właśnie będzie najważniejszy praktyczny skutek inwestycji. Dla mieszkańca kilkaset metrów nowej sieci oznacza coś znacznie bardziej konkretnego niż pozycja w budżecie: możliwość doprowadzenia wody do domu lub działki. Po 22 września okaże się także, ilu wykonawców chce podjąć się zadania i ile rzeczywiście będzie kosztowała budowa.</p><p><strong>&nbsp;</strong></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Jak zachować się, gdy zwykły dzień nagle przestaje być zwykły? Warsztaty w Małczu]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56668,jak-zachowac-sie-gdy-zwykly-dzien-nagle-przestaje-byc-zwykly-warsztaty-w-malczu</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56668,jak-zachowac-sie-gdy-zwykly-dzien-nagle-przestaje-byc-zwykly-warsztaty-w-malczu</guid>
            <pubDate>Thu, 17 Sep 2026 16:37:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-jak-zachowac-sie-gdy-zwykly-dzien-nagle-przestaje-byc-zwykly-warsztaty-w-malczu-1789656336.png</url>
                        <title>Jak zachować się, gdy zwykły dzień nagle przestaje być zwykły? Warsztaty w Małczu</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56668,jak-zachowac-sie-gdy-zwykly-dzien-nagle-przestaje-byc-zwykly-warsztaty-w-malczu</link>
                    </image><description>Co zrobić, gdy na wiele godzin zgaśnie światło, przestanie działać telefon, wichura zerwie dach albo na drodze wydarzy się poważny wypadek? Tego lepiej nauczyć się wcześniej niż w chwili, gdy każda minuta zaczyna mieć znaczenie. OSP Małecz zaprasza mieszkańców na bezpłatne warsztaty ochrony ludności i obrony cywilnej. Spotkanie odbędzie się 22 października o godz. 16.00 w Centrum Tradycji Kulinarnych w Małczu.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <div style="background-color: #f4f6f8; border-left: 5px solid #0056b3; padding: 20px; margin: 20px 0; border-radius: 0 6px 6px 0; font-family: Arial, sans-serif;">    <h4 style="margin: 0 0 15px 0; font-size: 1.2em; color: #0056b3; font-weight: bold; text-transform: uppercase; letter-spacing: 0.5px;">Nasz artykuł w dużym skrócie</h4>    <ul style="margin: 0; padding-left: 20px; color: #333333; line-height: 1.6; font-size: 1em;">        <li style="margin-bottom: 12px;"><strong>Bezpłatne warsztaty ratownicze w OSP Małecz</strong> – 22 października odbędą się darmowe szkolenia z zakresu pierwszej pomocy i zachowania w sytuacjach kryzysowych. Zgłoszenia chętnych przyjmuje bezpośrednio prezes jednostki, a każdy uczestnik otrzyma imienny certyfikat.</li>        <li style="margin-bottom: 12px;"><strong>Nowy krajowy system obrony cywilnej</strong> – organizowane wydarzenie wpisuje się w zreformowany, funkcjonujący w Polsce od 2025 roku system ochrony ludności, który nakłada nowe, istotne zadania na samorządy oraz ochotnicze straże pożarne.</li>        <li style="margin-bottom: 0;"><strong>Inwestycje w bezpieczeństwo w gminie Lubochnia</strong> – lokalny samorząd aktywnie włącza się w budowę struktur obronnych; Gmina Lubochnia zrealizowała już projekty związane z ochroną ludności o łącznej wartości przekraczającej 315 tys. zł.</li>    </ul></div><h2>Nie trzeba czekać na katastrofę, żeby nauczyć się reagować</h2><p>Sformułowanie „obrona cywilna” wielu osobom nadal kojarzy się przede wszystkim ze schronami, syrenami i czasem wojny. Tymczasem współczesny system ochrony ludności dotyczy również sytuacji dużo bardziej prozaicznych – i znacznie bardziej prawdopodobnych.</p><p>To może być wielogodzinna awaria energetyczna. Wichura, która zerwie linie energetyczne albo dach budynku. Podtopienie. Awaria infrastruktury. Zerwana łączność. Konieczność ewakuacji czy wypadek, podczas którego na miejscu przez pierwsze minuty są tylko przypadkowi świadkowie.</p><p>I właśnie tutaj zaczyna się sens spotkania w Małczu.</p><p>OSP Małecz zapowiada, że uczestnicy warsztatów poznają zasady właściwego zachowania w sytuacjach zagrożenia oraz nauczą się pierwszej pomocy. Udział jest bezpłatny, a każdy uczestnik otrzyma imienny certyfikat. Zapisy prowadzi prezes OSP Małecz pod numerem <strong>692 840 963</strong>.</p><h2>Nowa ustawa zmieniła zasady gry</h2><p>Od 1 stycznia 2025 roku obowiązuje ustawa z 5 grudnia 2024 r. o ochronie ludności i obronie cywilnej. To ona zbudowała na nowo system, który ma działać zarówno w czasie pokoju i codziennych kryzysów, jak i w razie najpoważniejszych zagrożeń. Ustawa pozostaje aktem obowiązującym także we wrześniu 2026 roku.</p><p>Co istotne z punktu widzenia mieszkańca, ustawodawca nie ograniczył ochrony ludności do zakupu sprzętu czy budowy miejsc schronienia. W art. 4 zapisano również <strong>przygotowanie ludności do właściwego zachowania w sytuacji zagrożenia, zwiększanie świadomości zagrożeń i edukowanie obywateli</strong>.</p><p>To właśnie ten element często ginie w dyskusji o obronie cywilnej. Można mieć magazyny pełne sprzętu, agregaty i samochody ratownicze, ale w pierwszych minutach zdarzenia bardzo wiele zależy również od tego, co potrafią zrobić sami mieszkańcy.</p><p>Ustawa wskazuje ponadto wprost, że organami ochrony ludności na poziomie lokalnym są m.in. <strong>wójt, burmistrz lub prezydent miasta oraz starosta</strong>. Do zadań samorządu należy m.in. koordynowanie działań i współpracy podmiotów ochrony ludności.</p><h2>Strażacy ochotnicy to już formalnie część systemu</h2><p>Równie ważna zmiana dotyczy Ochotniczych Straży Pożarnych. Nie jest to jedynie kwestia tradycji czy faktycznej obecności strażaków podczas powodzi, wichur lub wypadków. Art. 17 ustawy wprost wymienia <strong>ochotnicze straże pożarne jako podmioty ochrony ludności</strong>.</p><p>Ich rola wykracza więc daleko poza stereotypowe „gaszenie pożarów”.</p><p>Strażacy ochotnicy uczestniczą w ratownictwie drogowym, działaniach po gwałtownych zjawiskach pogodowych, usuwaniu powalonych drzew, zabezpieczaniu budynków i terenów, poszukiwaniu osób, udzielaniu pomocy czy zabezpieczaniu miejsc zdarzeń.</p><p>Ustawa przewiduje też szkolenia i edukację ludności. Organy ochrony ludności mogą prowadzić takie szkolenia dla mieszkańców, a PSP, struktury OSP, Polski Czerwony Krzyż czy Rządowe Centrum Bezpieczeństwa mają wspierać ich organizację. Przepisy przewidują również pozaszkolne formy edukacji dotyczącej zagrożeń i zasad właściwego postępowania.</p><p>To dlatego warsztaty w Małczu warto traktować jako coś więcej niż kolejne spotkanie w kalendarzu miejscowej OSP.</p><h2>Lubochnia inwestuje już nie tylko w wozy strażackie</h2><p>Lokalny kontekst jest tutaj szczególnie ciekawy.</p><p>W 2025 roku Gmina Lubochnia realizowała zadanie „Realizacja Programu OLiOC w 2025 roku na terenie Gminy Lubochnia w zakresie zadań własnych” o wartości <strong>315 790 zł</strong>. Dofinansowanie z Łódzkiego Urzędu Wojewódzkiego wyniosło 275 711 zł, a wkład własny gminy – 40 079 zł.</p><p>Lista zakupów dobrze pokazuje, czym w praktyce jest ochrona ludności. To nie tylko sprzęt na czas wojny. Gmina planowała doposażenie magazynu m.in. w zestawy oświetleniowe, osuszacze, nagrzewnicę, plandeki służące do zabezpieczania uszkodzonych dachów, śpiwory, megafon, piłę spalinową czy środki ochrony przed deszczem. Kupowane były również radiotelefony i radiostacje współpracujące z siecią zarządzania kryzysowego wojewody. Program przewidywał także szkolenia pracowników, radnych, sołtysów i dyrektorów placówek.</p><p>We wrześniu 2026 roku OSP Lubochnia otrzymała natomiast nowy średni samochód ratowniczo-gaśniczy wraz z wyposażeniem. Projekt kosztował <strong>1,557 mln zł</strong>, z czego ponad milion złotych stanowiło dofinansowanie unijne. Na wyposażeniu znalazły się m.in. agregat prądotwórczy, dron, kamera termowizyjna, pompy oraz automatyczny defibrylator AED.</p><p>Także tomaszowska Komenda Powiatowa PSP otrzymała w 2025 roku <strong>947 tys. zł</strong> na zadania związane z ochroną ludności i obroną cywilną. Kupowano m.in. sprzęt ochronny, zestawy ratownictwa medycznego, zbiornik na paliwo, samochód typu pickup oraz wyposażenie związane z łącznością.</p><p>Mówiąc najprościej: system dostaje samochody, radiostacje, agregaty i wyposażenie. Warsztaty takie jak te w Małczu mają sprawić, żeby także mieszkańcy wiedzieli, co robić, kiedy sprzęt i służby będą rzeczywiście potrzebne.</p><h2>Co warto wiedzieć jeszcze przed kryzysem?</h2><p>Nie chodzi o zamienianie domu w bunkier ani życie w ciągłym oczekiwaniu na katastrofę. Chodzi o kilka prostych rzeczy, których najgorzej uczyć się pod presją.</p><p>Rządowy „Poradnik bezpieczeństwa” zaleca przygotowanie domowych zapasów przynajmniej na trzy dni. Wśród podstaw wymienia wodę – minimum 3 litry na osobę na dobę – żywność niewymagającą gotowania, leki, apteczkę, latarkę, radio na baterie lub korbkę, powerbank, zapas baterii oraz niewielką ilość gotówki.</p><p>Ważna jest też umiejętność odróżnienia plotki od oficjalnego ostrzeżenia. Informacji należy szukać przede wszystkim w komunikatach RCB, służb, urzędów i oficjalnych systemów ostrzegania.</p><p>A kiedy zagrożone jest ludzkie życie, podstawy pierwszej pomocy przestają być teorią. Jeżeli osoba jest nieprzytomna i nie oddycha prawidłowo, Ministerstwo Zdrowia zaleca wezwanie pomocy pod numerem <strong>112 lub 999</strong>, rozpoczęcie uciskania klatki piersiowej i – jeśli jest dostępny – użycie AED zgodnie z jego poleceniami.</p><p>Tego rodzaju czynności najlepiej jednak przećwiczyć wcześniej. Fantom na szkoleniu jest zdecydowanie lepszym miejscem na pierwszy błąd niż człowiek leżący na ulicy.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[21 nowych lamp w Twardej, Kwiatkówce i Treście. Gmina rusza z przetargiem]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56665,21-nowych-lamp-w-twardej-kwiatkowce-i-trescie-gmina-rusza-z-przetargiem</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56665,21-nowych-lamp-w-twardej-kwiatkowce-i-trescie-gmina-rusza-z-przetargiem</guid>
            <pubDate>Thu, 17 Sep 2026 15:45:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-21-nowych-lamp-w-twardej-kwiatkowce-i-trescie-gmina-rusza-z-przetargiem-1789653634.png</url>
                        <title>21 nowych lamp w Twardej, Kwiatkówce i Treście. Gmina rusza z przetargiem</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56665,21-nowych-lamp-w-twardej-kwiatkowce-i-trescie-gmina-rusza-z-przetargiem</link>
                    </image><description>Dwadzieścia jeden nowych opraw LED ma pojawić się przy czterech ulicach w Twardej, Kwiatkówce i Treście. Najwięcej – dziesięć – zaplanowano przy ul. Spokojnej w Twardej. Gmina czeka na oferty do 1 października, a w tegorocznym planie inwestycyjnym na rozbudowę oświetlenia zapisano 300 tys. zł. To jednak jeszcze nie jest cena, jaką samorząd zapłaci wykonawcy.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <div style="background-color: #f4f6f8; border-left: 5px solid #0056b3; padding: 20px; margin: 20px 0; border-radius: 0 6px 6px 0; font-family: Arial, sans-serif;">    <h4 style="margin: 0 0 15px 0; font-size: 1.2em; color: #0056b3; font-weight: bold; text-transform: uppercase; letter-spacing: 0.5px;">Nasz artykuł w dużym skrócie</h4>    <ul style="margin: 0; padding-left: 20px; color: #333333; line-height: 1.6; font-size: 1em;">        <li style="margin-bottom: 12px;"><strong>21 nowych energooszczędnych lamp LED</strong> – w miejscowościach Twarda, Kwiatkówka i Tresta zaplanowano montaż nowoczesnych opraw oświetleniowych.</li>        <li style="margin-bottom: 12px;"><strong>Główny punkt inwestycji w Twardej</strong> – największy zakres zaplanowanych robót dotyczy ul. Spokojnej w Twardej, gdzie ma stanąć 10 słupów oświetleniowych z 10 lampami.</li>        <li style="margin-bottom: 12px;"><strong>Budżet projektu a ostateczny koszt</strong> – w planie inwestycyjnym na rozbudowę oświetlenia zabezpieczono kwotę 300 tys. zł, co stanowi szacunek, a nie ostateczną cenę przyszłego kontraktu.</li>        <li style="margin-bottom: 12px;"><strong>Rozbieżności formalne w dokumentacji</strong> – w oficjalnych pismach urzędowych pojawia się zapis o realizowaniu „trzech zadań”, mimo że specyfikacja wymienia fizycznie cztery różne lokalizacje.</li>        <li style="margin-bottom: 0;"><strong>Październikowy termin otwarcia ofert</strong> – wszystkie zgłoszone przez firmy propozycje cenowe zostaną oficjalnie otwarte 1 października o godzinie 9:10.</li>    </ul></div><h3>21 nowych lamp w trzech miejscowościach</h3><p>Postępowanie <strong>RZ.271.2.24.2026</strong> ogłoszono 16 września. Zakres jest niewielki w skali całej gminnej sieci, ale bardzo konkretny: cztery ulice i 21 nowych opraw. Oferty można składać do 1 października do godz. 9.00.</p><p>Największe zadanie dotyczy <strong>ul. Spokojnej w Twardej</strong>. Projekt przewiduje ułożenie około 505 metrów kabla, ustawienie <strong>10 aluminiowych słupów o wysokości 7,5 m</strong> i montaż 10 opraw LED o mocy 48 W. Przy <strong>ul. Szkolnej</strong>, również w Twardej, ma powstać około 205 metrów linii kablowej, cztery słupy i cztery oprawy LED.</p><p>Inaczej zaprojektowano inwestycję przy <strong>ul. Łagiewnickiej w Kwiatkówce</strong>. Tutaj przewidziano około 155 metrów linii napowietrznej, trzy słupy, dwa wysięgniki jednoramienne i jeden dwuramienny oraz <strong>cztery oprawy LED o mocy 50 W</strong>. To inne rozwiązanie techniczne niż kablowe odcinki w Twardej i Treście; dokumentacja przetargowa nie wyjaśnia jednak powodów takiego wyboru.&nbsp;</p><p>Przy <strong>ul. Dębowej w Treście</strong> zaplanowano około 133 metrów kabla, trzy ośmiometrowe słupy i trzy oprawy LED o mocy 25 W. Jest tu ciekawy szczegół geodezyjny: jedna z działek objętych inwestycją – nr 2233/2 – znajduje się formalnie w obrębie Smardzewice, choć całe zadanie opisane jest jako budowa oświetlenia ul. Dębowej w Treście. Taki sam układ działek pojawiał się już w gminnym postępowaniu lokalizacyjnym z 2024 roku.</p><h3>Trzy zadania czy cztery?</h3><p>W ogłoszeniu BZP znalazła się zauważalna niespójność. Dokument mówi, że <strong>„zamówienie składa się z trzech zadań”</strong>, po czym wymienia kolejno cztery: Spokojną, Szkolną, Łagiewnicką i Dębową. Z opisu zakresu nie wynika jednak, aby którakolwiek z tych lokalizacji była wyłączona z zamówienia.</p><p>Na moment przygotowywania tekstu w publicznie dostępnej treści ogłoszenia BZP widniała nadal <strong>wersja 01</strong>. W otwartej części platformy SIDAS nie udało nam się natomiast potwierdzić treści ewentualnego późniejszego sprostowania, dlatego nie przypisujemy mu zmiany zakresu robót.</p><h3>300 tysięcy w budżecie. Ale to nie jest jeszcze cena</h3><p>W aktualnym planie wydatków inwestycyjnych Gminy Tomaszów Mazowiecki, wynikającym z uchwały Rady Gminy z <strong>1 września 2026 roku</strong>, na zadanie „Rozbudowa oświetlenia ulicznego na terenie gminy” zapisano <strong>300 tys. zł</strong>. Jest ono ujęte jako zadanie wieloletnie. To limit w planie inwestycyjnym, a nie ostateczna wartość przyszłej umowy.</p><p>W publicznie dostępnych materiałach, które sprawdziliśmy 17 września, nie była jeszcze podana kwota, jaką gmina zamierza przeznaczyć <strong>konkretnie na to postępowanie</strong>. Zgodnie z art. 222 ust. 4 Prawa zamówień publicznych zamawiający musi ją ujawnić najpóźniej przed otwarciem ofert. To nastąpi <strong>1 października o godz. 9.10</strong>, dziesięć minut po zakończeniu ich przyjmowania.</p><p>Ogłoszenie wskazuje również, że zamówienie nie jest częścią projektu współfinansowanego ze środków Unii Europejskiej. Nie znaleźliśmy natomiast dokumentu potwierdzającego dla tego konkretnego przetargu inne zewnętrzne dofinansowanie.</p><h3>Ta inwestycja zaczęła się znacznie wcześniej</h3><p>Nowe lampy nie są pomysłem ostatnich tygodni. W oficjalnym zestawieniu infrastruktury gminnej za 2024 rok zapisano, że już wtedy zawarto umowę na przygotowanie dokumentacji dla oświetlenia m.in. <strong>ul. Dębowej w Treście, Kwiatkówki, ul. Spokojnej i Szkolnej w Twardej</strong>, a także Wąwału i Wiaderna. Planowany termin wykonania dokumentacji wskazywano na czerwiec 2025 roku. W tym samym materiale podano, że na koniec 2024 roku w gminie funkcjonowały <strong>1822 oprawy oświetleniowe</strong>.</p><p>Wąwał poszedł osobnym torem. W obecnym planie inwestycyjnym na modernizację i rozbudowę oświetlenia na wybranych ulicach tego sołectwa zapisano <strong>106,1 tys. zł</strong>, a w sierpniu wydano decyzję lokalizacyjną dla linii przy ul. Tomaszowskiej i Willowej. Wiaderno, choć znajdowało się na liście projektowej z 2024 roku, nie jest objęte obecnym przetargiem.</p><h3>Dwa miesiące na wykonanie</h3><p>Termin składania ofert upływa 1 października o godz. 9.00, ich otwarcie zaplanowano dziesięć minut później, a wykonawcy będą związani ofertami do 30 października. Ogłoszenie określa <strong>okres realizacji zamówienia na dwa miesiące</strong>. Nie należy więc automatycznie liczyć dwóch miesięcy od 1 października – tego dnia dopiero otwarte zostaną oferty.</p><p>Przy wyborze wykonawcy <strong>cena ma wagę 60 proc., a okres gwarancji i rękojmi – 40 proc.</strong> Najtańsza oferta nie musi więc automatycznie uzyskać największej liczby punktów.</p><p>Dla mieszkańca symbole kabli, opraw i wysięgników są jednak drugorzędne. Liczy się prostszy efekt: kolejne fragmenty dróg mają przestać tonąć w ciemności, szczególnie jesienią i zimą. Ile dokładnie będzie to kosztować? Pierwszą odpowiedź poznamy <strong>1 października, po otwarciu ofert</strong>.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Pierwszy wykonawca nie podpisał umowy. Gmina ponownie szuka wykonawcy 668 metrów drogi w Wiadernie]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56660,pierwszy-wykonawca-nie-podpisal-umowy-gmina-ponownie-szuka-wykonawcy-668-metrow-drogi-w-wiadernie</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56660,pierwszy-wykonawca-nie-podpisal-umowy-gmina-ponownie-szuka-wykonawcy-668-metrow-drogi-w-wiadernie</guid>
            <pubDate>Thu, 17 Sep 2026 12:30:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-pierwszy-wykonawca-nie-podpisal-umowy-gmina-ponownie-szuka-wykonawcy-668-metrow-drogi-w-wiadernie-1789641411.png</url>
                        <title>Pierwszy wykonawca nie podpisał umowy. Gmina ponownie szuka wykonawcy 668 metrów drogi w Wiadernie</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56660,pierwszy-wykonawca-nie-podpisal-umowy-gmina-ponownie-szuka-wykonawcy-668-metrow-drogi-w-wiadernie</link>
                    </image><description>Miało być szybko: pieniądze zabezpieczone, wsparcie Lasów Państwowych przyznane, a wykonawca wybrany. Droga łącząca Wiaderno ze Studziankami nadal jednak czeka. Pierwszy przetarg zakończył się unieważnieniem, bo jedyny oferent nie podpisał umowy. Gmina Tomaszów Mazowiecki natychmiast rozpoczęła drugie postępowanie. Jest przy tym istotna zmiana: zamiast powierzchniowego utrwalenia emulsją i grysem dokumentacja przewiduje teraz czterocentymetrową warstwę asfaltu.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Nowe postępowanie Gmina Tomaszów Mazowiecki opublikowała <strong>16 września</strong>. Dotyczy przebudowy odcinków dróg gminnych nr 110530E i 116459E w Wiadernie. Oferty można składać do <strong>2 października do godz. 9.00</strong>. Przetarg prowadzony jest w trybie podstawowym bez negocjacji.</p><h2>Droga miała już wykonawcę. Umowy jednak nie było</h2><p>Pierwsze postępowanie dotyczące tej inwestycji ogłoszono 14 sierpnia. Oferty przyjmowano do 31 sierpnia. Zainteresowanie nie było duże — wpłynęła <strong>jedna oferta</strong>.</p><p>Ostatecznie do podpisania umowy nie doszło. W ogłoszeniu o wyniku postępowania gmina podała, że wybrany wykonawca „uchylił się od zawarcia umowy”. Ponieważ nie było drugiej oferty, samorząd nie mógł ponownie przeprowadzić oceny i wybrać kolejnej firmy. Postępowanie unieważniono 15 września na podstawie art. 255 pkt 7 Prawa zamówień publicznych. Publiczne ogłoszenie nie wyjaśnia, <strong>dlaczego wykonawca nie podpisał kontraktu</strong>.</p><p>Gmina zareagowała bardzo szybko. Już następnego dnia, 16 września, opublikowała drugi przetarg na to samo zadanie.</p><h2>Za drugim razem będzie asfalt</h2><p>I tu zaczyna się najciekawsza część całej historii. Przedmiot inwestycji pozostał ten sam, ale zmieniła się technologia wykonania nawierzchni.</p><p>W pierwszym postępowaniu zakładano wykonanie podbudowy z kruszywa, a następnie <strong>dwukrotne powierzchniowe utrwalenie nawierzchni emulsją kationową i grysem bazaltowym</strong>. Dokumentacja przewidywała również pobocza, obsługę geodezyjną oraz wycinkę 29 drzew: 19 dębów, 4 sosen, 5 brzóz i jednego klonu.&nbsp;</p><p>W nowym przetargu jest inaczej. Na podbudowie z kruszywa o grubości od 14 do 20 cm ma zostać ułożona <strong>warstwa ścieralna z betonu asfaltowego AC11S o grubości 4 cm</strong>. Jezdnia będzie miała 5 metrów szerokości, a po obu stronach powstaną 70-centymetrowe pobocza z kruszywa. Przewidziano także korytowanie, karczowanie zagajników i pni, oczyszczenie terenu oraz pełną obsługę geodezyjną.</p><p>To nie jest kosmetyczna korekta dokumentów. Powierzchniowe utrwalenie emulsją i grysem oraz wykonanie właściwej warstwy asfaltowej to różne technologie. Zmiana rodzi więc uzasadnione pytanie: <strong>dlaczego gmina zdecydowała się na nią właśnie po nieudanym pierwszym przetargu i jaki wpływ będzie miała na cenę oraz trwałość nawierzchni?</strong></p><h2>668 metrów między Wiadernem i Studziankami</h2><p>O inwestycji gmina informowała już w czerwcu, kiedy podpisano porozumienie dotyczące jej finansowania. Droga ma połączyć <strong>Wiaderno i Studzianki</strong>, a przebudowywany odcinek będzie liczył około 0,668 km. Samorząd podawał wówczas wartość zadania wynoszącą <strong>339 308,02 zł</strong>. Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Łodzi, za pośrednictwem Nadleśnictwa Smardzewice, miała wesprzeć przedsięwzięcie kwotą <strong>160 tys. zł</strong>.</p><p>Co istotne, czerwcowa informacja również mówiła jeszcze o nawierzchni wykonanej przy użyciu emulsji asfaltowej i grysów bazaltowych. Technologia asfaltowa pojawiła się dopiero w najnowszym postępowaniu.</p><p>W planie zamówień dla nowego przetargu widnieje około <strong>350 tys. zł</strong>, ale nie jest to jeszcze ostateczna cena inwestycji. Faktyczny koszt będzie można ocenić dopiero po otwarciu ofert.&nbsp;</p><h2>Czy 160 tysięcy z Lasów Państwowych nadal jest pewne?</h2><p>To kolejna kwestia wymagająca wyjaśnienia.</p><p>Czerwcowa deklaracja była konkretna: 160 tys. zł wsparcia i realizacja zadania do <strong>30 października</strong>. Od tego czasu pierwszy przetarg jednak upadł, a w drugim znacząco zmieniono technologię nawierzchni.&nbsp;</p><p>Na razie nie ma informacji, że dofinansowanie zostało cofnięte. Nie ma jednak również opublikowanego wyjaśnienia, czy zmiana technologii wymagała uzgodnienia z Lasami Państwowymi i czy wcześniejsze parametry finansowe pozostają bez zmian.</p><h2>A co z terminem 30 października?</h2><p>Tu kalendarz robi się napięty.</p><p>Oferty w drugim postępowaniu zostaną otwarte 2 października. Dokumentacja przewiduje okres realizacji wynoszący <strong>maksymalnie 65 dni</strong>, choć termin wykonania jest jednym z kryteriów oceny ofert i stanowi 20 proc. punktacji. Cena odpowiada za 60 proc., a gwarancja i rękojmia za kolejne 20 proc.&nbsp;</p><p>Nie oznacza to automatycznie, że wcześniejszego terminu 30 października nie da się utrzymać. Oferenci mogą zaproponować szybszą realizację. Gmina powinna jednak wyjaśnić, <strong>czy data wskazana w czerwcowym komunikacie nadal obowiązuje</strong>, czy po ponowieniu przetargu harmonogram został zmieniony.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Z Czerniewic na PGE Narodowy. „Czerniewicki królik po dworsku” powalczy o tytuł najlepszego dania w Polsce]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56646,z-czerniewic-na-pge-narodowy-czerniewicki-krolik-po-dworsku-powalczy-o-tytul-najlepszego-dania-w-polsce</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56646,z-czerniewic-na-pge-narodowy-czerniewicki-krolik-po-dworsku-powalczy-o-tytul-najlepszego-dania-w-polsce</guid>
            <pubDate>Wed, 16 Sep 2026 12:00:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-z-czerniewic-na-pge-narodowy-czerniewicki-krolik-po-dworsku-powalczy-o-tytul-najlepszego-dania-w-1789553295.png</url>
                        <title>Z Czerniewic na PGE Narodowy. „Czerniewicki królik po dworsku” powalczy o tytuł najlepszego dania w Polsce</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56646,z-czerniewic-na-pge-narodowy-czerniewicki-krolik-po-dworsku-powalczy-o-tytul-najlepszego-dania-w-polsce</link>
                    </image><description>Jeszcze kilka tygodni temu rywalizowały w Sulejowie i Łowiczu. Teraz przed nimi największa kulinarna scena w kraju. Koło Gospodyń Wiejskich „Tradycja i My” z Czerniewic będzie reprezentować całe województwo łódzkie w ogólnopolskim finale konkursu „Polska smakuje” na PGE Narodowym w Warszawie. O zwycięstwo powalczy danie o nazwie „Czerniewicki królik po dworsku”. W finale znajdzie się tylko 16 najlepszych zespołów z Polski.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <div style="background-color: #f4f6f8; border-left: 5px solid #0056b3; padding: 20px; margin: 20px 0; border-radius: 0 6px 6px 0; font-family: Arial, sans-serif;">    <h4 style="margin: 0 0 15px 0; font-size: 1.2em; color: #0056b3; font-weight: bold; text-transform: uppercase; letter-spacing: 0.5px;">Nasz artykuł w skrócie</h4>    <ul style="margin: 0; padding-left: 20px; color: #333333; line-height: 1.6; font-size: 1em;">        <li style="margin-bottom: 12px;"><strong>Czerniewice reprezentują Łódzkie w finale</strong> – KGW „Tradycja i My” awansowało do ogólnopolskiego finału prestiżowego konkursu kulinarnego „Polska smakuje”.</li>        <li style="margin-bottom: 12px;"><strong>Sukces potrawy „Czerniewicki królik po dworsku”</strong> – popisowe danie gospodyń zdobyło wcześniej III miejsce w Sulejowie, a następnie wygrało półfinał wojewódzki w Łowiczu.</li>        <li style="margin-bottom: 12px;"><strong>Finałowe starcie na PGE Narodowym</strong> – rozstrzygnięcie nastąpi 19 września w Warszawie, podczas trwającego w dniach 19–20 września Festiwalu Polskiej Żywności #KupujŚwiadomie.</li>        <li style="margin-bottom: 0;"><strong>Wysoka stawka i prestiżowe nagrody</strong> – czerniewiczanki zmierzą się z reprezentantkami 15 innych województw, walcząc o główną wygraną: 25 tys. zł oraz wyjazd na zagraniczne targi rolno-spożywcze.</li>    </ul></div><p>Są takie podróże, do których nie potrzeba walizek pełnych ubrań. Wystarczy stary przepis, dobre produkty, trochę odwagi i pamięć o tym, jak gotowały poprzednie pokolenia.</p><p>W najbliższy weekend <strong>19–20 września PGE Narodowy w Warszawie zamieni się w wielki targ polskich smaków</strong>. Odbędzie się tam IV Festiwal Polskiej Żywności #KupujŚwiadomie, organizowany przez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa. Wstęp dla odwiedzających będzie bezpłatny, a wydarzenie potrwa w oba dni od godz. 10.00 do 17.00.</p><p>Dla mieszkańców powiatu tomaszowskiego najważniejsze wydarzenie nastąpi jednak już <strong>w sobotę, 19 września</strong>. To właśnie tego dnia, zgodnie z oficjalnym harmonogramem, odbędzie się ogólnopolski finał konkursu kulinarnego <strong>„Polska smakuje”</strong>.</p><p>A smak województwa łódzkiego pojedzie do Warszawy właśnie z Czerniewic.</p><h2>Od trzeciego miejsca do najlepszych w województwie</h2><p>Historia tego awansu dobrze nadaje się na kulinarny scenariusz filmowy. Najpierw były eliminacje.</p><p>4 lipca podczas wydarzenia <strong>TASTE ŁÓDZKIE – Poczuj Smak Regionu w Sulejowie</strong> do konkursu stanęło 14 kół gospodyń wiejskich i stowarzyszeń. KGW „Tradycja i My” zajęło wtedy <strong>III miejsce</strong>, prezentując „Czerniewickiego królika po dworsku”. Przed Czerniewicami znalazły się KGW Henryków z powiatu tomaszowskiego z zupą chrzanową oraz KGW Stobnica-Piła. Trzecia lokata dawała jednak przepustkę do kolejnego etapu.</p><p>I właśnie w drugim podejściu królik z Czerniewic wykonał prawdziwy skok.</p><p><strong>2 sierpnia w Parku Błonie w Łowiczu spotkało się 12 najlepszych zespołów województwa łódzkiego.</strong> Tym razem jury najwyżej oceniło właśnie KGW „Tradycja i My”. Czerniewiczanki wygrały wojewódzki półfinał i zdobyły jedyny bilet z Łódzkiego do finału krajowego.</p><p>Nie była to zresztą przypadkowa decyzja. Lokalna relacja z Łowicza podkreślała, że pierwsze miejsce miało zostać przyznane zdecydowanie, bez większych wątpliwości jurorów.</p><h2>Królik jedzie na Narodowy</h2><p>Nazwa potrawy brzmi niemal jak tytuł fragmentu „Chłopów”: <strong>„Czerniewicki królik po dworsku”</strong>. I być może właśnie w tym tkwi siła tego dania – nie próbuje ono udawać kuchni molekularnej z restauracji w centrum metropolii. Odwołuje się do tego, co w konkursie jest najważniejsze: miejsca, tradycji i lokalnej opowieści.</p><p>„Polska smakuje” jest nową nazwą doskonale znanej <strong>„Bitwy Regionów”</strong>, organizowanej od 2015 roku. Formuła pozostała podobna: koła gospodyń wiejskich i stowarzyszenia mają pokazać kuchnię swoich małych ojczyzn i przygotować autorską potrawę wykorzystującą polskie surowce oraz co najmniej jeden produkt regionalny.</p><p>Skala przedsięwzięcia pokazuje, jak daleką drogę przeszły gospodynie z Czerniewic. W pierwszym etapie tegorocznego konkursu odbyło się w Polsce <strong>81 wydarzeń regionalnych</strong>, uczestniczyły w nich <strong>882 koła i stowarzyszenia</strong>, a organizatorzy szacowali liczbę uczestników imprez na blisko 291 tysięcy osób.</p><p>Na końcu tej drogi zostało <strong>16 zespołów – po jednym z każdego województwa</strong>.</p><p>Wśród nich Czerniewice.</p><h2>Tu nie wystarczy dobrze ugotować</h2><p>Finał jest czymś więcej niż zwykłą degustacją. Regulamin pokazuje, że jurorzy będą oceniali niemal cały spektakl zbudowany wokół potrawy.</p><p>Najważniejszy pozostaje oczywiście smak – <strong>walory degustacyjne stanowią aż 50 proc. oceny</strong>. Kolejne 20 proc. to związek dania z regionalnymi tradycjami oraz wykorzystanie produktu regionalnego. Po 10 proc. można zdobyć za estetykę i kreatywność podania, artystyczną prezentację – np. muzykę, śpiew, taniec czy obrzęd – oraz wykorzystanie sztuki ludowej, rękodzieła, haftów czy regionalnych wzorów.</p><p>Na Narodowy trzeba więc przywieźć nie tylko garnek.</p><p>Trzeba przywieźć <strong>Czerniewice</strong>.</p><p>Ich historię, stroje, obyczaj, sposób opowiadania o jedzeniu. To może mieć znaczenie szczególnie dla koła, które działalność kulinarną od dawna łączy z pielęgnowaniem lokalnego folkloru.</p><p>Jeszcze w marcu tego roku członkinie „Tradycji i My” prowadziły w miejscowym zespole szkolno-przedszkolnym wielopokoleniowe warsztaty palm wielkanocnych. Towarzyszyła im prezentacja <strong>strojów rawsko-opoczyńskich</strong>, a nawet oberek.</p><p>To właśnie ten element konkursu łatwo przeoczyć. W Warszawie rywalizują dania, ale tak naprawdę ścierają się ze sobą <strong>opowieści o szesnastu regionach Polski</strong>.</p><h2>Czerniewiczanki są ostatnio w kulinarnym gazie</h2><p>Wygrana „Polska smakuje” nie jest też jedynym tegorocznym sukcesem koła.</p><p>Podczas XXXIV Promocyjno-Handlowej Wystawy Rolniczej <strong>Rol-Szansa 2026</strong>, odbywającej się pod koniec sierpnia w Bykach, KGW „Tradycja i My” zdobyło pierwsze miejsce w konkursie „Tradycja i dziedzictwo kulinarne na talerzu”. Tym razem jury przekonało <strong>pieczone żeberko z dyniowymi kopytkami</strong>.</p><p>Koło funkcjonuje również jako ważna część życia społecznego gminy. W gminnym biuletynie już wcześniej wymieniano „Tradycję i My” wśród kół, które po zmianach prawnych dotyczących KGW rozwijały swoją zarejestrowaną działalność.</p><p>To ważne, bo współczesne KGW coraz mniej przypomina stereotypowy obraz grupy spotykającej się wyłącznie przed dożynkami. Koła organizują warsztaty, projekty edukacyjne, zdobywają dotacje, promują lokalną żywność i – jak pokazuje przykład Czerniewic – potrafią zostać ambasadorami całego województwa.</p><h2>Do wygrania 25 tysięcy i wyjazd zagraniczny</h2><p>Na Narodowym walka będzie miała również bardzo konkretną stawkę.</p><p>Za zwycięstwo w ogólnopolskim finale regulamin przewiduje <strong>25 tys. zł brutto</strong> oraz dodatkową nagrodę: wyjazd pięciu przedstawicieli zwycięskiego koła lub stowarzyszenia na zagraniczne targi rolno-spożywcze na terenie Unii Europejskiej, podczas których swoje stoisko będzie miał KOWR.</p><p>Za drugie miejsce przewidziano 15 tys. zł, a za trzecie – 10 tys. zł brutto. Samo zwycięstwo w półfinale wojewódzkim oznaczało natomiast nagrodę regulaminową w wysokości 5 tys. zł brutto.</p><p>Trudno jednak wszystko przeliczać na pieniądze. Dla miejscowości wielkości Czerniewic wartość promocyjna obecności na PGE Narodowym jest nieporównywalnie większa.</p><p>Bo w sobotę obok nazw dużych regionów – Małopolski, Podlasia, Pomorza czy Wielkopolski – padnie także nazwa niewielkiej miejscowości z <strong>powiatu tomaszowskiego</strong>.</p><h2>Narodowy będzie pachniał regionalną kuchnią</h2><p>Sam konkurs jest częścią dwudniowego <strong>Festiwalu Polskiej Żywności #KupujŚwiadomie</strong>. Oprócz finału zaplanowano strefę polskich producentów, degustacje, pokazy i warsztaty kulinarne. Mają odbywać się również zajęcia ceramiczne, garncarskie, stolarskie, plecionkarskie, zielarskie, serowarskie oraz związane m.in. z kiszeniem i łowicką wycinanką.</p><p>Przez jeden weekend stadion kojarzący się głównie z reprezentacją Polski, wielkimi koncertami i dziesiątkami tysięcy widzów stanie się więc ogromną mapą smaków kraju.</p><p>Na tej mapie swoje miejsce zaznaczą również Czerniewice.</p><p>I bez względu na ostateczny werdykt jury, <strong>KGW „Tradycja i My” już osiągnęło coś wyjątkowego: spośród setek uczestników konkursu znalazło się w gronie 16 reprezentantów całej Polski.</strong></p><p>Teraz pozostaje trzymać kciuki, aby historia „Czerniewickiego królika po dworsku” dostała jeszcze jeden rozdział.</p><p>Najlepiej ze złotym zakończeniem.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Rokiciny wzmacniają strażaków. Wóz dla OSP Janków, quad i hydrauliczne narzędzia ratownicze]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56641,rokiciny-wzmacniaja-strazakow-woz-dla-osp-jankow-quad-i-hydrauliczne-narzedzia-ratownicze</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56641,rokiciny-wzmacniaja-strazakow-woz-dla-osp-jankow-quad-i-hydrauliczne-narzedzia-ratownicze</guid>
            <pubDate>Wed, 16 Sep 2026 10:30:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-rokiciny-wzmacniaja-strazakow-woz-dla-osp-jankow-quad-i-hydrauliczne-narzedzia-ratownicze-1789547697.png</url>
                        <title>Rokiciny wzmacniają strażaków. Wóz dla OSP Janków, quad i hydrauliczne narzędzia ratownicze</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56641,rokiciny-wzmacniaja-strazakow-woz-dla-osp-jankow-quad-i-hydrauliczne-narzedzia-ratownicze</link>
                    </image><description>Nowy średni samochód ratowniczo-gaśniczy dla OSP Janków, terenowy quad oraz zestaw hydraulicznych nożyc i rozpieraczy. Gmina Rokiciny realizuje projekt wart ponad 1,53 mln zł, z czego połowę pokrywają Fundusze Europejskie. To nie pojedynczy zakup, lecz większy pakiet wzmacniający lokalny system ratowniczy.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <div style="background-color: #f4f6f8; border-left: 5px solid #0056b3; padding: 20px; margin: 20px 0; border-radius: 0 6px 6px 0; font-family: Arial, sans-serif;">    <h4 style="margin: 0 0 15px 0; font-size: 1.2em; color: #0056b3; font-weight: bold; text-transform: uppercase; letter-spacing: 0.5px;">Nasz artykuł w skrócie</h4>    <ul style="margin: 0; padding-left: 20px; color: #333333; line-height: 1.6; font-size: 1em;">        <li style="margin-bottom: 12px;"><strong>Milionowe wsparcie dla strażaków z Rokicin</strong> – gmina realizuje projekt modernizacji bazy ratowniczej o wartości ponad 1,53 mln zł, przy wsparciu unijnym wynoszącym 766,7 tys. zł.</li>        <li style="margin-bottom: 12px;"><strong>Nowy wóz strażacki i zaawansowany sprzęt</strong> – główną inwestycją będzie średni samochód ratowniczo-gaśniczy GBA 3/16 dla OSP Janków. Zakup obejmie też terenowego quada ATV oraz profesjonalny zestaw hydrauliczny.</li>        <li style="margin-bottom: 12px;"><strong>Krótkie terminy składania ofert przetargowych</strong> – firmy mogą zgłaszać propozycje na dostawę wozu bojowego do 22 września, natomiast na quada i hydraulikę ratowniczą do 23 września.</li>        <li style="margin-bottom: 0;"><strong>Wzmocnienie gotowości i kwestie do ustalenia</strong> – nowy sprzęt podniesie efektywność działań OSP podczas usuwania skutków wichur, powodzi i wypadków drogowych. Docelowe przypisanie quada i nożyc wymaga jeszcze oficjalnego potwierdzenia.</li>    </ul></div><p>Projekt nosi nazwę <strong>„Zwiększenie odporności na zmiany klimatu poprzez doposażenie w sprzęt strażacki jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych na terenie Gminy Rokiciny”</strong>. Jego całkowita wartość to <strong>1 533 310 zł</strong>, a dofinansowanie z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego wynosi <strong>766 655 zł</strong>, czyli 50 proc. kosztów.</p><h2>Nasz artykuł w skrócie</h2><p>Gmina Rokiciny kupuje nowy <strong>samochód GBA 3/16 dla OSP Janków</strong>, terenowego quada ATV oraz hydrauliczne narzędzia ratownicze. Projekt jest wart ponad 1,53 mln zł. Oferty na samochód można składać do <strong>22 września</strong>, a na quada i hydraulikę do <strong>23 września</strong>.</p><h2>Największy zakup: wóz dla OSP Janków</h2><p>Najważniejszym elementem projektu będzie fabrycznie nowy, średni samochód ratowniczo-gaśniczy <strong>GBA 3/16</strong> z napędem 4x4 dla OSP Janków.</p><p>Pojazd ma być kompletny, gotowy do służby i przekazany wraz z dokumentacją. Wykonawca będzie musiał także przeszkolić wskazane osoby z jego obsługi.</p><p>Postępowanie było już korygowane. Po ostatniej zmianie termin składania ofert wyznaczono na <strong>22 września, godz. 10.00</strong>. Dopiero po otwarciu ofert będzie wiadomo, czy ceny mieszczą się w założonym budżecie.</p><h2>Quad do trudnego terenu</h2><p>Drugie postępowanie obejmuje zakup <strong>fabrycznie nowego quada ATV z wyposażeniem ratowniczym</strong>.</p><p>Taki pojazd może być szczególnie przydatny podczas działań na polnych i leśnych drogach, przy podtopieniach, poszukiwaniach osób czy w miejscach trudno dostępnych dla ciężkiego samochodu.</p><p>Gmina wymaga również przeszkolenia osób, które będą korzystały ze sprzętu. Oferty można składać do <strong>23 września, godz. 10.00</strong>.</p><h2>Nożyce i rozpieracze do ratownictwa technicznego</h2><p>Druga część tego samego zamówienia dotyczy sprzętu hydraulicznego.</p><p>Gmina chce kupić:</p><ul><li data-list-item-id="ea743a9ced6f5c7bb3c0c44238bdfcc60">nożyce hydrauliczne,</li><li data-list-item-id="edceec9e41a043f6cda586add5118aa5a">rozpieracz ramieniowy,</li><li data-list-item-id="ec1cc9f93ce3a969f1469d53e7b1f7814">rozpieracz kolumnowy.</li></ul><p>To wyposażenie używane przede wszystkim podczas wypadków drogowych i innych akcji, gdy trzeba szybko dostać się do osób uwięzionych w zdeformowanym pojeździe lub konstrukcji.</p><p>W dokumentacji przetargowej nie wskazano jednak jednoznacznie, <strong>do której jednostki trafi quad, a do której zestaw hydrauliczny</strong>. To jedna z informacji, które warto jeszcze doprecyzować w urzędzie.</p><h2>Ponad 1,5 mln zł na lokalne ratownictwo</h2><p>Skala projektu pokazuje, że nie chodzi o kosmetyczne doposażenie remiz.</p><p>Gmina inwestuje jednocześnie w trzy różne obszary: podstawowy samochód ratowniczo-gaśniczy, lekki pojazd terenowy i specjalistyczny sprzęt do ratownictwa technicznego.</p><p>Program, z którego pochodzą środki, dotyczy przygotowania samorządów i służb do reagowania na skutki zmian klimatu, klęski żywiołowe, katastrofy i poważne zdarzenia. Maksymalny poziom dofinansowania wynosił 50 proc. kosztów kwalifikowanych i Rokiciny wykorzystały ten poziom w pełni.</p><p>To oznacza, że druga połowa kosztów musi zostać pokryta z innych źródeł po stronie beneficjenta.</p><h2>OSP coraz częściej robią znacznie więcej niż gaszenie pożarów</h2><p>Dziś ochotnicze straże pożarne wyjeżdżają nie tylko do pożarów. Są potrzebne przy wypadkach drogowych, podtopieniach, wichurach, powalonych drzewach, poszukiwaniach osób i usuwaniu skutków gwałtownych zjawisk pogodowych.</p><p>Dlatego zestaw zakupów w Rokicinach układa się w logiczną całość: <strong>duży wóz do podstawowych działań, quad do trudnego terenu i hydraulika do ratownictwa technicznego</strong>.</p><h2>Najbliższe dni pokażą ceny</h2><p>Kluczowe będą teraz dwa terminy.</p><p><strong>22 września</strong> mają zostać otwarte oferty dotyczące samochodu dla OSP Janków. <strong>23 września</strong> mija termin w postępowaniu na quada i sprzęt hydrauliczny.</p><p>Dopiero wtedy będzie można ocenić, czy wszystkie zakupy uda się zrealizować w zaplanowanych ramach finansowych.</p><p>Pozostaje też pytanie lokalne: <strong>które konkretnie jednostki otrzymają quada i narzędzia hydrauliczne?</strong></p><p>Samochód ma jasno wskazanego odbiorcę — OSP Janków. W przypadku pozostałego sprzętu warto, by gmina podała dokładny podział.</p><p>Bo projekt wart ponad <strong>1,53 mln zł</strong> to już nie drobne doposażenie. To realne wzmacnianie systemu bezpieczeństwa w całej gminie.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Pieniądze na wymianę kopciuchów już się skończyły. Gmina Tomaszów zamknęła nabór]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56640,pieniadze-na-wymiane-kopciuchow-juz-sie-skonczyly-gmina-tomaszow-zamknela-nabor</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56640,pieniadze-na-wymiane-kopciuchow-juz-sie-skonczyly-gmina-tomaszow-zamknela-nabor</guid>
            <pubDate>Wed, 16 Sep 2026 10:19:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-pieniadze-na-wymiane-kopciuchow-juz-sie-skonczyly-gmina-tomaszow-zamknela-nabor-1789547140.png</url>
                        <title>Pieniądze na wymianę kopciuchów już się skończyły. Gmina Tomaszów zamknęła nabór</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56640,pieniadze-na-wymiane-kopciuchow-juz-sie-skonczyly-gmina-tomaszow-zamknela-nabor</link>
                    </image><description>Kto liczył, że jeszcze przed sezonem grzewczym zdąży sięgnąć po gminną dotację na wymianę starego pieca, może się rozczarować. Gmina Tomaszów Mazowiecki zakończyła nabór wniosków, bo 15 września wyczerpano całą pulę środków. Urząd odsyła teraz zainteresowanych do programu „Czyste Powietrze”. Nie wiadomo jednak jeszcze, ilu mieszkańców otrzyma wsparcie i jak duży był tegoroczny budżet programu.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <div style="background-color: #f4f6f8; border-left: 5px solid #0056b3; padding: 20px; margin: 20px 0; border-radius: 0 6px 6px 0; font-family: Arial, sans-serif;">    <h4 style="margin: 0 0 15px 0; font-size: 1.2em; color: #0056b3; font-weight: bold; text-transform: uppercase; letter-spacing: 0.5px;">Nasz artykuł w skrócie</h4>    <ul style="margin: 0; padding-left: 20px; color: #333333; line-height: 1.6; font-size: 1em;">        <li style="margin-bottom: 12px;"><strong>Wyczerpanie środków na wymianę kopciuchów</strong> – Gmina Tomaszów Mazowiecki zakończyła nabór wniosków o dotacje; 15 września wykorzystano całą dostępną pulę pieniędzy.</li>        <li style="margin-bottom: 12px;"><strong>Wysokość oferowanego wsparcia dla mieszkańców</strong> – program pozwalał na uzyskanie do 8 tys. zł na pompę ciepła, 5 tys. zł na ogrzewanie elektryczne oraz 4 tys. zł na nowoczesny kocioł na pellet.</li>        <li style="margin-bottom: 12px;"><strong>Brak szczegółowych danych i alternatywa</strong> – urząd nie podał jeszcze dokładnej liczby beneficjentów. Osoby, które nie zdążyły złożyć wniosku, są odsyłane do ogólnopolskiego programu „Czyste Powietrze”.</li>        <li style="margin-bottom: 0;"><strong>Ważne rozróżnienie administracyjne</strong> – komunikat dotyczy urzędu <strong>Gminy</strong> (terenów wiejskich wokół miasta), a nie <strong>Miasta</strong> Tomaszów Mazowiecki.</li>    </ul></div><p>Komunikat pojawił się 15 września w Biuletynie Informacji Publicznej Gminy Tomaszów Mazowiecki. Wójt poinformował o zakończeniu przyjmowania wniosków o dotację na wymianę nieekologicznych źródeł ciepła w budynkach mieszkalnych. Powód jest prosty: <strong>pieniądze przeznaczone na ten cel zostały wyczerpane</strong>.</p><p>Warto od razu zaznaczyć, że chodzi o <strong>Gminę Tomaszów Mazowiecki, czyli gminę wiejską</strong>, a nie o Miasto Tomaszów Mazowiecki. Oba samorządy prowadzą własne programy i łatwo te informacje pomylić.</p><h2>Ile można było dostać?</h2><p>Tegoroczny program ruszył 2 marca i miał obowiązywać do wyczerpania środków. Mieszkańcy mogli otrzymać:</p><ul><li data-list-item-id="edec5da7c448d0a1b8aa22953aed9336c"><strong>8 tys. zł</strong> na pompę ciepła,</li><li data-list-item-id="edb7c383a4424d1aaf957088bb7f82ea0"><strong>5 tys. zł</strong> na ogrzewanie elektryczne,</li><li data-list-item-id="e8e733aa02aa0451e8a907550bf62b4b8"><strong>4 tys. zł</strong> na kocioł na pellet.</li></ul><p>Warunkiem było zlikwidowanie starego, nieekologicznego źródła ciepła. Program miał formę refundacji, więc mieszkaniec najpierw ponosił koszty inwestycji, a później — po przedstawieniu dokumentów — mógł otrzymać zwrot części wydatków.</p><p>Co ważne, inwestycji nie można było rozpocząć przed zawarciem umowy z gminą.</p><h2>Pieniądze skończyły się przed jesienią</h2><p>Sam fakt wykorzystania całej puli jeszcze przed rozpoczęciem sezonu grzewczego pokazuje, że zainteresowanie programem było duże.</p><p>Nie wiadomo jednak, <strong>jak duże</strong>.</p><p>W opublikowanym komunikacie nie podano:</p><ul><li data-list-item-id="e91709490b5f58d9d7aafbcb372e7ed90">łącznej wartości środków przeznaczonych na dotacje,</li><li data-list-item-id="e1a05feabeb9448ff052f660e57b2fa78">liczby złożonych wniosków,</li><li data-list-item-id="e97939f894d43456ba745b77e95226ad3">liczby zaakceptowanych wniosków,</li><li data-list-item-id="e8b29361809ff2bd39eceb0f7208d9341">liczby mieszkańców, którzy nie zmieścili się w puli,</li><li data-list-item-id="e8020404b54d41d6299787b4dc5420a84">podziału na rodzaje nowych źródeł ogrzewania.</li></ul><p>To właśnie te dane pozwoliłyby ocenić, czy tegoroczny budżet odpowiadał realnemu zapotrzebowaniu mieszkańców.</p><h2>Pompa ciepła, prąd czy pellet?</h2><p>Ciekawie byłoby również zobaczyć, jakie technologie mieszkańcy wybierali najczęściej.</p><p>Czy dominowały pompy ciepła? Czy część gospodarstw zdecydowała się na ogrzewanie elektryczne? A może największym zainteresowaniem cieszył się pellet?</p><p>Taki podział powiedziałby więcej niż sam komunikat o zamknięciu naboru. Pokazałby, w jakim kierunku faktycznie zmienia się sposób ogrzewania domów w gminie.</p><h2>Miasto ma osobny program</h2><p>To ważne dla mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego: zakończenie naboru w gminie wiejskiej <strong>nie oznacza automatycznie zamknięcia miejskiego programu wymiany pieców</strong>.</p><p>Miasto prowadzi własny nabór, na innych zasadach i z odrębnym budżetem. Dlatego osoby mieszkające w granicach miasta powinny sprawdzać komunikaty Urzędu Miasta, a nie Gminy Tomaszów Mazowiecki.</p><h2>Co teraz dla tych, którzy nie zdążyli?</h2><p>Gmina odsyła mieszkańców do programu <strong>„Czyste Powietrze”</strong>.</p><p>To jednak nie jest prosty odpowiednik lokalnej dotacji. Program ogólnopolski ma własne kryteria dochodowe, wymagania techniczne oraz bardziej rozbudowaną procedurę.</p><p>Osoby, które planują wymianę pieca, powinny więc najpierw sprawdzić, czy spełniają warunki aktualnego naboru.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Dożynki Polskie w Spale przyciągnęły tłumy. Tradycja wróciła nad Pilicę]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56601,dozynki-polskie-w-spale-przyciagnely-tlumy-tradycja-wrocila-nad-pilice</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56601,dozynki-polskie-w-spale-przyciagnely-tlumy-tradycja-wrocila-nad-pilice</guid>
            <pubDate>Sun, 13 Sep 2026 16:50:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-dozynki-polskie-w-spale-przyciagnely-tlumy-tradycja-wrocila-nad-pilice-1789312437.jpg</url>
                        <title>Dożynki Polskie w Spale przyciągnęły tłumy. Tradycja wróciła nad Pilicę</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56601,dozynki-polskie-w-spale-przyciagnely-tlumy-tradycja-wrocila-nad-pilice</link>
                    </image><description>Spała znów stała się w niedzielę rolniczą stolicą Polski. Tysiące uczestników, dziesiątki wieńców dożynkowych, sto kół gospodyń wiejskich, regionalne potrawy, muzyka i rozmowy o problemach współczesnej wsi – tak wyglądała druga edycja Dożynek Polskich po ich powrocie do miejscowości położonej zaledwie kilkanaście minut jazdy od Tomaszowa Mazowieckiego.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <div style="background-color: #f4f6f8; border-left: 5px solid #0056b3; padding: 20px; margin: 20px 0; border-radius: 0 6px 6px 0; font-family: Arial, sans-serif;">    <h4 style="margin: 0 0 15px 0; font-size: 1.2em; color: #0056b3; font-weight: bold; text-transform: uppercase; letter-spacing: 0.5px;">Nasz artykuł w skrócie</h4>    <ul style="margin: 0; padding-left: 20px; color: #333333; line-height: 1.6; font-size: 1em;">        <li style="margin-bottom: 12px;"><strong>Dożynki Polskie w Spale z rekordową frekwencją</strong> – miejscowość po raz drugi gościła ogólnopolskie święto plonów, które przyciągnęło tłumy rolników, kół gospodyń wiejskich oraz samorządowców [1].</li>        <li style="margin-bottom: 12px;"><strong>Msza polowa i barwny korowód</strong> – uroczystości zainaugurowało poświęcenie misternie wykonanych wieńców dożynkowych, po którym przez Spałę przeszedł widowiskowy przemarsz delegacji ze wszystkich województw [1].</li>        <li style="margin-bottom: 12px;"><strong>Trudny rok i rozmowy o problemach wsi</strong> – oprócz degustacji regionalnych potraw i prezentacji rękodzieła, rolnicy poruszali tematy ciężkiego sezonu, strat po przymrozkach oraz dotykającej uprawy suszy [1].</li>        <li style="margin-bottom: 0;"><strong>Kontynuacja niemal stuletniej tradycji</strong> – dożynki w Spale zainicjował w dwudziestoleciu międzywojennym prezydent Ignacy Mościcki, a dzisiejsze obchody potwierdziły status tego miejsca jako symbolu polskiej tradycji rolniczej [1].</li>    </ul></div><p>Ogólnopolskie święto plonów zorganizowało Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Spała, która przez dziesięciolecia kojarzyła się z prezydenckimi dożynkami i międzywojenną tradycją Ignacego Mościckiego, ponownie wypełniła się rolnikami, przedstawicielami samorządów, kół gospodyń wiejskich i mieszkańcami z całej Polski.</p><p>– W ubiegłym roku podjęliśmy decyzję, że dożynki wracają do Spały, która ma piękną historię i tradycję związaną z tym świętem. Po raz drugi spotykamy się w gronie rolników, mieszkańców wsi, wspólnie z samorządami i instytucjami rolniczymi, żeby podziękować Panu Bogu za zebrane plony – mówił minister rolnictwa Stefan Krajewski.</p><h2>Nie tylko święto, ale także rozmowa o problemach wsi</h2><p>Minister podkreślał, że dożynki mają być nie tylko widowiskiem i świętem tradycji, ale też miejscem spotkania producentów żywności z konsumentami oraz rozmowy o sytuacji na polskiej wsi.</p><p>W Spale swoje potrawy i wyroby prezentowało około stu kół gospodyń wiejskich. Można było spróbować tradycyjnej kuchni z różnych regionów kraju, kupić lokalne produkty, zobaczyć rękodzieło i wziąć udział w warsztatach.</p><p>Nie brakowało jednak tematów znacznie mniej świątecznych.</p><p>Rolnicy zwracali uwagę na trudny sezon. W wielu regionach susza ograniczyła plony, a sadownicy ponieśli straty po wiosennych przymrozkach. Minister rolnictwa zapewniał, że poszkodowani producenci mogą liczyć na pomoc państwa.</p><p>Mówił także o potrzebie stworzenia takich rozwiązań systemowych, które pozwolą rolnikom spokojniej patrzeć nie tylko na ceny skupu czy koszty produkcji, ale także – dosłownie – w niebo.</p><h2>Msza, chleb i korowód wieńców</h2><p>Dożynki rozpoczęła polowa msza dziękczynna. Przewodniczył jej biskup senior diecezji łowickiej Andrzej Dziuba. Podczas nabożeństwa poświęcono przywiezione z całej Polski wieńce dożynkowe.</p><p>Na ołtarzu, zgodnie z tradycją, złożono chleb wypieczony z tegorocznego ziarna.</p><p>Po mszy przez Spałę przeszedł barwny korowód. Delegacje wszystkich województw niosły własne wieńce – od klasycznych koron po rozbudowane konstrukcje ze zbóż, kwiatów, owoców i nasion.</p><p>To właśnie wieńce od lat pozostają jednym z najbardziej widowiskowych elementów spalskich dożynek.</p><p>Elżbieta Pałyga ze wsi Prosna w województwie opolskim opowiadała PAP o koronie wykonanej z czterech podstawowych zbóż: żyta, pszenicy, jęczmienia i owsa.</p><p>Do jej ozdobienia wykorzystano także len, kukurydzę, pestki dyni i trawy.</p><p>Przygotowanie takiego wieńca nie trwa kilka dni. W tym przypadku praca rozpoczęła się trzy miesiące wcześniej, jeszcze podczas dojrzewania zbóż, i angażowała kilkanaście osób.</p><p>To właśnie w takich detalach najlepiej widać, że dożynki są czymś więcej niż festynem. Są żywym fragmentem kultury wsi – nieco jak teatralna scenografia tworzona z materiałów, które jeszcze chwilę wcześniej rosły na polu.</p><h2>Smaki z całej Polski</h2><p>Dużym zainteresowaniem cieszyły się stoiska kół gospodyń wiejskich oraz lokalnych producentów.</p><p>Goście mogli próbować regionalnych dań, wypieków, przetworów i produktów tradycyjnych. Swoją ofertę prezentowali także twórcy ludowi, rękodzielnicy, szkoły rolnicze, ośrodki doradztwa rolniczego, instytuty badawcze oraz samorządy województw.</p><p>Organizatorzy przygotowali również strefę dla dzieci, pokazy, warsztaty oraz koncerty.</p><p>Wieczornymi gwiazdami wydarzenia byli Zenon Martyniuk oraz skrzypek Maestro Chives. W programie znalazł się także pokaz laserów.</p><p>Podczas uroczystości wręczono odznaczenia państwowe osobom zasłużonym dla polskiego rolnictwa.</p><h2>Spała i dożynki – historia dłuższa niż pamięć kilku pokoleń</h2><p>Dla mieszkańców powiatu tomaszowskiego dożynki w Spale mają znaczenie szczególne. To nie jest wydarzenie odbywające się „gdzieś w Polsce”.</p><p>Spała leży w gminie Inowłódz, nad Pilicą, około 11 kilometrów od Tomaszowa Mazowieckiego.</p><p>Historia miejscowości przez lata splatała się z historią państwa. W XIX wieku tutejsze lasy były ulubionym miejscem polowań cara Aleksandra III. Powstała tu jego rezydencja myśliwska, zaplecze dla dworu, hotele, wieża ciśnień, wodociągi i elektrownia.</p><p>Później Spała stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych miejscowości wypoczynkowych II Rzeczypospolitej.</p><p>Tradycja dożynek sięga okresu międzywojennego. Ogólnopolskie święto plonów organizowano tu z inicjatywy prezydenta Ignacego Mościckiego.</p><p>Po wojnie tradycja została przerwana.</p><p>Po 62 latach dożynki prezydenckie wskrzesił w 2000 roku Aleksander Kwaśniewski. W następnych latach ich gospodarzami byli również Lech Kaczyński, Bronisław Komorowski i Andrzej Duda.</p><p>Od 2020 roku Dożynki Prezydenckie odbywają się w Warszawie.</p><p>Spała nie zniknęła jednak z rolniczej mapy Polski. W 2025 roku Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi zdecydowało o powrocie do miejscowości z ogólnopolskim świętem plonów.</p><p>Tegoroczna frekwencja pokazuje, że decyzja trafiła na podatny grunt.</p><p>Bo choć zmienia się rolnictwo, technologie, ceny, dopłaty i polityka rolna, pozostaje jedna rzecz niezmienna: potrzeba podziękowania za zbiory i spotkania ludzi, dla których ziemia nie jest abstrakcyjnym pojęciem z podręcznika ekonomii, lecz miejscem codziennej pracy.</p><p>W Spale ta tradycja ma już niemal sto lat. I wszystko wskazuje na to, że znów zaczyna zapuszczać mocne korzenie.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Finał projektu w Lubochni. Seniorzy pokazali, że miłość naprawdę nie zna wieku]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56597,final-projektu-w-lubochni-seniorzy-pokazali-ze-milosc-naprawde-nie-zna-wieku</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56597,final-projektu-w-lubochni-seniorzy-pokazali-ze-milosc-naprawde-nie-zna-wieku</guid>
            <pubDate>Sun, 13 Sep 2026 11:59:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-final-projektu-w-lubochni-seniorzy-pokazali-ze-milosc-naprawde-nie-zna-wieku-1789294261.jpg</url>
                        <title>Finał projektu w Lubochni. Seniorzy pokazali, że miłość naprawdę nie zna wieku</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56597,final-projektu-w-lubochni-seniorzy-pokazali-ze-milosc-naprawde-nie-zna-wieku</link>
                    </image><description>W Gminnym Centrum Kultury i Bibliotece Publicznej w Lubochni odbył się finał projektu „Miłość nie zna wieku – Seniorzy na scenie życia”. Wydarzenie połączyło mieszkańców Lubochni i Tomaszowa Mazowieckiego wokół sztuki, rozmowy o relacjach i aktywności seniorów.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Wyjątkowy finał w Lubochni</h2><p>6 września w Gminnym Centrum Kultury i Bibliotece Publicznej w Lubochni odbył się finał projektu <strong>„Miłość nie zna wieku – Seniorzy na scenie życia”</strong>. Przedsięwzięcie zrealizowała Fundacja Poranek we współpracy z placówką kultury w Lubochni oraz samorządem gminnym. Był to wieczór zbudowany wokół emocji, wspólnoty i przekonania, że aktywność artystyczna nie ma metryki.</p><p>Na scenie wystąpili seniorzy z Lubochni i Tomaszowa Mazowieckiego. Organizatorzy podkreślali, że celem projektu było nie tylko przygotowanie widowiska, ale także stworzenie przestrzeni do spotkania, integracji i rozwijania pasji. Publiczność mogła zobaczyć występy pełne muzyki, tańca, monologów i opowieści o miłości, bliskości oraz relacjach w dojrzałym wieku.</p><h2>Sztuka, rozmowa i wspólne doświadczenie</h2><p>Po prezentacji dwóch spektakli odbył się panel dyskusyjny poświęcony miłości w wieku dojrzałym. W rozmowie udział wzięli Ewa Wendrowska, Karol Olczak, Maria Pecyna i Bartosz Szymański, a spotkanie poprowadziła Paulina Kołodziejska. Taki element programu nadał wydarzeniu dodatkowy wymiar, ponieważ obok części artystycznej pojawiła się także przestrzeń do refleksji nad codziennością seniorów, ich potrzebą bliskości i znaczeniem relacji.</p><p>Wydarzeniu towarzyszyła również wystawa fotografii autorstwa Pawła Burego. Dzięki temu finał projektu nie ograniczał się do jednego formatu scenicznego, lecz stał się wielowątkowym spotkaniem z kulturą. To istotne zwłaszcza z lokalnej perspektywy, ponieważ podobne inicjatywy pokazują, jak ważną rolę mogą odgrywać instytucje kultury w budowaniu więzi międzypokoleniowych i wzmacnianiu aktywności mieszkańców.</p><h2>Seniorzy z Lubochni i Tomaszowa w centrum uwagi</h2><p>W przygotowanie programu zaangażowało się wiele osób. Funkcję konferansjerów pełnili Filip Majchrowski, Kamila Bieniek, Paulina Kołodziejska i Weronika Łomża. W części wokalnej wystąpili Katarzyna Banasiak, Jadwiga Kocik, Elżbieta Jóźwik, Kazimiera Stańdo i Sebastian Zys. Monologi zaprezentowały między innymi Kazimiera Stańdo, Jadwiga Kocik, Elżbieta Jóźwik, Elżbieta Jakóbczyk, Anna Szymor, Maria Bożyk, Barbara Skawińska i Barbara Rybak.</p><p>Nie zabrakło także tańca i wspólnego śpiewu. Na scenie pojawiły się Alina Rakowska, Danuta Mela, Danuta Nowak, Magdalena Mokińska, Maria Pecyna, Stanisława Sołtysiak, Teresa Idzik, Władysława Kuta, Zdzisława Piaseczna, Zofia Kut, Kazimiera Stańdo, Maria Bożyk, Barbara Dajtrowska, Wiesława Jakubczyk, Maria Cukier, Danuta Pasik i Stanisława Stasiołek. Zaprezentowane teksty i monologi powstały między innymi na podstawie twórczości Zyty Rudzkiej, a także utworów Agnieszki Wieczorek i Iwonny Buczkowskiej.</p><h2>Lokalny wymiar wydarzenia</h2><p>Z punktu widzenia naszego regionu szczególnie ważny jest fakt, że projekt połączył seniorów z Lubochni i Tomaszowa Mazowieckiego. Takie inicjatywy mają realne znaczenie społeczne, ponieważ przeciwdziałają wykluczeniu, wzmacniają poczucie sprawczości i pokazują, że dojrzały wiek może być czasem twórczej aktywności. W praktyce to także dowód, że lokalna kultura nie musi ograniczać się do biernego uczestnictwa, ale może angażować mieszkańców jako współtwórców wydarzeń.</p><p>Wśród gości obecni byli między innymi wójt gminy Lubochnia Piotr Majchrowski, radna sejmiku województwa łódzkiego Ewa Wędrowska, przewodniczący Rady Gminy Lubochnia Dariusz Stańdo, skarbnik gminy Monika Kucia, przewodniczący Rady Seniorów w Lubochni Karol Olczak, przewodnicząca Koła Emerytów i Rencistów w Lubochni Maria Pecyna oraz Maria Bożyk z koła emerytów, rencistów i inwalidów w Luboszewach. Obecność przedstawicieli samorządu i środowisk senioralnych podkreśliła rangę przedsięwzięcia.</p><h2>Projekt z ważnym społecznym przesłaniem</h2><p>Organizatorzy dziękowali także wolontariuszom, instruktorom i publiczności, bez których nie udałoby się stworzyć atmosfery tego wieczoru. Właśnie ten wspólnotowy wymiar wydaje się najcenniejszym efektem całego projektu. Finał w Lubochni pokazał, że działania kierowane do osób starszych mogą być jednocześnie ambitne artystycznie, otwarte na rozmowę i głęboko zakorzenione w lokalnej społeczności.</p><p>Projekt został współfinansowany ze środków Samorządu Województwa Łódzkiego w ramach programu <strong>„Łódzkie dla Równych Szans”</strong>, obejmującego wsparcie działań z zakresu pomocy społecznej, w tym inicjatyw na rzecz osób starszych. Finał w Lubochni pozostawił po sobie nie tylko wspomnienie udanego wydarzenia, ale też wyraźny sygnał, że seniorzy chcą i potrafią być widoczni w życiu publicznym, artystycznym i społecznym regionu.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Przebudowa drogi w Jadwigowie i Wiadernie. Gmina podpisała umowę]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56564,przebudowa-drogi-w-jadwigowie-i-wiadernie-gmina-podpisala-umowe</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56564,przebudowa-drogi-w-jadwigowie-i-wiadernie-gmina-podpisala-umowe</guid>
            <pubDate>Thu, 10 Sep 2026 19:46:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-przebudowa-drogi-w-jadwigowie-i-wiadernie-gmina-podpisala-umowe-1789067058.png</url>
                        <title>Przebudowa drogi w Jadwigowie i Wiadernie. Gmina podpisała umowę</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56564,przebudowa-drogi-w-jadwigowie-i-wiadernie-gmina-podpisala-umowe</link>
                    </image><description>W Gminie Tomaszów Mazowiecki rusza kolejna inwestycja drogowa. Podpisano umowę na przebudowę 740-metrowego odcinka drogi w Jadwigowie i Wiadernie, a zakończenie prac zaplanowano na połowę października 2026 roku.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Umowa podpisana, prace mają ruszyć zgodnie z harmonogramem</h2><p>4 września 2026 roku podpisano umowę na realizację zadania pod nazwą <strong>„Przebudowa drogi wewnętrznej w miejscowości Jadwigów i Wiaderno”</strong>. W imieniu Gminy Tomaszów Mazowiecki dokument podpisał wójt Sławomir Bernacki, natomiast wykonawcę reprezentował Sebastian Śliwiński, prezes zarządu spółki ŚLIW BRUK SEBASTIAN ŚLIWIŃSKI Sp. z o.o.</p><p>Wartość inwestycji wynosi <strong>426 331,53 zł brutto</strong>. Zadanie uzyskało również wsparcie zewnętrzne w wysokości <strong>132 100 zł</strong> ze środków budżetu Województwa Łódzkiego, pochodzących z tytułu wyłączania z produkcji gruntów rolnych. To ważny element finansowania, który pozwala samorządom sprawniej realizować potrzebne lokalnie przedsięwzięcia infrastrukturalne.</p><h2>Przebudowany zostanie odcinek o długości 740 metrów</h2><p>Zakres inwestycji obejmuje <strong>740-metrowy odcinek drogi</strong> położony na terenie Jadwigowa i Wiaderna. Jak wynika z przekazanych informacji, obecnie jest to droga gruntowa znajdująca się w złym stanie technicznym, co utrudnia codzienne korzystanie z niej zarówno mieszkańcom, jak i użytkownikom dojeżdżającym do terenów rolnych.</p><p>W ramach prac wykonana ma zostać nowa, stabilna podbudowa z tłucznia kamiennego. Zaplanowano także dwukrotne powierzchniowe utrwalenie nawierzchni emulsją asfaltową i grysami bazaltowymi. Uzupełnieniem robót będą pobocza z kruszywa, zjazdy gospodarcze oraz odtworzenie i oczyszczenie rowów przydrożnych. Taki zakres prac oznacza nie tylko poprawę samej nawierzchni, ale również uporządkowanie elementów wpływających na trwałość drogi i odprowadzanie wody.</p><h2>Lepszy dojazd i większe bezpieczeństwo</h2><p>Według założeń inwestycja ma zostać zakończona <strong>do połowy października 2026 roku</strong>. Jeśli harmonogram zostanie utrzymany, mieszkańcy oraz użytkownicy tej trasy jeszcze w tym sezonie powinni odczuć wyraźną zmianę jakości przejazdu.</p><p>Znaczenie tej inwestycji wykracza poza sam komfort jazdy. Przebudowa ma poprawić bezpieczeństwo, ograniczyć problemy związane ze złym stanem gruntowej nawierzchni i zapewnić lepszy dostęp do terenów rolnych. W gminach o rozproszonym układzie osadniczym właśnie takie, z pozoru mniejsze zadania często mają bardzo praktyczny wymiar i bezpośrednio wpływają na codzienne funkcjonowanie mieszkańców.</p><h2>Kolejny krok w modernizacji lokalnych dróg</h2><p>Inwestycja w Jadwigowie i Wiadernie wpisuje się w szerszy proces stopniowej poprawy lokalnej infrastruktury drogowej na terenie Gminy Tomaszów Mazowiecki. Samorządy regularnie podkreślają, że modernizacja krótszych odcinków dróg wewnętrznych i dojazdowych jest istotna nie tylko z perspektywy komunikacyjnej, ale również gospodarczej i społecznej.</p><p>Dla mieszkańców najważniejszy będzie efekt końcowy: bardziej przewidywalny dojazd, wygodniejsze korzystanie z drogi przez cały rok oraz poprawa standardu w miejscach, które dotąd wymagały pilnej interwencji. W realiach lokalnych właśnie takie inwestycje często najlepiej pokazują, jak publiczne środki przekładają się na konkretne zmiany w terenie.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Wieniec, ochrona i policja. Dożynki w Ujeździe przykrył polityczny spór]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56544,wieniec-ochrona-i-policja-dozynki-w-ujezdzie-przykryl-polityczny-spor</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56544,wieniec-ochrona-i-policja-dozynki-w-ujezdzie-przykryl-polityczny-spor</guid>
            <pubDate>Wed, 09 Sep 2026 18:26:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-wieniec-ochrona-i-policja-dozynki-w-ujezdzie-przykryl-polityczny-spor-1788971881.png</url>
                        <title>Wieniec, ochrona i policja. Dożynki w Ujeździe przykrył polityczny spór</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56544,wieniec-ochrona-i-policja-dozynki-w-ujezdzie-przykryl-polityczny-spor</link>
                    </image><description>Miały być wieńce, chleb, muzyka i podziękowania dla ludzi pracujących na roli. Kilka dni po Dożynkach Gminnych w Ujeździe mówi się jednak przede wszystkim o radnym Pawle Piwowarskim, dodatkowym wieńcu, ochronie i policjantach. Czy radny próbował narzucić organizatorom własny scenariusz uroczystości? A może reakcja władz i służb była niewspółmierna do problemu? Jedno jest pewne: rolnicze święto zostało przykryte politycznym sporem.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <div style="background-color: #f4f6f8; border-left: 5px solid #0056b3; padding: 20px; margin: 20px 0; border-radius: 0 6px 6px 0; font-family: Arial, sans-serif;">    <h4 style="margin: 0 0 15px 0; font-size: 1.2em; color: #0056b3; font-weight: bold; text-transform: uppercase; letter-spacing: 0.5px;">Artykuł w skrócie</h4>    <ul style="margin: 0; padding-left: 20px; color: #333333; line-height: 1.6; font-size: 1em;">        <li style="margin-bottom: 12px;"><strong>Konflikt wokół wieńca dożynkowego w Ujeździe</strong> – podczas święta plonów doszło do sporu o dodatkowy wieniec, przygotowany według radnego Pawła Piwowarskiego przez grupę 27 mieszkańców.</li>        <li style="margin-bottom: 12px;"><strong>Stanowisko organizatorów i władz gminy</strong> – Miejskie Centrum Kultury wskazuje na brak wcześniejszego zgłoszenia, a gmina zarzuca radnemu niezastosowanie się do scenariusza oraz poleceń ochrony i policji.</li>        <li style="margin-bottom: 12px;"><strong>Obrona radnego i symbolika mieszkańców</strong> – Paweł Piwowarski podkreśla, że wieniec reprezentował lokalną wspólnotę, a nie jakiekolwiek interesy polityczne.</li>        <li style="margin-bottom: 12px;"><strong>Interwencja służb i pytania o przebieg zajścia</strong> – niejasne pozostaje, czy radny samowolnie zakłócił uroczystość, czy reakcja urzędników była zbyt gwałtowna, oraz dlaczego w sprawę zaangażowano policję.</li>        <li style="margin-bottom: 0;"><strong>Święto rolników na drugim planie</strong> – w efekcie powstałego zamieszania tradycyjne dożynki zostały zdominowane przez polityczną awanturę.</li>    </ul></div><p>Dożynki powinny być jednym z tych dni, kiedy polityka schodzi z pierwszego planu. Jest chleb, są kłosy, korowód i podziękowania dla tych, którzy przez cały rok pracują na polach. W Ujeździe do tej tradycyjnej scenografii dopisano jednak nieplanowany akt: konflikt o dodatkowy wieniec. Radny Rady Miejskiej <strong>Paweł Piwowarski</strong> twierdzi, że został on własnoręcznie wykonany przez <strong>27 mieszkańców gminy</strong>, poświęcony podczas mszy świętej i nie reprezentował żadnej partii ani prywatnej osoby. <i>– <strong>Gmina to mieszkańcy. To ich praca. To ich tradycja. To ich zaangażowanie. To ich wspólnota</strong> </i>– napisał później w mediach społecznościowych.</p><p>Według jego relacji wokół osób niosących wieniec pojawili się pracownicy ochrony i policjanci. Radny pyta, jak mogło dojść do sytuacji, w której symbol dożynkowej wspólnoty stał się powodem interwencji służb. To mocna narracja. Ma jednak słaby punkt.</p><h3>Skoro wieniec przygotowywało 27 osób, dlaczego go nie zgłoszono?</h3><p>Jeżeli wykonanie wieńca wymagało wcześniejszej pracy kilkudziesięciu mieszkańców, trudno mówić o pomyśle, który narodził się pięć minut przed rozpoczęciem uroczystości.</p><p>Dlaczego więc jego udziału w oficjalnym ceremoniale nie uzgodniono wcześniej?</p><p><strong>Miejskie Centrum Kultury w Ujeździe</strong> poinformowało, że Paweł Piwowarski nie zgłosił odpowiednio wcześniej zamiaru wniesienia dodatkowego wieńca. Według MCK utrudniło to organizację uroczystości. Centrum twierdzi także, że dla wieńca wskazano miejsce, jednak radny miał nie zastosować się do poleceń organizatora i służb odpowiadających za przebieg wydarzenia.</p><p>Jeszcze ostrzej sytuację oceniła <strong>Gmina Ujazd</strong>. W opublikowanym oświadczeniu stwierdzono, że atmosfera dożynek została zakłócona zachowaniem radnego. Według samorządu Piwowarski próbował włączyć dodatkowy wieniec do korowodu, później zaś nie chciał pozostawić go w miejscu wskazanym przez organizatora.</p><p>Gmina twierdzi również, że radny nie stosował się do poleceń organizatorów, ochrony i policji.</p><p>Jeżeli ta wersja jest zgodna z przebiegiem wydarzeń, Piwowarski musi odpowiedzieć na zasadnicze pytanie: <strong>czy mandat radnego daje prawo do samodzielnego zmieniania programu oficjalnej uroczystości?</strong></p><p>Nie daje.</p><p>Radny reprezentuje mieszkańców, może interweniować, pytać, krytykować i składać wnioski. Nie staje się jednak przez to współorganizatorem każdej gminnej imprezy ani osobą stojącą ponad wcześniej przyjętym scenariuszem.</p><h3>Ale jeden wieniec zagrożeniem dla bezpieczeństwa?</h3><p>Na tym jednak wygodne odpowiedzi dla władz Ujazdu się kończą. MCK wskazuje bowiem, że brak wcześniejszego zgłoszenia mógł wpłynąć na <strong>sprawny i bezpieczny przebieg uroczystości</strong>.</p><p>Warto więc zapytać: w jaki sposób?</p><p>Czy sam wieniec stanowił zagrożenie? Czy problemem była próba wejścia do strefy niedostępnej dla uczestników? Czy radny usiłował wejść na scenę mimo zakazu? Jakich dokładnie poleceń nie wykonał?</p><p>I przede wszystkim: <strong>dlaczego wokół dodatkowego wieńca pojawiła się policja?</strong></p><p>Sama obecność funkcjonariuszy nie oznacza oczywiście żadnego przekroczenia uprawnień. Policja może podejmować czynności w celu ochrony bezpieczeństwa i porządku publicznego, a w określonych sytuacjach także legitymować osoby.</p><p>Ale skoro interwencja policji stała się jednym z głównych elementów publicznego sporu, mieszkańcy mają prawo wiedzieć, co faktycznie się wydarzyło. Czy ktokolwiek został wylegitymowany? Czy doszło do naruszenia prawa? Kto zwrócił się o pomoc do funkcjonariuszy i dlaczego?</p><h3>Święto czy polityczna scena?</h3><p>Władze Ujazdu sugerują także, że próba zmiany scenariusza uroczystości była działaniem celowym, później wykorzystywanym w mediach społecznościowych.</p><p>To poważny zarzut.</p><p>Nie ma podstaw, by bez dowodów twierdzić, że Paweł Piwowarski świadomie przygotował polityczny happening. Można jednak zapytać, czy jego zachowanie <strong>mogło zostać w ten sposób odebrane</strong>.</p><p>Bo efekt polityczny niewątpliwie nastąpił.</p><p>Najpierw swoją wersję wydarzeń przedstawił radny. Potem odpowiedziało MCK. Następnie stanowisko opublikowała gmina. Zamiast rozmowy o rolnikach, plonach i lokalnej tradycji rozpoczęła się bitwa o to, kto miał rację przy jednym wieńcu.</p><p>I właśnie tutaj obie strony powinny spojrzeć w lustro.</p><p>Piwowarski powinien odpowiedzieć, dlaczego wcześniej nie uzgodnił udziału wieńca w oficjalnym korowodzie i dlaczego – jeśli potwierdzi się wersja organizatorów – nie zaakceptował wskazanego miejsca.</p><p>Władze gminy powinny natomiast dokładnie wyjaśnić, co konkretnie zrobił radny i dlaczego zwykły spór organizacyjny urósł do sytuacji wymagającej udziału ochrony i policji.</p><p>Być może największym przegranym nie jest więc ani radny, ani burmistrz, ani MCK.</p><p><strong>Największymi przegranymi są rolnicy, których święto zeszło na drugi plan.</strong></p><p>Czy naprawdę nie można było znaleźć miejsca dla jeszcze jednego wieńca? A może równie zasadne jest pytanie: czy naprawdę warto było z powodu tego wieńca próbować zmieniać wcześniej ustalony scenariusz?</p><p>Pomiędzy tymi dwoma pytaniami mieści się właściwie cała historia tegorocznych dożynek w Ujeździe.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[W Niebrowie powstanie 17. świetlica w gminie. Umowa już podpisana]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56540,w-niebrowie-powstanie-17-swietlica-w-gminie-umowa-juz-podpisana</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56540,w-niebrowie-powstanie-17-swietlica-w-gminie-umowa-juz-podpisana</guid>
            <pubDate>Wed, 09 Sep 2026 17:34:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-w-niebrowie-powstanie-17-swietlica-w-gminie-umowa-juz-podpisana-1788968125.jpg</url>
                        <title>W Niebrowie powstanie 17. świetlica w gminie. Umowa już podpisana</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56540,w-niebrowie-powstanie-17-swietlica-w-gminie-umowa-juz-podpisana</link>
                    </image><description>Gmina Tomaszów Mazowiecki rozpoczyna kolejną inwestycję społeczną. W Niebrowie powstanie nowa świetlica wiejska, która ma służyć spotkaniom, integracji i lokalnym inicjatywom mieszkańców.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Umowa podpisana, inwestycja wchodzi w etap realizacji</h2><p>W Gminie Tomaszów Mazowiecki rusza realizacja kolejnej ważnej inwestycji społecznej. <strong>3 września 2026 roku</strong> podpisano umowę na budowę budynku świetlicy wiejskiej w miejscowości Niebrów. Dokument w imieniu samorządu podpisał wójt gminy Sławomir Bernacki, a wykonawcą zadania została firma PROGRES-BUD Bebak Jarosław z siedzibą w Mniszkowie.</p><p>To przedsięwzięcie ma znaczenie nie tylko infrastrukturalne, ale również społeczne. Nowy obiekt będzie <strong>17. świetlicą na terenie gminy</strong>, co pokazuje konsekwentny kierunek rozwoju lokalnej sieci miejsc przeznaczonych do aktywności mieszkańców. W realiach gmin wiejskich i podmiejskich takie przestrzenie często pełnią rolę lokalnego centrum życia społecznego.</p><h2>Co powstanie w Niebrowie</h2><p>Nowa świetlica ma zostać wybudowana na terenie rekreacyjnym w Niebrowie. Zgodnie z przedstawionymi informacjami będzie to <strong>nowoczesny, jednokondygnacyjny i niepodpiwniczony budynek</strong> o powierzchni użytkowej 124,50 metra kwadratowego. W środku zaplanowano salę spotkań, pomieszczenie socjalne, zaplecze sanitarne, kotłownię oraz pomieszczenia gospodarcze.</p><p>Zakres inwestycji jest jednak szerszy niż sama budowa obiektu. Obejmuje również wykonanie instalacji elektrycznych, wodnych, grzewczych, wentylacyjnych i kanalizacyjnych. Zaplanowano także zagospodarowanie terenu wokół świetlicy, budowę dojść, dojazdów i miejsc postojowych, wykonanie wiaty śmietnikowej oraz trawnika, a także rozbiórkę istniejącej altany i budowę nowej.</p><p>Ważnym elementem będzie również wyposażenie budynku oraz montaż systemu alarmowego i monitoringu. Oznacza to, że obiekt ma być przygotowany nie tylko do codziennego użytkowania, ale także do bezpiecznego organizowania spotkań, wydarzeń i zebrań mieszkańców.</p><h2>Ponad 1,5 miliona złotych z budżetu gminy</h2><p>Wartość podpisanej umowy wynosi <strong>1 533 892,02 zł brutto</strong>. Co istotne, całość zadania ma zostać sfinansowana ze środków własnych gminy. To pokazuje skalę zaangażowania samorządu w rozwój lokalnej infrastruktury społecznej bez wskazywania zewnętrznego montażu finansowego.</p><p>Zakończenie inwestycji zaplanowano na <strong>sierpień 2027 roku</strong>. Jeśli harmonogram zostanie utrzymany, mieszkańcy Niebrowa już w przyszłym roku zyskają nową przestrzeń do wspólnych działań. W praktyce może to oznaczać miejsce dla zebrań sołeckich, wydarzeń okolicznościowych, zajęć dla dzieci i seniorów czy oddolnych inicjatyw integrujących społeczność.</p><h2>Więcej niż budynek</h2><p>Choć inwestycja dotyczy konkretnego obiektu, jej znaczenie wykracza poza samą architekturę. Świetlice wiejskie od lat pozostają ważnym elementem lokalnej tkanki społecznej. To właśnie tam najczęściej odbywają się spotkania mieszkańców, działania organizacji społecznych, warsztaty, uroczystości i wydarzenia budujące więzi sąsiedzkie.</p><p>W przypadku Niebrowa nowa świetlica ma szansę stać się miejscem codziennej aktywności oraz punktem skupiającym życie lokalnej wspólnoty. Z perspektywy mieszkańców to inwestycja, która może przełożyć się na wygodę, bezpieczeństwo i większe możliwości organizowania własnych inicjatyw. Z perspektywy gminy to kolejny krok w stronę wzmacniania społecznej infrastruktury na terenach wiejskich.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Żądłowice z kolejnym etapem budowy świetlicy. Gmina podpisała umowę]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56532,zadlowice-z-kolejnym-etapem-budowy-swietlicy-gmina-podpisala-umowe</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56532,zadlowice-z-kolejnym-etapem-budowy-swietlicy-gmina-podpisala-umowe</guid>
            <pubDate>Wed, 09 Sep 2026 08:53:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-zadlowice-z-kolejnym-etapem-budowy-swietlicy-gmina-podpisala-umowe-1788936904.jpg</url>
                        <title>Żądłowice z kolejnym etapem budowy świetlicy. Gmina podpisała umowę</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56532,zadlowice-z-kolejnym-etapem-budowy-swietlicy-gmina-podpisala-umowe</link>
                    </image><description>Gmina Inowłódz rozpoczęła drugi etap budowy świetlicy wiejskiej w Żądłowicach. Nowa umowa obejmuje prace wykończeniowe i zewnętrzne, a inwestycja ma stworzyć mieszkańcom przestrzeń do spotkań, integracji i organizacji lokalnych wydarzeń.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Podpisano umowę na drugi etap inwestycji</h2><p>Gmina Inowłódz poinformowała o podpisaniu umowy na realizację zadania pod nazwą <strong>„Budowa świetlicy wiejskiej w Żądłowicach – etap II”</strong>. Dokument został zawarty 3 września 2026 roku z firmą USŁUGI BUDOWLANE „WELL-MADE” Paweł Wójciak. Wartość tego etapu prac wynosi 175 tysięcy złotych, z czego 109 952,50 zł stanowi dofinansowanie.</p><p>To kolejny krok w realizacji inwestycji, która ma istotne znaczenie dla lokalnej społeczności. Samorząd podkreśla, że przedsięwzięcie wpisuje się w działania na rzecz poprawy infrastruktury służącej mieszkańcom oraz wzmacniania funkcji społecznych wsi.</p><h2>Zakres robót obejmuje elewację, stolarkę i dostępność obiektu</h2><p>W ramach drugiego etapu zaplanowano szeroki zakres prac zewnętrznych i wykończeniowych. Wykonane mają zostać między innymi <strong>docieplenie ścian</strong>, tynki zewnętrzne, dekory nad otworami, montaż parapetów oraz obróbka frontonu. Przewidziano również montaż opraw świetlnych nad drzwiami wejściowymi i daszku nad drzwiami zewnętrznymi.</p><p>Lista robót obejmuje także montaż stolarki okiennej i drzwiowej, wykonanie podbitki dachowej oraz budowę schodów i podjazdu zewnętrznego wraz z barierkami. Taki zakres prac wskazuje, że inwestycja ma nie tylko poprawić estetykę budynku, ale również zwiększyć jego funkcjonalność i dostępność dla mieszkańców.</p><h2>Świetlica ma służyć mieszkańcom Żądłowic</h2><p>Z komunikatu gminy wynika, że celem inwestycji jest stworzenie miejsca spotkań, integracji i organizacji lokalnych wydarzeń. Wiejska świetlica ma pełnić rolę przestrzeni wspólnej, z której będą mogli korzystać mieszkańcy podczas zebrań, inicjatyw społecznych, wydarzeń okolicznościowych czy działań aktywizujących lokalną społeczność.</p><p>W realiach mniejszych miejscowości takie obiekty często stają się ważnym centrum życia społecznego. To właśnie tam odbywają się spotkania mieszkańców, zajęcia dla różnych grup wiekowych oraz wydarzenia budujące więzi sąsiedzkie. Z tego punktu widzenia inwestycja w Żądłowicach ma znaczenie nie tylko budowlane, ale także społeczne.</p><h2>Dofinansowanie w ramach programu dla wsi</h2><p>Inwestycja jest realizowana w ramach programu <strong>„Łódzkie dla wsi”</strong> w kategorii „Aktywna i bezpieczna wieś – Inwestycje w sołectwach”. Pozyskane wcześniej środki, a także obecne dofinansowanie, umożliwiają kontynuację prac i przybliżają zakończenie kolejnego etapu budowy.</p><p>Dla samorządów takich jak gmina Inowłódz wsparcie zewnętrzne pozostaje ważnym elementem prowadzenia lokalnych inwestycji. W przypadku Żądłowic mowa o przedsięwzięciu, które może w przyszłości realnie wpłynąć na jakość życia mieszkańców i wzmocnić społeczną aktywność w sołectwie.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Dąbrowa: od 9 września rusza zamknięcie ul. Cegielnianej]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56499,dabrowa-od-9-wrzesnia-rusza-zamkniecie-ul-cegielnianej</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56499,dabrowa-od-9-wrzesnia-rusza-zamkniecie-ul-cegielnianej</guid>
            <pubDate>Sun, 06 Sep 2026 14:46:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-dabrowa-od-9-wrzesnia-rusza-zamkniecie-ul-cegielnianej-1788699006.png</url>
                        <title>Dąbrowa: od 9 września rusza zamknięcie ul. Cegielnianej</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56499,dabrowa-od-9-wrzesnia-rusza-zamkniecie-ul-cegielnianej</link>
                    </image><description>Od środy 9 września 2026 roku kierowcy i mieszkańcy Dąbrowy muszą przygotować się na poważne utrudnienia. Gmina Tomaszów Mazowiecki zapowiada całkowite zamknięcie przejazdu ulicą Cegielnianą w związku z rozbudową drogi gminnej.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Całkowite zamknięcie od 9 września</h2><p>W miejscowości Dąbrowa od środy 9 września 2026 roku zacznie obowiązywać <strong>całkowite zamknięcie przejazdu ulicą Cegielnianą</strong>. Jak poinformowała Gmina Tomaszów Mazowiecki, utrudnienia mają związek z rozpoczęciem kompleksowej rozbudowy tej części drogi gminnej nr 116407E. Skala zaplanowanych prac sprawia, że droga zostanie w pełni wyłączona z ruchu.</p><p>Dla kierowców oznacza to konieczność zachowania szczególnej ostrożności i śledzenia nowego oznakowania w terenie. Tego rodzaju inwestycje zwykle wiążą się nie tylko z czasowym pogorszeniem przejezdności, ale także ze zmianą codziennych przyzwyczajeń mieszkańców i osób dojeżdżających do pracy, szkoły czy punktów usługowych.</p><h2>Inwestycja ma potrwać do grudnia</h2><p>Z przekazanych informacji wynika, że <strong>planowany termin zakończenia inwestycji to grudzień 2026 roku</strong>. Oznacza to, że utrudnienia mogą towarzyszyć mieszkańcom przez kilka miesięcy. Samorząd podkreśla jednak, że celem modernizacji jest poprawa bezpieczeństwa oraz komfortu jazdy na tym odcinku.</p><p>W praktyce takie prace mają znaczenie nie tylko dla stanu nawierzchni, lecz także dla codziennego funkcjonowania całej okolicy. Lepsza infrastruktura drogowa może w przyszłości przełożyć się na sprawniejszy ruch lokalny, większe bezpieczeństwo uczestników ruchu i wygodniejszy dojazd do posesji oraz terenów sąsiednich.</p><h2>Co ważne dla mieszkańców</h2><p>Gmina poinformowała, że wykonawca ma zapewnić <strong>dojazd do posesji bezpośrednio graniczących z terenem budowy</strong>. To istotna wiadomość przede wszystkim dla mieszkańców, którzy na co dzień korzystają z tej drogi jako jedynego lub najwygodniejszego dojazdu do swoich domów.</p><p>Jednocześnie należy się spodziewać, że organizacja ruchu będzie w najbliższym czasie wymagała od kierowców większej cierpliwości. Przy inwestycjach prowadzonych w terenie zabudowanym kluczowe znaczenie ma stosowanie się do tymczasowego oznakowania oraz uwzględnianie możliwych opóźnień przy planowaniu podróży.</p><h2>Drobna korekta w komunikacie</h2><p>W internetowej dyskusji pod komunikatem zwrócono uwagę na rozbieżność w nazewnictwie ulic. Jeden z mieszkańców zauważył, że mogło chodzić o ulicę Cegielnianą, choć w tekście pojawiła się inna nazwa. Gmina odpowiedziała, że dziękuje za czujność i <strong>wprowadziła poprawkę</strong>.</p><p>Taka korekta ma znaczenie praktyczne, ponieważ przy komunikatach dotyczących organizacji ruchu precyzja jest szczególnie ważna. Dla mieszkańców Dąbrowy i kierowców poruszających się po gminie najważniejsza informacja pozostaje jednak bez zmian: od 9 września przejazd ulicą Cegielnianą będzie zamknięty, a utrudnienia potrwają do zakończenia robót planowanego na grudzień.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Święto plonów w Ujeździe. Tradycja spotkała się z muzyką i wspólnym świętowaniem]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56497,swieto-plonow-w-ujezdzie-tradycja-spotkala-sie-z-muzyka-i-wspolnym-swietowaniem</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56497,swieto-plonow-w-ujezdzie-tradycja-spotkala-sie-z-muzyka-i-wspolnym-swietowaniem</guid>
            <pubDate>Sun, 06 Sep 2026 12:35:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-swieto-plonow-w-ujezdzie-tradycja-spotkala-sie-z-muzyka-i-wspolnym-swietowaniem-1788858872.jpg</url>
                        <title>Święto plonów w Ujeździe. Tradycja spotkała się z muzyką i wspólnym świętowaniem</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56497,swieto-plonow-w-ujezdzie-tradycja-spotkala-sie-z-muzyka-i-wspolnym-swietowaniem</link>
                    </image><description>Mieszkańcy gminy Ujazd podziękowali za tegoroczne plony podczas dożynek zorganizowanych na terenie zespołu pałacowo-parkowego. Były obrzędy, korowód, regionalne smaki i koncerty, które przyciągnęły wielu uczestników.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <div style="background-color: #ffffff; border: 1px solid #e0e0e0; border-top: 4px solid #333333; padding: 20px; margin: 20px 0; border-radius: 4px; font-family: Arial, sans-serif; box-shadow: 0 2px 4px rgba(0,0,0,0.03);">    <h4 style="margin: 0 0 15px 0; font-size: 1.15em; color: #222222; font-weight: bold;">Nasz artykuł w skrócie</h4>    <ul style="margin: 0; padding-left: 20px; color: #444444; line-height: 1.6; font-size: 0.95em;">        <li style="margin-bottom: 12px;"><strong>5 września w gminie Ujazd odbyły się dożynki</strong>, będące podziękowaniem za tegoroczne plony i pracę rolników.</li>        <li style="margin-bottom: 12px;"><strong>Uroczystości rozpoczęła msza święta</strong> w kościele św. Wojciecha, po której uczestnicy przeszli w korowodzie do zespołu pałacowo-parkowego.</li>        <li style="margin-bottom: 12px;"><strong>W programie nie zabrakło wieńców dożynkowych</strong>, przyśpiewek, regionalnej kuchni i udziału Kół Gospodyń Wiejskich.</li>        <li style="margin-bottom: 12px;"><strong>Część artystyczną zwieńczyły występy Skolima i zespołu Classic</strong>, a wydarzenie odbyło się pod honorowym patronatem marszałek Joanny Skrzydlewskiej.</li>        <li style="margin-bottom: 0;"><strong>Dożynki pokazały, że tradycja i współczesna rozrywka</strong> mogą tworzyć jedno spójne święto dla lokalnej wspólnoty.</li>    </ul></div><h2>Rolnicze święto z ważnym przesłaniem</h2><p>W sobotę, 5 września, w gminie Ujazd odbyły się dożynki będące symbolicznym podziękowaniem za tegoroczne zbiory. Uroczystości rozpoczęła msza święta w intencji rolników w kościele pod wezwaniem św. Wojciecha w Ujeździe, a następnie uczestnicy przeszli w barwnym korowodzie dożynkowym na teren zespołu pałacowo-parkowego.</p><p>To właśnie tam wybrzmiał najważniejszy sens tego typu wydarzeń: wdzięczność za plony, szacunek dla pracy na roli oraz przywiązanie do lokalnej tradycji. Dzielenie się chlebem z tegorocznych zbiorów przypomniało, że dożynki pozostają nie tylko widowiskiem, ale również <strong>ważnym znakiem wspólnoty</strong> i ciągłości wiejskich obyczajów.</p><h2>Korowód, wieńce i regionalna kuchnia</h2><p>Istotnym elementem obchodów była część obrzędowa, podczas której nie zabrakło tradycyjnych przyśpiewek i prezentacji wieńców dożynkowych. To właśnie takie symbole od lat budują wyjątkowy charakter święta plonów, łącząc religijny, społeczny i kulturalny wymiar uroczystości.</p><p>O zachowanie lokalnego kolorytu zadbały Koła Gospodyń Wiejskich. Ich udział nadał wydarzeniu autentyczności, zarówno poprzez oprawę obrzędową, jak i przygotowanie potraw oraz smakołyków związanych z regionalną kuchnią. Dla wielu uczestników była to okazja, by zobaczyć, jak żywe pozostają tradycje przekazywane z pokolenia na pokolenie.</p><h2>Po ceremonii przyszedł czas na scenę</h2><p>Po oficjalnej i obrzędowej części wydarzenia rozpoczął się blok artystyczny. Organizatorzy postawili na program, który miał trafić do różnych grup odbiorców, łącząc atmosferę lokalnego święta z rozrywkowym finałem. Wśród gwiazd wydarzenia znaleźli się między innymi Skolim oraz zespół Classic.</p><p>Taki dobór programu pokazał, że współczesne dożynki coraz częściej łączą kilka funkcji jednocześnie. Z jednej strony pozostają przestrzenią dla tradycji i podkreślenia znaczenia rolnictwa, z drugiej stają się dużym wydarzeniem integrującym mieszkańców oraz zachęcającym do wspólnego spędzenia czasu.</p><h2>Lokalne wydarzenie o szerszym znaczeniu</h2><p>Dożynki w Ujeździe odbyły się pod honorowym patronatem marszałek Joanny Skrzydlewskiej. Samorząd województwa reprezentowała Małgorzata Grabarczyk, przewodnicząca Sejmiku Województwa Łódzkiego. Obecność przedstawicieli władz podkreśliła rangę wydarzenia w kalendarzu regionalnych uroczystości.</p><p>Z perspektywy lokalnej takie święta mają znaczenie większe niż jednorazowa impreza plenerowa. To moment, w którym spotykają się mieszkańcy, samorządowcy, organizacje społeczne i środowiska związane z rolnictwem. <strong>Dożynki w Ujeździe pokazały, że tradycja wciąż może być atrakcyjna</strong>, jeśli towarzyszy jej dobrze przygotowany program i autentyczne zaangażowanie lokalnej społeczności.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Nowy wóz dla OSP w Lubochni. Inwestycja za ponad 1,55 mln zł zakończona]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56486,nowy-woz-dla-osp-w-lubochni-inwestycja-za-ponad-1-55-mln-zl-zakonczona</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56486,nowy-woz-dla-osp-w-lubochni-inwestycja-za-ponad-1-55-mln-zl-zakonczona</guid>
            <pubDate>Fri, 04 Sep 2026 21:54:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-nowy-woz-dla-osp-w-lubochni-inwestycja-za-ponad-1-55-mln-zl-zakonczona-1788559167.jpg</url>
                        <title>Nowy wóz dla OSP w Lubochni. Inwestycja za ponad 1,55 mln zł zakończona</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56486,nowy-woz-dla-osp-w-lubochni-inwestycja-za-ponad-1-55-mln-zl-zakonczona</link>
                    </image><description>OSP w Lubochni wzbogaciła się o nowy średni samochód ratowniczo-gaśniczy wraz z szerokim wyposażeniem. Inwestycja zrealizowana w ramach ZIT MOF Tomaszów Mazowiecki – Opoczno ma wzmocnić bezpieczeństwo mieszkańców gminy i okolic.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Nowy samochód już w jednostce</h2><p>Gmina Lubochnia zakończyła realizację zadania polegającego na zakupie <strong>nowego wozu bojowego wraz z niezbędnym wyposażeniem</strong> dla Ochotniczej Straży Pożarnej w Lubochni. Chodzi o średni samochód ratowniczo-gaśniczy marki Stolarczyk, model S/M2-4, wyprodukowany w 2026 roku. Uroczyste powitanie pojazdu w jednostce odbyło się 3 września 2026 roku.</p><p>Zakup został przeprowadzony w ramach projektu dotyczącego ochrony przed pożarami, prowadzenia akcji ratowniczych oraz usuwania skutków katastrof na terenie miejskiego obszaru funkcjonalnego Tomaszów Mazowiecki – Opoczno. To przykład inwestycji, która ma wymiar nie tylko lokalny, ale także regionalny, ponieważ wzmacnia potencjał służb działających na obszarze całego powiatu i sąsiednich gmin.</p><h2>Wartość projektu i źródła finansowania</h2><p>Całkowita wartość zadania wyniosła <strong>1 557 180 zł brutto</strong>. Dofinansowanie ze środków Unii Europejskiej sięgnęło <strong>1 005 821,97 zł</strong>. Projekt był współfinansowany z programu Fundusze Europejskie dla Łódzkiego 2021-2027 w ramach działania dotyczącego dostosowania do zmian klimatu, zapobiegania klęskom i katastrofom.</p><p>Z punktu widzenia samorządu i mieszkańców to ważna informacja: znacząca część kosztów została pokryta ze środków zewnętrznych, co pozwoliło gminie zrealizować kosztowną, ale potrzebną inwestycję w bezpieczeństwo publiczne. Dostawcą pojazdu była firma Stolarczyk Mirosław Technologia Pożarnicza z Kielc.</p><h2>Co znalazło się na wyposażeniu</h2><p>Zakres zadania nie ograniczał się wyłącznie do zakupu samego pojazdu. Wóz trafił do OSP w Lubochni wraz z szerokim zestawem sprzętu, który ma zwiększyć skuteczność działań ratowniczych. Na wyposażeniu znalazły się między innymi aparaty powietrzne z butlami kompozytowymi, radiotelefony przenośne z ładowarkami, latarki, dyski sygnalizacyjne, bosaki, drabiny, węże tłoczne oraz prądownice.</p><p>Jednostka otrzymała także pompy zanurzeniowe i szlamowe, pilarkę teleskopową, agregat prądotwórczy, skrzynki na drobny sprzęt z systemem mocowań, a także nowocześniejsze elementy wyposażenia, takie jak <strong>dron, kamera termowizyjna oraz automatyczny defibrylator zewnętrzny</strong>. Taki zestaw pokazuje, że współczesne działania strażaków ochotników obejmują nie tylko gaszenie pożarów, ale też ratownictwo techniczne, działania po nawałnicach, podtopieniach czy wypadkach drogowych.</p><h2>Znaczenie dla Lubochni i okolic</h2><p>Nowy samochód ratowniczo-gaśniczy ma realnie przełożyć się na poprawę bezpieczeństwa przeciwpożarowego oraz sprawniejsze usuwanie skutków różnego rodzaju zdarzeń. W praktyce oznacza to szybszą i lepiej przygotowaną reakcję na pożary, miejscowe zagrożenia oraz sytuacje kryzysowe, które coraz częściej wiążą się także ze skutkami gwałtownych zjawisk pogodowych.</p><p>Dla mieszkańców gminy Lubochnia i regionu to inwestycja o bardzo konkretnym znaczeniu. Lepsze wyposażenie OSP zwiększa szanse na skuteczniejszą ochronę życia, zdrowia i mienia, zarówno publicznego, jak i prywatnego. W lokalnym kontekście ważne jest również to, że jednostki ochotnicze pozostają jednym z filarów systemu bezpieczeństwa, szczególnie tam, gdzie liczy się szybki dojazd i dobra znajomość terenu.</p><h2>Więcej niż zakup sprzętu</h2><p>Zakończenie tego zadania można odczytywać szerzej niż tylko jako formalne rozliczenie projektu. To również sygnał, że samorządy i jednostki ochrony przeciwpożarowej coraz mocniej przygotowują się na wyzwania związane ze zmianami klimatu, intensywnymi opadami, lokalnymi podtopieniami czy zdarzeniami drogowymi.</p><p>W przypadku OSP w Lubochni nowy wóz i wyposażenie oznaczają wzrost operacyjnych możliwości jednostki. Dla całego obszaru wokół Tomaszowa Mazowieckiego to z kolei kolejny element wzmacniający lokalny system reagowania kryzysowego. W czasach, gdy bezpieczeństwo mieszkańców zależy nie tylko od liczby strażaków, ale również od jakości sprzętu, takie inwestycje mają szczególną wartość.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Ponad milion złotych na magazyn obrony cywilnej w Kolonii Zawada]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56485,ponad-milion-zlotych-na-magazyn-obrony-cywilnej-w-kolonii-zawada</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56485,ponad-milion-zlotych-na-magazyn-obrony-cywilnej-w-kolonii-zawada</guid>
            <pubDate>Fri, 04 Sep 2026 21:44:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-ponad-milion-zlotych-na-magazyn-obrony-cywilnej-w-kolonii-zawada-1788852307.png</url>
                        <title>Ponad milion złotych na magazyn obrony cywilnej w Kolonii Zawada</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56485,ponad-milion-zlotych-na-magazyn-obrony-cywilnej-w-kolonii-zawada</link>
                    </image><description>W Kolonii Zawada ma powstać magazyn Obrony Cywilnej i Zarządzania Kryzysowego. Inwestycja o wartości ponad 1,06 mln zł ma wzmocnić lokalne przygotowanie na sytuacje kryzysowe i poprawić zabezpieczenie niezbędnych zasobów.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Nowa inwestycja w gminie</h2><p>Gmina Tomaszów Mazowiecki zapowiedziała realizację inwestycji związanej z bezpieczeństwem mieszkańców. W Kolonii Zawada istniejący budynek zostanie zaadaptowany na magazyn <strong>Obrony Cywilnej i Zarządzania Kryzysowego</strong>. Według przedstawionych informacji całkowita wartość zadania wynosi 1 067 640 zł.</p><p>Samorząd podkreśla, że celem przedsięwzięcia jest stworzenie odpowiednio przygotowanego i wyposażonego obiektu, który będzie mógł służyć w sytuacjach kryzysowych oraz w działaniach związanych z ochroną ludności. W praktyce oznacza to rozbudowę lokalnego zaplecza, które może mieć znaczenie w momentach wymagających szybkiej organizacji pomocy i zasobów.</p><h2>Na co ma odpowiedzieć ten projekt</h2><p>Magazyn Obrony Cywilnej i Zarządzania Kryzysowego ma zwiększyć możliwości reagowania na sytuacje nadzwyczajne. Tego typu infrastruktura pełni ważną rolę nie tylko w teorii zarządzania kryzysowego, ale przede wszystkim w codziennym planowaniu bezpieczeństwa na poziomie lokalnym. Odpowiednio przygotowany obiekt pozwala lepiej przechowywać sprzęt, materiały i wyposażenie potrzebne w razie zagrożeń.</p><p>Z punktu widzenia mieszkańców istotne jest to, że inwestycja nie dotyczy wyłącznie samego budynku, lecz całego systemu gotowości. Im lepiej uporządkowane zaplecze techniczne i logistyczne, tym sprawniejsze mogą być działania służb i samorządu w sytuacjach wymagających szybkiej reakcji. W lokalnym kontekście takie przedsięwzięcia wpisują się w szersze myślenie o odporności gminy na nieprzewidziane zdarzenia.</p><h2>Finansowanie i wykonawca</h2><p>Zadanie otrzymało dofinansowanie ze środków Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej na lata 2025–2026, w ramach Obszaru II. Wartość dotacji wynosi <strong>850 000 zł</strong>, co oznacza, że zdecydowana większość kosztów inwestycji zostanie pokryta ze środków zewnętrznych. To ważna informacja w dyskusji o wydatkach publicznych, ponieważ pokazuje skalę wsparcia dla projektu realizowanego w gminie.</p><p>Wykonawcą inwestycji ma być Firma Budowlano-Usługowa DABI, reprezentowana przez Damiana Bieguna, z siedzibą w Tomaszowie Mazowieckim. Oznacza to, że realizacja zadania została powierzona podmiotowi z lokalnego rynku, co również ma znaczenie z perspektywy gospodarczej i organizacyjnej.</p><h2>Bezpieczeństwo jako temat publiczny</h2><p>Informacja o inwestycji wywołała także komentarze w mediach społecznościowych, co pokazuje, że wydatki związane z bezpieczeństwem publicznym budzą zainteresowanie i pytania mieszkańców. To naturalne przy projektach finansowanych z pieniędzy publicznych, zwłaszcza gdy dotyczą obszarów takich jak obrona cywilna, ochrona ludności i zarządzanie kryzysowe.</p><p>Niezależnie od internetowych opinii, kluczowe pozostają twarde dane: zakres inwestycji, wysokość dofinansowania, wskazany wykonawca oraz deklarowany cel przedsięwzięcia. Jeśli projekt zostanie zrealizowany zgodnie z założeniami, Kolonia Zawada zyska obiekt, który może odegrać ważną rolę w systemie reagowania na lokalne zagrożenia, a gmina wzmocni swoje zaplecze organizacyjne na wypadek sytuacji nadzwyczajnych.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Archiwalne Dożynki Prezydenckie w Spale 1933: korowód, gwary i obrzędy II RP]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55271,archiwalne-dozynki-prezydenckie-w-spale-1933-korowod-gwary-i-obrzedy-ii-rp</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55271,archiwalne-dozynki-prezydenckie-w-spale-1933-korowod-gwary-i-obrzedy-ii-rp</guid>
            <pubDate>Fri, 04 Sep 2026 07:00:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-archiwalne-dozynki-prezydenckie-w-spale-1933-korowod-gwary-i-obrzedy-ii-rp-1779620753.png</url>
                        <title>Archiwalne Dożynki Prezydenckie w Spale 1933: korowód, gwary i obrzędy II RP</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55271,archiwalne-dozynki-prezydenckie-w-spale-1933-korowod-gwary-i-obrzedy-ii-rp</link>
                    </image><description>We wrześniu 1933 roku Spała znów stała się symboliczną stolicą polskiej wsi. Do dawnej rezydencji prezydenckiej przybyły tysiące gospodarzy, delegacje z całej Rzeczypospolitej, kapele, wieńce, stroje regionalne i cały rytuał żniwnego święta — barwny jak filmowy kadr z II RP. Archiwalna relacja pokazuje Dożynki Prezydenckie w pełnym blasku: z mszą, korowodem, przemówieniami w gwarach, tańcami i wieczornym obiadem przy lampionach obok spalskiego pałacu.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><strong>Święto dożynek w Spale</strong></p><h2><strong>25.000 ludzi zgromadziło się na uroczystościach</strong></h2><p><strong>SPAŁA, 4 września 1933</strong><br>Ogólnopolskie święto dożynkowe w Spale ściągnęło około <strong>25.000 ludu wiejskiego z całego kraju</strong>. Uroczystości rozpoczęły się dziś o godz. 9.15 mszą świętą w ogromnej hali sportowej na stadionie spalskim. Nabożeństwo celebrował ks. biskup Kubina.</p><p>O godz. 11.30 uformował się uroczysty korowód dożynkowy. Delegacje wieńcowe, zgrupowane każda dokoła swej bramy, ruszyły kolejno. Na czele pochodu postępowali starsi gospodarze i gospodynie, a za nimi kolejno grupy wieńcowe oraz delegacje poszczególnych ziem z muzyką i wieńcami.</p><p>Na przedzie ruszono przed pałacyk myśliwski, gdzie na ganku oczekiwał gospodarz uroczystości — <strong>Pan Prezydent Rzeczypospolitej</strong> — w otoczeniu pana premiera, marszałka Sejmu, ministrów oraz członków domu cywilnego i wojskowego.</p><p>Starosta dożynkowy, w ogromnej czapie ubranej kwiatami i zbożem, Kaszub <strong>Paweł Motek</strong>, podszedł do Pana Prezydenta, niosąc mu snop żyta i mówiąc:</p><blockquote><p>„Na szczęście, na zdrowie, na ten nowy rok”.</p></blockquote><p>Po czym rozsiał zboże w cztery strony świata ze słowami:</p><blockquote><p>„Szust pszeniczka jak rękawiczka, szust żytko jak korytko, szust jęczmień jak drzewa pień, szust tatarka kiełby miarka”.</p></blockquote><p>Po tym wstępie poszczególne grupy odtworzyły przed gankiem obrzędy symbolizujące cały rok na wsi, według dawnych zwyczajów. Następnie przemaszerowały przed gankiem wszystkie grupy wieńcowe oraz delegacje.</p><p>Pierwsi szli Pomorzanie w sukmanach, w których przebijał kolor błękitny. Dalej Kaszubi w swoich rybackich kaftanach i kapturach, z sieciami na plecach. Kolejno, dostojnie, przesuwały się poszczególne grupy — każda ze swoją kapelą i w przepięknym <strong>stroju swej ziemi</strong>.</p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:1007/117;" src="https://static2.nasztomaszow.pl/data/wysiwig/2026/05/24/zrzut-ekranu-2026-05-24-125900.png" width="1007" height="117"></figure><p>Szli Poznaniacy w długich granatowych sukmanach, Ślązacy-górnicy w czarnych strojach, z latarniami w rękach, Wilnianie w samodziałach. Przy dźwiękach cymbałów szły grupy litewskie i białoruskie, dalej Poleszucy, Krakowiacy, Sieradzanie, Mazowszanie i inni.</p><p>O godz. 5 po południu na wielkim stadionie sportowym odbyła się druga część uroczystości, tzw. <strong>wieńcowanie</strong>.</p><p>Na trybunach zgromadzili się goście w liczbie kilku tysięcy, wśród których było wielu cudzoziemców. Gdy dostojny gospodarz przybył na stadion, na dany znak uczestnicy dożynek ruszyli od swoich bram w stronę Pana Prezydenta, śpiewając chóralnie:</p><blockquote><p>„Plon, niesiemy plon, w gospodarza dom”.</p></blockquote><p>Gdy pieśni chóralne umilkły, a uczestnicy doszli do środka stadionu i tam się zatrzymali, wystąpił starosta dożynkowy z przodownicą i zwrócił się do Pana Prezydenta krótkim przemówieniem w gwarze kaszubskiej. Przemówienie to nagrodzone zostało hucznymi oklaskami zgromadzonych na stadionie tłumów.</p><p>Następnie przemówiła przodownica w gwarze śląskiej, po czym zagrały kapele. Poszczególne delegacje wieńcowe od różnych ziem, z muzyką i śpiewem, poczęły się zbliżać i składać dary żniwne Panu Prezydentowi. Przodownice każdej grupy wypowiadały w imieniu swoich ziem życzenia.</p><p>Po złożeniu życzeń rozpoczęły się tańce.</p><p>O godz. 20.30 Pan Prezydent podejmował delegacje wszystkich ziem obiadem, który odbył się na malowniczej polanie obok pałacu, oświetlonej barwnymi lampionami. Po obiedzie odbyły się popisy zespołów artystycznych wszystkich województw.</p><p>Na zakończenie uroczystości komitet dożynkowy złożył Panu Prezydentowi Rzeczypospolitej podziękowanie.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Dożynki parafialne w gminie Tomaszów. Rolnicy dziękowali za plony w kilku parafiach]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56449,dozynki-parafialne-w-gminie-tomaszow-rolnicy-dziekowali-za-plony-w-kilku-parafiach</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56449,dozynki-parafialne-w-gminie-tomaszow-rolnicy-dziekowali-za-plony-w-kilku-parafiach</guid>
            <pubDate>Tue, 01 Sep 2026 20:24:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-dozynki-parafialne-w-gminie-tomaszow-rolnicy-dziekowali-za-plony-w-kilku-parafiach-1788430422.jpg</url>
                        <title>Dożynki parafialne w gminie Tomaszów. Rolnicy dziękowali za plony w kilku parafiach</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56449,dozynki-parafialne-w-gminie-tomaszow-rolnicy-dziekowali-za-plony-w-kilku-parafiach</link>
                    </image><description>W kilku sołectwach gminy Tomaszów Mazowiecki odbyły się dożynki parafialne, będące symbolicznym zwieńczeniem czasu żniw. Uroczystości połączyły modlitwę dziękczynną z podkreśleniem znaczenia pracy mieszkańców związanych z rolnictwem i produkcją żywności.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Dożynki parafialne w kilku częściach gminy</h2><p>Niedziela, 30 sierpnia, była dniem dożynek parafialnych w kilku sołectwach gminy Tomaszów Mazowiecki. Uroczystości objęły mieszkańców sołectw <strong>Smardzewice, Tresta, Twarda, Wiaderno-Dąbrowa, Chorzęcin, Zaborów I, Zaborów II, Cekanów i Komorów</strong>. Dla lokalnych społeczności było to ważne podsumowanie sezonu prac polowych oraz okazja do wspólnego wyrażenia wdzięczności za zebrane plony.</p><p>Dożynki parafialne mają w regionie szczególne znaczenie, ponieważ łączą tradycję religijną z życiem codziennym mieszkańców wsi. To moment, w którym obok symbolicznego zakończenia żniw wybrzmiewa również szacunek dla wysiłku osób pracujących przy produkcji żywności. W realiach gminy wiejskiej i terenów okołomiejskich taki wymiar święta pozostaje wciąż żywy i czytelny.</p><h2>Msze dziękczynne w parafiach i lokalna oprawa uroczystości</h2><p>Poszczególne sołectwa uczestniczyły w nabożeństwach w swoich parafiach lub świątyniach, z którymi są związane na co dzień. Sołectwo <strong>Chorzęcin</strong> przygotowało wieniec dożynkowy i dziękowało za plony, dar chleba oraz opiekę nad gospodarstwami w kościele parafialnym św. Małgorzaty w Chorzęcinie.</p><p>Mieszkańcy sołectwa <strong>Wiaderno-Dąbrowa</strong> uczestniczyli w uroczystości w kościele parafialnym Najświętszej Maryi Panny Królowej przy ulicy Słowackiego w Tomaszowie Mazowieckim. Z kolei sołectwa <strong>Smardzewice, Tresta i Twarda</strong> świętowały w Sanktuarium św. Anny w Smardzewicach. Natomiast przedstawiciele sołectw <strong>Zaborów I, Zaborów II, Cekanów i Komorów</strong> spotkali się w kościele parafialnym św. Jadwigi przy ulicy Warszawskiej w Tomaszowie Mazowieckim.</p><p>Taka organizacja pokazuje, że dożynki parafialne nie są wyłącznie pojedynczym wydarzeniem ceremonialnym. To sieć lokalnych spotkań osadzonych w konkretnych wspólnotach, parafiach i sąsiedztwach. Dzięki temu uroczystości zachowują swój bliski, wspólnotowy charakter.</p><h2>Religijny, społeczny i kulturowy wymiar dożynek</h2><p>Msza dożynkowa pozostaje jednym z najważniejszych elementów obchodów związanych z zakończeniem żniw i zebraniem plonów. Jej znaczenie wykracza poza sam obrzęd religijny. To również publiczne podkreślenie, że praca rolników i wszystkich osób zaangażowanych w powstawanie żywności ma podstawowe znaczenie dla codziennego życia całej społeczności.</p><p>W dożynkowym przesłaniu obecne jest dziękczynienie za plony, ale także uznanie dla trudu <strong>rolników, ogrodników, sadowników, pszczelarzy</strong> oraz innych osób związanych z gospodarstwami i produkcją żywności. W czasach, gdy wiele procesów gospodarczych pozostaje dla odbiorców niewidocznych, takie uroczystości przypominają, skąd bierze się chleb i jak wiele pracy stoi za jego obecnością na stole.</p><p>Dożynki parafialne w gminie Tomaszów Mazowiecki pokazały, że lokalna tradycja nadal pełni ważną funkcję integrującą. Łączy mieszkańców wokół wspólnych wartości, podtrzymuje pamięć o rolniczych korzeniach regionu i pozwala nadać zakończeniu żniw wymiar nie tylko praktyczny, ale też symboliczny.</p><h2>Lokalna tradycja, która wciąż ma znaczenie</h2><p>Choć forma obchodów może się zmieniać, sens dożynek pozostaje niezmienny. To święto wdzięczności, wspólnoty i szacunku dla pracy wykonywanej często z dala od miejskiego centrum uwagi. W gminie Tomaszów Mazowiecki ten przekaz nadal znajduje wyraźne odbicie w zaangażowaniu sołectw i parafii.</p><p>Dla mieszkańców uczestnictwo w takich wydarzeniach jest nie tylko elementem tradycji, ale także sposobem na podtrzymywanie lokalnej tożsamości. Właśnie dlatego dożynki parafialne pozostają jednym z tych wydarzeń, które najlepiej pokazują związek między codzienną pracą, kulturą miejsca i wspólnotowym przeżywaniem ważnych momentów w roku.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Pan Michał z Dąbrówki skończył 100 lat. Wyjątkowy jubileusz w gminie Czerniewice]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56391,pan-michal-z-dabrowki-skonczyl-100-lat-wyjatkowy-jubileusz-w-gminie-czerniewice</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56391,pan-michal-z-dabrowki-skonczyl-100-lat-wyjatkowy-jubileusz-w-gminie-czerniewice</guid>
            <pubDate>Sat, 29 Aug 2026 13:02:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-pan-michal-z-dabrowki-skonczyl-100-lat-wyjatkowy-jubileusz-w-gminie-czerniewice-1788002804.png</url>
                        <title>Pan Michał z Dąbrówki skończył 100 lat. Wyjątkowy jubileusz w gminie Czerniewice</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56391,pan-michal-z-dabrowki-skonczyl-100-lat-wyjatkowy-jubileusz-w-gminie-czerniewice</link>
                    </image><description>Mieszkaniec Dąbrówki, pan Michał Tworski, świętuje setne urodziny. To obecnie najstarszy mężczyzna w gminie Czerniewice i druga najstarsza osoba w całym samorządzie.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Setne urodziny mieszkańca Dąbrówki</h2><p>W gminie Czerniewice odbyła się wyjątkowa uroczystość. <strong>Pan Michał Tworski z Dąbrówki obchodził 100. urodziny</strong>, stając się bohaterem wydarzenia, które poruszyło nie tylko rodzinę, ale i lokalną społeczność. Jak podkreślono w przekazanych informacjach, jest on obecnie najstarszym mężczyzną mieszkającym na terenie gminy oraz drugą najstarszą osobą w całym samorządzie.</p><p>Takie jubileusze mają w małych miejscowościach szczególny wymiar. Są nie tylko okazją do złożenia życzeń, lecz także momentem zatrzymania się przy historii człowieka, który przeżył całe stulecie i był świadkiem ogromnych przemian społecznych, gospodarczych oraz obyczajowych.</p><h2>Życzenia od władz i bliskich</h2><p>Z okazji okrągłego jubileuszu pana Michała odwiedzili przedstawiciele lokalnych władz. Życzenia złożyli wójt gminy Czerniewice Andrzej Bednarek oraz kierownik Urzędu Stanu Cywilnego Emilia Wiśnik. Do gratulacji dołączyli również przedstawiciele Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego w Tomaszowie Mazowieckim.</p><p>W imieniu samorządu i mieszkańców przekazano jubilatowi słowa uznania oraz życzenia zdrowia, pogody ducha i kolejnych lat spędzonych w rodzinnym gronie. W tego typu wydarzeniach szczególnie widoczny jest lokalny wymiar wspólnoty, w której pamięć o seniorach i szacunek dla ich życiowego dorobku pozostają ważnym elementem codzienności.</p><p>Znaczący był również odzew mieszkańców. W licznych życzeniach dominowały słowa o zdrowiu, radości i symbolicznym „200 lat”, co pokazuje, że jubileusz pana Michała został przyjęty z autentyczną życzliwością i wzruszeniem.</p><h2>Życiorys zakorzeniony w Dąbrówce</h2><p>Pan Michał urodził się i przez większość życia mieszkał w Dąbrówce. Pracował jako elektryk, a jednocześnie prowadził gospodarstwo rolne. To biografia dobrze wpisująca się w historię wielu mieszkańców regionu, gdzie zawodowa pracowitość często łączyła się z obowiązkami związanymi z prowadzeniem gospodarstwa i życiem rodzinnym.</p><p>Razem z żoną Janiną, która ma obecnie 97 lat, doczekał się czterech córek. Rodzina pana Michała jest dziś liczna: ma 8 wnuków i 10 prawnuków. Taki rodzinny dorobek nadaje jubileuszowi jeszcze głębszy sens, bo setne urodziny stają się świętem kilku pokoleń.</p><h2>W doskonałej formie mimo stu lat</h2><p>Jak wynika z relacji, jubilat jest w <strong>doskonałej formie</strong> - pełen energii, rozmowny i wesoły. To właśnie ten obraz szczególnie przyciąga uwagę: stulatek, który nie tylko świętuje imponujący wiek, ale wciąż emanuje pogodą ducha i otwartością na kontakt z ludźmi.</p><p>Dla lokalnej społeczności takie osoby są czymś więcej niż bohaterami jednego dnia. Przypominają, jak wielką wartość mają doświadczenie, rodzinne więzi i codzienna aktywność. Jubileusz pana Michała to zarazem piękny rodzinny moment i ważne wydarzenie dla całej gminy Czerniewice.</p><p>Na zakończenie pozostaje powtórzyć najprostsze i najważniejsze życzenia: dużo zdrowia, spokoju, uśmiechu oraz kolejnych pięknych chwil wśród najbliższych. <strong>Panie Michale, 200 lat!</strong></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Codzienne pociągi do Spały po elektryfikacji? To może być ważna zmiana dla regionu]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56389,codzienne-pociagi-do-spaly-po-elektryfikacji-to-moze-byc-wazna-zmiana-dla-regionu</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56389,codzienne-pociagi-do-spaly-po-elektryfikacji-to-moze-byc-wazna-zmiana-dla-regionu</guid>
            <pubDate>Sat, 29 Aug 2026 10:50:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-codzienne-pociagi-do-spaly-po-elektryfikacji-to-moze-byc-wazna-zmiana-dla-regionu-1787993602.jpg</url>
                        <title>Codzienne pociągi do Spały po elektryfikacji? To może być ważna zmiana dla regionu</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56389,codzienne-pociagi-do-spaly-po-elektryfikacji-to-moze-byc-wazna-zmiana-dla-regionu</link>
                    </image><description>Po elektryfikacji linii kolejowej do Skarżyska w planach mają pojawić się codzienne pociągi do Spały. Dla Tomaszowa Mazowieckiego i okolic oznaczałoby to nie tylko wygodniejsze podróże, ale też nowy impuls dla turystyki i lokalnej komunikacji.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Powrót kolei do codziennego rytmu</h2><p>Zapowiedź uruchomienia <strong>codziennych pociągów do Spały</strong> po elektryfikacji linii w kierunku Skarżyska to informacja, która może mieć duże znaczenie dla całego regionu tomaszowskiego. Spała od lat pozostaje miejscowością o silnym potencjale turystycznym i symbolicznym znaczeniu dla województwa łódzkiego, ale dostępność transportowa nadal jest jednym z kluczowych wyzwań. Regularne połączenia kolejowe mogłyby ten stan wyraźnie zmienić.</p><p>Z lokalnej perspektywy to nie jest jedynie temat infrastrukturalny. Dla mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego i okolic liczy się przede wszystkim to, czy kolej stanie się realną alternatywą dla samochodu, zwłaszcza w dojazdach rekreacyjnych, weekendowych i regionalnych. Jeśli pociągi do Spały miałyby kursować codziennie, oznaczałoby to jakościową zmianę w sposobie myślenia o tej trasie.</p><p>Warto przy tym zauważyć, że temat nie pojawia się w próżni. W ostatnich miesiącach informowano także o przygotowaniach do przebudowy stacji Spała oraz o planowanych pracach związanych z infrastrukturą. To pokazuje, że wokół tej relacji budowany jest szerszy plan, choć jego pełne efekty będą zależały od tempa inwestycji i późniejszych decyzji organizatorów przewozów.</p><h2>Co to oznacza dla Spały i Tomaszowa Mazowieckiego</h2><p>Dla Spały regularna kolej mogłaby oznaczać <strong>łatwiejszy dostęp dla turystów</strong> z Łodzi, Tomaszowa Mazowieckiego i innych części regionu. Miejscowość od dawna przyciąga osoby szukające wypoczynku, kontaktu z przyrodą i spokojniejszego tempa niż w dużych miastach. Lepsza dostępność transportowa zwykle przekłada się na większy ruch odwiedzających, a to ma znaczenie dla lokalnych usług, gastronomii i branży noclegowej.</p><p>Z kolei dla Tomaszowa Mazowieckiego temat ma wymiar praktyczny i strategiczny. Silniejsze powiązanie kolejowe ze Spałą może wzmacniać pozycję miasta jako naturalnego węzła dla ruchu w tej części powiatu. W szerszej perspektywie mogłoby to wspierać rozwój połączeń regionalnych, integrację różnych środków transportu i lepsze wykorzystanie potencjału turystycznego całej okolicy.</p><p>Nie bez znaczenia jest też codzienny charakter zapowiadanych kursów. Sezonowe lub okazjonalne pociągi przyciągają uwagę, ale dopiero stała oferta buduje nawyki pasażerów. Jeżeli rozkład byłby przewidywalny i dobrze skoordynowany z innymi połączeniami, mieszkańcy mogliby zacząć traktować kolej nie jako ciekawostkę, lecz jako normalny środek transportu.</p><h2>Szanse są duże, ale ważne będą szczegóły</h2><p>Sama elektryfikacja i zapowiedź codziennych połączeń nie przesądzają jeszcze o sukcesie projektu. Ostateczny efekt zależeć będzie od kilku czynników: przebiegu trasy, lokalizacji końcowego punktu obsługi podróżnych, częstotliwości kursów oraz dopasowania godzin odjazdów do potrzeb pasażerów. Z wcześniejszych informacji wynika również, że pociągi nie miałyby dojeżdżać do samego centrum miejscowości, co dla części podróżnych może mieć znaczenie.</p><p>Istotna będzie także jakość infrastruktury pasażerskiej. Remont i przebudowa stacji Spała mogą poprawić komfort podróży, ale dla mieszkańców najważniejsze pozostanie to, czy cała usługa będzie wygodna od początku do końca. W lokalnym transporcie nawet niewielkie bariery, takie jak słabe dojście do przystanku czy brak spójnej informacji, potrafią osłabić zainteresowanie ofertą.</p><p>Mimo tych zastrzeżeń kierunek zmian wydaje się obiecujący. Jeśli zapowiadane działania zostaną doprowadzone do końca, region może zyskać połączenie, które będzie miało znaczenie nie tylko symboliczne, ale i praktyczne. Dla Spały byłby to powrót kolei do codziennej obecności, a dla Tomaszowa Mazowieckiego kolejny argument, że lokalna komunikacja szynowa może odgrywać większą rolę niż dotąd.</p><h2>Dlaczego ta sprawa będzie budzić zainteresowanie</h2><p>Temat pociągów do Spały łączy w sobie kilka ważnych lokalnie wątków: rozwój infrastruktury, dostępność komunikacyjną, turystykę i przyszłość połączeń regionalnych. To właśnie dlatego może wywoływać większe zainteresowanie niż typowa informacja inwestycyjna. Mieszkańcy chcą wiedzieć nie tylko, co zostanie zbudowane, ale przede wszystkim jak przełoży się to na codzienne życie.</p><p>Jeżeli codzienne pociągi rzeczywiście pojawią się po zakończeniu elektryfikacji, będzie to jeden z bardziej zauważalnych transportowych tematów dla tej części województwa. Z perspektywy Tomaszowa Mazowieckiego warto obserwować zarówno postęp prac, jak i konkretne decyzje dotyczące oferty przewozowej. To one pokażą, czy ambitna zapowiedź przełoży się na trwałą zmianę w regionalnej mobilności.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Ponad 75 tys. zł dla Stali Niewiadów i młodej Stalówki. Gmina Ujazd zapowiada kolejne wnioski]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56354,ponad-75-tys-zl-dla-stali-niewiadow-i-mlodej-stalowki-gmina-ujazd-zapowiada-kolejne-wnioski</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56354,ponad-75-tys-zl-dla-stali-niewiadow-i-mlodej-stalowki-gmina-ujazd-zapowiada-kolejne-wnioski</guid>
            <pubDate>Thu, 27 Aug 2026 20:11:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-ponad-75-tys-zl-dla-stali-niewiadow-i-mlodej-stalowki-gmina-ujazd-zapowiada-kolejne-wnioski-1787945965.jpg</url>
                        <title>Ponad 75 tys. zł dla Stali Niewiadów i młodej Stalówki. Gmina Ujazd zapowiada kolejne wnioski</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56354,ponad-75-tys-zl-dla-stali-niewiadow-i-mlodej-stalowki-gmina-ujazd-zapowiada-kolejne-wnioski</link>
                    </image><description>Do klubów związanych ze Stalą Niewiadów i drużyną Stalówka 2012/13 trafiły już środki z kilku źródeł na zakup sprzętu i wsparcie organizacyjne. Gmina Ujazd podkreśla, że to odpowiedź na rosnące potrzeby zespołu grającego na poziomie juniorskiej ekstraklasy.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Środki z kilku źródeł dla lokalnego futbolu</h2><p>Gmina Ujazd poinformowała o przyznaniu kolejnych pieniędzy na wsparcie lokalnego sportu. Jak wynika z przekazanych informacji, chodzi o <strong>ponad 45 tysięcy złotych dotacji z Ministerstwa Sportu i Turystyki</strong>, <strong>20 tysięcy złotych z programu Łódzkie dla Ciebie</strong> oraz <strong>dodatkowe 10 tysięcy złotych z urzędu na zakup sprzętu</strong>. Łącznie daje to ponad 75 tysięcy złotych przeznaczonych dla Stali Niewiadów i drużyny Stalówka 2012/13.</p><p>Samorząd wskazuje, że są to środki już przyznane. W praktyce mają one pomóc zarówno w bieżącym funkcjonowaniu zespołów, jak i w zabezpieczeniu zaplecza organizacyjnego potrzebnego do rywalizacji na coraz wyższym poziomie.</p><h2>Awans sportowy oznacza także większe koszty</h2><p>Szczególna uwaga skupia się na drużynie <strong>Stalówka 2012/13</strong>, która w tym roku rozgrywa mecze w <strong>Centralnej Lidze Juniorów</strong>. To poziom, który dla klubu z niewielkiej miejscowości i gminy jest dużym osiągnięciem, ale jednocześnie stawia przed działaczami, trenerami i rodzicami zupełnie nowe wymagania.</p><p>Rozgrywki juniorskiej ekstraklasy oznaczają wyższe koszty organizacyjne, transportowe i sprzętowe. Potrzebne są nie tylko pieniądze na codzienne funkcjonowanie, lecz także odpowiednie przygotowanie całego otoczenia drużyny. Gmina podkreśla, że wsparcie ma pomóc wyrównywać szanse młodych zawodników od strony organizacyjnej, tak aby mogli koncentrować się przede wszystkim na rozwoju sportowym.</p><h2>Samorząd mówi o wspólnym wysiłku</h2><p>W komunikacie wyraźnie zaznaczono, że sukces zespołu nie jest wyłącznie efektem pracy piłkarzy. Podkreślono również rolę <strong>trenerów, rodziców i lokalnych sponsorów</strong>, którzy współtworzą zaplecze niezbędne do gry na tym szczeblu. Tego typu deklaracja pokazuje, że rozwój sportu młodzieżowego w gminie opiera się na współpracy wielu środowisk.</p><p>Dla samorządu to także ważny sygnał wizerunkowy. Obecność drużyny z małej gminy w tak wymagających rozgrywkach jest odbierana jako pozytywne zaskoczenie i dowód, że lokalne szkolenie może przynosić wymierne efekty. W realiach regionu to przykład, że konsekwentne wspieranie młodzieżowego sportu może przełożyć się na wynik zauważalny daleko poza gminą.</p><h2>Będą kolejne wnioski o dofinansowanie</h2><p>Na tym jednak działania się nie kończą. Gmina Ujazd zapowiedziała, że złożyła już następne wnioski o środki zewnętrzne. Celem jest dalsze wzmacnianie zaplecza organizacyjnego i próba zapewnienia zawodnikom warunków zbliżonych do tych, jakimi dysponują ich rywale z większych ośrodków.</p><p>To ważna deklaracja, bo jednorazowe wsparcie pomaga rozwiązać część bieżących problemów, lecz udział w rozgrywkach wysokiego szczebla wymaga stabilności. Jeśli kolejne wnioski zakończą się powodzeniem, klub i młodzieżowa drużyna mogą zyskać nie tylko lepsze wyposażenie, ale również większą przewidywalność w planowaniu całego sezonu.</p><h2>Lokalny sukces, który buduje sportową tożsamość</h2><p>Informacja o przyznanych środkach ma znaczenie szersze niż tylko finansowe. Pokazuje, że w gminie Ujazd sport młodzieżowy jest traktowany jako obszar wart inwestowania. Dla mieszkańców to również potwierdzenie, że sukcesy odnoszone przez młodych zawodników mogą liczyć na konkretne wsparcie instytucjonalne.</p><p>W najbliższych miesiącach kluczowe będzie to, jak przyznane środki przełożą się na codzienne funkcjonowanie drużyn i czy uda się zdobyć kolejne fundusze. Już dziś jednak widać, że wokół Stali Niewiadów i Stalówki 2012/13 powstał projekt, który łączy sportowe ambicje z lokalnym zaangażowaniem.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[W Wąwale powstanie nowa kanalizacja. Gmina podpisała umowę na budowę przy ul. Długiej]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56353,w-wawale-powstanie-nowa-kanalizacja-gmina-podpisala-umowe-na-budowe-przy-ul-dlugiej</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56353,w-wawale-powstanie-nowa-kanalizacja-gmina-podpisala-umowe-na-budowe-przy-ul-dlugiej</guid>
            <pubDate>Thu, 27 Aug 2026 19:25:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-w-wawale-powstanie-nowa-kanalizacja-gmina-podpisala-umowe-na-budowe-przy-ul-dlugiej-1787945127.jpg</url>
                        <title>W Wąwale powstanie nowa kanalizacja. Gmina podpisała umowę na budowę przy ul. Długiej</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56353,w-wawale-powstanie-nowa-kanalizacja-gmina-podpisala-umowe-na-budowe-przy-ul-dlugiej</link>
                    </image><description>Gmina Tomaszów Mazowiecki podpisała umowę na budowę sieci kanalizacji sanitarnej przy ul. Długiej w Wąwale. Inwestycja o wartości 784 467 zł ma zostać zrealizowana w ciągu trzech miesięcy i jest wsparta środkami z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Łodzi.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Umowa podpisana, inwestycja rusza</h2><p>26 sierpnia 2026 roku w Tomaszowie Mazowieckim podpisano umowę na realizację zadania pod nazwą <strong>„Budowa sieci kanalizacji sanitarnej w ul. Długiej w miejscowości Wąwał”</strong>. Po stronie samorządu dokument podpisał wójt gminy Tomaszów Mazowiecki Sławomir Bernacki, natomiast wykonawcą została firma BINSTAL Sp. z o.o. z Tomaszowa Mazowieckiego, reprezentowana przez prezes zarządu Honoratę Tchórz.</p><p>To kolejny etap rozbudowy infrastruktury komunalnej na terenie gminy. Celem przedsięwzięcia jest poprawa warunków odprowadzania ścieków oraz rozwój sieci technicznej w Wąwale, co w praktyce ma zwiększyć komfort obsługi mieszkańców i uporządkować gospodarkę wodno-ściekową na tym obszarze.</p><h2>Co dokładnie powstanie przy ul. Długiej</h2><p>Zakres inwestycji obejmuje budowę kanalizacji sanitarnej w drodze wewnętrznej przy ul. Długiej w Wąwale. Nowa sieć zostanie połączona z istniejącą infrastrukturą w ul. Długiej oraz ul. Cegielnianej. Dzięki temu ścieki będą kierowane, za pośrednictwem funkcjonującego już układu kanalizacji grawitacyjno-tłocznej, do miejskiej oczyszczalni ścieków w Tomaszowie Mazowieckim.</p><p>W ramach prac zaplanowano budowę <strong>821,24 metra kanału grawitacyjnego z PVC o średnicy 200 milimetrów</strong>, a także <strong>111,02 metra kanału tłocznego z PE o średnicy 110 milimetrów</strong>. Projekt przewiduje również wykonanie 14 odgałęzień sieci kanalizacji grawitacyjnej o średnicy 160 milimetrów i łącznej długości 65,35 metra.</p><p>Istotnym elementem zadania będzie także budowa tłoczni ścieków wraz z zasilaniem energetycznym. To właśnie ten komponent ma zapewnić sprawne działanie całego układu i skuteczne odprowadzanie ścieków z obsługiwanego terenu.</p><h2>Finansowanie i harmonogram</h2><p>Wartość podpisanej umowy wynosi <strong>784 467 złotych brutto</strong>. Gmina Tomaszów Mazowiecki pozyskała na realizację tego zadania wsparcie finansowe z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Łodzi. Finansowanie ma formę dotacji oraz pożyczki.</p><p>Z punktu widzenia samorządu to ważny element całego przedsięwzięcia. Pozyskane środki pozwalają przeprowadzić kompleksową inwestycję bez nadmiernego obciążania lokalnego budżetu, a jednocześnie przyspieszają realizację potrzebnej infrastruktury środowiskowej.</p><p>Zgodnie z zawartą umową wykonawca ma <strong>3 miesiące od dnia podpisania dokumentu</strong> na zrealizowanie całości zamówienia. Oznacza to, że inwestycja powinna zostać przeprowadzona w stosunkowo krótkim terminie, jeśli prace będą przebiegały zgodnie z planem.</p><h2>Znaczenie inwestycji dla Wąwału</h2><p>Budowa nowej kanalizacji sanitarnej to nie tylko kolejny punkt w gminnym planie inwestycyjnym, ale przede wszystkim działanie o praktycznym znaczeniu dla mieszkańców. Rozwój sieci kanalizacyjnej wpływa na standard życia, bezpieczeństwo sanitarne oraz możliwości dalszego zagospodarowania i rozwoju zabudowy w danej części miejscowości.</p><p>W lokalnym wymiarze tego typu przedsięwzięcia mają także znaczenie środowiskowe. Uporządkowana gospodarka ściekowa ogranicza ryzyko problemów związanych z odprowadzaniem nieczystości i wpisuje się w szersze działania na rzecz ochrony środowiska. Wąwał zyskuje więc inwestycję, która łączy interes mieszkańców z długofalowym rozwojem infrastruktury technicznej gminy.</p><p>Podpisanie umowy można traktować jako wyraźny sygnał, że samorząd kontynuuje inwestycje komunalne odpowiadające na konkretne lokalne potrzeby. Dla mieszkańców ul. Długiej i okolic najważniejsze będzie teraz tempo oraz sprawna realizacja zapowiedzianych prac.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[🌊 Rodzinnie na Fali – pożegnaj wakacje razem z nami! ☀️]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56311,rodzinnie-na-fali-pozegnaj-wakacje-razem-z-nami</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56311,rodzinnie-na-fali-pozegnaj-wakacje-razem-z-nami</guid>
            <pubDate>Mon, 24 Aug 2026 09:39:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-rodzinnie-na-fali-pozegnaj-wakacje-razem-z-nami-1787594113.png</url>
                        <title>🌊 Rodzinnie na Fali – pożegnaj wakacje razem z nami! ☀️</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56311,rodzinnie-na-fali-pozegnaj-wakacje-razem-z-nami</link>
                    </image><description>Już 28 sierpnia, w godzinach 15:00–19:00, zapraszamy do Akademii Sportu w Niewiadowie na wyjątkowe wydarzenie „Rodzinnie na Fali”! 🏊‍♀️🎉

Przygotujcie się na popołudnie pełne radości, muzyki, sportowych emocji i rodzinnej zabawy! 💙 To doskonała okazja, aby wspólnie pożegnać wakacje i spędzić czas w aktywnej, pełnej pozytywnej energii atmosferze! 😍</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>🎉 Atrakcje dla całej rodziny!</p><p>Na uczestników wydarzenia czeka mnóstwo świetnej zabawy! 🥳</p><p>✨ <strong>DJ i najlepsza muzyka</strong> 🎶<br>✨ <strong>Dmuchańce dla najmłodszych</strong> 🎉<br>✨ <strong>Skimboarding</strong> 🌊<br>✨ <strong>Piana Party</strong> 🫧<br>✨ <strong>Animacje dla dzieci</strong> 🧸<br>✨ <strong>Warsztaty „Strażackie ABC”, taneczne oraz sportowe</strong> 🤸‍♀️<br>✨ <strong>Strzelnica laserowa</strong> 🎯</p><p>Każdy znajdzie coś dla siebie! 😎💪</p><p>A po wszystkich emocjach... czas na coś pysznego! 🍔🔥 <strong>Specjalnie na to wydarzenie przygotujemy zestawy grillowe</strong>, które będzie można zakupić w naszej restauracji. Bo dobra zabawa smakuje jeszcze lepiej z pysznym jedzeniem! 😋</p><p>🎟️ <strong>Aby dołączyć do wspólnej zabawy, wystarczy bilet wstępu na basen lub aktywny karnet!</strong></p><p>&nbsp;</p><p>🏐 Sportowe emocje jeszcze się nie kończą!</p><p>Już <strong>30 sierpnia</strong> zapraszamy na <strong>drugi w tym sezonie turniej siatkówki plażowej</strong>! 🏖️🏐</p><p>Pierwszy turniej cieszył się ogromnym zainteresowaniem, dlatego organizujemy kolejną okazję do sportowej rywalizacji, świetnej zabawy i emocji na piasku! 🔥💪</p><p><strong>Zapisy już trwają!</strong> 📢 Nie zwlekaj – zbierz drużynę i podejmij sportowe wyzwanie! 🏆</p><p>☀️ Spędź z nami weekend!</p><p><strong>28 sierpnia</strong> – bawimy się podczas <strong>„Rodzinnie na Fali”</strong>! 🌊🎉<br><strong>30 sierpnia</strong> – kibicujemy i rywalizujemy podczas <strong>turnieju siatkówki plażowej</strong>! 🏐🏆</p><p><strong>Nie planuj niczego - spędź ten weekend razem z nami!</strong> 💙🙌</p><p>Czeka na Was <strong>mnóstwo atrakcji, sportowych emocji, dobrej muzyki i niezapomnianej zabawy</strong>! 🎶🔥👨‍👩‍👧‍👦</p><p>☀️ Zakończmy wakacje razem - aktywnie, rodzinnie i oczywiście na sportowo! 💪🏊‍♀️🏐</p><p><strong>Widzimy się w Akademii Sportu w Niewiadowie!</strong> 😍🎉</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Od Mościckiego do Nawrockiego. Czy prezydent wróci do Spały na 100-lecie dożynek?]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56280,od-moscickiego-do-nawrockiego-czy-prezydent-wroci-do-spaly-na-100-lecie-dozynek</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56280,od-moscickiego-do-nawrockiego-czy-prezydent-wroci-do-spaly-na-100-lecie-dozynek</guid>
            <pubDate>Sat, 22 Aug 2026 00:02:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-od-moscickiego-do-nawrockiego-czy-prezydent-wroci-do-spaly-na-100-lecie-dozynek-1787350109.png</url>
                        <title>Od Mościckiego do Nawrockiego. Czy prezydent wróci do Spały na 100-lecie dożynek?</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56280,od-moscickiego-do-nawrockiego-czy-prezydent-wroci-do-spaly-na-100-lecie-dozynek</link>
                    </image><description>Spała znowu będzie pełna wieńców, zapachu chleba, ludowych strojów i muzyki. Nie będzie jednak gospodarza, z którym przez dziesięciolecia kojarzono tutejsze święto plonów. 13 września w miejscowości odbędą się Dożynki Polskie organizowane pod auspicjami Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Tymczasem tego samego dnia kilkaset kilometrów dalej, w Tryńczy na Podkarpaciu, odbędą się Dożynki Prezydenckie. Spała musi więc jeszcze poczekać na powrót prezydenta. Być może tylko rok. W 2027 roku minie bowiem dokładnie sto lat od chwili, gdy Ignacy Mościcki uczynił tę niewielką miejscowość nad Pilicą sceną państwowego święta polskiej wsi.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Nasz artykuł w dużym skrócie</h2><ul><li data-list-item-id="ea7de520a0cc00f2ebb53c5b1ce88bb45">13 września 2026 r. Spała ma ponownie gościć <strong>Dożynki Polskie</strong>, których gospodarzem będzie minister rolnictwa i rozwoju wsi.</li><li data-list-item-id="e6add107ec581f54f2680ef5a25ec31e2">Tego samego dnia <strong>Dożynki Prezydenckie odbędą się w Tryńczy na Podkarpaciu</strong>. W przygotowania zaangażowana jest Kancelaria Prezydenta RP.</li><li data-list-item-id="eee1a562043db26422e21b694ffd8975e">Ostatnie Dożynki Prezydenckie w Spale odbyły się w <strong>2019 roku</strong>. Od 2020 r. prezydencki ceremoniał organizowano na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego w Warszawie.</li><li data-list-item-id="e0af431d9075d6a0c1452439fe75ea3e1">Według lokalnych zapowiedzi podczas tegorocznych dożynek w Spale wystąpić mają <strong>Zenek Martyniuk i Skolim</strong>.</li><li data-list-item-id="e06f082d794a8af2514d90824867b5a5e">Gmina Inowłódz przygotowuje rewitalizację historycznej części Spały, w której w 1927 r. odbywały się pierwsze uroczystości z udziałem prezydenta Ignacego Mościckiego.</li><li data-list-item-id="e81a8cdc0022676bf622e479f0f2ec975">W <strong>2027 roku minie sto lat od pierwszych Dożynek Prezydenckich w Spale</strong>. Burmistrz Bogdan Kącki chce zaprosić na jubileusz prezydenta Karola Nawrockiego. Na razie jest to plan – Kancelaria Prezydenta nie potwierdziła jego udziału.</li></ul><h3>Dwie miejscowości, jeden dzień i dwa dożynkowe szyldy</h3><p>Minister rolnictwa Stefan Krajewski już w maju zapowiadał, że <strong>Dożynki Polskie 2026 odbędą się w Spale najprawdopodobniej 13 września</strong>. Deklarował jednocześnie powrót do otwartej formuły święta – dostępnego dla rolników, mieszkańców i gości z całego kraju.</p><p>Lokalne informacje wskazują już 13 września jako termin tegorocznej imprezy. Uroczystości mają rozpocząć się mszą świętą w drewnianym kościółku pw. Matki Bożej Królowej Korony Polskiej. Następnie korowód przejdzie w stronę centrum Spały i placu przy stawie. Nie zabraknie tradycyjnego ceremoniału oraz konkursu wieńców wykonanych z tegorocznych zbóż, kwiatów i płodów rolnych.</p><p>A wieczorem tradycja spotka się z kulturą popularną. Według obecnych lokalnych zapowiedzi publiczność mają bawić <strong>Zenek Martyniuk i Skolim</strong>.</p><p>Dla Martyniuka będzie to właściwie powrót na dobrze rozpoznany teren. Podczas Dożynek Polskich w 2025 r. resort rolnictwa szacował, że przez Spałę przewinęło się ponad <strong>20 tys. osób</strong>, a w kulminacyjnym momencie koncertu Zenka Martyniuka przed sceną miało bawić się około <strong>12 tys. ludzi</strong>.</p><h3>Prezydenckie będą jednak w Tryńczy</h3><p>Tyle że w tym samym czasie oficjalny prezydencki szyld znajdzie się daleko od Pilicy.</p><p>Urząd Gminy Tryńcza poinformował, że właśnie tam przygotowywane są <strong>Dożynki Prezydenckie 2026</strong>. W spotkaniu organizacyjnym uczestniczyli przedstawiciele Kancelarii Prezydenta RP, Służby Ochrony Państwa, policji i samorządu województwa podkarpackiego. Do Tryńczy mają przyjechać przedstawiciele wszystkich województw, a uroczystości odbędą się <strong>13 września</strong>.</p><p>To oznacza dość niezwykły obrazek. Tego samego dnia będą funkcjonowały dwa duże, ogólnopolskie święta plonów: <strong>ministerialne w Spale i prezydenckie w Tryńczy</strong>.</p><p>Nie znaczy to jednak, że prezydent Karol Nawrocki odcina się od innych dożynek. Kancelaria ustanowiła w 2026 r. specjalny <strong>Patronat Dożynkowy Prezydenta RP</strong> nad uroczystościami organizowanymi w całym kraju. Patronat nie jest jednak przyznawany automatycznie. Organizator musi złożyć specjalny wniosek, a następnie otrzymać pozytywną decyzję.</p><p>Co ważne, nawet zwykły patronat honorowy Prezydenta RP nie oznacza automatycznie osobistej obecności głowy państwa na uroczystości. Kancelaria wprost zaznacza, że patronat ma charakter symboliczny i reprezentacyjny i nie jest zobowiązaniem prezydenta do udziału w wydarzeniu.</p><h3>Spała straciła prezydenta w 2020 roku</h3><p>Dla mieszkańców naszego regionu takie rozdzielenie może wydawać się dziwne, bo przez lata hasło „Dożynki Prezydenckie” niemal automatycznie prowadziło do Spały.</p><p>Historia zaczęła się <strong>28 sierpnia 1927 roku</strong>. Gospodarzem pierwszych ogólnopolskich dożynek był Ignacy Mościcki. Według danych przypomnianych przez samorząd województwa łódzkiego w pierwszych uroczystościach uczestniczyło około <strong>10 tysięcy osób</strong>. Spała była wówczas letnią rezydencją prezydenta i na kilkanaście lat stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych miejsc państwowego ceremoniału dożynkowego.</p><p>Wojna przerwała tę historię.</p><p>Dopiero w <strong>2000 roku</strong> Aleksander Kwaśniewski przywrócił prezydenckie dożynki w Spale. Później organizowano je również z udziałem Lecha Kaczyńskiego, Bronisława Komorowskiego i Andrzeja Dudy. Ostatnia spalska edycja pod prezydenckim szyldem odbyła się w <strong>2019 roku</strong>.</p><p>Potem przyszedł rok 2020 i pandemia.</p><p>Ze względów epidemiologicznych uroczystość przeniesiono na dziedziniec Pałacu Prezydenckiego w Warszawie. To, co początkowo wyglądało na rozwiązanie awaryjne, stało się nową tradycją. Kancelaria Prezydenta potwierdza, że ceremoniał dożynkowy <strong>od 2020 roku odbywał się na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego</strong>. Jeszcze w 2025 r. Karol i Marta Nawroccy byli gospodarzami dwudniowych Dożynek Prezydenckich właśnie w Warszawie.</p><h3>Ale Spała z dożynkami się nie pożegnała</h3><p>Prezydenckiego szyldu zabrakło, lecz dożynkowa tradycja nie umarła.</p><p>W <strong>2024 roku w Spale odbyły się Dożynki Województwa Łódzkiego</strong>. Było około stu namiotów wystawienniczych, stoiska kół gospodyń wiejskich, samorządów i instytucji.</p><p>Rok później Spała poszła szczebel wyżej. Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi zorganizowało tu <strong>Dożynki Polskie 2025</strong>. Frekwencja pokazała jedno: nawet bez prezydenckiego patronatu marka „Spała – dożynki” wciąż działa.</p><p>I w 2026 roku resort chce ten model kontynuować.</p><p>Można więc powiedzieć, że prezydent ze Spały zniknął, ale Spała nie pozwoliła zniknąć samym dożynkom.</p><h3>Sto lat. I pomysł na wielki powrót</h3><p>Najciekawsze może jednak wydarzyć się dopiero za rok.</p><p><strong>W 2027 r. minie sto lat od pierwszych Dożynek Prezydenckich w Spale.</strong> Gmina Inowłódz już wcześniej zapowiedziała, że jubileusz chciałaby zorganizować dokładnie tam, gdzie wszystko się zaczęło.</p><p>– <strong>Chcielibyśmy je zorganizować na placu, na którym odbyły się te pierwsze, w pobliżu posągu żubra</strong> – mówił burmistrz Inowłodza Bogdan Kącki.</p><p>To miejsce wyjątkowe nawet jak na Spałę.</p><p>Przed wojną znajdowała się tam prezydencka rezydencja. Dziś po pałacyku pozostały kamienne fundamenty. Teren należał później do Funduszu Wczasów Pracowniczych, został przejęty przez NSZZ „Solidarność”, a obecnie zarządza nim spółka DOM-s.</p><p>Gmina Inowłódz zamierza przywrócić temu fragmentowi Spały należną rangę. Projekt <strong>„Rewaloryzacja południowej strony zabytkowego parku w Spale”</strong> ma wartość ponad 1,8 mln zł, a wskazana w dokumentacji kwota dofinansowania to <strong>1 532 982,02 zł</strong>.</p><p>Pojawić mają się nowe nasadzenia, ławki i stylowe oświetlenie. Rewitalizowany obszar obejmuje miejsce szczególnie mocno związane z przedwojenną Spałą i jej prezydencką historią.</p><p>I właśnie tutaj w 2027 roku samorząd chciałby zobaczyć ponownie prezydenta Rzeczypospolitej.</p><h3>Kwaśniewski już apelował do Nawrockiego</h3><p>Co ciekawe, pomysł powrotu Dożynek Prezydenckich do Spały ma jeszcze jednego, bardzo znaczącego orędownika.</p><p>We wrześniu ubiegłego roku, podczas wizyty w Spale, <strong>Aleksander Kwaśniewski apelował do Karola Nawrockiego o kontynuowanie spalskiej tradycji</strong>. Były prezydent zwracał uwagę właśnie na historyczne wykształcenie obecnej głowy państwa i na szczególne znaczenie Spały dla tej części polskiego ceremoniału państwowego.</p><p>To ważny głos. W końcu właśnie Kwaśniewski w 2000 roku wyciągnął spalskie dożynki z historycznego albumu i ponownie uczynił z nich wydarzenie ogólnopolskie.</p><p>Dziś piłka – czy może raczej dożynkowy bochen chleba – jest po stronie Karola Nawrockiego.</p><h3>2026 należy do ministra. A 2027?</h3><p>Na razie nie ma żadnego oficjalnego potwierdzenia, że Karol Nawrocki przyjmie zaproszenie do Spały na jubileusz w 2027 roku. Trzeba to wyraźnie zaznaczyć: <strong>jest plan burmistrza i spalskiej parafii, nie ma jeszcze decyzji Kancelarii Prezydenta</strong>.</p><p>Ale trudno znaleźć lepszy moment na taki powrót.</p><p>Sto lat wcześniej Ignacy Mościcki przyjmował w tym miejscu rolników z całej Polski. Potem przyszła wojna, kilkadziesiąt lat przerwy, Aleksander Kwaśniewski, Lech Kaczyński, Bronisław Komorowski i Andrzej Duda. Ostatni raz prezydencki korowód przeszedł przez Spałę w 2019 roku.</p><p>W 2026 roku będą więc <strong>minister Krajewski, wieńce, korowód, Zenek Martyniuk i Skolim</strong>. Zapewne również tysiące ludzi.</p><p>Ale pytanie, które będzie wisiało nad tym świętem, dotyczy już kolejnego września:</p><p><strong>czy dokładnie sto lat po Ignacym Mościckim prezydent Rzeczypospolitej znów stanie w Spale i odbierze od rolników bochen chleba z tegorocznego ziarna?</strong></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Gmina Ujazd pyta mieszkańców o potrzeby. Ruszyła anonimowa ankieta]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56251,gmina-ujazd-pyta-mieszkancow-o-potrzeby-ruszyla-anonimowa-ankieta</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56251,gmina-ujazd-pyta-mieszkancow-o-potrzeby-ruszyla-anonimowa-ankieta</guid>
            <pubDate>Wed, 19 Aug 2026 09:36:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-gmina-ujazd-pyta-mieszkancow-o-potrzeby-ruszyla-anonimowa-ankieta-1787125847.jpg</url>
                        <title>Gmina Ujazd pyta mieszkańców o potrzeby. Ruszyła anonimowa ankieta</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56251,gmina-ujazd-pyta-mieszkancow-o-potrzeby-ruszyla-anonimowa-ankieta</link>
                    </image><description>Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Ujeździe zachęca dorosłych mieszkańców gminy do udziału w krótkiej, anonimowej ankiecie. Zebrane odpowiedzi mają pomóc lepiej rozpoznać lokalne potrzeby i zaplanować przyszłe działania oraz usługi.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Ankieta dla mieszkańców Gminy Ujazd</h2><p>W Gminie Ujazd rozpoczęło się badanie potrzeb mieszkańców, prowadzone przez <strong>Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Ujeździe</strong>. Do udziału zaproszono dorosłych mieszkańców gminy, którzy mogą wypełnić krótką, anonimową ankietę i wskazać, czego dziś najbardziej potrzebuje lokalna społeczność.</p><p>Z opublikowanego komunikatu wynika, że celem badania jest zebranie opinii na temat braków, kierunków rozwoju oraz usług i form wsparcia, które powinny być wzmacniane w najbliższym czasie. Samorząd i jednostki odpowiedzialne za politykę społeczną chcą w ten sposób oprzeć przyszłe działania na głosie mieszkańców, a nie wyłącznie na urzędowych założeniach.</p><h2>Po co gminie takie badanie</h2><p>Tego rodzaju ankiety są jednym z podstawowych narzędzi rozpoznawania realnych potrzeb społecznych. Pozwalają sprawdzić, jakie problemy mieszkańcy uznają za najpilniejsze, gdzie widzą niedobory w dostępie do usług oraz jakie rozwiązania mogłyby poprawić codzienne funkcjonowanie rodzin, seniorów, osób z niepełnosprawnościami czy osób znajdujących się w trudniejszej sytuacji życiowej.</p><p>W praktyce wyniki podobnych badań mogą mieć znaczenie przy planowaniu oferty pomocy społecznej, usług opiekuńczych, działań integracyjnych czy inicjatyw wspierających aktywność mieszkańców. <strong>Każda odpowiedź może więc przełożyć się na bardziej trafne decyzje</strong> dotyczące lokalnej polityki społecznej i kierunków rozwoju wsparcia w gminie.</p><h2>Co podkreślają organizatorzy</h2><p>W komunikacie skierowanym do mieszkańców wyraźnie zaznaczono, że to właśnie oni najlepiej wiedzą, czego brakuje w gminie i co warto rozwijać. Organizatorzy podkreślają również anonimowy charakter ankiety, co ma zachęcić do szczerych i konkretnych odpowiedzi.</p><p>To ważny sygnał, bo skuteczne planowanie usług społecznych wymaga nie tylko danych statystycznych, ale także codziennych doświadczeń mieszkańców. Właśnie one pokazują, które rozwiązania działają dobrze, a które wymagają zmian lub uzupełnienia.</p><h2>Dlaczego warto wziąć udział</h2><p>Dla mieszkańców udział w ankiecie to prosta forma wpływu na sprawy lokalne. Wypełnienie krótkiego formularza nie wymaga dużego zaangażowania czasowego, a może pomóc w przygotowaniu rozwiązań lepiej dopasowanych do potrzeb całej wspólnoty.</p><p>Z perspektywy gminy liczy się nie tylko liczba odpowiedzi, ale także ich jakość. Im więcej głosów z różnych grup mieszkańców, tym pełniejszy obraz lokalnych potrzeb uda się stworzyć. To z kolei zwiększa szansę, że przyszłe działania będą bardziej użyteczne, celne i odczuwalne w codziennym życiu mieszkańców Gminy Ujazd.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Stadion w Niewiadowie przejdzie modernizację. Jest umowa z wykonawcą]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56178,stadion-w-niewiadowie-przejdzie-modernizacje-jest-umowa-z-wykonawca</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56178,stadion-w-niewiadowie-przejdzie-modernizacje-jest-umowa-z-wykonawca</guid>
            <pubDate>Thu, 13 Aug 2026 14:07:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-stadion-w-niewiadowie-przejdzie-modernizacje-jest-umowa-z-wykonawca-1786623740.png</url>
                        <title>Stadion w Niewiadowie przejdzie modernizację. Jest umowa z wykonawcą</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56178,stadion-w-niewiadowie-przejdzie-modernizacje-jest-umowa-z-wykonawca</link>
                    </image><description>W Niewiadowie rusza ważna inwestycja sportowa. Podpisano umowę z wykonawcą, który zaprojektuje i wybuduje nowoczesne zaplecze stadionu, a zdecydowana większość kosztów ma zostać pokryta z dofinansowania zewnętrznego.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Nowy etap dla stadionu w Niewiadowie</h2><p>W Niewiadowie rozpoczął się kolejny etap przygotowań do dużej inwestycji sportowej. Jak poinformowano, podpisana została umowa z wykonawcą, który ma zaprojektować i wybudować nowe zaplecze dla lokalnego stadionu. Chodzi o obiekt, z którego korzystają zawodnicy Stali Niewiadów, a także młodzież trenująca piłkę nożną.</p><p>Z przedstawionych informacji wynika, że stadion ma zyskać <strong>wygodne trybuny dla kibiców, nowe szatnie, siłownię oraz przestrzeń do odnowy biologicznej</strong>. To oznacza zmianę nie tylko wizerunkową, ale przede wszystkim funkcjonalną. Modernizacja ma poprawić warunki zarówno dla pierwszej drużyny i seniorów, jak i dla dzieci oraz młodzieży związanych z klubem.</p><h2>Duże wsparcie z funduszy europejskich</h2><p>Jednym z najważniejszych elementów przedsięwzięcia jest jego montaż finansowy. Według przekazanych danych <strong>dotacja z Urzędu Marszałkowskiego i środków Unii Europejskiej ma pokryć aż 90 procent wartości całej inwestycji</strong>. Projekt jest współfinansowany z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach programu Fundusze Europejskie dla Łódzkiego.</p><p>Z lokalnej perspektywy to szczególnie istotna informacja. Tak wysoki poziom dofinansowania znacząco zwiększa szansę na realizację zadania bez nadmiernego obciążania samorządowego budżetu. Jednocześnie pokazuje, że nawet mniejsze ośrodki mogą skutecznie sięgać po środki zewnętrzne na rozwój infrastruktury ważnej dla mieszkańców.</p><h2>Kto zrealizuje inwestycję</h2><p>Prace ma wykonać firma <strong>WOJ.-ART. Sp. z o.o. ze Skierniewic</strong>. Zawarta umowa obejmuje zaprojektowanie i budowę nowego zaplecza, co oznacza realizację inwestycji w formule łączącej etap projektowy z wykonawczym. Tego typu rozwiązanie może uprościć proces i ułatwić koordynację kolejnych działań.</p><p>W komunikacie podkreślono także udział osób zaangażowanych w przygotowanie przedsięwzięcia. Wśród nich wymieniono Joannę Skrzydlewską, Marszałek Województwa Łódzkiego, oraz Honoratę Bogus, Sekretarz Gminy i Miasta Ujazd. Samorząd akcentuje, że inwestycja ma znaczenie nie tylko dla samego klubu, ale również dla całej lokalnej społeczności.</p><h2>Więcej niż modernizacja obiektu</h2><p>Zapowiadane zmiany wykraczają poza zwykły remont stadionu. W praktyce chodzi o stworzenie lepszych warunków do codziennego treningu, przygotowania meczowego i regeneracji. Dla młodych zawodników może to być realna poprawa jakości szkolenia, a dla kibiców bardziej komfortowe warunki podczas spotkań.</p><p>Wokół inwestycji pojawia się też szerszy lokalny kontekst. Stal Niewiadów to klub mocno osadzony w historii miejsca i ważny punkt sportowej tożsamości okolicy. Dlatego modernizacja stadionu może być odczytywana jako <strong>inwestycja w ludzi, sport i kolejne pokolenia</strong>, które będą reprezentować barwy klubu w przyszłości. Jeśli prace przebiegną zgodnie z planem, Niewiadów zyska obiekt odpowiadający współczesnym potrzebom sportu lokalnego.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Podpisano umowę na modernizację stacji w Spale. Zmiany mają poprawić wygodę podróżnych]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56124,podpisano-umowe-na-modernizacje-stacji-w-spale-zmiany-maja-poprawic-wygode-podroznych</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56124,podpisano-umowe-na-modernizacje-stacji-w-spale-zmiany-maja-poprawic-wygode-podroznych</guid>
            <pubDate>Sat, 08 Aug 2026 23:39:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-podpisano-umowe-na-modernizacje-stacji-w-spale-zmiany-maja-poprawic-wygode-podroznych-1786225875.jpg</url>
                        <title>Podpisano umowę na modernizację stacji w Spale. Zmiany mają poprawić wygodę podróżnych</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56124,podpisano-umowe-na-modernizacje-stacji-w-spale-zmiany-maja-poprawic-wygode-podroznych</link>
                    </image><description>Stacja kolejowa w Spale ma przejść modernizację. Zapowiedziane prace obejmują nowy peron, elementy małej infrastruktury oraz wiatę nawiązującą do lokalnego stylu, co ma wzmocnić zarówno funkcjonalność obiektu, jak i turystyczny wizerunek miejscowości.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Umowa podpisana, rusza ważna inwestycja</h2><p>Podpisano umowę na modernizację stacji kolejowej w Spale. Jak wynika z przekazanych informacji, celem inwestycji jest <strong>poprawa dostępności, funkcjonalności i jakości obsługi podróżnych</strong> na obiekcie, który ma duże znaczenie nie tylko komunikacyjne, ale również historyczne i turystyczne.</p><p>Dla mieszkańców regionu oraz osób regularnie odwiedzających Spałę to wiadomość istotna z kilku powodów. Stacja kolejowa pozostaje jednym z elementów lokalnej infrastruktury, który wpływa na wygodę przemieszczania się, odbiór miejscowości przez turystów oraz ogólną dostępność transportową tej części powiatu tomaszowskiego.</p><h2>Co ma się zmienić na stacji</h2><p>Zakres zapowiedzianych prac obejmuje przede wszystkim budowę <strong>nowego, wyższego peronu</strong>, dostosowanego do wysokości wejścia do pociągu. To rozwiązanie ma znaczenie praktyczne: powinno ułatwić wsiadanie i wysiadanie, zwłaszcza osobom starszym, rodzinom z dziećmi czy pasażerom podróżującym z bagażem.</p><p>Poza peronem na stacji mają pojawić się także nowe ławki, gabloty informacyjne oraz czytelne oznakowanie. Tego typu elementy często wydają się drugoplanowe, ale to właśnie one w dużej mierze decydują o komforcie korzystania z kolei. Dobrze zaprojektowana informacja pasażerska i uporządkowana przestrzeń mogą wyraźnie poprawić codzienne doświadczenie podróżnych.</p><p>Jednym z bardziej charakterystycznych akcentów inwestycji ma być <strong>drewniana wiata w stylu spalskim</strong>. To ważny sygnał, że modernizacja nie ma ograniczać się wyłącznie do technicznego odświeżenia obiektu, ale ma również uwzględniać lokalny kontekst i estetykę miejsca.</p><h2>Znaczenie dla Spały i okolic</h2><p>Spała od lat buduje swoją pozycję jako miejscowość o silnym profilu turystycznym, wypoczynkowym i sportowym. Przyciąga odwiedzających walorami przyrodniczymi, wydarzeniami, a także rozpoznawalnością wynikającą z historii i obecności ważnych obiektów. W takim otoczeniu standard stacji kolejowej przestaje być jedynie sprawą techniczną, a staje się częścią lokalnej wizytówki.</p><p>Zapowiadana inwestycja ma wzmocnić atrakcyjność regionu oraz poprawić dostępność transportową miejscowości, która z roku na rok przyciąga coraz więcej odwiedzających. Z perspektywy lokalnej oznacza to potencjalne korzyści nie tylko dla samych pasażerów, ale też dla branży turystycznej, usług i wydarzeń organizowanych w Spale i okolicach.</p><p>W praktyce lepsza infrastruktura kolejowa może sprzyjać częstszemu wyborowi transportu publicznego, szczególnie w sezonach wzmożonego ruchu turystycznego. Dla regionu tomaszowskiego ma to znaczenie szersze: poprawa jakości połączeń i infrastruktury wpisuje się w oczekiwania dotyczące bardziej wygodnej i przewidywalnej komunikacji.</p><h2>Lokalne oczekiwania są większe niż sama modernizacja</h2><p>Reakcje mieszkańców i obserwatorów pokazują, że temat kolei w regionie budzi duże emocje i wiąże się z szerszymi oczekiwaniami. Obok pozytywnych komentarzy dotyczących samej modernizacji pojawiają się również pytania o dalszy rozwój infrastruktury oraz przyszłość połączeń w tej części województwa.</p><p>To pokazuje, że modernizacja stacji w Spale jest odbierana nie tylko jako pojedyncze zadanie inwestycyjne, ale także jako element większej dyskusji o dostępności komunikacyjnej regionu. Dla mieszkańców liczy się bowiem nie tylko estetyka i wygoda samego obiektu, lecz również to, jak kolej może w przyszłości wspierać codzienne dojazdy, ruch turystyczny i rozwój lokalny.</p><p>Na tym etapie najważniejsza informacja jest jednak jasna: umowa została podpisana, a Spała ma zyskać stację lepiej dostosowaną do współczesnych potrzeb. Jeśli zapowiedziany zakres prac zostanie sprawnie zrealizowany, będzie to zauważalna zmiana dla podróżnych i kolejny krok w porządkowaniu transportowej mapy regionu.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Ujazd wybrał wykonawcę altany. Inwestycja na działce rekreacyjno-sportowej ruszy po podpisaniu umowy]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56121,ujazd-wybral-wykonawce-altany-inwestycja-na-dzialce-rekreacyjno-sportowej-ruszy-po-podpisaniu-umowy</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56121,ujazd-wybral-wykonawce-altany-inwestycja-na-dzialce-rekreacyjno-sportowej-ruszy-po-podpisaniu-umowy</guid>
            <pubDate>Sat, 08 Aug 2026 10:10:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-ujazd-wybral-wykonawce-altany-inwestycja-na-dzialce-rekreacyjno-sportowej-ruszy-po-podpisaniu-umowy-1786178130.png</url>
                        <title>Ujazd wybrał wykonawcę altany. Inwestycja na działce rekreacyjno-sportowej ruszy po podpisaniu umowy</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56121,ujazd-wybral-wykonawce-altany-inwestycja-na-dzialce-rekreacyjno-sportowej-ruszy-po-podpisaniu-umowy</link>
                    </image><description>W Ujeździe zakończono postępowanie przetargowe dotyczące budowy altany i utwardzenia terenu na działce rekreacyjno-sportowej. Najkorzystniejszą ofertę złożyła firma z Rokicin, a wartość zadania wynosi 233 700 złotych.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Wybrano firmę do realizacji zadania</h2><p>Gmina Ujazd wykonała kolejny formalny krok w sprawie zagospodarowania działki rekreacyjno-sportowej w Ujeździe. Zakończono postępowanie przetargowe i wskazano wykonawcę zadania obejmującego <strong>budowę altany oraz utwardzenie terenu</strong>.</p><p>Najkorzystniejszą ofertę złożył Zakład Rek-Mel z Rokicin. Firma ma zrealizować inwestycję za <strong>233 700,00 zł</strong> i jednocześnie udzielić <strong>pięcioletniej gwarancji</strong> na wykonane prace. To właśnie ta propozycja została wybrana w ramach zakończonej procedury.</p><h2>Co powstanie na działce rekreacyjno-sportowej</h2><p>Planowane przedsięwzięcie dotyczy działki rekreacyjno-sportowej w Ujeździe i ma wzbogacić lokalną przestrzeń przeznaczoną do wypoczynku oraz spotkań mieszkańców. Budowa altany, połączona z utwardzeniem terenu, ma stworzyć bardziej funkcjonalne i uporządkowane miejsce do codziennego korzystania.</p><p>Tego typu inwestycje, choć nie należą do największych pod względem skali, mają duże znaczenie z punktu widzenia lokalnej społeczności. Altana może pełnić rolę miejsca integracji, odpoczynku i organizacji niewielkich wydarzeń, a przygotowane otoczenie zwiększa komfort użytkowania całego obszaru.</p><h2>Kiedy rozpoczną się prace</h2><p>Z przekazanych informacji wynika, że kolejnym etapem będzie <strong>podpisanie umowy z wykonawcą</strong> oraz przekazanie placu budowy. Dopiero po dopełnieniu tych formalności będzie możliwe rozpoczęcie robót w terenie.</p><p>Na tym etapie samorząd komunikuje, że inwestycja ma być kolejnym elementem rozwijającym przestrzeń rekreacyjną dla mieszkańców gminy. Oznacza to, że projekt wpisuje się w szersze działania związane z poprawą lokalnej infrastruktury służącej wypoczynkowi i aktywności.</p><h2>Znaczenie inwestycji dla mieszkańców</h2><p>W realiach gmin takich jak Ujazd nawet pojedyncze, stosunkowo niewielkie zadania infrastrukturalne potrafią realnie zmieniać sposób korzystania ze wspólnej przestrzeni. Miejsca rekreacyjne stają się dziś nie tylko dodatkiem, ale ważnym elementem jakości życia, szczególnie tam, gdzie mieszkańcy oczekują bezpiecznych i dostępnych punktów spotkań.</p><p>Wyłonienie wykonawcy oznacza, że inwestycja weszła w konkretną fazę realizacji. Jeśli dalsze procedury przebiegną zgodnie z planem, mieszkańcy Ujazdu zyskają nowe, uporządkowane miejsce, które może służyć zarówno codziennemu wypoczynkowi, jak i lokalnej integracji.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[W Kierzu chleb połączył pokolenia. Tradycja ożyła w Etnocentrum]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56052,w-kierzu-chleb-polaczyl-pokolenia-tradycja-ozyla-w-etnocentrum</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56052,w-kierzu-chleb-polaczyl-pokolenia-tradycja-ozyla-w-etnocentrum</guid>
            <pubDate>Mon, 03 Aug 2026 17:53:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-w-kierzu-chleb-polaczyl-pokolenia-tradycja-ozyla-w-etnocentrum-1785773678.jpg</url>
                        <title>W Kierzu chleb połączył pokolenia. Tradycja ożyła w Etnocentrum</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56052,w-kierzu-chleb-polaczyl-pokolenia-tradycja-ozyla-w-etnocentrum</link>
                    </image><description>W Etnocentrum Ziemi Łódzkiej w Kierzu odbyło się wydarzenie, którego osią stał się chleb jako symbol domu, pracy i wspólnoty. Były warsztaty wypieku, spotkanie z aktorkami znanymi z „Chłopów” oraz folklorystyczna zabawa dla mieszkańców regionu.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Chleb jako centrum wspólnoty</h2><p>W Kierzu, w gminie Lubochnia, odbyło się wydarzenie pod hasłem <strong>„Chleb, który łączy pokolenia”</strong>. Jego gospodarzem było Etnocentrum Ziemi Łódzkiej, które postawiło w centrum programu symbol szczególnie ważny dla polskiej wsi. Chleb został przypomniany nie tylko jako codzienne pożywienie, ale również jako znak domu, pracy, dostatku i sąsiedzkiej bliskości.</p><p>Organizatorzy podkreślali, że dawniej piec chlebowy był jednym z najważniejszych miejsc w gospodarstwie. Wokół niego koncentrowało się życie rodzinne, a sam wypiek miał wymiar praktyczny, ale też obyczajowy. Właśnie do tego znaczenia nawiązywał projekt, który przyciągnął wielu mieszkańców regionu zainteresowanych kulturą ludową i lokalnym dziedzictwem.</p><p>Wydarzenie miało również wymiar integracyjny. Pokazało, że tradycja nie musi pozostawać jedynie muzealnym wspomnieniem, lecz może być żywym doświadczeniem, w którym uczestniczą razem dzieci, dorośli i seniorzy. <strong>To właśnie ten międzypokoleniowy wymiar stał się najmocniejszym przesłaniem spotkania w Kierzu.</strong></p><h2>Warsztaty, wspomnienia i aktorki z „Chłopów”</h2><p>Program został podzielony na dwie części. Pierwszą stanowiły warsztaty wypieku chleba w tradycyjnym piecu. Uczestnicy mogli zobaczyć, jak wyglądał dawny proces przygotowywania bochnów i spróbować pieczywa powstałego według staroświeckiej metody. Tego typu zajęcia miały nie tylko charakter edukacyjny, ale także sensoryczny, bo zapach świeżego chleba i kontakt z dawnymi technikami wypieku tworzyły atmosferę bliską wiejskiej codzienności sprzed lat.</p><p>Drugim ważnym punktem było spotkanie z Emilią Krakowską i Magdaleną Wołłejko, aktorkami kojarzonymi z ekranizacją <strong>„Chłopów”</strong> w reżyserii Jana Rybkowskiego. Rozmowa z artystkami przywołała wspomnienia z planu oraz realia pracy nad jedną z najbardziej rozpoznawalnych adaptacji polskiej literatury. Publiczność mogła usłyszeć anegdoty, kulisy zdjęć oraz refleksje związane z obrazem dawnej wsi utrwalonym w filmie i serialu.</p><p>Nie zabrakło także rozmów o samej powieści oraz o tym, jak zmieniało się życie na wsi na przestrzeni dekad. Spotkanie uzupełniły wspólne zdjęcia z aktorkami i konkurs dla mieszkańców. Dzięki temu część artystyczna zyskała bardziej bezpośredni, lokalny charakter i stała się czymś więcej niż tylko scenicznym występem.</p><h2>Folklor, muzyka i smak regionu</h2><p>Ważną rolę odegrała również oprawa folklorystyczna. Część programu poświęconą chlebowi przygotował Zespół Folklorystyczny Smardzewianie, a o muzyczną energię zadbała między innymi Kapela Binków. Była też potańcówka na dechach, która dopełniła obraz wydarzenia stylizowanego na dawne wiejskie spotkania.</p><p>Poczęstunek z chlebem w roli głównej przygotowały panie z Koła Gospodyń Wiejskich w Niewiadowie. To istotny element takich inicjatyw, bo lokalna kuchnia i zaangażowanie społeczników wzmacniają autentyczność przedsięwzięcia. Uczestnicy mogli również zwiedzać XIX-wieczną chatę przeniesioną do Kierza z pobliskiej Brenicy. Odtworzone wnętrza i oryginalne wyposażenie pozwalały lepiej zrozumieć, w jakich warunkach rodziły się codzienne zwyczaje związane z domem i piecem chlebowym.</p><p>Całość pokazała, że kultura ludowa w regionie nie jest jedynie dekoracją dla okazjonalnych wydarzeń. <strong>To nadal ważna część lokalnej tożsamości</strong>, którą można przekazywać przez smak, opowieść, muzykę i wspólne uczestnictwo. W przypadku Kierza szczególnie wyraźnie widać, że dobrze przygotowane wydarzenie wokół prostego, ale nośnego symbolu może skutecznie połączyć edukację, pamięć i sąsiedzką integrację.</p><h2>Lokalne znaczenie takich inicjatyw</h2><p>Dla mieszkańców powiatu tomaszowskiego i okolic wydarzenia tego typu mają znaczenie większe niż jednorazowa atrakcja. Pozwalają osadzać regionalną historię w konkretnym miejscu i przypominają, że tradycja buduje się nie tylko w instytucjach, ale przede wszystkim we wspólnym przeżywaniu. Kierz po raz kolejny stał się przestrzenią, w której lokalność spotkała się z kulturą wysoką, folklorem i codziennym doświadczeniem mieszkańców.</p><p>Projekt został zrealizowany w ramach dotacji Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, a współorganizatorem było Muzeum Archeologiczne i Etnograficzne w Łodzi. To pokazuje, że działania oparte na dziedzictwie mogą łączyć wsparcie instytucjonalne z autentycznym zaangażowaniem społeczności. W efekcie powstają wydarzenia, które nie tylko przypominają o przeszłości, ale też budują współczesne więzi.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[W Inowłodzu powstanie projekt ronda na skrzyżowaniu DK48 i DW726]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56039,w-inowlodzu-powstanie-projekt-ronda-na-skrzyzowaniu-dk48-i-dw726</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56039,w-inowlodzu-powstanie-projekt-ronda-na-skrzyzowaniu-dk48-i-dw726</guid>
            <pubDate>Sun, 02 Aug 2026 15:44:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-w-inowlodzu-powstanie-projekt-ronda-na-skrzyzowaniu-dk48-i-dw726-1785678948.png</url>
                        <title>W Inowłodzu powstanie projekt ronda na skrzyżowaniu DK48 i DW726</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56039,w-inowlodzu-powstanie-projekt-ronda-na-skrzyzowaniu-dk48-i-dw726</link>
                    </image><description>W Inowłodzu podpisano umowę na przygotowanie projektu ronda na skrzyżowaniu drogi krajowej numer 48 i drogi wojewódzkiej numer 726. Inwestycja ma poprawić bezpieczeństwo, płynność ruchu oraz warunki poruszania się pieszych.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Umowa podpisana, czas na projekt</h2><p>W Inowłodzu zapowiedziano kolejny etap zmian w lokalnej infrastrukturze drogowej. Podpisana została umowa na przygotowanie projektu ronda na skrzyżowaniu drogi krajowej numer 48 z drogą wojewódzką numer 726. To miejsce od lat ma duże znaczenie komunikacyjne, ponieważ korzystają z niego zarówno mieszkańcy, jak i kierowcy przejeżdżający przez miejscowość.</p><p>Z przedstawionych informacji wynika, że plan obejmuje <strong>budowę nowoczesnego ronda</strong>, a także szereg prac towarzyszących. Wśród nich znalazły się przebudowa i budowa ponad 500 metrów chodników, zmiany dotyczące zjazdów i odwodnienia oraz wykonanie dedykowanego oświetlenia dla trzech przejść dla pieszych. Taki zakres pokazuje, że nie chodzi wyłącznie o zmianę organizacji ruchu, lecz o szersze uporządkowanie całego otoczenia skrzyżowania.</p><h2>Co ma się zmienić dla kierowców i pieszych</h2><p>Najważniejszym celem inwestycji ma być <strong>poprawa bezpieczeństwa wszystkich uczestników ruchu</strong>. Rondo zwykle pozwala ograniczyć prędkość pojazdów przy wjeździe na skrzyżowanie, a jednocześnie porządkuje pierwszeństwo przejazdu. W praktyce może to oznaczać mniejsze ryzyko groźnych zderzeń oraz bardziej przewidywalny ruch.</p><p>Istotne znaczenie mają też rozwiązania przeznaczone dla pieszych. Nowe chodniki oraz lepiej doświetlone przejścia mogą poprawić komfort codziennego poruszania się po Inowłodzu, szczególnie po zmroku i w okresie jesienno-zimowym. Dla niewielkich miejscowości takie elementy bywają równie ważne jak sama przebudowa jezdni, bo wpływają na bezpieczeństwo mieszkańców w drodze do szkoły, pracy, sklepów czy przystanków.</p><p>Z punktu widzenia kierowców rondo ma również usprawnić przejazd przez skrzyżowanie i zwiększyć płynność ruchu. To szczególnie ważne w miejscu, które obsługuje ruch lokalny i tranzytowy. Lepsza organizacja ruchu może ograniczyć tworzenie się zatorów oraz ułatwić włączanie się do ruchu z poszczególnych kierunków.</p><h2>Mieszkańcy liczą na więcej niż jedną inwestycję</h2><p>Reakcje mieszkańców pokazują, że temat drogowy w Inowłodzu budzi duże emocje. Obok głosów poparcia pojawiają się także oczekiwania dotyczące szerszych zmian. Wśród komentujących wraca kwestia dużego natężenia ruchu ciężkiego. Część mieszkańców zwraca uwagę, że przez miejscowość przejeżdża bardzo dużo samochodów ciężarowych, co wpływa nie tylko na komfort życia, ale również na poczucie bezpieczeństwa i stan dróg.</p><p>Pojawiają się też uwagi dotyczące innych odcinków komunikacyjnych w okolicy, w tym jakości nawierzchni na trasach dojazdowych. To pokazuje, że planowane rondo jest odbierane jako potrzebny krok, ale jednocześnie jako element większej układanki. Dla mieszkańców ważne są nie tylko punktowe inwestycje, lecz także spójna poprawa całego układu drogowego w gminie i regionie.</p><h2>Kluczowe będzie wykonanie projektu</h2><p>Na obecnym etapie mowa o przygotowaniu projektu, a więc o fazie, która przesądzi o ostatecznym kształcie inwestycji. To właśnie wtedy zapadają decyzje dotyczące geometrii ronda, przebiegu chodników, odwodnienia, widoczności oraz sposobu oświetlenia przejść. Od jakości tych rozwiązań będzie zależało, czy inwestycja rzeczywiście spełni oczekiwania związane z bezpieczeństwem i płynnością ruchu.</p><p>Część mieszkańców zwraca uwagę, że wcześniejsze doświadczenia z infrastrukturą drogową w okolicy powinny zostać dokładnie przeanalizowane. To ważny sygnał, bo dobrze przygotowany projekt powinien uwzględniać nie tylko parametry techniczne, ale także codzienną praktykę korzystania ze skrzyżowania przez kierowców, pieszych i lokalnych przedsiębiorców.</p><p>Jeśli zapowiadane rozwiązania zostaną właściwie opracowane i później zrealizowane, Inowłódz może zyskać nie tylko bezpieczniejsze skrzyżowanie, ale też bardziej uporządkowaną i funkcjonalną przestrzeń publiczną. Dla miejscowości położonej przy ważnej trasie to inwestycja, która może mieć znaczenie odczuwalne każdego dnia.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Lubochnia z programem rewitalizacji. To otwiera drogę do milionów z funduszy]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56018,lubochnia-z-programem-rewitalizacji-to-otwiera-droge-do-milionow-z-funduszy</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56018,lubochnia-z-programem-rewitalizacji-to-otwiera-droge-do-milionow-z-funduszy</guid>
            <pubDate>Fri, 31 Jul 2026 22:09:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-lubochnia-z-programem-rewitalizacji-to-otwiera-droge-do-milionow-z-funduszy-1785673901.jpg</url>
                        <title>Lubochnia z programem rewitalizacji. To otwiera drogę do milionów z funduszy</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56018,lubochnia-z-programem-rewitalizacji-to-otwiera-droge-do-milionow-z-funduszy</link>
                    </image><description>Rada Gminy Lubochnia uchwaliła Gminny Program Rewitalizacji, czyli dokument niezbędny do ubiegania się o wysokie dofinansowanie z funduszy europejskich. To dopiero pierwszy etap, ale bez niego duże inwestycje nie mogłyby ruszyć.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Program, którego nie da się pominąć</h2><p>Nie jest tajemnicą, że dokumenty strategiczne rzadko budzą wielkie emocje. Tym razem jednak sprawa ma bardzo praktyczny wymiar. <strong>Uchwalenie Gminnego Programu Rewitalizacji przez Radę Gminy Lubochnia otwiera samorządowi drogę do ubiegania się o środki zewnętrzne</strong>, w tym o dofinansowanie sięgające nawet 90 procent wartości projektów.</p><p>To istotna zmiana, ponieważ w poprzednim naborze środków na rewitalizację obszarów wiejskich gmina nie mogła złożyć wniosku właśnie z powodu braku takiego programu. Teraz ta formalna bariera została usunięta. W praktyce oznacza to, że Lubochnia będzie mogła stanąć do kolejnych konkursów z dokumentem, który jest wymagany przy staraniu się o większe i kosztowniejsze przedsięwzięcia.</p><p>W lokalnych realiach ma to szczególne znaczenie. Dla wielu gmin inwestycje społeczne, infrastrukturalne czy przestrzenne są trudne do sfinansowania wyłącznie z własnego budżetu. Dlatego przyjęcie programu rewitalizacji należy traktować nie jako finał, ale jako <strong>konieczny warunek rozpoczęcia starań o pieniądze na rozwój</strong>.</p><h2>Co znalazło się w programie</h2><p>Z przedstawionych informacji wynika, że dokument obejmuje kilka kierunków działań, które mają łączyć potrzeby społeczne z poprawą infrastruktury i przestrzeni publicznych. Jednym z najważniejszych pomysłów jest utworzenie <strong>Lubocheńskiego HUB-u Społecznego „Tradycja i Nowoczesność”</strong> w miejscu obecnego ośrodka zdrowia.</p><p>Nowa przestrzeń miałaby służyć mieszkańcom, organizacjom społecznym, kołom gospodyń oraz seniorom. Taki model zakłada przeniesienie części aktywności sołeckiej z budynku Ludowego Klubu Sportowego do nowego miejsca. Dzięki temu obiekt sportowy mógłby pełnić przede wszystkim funkcje związane ze sportem i rekreacją, rozwijając ofertę dla klubów i mieszkańców.</p><p>Program przewiduje także <strong>rozwój infrastruktury sportowej i rekreacyjnej</strong>, poszerzenie oferty dla seniorów oraz osób ze szczególnymi potrzebami, a także organizację wydarzeń integracyjnych, edukacyjnych i kulturalnych. Ważnym elementem są również działania dotyczące poprawy jakości przestrzeni publicznych i inicjatywy proekologiczne. Wśród wskazanych obszarów pojawia się też Emilianów, gdzie również mają być realizowane przedsięwzięcia rewitalizacyjne.</p><h2>Mieszkańcy patrzą na potrzeby codzienne</h2><p>Dyskusja wokół programu pokazuje, że za strategicznym dokumentem stoją bardzo konkretne oczekiwania mieszkańców. W komentarzach szczególnie wyraźnie wybrzmiewa temat miejsca aktywności dla seniorów. Część osób podkreśla, że w tak dużej gminie brak stałej przestrzeni dla starszych mieszkańców jest od dawna odczuwalnym problemem.</p><p>Pojawiają się też głosy przypominające o innych lokalnych potrzebach, w tym o stanie dróg i tempie zmian w poszczególnych miejscowościach. To ważny sygnał, bo rewitalizacja w rozumieniu samorządowym nie sprowadza się wyłącznie do remontów budynków. Powinna łączyć poprawę warunków życia, integrację społeczną i uporządkowanie przestrzeni z odpowiedzią na realne problemy zgłaszane przez mieszkańców.</p><p>W tym sensie przyjęty program można czytać jako próbę uporządkowania priorytetów i przygotowania gminy do skuteczniejszego sięgania po zewnętrzne pieniądze. Ostateczna ocena tego kroku będzie jednak zależeć nie od samego dokumentu, lecz od tego, <strong>czy za uchwałą pójdą dobrze przygotowane wnioski, zdobyte dofinansowanie i widoczne efekty w terenie</strong>.</p><h2>Szansa jest, ale teraz zaczyna się najtrudniejsze</h2><p>Samo uchwalenie Gminnego Programu Rewitalizacji nie oznacza jeszcze rozpoczęcia inwestycji. Nie daje też gwarancji, że wszystkie zapisane pomysły zostaną szybko zrealizowane. To raczej początek dłuższego procesu, w którym samorząd będzie musiał przełożyć zapisy dokumentu na projekty, harmonogramy i skuteczne aplikacje o wsparcie.</p><p>Z perspektywy gminy to jednak krok, którego nie dało się ominąć. Bez programu rewitalizacji Lubochnia pozostawała poza częścią możliwości finansowania. Teraz zyskuje narzędzie, które może pomóc w realizacji inwestycji ważnych społecznie i kosztownych z punktu widzenia lokalnego budżetu.</p><p>Dla mieszkańców najważniejsze będzie to, czy formalna zmiana przełoży się na konkret: nowe miejsce spotkań, lepszą ofertę dla seniorów, rozwój infrastruktury i poprawę jakości przestrzeni publicznych. <strong>Dokument został przyjęty, teraz czas na sprawdzian skuteczności</strong>.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Ławka połamana, radny rozbawiony. Paweł Piwowarski odnalazł winnego: uschniętą trawę]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56009,lawka-polamana-radny-rozbawiony-pawel-piwowarski-odnalazl-winnego-uschnieta-trawe</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56009,lawka-polamana-radny-rozbawiony-pawel-piwowarski-odnalazl-winnego-uschnieta-trawe</guid>
            <pubDate>Fri, 31 Jul 2026 09:15:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-lawka-polamana-radny-rozbawiony-pawel-piwowarski-odnalazl-winnego-uschnieta-trawe-1785482376.png</url>
                        <title>Ławka połamana, radny rozbawiony. Paweł Piwowarski odnalazł winnego: uschniętą trawę</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56009,lawka-polamana-radny-rozbawiony-pawel-piwowarski-odnalazl-winnego-uschnieta-trawe</link>
                    </image><description>Kiedy ktoś niszczy wspólne mienie, zwykle oczekuje się potępienia wandalizmu, apelu do świadków albo choćby zwyczajnego słowa solidarności z mieszkańcami. Radny Paweł Piwowarski wybrał jednak inną drogę. Zamiast pochylić się nad połamaną ławką w niewiadowskiej Alei Zakochanych, pochylił się nad trawnikiem. I najwyraźniej uznał, że to doskonała okazja do politycznego kabaretu.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Sołectwo Niewiadów poinformowało o zniszczeniu jednej z ławek ustawionych w <strong>Alei Zakochanych</strong>. Miejscu stworzonym po to, aby mieszkańcy mogli odpocząć, spotkać się i spędzić wspólnie czas. Komunikat był spokojny, pozbawiony agresji i utrzymany w duchu odpowiedzialności za wspólną przestrzeń.</p><p>„Oczywiście naprawimy wyrządzone szkody, ale bardzo prosimy – szanujmy to, co jest naszym wspólnym dobrem” – napisali przedstawiciele sołectwa.</p><p>Wydawałoby się, że trudno z takim apelem polemizować. <strong>Ławka została zniszczona. Ktoś zachował się jak wandal. Mieszkańcy ponownie zapłacą za naprawę.</strong> Sprawa prosta jak konstrukcja cepa i równie mało zabawna.</p><p>A jednak Paweł Piwowarski, ponownie wybrany w lutym 2026 roku do Rady Miejskiej w Ujeździe, dostrzegł w całej sytuacji przede wszystkim okazję do żartu.</p><h2><strong>„Prawdopodobnie ktoś nie wytrzymał”</strong></h2><p>Pod informacją sołectwa radny napisał:</p><blockquote><p>„Prawdopodobnie ktoś nie wytrzymał, gdy zobaczył, że 180 posadzonych traw ozdobnych uschło, i postanowił odreagować”.</p></blockquote><p>Następnie pouczył zakochanych, aby nie zaprzątali sobie głowy „błahymi sprawami jak pielęgnacja, podlewanie i marnowanie publicznych pieniędzy”. Na koniec dodał jeszcze:</p><blockquote><p>„Hamujcie swoje emocje podczas korzystania z ławek”.</p></blockquote><p>Dowcip istotnie przedni. Prawie jak z kabaretu, który zapomniał napisać puentę.</p><p><strong>Ławka została połamana, ale radny zamiast napiętnować sprawcę, postanowił wykorzystać sytuację do kolejnej uszczypliwości pod adresem osób zajmujących się sołectwem i gminą.</strong> Wandala przykryła trawa. Zniszczone mienie stało się dekoracją do politycznej szpileczki.</p><p>Można byłoby zapytać, czy równie zabawne byłyby wybite szyby, wyrwane znaki drogowe albo zdewastowany plac zabaw. Czy wtedy także należałoby doszukiwać się społecznego protestu przeciwko niewłaściwie podlewanym rabatom?</p><h2><strong>Trawa uschła. Być może dlatego, że w Polsce jest susza</strong></h2><p>Radny Piwowarski najwyraźniej uznał, że każda uschnięta roślina jest dowodem nieudolności, zaniedbania albo „marnowania publicznych pieniędzy”. Tymczasem rzeczywistość, jak zwykle, jest nieco bardziej skomplikowana niż komentarz na Facebooku.</p><p>Wody Polskie informowały w lipcu, że w kraju utrzymuje się <strong>rozległa susza hydrologiczna</strong>. To nie literacka metafora, lecz realny problem obejmujący rzeki, gleby, rolnictwo, samorządy i gospodarstwa domowe.</p><p>W wielu gminach pojawiły się apele, ograniczenia, a nawet zakazy wykorzystywania wody z sieci do podlewania ogrodów, trawników i napełniania basenów. Powodem były rekordowe pobory oraz spadki ciśnienia, które mogły prowadzić do braku wody w kranach.</p><p>Problem dotyczy także województwa łódzkiego, gdzie samorządy ograniczały podlewanie ogródków wodą z wodociągów, chcąc zabezpieczyć dostawy przeznaczone przede wszystkim do picia i celów sanitarnych.</p><p><strong>Rośliny usychają dziś nie tylko na terenach publicznych. Usychają również w prywatnych ogrodach, na działkach, przy domach i gospodarstwach.</strong> Właściciele posesji mogą podlewać je wieczorem, gromadzić deszczówkę, kupować zbiorniki i prowadzić codzienny bój o każdą zieloną łodygę, a mimo to część nasadzeń nie przetrwa upałów oraz niedoboru opadów.</p><p>Nie każda uschnięta trawa jest więc pomnikiem urzędniczej niekompetencji. Czasami jest po prostu ofiarą pogody.</p><h2><strong>Logika podlewania według radnego</strong></h2><p>W komentarzu Pawła Piwowarskiego kryje się zresztą pewna logiczna pułapka.</p><p>Gdyby gmina intensywnie podlewała ozdobne trawy wodą z sieci, radny mógłby zapytać, dlaczego w czasie suszy marnuje się wodę pitną. Kiedy trawy uschły, pyta, dlaczego ich nie podlewano.</p><p><strong>Cokolwiek zrobi gospodarz terenu, zawsze będzie źle.</strong> Podleje – marnuje wodę. Nie podleje – zmarnował pieniądze wydane na rośliny. Zasadzi – rozrzutność. Nie zasadzi – betonowa pustynia.</p><p>To wygodna odmiana samorządowej działalności. Nie trzeba organizować podlewania, szukać zbiorników na deszczówkę, analizować odporności roślin ani zdobywać pieniędzy na utrzymanie zieleni. Wystarczy usiąść przed komputerem i oznajmić, że wszystko zrobiono źle.</p><p>Klawiatura nie potrzebuje wody. Ironia również dobrze znosi suszę.</p><h2><strong>Radny powinien rozumieć różnicę między krytyką a drwiną</strong></h2><p>Paweł Piwowarski ma oczywiście pełne prawo pytać o koszt zakupu i posadzenia 180 roślin. Może domagać się informacji o sposobie ich pielęgnacji, gwarancji wykonawcy, doborze gatunków czy planie nawadniania. <strong>Kontrola wydatków publicznych należy do obowiązków radnego.</strong></p><p>Tyle że kontrola zaczyna się od pytań, dokumentów i faktów. Nie od żartu przy połamanej ławce.</p><p>Wpis sołectwa dotyczył wandalizmu. Odpowiedź radnego zamieniła dyskusję o szacunku dla wspólnego mienia w kolejną internetową przepychankę. Zamiast powiedzieć mieszkańcom: „Nie niszczcie tego, co należy do nas wszystkich”, radny postanowił „błysnąć”.</p><p><strong>Nie każdy błysk jest jednak światłem. Czasem to tylko krótki refleks odbity od źle postawionego lustra.</strong></p><h2><strong>Ławkę da się naprawić. Z poziomem debaty będzie trudniej</strong></h2><p>Połamaną ławkę można skręcić, wymienić deski albo postawić nową. Samorząd zapłaci, pracownicy wykonają swoje obowiązki, a Aleja Zakochanych znów będzie służyła mieszkańcom.</p><p>Znacznie trudniej naprawić obyczaj, w którym każdy problem staje się pretekstem do politycznej złośliwości. Nawet wtedy, gdy ktoś bezmyślnie niszczy przestrzeń stworzoną za wspólne pieniądze.</p><p>Paweł Piwowarski zakończył swój komentarz wezwaniem, by zakochani hamowali emocje podczas korzystania z ławek. Być może warto rozszerzyć ten apel.</p><p><strong>Korzystając z mediów społecznościowych, radni także powinni czasem hamować emocje. A zanim nacisną przycisk „Opublikuj”, policzyć nie tylko uschnięte trawy, lecz również do dziesięciu.</strong></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Nowy Jasień zyska boisko wielofunkcyjne. Gmina Lubochnia podpisała umowę]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56005,nowy-jasien-zyska-boisko-wielofunkcyjne-gmina-lubochnia-podpisala-umowe</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56005,nowy-jasien-zyska-boisko-wielofunkcyjne-gmina-lubochnia-podpisala-umowe</guid>
            <pubDate>Fri, 31 Jul 2026 07:07:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-nowy-jasien-zyska-boisko-wielofunkcyjne-gmina-lubochnia-podpisala-umowe-1785474527.jpg</url>
                        <title>Nowy Jasień zyska boisko wielofunkcyjne. Gmina Lubochnia podpisała umowę</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56005,nowy-jasien-zyska-boisko-wielofunkcyjne-gmina-lubochnia-podpisala-umowe</link>
                    </image><description>Gmina Lubochnia podpisała umowę na przebudowę istniejącego boiska sportowego w Nowym Jasieniu na obiekt wielofunkcyjny. Inwestycja ma poprawić lokalną infrastrukturę i stworzyć nowe miejsce aktywności dla mieszkańców.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Umowa podpisana, inwestycja rusza formalnie</h2><p>Do ważnego kroku w sprawie rozwoju lokalnej infrastruktury sportowej doszło w Urzędzie Marszałkowskim w Łodzi, gdzie podpisano umowę pomiędzy Województwem Łódzkim a Gminą Lubochnia. Dokument dotyczy realizacji zadania pod nazwą <strong>„Przebudowa istniejącego boiska sportowego w miejscowości Nowy Jasień na boisko wielofunkcyjne”</strong>. To informacja istotna nie tylko dla mieszkańców samego Nowego Jasienia, ale również dla całej gminy.</p><p>Podpisanie umowy oznacza przejście od zapowiedzi do konkretnego etapu realizacyjnego. Samorząd potwierdził tym samym, że plan modernizacji boiska zyskał finansowe i organizacyjne podstawy do wdrożenia. W praktyce chodzi o stworzenie nowoczesnej przestrzeni, która będzie mogła służyć różnym grupom użytkowników i odpowiadać na codzienne potrzeby lokalnej społeczności.</p><h2>Znaczące wsparcie finansowe dla gminy</h2><p>Na realizację inwestycji Gmina Lubochnia otrzymała <strong>285 tysięcy złotych dofinansowania</strong> z budżetu Województwa Łódzkiego. Planowany całkowity koszt zadania wynosi <strong>408 549,95 zł</strong>. Te liczby pokazują, że wsparcie zewnętrzne pokryje znaczną część wartości przedsięwzięcia, co ma duże znaczenie z punktu widzenia lokalnych finansów.</p><p>W realiach samorządowych takie dofinansowanie jest ważnym narzędziem przyspieszającym rozwój mniejszych miejscowości. Pozwala realizować inwestycje, które bez wsparcia z budżetu województwa mogłyby być odkładane w czasie lub wymagać większego obciążenia gminnego budżetu. W tym przypadku mowa o projekcie, który łączy wymiar infrastrukturalny z wyraźnym społecznym efektem.</p><h2>Boisko nie tylko do gry, ale i do integracji</h2><p>Planowana przebudowa ma sprawić, że w Nowym Jasieniu powstanie <strong>boisko wielofunkcyjne</strong>, a więc obiekt bardziej uniwersalny niż tradycyjne boisko o jednym przeznaczeniu. Tego typu przestrzenie zwykle zwiększają dostępność aktywności sportowej, ponieważ mogą być wykorzystywane przez dzieci, młodzież i dorosłych, zarówno w ramach zajęć zorganizowanych, jak i rekreacyjnie.</p><p>Z punktu widzenia mieszkańców najważniejsze jest to, że inwestycja może stać się impulsem do częstszego korzystania z aktywności fizycznej blisko miejsca zamieszkania. W mniejszych miejscowościach dobrze przygotowana infrastruktura sportowa pełni często kilka funkcji jednocześnie: jest miejscem ruchu, spotkań, lokalnej integracji i budowania wspólnoty. To szczególnie ważne tam, gdzie przestrzeni do wspólnego spędzania czasu nie ma zbyt wiele.</p><h2>Kolejny krok w rozwoju lokalnej infrastruktury</h2><p>Informacja o podpisaniu umowy wpisuje się w szerszy obraz działań samorządowych, w których inwestycje sportowe stają się elementem poprawy jakości życia mieszkańców. Nowoczesne boisko może w przyszłości służyć nie tylko codziennemu użytkowaniu, lecz także wydarzeniom o charakterze szkolnym, rekreacyjnym czy środowiskowym.</p><p>Dla Gminy Lubochnia to kolejny sygnał, że rozwój lokalnej infrastruktury obejmuje również mniejsze miejscowości. Jeśli realizacja inwestycji przebiegnie zgodnie z założeniami, Nowy Jasień zyska miejsce, które może stać się ważnym punktem na mapie aktywności społecznej i sportowej w tej części gminy.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Kościół św. Małgorzaty w Kiernozi odzyskuje blask. W murach zapisały się wieki historii]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55980,kosciol-sw-malgorzaty-w-kiernozi-odzyskuje-blask-w-murach-zapisaly-sie-wieki-historii</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55980,kosciol-sw-malgorzaty-w-kiernozi-odzyskuje-blask-w-murach-zapisaly-sie-wieki-historii</guid>
            <pubDate>Wed, 29 Jul 2026 07:34:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-kosciol-sw-malgorzaty-w-kiernozi-odzyskuje-blask-w-murach-zapisaly-sie-wieki-historii-1785429735.jpg</url>
                        <title>Kościół św. Małgorzaty w Kiernozi odzyskuje blask. W murach zapisały się wieki historii</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55980,kosciol-sw-malgorzaty-w-kiernozi-odzyskuje-blask-w-murach-zapisaly-sie-wieki-historii</link>
                    </image><description>Niewielka Kiernozia skrywa jeden z najciekawszych zabytków województwa łódzkiego. Kościół św. Małgorzaty to cenna świątynia o wielowiekowej metryce, związana z Marią Walewską i prowadzonym dziś remontem wieży.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Świątynia, która opowiada dzieje regionu</h2><p>W niewielkiej Kiernozi, położonej w powiecie łowickim, znajduje się zabytek, który od stuleci pozostaje ważnym świadkiem historii tej części województwa łódzkiego. <strong>Kościół pw. św. Małgorzaty</strong> to miejsce, w którym spotykają się historia lokalna, pamięć o dawnych fundacjach oraz opowieść o ludziach, którzy odcisnęli piętno na dziejach Polski i Europy.</p><p>Choć na pierwszy rzut oka Kiernozia może wydawać się spokojną, niepozorną miejscowością, jej świątynia należy do najcenniejszych zabytków ziemi łowickiej. Przez ponad pięć stuleci kościół był miejscem modlitwy, ważnych wydarzeń wspólnotowych i materialnym znakiem ciągłości lokalnej tradycji. To właśnie takie obiekty najlepiej pokazują, że historia regionu nie tworzyła się wyłącznie w największych miastach.</p><h2>Od średniowiecznych korzeni po pamięć o Marii Walewskiej</h2><p>Znaczenie kościoła św. Małgorzaty wykracza daleko poza jego architekturę i walory zabytkowe. W murach świątyni zapisały się kolejne epoki, od średniowiecznych początków parafii po późniejsze fundacje i przebudowy, które nadawały temu miejscu nowy kształt. W przekazach o kościele powraca także wątek fundacji królowej Anny Jagiellonki, podkreślający rangę tego miejsca w szerszym, historycznym kontekście.</p><p>Największe zainteresowanie budzi jednak krypta, w której znajduje się trumna <strong>Marii Walewskiej</strong>. To właśnie ten fakt sprawia, że Kiernozia zajmuje wyjątkowe miejsce na mapie historycznej Polski. Kobieta znana jako ukochana Napoleona Bonapartego spoczywa nie w wielkiej metropolii, lecz w niewielkiej miejscowości regionu łódzkiego. Dla wielu odwiedzających to właśnie ten detal staje się impulsem do odkrycia całej, znacznie bogatszej opowieści o kościele i jego otoczeniu.</p><p>Obecność krypty od lat fascynuje zarówno miłośników historii, jak i turystów poszukujących miejsc z autentyczną atmosferą. Kiernozia pokazuje przy tym, że lokalne dziedzictwo potrafi łączyć w sobie wymiar regionalny i europejski, a losy jednej świątyni mogą prowadzić do opowieści znanych z podręczników historii.</p><h2>Zabytek odzyskuje dawny blask</h2><p>Kościół św. Małgorzaty nie jest dziś wyłącznie pamiątką po przeszłości. To także obiekt, o który stale się dba, by zachować go dla kolejnych pokoleń. Obecnie prowadzone są prace remontowe przy wieży świątyni, realizowane dzięki wsparciu Samorządu Województwa Łódzkiego.</p><p>Zakres robót obejmuje między innymi wymianę zniszczonego pokrycia dachowego na nową blachę miedzianą. To inwestycja, która ma nie tylko poprawić wygląd zabytku, ale przede wszystkim skutecznie zabezpieczyć go na długie lata. W przypadku historycznych obiektów takie działania mają szczególne znaczenie, bo pozwalają chronić nie tylko samą konstrukcję, lecz także pamięć zapisaną w murach.</p><p>Remont jest zarazem przypomnieniem, że troska o dziedzictwo kulturowe nie kończy się na podziwianiu zabytków. Wymaga konkretnych decyzji, finansowania i konsekwentnej opieki konserwatorskiej. Dzięki temu kościół w Kiernozi może nadal pełnić swoją rolę jako miejsce ważne dla mieszkańców, ale też jako punkt na mapie regionu, który warto odwiedzić, by lepiej zrozumieć jego przeszłość.</p><h2>Miejsce z duszą na mapie województwa łódzkiego</h2><p>Kościół św. Małgorzaty w Kiernozi pozostaje przykładem tego, jak wiele cennych historii kryją mniejsze miejscowości województwa łódzkiego. To zabytek, który przyciąga nie tylko architekturą sakralną, lecz także opowieścią o ludziach, fundacjach i pamięci zachowanej w krypcie. Wizyta w tym miejscu staje się podróżą przez wieki, od dawnych początków parafii po współczesne działania na rzecz ochrony dziedzictwa.</p><p>Dla mieszkańców regionu to ważne przypomnienie, że lokalna historia bywa równie fascynująca jak wielkie narracje znane z ogólnopolskich muzeów i publikacji. Kiernozia, choć niewielka, ma w swoich granicach miejsce o wyjątkowym znaczeniu. A trwający remont daje szansę, by ten zabytek jeszcze wyraźniej zaistniał w świadomości tych, którzy szukają w regionie miejsc autentycznych, pięknych i głęboko zakorzenionych w historii.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Inowłódz z niemal 3 mln zł na wodociągi i kanalizację. Skorzystają Królowa Wola i Konewka]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55978,inowlodz-z-niemal-3-mln-zl-na-wodociagi-i-kanalizacje-skorzystaja-krolowa-wola-i-konewka</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55978,inowlodz-z-niemal-3-mln-zl-na-wodociagi-i-kanalizacje-skorzystaja-krolowa-wola-i-konewka</guid>
            <pubDate>Tue, 28 Jul 2026 19:20:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-inowlodz-z-niemal-3-mln-zl-na-wodociagi-i-kanalizacje-skorzystaja-krolowa-wola-i-konewka-1785429673.jpg</url>
                        <title>Inowłódz z niemal 3 mln zł na wodociągi i kanalizację. Skorzystają Królowa Wola i Konewka</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55978,inowlodz-z-niemal-3-mln-zl-na-wodociagi-i-kanalizacje-skorzystaja-krolowa-wola-i-konewka</link>
                    </image><description>Gmina Inowłódz otrzyma dofinansowanie na rozbudowę infrastruktury wodno-kanalizacyjnej w Królowej Woli i Konewce. Inwestycja o wartości ponad 6 mln zł ma poprawić komfort życia mieszkańców i ograniczyć problem nieszczelnych zbiorników.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Duże wsparcie dla gminy Inowłódz</h2><p>Gmina Inowłódz uzyskała <strong>blisko 3 mln zł dofinansowania</strong> na realizację projektu z zakresu gospodarki wodno-ściekowej. Jak wynika z przekazanych informacji, wniosek samorządu został oceniony pozytywnie i skierowany do wsparcia w ramach konkursu dotyczącego infrastruktury wodno-kanalizacyjnej. To ważna wiadomość nie tylko dla samej gminy, ale również dla mieszkańców dwóch miejscowości: Królowej Woli i Konewki.</p><p>Całe przedsięwzięcie ma wartość <strong>ponad 6 mln zł</strong>, co pokazuje skalę planowanych prac. Inwestycja wpisuje się w dłuższy proces rozbudowy podstawowej infrastruktury komunalnej, która w lokalnych warunkach ma kluczowe znaczenie dla jakości życia, rozwoju zabudowy mieszkaniowej oraz ochrony środowiska.</p><h2>Co powstanie w Królowej Woli i Konewce</h2><p>Projekt zakłada budowę <strong>sieci kanalizacji sanitarnej oraz sieci wodociągowej</strong> wraz z infrastrukturą towarzyszącą. W praktyce oznacza to uzbrojenie terenów zabudowy mieszkaniowej w nowoczesny system zbiorczego odprowadzania ścieków i dostarczania wody. Według dostępnych danych w ramach zadania ma powstać nowa przepompownia, ponad 3 kilometry sieci kanalizacyjnej oraz około 2 kilometry sieci wodociągowej.</p><p>Plan obejmuje również wykonanie nowych przyłączy oraz budowę <strong>34 studni betonowych</strong>. To techniczne elementy, które z perspektywy mieszkańców mogą być mniej widoczne niż sama sieć, ale decydują o sprawnym i bezpiecznym funkcjonowaniu całego systemu. Dla gmin takich jak Inowłódz tego typu inwestycje są fundamentem dalszego rozwoju i uporządkowanej gospodarki przestrzennej.</p><h2>Koniec z problemem nieszczelnych zbiorników</h2><p>Jednym z najważniejszych efektów planowanej inwestycji ma być <strong>ograniczenie korzystania z szamb i nieszczelnych zbiorników bezodpływowych</strong>. To istotna zmiana zarówno z punktu widzenia mieszkańców, jak i środowiska naturalnego. Rozproszona zabudowa i brak pełnej infrastruktury kanalizacyjnej od lat stanowią wyzwanie dla wielu mniejszych miejscowości w regionie.</p><p>Budowa nowoczesnej sieci kanalizacyjnej i wodociągowej może przełożyć się na większy komfort codziennego życia, poprawę standardu nieruchomości oraz lepsze zabezpieczenie zasobów wodnych. W lokalnym wymiarze to inwestycja, która nie ogranicza się wyłącznie do robót ziemnych i technicznych parametrów. To także krok w stronę bardziej uporządkowanego i bezpieczniejszego rozwoju gminy.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55968,byly-wicestarosta-dyrektorem-w-bedkowie-pacjenci-odchodza-kolejne-partyjne-stanowisko-przybywa</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55968,byly-wicestarosta-dyrektorem-w-bedkowie-pacjenci-odchodza-kolejne-partyjne-stanowisko-przybywa</guid>
            <pubDate>Mon, 27 Jul 2026 16:50:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-byly-wicestarosta-dyrektorem-w-bedkowie-pacjenci-odchodza-kolejne-partyjne-stanowisko-przybywa-1785165525.png</url>
                        <title>Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55968,byly-wicestarosta-dyrektorem-w-bedkowie-pacjenci-odchodza-kolejne-partyjne-stanowisko-przybywa</link>
                    </image><description>Gminny Ośrodek Zdrowia w Będkowie znalazł się w centrum poważnych kontrowersji. Według informacji przekazanych naszej redakcji przez miejscowych radnych stanowisko dyrektora placówki objął były wicestarosta tomaszowski Włodzimierz Justyna. Problem w tym, że mieszkańcy nie pytają dziś przede wszystkim o nazwisko dyrektora. Pytają, gdzie jest lekarz i kto będzie ich leczył.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Publiczny ośrodek zdrowia nie jest politycznym gabinetem, w którym można ustawić kolejne biurko i dopisać stanowisko do samorządowej układanki. To miejsce, do którego przychodzą chorzy, starsi, rodzice z dziećmi i osoby wymagające regularnych recept, badań oraz konsultacji.</p><p>Tymczasem z informacji docierających do redakcji wynika, że sytuacja kadrowa Gminnego Ośrodka Zdrowia w Będkowie jest bardzo trudna. Radni oraz mieszkańcy mówią o braku lekarza, odchodzeniu pacjentów do innych placówek i wskazywaniu im możliwości korzystania z pomocy medycznej w Rokicinach. Tylko po co? Przecież lekarz w Będkowie jest i to taki, z którego usług mieszkańcy chętnie korzystają.&nbsp;</p><p>Jeżeli te informacje się potwierdzą, trudno nie zadać podstawowego pytania: <strong>czy gminny ośrodek zdrowia ma jeszcze zapewniać opiekę mieszkańcom Będkowa, czy jedynie odsyłać ich do sąsiedniej gminy?</strong></p><h2>Dyrektor jest. A lekarz?</h2><p>Według naszych informatorów nowym dyrektorem GOZ został Włodzimierz Justyna, były wicestarosta powiatu tomaszowskiego i obecny radny powiatowy. Oficjalny portal Rady Powiatu nadal wskazuje go jako radnego wybranego w okręgu obejmującym gminy Tomaszów Mazowiecki, Inowłódz i Rzeczycę. Wcześniej pełnił funkcję wicestarosty, a w wyborach samorządowych kandydował z listy Prawa i Sprawiedliwości.</p><p>Samo powołanie osoby niebędącej lekarzem na stanowisko dyrektora podmiotu leczniczego nie musi być naruszeniem prawa. Dyrektor ma przede wszystkim zarządzać jednostką. Nie może jednak zastąpić lekarza w gabinecie, zbadać pacjenta, wypisać recepty ani udzielić świadczenia medycznego. Może natomiast inkasować wynagrodzenie.&nbsp;</p><p>Dlatego z perspektywy mieszkańców najważniejsze pytanie brzmi brutalnie prosto: <strong>co pacjentowi po dyrektorze, skoro nie może dostać się do lekarza?</strong></p><p>W internetowych bazach placówka przy ulicy Reymonta 8 nadal figuruje jako poradnia podstawowej opieki zdrowotnej, czynna w dni robocze w godzinach od 8.00 do 18.00. Sam wpis w katalogu nie przesądza jednak, czy w tych godzinach faktycznie przyjmuje lekarz i w jakim wymiarze realizowane są świadczenia.</p><h2>Pacjenci wybierają prywatną przychodnię</h2><p>Na terenie gminy działa również prywatny podmiot podstawowej opieki zdrowotnej, z którego — jak przekazują nam mieszkańcy — coraz chętniej korzystają pacjenci. Prowadzi go Witold Szymański, człowiek życzliwy i empatyczny. Lubiany w środowisku lokalnym.&nbsp;</p><p>To powinien być dla władz gminy sygnał alarmowy. Pacjenci nie zmieniają lekarza rodzinnego dla rozrywki. Robią to najczęściej wtedy, gdy nie mogą uzyskać świadczenia, dodzwonić się do rejestracji albo mają poczucie, że publiczna placówka przestała gwarantować im stabilność opieki.</p><p>Każda kolejna deklaracja wyboru przeniesiona do konkurencyjnego POZ oznacza również odpływ finansowania. Podstawowa opieka zdrowotna jest finansowana przede wszystkim według liczby zadeklarowanych pacjentów. Odejście mieszkańców nie jest więc tylko wizerunkową porażką. Może dodatkowo pogarszać sytuację ekonomiczną publicznego ośrodka.</p><p>Powstaje mechanizm dobrze znany z wielu publicznych instytucji: mniej lekarzy oznacza mniej pacjentów, mniej pacjentów oznacza mniej pieniędzy, a mniej pieniędzy jeszcze bardziej ogranicza możliwość zatrudnienia personelu.</p><h2>Polityczne towarzystwo wzajemnego zatrudniania?</h2><p>Kontrowersje potęguje polityczny kontekst nominacji. Włodzimierz Justyna jest związany z Prawem i Sprawiedliwością i z listy tej partii kandydował do Rady Powiatu. Wcześniej był partyjnym nominatem na stanowisko dyrektora KRUS. Wcześniej był dyrektorem szkoły w Smardzewicach, ale po alkoholowym incydencie musiał z niej odejść. Mariusz Węgrzynowski jest przewodniczącym powiatowych struktur PiS. Dariusz Misztal w 2018 roku został wójtem Będkowa jako kandydat PiS, choć w wyborach w 2024 roku kandydował już z własnego komitetu, a w dokumentach wyborczych zadeklarował brak przynależności partyjnej.</p><p>Nikt chyba nie ma wątpliwości, że o powołaniu Justyny zdecydowały względy partyjne. Tworzy to polityczne tło, którego nie wolno ignorować — szczególnie gdy stanowisko otrzymuje były wicestarosta niedługo po utracie funkcji w zarządzie powiatu.</p><p>W powiecie tomaszowskim zbyt często pojawia się wrażenie, że gdy jeden polityczny fotel zostaje odsunięty, natychmiast trzeba znaleźć drugi. Czasem w spółce, czasem w jednostce organizacyjnej, czasem w instytucji publicznej.</p><p>Tyle że ośrodek zdrowia nie może być <strong>przechowalnią działaczy</strong>. Tutaj ceną za nietrafione decyzje kadrowe nie jest jedynie polityczna kompromitacja. Ceną może być zdrowie mieszkańców.</p><h2>Co wydarzyło się w sobotę?</h2><p>Radni z Będkowa przekazali nam także informację o zdarzeniu, do którego miało dojść w sobotę przy budynku ośrodka.</p><p>Według ich relacji lekarz dotychczas prowadzący GOZ miał wyprowadzać swoje rzeczy z placówki. Na miejsce miała zostać wezwana policja, a lekarzowi — jak twierdzą nasi rozmówcy — miano utrudniać zabranie należącego do niego wyposażenia lub przedmiotów. "Bohaterskiego" zawiadomienia miał dokonać Wójt. /będziemy to sprawdzać i weryfikować/.&nbsp;</p><p>Są to informacje wymagające wyjaśnienia przez Urząd Gminy, dyrekcję GOZ, policję oraz samego lekarza. Nie można ich przedstawiać jako rozstrzygniętych faktów. Nie wolno ich jednak również przemilczeć, ponieważ dotyczą publicznej placówki i majątku wykorzystywanego do leczenia mieszkańców.</p><h2>Mieszkańcy mają prawo znać odpowiedzi</h2><p>W Biuletynie Informacji Publicznej gminy znajduje się dział poświęcony Gminnemu Ośrodkowi Zdrowia oraz stanowisku jego dyrektora. W chwili przygotowywania artykułu nie znaleźliśmy jednak łatwo dostępnego komunikatu, który kompleksowo wyjaśniałby obecną sytuację, zasady powołania nowego kierownictwa, stan zatrudnienia lekarzy i sposób zabezpieczenia opieki nad pacjentami.</p><p>Dlatego kierujemy do wójta Dariusza Misztala i władz GOZ konkretne pytania:</p><p><strong>Czy Włodzimierz Justyna został powołany na stanowisko dyrektora Gminnego Ośrodka Zdrowia w Będkowie? W jakim trybie został wybrany, od kiedy jest zatrudniony i jakie ma wynagrodzenie?</strong></p><p><strong>Ilu lekarzy obecnie przyjmuje w ośrodku, w jakich godzinach i na podstawie jakich umów?</strong></p><p><strong>Dlaczego pacjentom wskazuje się możliwość korzystania z leczenia w Rokicinach? Czy gmina zawarła w tej sprawie porozumienie z inną placówką?</strong></p><p><strong>Ilu pacjentów zrezygnowało z GOZ w ostatnich miesiącach i przeniosło swoje deklaracje do innych przychodni?</strong></p><p><strong>Czy w sobotę przy ośrodku interweniowała policja? Kto wezwał funkcjonariuszy i czego dotyczył spór z lekarzem opuszczającym placówkę?</strong></p><p><strong>Jaki jest aktualny stan finansowy GOZ i czy istnieje zagrożenie dalszego ograniczania świadczeń?</strong></p><h2>Zdrowie nie jest polityczną nagrodą pocieszenia</h2><p>Władze gminy mają pełne prawo dobierać kadrę zarządzającą. Muszą jednak wytłumaczyć mieszkańcom, dlaczego wybrały właśnie tę osobę i jaki plan naprawczy ma nowy dyrektor.</p><p>Nie wystarczy zapewnić, że ośrodek formalnie istnieje, telefony dzwonią, a drzwi są otwarte. Ośrodek zdrowia istnieje naprawdę dopiero wtedy, gdy za drzwiami czeka lekarz.</p><p>Jeżeli publiczna placówka traci pacjentów, ma problem z obsadą medyczną, odsyła mieszkańców do Rokicin, a równocześnie stanowisko dyrektora otrzymuje były samorządowiec związany z tym samym środowiskiem politycznym co władze gminy, podejrzenia o polityczną przechowalnię będą pojawiały się same.</p><p>Można je przeciąć bardzo łatwo: publikując dokumenty, warunki zatrudnienia, harmonogram pracy lekarzy i konkretny plan ratowania ośrodka.</p><p>Mieszkańcy Będkowa nie potrzebują kolejnej politycznej opowieści. <strong>Potrzebują lekarza.</strong></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Rio Pool Party w nowym terminie. Na uczestników czeka jeszcze więcej atrakcji 🌴🎉]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55946,rio-pool-party-w-nowym-terminie-na-uczestnikow-czeka-jeszcze-wiecej-atrakcji</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55946,rio-pool-party-w-nowym-terminie-na-uczestnikow-czeka-jeszcze-wiecej-atrakcji</guid>
            <pubDate>Wed, 22 Jul 2026 16:25:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-rio-pool-party-w-nowym-terminie-na-uczestnikow-czeka-jeszcze-wiecej-atrakcji-1784730856.png</url>
                        <title>Rio Pool Party w nowym terminie. Na uczestników czeka jeszcze więcej atrakcji 🌴🎉</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55946,rio-pool-party-w-nowym-terminie-na-uczestnikow-czeka-jeszcze-wiecej-atrakcji</link>
                    </image><description>Ze względu na prognozowane niekorzystne warunki atmosferyczne podjęliśmy decyzję o zmianie terminu Rio Pool Party. Wydarzenie, które pierwotnie miało odbyć się 24 lipca, zostaje przeniesione na 26 lipca. Chcemy, aby wszyscy uczestnicy mogli bezpiecznie i komfortowo korzystać z przygotowanych atrakcji oraz cieszyć się prawdziwie wakacyjną atmosferą. 🥰</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Zmiana terminu pozwoliła nam nie tylko zwiększyć szanse na słoneczną pogodę, ale również wzbogacić program wydarzenia. Udało nam się zapewnić kolejne atrakcje, z których będzie można korzystać <strong>w ramach zakupionego biletu</strong>.</p><p>Na uczestników czekać będą <strong>dmuchańce</strong>, <strong>Piana Party</strong> oraz bogata strefa animacji dla dzieci, obejmująca <strong>malowanie twarzy, tatuaże i kolorowe warkoczyki</strong>. To propozycje przygotowane z myślą o najmłodszych.</p><p>W programie pozostają wcześniej zapowiedziane atrakcje. Imprezę o godzinie <strong>19.00</strong> rozpocznie widowiskowy pokaz akrobatyki w powietrzu przygotowany przez <strong>Astra Fly Academy</strong>, a następnie uczestnicy będą bawić się podczas imprezy z DJ-em. Nie zabraknie także skimboardingu, konkursów oraz strefy gastronomicznej i drink baru. Co ważne, przez cały czas trwania wydarzenia będzie można korzystać z basenu, który pozostanie otwarty aż do <strong>godziny 22.00</strong>.</p><p>Wierzymy, że decyzja o przełożeniu wydarzenia okaże się najlepszym rozwiązaniem. Zależy nam, aby Rio Pool Party było wydarzeniem, które na długo pozostanie w pamięci uczestników, dlatego postawiliśmy na bezpieczeństwo, komfort i jeszcze większą liczbę atrakcji.</p><p>Już dziś zapraszamy wszystkich do wspólnej zabawy <strong>26 lipca</strong>.&nbsp;</p><p>Do zobaczenia na <strong>Rio Pool Party</strong>! 🌴☀️🎉</p><p><a href="https://www.facebook.com/AkademiaSportuNWD">FACEBOOK</a></p><p><a href="https://www.instagram.com/akademia_sportu_?fbclid=IwY2xjawTNsYdleHRuA2FlbQIxMABzcnRjBmFwcF9pZBAyMjIwMzkxNzg4MjAwODkyAAEedL5eiD8ilrL7B2Ig_j-LiOrEEjSHNvL1TdX3SR6ibkMAdAR7YVjU64nZnrg_aem_7g1B7R02mzA5a_utp8Ai5g">INSTAGRAM</a></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Gmina Ujazd podpisała umowę na budowę nowej strażnicy dla OSP Ujazd]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55934,gmina-ujazd-podpisala-umowe-na-budowe-nowej-straznicy-dla-osp-ujazd</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55934,gmina-ujazd-podpisala-umowe-na-budowe-nowej-straznicy-dla-osp-ujazd</guid>
            <pubDate>Tue, 21 Jul 2026 16:15:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-gmina-ujazd-podpisala-umowe-na-budowe-nowej-straznicy-dla-osp-ujazd-1784644569.png</url>
                        <title>Gmina Ujazd podpisała umowę na budowę nowej strażnicy dla OSP Ujazd</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55934,gmina-ujazd-podpisala-umowe-na-budowe-nowej-straznicy-dla-osp-ujazd</link>
                    </image><description>Gmina Ujazd oficjalnie rozpoczęła realizację długo oczekiwanej inwestycji związanej z budową nowej strażnicy dla OSP Ujazd. Aż 90 procent kosztów kwalifikowalnych ma zostać pokryte ze środków europejskich oraz budżetu państwa.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Umowa podpisana, inwestycja rusza</h2><p>Gmina Ujazd podpisała umowę z wykonawcą na budowę nowej strażnicy dla <strong>Ochotniczej Straży Pożarnej w Ujeździe</strong>. To formalny i zarazem bardzo ważny moment, ponieważ oznacza rozpoczęcie realizacji inwestycji, na którą w lokalnej społeczności czekano od dłuższego czasu.</p><p>Jak poinformowano, przedsięwzięcie ma istotne znaczenie nie tylko dla samych strażaków ochotników, ale również dla mieszkańców całej gminy. Nowy obiekt ma poprawić warunki funkcjonowania jednostki, która każdego dnia pozostaje ważnym elementem lokalnego systemu bezpieczeństwa.</p><h2>Silne wsparcie zewnętrzne dla gminy</h2><p>Jednym z najważniejszych elementów tej inwestycji jest jej montaż finansowy. Z przekazanych informacji wynika, że <strong>90 procent kosztów kwalifikowalnych</strong> zostanie sfinansowanych ze środków europejskich oraz z budżetu państwa. To oznacza znaczące odciążenie gminnego budżetu i jednocześnie pokazuje, jak duże znaczenie mają zewnętrzne źródła finansowania dla lokalnych inwestycji infrastrukturalnych.</p><p>W komunikacie gmina podziękowała marszałek województwa łódzkiego Joannie Skrzydlewskiej, którą podczas podpisania umowy reprezentowała Magdalena Spólnicka, wiceprzewodnicząca Sejmiku Województwa Łódzkiego. Podziękowania skierowano także do Zarządu Województwa Łódzkiego oraz wszystkich osób zaangażowanych w doprowadzenie projektu do etapu realizacji.</p><h2>Nowa strażnica ma służyć strażakom i mieszkańcom</h2><p>Według zapowiedzi nowa strażnica ma być <strong>nowoczesnym i funkcjonalnym miejscem</strong> dla strażaków oraz ratowników. W praktyce oznacza to lepsze zaplecze do przechowywania sprzętu, organizacji działań operacyjnych oraz codziennej gotowości do wyjazdów.</p><p>Dla mieszkańców znaczenie tej inwestycji wykracza jednak poza sam budynek. Sprawnie działająca i dobrze wyposażona jednostka OSP to większe bezpieczeństwo w sytuacjach pożarów, wypadków drogowych, lokalnych podtopień czy innych nagłych zdarzeń. W mniejszych samorządach to właśnie ochotnicze straże pożarne bardzo często jako pierwsze pojawiają się na miejscu interwencji.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[RIO POOL PARTY – najbardziej gorące wydarzenie tego lata w Akademii Sportu! 🌴]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55907,rio-pool-party-najbardziej-gorace-wydarzenie-tego-lata-w-akademii-sportu</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55907,rio-pool-party-najbardziej-gorace-wydarzenie-tego-lata-w-akademii-sportu</guid>
            <pubDate>Mon, 20 Jul 2026 10:30:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-rio-pool-party-najbardziej-gorace-wydarzenie-tego-lata-w-akademii-sportu-1784545281.png</url>
                        <title>RIO POOL PARTY – najbardziej gorące wydarzenie tego lata w Akademii Sportu! 🌴</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55907,rio-pool-party-najbardziej-gorace-wydarzenie-tego-lata-w-akademii-sportu</link>
                    </image><description>Lato, muzyka, basen i tropikalny klimat – to wszystko czeka na Was już 24 lipca podczas RIO POOL PARTY w Akademii Sportu na Osiedlu Niewiadów 42. Przygotowaliśmy wydarzenie, które połączy sport, rozrywkę i wakacyjną atmosferę, tworząc idealne miejsce do wspólnej zabawy z rodziną i przyjaciółmi.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Imprezę rozpoczniemy o <strong>godzinie 18:00</strong> emocjonującą rywalizacją <strong>Power Women kontra Power Men</strong>. To pełne energii i dobrej zabawy wyzwanie dostarczy wielu emocji zarówno uczestnikom, jak i kibicom.</p><p>Od <strong>19:00 do 22:00</strong> zapraszamy na wspólną zabawę z DJ-em, który zadba o najlepsze wakacyjne rytmy. W tym czasie będzie można korzystać z basenu, cieszyć się letnią atmosferą i spędzić wyjątkowy wieczór w klimacie Rio de Janeiro.</p><p>Jedną z atrakcji wydarzenia będzie <strong>pokaz akrobatyki w powietrzu</strong>, przygotowany przez utalentowane zawodniczki. To niezwykłe widowisko pełne siły, gracji i efektownych ewolucji z pewnością zachwyci wszystkich uczestników.</p><p>Nie martwcie się również o pogodę – <strong>mamy przygotowany plan B</strong>, dlatego wydarzenie odbędzie się niezależnie od warunków atmosferycznych.</p><p>Zapraszamy wszystkich – dzieci, młodzież i dorosłych. Zabierzcie rodzinę, znajomych i wspólnie spędźcie z nami letni wieczór pełen muzyki, sportowych emocji i świetnej zabawy.</p><p>📅 <strong>Kiedy?</strong> 24 lipca (piątek)<br>🕕 <strong>Start:</strong> 18:00<br>📍 <strong>Gdzie?</strong> Akademia Sportu, Osiedle Niewiadów 42</p><p>Bądźcie z nami również w mediach społecznościowych! 📲🌴</p><p>Śledźcie nasze profile, aby być na bieżąco z najważniejszymi informacjami, przygotowaniami oraz kolejnymi atrakcjami, które czekają na Was podczas <strong>RIO POOL PARTY</strong>.</p><p>Zaglądajcie na nasze <a href="https://www.facebook.com/AkademiaSportuNWD?locale=pl_PL">FACEBOOK</a> oraz <a href="https://www.instagram.com/akademia_sportu_?fbclid=IwY2xjawTKuvNleHRuA2FlbQIxMABzcnRjBmFwcF9pZBAyMjIwMzkxNzg4MjAwODkyAAEexq08aOVq3Ua7yvf1GyU7h8r7Xt_73xG5caRrcqAQBGBhqUDizinR5EhVNEA_aem_1kczfweAC1EzQcyRuyccLg">INSTAGRAM</a> – tam znajdziecie zdjęcia, relacje i najnowsze aktualności. Nie przegapcie żadnej informacji! 🔥</p><p>Do zobaczenia! 🌊☀️</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[W Wąwale powstanie nowy chodnik przy ul. Tomaszowskiej]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55789,w-wawale-powstanie-nowy-chodnik-przy-ul-tomaszowskiej</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55789,w-wawale-powstanie-nowy-chodnik-przy-ul-tomaszowskiej</guid>
            <pubDate>Fri, 10 Jul 2026 09:57:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-w-wawale-powstanie-nowy-chodnik-przy-ul-tomaszowskiej-1783809001.jpg</url>
                        <title>W Wąwale powstanie nowy chodnik przy ul. Tomaszowskiej</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55789,w-wawale-powstanie-nowy-chodnik-przy-ul-tomaszowskiej</link>
                    </image><description>Gmina Tomaszów Mazowiecki podpisała umowę na budowę nowego chodnika przy ul. Tomaszowskiej w Wąwale. Inwestycja o wartości 799,5 tys. zł ma poprawić bezpieczeństwo pieszych i uporządkować lokalną infrastrukturę do końca 2026 roku.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Umowa na ważną inwestycję w Wąwale</h2><p>Wójt Gminy Tomaszów Mazowiecki Sławomir Bernacki podpisał umowę na realizację zadania pod nazwą <strong>„Budowa chodnika w ciągu drogi gminnej nr 116641E – ul. Tomaszowska w Wąwale”</strong>. To kolejna inwestycja drogowa prowadzona przez samorząd, która ma bezpośrednio wpłynąć na codzienne warunki poruszania się mieszkańców.</p><p>Wykonawcą prac została firma <strong>PROGRES-BUD Bebak Jarosław</strong> z siedzibą w Mniszkowie. Wartość podpisanej umowy wynosi <strong>799 500 zł brutto</strong>, a zakończenie realizacji zaplanowano do końca 2026 roku.</p><h2>647 metrów nowego ciągu pieszego</h2><p>Zakres przedsięwzięcia obejmuje budowę chodnika z kostki betonowej o długości <strong>647 metrów</strong>. Nowy odcinek ma połączyć się z już istniejącym chodnikiem przy ul. Tomaszowskiej, dzięki czemu powstanie bardziej spójny i wygodny ciąg komunikacyjny.</p><p>Z punktu widzenia mieszkańców to istotna zmiana. Tego typu inwestycje nie sprowadzają się wyłącznie do ułożenia nawierzchni, ale wpływają również na <strong>bezpieczeństwo pieszych</strong>, komfort dojścia do posesji oraz lepszą organizację ruchu w przestrzeni miejscowości. W praktyce oznacza to bardziej uporządkowaną infrastrukturę drogową w tej części Wąwału.</p><h2>Bezpieczeństwo i jakość życia mieszkańców</h2><p>Budowa nowego chodnika wpisuje się w szerszy kierunek działań inwestycyjnych gminy. Rozwój infrastruktury drogowej pozostaje jednym z najważniejszych priorytetów samorządu, ponieważ właśnie takie zadania najczęściej przekładają się na codzienną wygodę mieszkańców.</p><p>W przypadku Wąwału znaczenie inwestycji jest szczególnie widoczne w kontekście lokalnej komunikacji pieszej. Połączenie nowego odcinka z istniejącą infrastrukturą powinno ułatwić poruszanie się po tej części miejscowości, zwłaszcza osobom starszym, dzieciom oraz wszystkim, którzy na co dzień przemieszczają się wzdłuż ul. Tomaszowskiej pieszo.</p><h2>Kolejny krok w rozwoju lokalnej infrastruktury</h2><p>Podpisanie umowy można odczytywać jako potwierdzenie konsekwentnie prowadzonej polityki inwestycyjnej w gminie Tomaszów Mazowiecki. Samorząd stawia na zadania, które mają praktyczny charakter i odpowiadają na podstawowe potrzeby mieszkańców.</p><p>Choć kwota inwestycji i jej harmonogram wskazują na przedsięwzięcie rozłożone w czasie, efekt końcowy ma przynieść trwałą poprawę standardu lokalnej sieci drogowej. Dla Wąwału będzie to nie tylko nowy odcinek chodnika, ale także ważny element porządkujący przestrzeń publiczną i zwiększający bezpieczeństwo w codziennym ruchu.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Piknik Rodzinny w Sługocicach. Mieszkańcy znów spotkali się na wspólnym świętowaniu]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55787,piknik-rodzinny-w-slugocicach-mieszkancy-znow-spotkali-sie-na-wspolnym-swietowaniu</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55787,piknik-rodzinny-w-slugocicach-mieszkancy-znow-spotkali-sie-na-wspolnym-swietowaniu</guid>
            <pubDate>Fri, 10 Jul 2026 09:46:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-piknik-rodzinny-w-slugocicach-mieszkancy-znow-spotkali-sie-na-wspolnym-swietowaniu-1783669762.jpg</url>
                        <title>Piknik Rodzinny w Sługocicach. Mieszkańcy znów spotkali się na wspólnym świętowaniu</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55787,piknik-rodzinny-w-slugocicach-mieszkancy-znow-spotkali-sie-na-wspolnym-swietowaniu</link>
                    </image><description>W Sługocicach odbył się doroczny piknik rodzinny, który zgromadził mieszkańców i gości we wspólnej, letniej atmosferze. W wydarzeniu uczestniczyli także przedstawiciele Powiatu Tomaszowskiego, podkreślając znaczenie lokalnej integracji.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Rodzinne spotkanie, które wpisało się w lokalny kalendarz</h2><p>W sobotę, 4 lipca 2026 roku, w Sługocicach odbył się Festyn Rodzinny, który po raz kolejny stał się ważnym punktem letniego kalendarza wydarzeń w tej części powiatu tomaszowskiego. Jak wynika z przekazanych informacji, impreza zgromadziła mieszkańców oraz gości, tworząc przestrzeń do wspólnego spędzenia czasu, rozmów i odpoczynku w swobodnej atmosferze.</p><p>Tego rodzaju wydarzenia mają dla lokalnych społeczności znaczenie większe niż tylko rozrywkowe. To właśnie podczas takich spotkań budują się sąsiedzkie relacje, wzmacnia się poczucie wspólnoty i pojawia się okazja do integracji różnych pokoleń. <strong>Rodzinny charakter pikniku</strong> sprawia, że uczestniczyć mogą zarówno dzieci, dorośli, jak i seniorzy, a sama formuła sprzyja otwartości i zaangażowaniu mieszkańców.</p><h2>Obecność władz powiatu i znaczenie wydarzenia</h2><p>W wydarzeniu uczestniczyli przedstawiciele Powiatu Tomaszowskiego. Sługocice odwiedzili starosta tomaszowski Dariusz Kowalczyk oraz członek zarządu powiatu Krzysztof Biskup. Ich obecność była nie tylko gestem uprzejmości wobec organizatorów, ale również sygnałem, że lokalne inicjatywy społeczne pozostają ważnym elementem życia publicznego w regionie.</p><p>Bezpośredni kontakt samorządowców z mieszkańcami podczas takich wydarzeń ma istotne znaczenie. Pozwala zobaczyć, czym żyją lokalne społeczności, jakie inicjatywy cieszą się zainteresowaniem i jak duże znaczenie mają spotkania organizowane blisko ludzi. W oficjalnym przekazie nie zabrakło również podziękowań za zaproszenie oraz gratulacji dla organizatorów za przygotowanie imprezy.</p><h2>Siła lokalnych wydarzeń w powiecie tomaszowskim</h2><p>Piknik w Sługocicach pokazuje, że nawet niewielkie miejscowości potrafią tworzyć wydarzenia, które jednoczą mieszkańców i budują pozytywny wizerunek całej okolicy. W czasach, gdy wiele relacji przenosi się do świata cyfrowego, bezpośrednie spotkania pozostają szczególnie cenne. To one dają poczucie realnej wspólnoty i wzmacniają więź z miejscem zamieszkania.</p><p>Z perspektywy lokalnej takie inicjatywy są także ważnym przypomnieniem, że życie społeczne powiatu nie koncentruje się wyłącznie w największych ośrodkach. Aktywność mieszkańców w mniejszych miejscowościach współtworzy regionalną tożsamość i pokazuje, że <strong>lokalna integracja nadal ma ogromną wartość</strong>. Wszystko wskazuje na to, że wydarzenie w Sługocicach ponownie spełniło swoją rolę, a uczestnicy już dziś mogą oczekiwać kolejnej edycji za rok.</p><h2>Atmosfera, która zostaje na dłużej</h2><p>Choć oficjalna relacja z wydarzenia jest krótka, jej przekaz jest czytelny: był to dzień wspólnego świętowania, dobrej zabawy i pozytywnych emocji. Właśnie takie elementy często decydują o sukcesie lokalnych festynów. Nie chodzi wyłącznie o program, ale o atmosferę, w której mieszkańcy czują się gospodarzami własnego miejsca.</p><p>To również powód, dla którego podobne wydarzenia cieszą się stałym zainteresowaniem. Dają oddech od codzienności, wzmacniają lokalne więzi i przypominają, że wspólnota najlepiej rozwija się tam, gdzie ludzie chcą być razem. Piknik Rodzinny w Sługocicach po raz kolejny potwierdził, że proste, dobrze zorganizowane spotkania mają w lokalnym życiu wyjątkową siłę.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Zadbaj o swoje płuca. W gminie Żelechlinek rusza program profilaktyki POChP]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55765,zadbaj-o-swoje-pluca-w-gminie-zelechlinek-rusza-program-profilaktyki-pochp</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55765,zadbaj-o-swoje-pluca-w-gminie-zelechlinek-rusza-program-profilaktyki-pochp</guid>
            <pubDate>Tue, 07 Jul 2026 10:55:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-zadbaj-o-swoje-pluca-w-gminie-zelechlinek-rusza-program-profilaktyki-pochp-1783414928.png</url>
                        <title>Zadbaj o swoje płuca. W gminie Żelechlinek rusza program profilaktyki POChP</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55765,zadbaj-o-swoje-pluca-w-gminie-zelechlinek-rusza-program-profilaktyki-pochp</link>
                    </image><description>Przewlekły kaszel, duszność, szybkie męczenie się, spadek wydolności oddechowej – to objawy, których nie warto zrzucać wyłącznie na wiek, pogodę, pracę czy „zwykłe osłabienie”. W gminie Żelechlinek realizowany jest Program Profilaktyki Przewlekłej Obturacyjnej Choroby Płuc na lata 2026–2028, skierowany do pełnoletnich mieszkańców gminy. Program finansowany jest w ramach umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>To propozycja dla tych, którzy chcą sprawdzić stan swojego układu oddechowego, ale także dla osób znajdujących się w grupie ryzyka. POChP, czyli <strong>przewlekła obturacyjna choroba płuc</strong>, często rozwija się po cichu. Nie zawsze zaczyna się dramatycznie. Czasem przypomina cichy motyw z filmu, który długo gra w tle, aż nagle okazuje się, że to właśnie on prowadził całą historię.</p><h2>Dla kogo jest program?</h2><p>Program skierowany jest do <strong>pełnoletnich mieszkańców gminy Żelechlinek</strong>, którzy znajdują się w grupie ryzyka rozwoju POChP lub obserwują u siebie objawy mogące świadczyć o problemach z układem oddechowym.</p><p>Skorzystać mogą osoby, które ukończyły 18 lat i:</p><p>zamieszkują teren <strong>gminy Żelechlinek</strong>, palą wyroby tytoniowe lub są narażone na długotrwały kontakt z pyłami i zanieczyszczeniami, pracują w warunkach zwiększonego zapylenia, odczuwają duszność, przewlekły kaszel albo obniżoną wydolność oddechową. Program obejmuje również osoby zainteresowane profilaktyką zdrowotną, oceną wydolności układu oddechowego oraz działaniami antynikotynowymi.</p><h2>Co obejmuje program?</h2><p>W ramach programu uczestnicy mogą skorzystać z <strong>działań informacyjno-edukacyjnych</strong>, <strong>lekarskiej wizyty diagnostycznej</strong>, <strong>badań spirometrycznych</strong>, edukacji zdrowotnej, porad dotyczących rzucania palenia oraz działań antynikotynowych i profilaktycznych.</p><p>Szczególnie ważnym elementem są <strong>badania spirometryczne</strong>, pozwalające ocenić wydolność płuc. To proste badanie może stać się pierwszym sygnałem ostrzegawczym, zanim choroba zacznie mocniej ograniczać codzienne życie.</p><h2>Dlaczego warto się zbadać?</h2><p>Wczesne wykrycie problemów z oddychaniem daje realną szansę na szybsze rozpoczęcie leczenia, spowolnienie postępu choroby i poprawę komfortu życia. W przypadku POChP czas ma ogromne znaczenie. Im wcześniej pacjent dowie się, że jego płuca wołają o pomoc, tym większa szansa, że nie będzie trzeba później walczyć już tylko o każdy głębszy oddech.</p><p>Badania i konsultacje mogą pomóc:</p><p><strong>szybciej rozpocząć leczenie</strong>, <strong>spowolnić rozwój choroby</strong>, <strong>poprawić komfort życia</strong>, <strong>zmniejszyć ryzyko powikłań</strong> oraz zwiększyć świadomość zdrowotną dotyczącą chorób płuc.</p><h2>Palenie to nie jedyny czynnik ryzyka</h2><p>Najważniejszym czynnikiem ryzyka POChP pozostaje <strong>palenie papierosów</strong>, ale nie jest to jedyne zagrożenie. Znaczenie ma również bierne palenie, długotrwała ekspozycja na pyły i gazy, zanieczyszczenie powietrza, przewlekłe choroby układu oddechowego oraz wieloletnia praca w warunkach szkodliwych dla płuc.</p><p>Dlatego program nie jest adresowany wyłącznie do osób palących. To także propozycja dla tych, którzy przez lata pracowali w zapyleniu, mieszkali lub pracowali w środowisku o gorszej jakości powietrza albo od dłuższego czasu zauważają, że organizm wysyła niepokojące sygnały.</p><h2>Nie czekaj, aż kaszel stanie się codziennością</h2><p>Organizatorzy zachęcają: <strong>„Zadbaj o swoje płuca! Nie czekaj – zbadaj się!”</strong>. Nie warto ignorować przewlekłego kaszlu, duszności czy spadku wydolności organizmu. Profilaktyka i regularne badania mogą pomóc wykryć chorobę na wczesnym etapie, kiedy można zrobić najwięcej.</p><p>Program realizowany jest przez <strong>Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Rawie Mazowieckiej</strong>, wspólnie z <strong>Wójtem Gminy Żelechlinek</strong>.</p><h2>Zapisy i informacje</h2><p>Zapisy oraz szczegółowe informacje dostępne są w rejestracji <strong>SPZOZ w Rawie Mazowieckiej</strong> lub pod numerem telefonu:</p><p><strong>729 056 593</strong></p><p>To bezpłatna szansa, by sprawdzić swoje płuca, porozmawiać z lekarzem i zrobić krok w stronę lepszego zdrowia. Bo z oddechem jest jak z muzyką – dopóki płynie równo, często go nie słyszymy. Dopiero gdy zaczyna się urywać, rozumiemy, jak bardzo był potrzebny.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Ponad milion złotych na ratowanie zabytków w powiecie tomaszowskim. Od Krzemienicy po Inowłódz]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55654,ponad-milion-zlotych-na-ratowanie-zabytkow-w-powiecie-tomaszowskim-od-krzemienicy-po-inowlodz</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55654,ponad-milion-zlotych-na-ratowanie-zabytkow-w-powiecie-tomaszowskim-od-krzemienicy-po-inowlodz</guid>
            <pubDate>Fri, 26 Jun 2026 21:43:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-ponad-milion-zlotych-na-ratowanie-zabytkow-w-powiecie-tomaszowskim-od-krzemienicy-po-inowlodz-1782503115.png</url>
                        <title>Ponad milion złotych na ratowanie zabytków w powiecie tomaszowskim. Od Krzemienicy po Inowłódz</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55654,ponad-milion-zlotych-na-ratowanie-zabytkow-w-powiecie-tomaszowskim-od-krzemienicy-po-inowlodz</link>
                    </image><description>Siedem zabytkowych obiektów z powiatu tomaszowskiego otrzyma dofinansowanie w ramach programu „Łódzkie dla zabytków”. Łącznie do naszego powiatu trafi 1 048 000 zł. Pieniądze zostaną przeznaczone m.in. na prace remontowo-konserwatorskie w kościołach, kaplicy cmentarnej, dawnym dworze, ruinach zamku Kazimierza Wielkiego w Inowłodzu oraz zabytkowej organistówce w Rzeczycy.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Są miejsca, które nie krzyczą. Nie reklamują się neonem, nie wyskakują z ekranu telefonu jak kolejny krótki filmik, nie walczą o naszą uwagę algorytmem. Stoją cicho. W Krzemienicy, Smardzewicach, Ujeździe, Małczu, Budziszewicach, Inowłodzu i Rzeczycy. Czasem mają popękaną elewację, czasem drewnianą konstrukcję wymagającą ratunku, czasem są już bardziej śladem niż pełną budowlą. Ale to właśnie one przechowują pamięć powiatu tomaszowskiego.</p><p>W tegorocznej edycji programu <strong>„Łódzkie dla zabytków”</strong> powiat tomaszowski otrzyma znaczące wsparcie. Na siedem zadań konserwatorskich i remontowych trafi łącznie <strong>1 048 000 zł</strong>. To nie są pieniądze na luksus. To są środki na zatrzymanie procesu niszczenia, na zabezpieczenie substancji zabytkowej, na przywracanie elementom architektury tego, co w takich miejscach najważniejsze: trwałości, sensu i godności.</p><h2>Zabytki nie są dekoracją. Są pamięcią miejsca</h2><p>W czasach, gdy miasta i wsie coraz częściej upodabniają się do siebie, zabytki stają się czymś więcej niż obiektami wpisanymi do rejestru. Są lokalnym DNA. Bez nich krajobraz traci akcent, a historia zamienia się w suchy przypis. Kościół w Krzemienicy, franciszkański zespół w Smardzewicach, kaplica w Ujeździe, dwór w Małczu, świątynia w Budziszewicach, zamek w Inowłodzu czy dawna organistówka w Rzeczycy – każdy z tych obiektów opowiada inną część tej samej historii.</p><p>I choć brzmi to może jak zdanie z podręcznika do regionalistyki, sprawa jest bardzo konkretna. Jeśli dziś nie remontuje się dachu, wieży, chóru, elewacji czy stolarki, jutro nie rozmawiamy już o konserwacji, ale o ratowaniu ruin. A pojutrze – o zdjęciach archiwalnych i zdaniu wypowiadanym z rezygnacją: „Kiedyś tu coś było”.</p><p>Program wojewódzki nie rozwiąże wszystkich problemów. Ale w przypadku zabytków często liczy się etap, fragment, odcinek prac. Jak w dobrze napisanej powieści – rozdział po rozdziale. Najpierw zabezpieczenie, potem remont, później przywracanie funkcji, a dopiero na końcu opowieść o turystyce, edukacji i dumie lokalnej.</p><h2>Krzemienica: ratunek dla drewnianych elementów wieży i chóru</h2><p>Najstarszym obiektem z listy powiatu tomaszowskiego jest <strong>kościół pw. św. Jakuba Apostoła w Krzemienicy</strong>, pochodzący z XVI wieku. Parafia Rzymskokatolicka pw. św. Jakuba Apostoła otrzyma <strong>151 000 zł</strong> na kontynuację prac remontowo-konserwatorskich. Zadanie dotyczy uszkodzonych wewnętrznych elementów drewnianych wieży i chóru.</p><p>To brzmi technicznie, ale w rzeczywistości chodzi o serce konstrukcji. Drewno w zabytkowych obiektach sakralnych jest jak stary instrument. Może przetrwać wieki, ale wymaga wiedzy, cierpliwości i ręki konserwatora, nie przypadkowego majstra z katalogiem szybkich rozwiązań. Krzemienicki kościół jest jednym z tych miejsc, które przypominają, że historia powiatu tomaszowskiego nie zaczyna się w XX wieku, przy fabrykach, drogach i urzędach. Sięga znacznie głębiej.</p><h2>Smardzewice: elewacja prezbiterium kościoła św. Anny</h2><p>Kolejne <strong>151 000 zł</strong> trafi do <strong>Klasztoru Ojców Franciszkanów w Smardzewicach</strong>. Dotacja zostanie przeznaczona na remont elewacji prezbiterium w <strong>kościele parafialnym pw. św. Anny</strong>. Obiekt datowany jest na <strong>1699 rok</strong>.</p><p>Smardzewice mają swoje szczególne miejsce na mapie powiatu. Bliskość Zalewu Sulejowskiego, tradycja franciszkańska, pielgrzymkowy charakter miejsca i lokalna historia tworzą przestrzeń, która jest czymś więcej niż tylko punktem przy drodze. Remont elewacji prezbiterium to praca przy fragmencie bardzo ważnym symbolicznie i architektonicznie. Prezbiterium w świątyni nie jest dodatkiem. To centrum liturgiczne, a zarazem jedna z najbardziej wrażliwych części obiektu.</p><p>Warto tu powiedzieć jasno: zabytkowe kościoły nie są wyłącznie sprawą parafii. Są częścią krajobrazu kulturowego. Nawet dla tych, którzy przechodzą obok nich bez religijnego wzruszenia, pozostają świadectwem umiejętności dawnych budowniczych, lokalnej organizacji, pamięci rodzinnej i społecznej ciągłości.</p><h2>Ujazd: kaplica cmentarna, czyli pamięć zapisana w ciszy</h2><p>W Ujeździe wsparcie otrzyma <strong>kaplica cmentarna pw. św. Anny</strong>. Parafia pw. św. Wojciecha Biskupa i Męczennika uzyska <strong>151 000 zł</strong> na remont i zabezpieczenie elewacji kaplicy z <strong>1834 roku</strong>.</p><p>Kaplice cmentarne mają w sobie szczególny rodzaj powagi. Są jak ostatnia scena filmu, w której nie trzeba już wielu słów. Stoją na granicy codzienności i pamięci. Ich zaniedbanie boli podwójnie, bo dotyka nie tylko architektury, ale też sposobu, w jaki lokalna wspólnota traktuje własnych zmarłych.</p><p>Remont elewacji kaplicy w Ujeździe to więc nie tylko prace budowlane. To także przywracanie szacunku miejscu, które przez pokolenia było częścią rytuałów rodzinnych i społecznych.</p><h2>Małecz: dawny dwór i harcerska odpowiedzialność</h2><p>Na liście znalazł się również <strong>zespół parkowo-dworski w Małczu</strong> w gminie Lubochnia. Beneficjentem jest <strong>Związek Harcerstwa Polskiego Chorągiew Łódzka</strong>, a przyznana dotacja wynosi <strong>151 000 zł</strong>. Środki mają zostać przeznaczone na <strong>odtworzenie drewnianej stolarki okiennej – etap I</strong> w XIX-wiecznym dworze.</p><p>To jeden z ciekawszych punktów tegorocznego rozdania. Dwory w powiecie tomaszowskim nie zawsze miały łatwy los. Część z nich zmieniała funkcje, część popadała w zapomnienie, część ratowano etapami, często z ogromnym trudem. Stolarka okienna może wydawać się detalem, ale w zabytkowym dworze detal bywa całą opowieścią. Proporcje okien, ich podziały, materiał i sposób wykonania decydują o charakterze budynku.</p><p>W Małczu chodzi więc nie tylko o wymianę elementów technicznych. Chodzi o odtworzenie fragmentu dawnego języka architektury. Bez takich prac zabytki szybko zamieniają się w atrapy – niby jeszcze stoją, ale już mówią obcym głosem.</p><h2>Budziszewice: drugi etap renowacji elewacji kościoła</h2><p><strong>Parafia Przemienienia Pańskiego w Budziszewicach</strong> otrzyma <strong>149 500 zł</strong> na drugi etap renowacji elewacji kościoła. Świątynia pochodzi z <strong>1911 roku</strong>.</p><p>To przykład zabytku młodszego niż średniowieczne kościoły czy dawne dwory, ale równie ważnego dla lokalnej wspólnoty. Początek XX wieku to czas wielkich przemian społecznych, gospodarczych i politycznych. Budowane wtedy świątynie były nie tylko miejscami kultu, ale często także punktami organizacji życia społecznego. W małych miejscowościach ich wieże i bryły przez dekady wyznaczały centrum przestrzeni.</p><p>Renowacja elewacji jest tutaj sprawą podstawową. Elewacja to twarz budynku. Jeśli niszczeje, cały obiekt zaczyna wyglądać tak, jakby społeczność przestała o nim pamiętać. A przecież w przypadku zabytków pamięć jest pierwszym warunkiem przetrwania.</p><h2>Inowłódz: zamek Kazimierza Wielkiego i historia większa niż lokalna</h2><p>Jednym z najbardziej rozpoznawalnych obiektów na liście jest <strong>zamek Kazimierza Wielkiego w Inowłodzu</strong>. Gmina Inowłódz otrzyma <strong>151 000 zł</strong> na remont wnętrza w obrębie ścian i sufitów. W opisie zadania wskazano datowanie zamku na lata <strong>1352–1370</strong>.</p><p>Inowłódz ma szczęście i ciężar zarazem. Szczęście, bo dysponuje zabytkiem o znaczeniu wykraczającym daleko poza granice powiatu. Ciężar, bo takie miejsca trzeba nieustannie utrzymywać, zabezpieczać i mądrze udostępniać. Zamek Kazimierza Wielkiego nie jest zwykłą atrakcją turystyczną. To materialny ślad państwowości, historii granic, królewskiej polityki i średniowiecznej architektury obronnej.</p><p>Można powiedzieć, że w Inowłodzu historia wychodzi spod ziemi i patrzy nam prosto w oczy. W czasach Kazimierza Wielkiego budowano nie tylko mury, ale państwo. Dzisiaj my nie budujemy już zamków, ale mamy obowiązek pilnować, by te, które przetrwały, nie zostały zredukowane do dekoracji na weekendowe zdjęcia.</p><p>Remont wnętrza w obrębie ścian i sufitów brzmi skromnie, ale jest częścią większego procesu: utrzymywania obiektu w stanie pozwalającym na bezpieczne funkcjonowanie, zwiedzanie i dalsze opowiadanie jego historii.</p><h2>Rzeczyca: dawna organistówka i historia codzienna</h2><p>Ostatnim z powiatowych zadań jest <strong>zabytkowy budynek dawnej organistówki w Rzeczycy</strong>, wzniesiony w <strong>1924 roku</strong>. Parafia Rzymskokatolicka pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej otrzyma <strong>143 500 zł</strong> na kontynuację prac wykończeniowych.</p><p>Organistówka to typ budynku, który łatwo przegapić. Nie ma monumentalności zamku, nie dominuje nad krajobrazem jak kościół, nie ma dworskiego splendoru. A jednak takie obiekty są niezwykle ważne, bo przechowują historię codzienności. To w nich odbijało się życie parafii, lokalnych nauczycieli muzyki, organistów, rodzin związanych z kościelną i społeczną tkanką wsi.</p><p>Ratowanie organistówki jest więc ratowaniem cichego zaplecza historii. Tej, która nie zawsze trafia do podręczników, ale bez której trudno zrozumieć, jak naprawdę funkcjonowała lokalna wspólnota.</p><h2>Milion złotych dla powiatu. Dużo czy mało?</h2><p>Łączna kwota <strong>1 048 000 zł</strong> dla powiatu tomaszowskiego wygląda solidnie. Trzeba jednak pamiętać, że przy zabytkach koszty rosną szybko. Prace konserwatorskie nie są zwykłym remontem. Tu nie wystarczy skuć, wyrównać, pomalować i zapomnieć. Każda ingerencja musi uwzględniać historyczną substancję obiektu, technologię wykonania, materiały, zalecenia konserwatorskie i ryzyko utraty autentyczności.</p><p>Ochrona zabytków w Polsce opiera się m.in. na zasadach wynikających z ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami. Właściciel lub posiadacz zabytku ma obowiązek zapewnić warunki jego zachowania, prowadzenia prac konserwatorskich, zabezpieczenia i utrzymania. Ale obowiązek obowiązkiem, a rzeczywistość finansowa rzeczywistością. Dla wielu parafii, organizacji, gmin czy właścicieli obiektów zabytkowych samodzielne udźwignięcie kosztów jest zwyczajnie niemożliwe.</p><p>Dlatego takie programy są potrzebne. Nie jako gest łaski, ale jako element odpowiedzialnej polityki publicznej. Zabytki nie należą wyłącznie do aktualnego zarządcy. Należą do pamięci wspólnej. Do mieszkańców, którzy mijają je codziennie. Do dzieci, które kiedyś będą pytać, co stało w tym miejscu. Do turystów, którzy przyjadą tu nie tylko po krajobraz, ale po opowieść.</p><h2>Powiat tomaszowski potrzebuje mapy zabytków, nie tylko listy remontów</h2><p>Tegoroczne dotacje pokazują coś jeszcze. Powiat tomaszowski ma ogromny potencjał historyczny, ale potrzebuje lepszej opowieści o własnych zabytkach. Mamy średniowieczny Inowłódz, dawne założenia dworskie, stare kościoły, kaplice, cmentarze, organistówki, ślady tradycji zakonnej, przemysłowej i ziemiańskiej. Tyle że te punkty zbyt często funkcjonują osobno.</p><p>A przecież można je połączyć w szlak. Nie urzędowy, martwy, z tablicą, której nikt nie czyta. Prawdziwy szlak pamięci powiatu tomaszowskiego: od zamku Kazimierza Wielkiego w Inowłodzu, przez Smardzewice i tradycję franciszkańską, po mniejsze miejscowości, w których historia nie jest mniej ważna tylko dlatego, że mówi ciszej.</p><p>Dobrze odnowiony zabytek może być lekcją historii, punktem turystycznym, miejscem wydarzeń kulturalnych, tematem spaceru, materiałem dla szkół i powodem lokalnej dumy. Źle utrzymany zabytek staje się natomiast wyrzutem sumienia. Stoi jak bohater zapomnianej ballady Jacka Kaczmarskiego – obecny, ale coraz słabiej słyszany.</p><h2>Ratowanie zabytków to nie nostalgia. To inwestycja</h2><p>Często słyszymy, że samorządy powinny inwestować przede wszystkim w drogi, kanalizację, szkoły i szpitale. To prawda. Ale to nie jest argument przeciwko zabytkom. Dobrze zarządzana wspólnota nie wybiera między przyszłością a pamięcią. Ona wie, że jedno bez drugiego staje się kalekie.</p><p>Zabytek nie jest luksusowym bibelotem na komodzie. Jest częścią krajobrazu, który buduje tożsamość mieszkańców. Jest także zasobem gospodarczym: przyciąga turystów, wspiera lokalne usługi, może budować markę gminy i całego powiatu. Ale żeby tak się stało, najpierw trzeba go ocalić.</p><p>W tym sensie ponad milion złotych dla powiatu tomaszowskiego to dobra wiadomość. Nie sensacyjna, nie krzykliwa, nie z gatunku tych, które wybuchają w mediach społecznościowych na kilka godzin. Raczej spokojna, solidna, potrzebna. Jak praca konserwatora, który centymetr po centymetrze przywraca światu coś, co mogło zniknąć.</p><p>Bo zabytki umierają zwykle bez huku. Najpierw odpada tynk. Potem przecieka dach. Później butwieje drewno. Wreszcie ktoś mówi: „Nie dało się już nic zrobić”.</p><p>Tym razem, przynajmniej w siedmiu miejscach powiatu tomaszowskiego, jest szansa powiedzieć coś innego: da się. Trzeba tylko zacząć na czas.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Lato wystartowało! Basen w Akademii Sportu już otwarty ☀️]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55627,lato-wystartowalo-basen-w-akademii-sportu-juz-otwarty</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55627,lato-wystartowalo-basen-w-akademii-sportu-juz-otwarty</guid>
            <pubDate>Wed, 24 Jun 2026 08:19:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-lato-wystartowalo-basen-w-akademii-sportu-juz-otwarty-1782287253.jpg</url>
                        <title>Lato wystartowało! Basen w Akademii Sportu już otwarty ☀️</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55627,lato-wystartowalo-basen-w-akademii-sportu-juz-otwarty</link>
                    </image><description>Mamy dobrą wiadomość dla wszystkich mieszkańców i gości odwiedzających Akademię Sportu – od 22 czerwca nasz basen jest już otwarty i dostępny dla wszystkich chętnych! 🏊‍♀️💦
Przed nami słoneczny tydzień oraz bardzo ciepły weekend, dlatego warto wykorzystać piękną pogodę i spędzić czas aktywnie. To doskonały początek lata oraz świetna okazja do rodzinnego wypoczynku i rekreacji na terenie Akademii Sportu. ☀️😎</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Zapraszamy do korzystania z naszej infrastruktury sportowo-rekreacyjnej przez całe lato. Basen to miejsce przeznaczone dla dzieci, młodzieży i dorosłych, którzy chcą aktywnie spędzić wolny czas oraz cieszyć się wakacyjną atmosferą. 👨‍👩‍👧‍👦🏊</p><p>📅 <strong>Godziny otwarcia:</strong></p><p><span style="background-color:#f1c40f;"><strong>Akademia Sportu</strong></span><br>🕘 codziennie od <strong>9:00 do 21:00</strong></p><p><span style="background-color:#3498db;"><strong>Basen</strong></span><br>🕙 codziennie od <strong>10:00 do 20:00</strong></p><p>📍 <strong>Adres:</strong><br>Osiedle Niewiadów 42<br>97-225 Ujazd</p><p>Cieszymy się, że kolejny sezon letni możemy spędzić wspólnie z Wami. Mamy nadzieję, że nadchodzące tygodnie będą pełne aktywności, sportowych emocji i wielu miłych spotkań. 🌴☀️</p><p>👍 Zachęcamy również do obserwowania naszych profili w mediach społecznościowych. Na Facebooku i Instagramie publikujemy na bieżąco najważniejsze informacje, aktualności, komunikaty oraz relacje z wydarzeń organizowanych w Akademii Sportu. 📱</p><p>📱 <strong>Bądź na bieżąco!</strong><br>👍 <a href="https://www.facebook.com/AkademiaSportuNWD?locale=pl_PL">Facebook</a> | 📸<a href="https://www.instagram.com/akademia_sportu_?fbclid=IwY2xjawSoVFJleHRuA2FlbQIxMABzcnRjBmFwcF9pZBAyMjIwMzkxNzg4MjAwODkyAAEeYIjKGQBSZDOgFD0P8y4WkSD-jFO4U73XikSDE9-jzUP6ybkONbN-y5uYVyU_aem_Dk_iw4KquoMAynUZkAYU2g">Instagram&nbsp;</a></p><p>Do zobaczenia ! 😊💙</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Żelechlinek ocala pamięć. Stare zdjęcia, listy i rodzinne dokumenty mogą stać się częścią historii gminy]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55593,zelechlinek-ocala-pamiec-stare-zdjecia-listy-i-rodzinne-dokumenty-moga-stac-sie-czescia-historii-gminy</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55593,zelechlinek-ocala-pamiec-stare-zdjecia-listy-i-rodzinne-dokumenty-moga-stac-sie-czescia-historii-gminy</guid>
            <pubDate>Sat, 20 Jun 2026 12:22:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-zelechlinek-ocala-pamiec-stare-zdjecia-listy-i-rodzinne-dokumenty-moga-stac-sie-czescia-historii-g-1781952264.png</url>
                        <title>Żelechlinek ocala pamięć. Stare zdjęcia, listy i rodzinne dokumenty mogą stać się częścią historii gminy</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55593,zelechlinek-ocala-pamiec-stare-zdjecia-listy-i-rodzinne-dokumenty-moga-stac-sie-czescia-historii-gminy</link>
                    </image><description>Stowarzyszenie Miłośników Gminy Żelechlinek zostało laureatem ogólnopolskiego konkursu NOWEFIO 2026 i otrzymało grant na realizację projektu „Zachowując Historię Społeczności”. Jego celem jest ocalenie od zapomnienia rodzinnych wspomnień, dokumentów i starych fotografii związanych z historią gminy Żelechlinek.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>&nbsp;</p><p>Są takie fotografie, które przez lata leżą w pudełkach po butach, między świadectwem dziadka, listem z wojska, pamiątką po weselu, zdjęciem szkolnej klasy albo pożółkłym dokumentem z pieczątką, której dziś nikt już nie używa. Dla jednej rodziny to wspomnienie. Dla całej miejscowości — fragment większej opowieści. Trochę jak w starym filmie, w którym dopiero po latach rozumiemy, że najważniejsze sceny rozgrywały się nie na wielkiej scenie historii, lecz przy kuchennym stole, na podwórku, pod remizą, przy kościele, w szkole, na polnej drodze.</p><p>Właśnie takie ślady przeszłości chce zebrać i zabezpieczyć <strong>Stowarzyszenie Miłośników Gminy Żelechlinek</strong>, które zaprasza mieszkańców do udziału w projekcie <strong>„Zachowując Historię Społeczności”</strong>. Inicjatywa została dofinansowana ze środków programu <strong>NOWEFIO 2026</strong>.</p><h2>Domowe archiwa są bezcenne</h2><p>Organizatorzy zwracają się do mieszkańców gminy z prośbą o udostępnienie rodzinnych pamiątek: dawnych zdjęć, listów, dokumentów, zapisków, kronik, świadectw, pocztówek i innych materiałów, które mogą pomóc odtworzyć lokalną pamięć.</p><p>Nie chodzi o oddawanie tych pamiątek na zawsze. Stowarzyszenie oferuje <strong>profesjonalną i bezpłatną digitalizację</strong>, czyli wykonanie cyfrowych kopii materiałów. Dzięki temu rodzinne skarby pozostaną u właścicieli, a jednocześnie ich kopie będą mogły posłużyć do zachowania historii gminy dla kolejnych pokoleń.</p><p>To szczególnie ważne, bo czas bywa bezlitosny. Papier żółknie, fotografie blakną, nazwiska znikają z pamięci. A przecież każda taka pamiątka może być jak mały kamień w fundamencie lokalnej tożsamości. Bez nich historia miejscowości robi się pusta, urzędowa, pozbawiona twarzy. Z nimi — zaczyna mówić głosami mieszkańców.</p><h2>Spotkanie przy kawie, herbacie i wspomnieniach</h2><p>Stowarzyszenie zaprasza na specjalne spotkanie z mieszkańcami.</p><p><strong>Spotkanie odbędzie się 26 czerwca 2026 roku o godz. 17:00 w Domu Kultury w Żelechlinku przy ul. Plac Tysiąclecia 2.</strong></p><p>Organizatorzy zachęcają, aby przynieść ze sobą rodzinne pamiątki i — jeśli to możliwe — opowiedzieć związane z nimi historie. Mogą to być wspomnienia o dawnych mieszkańcach, wydarzeniach, rodzinnych losach, pracy, szkole, parafii, lokalnych zwyczajach, uroczystościach, wojennych i powojennych doświadczeniach, życiu codziennym czy przemianach, które przez dekady zmieniały oblicze gminy.</p><p>Takie opowieści są często najcenniejsze. Dokument pokazuje datę. Zdjęcie zatrzymuje twarz. Ale dopiero wspomnienie dopowiada, kto na nim stoi, dlaczego ta chwila była ważna i co wydarzyło się później.</p><h2>Historia gminy zaczyna się w domach mieszkańców</h2><p>Projekt „Zachowując Historię Społeczności” wpisuje się w ideę archiwistyki społecznej, która w Polsce od lat zyskuje coraz większe znaczenie. Jej sens jest prosty: pamięć lokalna nie należy wyłącznie do instytucji, muzeów i urzędowych kronik. Jest także w domach mieszkańców, w albumach, szufladach, na strychach i w rodzinnych opowieściach przekazywanych z pokolenia na pokolenie.</p><p>Dla Żelechlinka i okolic może to być szansa na stworzenie wyjątkowego zbioru świadectw — nie suchego rejestru dat, ale żywej opowieści o ludziach, którzy tworzyli tę gminę. O tych, którzy budowali domy, pracowali na roli, uczyli dzieci, prowadzili sklepy, śpiewali w chórach, działali społecznie, służyli w straży, wyjeżdżali i wracali, przeżywali wojny, przemiany ustrojowe i codzienne radości.</p><h2>Apel do mieszkańców</h2><p>Stowarzyszenie Miłośników Gminy Żelechlinek prosi mieszkańców o pomoc w dotarciu do osób, które mogą posiadać wartościowe rodzinne archiwa. Szczególnie ważne są kontakty z seniorami, rodzinami wielopokoleniowymi oraz osobami, które przechowują stare fotografie i dokumenty, ale być może nie zdają sobie sprawy, jak wielką mają one wartość.</p><p>Każda przyniesiona fotografia, każdy list i każda opowieść mogą pomóc ocalić fragment historii małej ojczyzny. Bo pamięć lokalna nie ginie nagle. Ona cichnie wtedy, gdy przestajemy pytać, słuchać i zapisywać.</p><p>Kontakt ze Stowarzyszeniem: <a href="mailto:milosnicygminyzelechlinek@gmail.com"><strong>milosnicygminyzelechlinek@gmail.com</strong></a></p><p>Stowarzyszenie można znaleźć również na Facebooku:<br><strong>Miłośnicy Gminy Żelechlinek</strong></p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Basen w Akademii Sportu - otwarcie już 22 czerwca! 🎉]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55560,basen-w-akademii-sportu-otwarcie-juz-22-czerwca</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55560,basen-w-akademii-sportu-otwarcie-juz-22-czerwca</guid>
            <pubDate>Wed, 17 Jun 2026 14:14:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-basen-w-akademii-sportu-otwarcie-juz-22-czerwca-1781702752.jpg</url>
                        <title>Basen w Akademii Sportu - otwarcie już 22 czerwca! 🎉</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55560,basen-w-akademii-sportu-otwarcie-juz-22-czerwca</link>
                    </image><description>Już 22 czerwca rozpoczynamy nowy sezon basenu w Akademii Sportu. To dla nas wyjątkowy moment, ponieważ w tym roku rozpoczynamy już 5. sezon! 🥳
Przed nami kolejne wakacje pełne aktywności, sportu i dobrej zabawy. Przygotowaliśmy ofertę zarówno dla najmłodszych, jak i dla młodzieży oraz dorosłych, którzy chcą aktywnie spędzać wolny czas. 💦</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>👦👧<strong> Lekcje pływania dla dzieci</strong></p><p style="text-align:justify;">W sezonie 2026 kontynuujemy <strong>lekcje pływania dla dzieci</strong>, podczas których najmłodsi będą mogli rozwijać swoje umiejętności pod okiem instruktorów. 🏊‍♀️</p><p style="text-align:justify;">Będzie również możliwość <strong>zdawania na Kartę Pływacką</strong> – dokument potwierdzający umiejętności pływackie, ceniony przez wielu młodych miłośników sportów wodnych. 🏅</p><p>🎊<strong> Wydarzenia i atrakcje w sezonie 2026</strong></p><p>W tym sezonie planujemy wiele dodatkowych atrakcji i wydarzeń sportowych:</p><p>🎉 <strong>Pool Party</strong><br>💪 <strong>Aqua Aerobik</strong><br>⚽ <strong>Turnieje w siatkonogę</strong><br>🏐 <strong>Turnieje siatkówki plażowej</strong><br>🏊 <strong>Zawody pływackie dla dzieci i młodzieży</strong></p><p>🏋️ <strong>Zajęcia fitness</strong></p><p>📍 <strong>Akademia Sportu</strong><br>Osiedle Niewiadów 42,&nbsp;</p><p>97-225 Ujazd</p><p><strong>🕒 Godziny otwarcia od 22.06</strong></p><p>🏊 <strong>Basen:</strong> 10:00–20:00<br>🏢 <strong>Obiekt:</strong> 09:00–21:00<br>📅 <strong>7 dni w tygodniu</strong></p><p><strong>📲 Bądź na bieżąco</strong></p><p>Chcesz jako pierwszy dowiedzieć się o zapisach, wydarzeniach i atrakcjach sezonu?</p><p>👉 Zaobserwuj nas na</p><p>&nbsp;<strong>Facebooku</strong> <a href="https://www.facebook.com/AkademiaSportuNWD?locale=pl_PL" target="_blank">https://www.facebook.com/AkademiaSportuNWD?locale=pl_PL</a></p><p>&nbsp;<strong>Instagramie </strong><a href="https://www.instagram.com/akademia_sportu_?fbclid=IwY2xjawSfbeNleHRuA2FlbQIxMABzcnRjBmFwcF9pZBAyMjIwMzkxNzg4MjAwODkyAAEec02bAecJTo4DGl1OQT3HasInx7Zc0wKNsnjHOLE0WLV-aUKERM1HwVeBIks_aem_H36Ptng27k8NSdmEPa6zQw" target="_blank">https://www.instagram.com/akademia_sportu_?fbclid=IwY2xjawSfbeNleHRuA2FlbQIxMABzcnRjBmFwcF9pZBAyMjIwMzkxNzg4MjAwODkyAAEec02bAecJTo4DGl1OQT3HasInx7Zc0wKNsnjHOLE0WLV-aUKERM1HwVeBIks_aem_H36Ptng27k8NSdmEPa6zQw</a></p><p>👉 Regularnie odwiedzaj stronę internetową <a href="https://mcs.ujazd.com.pl/">https://mcs.ujazd.com.pl/</a></p><p>Tam będą pojawiały się wszystkie aktualności, harmonogramy wydarzeń oraz informacje organizacyjne. 🔔</p><p><strong>☀️ Do zobaczenia 22 czerwca!</strong></p><p>Przed nami <strong>5. sezon pełen sportowych emocji, aktywności i wyjątkowych wydarzeń</strong>. Już dziś zaplanuj wizytę i spędź lato razem z Akademią Sportu!</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Lubocheński Festiwal Masła przyciągnął tłumy. Tradycja i wspólna zabawa mimo pogody]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55551,lubochenski-festiwal-masla-przyciagnal-tlumy-tradycja-i-wspolna-zabawa-mimo-pogody</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55551,lubochenski-festiwal-masla-przyciagnal-tlumy-tradycja-i-wspolna-zabawa-mimo-pogody</guid>
            <pubDate>Tue, 16 Jun 2026 22:26:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-lubochenski-festiwal-masla-przyciagnal-tlumy-tradycja-i-wspolna-zabawa-mimo-pogody-1781642379.png</url>
                        <title>Lubocheński Festiwal Masła przyciągnął tłumy. Tradycja i wspólna zabawa mimo pogody</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55551,lubochenski-festiwal-masla-przyciagnal-tlumy-tradycja-i-wspolna-zabawa-mimo-pogody</link>
                    </image><description>Lubochnia znów stała się miejscem święta lokalnej tradycji i wspólnoty. Lubocheński Festiwal Masła połączył występy artystyczne, konkurs kół gospodyń wiejskich i obecność licznych gości z regionu.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Festiwal, który łączy tradycję i mieszkańców</h2><p>Lubocheński Festiwal Masła po raz kolejny pokazał, że lokalne wydarzenia mogą być czymś znacznie więcej niż tylko letnią atrakcją. W Lubochni odbyło się święto, które połączyło <strong>tradycję, kulturę ludową i integrację mieszkańców</strong>, a mimo zmiennej pogody nie zabrakło dobrej energii i frekwencji.</p><p>Organizatorami wydarzenia były Gmina Lubochnia, Powiat Tomaszowski oraz Gminne Centrum Kultury i Biblioteka Publiczna w Lubochni. Taka współpraca samorządu i instytucji kultury pokazuje, że festiwale oparte na lokalnym dziedzictwie wciąż mają moc przyciągania zarówno mieszkańców, jak i gości z całego regionu.</p><p>Uczestników powitał wójt gminy Lubochnia Piotr Majchrowski. Na miejscu obecni byli także przedstawiciele administracji rządowej i samorządowej, w tym starosta tomaszowski Dariusz Kowalczyk oraz wicestarosta Sławomir Żegota, a także goście reprezentujący różne szczeble życia publicznego. Ich obecność podkreśliła rangę wydarzenia w kalendarzu powiatu.</p><h2>Scena pełna muzyki i występów</h2><p>Jednym z najmocniejszych punktów festiwalu była część artystyczna. Publiczność mogła oglądać występy Orkiestry Dętej Ochotniczej Straży Pożarnej w Lubochni oraz grup wokalnych działających przy miejscowym centrum kultury. Tego typu program nie tylko urozmaica wydarzenie, ale również daje przestrzeń do pokazania talentów rozwijanych na co dzień w lokalnych instytucjach.</p><p>Wieczorną gwiazdą festiwalu był zespół Guzowianki, który porwał publiczność do wspólnej zabawy. Taki dobór wykonawców dobrze wpisuje się w charakter imprezy, która odwołuje się do tradycji, ale jednocześnie stawia na żywy kontakt z widownią i atmosferę wspólnego świętowania.</p><p>Wydarzenia tego rodzaju mają dla lokalnych społeczności szczególne znaczenie. Pozwalają spotkać się w mniej formalnej przestrzeni, budują poczucie wspólnoty i przypominają, że kultura ludowa nie jest zamknięta w muzeum, lecz nadal funkcjonuje jako ważny element codzienności regionu.</p><h2>Największe emocje przyniósł konkurs ubijania masła</h2><p>Najwięcej emocji wzbudził konkurs dla kół gospodyń wiejskich na ubijanie masła. To właśnie ten element najlepiej oddawał charakter całego festiwalu, bo łączył zabawę z odniesieniem do dawnych praktyk gospodarskich i wiejskiej tradycji. Do rywalizacji stanęło aż <strong>11 kół gospodyń wiejskich</strong>, co samo w sobie pokazuje, jak duże jest zainteresowanie taką formą aktywności.</p><p>Zwyciężyło Koło Gospodyń Wiejskich Karolinów z gminy Żelechlinek. Nagrody w konkursie ufundowało Starostwo Powiatowe w Tomaszowie Mazowieckim. Dla uczestniczek i uczestników nie była to jednak wyłącznie rywalizacja o miejsca, lecz także okazja do zaprezentowania umiejętności, pomysłowości i przywiązania do lokalnych tradycji.</p><p>Koła gospodyń wiejskich od lat pełnią ważną rolę społeczną i kulturalną. Wydarzenia takie jak festiwal w Lubochni pokazują, że ich działalność nadal ma realny wpływ na życie lokalne, a dawne zwyczaje można przedstawiać w nowoczesnej, atrakcyjnej formule.</p><h2>Znaczenie festiwalu dla powiatu i regionu</h2><p>Lubocheński Festiwal Masła to przykład wydarzenia, które dobrze wpisuje się w lokalny kontekst powiatu tomaszowskiego. Z jednej strony promuje miejscowość i gminę, z drugiej wzmacnia rozpoznawalność regionalnych tradycji oraz aktywność środowisk społecznych i kulturalnych. Takie imprezy mają znaczenie nie tylko symboliczne, ale również wizerunkowe.</p><p>W czasach, gdy wiele lokalnych społeczności szuka sposobów na budowanie swojej tożsamości i promocję, festiwale o wyraźnym, autentycznym charakterze stają się ważnym narzędziem integracji. Lubochnia pokazała, że nawet przy niesprzyjającej aurze można stworzyć wydarzenie, które zostaje w pamięci uczestników.</p><p>Tegoroczna edycja zakończyła się podziękowaniami dla mieszkańców, organizatorów, występujących i gości. Wszystko wskazuje na to, że festiwal ma potencjał, by na stałe umacniać swoją pozycję jako jedno z ciekawszych wydarzeń o lokalnym i regionalnym znaczeniu w tej części województwa łódzkiego.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Rewitalizacja centrum Inowłodza. Mieszkańcy dyskutują o zieleni, rynku i lokalnej tożsamości]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55526,rewitalizacja-centrum-inowlodza-mieszkancy-dyskutuja-o-zieleni-rynku-i-lokalnej-tozsamosci</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55526,rewitalizacja-centrum-inowlodza-mieszkancy-dyskutuja-o-zieleni-rynku-i-lokalnej-tozsamosci</guid>
            <pubDate>Mon, 15 Jun 2026 22:53:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-rewitalizacja-centrum-inowlodza-mieszkancy-dyskutuja-o-zieleni-rynku-i-lokalnej-tozsamosci-1781557663.png</url>
                        <title>Rewitalizacja centrum Inowłodza. Mieszkańcy dyskutują o zieleni, rynku i lokalnej tożsamości</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55526,rewitalizacja-centrum-inowlodza-mieszkancy-dyskutuja-o-zieleni-rynku-i-lokalnej-tozsamosci</link>
                    </image><description>W Inowłodzu odbyły się kolejne konsultacje dotyczące rewitalizacji centrum miejscowości i przywrócenia funkcji centrotwórczych rynku. Dyskusja była żywa, a mieszkańcy skupili się przede wszystkim na zieleni, małej architekturze i sposobach upamiętnienia ważnych postaci związanych z historią miejsca.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Kolejne konsultacje i duże zainteresowanie</h2><p>W piątek 12 czerwca 2026 roku odbyło się kolejne spotkanie konsultacyjne poświęcone projektowi <strong>rewitalizacji centrum Inowłodza z przywróceniem funkcji centrotwórczych rynku</strong>. Jak wynika z informacji przekazanych przez gminę, w wydarzeniu uczestniczyło ponad 40 osób, co pokazuje, że temat przebudowy najważniejszej przestrzeni publicznej w miejscowości budzi realne zainteresowanie mieszkańców.</p><p>Po przedstawieniu uszczegółowionej koncepcji, która wcześniej została wskazana jako właściwy kierunek prac, rozpoczęła się otwarta dyskusja. Jej przebieg pokazał, że mieszkańcy chcą nie tylko poznać założenia projektu, ale także aktywnie wpływać na ostateczny kształt rynku i jego otoczenia. To ważny sygnał, bo powodzenie podobnych inwestycji zależy nie tylko od jakości projektu, lecz także od społecznej akceptacji i poczucia współodpowiedzialności za wspólną przestrzeń.</p><h2>Od fontanny po przystanek. Szeroki zakres rozmów o centrum</h2><p>Zakres poruszanych tematów był bardzo szeroki. W trakcie konsultacji omawiano poszczególne elementy zagospodarowania centrum, w tym makietę miasta, fontannę, gry posadzkowe dla dzieci, wielofunkcyjne altany, formy ławek, wewnętrzne placyki, ścianę do projekcji laserowej, wiatę przystankową, toaletę publiczną, źródełko, witacz, figurkę Matki Boskiej oraz kwestie zieleni.</p><p>Taki katalog planowanych rozwiązań pokazuje, że rewitalizacja nie ma ograniczać się do odnowienia nawierzchni czy kosmetycznych zmian estetycznych. Chodzi raczej o próbę stworzenia przestrzeni, która będzie jednocześnie reprezentacyjna, funkcjonalna i użyteczna dla różnych grup mieszkańców. Rynek ma pełnić rolę miejsca spotkań, odpoczynku i lokalnej integracji, a więc odzyskać znaczenie, które w małych miejscowościach od zawsze miało kluczowy wymiar społeczny.</p><p>W podobnych procesach największym wyzwaniem bywa znalezienie równowagi między atrakcyjną formą a codzienną praktycznością. Mieszkańcy zwracają bowiem uwagę nie tylko na to, jak centrum ma wyglądać, ale również jak będzie działać na co dzień: czy da cień w upały, czy będzie wygodne dla seniorów, czy pozostanie przyjazne rodzinom z dziećmi i czy nie utraci swojego lokalnego charakteru.</p><h2>Zieleń w centrum jedną z najważniejszych kwestii</h2><p>Jednym z najmocniej wybrzmiewających tematów była <strong>ochrona zieleni, przede wszystkim drzew</strong>. Podczas spotkania pojawiły się liczne głosy wskazujące na potrzebę zachowania jak największej liczby istniejących nasadzeń. To nie powinno dziwić. W centrach miejscowości drzewa pełnią dziś rolę nie tylko estetyczną, lecz także klimatyczną i społeczną, poprawiając komfort przebywania w przestrzeni publicznej.</p><p>Z przekazanych informacji wynika, że obecnie nie ma planów wycinki drzew. Ewentualne usunięcie pojedynczych egzemplarzy miałoby być możliwe wyłącznie na podstawie opinii dendrologicznych. Co istotne, jeśli zdrowe i cenne drzewa będą kolidowały z projektowanymi nawierzchniami utwardzonymi, planowane jest zastosowanie ozdobnych krat, które mają umożliwić ich dalszy wzrost, a zarazem stać się detalem architektonicznym.</p><p>Ważnym elementem koncepcji ma być także dosadzenie nowego rzędu drzew od strony drogi krajowej, bez usuwania istniejących. W praktyce oznacza to, że bilans zieleni może okazać się dodatni. Podczas konsultacji zwrócono również uwagę na potrzebę długofalowego myślenia o gospodarce drzewostanem, tak aby zachować naturalną wymienność drzew w kolejnych dekadach. To podejście coraz częściej pojawia się w debacie o planowaniu przestrzeni i świadczy o dojrzalszym spojrzeniu na rozwój miejsc publicznych.</p><h2>Historia i tożsamość. Spór nie o konflikt, lecz o sposób upamiętnienia</h2><p>Duże emocje wzbudził również temat upamiętnienia dwóch ważnych postaci związanych z historią Inowłodza: <strong>Kazimierza Wielkiego oraz Juliana Tuwima</strong>. Dyskusja dotyczyła zarówno tego, czy w projektowanej przestrzeni należy przewidzieć miejsce dla obu postaci, jak i formy takiego upamiętnienia.</p><p>Jak podkreślono, ewentualne pomniki nie powstaną w ramach realizowanego obecnie projektu, jednak już teraz warto uwzględnić ich możliwą obecność w koncepcji zagospodarowania terenu. Dzięki temu przyszłe formy pamięci mogłyby harmonijnie współgrać z całym układem rynku, zamiast być później wprowadzane przypadkowo.</p><p>Z relacji wynika, że większą aprobatę części uczestników zyskała postać króla Kazimierza Wielkiego, choć Julian Tuwim również miał swoich zwolenników. Sama dyskusja pokazuje jednak coś więcej niż wybór między jedną a drugą postacią. W gruncie rzeczy jest to rozmowa o lokalnej tożsamości i o tym, jakie symbole mają opowiadać historię Inowłodza w przestrzeni wspólnej.</p><h2>Co dalej z projektem rewitalizacji</h2><p>Po konsultacjach gmina zapowiedziała uruchomienie ankiety, w której mieszkańcy będą mogli wyrazić swoje opinie na temat projektu. Niewykluczone są także kolejne spotkania konsultacyjne. To oznacza, że proces nie został zamknięty, a ostateczny kształt inwestycji nadal może być współtworzony z udziałem społeczności.</p><p>Dla mieszkańców Inowłodza to ważny moment. Rewitalizacja centrum to nie tylko kwestia estetyki czy porządku przestrzennego, ale decyzja o tym, jak ma wyglądać serce miejscowości przez kolejne lata. Jeśli konsultacje utrzymają dotychczasową frekwencję i rzeczowy charakter, projekt może stać się przykładem inwestycji, w której lokalny głos rzeczywiście wpływa na finalne rozwiązania.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Powiatowe Miodobranie w Żelechlinku połączyło tradycję, smak i wspólne świętowanie]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55457,powiatowe-miodobranie-w-zelechlinku-polaczylo-tradycje-smak-i-wspolne-swietowanie</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55457,powiatowe-miodobranie-w-zelechlinku-polaczylo-tradycje-smak-i-wspolne-swietowanie</guid>
            <pubDate>Tue, 09 Jun 2026 18:04:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-powiatowe-miodobranie-w-zelechlinku-polaczylo-tradycje-smak-i-wspolne-swietowanie-1781021866.png</url>
                        <title>Powiatowe Miodobranie w Żelechlinku połączyło tradycję, smak i wspólne świętowanie</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55457,powiatowe-miodobranie-w-zelechlinku-polaczylo-tradycje-smak-i-wspolne-swietowanie</link>
                    </image><description>W Żelechlinku odbyło się tegoroczne Powiatowe Miodobranie, które zgromadziło mieszkańców wokół lokalnych smaków, muzyki i pszczelarskich tradycji. W programie nie zabrakło konkursu dla kół gospodyń wiejskich, wyróżnień oraz wspólnej zabawy.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Święto, które buduje lokalną wspólnotę</h2><p>Powiatowe Miodobranie w Żelechlinku, zorganizowane w niedzielę 7 czerwca, po raz kolejny stało się jednym z tych wydarzeń, które najlepiej pokazują siłę lokalnej tradycji. Spotkanie miało charakter rodzinny i integracyjny, a jego główną osią były <strong>pszczelarstwo, regionalne smaki i wspólne świętowanie</strong>. Tego rodzaju imprezy mają szczególne znaczenie w powiecie tomaszowskim, bo łączą mieszkańców różnych gmin wokół tego, co wspólne i autentyczne.</p><p>Organizatorami wydarzenia byli wójt gminy Żelechlinek Bogdan Kaczmarek oraz starosta tomaszowski Dariusz Kowalczyk, przy wsparciu Gminnego Domu Kultury w Żelechlinku kierowanego przez Grażynę Susik. Sama formuła miodobrania wyraźnie pokazała, że lokalne wydarzenia nie muszą opierać się na wielkiej skali, by miały duże znaczenie społeczne. Wystarczy dobrze zakorzeniony pomysł, aktywność mieszkańców i atmosfera sprzyjająca spotkaniu.</p><h2>Program pełen smaków, muzyki i wyróżnień</h2><p>Jak wynika z udostępnionych informacji, program tegorocznego miodobrania był bogaty i różnorodny. Uczestnicy mogli oglądać występy i koncerty, a zwieńczeniem dnia była wspólna zabawa taneczna oraz biesiada. Taki układ wydarzenia sprawił, że impreza miała nie tylko wymiar promocyjny czy kulturalny, ale również zwyczajnie sąsiedzki.</p><p>Ważnym elementem były także odznaczenia dla zasłużonych pszczelarzy. To szczególnie istotny akcent, ponieważ przypomina o znaczeniu pracy osób związanych z pszczelarstwem oraz o roli, jaką odgrywają one w lokalnym krajobrazie gospodarczym i przyrodniczym. Miodobranie nie było więc jedynie festynem, lecz także formą publicznego docenienia ludzi podtrzymujących ważną część wiejskiego dziedzictwa.</p><h2>Konkurs dla kół gospodyń wiejskich przyciągnął uwagę</h2><p>Jednym z najmocniejszych punktów wydarzenia był konkurs dla kół gospodyń wiejskich na miodowy przysmak. Tego typu rywalizacja od lat przyciąga uwagę uczestników podobnych imprez, ponieważ łączy kulinarną pomysłowość z prezentacją lokalnych tradycji. W Żelechlinku konkurs miał nie tylko charakter smakowy, lecz również symboliczny. Pokazał, jak dużą rolę w życiu społecznym regionu odgrywają koła gospodyń wiejskich.</p><p>Zwycięzcą zostało <strong>Koło Gospodyń Wiejskich Klub Biesiadnicy z gminy Czerniewice</strong>. Nagrody w konkursie zostały ufundowane tradycyjnie przez Starostwo Powiatowe w Tomaszowie Mazowieckim. Z kolei <strong>Nagrodę Wójta Gminy Żelechlinek</strong> otrzymało Koło Gospodyń Wiejskich Wiadernianki z gminy Tomaszów Mazowiecki. To rozstrzygnięcie podkreśliło wysoki poziom przygotowanych prezentacji oraz duże zaangażowanie uczestniczek.</p><p>Organizatorzy podziękowali wszystkim kołom za przygotowanie stoisk, potraw i atmosfery wydarzenia. W praktyce właśnie ta część miodobrania najlepiej oddaje sens podobnych spotkań. To nie tylko konkurs i nagrody, ale także możliwość pokazania talentu, pracy i troski o zachowanie tradycji przekazywanych z pokolenia na pokolenie.</p><h2>***</h2><p>Tegoroczne Powiatowe Miodobranie w Żelechlinku zapisało się jako wydarzenie pełne ciepła, integracji i lokalnej energii. W realiach powiatu tomaszowskiego takie inicjatywy mają szczególną wartość, ponieważ wzmacniają więzi między mieszkańcami, promują aktywność społeczną i przypominają o znaczeniu lokalnych produktów oraz tradycyjnych umiejętności.</p><p>Nie bez znaczenia pozostaje także wymiar promocyjny. Miodobranie buduje pozytywny obraz gminy i całego powiatu jako miejsca, w którym pielęgnuje się dziedzictwo, wspiera społeczne zaangażowanie i potrafi organizować wydarzenia o wyraźnym lokalnym charakterze. To właśnie takie inicjatywy często najmocniej zostają w pamięci mieszkańców, bo nie są anonimowe i tworzą przestrzeń prawdziwego spotkania.</p><p>Wszystko wskazuje na to, że żelechlińskie miodobranie pozostanie jednym z ważniejszych punktów lokalnego kalendarza. Łączy bowiem to, co w takich wydarzeniach najcenniejsze: <strong>tradycję, wspólnotę i dumę z regionalnej tożsamości</strong>.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[XV Lubocheński Festiwal Masła. Muzyka, konkurs i regionalne smaki wracają do Lubochni]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55449,xv-lubochenski-festiwal-masla-muzyka-konkurs-i-regionalne-smaki-wracaja-do-lubochni</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55449,xv-lubochenski-festiwal-masla-muzyka-konkurs-i-regionalne-smaki-wracaja-do-lubochni</guid>
            <pubDate>Tue, 09 Jun 2026 14:11:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-xv-lubochenski-festiwal-masla-muzyka-konkurs-i-regionalne-smaki-wracaja-do-lubochni-1781007950.png</url>
                        <title>XV Lubocheński Festiwal Masła. Muzyka, konkurs i regionalne smaki wracają do Lubochni</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55449,xv-lubochenski-festiwal-masla-muzyka-konkurs-i-regionalne-smaki-wracaja-do-lubochni</link>
                    </image><description>Lubochna zaprasza na jubileuszową, piętnastą edycję Festiwalu Masła. W programie znalazły się konkurs ubijania masła, występy artystyczne, koncerty gwiazd i atrakcje dla całych rodzin.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Jubileuszowe święto lokalnej tradycji</h2><p><strong>XV Lubocheński Festiwal Masła</strong> odbędzie się 13 czerwca 2026 roku w Gminnym Kompleksie Kulturalno-Sportowo-Rekreacyjnym w Lubochni. To wydarzenie, które od lat łączy promocję regionalnego dziedzictwa z nowoczesną formułą rodzinnego festynu, ponownie zgromadzi mieszkańców oraz gości z całego regionu. Już sama oprawa wydarzenia podkreśla jego ludowy charakter i przywiązanie do tradycji, której symbolem pozostaje ręczne ubijanie masła.</p><p>Organizatorzy przygotowali program oparty na tym, co od lat stanowi siłę imprezy: lokalnej kulturze, występach scenicznych i wspólnym świętowaniu. Festiwal objęty został honorowym patronatem przedstawicieli administracji rządowej i samorządowej, co podkreśla rangę wydarzenia w kalendarzu regionalnych imprez plenerowych.</p><h2>Program pełen atrakcji od popołudnia do nocy</h2><p>Festiwal rozpocznie się o godzinie 15.00 koncertem orkiestry OSP Lubochnia. Następnie zaplanowano kolejne bloki artystyczne, oficjalne otwarcie oraz powitanie gości. Jednym z najważniejszych punktów dnia będzie <strong>Powiatowy Konkurs Ubijania Masła</strong>, który wystartuje o 16.50. Ogłoszenie wyników przewidziano na godzinę 18.00.</p><p>Wieczorna część wydarzenia będzie należeć do muzyki rozrywkowej. Na scenie pojawią się Model MT i Modelinka, zespół Guzowianki oraz Sebastian Zys z repertuarem inspirowanym twórczością Czerwonych Gitar. W programie znalazł się także koncert z utworami Maryli Rodowicz, a całość zwieńczy zabawa taneczna z DJ-em Radkiem. Dzięki takiemu układowi impreza ma szansę przyciągnąć zarówno miłośników folkloru, jak i publiczność oczekującą bardziej współczesnych brzmień.</p><h2>Rodzinny charakter i bogata oprawa artystyczna</h2><p>Lubocheński Festiwal Masła to wydarzenie pomyślane jako propozycja dla różnych grup wiekowych. Dla najmłodszych przygotowano strefę zabaw czynną od 16.00 do 20.00, z kolei strefa gastronomiczna będzie dostępna od 15.00 do 24.00. To ważny element imprezy, bo właśnie kuchnia regionalna i wspólne biesiadowanie budują atmosferę tego typu lokalnych świąt.</p><p>O oprawę artystyczną zadbają między innymi zespoły pieśni i tańca, chór oraz grupy taneczne związane z lokalnymi instytucjami kultury. Taki zestaw wykonawców pokazuje, że festiwal nie jest wyłącznie rozrywką, ale również prezentacją dorobku społeczności skupionej wokół gminy i powiatu. Obecność młodych artystów oraz zespołów ludowych wzmacnia przekaz o ciągłości tradycji i jej przekazywaniu kolejnym pokoleniom.</p><h2>Wydarzenie, które promuje region</h2><p>Festiwal w Lubochni od lat pełni funkcję znacznie szerszą niż zwykła impreza plenerowa. To przestrzeń promocji lokalnej tożsamości, aktywności kulturalnej i współpracy samorządu, instytucji oraz partnerów prywatnych. Wydarzenie wpisuje się także w rosnące zainteresowanie turystyką kulinarną i regionalnymi produktami, które przyciągają odwiedzających szukających autentycznych doświadczeń.</p><p>Jubileuszowa edycja może okazać się jedną z najmocniejszych w historii imprezy. Połączenie tradycji, konkursowej rywalizacji, koncertów i rodzinnych atrakcji sprawia, że <strong>Lubocheński Festiwal Masła</strong> ma wszystko, czego oczekuje publiczność od letniego święta w sercu regionu.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Spalski Jarmark wraca 14 czerwca. Będą antyki, rękodzieło i regionalne smaki]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55415,spalski-jarmark-wraca-14-czerwca-beda-antyki-rekodzielo-i-regionalne-smaki</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55415,spalski-jarmark-wraca-14-czerwca-beda-antyki-rekodzielo-i-regionalne-smaki</guid>
            <pubDate>Fri, 05 Jun 2026 23:48:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-spalski-jarmark-wraca-14-czerwca-beda-antyki-rekodzielo-i-regionalne-smaki-1780696541.png</url>
                        <title>Spalski Jarmark wraca 14 czerwca. Będą antyki, rękodzieło i regionalne smaki</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55415,spalski-jarmark-wraca-14-czerwca-beda-antyki-rekodzielo-i-regionalne-smaki</link>
                    </image><description>Już 14 czerwca w Spale odbędzie się inauguracja sezonu Spalskiego Jarmarku Antyków i Rękodzieła Ludowego. W programie zapowiedziano regionalne produkty, giełdę antyków oraz oprawę muzyczną, która ma towarzyszyć spacerom po spalskich alejkach.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Powrót wydarzenia, które od lat przyciąga do Spały</h2><p>W sobotę 14 czerwca Spała ponownie stanie się miejscem spotkania miłośników tradycji, regionalnych smaków i przedmiotów z historią. Jak zapowiadają organizatorzy, inauguracja sezonu Spalskiego Jarmarku Antyków i Rękodzieła Ludowego ma połączyć to, z czego wydarzenie znane jest od lat: <strong>lokalność, jakość i wyjątkową atmosferę</strong>. To właśnie te elementy sprawiają, że jarmark wyrósł na jedną z najbardziej rozpoznawalnych cyklicznych imprez w tej części regionu.</p><p>W przekazie organizatorów mocno wybrzmiewa przywiązanie do rzemiosła i produktów przygotowywanych w tradycyjny sposób. Podkreślono, że nie chodzi tu o masową, przemysłową produkcję, lecz o wyroby tworzone z dbałością, według dawnych receptur i z poszanowaniem wielopokoleniowych tradycji. Dla odwiedzających to sygnał, że jarmark ma być nie tylko targiem, ale też doświadczeniem osadzonym w lokalnej kulturze.</p><h2>Regionalne produkty i antyki z całego kraju</h2><p>Jednym z najmocniejszych punktów zapowiadanej odsłony wydarzenia mają być produkty regionalne. W spalskich alejkach mają pojawić się między innymi tradycyjne pieczywo na naturalnym zakwasie oraz dojrzewające sery zagrodowe przygotowywane przez certyfikowanych producentów. Tego typu oferta od lat trafia do osób, które szukają żywności autentycznej, wytwarzanej w krótkich seriach i bez nadmiaru przemysłowych dodatków.</p><p>Równolegle z częścią kulinarną odbędzie się giełda antyków, na którą tradycyjnie zjeżdżają wystawcy z różnych stron kraju. Organizatorzy zapowiadają obecność porcelany, zabytkowych zegarów, numizmatów, starych rycin oraz klasycznych płyt winylowych. To oferta kierowana zarówno do doświadczonych kolekcjonerów, jak i do tych, którzy po prostu lubią przedmioty z duszą i chcą znaleźć coś niepowtarzalnego do domu.</p><p>W praktyce właśnie takie połączenie stanowi o sile spalskiego jarmarku. Z jednej strony odwiedzający mogą uzupełnić domową spiżarnię o produkty wysokiej jakości, z drugiej zaś spędzić czas na poszukiwaniu unikalnych pamiątek, które niosą ze sobą konkretną historię. <strong>To format, który łączy handel, kulturę i rekreację</strong>, a przy tym dobrze wpisuje się w charakter Spały jako miejscowości chętnie odwiedzanej przez turystów i mieszkańców regionu.</p><h2>Muzyka, spacer i lokalny klimat</h2><p>Organizatorzy zapowiadają również oprawę muzyczną, która ma podkreślić wyjątkowy charakter otwarcia sezonu. Występy na żywo mają towarzyszyć spacerom i spotkaniom w centrum Spały, tworząc tło dla wydarzenia o wyraźnie familijnym i wypoczynkowym charakterze. Pełny program artystyczny ma zostać przedstawiony w późniejszym terminie, ale już teraz wiadomo, że muzyka będzie ważnym elementem całej imprezy.</p><p>Takie rozwiązanie wpisuje się w formułę jarmarku, który nie ogranicza się wyłącznie do zakupów. Dla wielu osób to okazja do spokojnego spędzenia dnia, rozmów z wystawcami, poznania historii oferowanych przedmiotów i zwyczajnego bycia w miejscu, które na kilka godzin staje się przestrzenią spotkania z tradycją. W regionie tomaszowskim i w gminie Inowłódz takie wydarzenia mają dodatkowe znaczenie, ponieważ wzmacniają rozpoznawalność lokalnych marek i przyciągają gości także spoza najbliższej okolicy.</p><h2>Co już wiadomo przed wydarzeniem</h2><p>Na ten moment organizatorzy wskazali miejsce i datę wydarzenia: Spała, 14 czerwca. W internetowych komentarzach pojawiły się pytania dotyczące organizacji, w tym między innymi dostępności parkingów. Z odpowiedzi uczestników dyskusji wynika, że miejsca postojowe mają być dostępne, ale płatne. Pojawiały się również pytania o godziny poszczególnych atrakcji, jednak szczegółowy harmonogram nie został jeszcze szerzej przedstawiony.</p><p>Dla mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego i okolic może to być jedna z ciekawszych propozycji na czerwcowy wyjazd w niedużej odległości od miasta. Jeśli zapowiedzi się potwierdzą, Spała ponownie przyciągnie tych, którzy cenią <strong>regionalne jedzenie, antyki, rękodzieło i spokojną atmosferę</strong>. Wiele wskazuje na to, że inauguracja sezonu będzie nie tylko handlowym otwarciem lata, lecz także symbolicznym powrotem do wydarzeń opartych na jakości, tradycji i lokalnym charakterze.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Już wkrótce start 5. sezonu basenu zewnętrznego w Akademii Sportu w Niewiadowie!]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55359,juz-wkrotce-start-5-sezonu-basenu-zewnetrznego-w-akademii-sportu-w-niewiadowie</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55359,juz-wkrotce-start-5-sezonu-basenu-zewnetrznego-w-akademii-sportu-w-niewiadowie</guid>
            <pubDate>Mon, 01 Jun 2026 10:37:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-juz-wkrotce-start-5-sezonu-basenu-zewnetrznego-w-akademii-sportu-w-niewiadowie-1780303367.jpg</url>
                        <title>Już wkrótce start 5. sezonu basenu zewnętrznego w Akademii Sportu w Niewiadowie!</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55359,juz-wkrotce-start-5-sezonu-basenu-zewnetrznego-w-akademii-sportu-w-niewiadowie</link>
                    </image><description>Lato zbliża się wielkimi krokami, a my przygotowujemy się do rozpoczęcia 5. sezonu naszego basenu zewnętrznego. Obecnie trwają ostatnie prace i przygotowania, aby już wkrótce ponownie powitać wszystkich miłośników letniego wypoczynku. 🌞💦</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><i><strong>Dokładną datę otwarcia podamy już wkrótce.</strong></i> Śledźcie nasze aktualności i profil na Facebooku, aby nie przegapić informacji o starcie 5. sezonu. 📢</p><p>📍 Akademia Sportu<br>Osiedle Niewiadów 42<br>97-225 Ujazd</p><p>🌊 Nasz basen to doskonałe miejsce na relaks podczas upalnych dni, rodzinny wypoczynek oraz aktywne spędzanie wolnego czasu. Obiekt znajduje się zaledwie 20 minut od Tomaszowa Mazowieckiego, dzięki czemu jest łatwo dostępny dla mieszkańców całego regionu oraz odwiedzających gości.</p><p>🚌 Do Akademii Sportu można wygodnie dojechać nie tylko samochodem, ale również autobusem. W pobliżu znajduje się przystanek, co sprawia, że dotarcie do nas z Tomaszowa Mazowieckiego i okolic jest jeszcze prostsze.</p><p>❤️ Dziękujemy wszystkim, którzy byli z nami przez ostatnie cztery sezony. Cieszymy się, że już wkrótce wspólnie rozpoczniemy kolejne lato pełne słońca, odpoczynku i dobrej zabawy.</p><p>📲 Więcej informacji oraz aktualności znajdziecie na naszym profilu Facebook:</p><p><a href="https://www.facebook.com/AkademiaSportuNWD?locale=pl_PL">https://www.facebook.com/AkademiaSportuNWD?locale=pl_PL</a></p><p>🏖️ Zapraszamy do Akademii Sportu w Niewiadowie - już niedługo wspólnie rozpoczniemy kolejny sezon pełen letniego wypoczynku, relaksu i dobrej zabawy.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[40 skarbów na 40-lecie. Muzeum Kinematografii w Łodzi otwiera jubileuszową wystawę]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55331,40-skarbow-na-40-lecie-muzeum-kinematografii-w-lodzi-otwiera-jubileuszowa-wystawe</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55331,40-skarbow-na-40-lecie-muzeum-kinematografii-w-lodzi-otwiera-jubileuszowa-wystawe</guid>
            <pubDate>Thu, 28 May 2026 18:22:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-40-skarbow-na-40-lecie-muzeum-kinematografii-w-lodzi-otwiera-jubileuszowa-wystawe-1779986273.png</url>
                        <title>40 skarbów na 40-lecie. Muzeum Kinematografii w Łodzi otwiera jubileuszową wystawę</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55331,40-skarbow-na-40-lecie-muzeum-kinematografii-w-lodzi-otwiera-jubileuszowa-wystawe</link>
                    </image><description>Muzeum Kinematografii w Łodzi kończy 40 lat i zamiast akademii z datami w gablotach proponuje podróż przez najczulsze, najdziwniejsze i najważniejsze przedmioty polskiego kina. Na wystawie „40 skarbów na 40-lecie Muzeum Kinematografii” zobaczymy eksponaty wybrane przez twórców, filmoznawców i muzealników. Każdy z nich ma być osobną opowieścią o kinie, pamięci i ludziach, którzy budowali filmową legendę Łodzi.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Wystawa zostanie otwarta dla zwiedzających w piątek, 29 maja 2026 roku, w zabytkowym Pałacu Karola Scheiblera przy pl. Zwycięstwa 1 w Łodzi. To miejsce samo w sobie jest gotową scenografią: pałac fabrykanckiej potęgi, miasto Reymonta, cień „Ziemi obiecanej” i filmowa mitologia Łodzi, która po wojnie stała się jednym z najważniejszych punktów na mapie polskiej kultury.</p><h2>Nie jubileusz w gablocie, ale skarbiec pamięci</h2><p>Muzeum Kinematografii zostało powołane 1 stycznia 1986 roku. Kilka miesięcy później jego pracownicy, z pierwszym dyrektorem Antonim Szramem, weszli do Pałacu Scheiblerów, aby przemienić zabytkowe wnętrza w przestrzeń opowieści o filmie. Pierwsza wystawa nosiła tytuł <strong>„Reymont – Ziemia obiecana – Wajda”</strong> i już wtedy wyznaczyła ton instytucji: kino miało być tu nie tylko sztuką projekcji, ale także pamięcią miasta, ludzi, kamer, scenariuszy, kostiumów i rekwizytów.</p><p>Dziś kolekcja Muzeum Kinematografii liczy ponad <strong>90 tysięcy obiektów</strong>. Są wśród nich zabytki techniki filmowej, dokumenty produkcyjne, scenariusze, plakaty, fotosy, lalki animacyjne, kostiumy, nagrody festiwalowe i prywatne pamiątki po twórcach. Z tego ogromnego archiwum wybrano 40 przedmiotów. Nie według chłodnego klucza encyklopedii, lecz przez osobiste wskazania ludzi kina.</p><p>Jak podkreśla dyrektorka muzeum Marzena Bomanowska, jubileuszowa ekspozycja ma być hołdem dla twórców kina, ale także dla tych, którzy przez cztery dekady budowali kolekcję. Muzeum nie chce opowiadać swojej historii wyłącznie datami i dokumentami. Chce pokazać przedmioty, które po otwarciu gabloty zaczynają mówić.</p><h2>Zanussi, Zaorski, Nehrebecka. Kto wybierał skarby?</h2><p>Do współtworzenia wystawy zaproszono wybitnych reżyserów, scenarzystów, scenografów, producentów, operatorów, montażystów, filmoznawców i muzealników. Wśród osób wskazujących eksponaty znaleźli się m.in. <strong>Krzysztof Zanussi, Janusz Zaorski, Daniel Olbrychski, Anna Nehrebecka, Jerzy Hoffman, Allan Starski, Ewa Puszczyńska, Juliusz Machulski, Dorota Kędzierzawska, Jan Jakub Kolski, Paweł Łoziński i Andrzej Pągowski</strong>.</p><p>To właśnie subiektywność wyboru ma być największą siłą tej ekspozycji. Każdy przedmiot jest tu jak kadr zatrzymany w pół ruchu. Dopiero opowieść dopisuje mu znaczenie.</p><p>Krzysztof Zanussi wybrał tablicę z pogrzebu Andrzeja Munka. To obiekt rzadko pokazywany, bardziej intymny niż efektowny, ale dotykający samego nerwu historii polskiego kina. Janusz Zaorski poprosił o dokument pokazujący wpływ polityki na kinematografię. Ostatecznie na wystawę trafiło pismo dotyczące zwolnienia prof. Jerzego Toeplitza z funkcji rektora łódzkiej Szkoły Filmowej.</p><p>To nie są muzealne drobiazgi. To świadectwa czasów, w których kamera bywała sztuką, narzędziem pamięci, ale też polem sporu z władzą.</p><h2>Od Nikifora do Wajdy. Kino zapisane w przedmiotach</h2><p>Na wystawie pojawi się m.in. akwarela Nikifora Krynickiego z lat 60., przedstawiająca scenę kręcenia filmu. Ten wybór zawdzięczamy Mieczysławowi Kuźmickiemu, byłemu dyrektorowi Muzeum Kinematografii. Dzięki wskazaniu niedawno zmarłego historyka kina Stanisława Janickiego publiczność zobaczy mundur Aleksandra Żabczyńskiego, gwiazdy przedwojennego polskiego filmu.</p><p>Obok niego pojawi się kostium z <strong>„Ziemi obiecanej”</strong>, w którym Wojciech Pszoniak zagrał Moryca Welta. Wybrała go Anna Nehrebecka. I trudno o bardziej łódzki symbol: Reymont, Wajda, fabryki, pieniądz, ambicja i moralny pył miasta, który wciąż osiada na polskiej wyobraźni.</p><p>Najwięcej prezentowanych skarbów związanych jest z Andrzejem Wajdą. Wśród nich znajdzie się jeden z najsilniejszych obrazów powojennego kina: <strong>rozstrzaskana figura Chrystusa z „Popiołu i diamentu”</strong>. Będzie także scenopis „Panien z Wilka” i prywatna kamera należąca do reżysera.</p><p>To przedmioty, które przypominają, że kino nie powstaje tylko na ekranie. Rodzi się wcześniej: w notatce, rekwizycie, kostiumie, geście operatora, w decyzji montażysty, w nerwowym świetle planu.</p><h2>Mały przedmiot, wielka historia</h2><p>Marzena Bomanowska sama wybrała niepozorną rzeźbę z brązu — nagrodę, którą Andrzej Munk otrzymał w Wenecji za 18-minutowy film <strong>„Spacerek staromiejski”</strong>. To przedmiot mały, ale wyjątkowy. Pochodzi z czasów, gdy w Wenecji funkcjonował osobny festiwal filmów dokumentalnych i krótkometrażowych, później wchłonięty przez wielkie biennale filmowe.</p><p>Takie eksponaty są istotą tej wystawy. Na pierwszy rzut oka mogą wyglądać skromnie. Dopiero historia odsłania ich wagę. Jak w dobrym filmie: znaczenie nie zawsze jest w zbliżeniu, czasem ukrywa się w tle kadru.</p><h2>Łódź filmowa — blisko Tomaszowa</h2><p>Dla mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego i regionu łódzkiego ta wystawa może być także zaproszeniem do krótkiej podróży w miejsce, które współtworzy tożsamość całego województwa. Łódź filmowa nie jest abstrakcyjną marką z folderu turystycznego. To Szkoła Filmowa, Wytwórnia Filmów Fabularnych, Se-ma-for, pałace fabrykanckie, plenery, archiwa i nazwiska, które przez dekady zasilały polską kulturę.</p><p>Z Tomaszowa do Łodzi jedzie się tyle, ile trwa dobry film bez przerwy na reklamy. Warto więc potraktować jubileuszową ekspozycję jako kulturalny cel rodzinnej, szkolnej albo weekendowej wyprawy. Szczególnie że wystawa ma być dostępna do końca 2026 roku.</p><h2>Muzeum, które przechowuje światło</h2><p>Przez cztery dekady Muzeum Kinematografii zorganizowało blisko sto wystaw w kraju i za granicą, niezliczone spotkania, przeglądy filmowe i wydarzenia edukacyjne. Ale jego najważniejsza rola pozostaje cicha: chronić kruche ślady kina.</p><p>Taśma filmowa niszczeje. Papier żółknie. Kostiumy tracą kolor. Pamięć ludzka bywa zawodna. Muzeum jest więc czymś więcej niż magazynem. Jest montażownią zbiorowej pamięci, w której pojedyncze przedmioty układają się w większą opowieść.</p><p>Wystawa <strong>„40 skarbów na 40-lecie Muzeum Kinematografii”</strong> przypomina, że kino to nie tylko ekran i ciemna sala. To także rzeczy, które zostały po seansie: kamera, list, kostium, szkic, lalka, plakat, pęknięty rekwizyt. Każdy z nich nosi w sobie ślad ludzi, którzy wierzyli, że z ruchomego obrazu można zbudować coś trwalszego niż czas.</p><p><strong>Wystawa „40 skarbów na 40-lecie Muzeum Kinematografii” będzie prezentowana w Muzeum Kinematografii w Łodzi od 29 maja do 31 grudnia 2026 roku.</strong></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Inowłódz z nadwyżką i absolutorium. Radni udzielili burmistrzowi Bogdanowi Kąckiemu wotum zaufania]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55322,inowlodz-z-nadwyzka-i-absolutorium-radni-udzielili-burmistrzowi-bogdanowi-kackiemu-wotum-zaufania</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55322,inowlodz-z-nadwyzka-i-absolutorium-radni-udzielili-burmistrzowi-bogdanowi-kackiemu-wotum-zaufania</guid>
            <pubDate>Wed, 27 May 2026 21:41:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-inowlodz-z-nadwyzka-i-absolutorium-radni-udzielili-burmistrzowi-bogdanowi-kackiemu-wotum-zaufania-1779911394.jpg</url>
                        <title>Inowłódz z nadwyżką i absolutorium. Radni udzielili burmistrzowi Bogdanowi Kąckiemu wotum zaufania</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55322,inowlodz-z-nadwyzka-i-absolutorium-radni-udzielili-burmistrzowi-bogdanowi-kackiemu-wotum-zaufania</link>
                    </image><description>Burmistrz Inowłodza Bogdan Kącki otrzymał wotum zaufania oraz absolutorium za 2025 rok. Decyzję radni podjęli 27 maja 2026 roku podczas sesji absolutoryjnej Rady Miejskiej w Inowłodzu. Wcześniej odbyła się debata nad raportem o stanie gminy oraz rozpatrzono sprawozdanie finansowe i sprawozdanie z wykonania budżetu. Liczby pokazują rok intensywnych inwestycji: ponad 16,5 mln zł wydatków majątkowych i prawie 14,8 mln zł środków zewnętrznych.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Sesja absolutoryjna w samorządzie to nie jest zwykły punkt w kalendarzu rady. To raczej lokalny odpowiednik rachunku sumienia, polityczno-finansowy „Dzień Sądu” bez teatralnych fanfar, ale z dokumentami, tabelami i głosowaniem, które dla każdego burmistrza ma znaczenie większe niż niejeden uroczysty przecinany wstęgą chodnik.</p><p>W Inowłodzu taki moment przypadł <strong>27 maja 2026 roku</strong>, symbolicznie w <strong>Dniu Samorządu Terytorialnego</strong>. Tego dnia Rada Miejska zajęła się oceną działalności burmistrza oraz wykonania budżetu za rok 2025.</p><h2>Najpierw raport, potem głosowanie</h2><p>Głosowanie nad <strong>wotum zaufania dla Burmistrza Inowłodza</strong> poprzedziła debata nad <strong>Raportem o stanie Gminy Inowłódz za 2025 rok</strong>. To dokument, który zgodnie z ustawą o samorządzie gminnym przedstawiany jest radzie co roku i obejmuje podsumowanie działalności organu wykonawczego w roku poprzednim, w tym realizację polityk, programów, strategii, uchwał rady oraz budżetu obywatelskiego, jeśli taki funkcjonuje. Podstawą prawną jest art. 28aa ustawy o samorządzie gminnym.</p><p>Dopiero po tej debacie rada podejmuje decyzję, czy udzielić burmistrzowi wotum zaufania. W praktyce jest to polityczna i merytoryczna ocena całorocznego kierunku zarządzania gminą. Absolutorium ma natomiast charakter bardziej finansowy — dotyczy wykonania budżetu i stanowi ocenę tego, czy gospodarka finansowa gminy była prowadzona zgodnie z przyjętym planem.</p><p>Takie sesje odbywają się w całej Polsce do końca czerwca. To wtedy rady gmin, miast i powiatów rozliczają włodarzy z poprzedniego roku, analizując raporty, sprawozdania finansowe i wykonanie budżetu.</p><h2>Budżet 2025: nadwyżka zamiast deficytu</h2><p>Z przedstawionych danych wynika, że <strong>budżet Gminy Inowłódz za 2025 rok został wykonany z nadwyżką w wysokości 1 809 133,18 zł</strong>.</p><p>Po stronie dochodów plan po zmianach wynosił <strong>45 715 522,97 zł</strong>, natomiast wykonanie osiągnęło poziom <strong>45 512 911,91 zł</strong>. Oznacza to bardzo wysoką realizację dochodów względem planu.</p><p>Po stronie wydatków plan ustalono na <strong>46 195 133,19 zł</strong>, zaś faktyczne wykonanie wyniosło <strong>43 703 778,73 zł</strong>.</p><p>Najważniejszą informacją dla mieszkańców pozostaje jednak skala inwestycji. Wydatki inwestycyjne w 2025 roku wyniosły <strong>16 523 313,04 zł</strong>, a środki zewnętrzne pozyskane na ten cel osiągnęły poziom <strong>14 806 694,66 zł</strong>. To oznacza, że zewnętrzne finansowanie pokryło <strong>89,61 proc. wydatków inwestycyjnych</strong>.</p><p>W samorządowej matematyce to nie jest drobny przypis na marginesie. To raczej mocny akord — jak dobrze poprowadzony finał w filmie, w którym nie chodzi o efektowny wybuch, ale o to, że po napisach końcowych zostają konkretne drogi, obiekty, modernizacje, projekty i dokumenty rozliczone co do złotówki.</p><h2>Inwestycje z zewnętrznym wsparciem</h2><p>Dla gmin takich jak Inowłódz, położonych w powiecie tomaszowskim i funkcjonujących jednocześnie w cieniu większych ośrodków oraz własnego potencjału turystyczno-historycznego, zdolność do pozyskiwania pieniędzy zewnętrznych jest jednym z kluczowych elementów rozwoju.</p><p>Inowłódz ma przy tym szczególną pozycję. To miejscowość, w której historia nie jest dekoracją, lecz codziennym zasobem: zamek Kazimierza Wielkiego, romański kościół św. Idziego, Pilica, szlaki turystyczne i bliskość Spały tworzą kapitał, którego nie da się kupić w żadnym konkursie grantowym. Można go jednak albo zmarnować, albo konsekwentnie wzmacniać inwestycjami.</p><p>Dlatego informacja o ponad <strong>16,5 mln zł wydatków inwestycyjnych</strong> i niemal <strong>14,8 mln zł pozyskanych środków zewnętrznych</strong> ma znaczenie szersze niż tylko księgowe. To sygnał, że gmina potrafiła sięgnąć po finansowanie spoza własnej kasy i wykorzystać je na zadania rozwojowe.</p><h2>Absolutorium jako sygnał polityczny</h2><p>Udzielenie absolutorium nie oznacza, że w gminie nie ma problemów ani tematów spornych. Samorząd nie jest przecież sielankowym obrazkiem z folderu promocyjnego. To raczej codzienna praca na styku oczekiwań mieszkańców, ograniczonych środków, rosnących kosztów usług publicznych, presji inwestycyjnej i konieczności pilnowania finansów.</p><p>Ale pozytywne głosowanie rady nad absolutorium i wotum zaufania jest czytelnym sygnałem: większość radnych zaakceptowała sposób prowadzenia spraw gminy w 2025 roku oraz wykonanie budżetu.</p><p>Warto przypomnieć, że Bogdan Kącki funkcję burmistrza Inowłodza pełni jako organ wykonawczy gminy, a informacja o władzach gminy widnieje również w oficjalnych danych samorządowych Inowłodza.</p><h2>Dzień Samorządu z podziękowaniami</h2><p>Sesja odbyła się w szczególnym dniu — <strong>27 maja</strong>, kiedy obchodzony jest <strong>Dzień Samorządu Terytorialnego</strong>. Data nie jest przypadkowa. Nawiązuje do pierwszych w pełni wolnych wyborów samorządowych z 27 maja 1990 roku, które po transformacji ustrojowej przywróciły realną wspólnotę lokalną jako fundament polskiej demokracji.</p><p>Z tej okazji burmistrz Bogdan Kącki złożył życzenia i podziękowania wszystkim osobom, które swoją pracą oraz zaangażowaniem służą lokalnej społeczności Gminy Inowłódz.</p><p>To ważny gest, bo samorząd — choć często kojarzony z burmistrzem, radą i urzędem — w praktyce opiera się na znacznie szerszym kręgu ludzi: pracownikach jednostek gminnych, szkołach, instytucjach kultury, druhach OSP, sołtysach, organizacjach społecznych i mieszkańcach, którzy nie tylko oczekują, ale także współtworzą lokalną rzeczywistość.</p><h2>Liczby, które zostają po sesji</h2><p>Najważniejsze dane z wykonania budżetu Gminy Inowłódz za 2025 rok:</p><p><strong>Dochody planowane po zmianach:</strong> 45 715 522,97 zł<br><strong>Dochody wykonane:</strong> 45 512 911,91 zł<br><strong>Wydatki planowane po zmianach:</strong> 46 195 133,19 zł<br><strong>Wydatki wykonane:</strong> 43 703 778,73 zł<br><strong>Nadwyżka budżetowa:</strong> 1 809 133,18 zł<br><strong>Wydatki inwestycyjne:</strong> 16 523 313,04 zł<br><strong>Środki zewnętrzne na inwestycje:</strong> 14 806 694,66 zł<br><strong>Udział środków zewnętrznych w inwestycjach:</strong> 89,61 proc.</p><p>Za tymi liczbami kryje się jednak coś więcej niż arkusz kalkulacyjny. W małych i średnich gminach każde pozyskane dofinansowanie może oznaczać inwestycję, która bez zewnętrznego wsparcia zostałaby odłożona na lata. A każdy rok rozliczony nadwyżką daje samorządowi oddech — może nie luksusowy, ale potrzebny jak pierwszy haust powietrza po długim biegu.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Wernisaż w Zamku Inowłódz. Aleksander Dutkiewicz pokazał tysiąc wycinanek]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55262,wernisaz-w-zamku-inowlodz-aleksander-dutkiewicz-pokazal-tysiac-wycinanek</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55262,wernisaz-w-zamku-inowlodz-aleksander-dutkiewicz-pokazal-tysiac-wycinanek</guid>
            <pubDate>Sat, 23 May 2026 23:07:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-wernisaz-w-zamku-inowlodz-aleksander-dutkiewicz-pokazal-tysiac-wycinanek-1779714335.jpg</url>
                        <title>Wernisaż w Zamku Inowłódz. Aleksander Dutkiewicz pokazał tysiąc wycinanek</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55262,wernisaz-w-zamku-inowlodz-aleksander-dutkiewicz-pokazal-tysiac-wycinanek</link>
                    </image><description>W Zamku Inowłódz odbył się kolejny wernisaż, którego bohaterem był miejscowy artysta Aleksander Dutkiewicz. Wystawa połączyła jubileusze ważne dla Polski i samego Inowłodza z 55-leciem pracy twórczej autora.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Wernisaż z lokalnym bohaterem w roli głównej</h2><p>W Zamku Inowłódz odbył się kolejny wernisaż, tym razem poświęcony twórczości <strong>Aleksandra Dutkiewicza</strong>, dobrze znanego mieszkańcom Inowłodza artysty ludowego. To wydarzenie miało nie tylko artystyczny, ale także wyraźnie lokalny wymiar, bo bohaterem spotkania został twórca od lat związany z regionem i konsekwentnie rozwijający własny, rozpoznawalny język wypowiedzi plastycznej.</p><p>Jak podkreślono podczas wydarzenia, pasja Aleksandra Dutkiewicza do wycinanki towarzyszy mu od dzieciństwa. Z czasem przerodziła się w wieloletnią drogę twórczą, która zaprowadziła go do wielu galerii i muzeów w kraju oraz za granicą. Wystawa w Inowłodzu była więc zarazem spotkaniem z dorobkiem artysty, jak i symbolicznym powrotem do miejsca, z którym jest on szczególnie mocno związany.</p><h2>Trzy jubileusze, jedna opowieść</h2><p>Ekspozycja została poświęcona trzem ważnym rocznicom: <strong>1000-leciu koronacji Polski</strong>, <strong>960-leciu Inowłodza</strong> oraz <strong>55-leciu pracy twórczej</strong> Aleksandra Dutkiewicza. Takie zestawienie nadało wystawie szerszy sens. Nie była ona jedynie przeglądem prac, lecz opowieścią o historii, tożsamości i pamięci zakorzenionej zarówno w narodowej tradycji, jak i lokalnym doświadczeniu.</p><p>Na wystawie zaprezentowano ponad tysiąc unikatowych, barwnych i małoformatowych wycinanek, które umieszczono w dużych ramach. Całość, jak opisali organizatorzy, przypomina tradycyjną kolorową tkaninę, czyli tak zwany <strong>pasiak</strong>. Taki sposób prezentacji wzmacniał wrażenie obcowania z dziełem zbiorowym, złożonym z wielu drobnych elementów, ale budującym spójną i wyrazistą kompozycję.</p><p>To właśnie w tej formie najmocniej wybrzmiała główna myśl wystawy: sztuka ludowa nie jest zamkniętym rozdziałem przeszłości, lecz żywą częścią kulturowego dziedzictwa. Prace Aleksandra Dutkiewicza nie tylko przyciągają kolorem i precyzją wykonania, ale też skłaniają do refleksji nad znaczeniem tradycji w świecie, który często przyspiesza kosztem pamięci o lokalnych korzeniach.</p><h2>Uroczyste otwarcie i goście z regionu</h2><p>Wernisaż otworzył dyrektor Gminnego Centrum Kultury Krzysztof Jednac. Sylwetkę artysty przybliżył natomiast burmistrz Inowłodza Bogdan Kącki, który wyraził uznanie dla jego dorobku i działań twórczych. Tego rodzaju słowa mają w podobnych okolicznościach szczególne znaczenie, bo pokazują, że działalność artystyczna może być ważnym elementem budowania wspólnoty i lokalnej dumy.</p><p>W wydarzeniu uczestniczyli również przedstawiciele instytucji kultury z regionu. Wśród gości znaleźli się Adam Grabowski, dyrektor Muzeum Regionalnego w Opocznie, Waldemar Wendrowski, dyrektor Muzeum w Tomaszowie Mazowieckim imienia Antoniego hrabiego Ostrowskiego, a także Marcin Broniarczyk, dyrektor Muzeum Ziemi Rawskiej w Rawie Mazowieckiej. Obecność osób kierujących ważnymi placówkami muzealnymi pokazuje, że wystawa w Inowłodzu została dostrzeżona nie tylko jako wydarzenie lokalne, ale także jako istotny punkt na mapie regionalnego życia kulturalnego.</p><h2>Znaczenie dla Inowłodza i okolic</h2><p>Dla mieszkańców Inowłodza i całego powiatu tomaszowskiego takie wydarzenia mają wartość większą niż jednorazowe spotkanie ze sztuką. Są dowodem na to, że lokalne instytucje kultury potrafią tworzyć przestrzeń dla twórców zakorzenionych w regionie, a jednocześnie poruszać tematy ważne z punktu widzenia historii i tożsamości. W czasach, gdy wiele inicjatyw kulturalnych konkuruje o uwagę odbiorców, siłą podobnych wystaw pozostaje ich autentyczność.</p><p>Wystawa Aleksandra Dutkiewicza jest zaproszeniem do spokojnego spojrzenia na sztukę ludową i jej współczesne odczytanie. Dla jednych będzie sentymentalnym powrotem do znanych motywów, dla innych okazją do odkrycia, jak wielka precyzja i cierpliwość kryją się w pozornie niewielkiej formie wycinanki. Organizatorzy zapraszają do oglądania ekspozycji w godzinach pracy Gminnego Centrum Kultury Zamek.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Zerówka w Łodzi. Studenci wychodzą z internetu i robią własny festiwal]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55208,zerowka-w-lodzi-studenci-wychodza-z-internetu-i-robia-wlasny-festiwal</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55208,zerowka-w-lodzi-studenci-wychodza-z-internetu-i-robia-wlasny-festiwal</guid>
            <pubDate>Wed, 20 May 2026 21:21:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-zerowka-w-lodzi-studenci-wychodza-z-internetu-i-robia-wlasny-festiwal-1779305636.png</url>
                        <title>Zerówka w Łodzi. Studenci wychodzą z internetu i robią własny festiwal</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55208,zerowka-w-lodzi-studenci-wychodza-z-internetu-i-robia-wlasny-festiwal</link>
                    </image><description>W czwartek w OFF Piotrkowska Center rusza pierwsza Zerówka — studencki festiwal z Łodzi, który łączy kino, muzykę, taniec i działania społeczne. Organizatorzy chcą pokazać, że kultura akademicka wciąż potrafi wychodzić z internetu do realnej wspólnoty.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Łódź lubi takie historie: trochę kina, trochę muzyki, trochę tańca, a między tym wszystkim młodzi ludzie, którzy nie chcą już tylko przewijać świata palcem po ekranie. W czwartek w <strong>OFF Piotrkowska Center</strong> rozpocznie się pierwsza edycja studenckiego festiwalu <strong>Zerówka</strong>. W programie znalazły się projekcje filmów, koncerty, działania edukacyjne, otwarta lekcja tańca, akcja charytatywna i silent disco, które ma potrwać do rana.</p><p>To wydarzenie wymyślone i organizowane przez łódzkie środowisko akademickie. Swoją twórczość pokażą studenci kilku uczelni: <strong>Uniwersytetu Łódzkiego, Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej, Politechniki Łódzkiej, Społecznej Akademii Nauk, Akademii Muzycznej, Uniwersytetu Medycznego oraz Szkoły Filmowej w Łodzi</strong>.</p><h2>Festiwal nie jednej uczelni, ale całego studenckiego miasta</h2><p>Pomysłodawcy Zerówki podkreślają, że wydarzenie nie ma być przypisane do jednej uczelni ani jednego środowiska. Ma być raczej wspólną sceną dla młodych twórców, którzy chcą spotkać się poza internetem, zaprezentować swoje działania i zbudować coś na kształt nowej, studenckiej wspólnoty.</p><p>— <strong>Zależy nam na tym, żeby festiwal nie skupiał się wokół jakiejś jednej uczelni, zrzeszamy całą społeczność akademicką, bo bardzo potrzebujemy miejsc i wydarzeń poza internetem, gdzie możemy się spotkać, wymienić doświadczeniami, dobrze się bawić i promować kulturę studencką</strong> — wyjaśnia <strong>Krzysztof Kalwas</strong> ze Stowarzyszenia W Niewielkim Mieście, pomysłodawca festiwalu.</p><p>W czasach, gdy tyle kontaktów przeniosło się do komunikatorów, stories i algorytmów, taka deklaracja brzmi niemal jak manifest. Zerówka ma być nie tylko programem wydarzeń, ale też próbą odpowiedzi na pytanie, czy kultura studencka potrafi jeszcze gromadzić ludzi w realnej przestrzeni — bez filtra, bez lajków, za to z muzyką, rozmową i miejskim pulsem Łodzi.</p><h2>Na początek kino plenerowe i etiudy studentów</h2><p>Festiwal rozpocznie się <strong>21 maja o godz. 19</strong> kinem plenerowym na „zielonej górce” w OFF Piotrkowska. Publiczność zobaczy kilkanaście etiud szkolnych, w tym produkcje studentów <strong>Łódzkiej Szkoły Filmowej</strong> i innych uczelni.</p><p>W programie znalazł się m.in. nagradzany film <strong>„My Secret Cyberlove”</strong> w reżyserii <strong>Bartosza Stankiewicza</strong>, określany jako sentymentalny list miłosny do sitcomów z lat 90. Będzie też <strong>„Dickflip”</strong> Dominika Hadziewicza — opowieść o transpłciowym Samborze szukającym akceptacji w zamkniętym świecie skaterów.</p><p>Widzowie obejrzą również debiut Klaudii Fortuniak <strong>„Tytuł się jeszcze przyśni”</strong>, łączący temat bezsenności, podróży śladami zaginionych rzek i neuroróżnorodności bohaterki. Po projekcjach zaplanowano rozmowy z twórcami, dzięki czemu festiwalowe kino nie skończy się wraz z napisami końcowymi. Będzie można zapytać o kulisy pracy, inspiracje i o to, jak młodzi filmowcy patrzą dziś na rzeczywistość.</p><h2>Dwa dni koncertów. Od rapu po death metal i darkwave</h2><p>W piątek i sobotę Zerówka przeniesie się na scenę od strony ul. Piotrkowskiej. Koncerty zaplanowano w godz. <strong>16–22</strong>.</p><p>Pierwszego dnia publiczność usłyszy rapera <strong>Kowala</strong> oraz duet <strong>Foolery</strong>. Potem brzmienia staną się cięższe — na scenie pojawi się <strong>Wieczny Mróz</strong>, wykonujący techniczny death metal. Kontrastem dla mocnych gitar będzie męski zespół wokalny <strong>PoGłos</strong>, łączący klasykę z muzyką rozrywkową.</p><p>Piątkowy wieczór zamkną zespoły i projekty poruszające się po różnych rejonach alternatywy: <strong>Konglomerat</strong> z elementami post-rocka, <strong>Potato Stonks</strong>, mieszający rock z R’n’B, oraz post-punkowy kolektyw <strong>Sonda Kosmos</strong>.</p><p>Sobotni program otworzy noise-offowy projekt <strong>Attte</strong>. Po nim wystąpi <strong>Code Yuki</strong>, łączący ciężkie brzmienia z elektroniką i dopracowaną warstwą wizualną. Następnie na scenie pojawią się <strong>Deadstranded</strong> oraz <strong>Zapp’lauren</strong> ze swoimi basowymi pejzażami. O rapową część wieczoru zadbają <strong>Mattyca$h</strong>, którego utwory zdobywają popularność w sieci, oraz <strong>Teer</strong>, występujący z Kacprem „Kozi” Kozerą.</p><p>Przed finałem publiczność usłyszy jeszcze darkwave’owy projekt <strong>Mori Flore</strong> oraz jazzowy kolektyw <strong>Na strzała</strong>. Koncertową część pierwszej Zerówki zakończy grupa <strong>Heima</strong>, prezentująca muzykę alternatywną.</p><h2>Taniec, chill i „Diss na raka”</h2><p>Zerówka nie ograniczy się do kina i koncertów. W sobotnie południe na dziedzińcu OFF Piotrkowska młodzi twórcy z <strong>Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi</strong> poprowadzą otwartą lekcję tańca.</p><p>Powstanie też strefa chillu, w której będzie można odpocząć na leżakach, ale również wziąć udział w akcji prozdrowotnej i charytatywnej. Studio <strong>HE3 Tatuażyk</strong> w ramach inicjatywy <strong>„Diss na raka”</strong> będzie wykonywać tatuaże, a dochód z nich zostanie przekazany na rzecz <strong>Fundacji Cancer Fighters</strong>.</p><p>To ciekawy moment programu: festiwalowa energia spotyka się tu z czymś bardziej konkretnym niż sama zabawa. Studencka impreza zyskuje społeczny wymiar — nie moralizatorski, ale naturalny, wpisany w rytm wydarzenia.</p><h2>Finał w słuchawkach</h2><p>Pierwszą edycję Zerówki zakończy <strong>silent disco</strong>, które rozpocznie się w sobotę o godz. <strong>22</strong> na dziedzińcu OFF Piotrkowska i potrwa do rana.</p><p>To symboliczne zakończenie wydarzenia, które samo w sobie jest próbą zestrojenia wielu głosów: filmowców, muzyków, tancerzy, studentów różnych uczelni i publiczności. Łódzka Zerówka startuje jako nowa propozycja na mapie miejskiej kultury akademickiej. Jeśli się przyjmie, może stać się czymś więcej niż jednorazowym festiwalem — miejscem, w którym studenci nie tylko pokazują, co tworzą, ale także sprawdzają, jak brzmi ich wspólny głos.</p><p>Źródło: PAP.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Andrzej Wajda w Łodzi. NCKF zaprasza na filmowy cykl inspirowany „Notesami” mistrza]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55195,andrzej-wajda-w-lodzi-nckf-zaprasza-na-filmowy-cykl-inspirowany-notesami-mistrza</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55195,andrzej-wajda-w-lodzi-nckf-zaprasza-na-filmowy-cykl-inspirowany-notesami-mistrza</guid>
            <pubDate>Tue, 19 May 2026 20:50:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-andrzej-wajda-w-lodzi-nckf-zaprasza-na-filmowy-cykl-inspirowany-notesami-mistrza-1779217226.png</url>
                        <title>Andrzej Wajda w Łodzi. NCKF zaprasza na filmowy cykl inspirowany „Notesami” mistrza</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55195,andrzej-wajda-w-lodzi-nckf-zaprasza-na-filmowy-cykl-inspirowany-notesami-mistrza</link>
                    </image><description>NCKF w Łodzi od 22 maja do 25 lipca pokaże cykl „Andrzej Wajda. Notatki z rzeczy (nie)widzianych”, inspirowany „Notesami” reżysera. W programie są 9 pokazów, spotkania i dyskusje, a filmy Wajdy zostaną zestawione z dziełami mistrzów kina z całego świata.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>W <strong>Narodowym Centrum Kultury Filmowej w Łodzi</strong> kino Andrzeja Wajdy zostanie pokazane nie jak zamknięty pomnik z marmuru, lecz jak żywy organizm: pełen napięć, rozmów, inspiracji i artystycznych powidoków. Od <strong>22 maja do 25 lipca</strong> w łódzkim <strong>EC1</strong> odbędzie się przegląd <strong>„Andrzej Wajda. Notatki z rzeczy (nie)widzianych”</strong>, przygotowany z okazji <strong>Roku Andrzeja Wajdy</strong>.</p><p>Punktem wyjścia dla programu stały się wydane w 2024 roku <strong>„Notesy” Andrzeja Wajdy</strong> — osobiste zapiski reżysera, które pozwalają spojrzeć na jego twórczość od kulis: przez obrazy, skojarzenia, fascynacje, lektury, malarskie tropy i filmowe obsesje. Bo Wajda, zanim został Wajdą od „Kanału”, „Popiołu i diamentu”, „Człowieka z marmuru” czy „Katynia”, był człowiekiem obrazu. Myślał kadrem, światłem, twarzą aktora i historią, która nigdy nie była u niego dekoracją.</p><h2><strong>Dziewięć spotkań z Wajdą i światowym kinem</strong></h2><p>W ramach cyklu zaplanowano <strong>9 pokazów filmowych</strong>, podczas których dzieła <strong>Andrzeja Wajdy</strong> zostaną zestawione z filmami twórców z <strong>Francji, Włoch, USA, Belgii, Niemiec i Japonii</strong>. Nie będzie to klasyczna retrospektywa, odhaczająca kolejne tytuły z podręcznika historii kina. Organizatorzy proponują raczej dialog — Wajda naprzeciw Godarda, Felliniego, Antonioniego, Akerman, Ruiza, Bonello czy Mizoguchiego.</p><p>Jak wyjaśniła podczas konferencji prasowej <strong>Monika Głowacka</strong>, zastępczyni dyrektora EC1 ds. NCKF, przegląd wpisuje twórczość reżysera w kontekst międzynarodowy i został przygotowany w oparciu o jego dzienniki. Publiczność zobaczy zarówno znane filmy, jak i tytuły mniej oczywiste, w tym <strong>„Biesy”</strong> czy <strong>„Piłat i inni”</strong>. Zostaną one pokazane obok dzieł światowych reżyserów, aby wydobyć to, co rezonowało z wyobraźnią Wajdy, ale też to, co mogło z jego kinem prowadzić spór.</p><p>W programie znalazły się między innymi: <strong>„Człowiek z marmuru”</strong>, <strong>„Popiół i diament”</strong>, <strong>„Danton”</strong>, <strong>„Katyń”</strong>, <strong>„Dyrygent”</strong> oraz <strong>„Niewinni czarodzieje”</strong>. Pokazom będą towarzyszyć <strong>spotkania z gośćmi</strong>, <strong>prelekcje</strong> i <strong>dyskusje</strong>, dzięki którym widzowie mają zobaczyć kino Wajdy z mniej oczywistej perspektywy.</p><h2><strong>Nie hagiografia, lecz rozmowa z mistrzem</strong></h2><p>Kurator przeglądu <strong>Tomasz Poborca</strong> podkreślał, że organizatorzy nie chcieli tworzyć prostej, uroczystej laurki. Nie chodzi o „Wajdę z brązu”, stojącego nieruchomo na cokole, lecz o artystę żywego, pełnego sprzeczności i wewnętrznych napięć.</p><p>Jak zaznaczył kurator, celem jest pokazanie <strong>Andrzeja Wajdy</strong> nie tylko jako reżysera filmowego, lecz także twórcy ukształtowanego przez malarstwo, teatr i kinofilskie fascynacje. W tym kontekście szczególnego znaczenia nabierają właśnie jego dzienniki, wydane przez <strong>Universitas</strong> i zredagowane przez <strong>Tadeusza Lubelskiego</strong> oraz <strong>Agnieszkę Morstin</strong>. Morstin będzie jedną z gościń przeglądu i opowie o pracy nad tym wyjątkowym wydawnictwem.</p><p>To ważny trop. Wajda zawsze prowadził rozmowę z polską historią, ale równocześnie z wielkim europejskim imaginarium. Jego filmy można czytać przez romantyzm, Wyspiańskiego, Matejkę, Dostojewskiego, ale też przez kino francuskie, włoski modernizm czy japońską wrażliwość na gest i milczenie. W tym sensie <strong>„Notesy” Andrzeja Wajdy</strong> są jak mapa podziemnych korytarzy prowadzących do jego filmów.</p><h2><strong>Na inaugurację „Człowiek z marmuru” i spotkanie z Jerzym Radziwiłowiczem</strong></h2><p>Przegląd rozpocznie się <strong>22 maja</strong> pokazem filmu <strong>„Człowiek z marmuru”</strong> w sali Odeon NCKF. Seansowi będzie towarzyszyć spotkanie z <strong>Jerzym Radziwiłowiczem</strong>, jednym z najważniejszych aktorów polskiego kina i teatru.</p><p>Jego obecność ma szczególny wymiar. Radziwiłowicz wystąpił zarówno w filmie Wajdy, jak i w zestawionej z nim <strong>„Pasji” Jean-Luca Godarda</strong>. Dzięki temu rozmowa może dotknąć nie tylko samego „Człowieka z marmuru”, ale także doświadczenia pracy z dwoma wielkimi reżyserami: polskim i francuskim, którzy w zupełnie różny sposób pytali o sztukę, politykę, obraz i odpowiedzialność twórcy.</p><p><strong>„Człowiek z marmuru”</strong> pozostaje jednym z najważniejszych polskich filmów o mechanizmach propagandy, pamięci i rozliczania historii. To kino, które rozbija oficjalną opowieść, jak Agnieszka rozbija zastygły mit Mateusza Birkuta. Wajda nie robił tu filmu wygodnego. Robił film potrzebny.</p><h2><strong>Soboty z Wajdą w NCKF</strong></h2><p>Kolejną częścią obchodów będą <strong>Soboty z Wajdą</strong>, które rozpoczną się w <strong>Narodowym Centrum Kultury Filmowej</strong> 23 maja. Będą to oprowadzania po wystawie <strong>Kino Polonia</strong>, opowiadającej historię polskiej kinematografii.</p><p>Data nie jest przypadkowa. Andrzej Wajda urodził się właśnie w sobotę, w 1926 roku. Jak zapowiedziała Monika Głowacka, rytm spotkań będą wyznaczały również szczególne daty związane z premierami jego filmów oraz wydarzeniami istotnymi dla jego twórczości. Podczas najbliższej soboty szczególna uwaga zostanie poświęcona filmowi <strong>„Popiół i diament”</strong>, którego akcja rozgrywa się właśnie w maju.</p><p>Ten film do dziś działa jak rana, której polskie kino nigdy do końca nie zabliźniło. Maciek Chełmicki w ciemnych okularach, z papierosem i białym koniem historii gdzieś w tle, stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych znaków naszej kultury filmowej.</p><h2><strong>Szkoła Filmowa w Łodzi partnerem Roku Wajdy</strong></h2><p>Partnerem całorocznych obchodów <strong>Roku Wajdy</strong> jest <strong>Szkoła Filmowa w Łodzi</strong>. Również 22 maja, od godziny 11, w hali filmowej przy ul. Targowej 61/63 odbędzie się sesja poświęcona twórczości reżysera.</p><p>Jak poinformowała <strong>Katarzyna Mąka-Malatyńska</strong>, prorektor ds. nauki i twórczości artystycznej, spotkanie rozpocznie wykład prof. <strong>Krzysztofa Kornackiego</strong>, wybitnego filmoznawcy i specjalisty od twórczości Wajdy, autora książki poświęconej <strong>„Popiołowi i diamentowi”</strong>.</p><p>Następnie zaplanowano spotkanie ze współtwórcami filmów Wajdy: <strong>Krystyną Jandą</strong> i <strong>Jerzym Radziwiłowiczem</strong>, a także z przedstawicielami łódzkiej Filmówki — rektor <strong>Milenią Fiedler</strong> i dziekanem Wydziału Operatorskiego <strong>Pawłem Edelmanem</strong>.</p><h2><strong>„Filmów nie robi się dla siebie”</strong></h2><p>Sesja w Szkole Filmowej odbędzie się pod hasłem <strong>„Filmów nie robi się dla siebie”</strong> — zaczerpniętym z wypowiedzi Andrzeja Wajdy. To zdanie mogłoby być kluczem do całej jego twórczości. Wajda przez sześć dekad tworzył kino różnorodne artystycznie i tematycznie, ale stale zakorzenione w pytaniu o wspólnotę, pamięć i odpowiedzialność.</p><p>Organizatorzy chcą rozmawiać o tym, czy takie kino jest dziś jeszcze potrzebne. Czy <strong>kino zaangażowane społecznie i politycznie</strong> pomaga artyście, czy mu przeszkadza? Czy film może zmieniać rzeczywistość? Czy współczesny widz chce jeszcze kina, które nie tylko opowiada historię, ale także stawia go pod ścianą?</p><p>To pytania ważne nie tylko dla krytyków i studentów filmoznawstwa. Także dla każdego, kto pamięta, że kino bywało kiedyś miejscem sporu o Polskę, a nie tylko ucieczką od codzienności.</p><h2><strong>Łódź jako naturalne miejsce rozmowy o Wajdzie</strong></h2><p>Nieprzypadkowo te wydarzenia odbywają się właśnie w Łodzi. <strong>Łódź filmowa</strong>, z legendą Szkoły Filmowej, ulicą Targową, halami zdjęciowymi i pamięcią pokoleń twórców, jest jednym z najważniejszych miejsc na mapie polskiego kina. To tutaj historia filmu nie jest muzealnym eksponatem, lecz czymś, co wciąż pulsuje pod brukiem miasta.</p><p>Przegląd <strong>„Andrzej Wajda. Notatki z rzeczy (nie)widzianych”</strong> może stać się więc nie tylko hołdem dla mistrza, ale również próbą ponownego przeczytania jego kina. Nie jak zamkniętego rozdziału, lecz jak książki pełnej podkreśleń, dopisków i pytań zapisanych na marginesie.</p><p>Bo Wajda, nawet kiedy opowiadał o przeszłości, zawsze pytał o teraźniejszość.</p><p><strong>Frazy kluczowe wyróżnione w tekście:</strong> <strong>Andrzej Wajda</strong>, <strong>Narodowe Centrum Kultury Filmowej w Łodzi</strong>, <strong>Rok Andrzeja Wajdy</strong>, <strong>Notesy Andrzeja Wajdy</strong>, <strong>Andrzej Wajda. Notatki z rzeczy (nie)widzianych</strong>, <strong>Szkoła Filmowa w Łodzi</strong>, <strong>Człowiek z marmuru</strong>, <strong>Popiół i diament</strong>, <strong>Łódź filmowa</strong>, <strong>kino Wajdy</strong>.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Ponad 13 mln zł na zieloną energię w Łódzkiem. Pieniądze trafią m.in. na fotowoltaikę, pompy ciepła i termomodernizację]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55189,ponad-13-mln-zl-na-zielona-energie-w-lodzkiem-pieniadze-trafia-m-in-na-fotowoltaike-pompy-ciepla-i-termomodernizacje</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55189,ponad-13-mln-zl-na-zielona-energie-w-lodzkiem-pieniadze-trafia-m-in-na-fotowoltaike-pompy-ciepla-i-termomodernizacje</guid>
            <pubDate>Tue, 19 May 2026 12:10:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-ponad-13-mln-zl-na-zielona-energie-w-lodzkiem-pieniadze-trafia-m-in-na-fotowoltaike-pompy-ciepla-1779185830.png</url>
                        <title>Ponad 13 mln zł na zieloną energię w Łódzkiem. Pieniądze trafią m.in. na fotowoltaikę, pompy ciepła i termomodernizację</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55189,ponad-13-mln-zl-na-zielona-energie-w-lodzkiem-pieniadze-trafia-m-in-na-fotowoltaike-pompy-ciepla-i-termomodernizacje</link>
                    </image><description>Zarząd Województwa Łódzkiego przyznał ponad 13 mln zł dofinansowania na projekty związane z odnawialnymi źródłami energii i poprawą efektywności energetycznej. Pieniądze trafią m.in. do gmin Sieradz, Opoczno, Zapolice i Łask. W planach są instalacje fotowoltaiczne, magazyny energii, pompy ciepła oraz termomodernizacja budynków publicznych.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><strong>&nbsp;Ponad 13 mln zł na OZE w Łódzkiem. Samorządy inwestują w energię przyszłości</strong></p><p>Kiedyś symbolem rozwoju były kominy. Dziś coraz częściej są nimi panele na dachach, pompy ciepła w budynkach publicznych i rachunki za energię, które nie przypominają już scenariusza katastroficznego. <strong>Województwo łódzkie</strong> wykonuje kolejny krok w stronę zielonej transformacji. Zarząd województwa zdecydował o przyznaniu ponad <strong>13 mln zł wsparcia</strong> na inwestycje związane z <strong>OZE</strong> oraz poprawą <strong>efektywności energetycznej</strong> w regionie.</p><p>To pieniądze, które nie zostaną na papierze. Mają zamienić się w konkret: <strong>instalacje fotowoltaiczne</strong>, <strong>magazyny energii</strong>, <strong>pompy ciepła</strong>, wymianę okien i drzwi, ocieplenie budynków oraz modernizację systemów grzewczych. W czasach, gdy energia stała się jednym z najważniejszych tematów dla samorządów, firm i rodzin, takie inwestycje są już nie luksusem, ale koniecznością.</p><h2>Największe wsparcie dla Gminy Sieradz</h2><p>Jednym z kluczowych projektów jest inwestycja <strong>„OZE w Gminie Sieradz”</strong>. Samorząd otrzyma ponad <strong>6 mln zł dofinansowania</strong>, przy całkowitej wartości projektu wynoszącej blisko <strong>8 mln zł</strong>. Zadanie ma być realizowane do <strong>30 listopada 2027 roku</strong>.&nbsp;</p><p>Projekt obejmie montaż <strong>162 instalacji fotowoltaicznych</strong>, w tym systemów wyposażonych w <strong>magazyny energii</strong>. Wykorzystane mają zostać m.in. <strong>falowniki hybrydowe</strong> oraz nowoczesne panele, co ma zwiększyć efektywność produkcji energii. Dla mieszkańców oznacza to możliwość nie tylko bieżącego zużywania wyprodukowanej energii, ale również jej magazynowania i sprzedaży.</p><p>To ważny kierunek, bo fotowoltaika bez magazynów energii coraz częściej przypomina studnię pełną wody, z której nie zawsze można skorzystać wtedy, gdy jest najbardziej potrzebna. Magazyny pozwalają lepiej zarządzać energią i zmniejszają zależność od wahań cen oraz obciążenia sieci.</p><h2>Termomodernizacja urzędu w Sieradzu</h2><p>Drugim projektem z Sieradza jest <strong>termomodernizacja budynku Urzędu Miasta</strong>. Inwestycja otrzyma około <strong>2,2 mln zł dofinansowania</strong>, a jej całkowita wartość przekracza <strong>3 mln zł</strong>. Realizacja została zaplanowana od 2026 roku do <strong>31 grudnia 2028 roku</strong>.&nbsp;</p><p>Zakres prac obejmuje m.in. wymianę stolarki okiennej i drzwiowej oraz modernizację systemu grzewczego. Efekt ma być prosty i bardzo praktyczny: mniejsze straty energii, niższe koszty utrzymania budynku i lepszy komfort dla osób korzystających z urzędu.&nbsp;</p><h2>Blisko naszego regionu: pieniądze dla Gminy Opoczno</h2><p>Z perspektywy mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego szczególnie interesująca jest inwestycja w sąsiednim powiecie opoczyńskim. <strong>Gmina Opoczno</strong> otrzyma prawie <strong>1 mln zł dofinansowania</strong> na projekt o wartości bliskiej miliona złotych. Zadanie będzie realizowane od <strong>17 listopada 2025 roku do 30 września 2027 roku</strong>.&nbsp;</p><p>Chodzi o kompleksową <strong>termomodernizację budynku użyteczności publicznej w Mroczkowie Dużym</strong>. Prace obejmą m.in. ocieplenie budynku, wymianę stolarki, montaż <strong>pompy ciepła</strong> oraz modernizację systemów energetycznych. Dzięki temu obiekt ma zużywać mniej energii, a jego utrzymanie powinno być tańsze.&nbsp;</p><p>Opoczno prowadzi również inne projekty związane z poprawą efektywności energetycznej. Gmina informowała wcześniej o dofinansowaniu w wysokości ponad <strong>2,96 mln zł</strong> na termomodernizację Szkoły Podstawowej im. Stefana Żeromskiego w Bielowicach. Tam zakres prac obejmuje m.in. modernizację centralnego ogrzewania i ciepłej wody użytkowej, wymianę okien i drzwi, docieplenie ścian oraz montaż wentylacji mechanicznej z rekuperacją w sali gimnastycznej.&nbsp;</p><h2>Zapolice i Łask również z zielonymi inwestycjami</h2><p>Na liście beneficjentów znalazła się także <strong>Gmina Zapolice</strong>, która uzyskała <strong>2,6 mln zł wsparcia</strong> przy całkowitej wartości projektu wynoszącej prawie <strong>3 mln zł</strong>. Inwestycja będzie realizowana od <strong>14 października 2025 roku do 31 grudnia 2027 roku</strong>. Obejmie termomodernizację budynków OSP, montaż pomp ciepła oraz instalacji fotowoltaicznych.</p><p>Z kolei <strong>Gmina Łask</strong> otrzyma ponad <strong>1 mln zł</strong> na inwestycje w odnawialne źródła energii dla czterech obiektów: Szkoły Podstawowej w Bałuczu, budynków przy ul. Warszawskiej 2 i 2A w Łasku oraz Centrum Edukacji Ekologicznej w Łasku. Projekt obejmuje zaprojektowanie i wykonanie instalacji fotowoltaicznych, magazynów energii elektrycznej, modernizację układów zasilania oraz zastosowanie odnawialnych źródeł ciepła.</p><h2>Zielone Łódzkie: nie tylko ekologia, ale też rachunki</h2><p>Te inwestycje wpisują się w szerszy program <strong>Fundusze Europejskie dla Łódzkiego 2021–2027</strong>. Regionalny serwis funduszy wskazuje jako jeden z obszarów wsparcia m.in. <strong>odnawialne źródła energii</strong>, <strong>efektywność energetyczną</strong>, systemy magazynowania oraz infrastrukturę służącą do wytwarzania energii elektrycznej i cieplnej ze źródeł odnawialnych.&nbsp;</p><p>W praktyce chodzi nie tylko o czystsze powietrze i mniejszą emisję CO₂, choć to argumenty podstawowe. Dla samorządów równie ważne są koszty. Szkoła, urząd, strażnica OSP czy centrum edukacyjne to budynki, które trzeba ogrzać, oświetlić i utrzymać. Każda zaoszczędzona kilowatogodzina zostaje w lokalnym budżecie — a ten, jak wiadomo, nigdy nie jest z gumy.</p><p>Co istotne, wsparcie dla zielonej energii nie dotyczy wyłącznie samorządów. Bank Gospodarstwa Krajowego informuje o instrumentach finansowych z Funduszy Europejskich dla Łódzkiego 2021–2027, w tym o pożyczkach na poprawę efektywności energetycznej dla MŚP oraz pożyczkach na OZE w przedsiębiorstwach z dotacją w formie umorzenia.&nbsp;</p><h2>Region stawia na bezpieczeństwo energetyczne</h2><p>Łącznie projekty wskazane przez Urząd Marszałkowski mają przyczynić się do ograniczenia emisji CO₂, poprawy jakości powietrza i zwiększenia <strong>bezpieczeństwa energetycznego regionu</strong>.</p><p>Brzmi urzędowo? Być może. Ale za tymi słowami kryją się bardzo konkretne sprawy: cieplejsze szkoły, tańsze w utrzymaniu urzędy, bardziej niezależne energetycznie obiekty publiczne i mniejsze zużycie paliw kopalnych. To nie jest już opowieść science fiction o przyszłości. To raczej codzienna proza samorządów, które muszą nauczyć się zarządzać energią tak samo rozsądnie, jak budżetem.</p><p>W zielonej transformacji nie ma jednej wielkiej sceny finałowej. Jest suma wielu decyzji: o wymianie okien, montażu paneli, dociepleniu ścian, pompie ciepła, magazynie energii. I właśnie z takich decyzji składa się nowa mapa energetyczna województwa łódzkiego.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Twarda mówi „sprawdzam”. Mieszkańcy chcą wyjaśnień w sprawie planowanej fermy drobiu]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55144,twarda-mowi-sprawdzam-mieszkancy-chca-wyjasnien-w-sprawie-planowanej-fermy-drobiu</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55144,twarda-mowi-sprawdzam-mieszkancy-chca-wyjasnien-w-sprawie-planowanej-fermy-drobiu</guid>
            <pubDate>Sat, 16 May 2026 18:09:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-twarda-mowi-sprawdzam-mieszkancy-chca-wyjasnien-w-sprawie-planowanej-fermy-drobiu-1779049598.png</url>
                        <title>Twarda mówi „sprawdzam”. Mieszkańcy chcą wyjaśnień w sprawie planowanej fermy drobiu</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55144,twarda-mowi-sprawdzam-mieszkancy-chca-wyjasnien-w-sprawie-planowanej-fermy-drobiu</link>
                    </image><description>Spotkanie odbędzie się 20 maja 2026 roku o godz. 18:00 w Domu Ludowym w Twardej. W tle: postępowanie środowiskowe, petycje i obawy o jakość życia mieszkańców</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>W Twardej narasta społeczny sprzeciw wobec planowanej inwestycji polegającej na budowie <strong>fermy drobiu wraz z infrastrukturą towarzyszącą</strong>. Sprawa nie jest już tylko urzędowym numerem w Biuletynie Informacji Publicznej. Wyszła poza język obwieszczeń, paragrafów i załączników. Weszła na podwórka, do domów, rozmów przy płocie i rodzinnych dyskusji o tym, jak będzie wyglądało życie w miejscowości, jeśli inwestycja dojdzie do skutku.</p><p><strong>Stowarzyszenie Zwykłe „Stowarzyszenie na rzecz Ochrony Mieszkańców i Środowiska w Twardej”</strong> zaprasza mieszkańców, lokalne media, przedstawicieli samorządu oraz instytucje uczestniczące w postępowaniach administracyjnych na spotkanie poświęcone planowanej budowie kompleksu ferm drobiu.</p><p>Spotkanie odbędzie się <strong>20 maja 2026 roku o godz. 18:00 w Domu Ludowym w Twardej przy ul. Południowej 7</strong>.</p><p>To właśnie tam mają zostać przedstawione informacje dotyczące skali planowanej inwestycji, możliwego wpływu przedsięwzięcia na mieszkańców i środowisko oraz aktualnego stanu postępowań administracyjnych.</p><h2><strong>Ferma na działce nr 578. Sprawa ma już urzędowy bieg</strong></h2><p>Z dokumentów opublikowanych w Biuletynie Informacji Publicznej Urzędu Gminy Tomaszów Mazowiecki wynika, że postępowanie dotyczy przedsięwzięcia pod nazwą <strong>„Budowa fermy drobiu wraz z infrastrukturą towarzyszącą”</strong> na działce o numerze ewidencyjnym <strong>578</strong>, obręb <strong>0017 Twarda</strong>, gmina Tomaszów Mazowiecki. Sprawa prowadzona jest pod znakiem <strong>RŚ.6220.32.2025</strong>.&nbsp;</p><p>Pierwsze zawiadomienie o wszczęciu postępowania administracyjnego w sprawie wydania <strong>decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach</strong> zostało opublikowane w BIP 31 lipca 2025 roku, a obwieszczenie obowiązywało od 4 do 18 sierpnia 2025 roku.</p><p>To ważne, bo <strong>decyzja środowiskowa</strong> jest jednym z kluczowych etapów dla inwestycji, które mogą wpływać na otoczenie. Nie jest jeszcze pozwoleniem na budowę, ale określa, czy i na jakich warunkach przedsięwzięcie może być realizowane z punktu widzenia ochrony środowiska.</p><h2><strong>Postępowanie się przeciąga. Gmina wzywała pełnomocnika inwestora do wyjaśnień</strong></h2><p>W dokumentach BIP pojawiają się kolejne informacje o toku sprawy. W obwieszczeniu z kwietnia 2026 roku urząd zawiadomił o przedłużeniu terminu załatwienia sprawy dotyczącej wydania <strong>decyzji środowiskowej</strong> dla planowanej fermy w Twardej. Obwieszczenie obowiązywało od 1 do 15 kwietnia 2026 roku.</p><p>W jednym z wcześniejszych dokumentów wskazano również, że 11 sierpnia 2025 roku wezwano pełnomocnika inwestora do złożenia wyjaśnień w zakresie zagadnień zawartych w piśmie Dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Warszawie dotyczącym tego przedsięwzięcia.</p><p>To pokazuje, że sprawa nie jest formalnością załatwianą „od ręki”. W postępowaniu pojawiają się pytania, dokumenty, wezwania i stanowiska organów. Dla mieszkańców to z jednej strony sygnał, że procedura trwa. Z drugiej — powód, by pilnować każdego jej etapu.</p><h2><strong>Stowarzyszenie walczy o udział w postępowaniu</strong></h2><p>Kolejny istotny wątek dotyczy udziału społecznego. Z obwieszczenia opublikowanego 11 maja 2026 roku wynika, że w sprawie wydania <strong>decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach</strong> dla inwestycji w Twardej wniesiono zażalenie na postanowienie z 21 kwietnia 2026 roku dotyczące odmowy dopuszczenia do udziału w postępowaniu na prawach strony <strong>Stowarzyszenia Zwykłego – Stowarzyszenia na rzecz Ochrony Mieszkańców i Środowiska w Twardej</strong>.&nbsp;</p><p>To szczególnie ważne. Jeżeli organizacja społeczna zostaje dopuszczona do postępowania na prawach strony, zyskuje realny wpływ proceduralny: może składać wnioski dowodowe, zapoznawać się z aktami, przedstawiać argumenty i odwoływać się od rozstrzygnięć. Jeśli zostaje poza postępowaniem, jej możliwości są znacznie mniejsze.</p><p>W praktyce pytanie brzmi więc nie tylko: czy ferma powstanie? Równie ważne jest pytanie: <strong>czy mieszkańcy będą mogli skutecznie uczestniczyć w procedurze, która dotyczy ich najbliższego otoczenia?</strong></p><h2><strong>Petycje podpisało 346 osób</strong></h2><p>Według informacji przekazanych przez organizatorów spotkania, w związku ze sprawą wystosowano petycje do <strong>Wójta Gminy Tomaszów Mazowiecki Sławomira Bernackiego</strong> oraz <strong>posła na Sejm RP Adriana Witczaka</strong>. Łącznie podpisało je <strong>346 osób</strong>.</p><p>To nie jest anonimowy szum w internecie. To konkretna liczba mieszkańców, którzy chcą, by ich głos został zauważony. W małej miejscowości taka skala sprzeciwu oznacza coś więcej niż formalny protest. To znak, że inwestycja dotyka nerwu społecznego.</p><p>W publicznie dostępnej petycji online mieszkańcy piszą o sprzeciwie wobec realizacji przedsięwzięcia polegającego na budowie kurników na działce nr 578 w obrębie Twarda. W petycji podnoszony jest argument szerokiego oporu społecznego oraz prawa mieszkańców do udziału w decyzjach dotyczących środowiska, w którym żyją.&nbsp;</p><h2><strong>Mieszkańcy mówią o większej skali problemu</strong></h2><p>W petycji online pojawia się również szerszy kontekst. Jej autorzy wskazują, że w ramach planowanej inwestycji właściciel działki ma zamiar zbudować trzy kurniki, a w sąsiedztwie — według treści petycji — rozważane mają być kolejne obiekty związane z chowem brojlerów. W dokumencie wskazano nawet potencjalną obsadę na poziomie <strong>447 322 sztuk w cyklu hodowlanym</strong>, co autorzy petycji przeliczają na <strong>1 789 DJP</strong>. Tę informację należy traktować jako stanowisko strony społecznej, wymagające weryfikacji w dokumentacji administracyjnej konkretnego postępowania.&nbsp;</p><p>I właśnie dlatego spotkanie w Domu Ludowym może mieć duże znaczenie. Mieszkańcy oczekują zapewne nie tylko ogólnych deklaracji, ale odpowiedzi na precyzyjne pytania: jaka jest rzeczywista skala inwestycji, ile obiektów jest planowanych, jaki będzie transport, jak rozwiązana zostanie kwestia odorów, odpadów, wody, ścieków, padłych sztuk, hałasu i wpływu na wartość nieruchomości.</p><h2><strong>Dlaczego ferma drobiu budzi emocje?</strong></h2><p>Fermy drobiu, szczególnie prowadzone w modelu intensywnego chowu, od lat wywołują w Polsce silne konflikty lokalne. Dla inwestorów oznaczają działalność gospodarczą i miejsca pracy. Dla mieszkańców bywają symbolem obaw o zapach, hałas, transport ciężarowy, owady, gryzonie, wpływ na wodę oraz codzienny komfort życia.</p><p>Nie każda taka inwestycja musi automatycznie oznaczać katastrofę środowiskową. Ale każda powinna być oceniona rzetelnie i bez zasłaniania się mgłą ogólników. Zwłaszcza wtedy, gdy ma powstać w pobliżu zabudowy mieszkaniowej albo terenów ważnych dla lokalnej społeczności.</p><p>Polskie przepisy rozróżniają przedsięwzięcia mogące zawsze znacząco oddziaływać na środowisko oraz takie, które mogą potencjalnie znacząco oddziaływać na środowisko. Rozporządzenie Rady Ministrów z 10 września 2019 roku wskazuje, że <strong>chów lub hodowla zwierząt innych niż norki w liczbie nie mniejszej niż 210 DJP</strong> zalicza się do przedsięwzięć mogących zawsze znacząco oddziaływać na środowisko, przy czym za liczbę DJP przyjmuje się maksymalną możliwą obsadę zwierząt.&nbsp;</p><p>Z kolei mniejsze przedsięwzięcia chowu lub hodowli zwierząt mogą być zaliczane do przedsięwzięć potencjalnie znacząco oddziałujących na środowisko, m.in. przy progach od 40 lub 60 DJP, zależnie od lokalizacji i innych warunków wskazanych w rozporządzeniu.&nbsp;</p><h2><strong>Najważniejsze pytanie: kto i jak oceni wpływ na ludzi?</strong></h2><p>W takich sprawach najczęściej mówi się o środowisku, ale za tym słowem kryją się konkretni ludzie. Środowisko to nie tylko drzewa, gleba i woda. To również podwórko sąsiada, okno sypialni, droga, którą jedzie ciężarówka, studnia, ogród, letni wieczór i dziecko bawiące się przed domem.</p><p>Dlatego w dokumentach dotyczących planowanej fermy kluczowe powinny być odpowiedzi na pytania o:</p><p><strong>emisję odorów</strong>, <strong>emisję amoniaku i pyłów</strong>, <strong>hałas wentylatorów i transportu</strong>, <strong>gospodarkę obornikiem</strong>, <strong>zabezpieczenie wód gruntowych</strong>, <strong>ruch pojazdów ciężarowych</strong>, <strong>odległość od zabudowy mieszkaniowej</strong>, <strong>wpływ na obszary przyrodnicze</strong> oraz <strong>skumulowane oddziaływanie</strong>, jeśli w pobliżu planowane są inne podobne przedsięwzięcia.</p><p>To ostatnie słowo — <strong>skumulowane</strong> — może być jednym z najważniejszych w tej historii. Bo mieszkańcy nie pytają wyłącznie o jeden budynek. Pytają o to, czy ich miejscowość nie zmieni się stopniowo w zaplecze przemysłowej produkcji drobiu.</p><h2><strong>Prawo daje mieszkańcom narzędzia, ale trzeba z nich korzystać na czas</strong></h2><p>Postępowania środowiskowe mają własny rytm. Terminy, obwieszczenia, załączniki, możliwość zapoznania się z aktami sprawy, składania uwag i wniosków — to nie są ozdobniki administracyjne. To narzędzia, które decydują, czy głos mieszkańców trafi do akt, czy zostanie tylko rozmową pod sklepem.</p><p>W zawiadomieniu gminy wskazano, że strony mogą zapoznawać się z dokumentacją sprawy w Urzędzie Gminy Tomaszów Mazowiecki, w Referacie Ochrony Środowiska, po wcześniejszym umówieniu wizyty z pracownikiem prowadzącym postępowanie. W dokumencie wskazano również osobę prowadzącą sprawę oraz dane kontaktowe.</p><p>Dla mieszkańców oznacza to jedno: warto żądać konkretów. Nie tylko pytać, „czy będzie śmierdziało?”, ale domagać się dokumentów, map, obliczeń, raportów, opinii i uzasadnień. Administracja działa na papierze. Jeśli protest ma być skuteczny, również musi wejść na ten teren.</p><h2><strong>Twarda przed ważną rozmową</strong></h2><p>Spotkanie <strong>20 maja 2026 roku o godz. 18:00 w Domu Ludowym w Twardej</strong> może stać się jednym z ważniejszych momentów tej sprawy. Organizatorzy zapowiadają przedstawienie informacji o skali planowanej inwestycji, możliwym wpływie na mieszkańców i środowisko oraz aktualnym stanie postępowań administracyjnych.</p><p>Zaproszenia skierowano również do przedstawicieli władz samorządowych oraz instytucji uczestniczących w prowadzonych procedurach. Po spotkaniu przewidziana jest możliwość rozmowy z przedstawicielami stowarzyszenia i mieszkańcami.</p><p>To dobrze, bo taka sprawa nie powinna toczyć się w ciszy urzędowych korytarzy. Jeśli inwestycja może zmienić życie miejscowości, mieszkańcy mają prawo wiedzieć, co dokładnie jest planowane, na jakim etapie jest procedura i jakie decyzje mogą jeszcze zapaść.</p><h2><strong>Nie tylko ferma. To pytanie o przyszłość miejscowości</strong></h2><p>W tej historii nie chodzi wyłącznie o kurniki. Chodzi o model rozwoju wsi położonych wokół Tomaszowa Mazowieckiego. Czy mają być miejscem spokojnego życia, rekreacji, małej turystyki i sąsiedzkiej wspólnoty? Czy też przestrzenią, w której coraz większe inwestycje produkcyjne będą stopniowo wypierały dotychczasowy charakter miejscowości?</p><p>Twarda leży w tej części gminy, gdzie bliskość Zalewu Sulejowskiego, lasów i terenów rekreacyjnych ma znaczenie nie tylko sentymentalne, ale także praktyczne. Ludzie budują tam domy, inwestują oszczędności, planują życie. Trudno się dziwić, że pytają, czy ferma drobiu nie zmieni ich codzienności bardziej, niż wynikałoby to z chłodnego języka dokumentów.</p><p>Administracja powinna działać spokojnie, ale nie obojętnie. Inwestor ma prawo do prowadzenia działalności gospodarczej, ale mieszkańcy mają prawo do ochrony zdrowia, środowiska, miru domowego i realnego udziału w postępowaniu.</p><h2><strong>Najbliższy krok: spotkanie mieszkańców</strong></h2><p>Najbliższym publicznym etapem tej sprawy będzie spotkanie organizowane przez <strong>Stowarzyszenie na rzecz Ochrony Mieszkańców i Środowiska w Twardej</strong>.</p><p><strong>Termin:</strong> 20 maja 2026 r., godz. 18:00<br><strong>Miejsce:</strong> Dom Ludowy w Twardej, ul. Południowa 7<br><strong>Temat:</strong> planowana budowa kompleksu ferm drobiu na terenie miejscowości Twarda</p><p>Dla jednych będzie to zebranie informacyjne. Dla innych — pierwszy akt obywatelskiego sprzeciwu. Ale dla całej miejscowości może to być moment, w którym mieszkańcy powiedzą jasno, jakiej przyszłości dla Twardej chcą. Bo czasem o losie wsi nie decyduje wielka polityka ani przemówienia z sejmowej mównicy, lecz sala w Domu Ludowym, kilka map, dokumenty na stole i ludzie, którzy nie chcą obudzić się za późno.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[I Forum Młodych Kolejarzy już za kilka dni. Do Spały przyjedzie blisko 200 uczestników]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55120,i-forum-mlodych-kolejarzy-juz-za-kilka-dni-do-spaly-przyjedzie-blisko-200-uczestnikow</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55120,i-forum-mlodych-kolejarzy-juz-za-kilka-dni-do-spaly-przyjedzie-blisko-200-uczestnikow</guid>
            <pubDate>Fri, 15 May 2026 11:13:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-i-forum-mlodych-kolejarzy-juz-za-kilka-dni-do-spaly-przyjedzie-blisko-200-uczestnikow-1778836850.png</url>
                        <title>I Forum Młodych Kolejarzy już za kilka dni. Do Spały przyjedzie blisko 200 uczestników</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55120,i-forum-mlodych-kolejarzy-juz-za-kilka-dni-do-spaly-przyjedzie-blisko-200-uczestnikow</link>
                    </image><description>W najbliższy poniedziałek, 18 maja, Spała stanie się miejscem ogólnopolskiego spotkania młodego pokolenia pracowników kolei. Do Centrum Konferencyjno-Szkoleniowego CS Natura Tour przyjedzie blisko 200 młodych kolejarzy z różnych spółek kolejowych, by wziąć udział w I Forum Młodych Kolejarzy. Organizatorem wydarzenia jest Fundacja Grupy PKP.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Forum potrwa od <strong>18 do 20 maja 2026 roku</strong>. To pierwsza tego typu inicjatywa, której celem jest integracja młodych pracowników branży kolejowej z doświadczonymi ekspertami, liderami sektora oraz przedstawicielami instytucji związanych z transportem kolejowym.</p><p>Wydarzenie ma być przestrzenią do rozmowy o zawodowej tożsamości kolejarza, historii polskiej kolei, ale także o wyzwaniach, przed którymi stoi transport kolejowy w XXI wieku. Program forum łączy wiedzę ekspercką, praktyczne doświadczenia zawodowe, nowoczesne technologie oraz refleksję nad przyszłością jednej z najważniejszych gałęzi komunikacji publicznej.</p><p>– <strong>Polska kolej potrzebuje dziś nie tylko nowoczesnej infrastruktury i technologii, ale przede wszystkim ludzi gotowych rozwijać tę branżę w kolejnych latach. I Forum Młodych Kolejarzy to przestrzeń do rozmowy, zdobywania doświadczeń i budowania środowiska, które będzie miało wpływ na przyszłość transportu kolejowego</strong> – mówi <strong>Dariusz Grajda</strong>, wiceprezes zarządu PKP S.A. oraz przewodniczący Rady Fundacji Grupy PKP.</p><h2><strong>Trzy dni rozmów o przyszłości kolei</strong></h2><p>Podczas trzydniowego forum uczestnicy wezmą udział w prelekcjach, warsztatach i debatach poświęconych m.in. przyszłości kolei, cyfryzacji, bezpieczeństwu, rozwojowi kompetencji oraz możliwym ścieżkom kariery w branży.</p><p>Organizatorzy zapowiadają również elementy integracyjne, konkursy oraz atrakcje sprzyjające networkingowi. Forum ma nie tylko przekazywać wiedzę, ale także budować środowisko młodych liderów kolei — ludzi, którzy w najbliższych latach będą współtworzyć przyszłość transportu szynowego w Polsce.</p><p>Gospodarzem wydarzenia będzie <strong>CS Natura Tour w Spale</strong>, miejsce od lat związane z organizacją ogólnopolskich konferencji, szkoleń i spotkań branżowych.</p><p>– <strong>Cieszymy się, że I Forum Młodych Kolejarzy odbywa się właśnie w naszym Centrum Konferencyjno-Szkoleniowym w Spale. Od lat realizujemy wydarzenia o charakterze ogólnopolskim, które integrują środowiska zawodowe, wspierają rozwój kompetencji i budują wartość dla regionu</strong> – podkreśla <strong>Jolanta Sobczyk</strong>, prezes zarządu CS Natura Tour.</p><p>Jak dodaje, tego typu przedsięwzięcia wzmacniają nie tylko dialog międzypokoleniowy w branży, ale również promują Spałę i region jako miejsce nowoczesnych spotkań, konferencji oraz ważnych debat.</p><p>– <strong>Jako CS Natura Tour chętnie angażujemy się we współpracę przy przedsięwzięciach, które mają wpływ na rozwój ludzi i branż strategicznych dla kraju</strong> – zaznacza Jolanta Sobczyk.</p><h2><strong>Kolej to ludzie, doświadczenie i odpowiedzialność</strong></h2><p>Współorganizatorem wydarzenia jest <strong>Polska Izba Kolei</strong>, która zwraca uwagę na znaczenie inwestowania w młode kadry. Jak podkreślają przedstawiciele branży, przyszłość kolei zależy nie tylko od infrastruktury, taboru i technologii, ale również od ludzi — ich wiedzy, odpowiedzialności, pasji i gotowości do współpracy.</p><p>– <strong>Polska Izba Kolei z ogromną satysfakcją współorganizuje I Forum Młodych Kolejarzy, które jest niezwykle ważnym krokiem w kierunku budowania silnego, kompetentnego i zaangażowanego pokolenia przyszłych liderów naszej branży. Kolej to nie tylko tory, wagony i technologie – to przede wszystkim ludzie, ich pasja, odpowiedzialność i wizja rozwoju</strong> – mówi <strong>Adam Musiał</strong>, dyrektor generalny Polskiej Izby Kolei.</p><p>Jak dodaje, forum jest odpowiedzią na potrzebę rozmowy o roli kolei w nowoczesnej gospodarce i społeczeństwie.</p><p>– <strong>Cieszy mnie, że młodzi pracownicy spółek kolejowych chcą się spotykać, rozmawiać i wspólnie zastanawiać nad tym, jaką rolę ma pełnić kolej w nowoczesnej gospodarce i społeczeństwie. Forum daje im ku temu doskonałą okazję – łączy doświadczenie ekspertów z energią i pomysłowością młodych</strong> – podkreśla Adam Musiał.</p><p>Dyrektor Polskiej Izby Kolei zaznacza również, że szczególne znaczenie ma współpraca międzypokoleniowa, transfer wiedzy oraz promocja zawodów kolejowych.</p><p>– <strong>Inwestycja w ludzi to najlepsza inwestycja w przyszłość polskiej kolei – nowoczesnej, bezpiecznej i przyjaznej pasażerom. Wierzę, że uczestnicy tego wydarzenia staną się ambasadorami zmian i innowacji, które będą napędzać naszą branżę w nadchodzących latach</strong> – dodaje.</p><h2><strong>Spała miejscem branżowej debaty</strong></h2><p><strong>I Forum Młodych Kolejarzy</strong> organizuje <strong>Fundacja Grupy PKP</strong> we współpracy z <strong>Polską Izbą Kolei</strong>. Partnerami inicjatywy są <strong>CS Natura Tour</strong> oraz <strong>Federacja Związków Zawodowych Kolejarzy</strong>.</p><p>Patronat nad wydarzeniem objął <strong>Minister Infrastruktury Dariusz Klimczak</strong>.</p><p>Dla Spały i regionu to kolejna okazja do zaprezentowania się jako ważnego miejsca spotkań o charakterze ogólnopolskim. Tym razem do miejscowości przyjadą młodzi ludzie związani z branżą, która — choć mocno osadzona w historii — coraz wyraźniej patrzy w przyszłość: cyfrową, bezpieczną, nowoczesną i opartą na kompetencjach kolejnych pokoleń.</p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Nowe wozy dla OSP Chorzęcin i Twarda. Gmina inwestuje ponad 3,1 mln zł]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55094,nowe-wozy-dla-osp-chorzecin-i-twarda-gmina-inwestuje-ponad-3-1-mln-zl</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55094,nowe-wozy-dla-osp-chorzecin-i-twarda-gmina-inwestuje-ponad-3-1-mln-zl</guid>
            <pubDate>Wed, 13 May 2026 19:19:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-nowe-wozy-dla-osp-chorzecin-i-twarda-gmina-inwestuje-ponad-3-1-mln-zl-1778692864.jpg</url>
                        <title>Nowe wozy dla OSP Chorzęcin i Twarda. Gmina inwestuje ponad 3,1 mln zł</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55094,nowe-wozy-dla-osp-chorzecin-i-twarda-gmina-inwestuje-ponad-3-1-mln-zl</link>
                    </image><description>Gmina Tomaszów Mazowiecki podpisała umowę na zakup dwóch ciężkich samochodów ratowniczo-gaśniczych dla jednostek OSP w Chorzęcinie i Twardej. Inwestycja ma wzmocnić lokalny system bezpieczeństwa i poprawić gotowość do działań w sytuacjach kryzysowych.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Umowa podpisana, sprzęt trafi do dwóch jednostek</h2><p>Gmina Tomaszów Mazowiecki rozpoczęła realizację przedsięwzięcia, które ma bezpośrednio przełożyć się na poziom bezpieczeństwa mieszkańców. Chodzi o zakup dwóch ciężkich, fabrycznie nowych pojazdów ratowniczo-gaśniczych dla jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych w Chorzęcinie oraz Twardej. To inwestycja o dużym znaczeniu praktycznym, ponieważ właśnie tego typu sprzęt stanowi podstawę skutecznych działań podczas pożarów, miejscowych zagrożeń oraz usuwania skutków gwałtownych zjawisk pogodowych.</p><p>Projekt realizowany jest pod nazwą <strong>„Zakup pojazdów ratowniczo-gaśniczych do prowadzenia akcji ratowniczych oraz usuwania skutków klęsk żywiołowych i katastrof”</strong>. Sam tytuł dobrze oddaje jego zakres: nie chodzi wyłącznie o wymianę taboru, ale o realne zwiększenie zdolności operacyjnych jednostek, które często jako pierwsze docierają na miejsce zdarzenia.</p><p>Wykonawcą zamówienia została firma MOTO-TRUCK Sp. z o.o. z Kielc. Wartość podpisanej umowy wynosi <strong>3 173 400 zł brutto</strong>, co pokazuje skalę przedsięwzięcia i jego wagę w lokalnej polityce bezpieczeństwa.</p><h2>Dofinansowanie z funduszy europejskich i udział środków własnych</h2><p>Zakup nowych pojazdów będzie współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach programu <strong>Fundusze Europejskie dla Łódzkiego 2021–2027</strong>. Zadanie wpisano w działanie dotyczące dostosowania do zmian klimatu oraz zapobiegania klęskom i katastrofom w obszarze Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych Tomaszów Mazowiecki – Opoczno.</p><p>Poziom unijnego dofinansowania wynosi <strong>52,74 procent</strong>, co odpowiada kwocie <strong>1 673 651,16 zł</strong>. Pozostała część zostanie pokryta z budżetu gminy. Taki montaż finansowy pokazuje, że samorząd sięga po zewnętrzne źródła wsparcia, ale jednocześnie bierze na siebie znaczącą część odpowiedzialności za modernizację zaplecza ratowniczego.</p><p>W praktyce oznacza to inwestycję, która z jednej strony korzysta z dostępnych programów rozwojowych, a z drugiej pozostaje mocno osadzona w lokalnych potrzebach. W przypadku gmin o rozproszonej zabudowie i zróżnicowanym charakterze zagrożeń nowoczesny sprzęt strażacki nie jest wydatkiem wizerunkowym, lecz elementem infrastruktury bezpieczeństwa.</p><h2>Co oznaczają nowe wozy dla mieszkańców</h2><p>Zgodnie z zapisami umowy pojazdy mają zostać dostarczone <strong>do października tego roku</strong>. Po ich wprowadzeniu do służby jednostki OSP Chorzęcin i OSP Twarda zyskają większe możliwości prowadzenia akcji ratowniczych, gaśniczych oraz działań związanych z usuwaniem skutków klęsk żywiołowych i katastrof.</p><p>Znaczenie takiego zakupu wykracza poza same liczby i formalne zapisy. Nowoczesne ciężkie samochody ratowniczo-gaśnicze to większa niezawodność, lepsze wyposażenie i możliwość szybszego reagowania w trudnych warunkach. W czasie pożarów, podtopień, wichur czy wypadków drogowych liczy się nie tylko gotowość strażaków, ale też jakość sprzętu, którym dysponują.</p><p>Dla mieszkańców gminy to sygnał, że system ochrony przeciwpożarowej i reagowania kryzysowego jest wzmacniany w sposób konkretny i mierzalny. <strong>Nowe wozy mają ratować życie, zdrowie i dobytek</strong> mieszkańców, a jednocześnie zwiększyć bezpieczeństwo samych druhów, którzy biorą udział w akcjach.</p><h2>Lokalny wymiar inwestycji w bezpieczeństwo</h2><p>W przypadku jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych każda większa inwestycja ma szczególny wymiar społeczny. OSP w wielu miejscowościach pozostają nie tylko formacją ratowniczą, ale również ważnym elementem lokalnej wspólnoty. To właśnie druhowie często jako pierwsi odpowiadają na zagrożenia i wspierają mieszkańców w sytuacjach kryzysowych.</p><p>Zakup dwóch ciężkich pojazdów dla OSP Chorzęcin i OSP Twarda można więc odczytywać jako decyzję o strategicznym znaczeniu dla całej gminy. W obliczu coraz częściej występujących ekstremalnych zjawisk pogodowych, a także potrzeby szybkiej reakcji na wypadki i awarie, inwestowanie w sprawny i nowoczesny sprzęt ratowniczy staje się jednym z podstawowych zadań samorządu.</p><p>Jeśli harmonogram dostaw zostanie dotrzymany, jeszcze w tym roku dwie jednostki z terenu gminy wejdą na wyższy poziom gotowości operacyjnej. To dobra wiadomość nie tylko dla strażaków, ale przede wszystkim dla mieszkańców, którzy oczekują, że w chwili zagrożenia pomoc nadejdzie szybko i będzie skuteczna.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Powiat tomaszowski z dofinansowaniem dla orkiestr dętych. Wsparcie trafi do Smardzewic, Lubochni i Ujazdu]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55081,powiat-tomaszowski-z-dofinansowaniem-dla-orkiestr-detych-wsparcie-trafi-do-smardzewic-lubochni-i-ujazdu</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55081,powiat-tomaszowski-z-dofinansowaniem-dla-orkiestr-detych-wsparcie-trafi-do-smardzewic-lubochni-i-ujazdu</guid>
            <pubDate>Tue, 12 May 2026 17:36:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-powiat-tomaszowski-z-dofinansowaniem-dla-orkiestr-detych-wsparcie-trafi-do-smardzewic-lubochni-i-u-1778600399.jpg</url>
                        <title>Powiat tomaszowski z dofinansowaniem dla orkiestr dętych. Wsparcie trafi do Smardzewic, Lubochni i Ujazdu</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55081,powiat-tomaszowski-z-dofinansowaniem-dla-orkiestr-detych-wsparcie-trafi-do-smardzewic-lubochni-i-ujazdu</link>
                    </image><description>Do podmiotów z powiatu tomaszowskiego trafią środki na koncerty, parady, rozwój orkiestr i doposażenie instrumentalne. W regionalnym programie wsparcia znalazły się inicjatywy ze Smardzewic, Lubochni i Ujazdu.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Wsparcie dla orkiestr z powiatu tomaszowskiego</h2><p>Wśród beneficjentów regionalnego programu wsparcia dla kultury znalazły się trzy podmioty z powiatu tomaszowskiego. Dofinansowanie otrzymały inicjatywy ze <strong>Smardzewic, Lubochni i Ujazdu</strong>, co pokazuje, że orkiestry dęte nadal odgrywają ważną rolę w życiu lokalnych społeczności. To nie tylko działalność artystyczna, ale również element budowania tożsamości miejscowości i integracji mieszkańców wokół wspólnych wydarzeń.</p><p>Z dostępnych danych wynika, że wsparcie trafiło zarówno na organizację koncertów i parad, jak i na rozwój zespołów poprzez doposażenie instrumentalne. Taki kierunek finansowania ma znaczenie praktyczne: pozwala przygotować atrakcyjne wydarzenia dla mieszkańców, a jednocześnie wzmacnia zaplecze potrzebne do dalszej działalności orkiestr.</p><h2>Kto otrzymał środki i na jakie projekty</h2><p>Na liście podmiotów z powiatu tomaszowskiego znalazła się <strong>Ochotnicza Straż Pożarna w Smardzewicach</strong>, która otrzymała 7 100 zł na projekt „Dźwięki Łódzkiego - Parada i Koncert Orkiestr Dętych”. To przedsięwzięcie nastawione na publiczną prezentację dorobku orkiestr i stworzenie wydarzenia o otwartym, widowiskowym charakterze.</p><p><strong>Ochotnicza Straż Pożarna w Lubochni</strong> uzyskała 16 000 zł na projekt „Dęte Spotkanie w Lubochni - Koncert i Parada Orkiestr”. To jedna z wyższych kwot przyznanych podmiotom z naszego powiatu, co może przełożyć się na szerszą skalę organizacyjną wydarzenia i większy zasięg oddziaływania wśród mieszkańców oraz gości z okolicy.</p><p>Wsparcie otrzymała także <strong>Ochotnicza Straż Pożarna w Ujeździe</strong>. Na projekt „Rozwój i promocja Orkiestry Dętej OSP Ujazd poprzez organizację koncertów oraz doposażenie instrumentalne” przyznano 13 100 zł. To przykład zadania, które łączy bieżącą aktywność koncertową z inwestycją w dalszy rozwój zespołu, a więc odpowiada zarówno na potrzeby odbiorców, jak i samych muzyków.</p><h2>Co oznacza to dla lokalnej kultury</h2><p>Orkiestry dęte od lat zajmują szczególne miejsce w krajobrazie kulturalnym powiatu tomaszowskiego. Są obecne podczas świąt państwowych, uroczystości religijnych, lokalnych jubileuszy i wydarzeń plenerowych. Dla wielu mieszkańców pozostają jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli wspólnotowego życia, łącząc tradycję z nowoczesną formą prezentacji muzyki.</p><p>Przyznane środki mogą pomóc nie tylko w organizacji pojedynczych wydarzeń, ale też w utrzymaniu ciągłości działalności zespołów. W praktyce oznacza to większe możliwości pracy z repertuarem, lepsze warunki występów, a w przypadku projektów rozwojowych również poprawę wyposażenia. <strong>To inwestycja w lokalny kapitał społeczny</strong>, bo orkiestry dęte często skupiają kilka pokoleń mieszkańców i wzmacniają więzi między instytucjami, strażakami ochotnikami oraz społecznością.</p><h2>Smardzewice, Lubochnia i Ujazd na regionalnej mapie muzyki</h2><p>Fakt, że w programie wsparcia znalazły się trzy podmioty z powiatu tomaszowskiego, można odczytywać jako sygnał, że lokalna aktywność kulturalna jest zauważalna w skali województwa. Każdy z wyróżnionych projektów ma nieco inny charakter, ale wszystkie opierają się na tej samej idei: muzyka ma być obecna blisko mieszkańców, w przestrzeni publicznej i podczas wydarzeń, które budują lokalną dumę.</p><p>Dla odbiorców z Tomaszowa Mazowieckiego i okolic to dobra wiadomość. Oznacza bowiem, że w najbliższym czasie można spodziewać się kolejnych inicjatyw muzycznych w regionie, a orkiestry z powiatu tomaszowskiego zyskają nowe możliwości prezentacji swojego dorobku. W realiach lokalnej kultury nawet stosunkowo niewielkie granty potrafią przynieść <strong>bardzo konkretny efekt</strong> w postaci koncertów, parad i trwałego wzmocnienia działalności zespołów.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[MRiRW: Spała przygotowuje się do Dożynek Polskich 2026]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55058,mrirw-spala-przygotowuje-sie-do-dozynek-polskich-2026</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55058,mrirw-spala-przygotowuje-sie-do-dozynek-polskich-2026</guid>
            <pubDate>Mon, 11 May 2026 18:02:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-mrirw-spala-przygotowuje-sie-do-dozynek-polskich-2026-1778515533.png</url>
                        <title>MRiRW: Spała przygotowuje się do Dożynek Polskich 2026</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55058,mrirw-spala-przygotowuje-sie-do-dozynek-polskich-2026</link>
                    </image><description>Spała przygotowuje się na Dożynki Polskie 2026 i modernizację stacji kolejowej. Perony, oświetlenie i nowa wiata mają poprawić dojazd do miejscowości, która 13 września ma ponownie stać się gospodarzem otwartego święta plonów.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Jeszcze w tym roku ma zmienić się stacja kolejowa w Spale. PKP Polskie Linie Kolejowe oraz gmina Inowłódz wyremontują perony, wymienią oświetlenie i wybudują nową wiatę nawiązującą do charakterystycznej architektury miejscowości. Podczas konferencji prasowej minister Stefan Krajewski poinformował również, że najprawdopodobniej tegoroczne Dożynki Polskie odbędą się w Spale 13 września.</p><blockquote><p>– Chcemy, żeby Dożynki Polskie były wydarzeniem otwartym dla wszystkich – dla mieszkańców, rolników, lokalnych społeczności i gości z całego kraju. Mam nadzieję, że 13 września spotkamy się w Spale, żeby wspólnie podziękować za zebrane plony, ale też rozmawiać o wyzwaniach i zadaniach stojących przed polskim rolnictwem – powiedział minister Stefan Krajewski.</p></blockquote><p>Modernizacja stacji kolejowej w Spale</p><p>Podczas konferencji podpisano porozumienie dotyczące modernizacji infrastruktury kolejowej w Spale. Inwestycję wspólnie realizują PKP Polskie Linie Kolejowe oraz samorząd gminy Inowłódz. Prace obejmą remont peronów, wymianę oświetlenia oraz budowę nowej wiaty w stylu charakterystycznym dla Spały.</p><p>Minister infrastruktury Dariusz Klimczak podkreślił, że inwestycja ma znaczenie zarówno dla mieszkańców, jak i dla rozwoju turystyki oraz lokalnej gospodarki.</p><blockquote><p>– Realizujemy nie tylko wielomiliardowe inwestycje, ale dbamy także o małe miejscowości i Polskę lokalną. Spała jest miejscem, do którego przyjeżdża coraz więcej turystów, dlatego poprawa infrastruktury kolejowej ma znaczenie dla mieszkańców, przedsiębiorców i odwiedzających – mówił minister infrastruktury Dariusz Klimczak.</p></blockquote><p>PKP Polskie Linie Kolejowe przeznaczą na inwestycję ponad 2 mln zł, a gmina Inowłódz ponad 100 tys. zł. Prace mają zakończyć się jeszcze w tym roku.</p><h3><strong>Spała ponownie gospodarzem Dożynek Polskich</strong></h3><p>Minister Stefan Krajewski podkreślił, że Spała ponownie będzie miejscem organizacji Dożynek Polskich otwartych dla mieszkańców, rolników i gości z całego kraju.</p><blockquote><p>– Chcemy, żeby Dożynki Polskie wróciły do swojej tradycyjnej, otwartej formuły – blisko rolników, mieszkańców i lokalnych społeczności. To święto, które ma łączyć ludzi wokół polskiej wsi i polskiego rolnictwa – zaznaczył minister.</p></blockquote><p>Stefan Krajewski zwrócił również uwagę na współpracę między resortami przy inwestycjach ważnych dla rolnictwa i lokalnych społeczności.</p><blockquote><p>– Rozmawiamy wspólnie o inwestycjach, które mają służyć zarówno rolnikom, jak i mieszkańcom czy pasażerom. To także wspólne działania promujące polską żywność i kampanie pokazujące, że warto wybierać polskie produkty – podkreślił minister Stefan Krajewski.</p></blockquote><p>Burmistrz Inowłodza Marcin Kłomiński podkreślił, że poprawa infrastruktury kolejowej ma szczególne znaczenie dla miejscowości o charakterze turystycznym.</p><blockquote><p>– Rozwiązania, które umożliwią wygodniejszy dojazd koleją do Spały, są dla nas bardzo ważne. Cieszę się, że inwestycje realizowane przez gminę zbiegają się z przygotowaniami do Dożynek Polskich i że będziemy mogli przyjąć gości w odnowionej przestrzeni – powiedział burmistrz.</p></blockquote><p>Polska złożyła skargę do TSUE w sprawie umowy UE–Mercosur</p><p>Podczas konferencji minister Stefan Krajewski odniósł się również do złożonej przez Polskę skargi do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej dotyczącej decyzji Rady UE w sprawie podpisania i tymczasowego stosowania Umowy przejściowej w sprawie handlu UE–Mercosur.</p><p>10 maja Polska złożyła do TSUE skargę o stwierdzenie nieważności decyzji Rady (UE) 2026/183 z 9 stycznia 2026 r. Razem ze skargą Polska złożyła także wniosek o zawieszenie wykonania decyzji do czasu wydania wyroku w sprawie głównej.</p><p>Skargę przygotowało Ministerstwo Spraw Zagranicznych zgodnie z decyzją Rady Ministrów z 6 maja, we współpracy z Ministerstwem Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Ministerstwem Rozwoju i Technologii.</p><p>Polska podnosi w skardze m.in. zarzuty dotyczące podziału umowy na część polityczną i handlową, sposobu procedowania decyzji, tymczasowego stosowania umowy mimo braku zgody Parlamentu Europejskiego, a także braku tzw. klauzul lustrzanych odnoszących się do standardów produkcji i bezpieczeństwa żywności.</p><blockquote><p>– W skardze zwracamy uwagę m.in. na kwestie równych warunków konkurencji dla europejskich rolników oraz prawa konsumentów do żywności wysokiej jakości. To efekt wspólnej pracy Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Ministerstwa Rozwoju i Technologii oraz Ministerstwa Spraw Zagranicznych – powiedział minister Stefan Krajewski.</p></blockquote><p>Minister poinformował również, że Polska wystąpiła o wstrzymanie tymczasowego stosowania umowy do czasu rozpatrzenia sprawy przez TSUE.</p><blockquote><p>– Zawieszenie tymczasowego stosowania umowy pozwoliłoby lepiej przygotować rozwiązania chroniące przyszłość polskich i europejskich rolników, przetwórców oraz konsumentów – podkreślił minister.</p></blockquote><p>Teraz sprawą zajmie się TSUE. W pierwszej kolejności Trybunał rozpatrzy wniosek o zawieszenie wykonania decyzji. Rozstrzygnięcie może zapaść w ciągu kilku tygodni, natomiast postępowanie główne może potrwać ok. 1,5 roku.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[PLK SA i Gmina Inowłódz wspólnie unowocześnią historyczną stację Spała]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55053,plk-sa-i-gmina-inowlodz-wspolnie-unowoczesnia-historyczna-stacje-spala</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55053,plk-sa-i-gmina-inowlodz-wspolnie-unowoczesnia-historyczna-stacje-spala</guid>
            <pubDate>Mon, 11 May 2026 17:17:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-plk-sa-i-gmina-inowlodz-wspolnie-unowoczesnia-historyczna-stacje-spala-1778512931.jpg</url>
                        <title>PLK SA i Gmina Inowłódz wspólnie unowocześnią historyczną stację Spała</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55053,plk-sa-i-gmina-inowlodz-wspolnie-unowoczesnia-historyczna-stacje-spala</link>
                    </image><description>Spała doczeka się modernizacji zabytkowej stacji kolejowej. PKP PLK i Gmina Inowłódz chcą połączyć nowoczesność z historycznym charakterem miejsca, poprawiając komfort podróżnych i wzmacniając turystyczną rolę miejscowości.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Spała, miejsce od lat kojarzone z historią, turystyką i kolejową tradycją, ma przejść kolejną metamorfozę. <strong>PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. oraz Gmina Inowłódz podpisały porozumienie dotyczące modernizacji zabytkowej stacji kolejowej w Spale.</strong> Inwestycja ma nie tylko poprawić komfort podróżnych, ale również podkreślić wyjątkowy charakter jednej z najbardziej rozpoznawalnych miejscowości turystycznych województwa łódzkiego.</p><p>To kolejny krok w kierunku przywracania dawnego znaczenia linii kolejowej prowadzącej do Spały – miejsca, które od dziesięcioleci przyciąga turystów, sportowców, miłośników przyrody i historii. Samorząd oraz PLK SA podkreślają, że modernizacja ma połączyć nowoczesność z szacunkiem dla lokalnego dziedzictwa.</p><blockquote><p>– Modernizacja stacji Spała to przykład dobrej współpracy administracji rządowej, samorządu i zarządcy infrastruktury kolejowej. Takie projekty realnie poprawiają dostępność transportową regionów i podnoszą komfort podróży mieszkańców oraz turystów. Spała, jako miejsce o wyjątkowej historii i dużym potencjale turystycznym, zasługuje na nowoczesną i funkcjonalną infrastrukturę kolejową – podkreślił minister infrastruktury <strong>Dariusz Klimczak</strong>.</p></blockquote><h3>Historyczna stacja z nowym obliczem</h3><p>Jednym z najważniejszych elementów inwestycji będzie przebudowa wiaty peronowej. Co istotne, nowa konstrukcja ma zachować klimat dawnej Spały i nawiązywać architektonicznie do historycznego charakteru miejscowości. To rozwiązanie od początku było ważne dla władz gminy, które zabiegały o to, by modernizacja nie oznaczała utraty lokalnej tożsamości.</p><blockquote><p>– Cieszymy się, że dzięki współpracy z Polskimi Liniami Kolejowymi możemy wspólnie unowocześnić stację Spała. To ważna inwestycja dla mieszkańców i wszystkich, którzy odwiedzają naszą gminę. Zależy nam, aby stacja była wizytówką miejscowości – funkcjonalną, estetyczną i nawiązującą do jej wyjątkowego charakteru – powiedział burmistrz Inowłodza <strong>Bogdan Kącki</strong>.</p></blockquote><p>W ramach przedsięwzięcia powstanie dokumentacja projektowa, uzyskane zostaną niezbędne decyzje administracyjne, a następnie rozpoczną się roboty budowlane. Modernizacji doczeka się peron wraz z nowym oświetleniem. Przebudowana zostanie także infrastruktura torowa, co ma usprawnić obsługę ruchu kolejowego i poprawić bezpieczeństwo.</p><h3>Komfort dla podróżnych i impuls dla turystyki</h3><p>PKP Polskie Linie Kolejowe podkreślają, że inwestycja jest odpowiedzią na rosnące znaczenie Spały jako ośrodka turystycznego. W ostatnich latach miejscowość coraz częściej odwiedzana jest nie tylko przez mieszkańców regionu, ale także turystów z całej Polski.</p><blockquote><p>– Wspólna inwestycja w stację Spała to odpowiedź na potrzeby lokalnej społeczności i rosnące znaczenie turystyczne miejscowości. Zabezpieczyliśmy środki na modernizację peronu, prace torowe, oświetlenie oraz przebudowę wiaty peronowej w stylistyce nawiązującej do tradycji Spały. Naszym celem jest stworzenie przestrzeni, która będzie wygodna, bezpieczna i przyjazna dla podróżnych – zaznaczył <strong>Maciej Kaczorek</strong>, członek Zarządu PKP Polskich Linii Kolejowych S.A.</p></blockquote><p>Szczegółowy zakres prac ma zostać jeszcze dopracowany wspólnie z samorządem. Jak zapewniają kolejarze, inwestycja będzie prowadzona w taki sposób, aby ograniczyć utrudnienia dla pasażerów i utrzymać ciągłość ruchu pociągów.</p><p>Modernizacja stacji ma również zwiększyć atrakcyjność połączeń realizowanych przez <strong>Łódzką Kolej Aglomeracyjną</strong>, która od kilku lat rozwija ofertę przewozów do Spały i Tomaszowa Mazowieckiego.</p><h3>Kolej wraca do Spały</h3><p>To nie pierwsze działania prowadzone przez PLK SA na trasie Tomaszów Mazowiecki – Spała. W ostatnich latach spółka systematycznie poprawiała stan techniczny linii kolejowej. Dzięki przeprowadzonym remontom udało się zwiększyć prędkość pociągów do 50 km/h na niemal połowie trasy.</p><p>Prace obejmowały między innymi wymianę podkładów, regulację torów oraz likwidację tradycyjnych złączy na rzecz nowoczesnego toru bezstykowego, co poprawiło komfort jazdy i ograniczyło hałas.</p><p>W latach 2019–2021 wyremontowany został także stalowy most nad rzeką Czarną oraz przepusty kolejowe. Z kolei w 2025 roku poprawiono bezpieczeństwo na przejeździe kolejowo-drogowym na drodze krajowej nr 48, gdzie zamontowano nową sygnalizację świetlną oraz rogatki.</p><p>Łączna wartość prac prowadzonych na tej linii w latach 2019–2025 wyniosła około 3 milionów złotych. Kolejne remonty zaplanowano już na 2026 rok. Obejmą one dalszą wymianę szyn i podkładów oraz likwidację ostatnich klasycznych złączy torowych. Na ten cel zabezpieczono około 800 tysięcy złotych.</p><p>Nowa odsłona stacji Spała ma stać się symbolem zmian zachodzących w regionie – miejscem, które połączy historię dawnej kolejowej Spały z nowoczesnym transportem i rosnącym znaczeniem turystycznym tej części województwa łódzkiego.</p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Noc Muzeów 2026 w Inowłodzu. Zamek Kazimierza Wielkiego otworzy się po zmroku]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55002,noc-muzeow-2026-w-inowlodzu-zamek-kazimierza-wielkiego-otworzy-sie-po-zmroku</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55002,noc-muzeow-2026-w-inowlodzu-zamek-kazimierza-wielkiego-otworzy-sie-po-zmroku</guid>
            <pubDate>Thu, 07 May 2026 12:18:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-noc-muzeow-2026-w-inowlodzu-zamek-kazimierza-wielkiego-otworzy-sie-po-zmroku-1778149355.png</url>
                        <title>Noc Muzeów 2026 w Inowłodzu. Zamek Kazimierza Wielkiego otworzy się po zmroku</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55002,noc-muzeow-2026-w-inowlodzu-zamek-kazimierza-wielkiego-otworzy-sie-po-zmroku</link>
                    </image><description>Kamienne mury, blask świec, nocne niebo nad Pilicą i cisza, w której łatwiej usłyszeć historię. Już 16 maja 2026 roku Inowłódz po raz kolejny włączy się w ogólnopolską akcję Noc Muzeów. Tego wieczoru mieszkańcy i turyści będą mogli zwiedzać zamek w wyjątkowej, nocnej scenerii. Wydarzenie odbędzie się w godzinach 18.00–23.00, a wstęp będzie bezpłatny.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2><strong>Średniowieczny klimat po zmroku</strong></h2><p>Organizatorzy zapraszają uczestników na nocne zwiedzanie zamku „w blasku świec”. To właśnie wieczorna atmosfera ma być największym atutem wydarzenia. Ruiny zamku Kazimierza Wielkiego, które za dnia są popularnym punktem turystycznym regionu, nocą nabierają zupełnie innego charakteru — bardziej tajemniczego, niemal filmowego.</p><p>Zamek w Inowłodzu należy do najważniejszych zabytków województwa łódzkiego. Wzniesiony został w połowie XIV wieku z inicjatywy <strong>króla Kazimierza Wielkiego</strong> jako element systemu obronnego chroniącego przeprawę przez Pilicę oraz ważny szlak handlowy prowadzący z Mazowsza do Małopolski. Przez wieki był świadkiem wojen, pożarów i stopniowego niszczenia. Dziś, po pracach rewitalizacyjnych, ponownie stał się jednym z symboli Inowłodza.</p><h2><strong>Noc Muzeów przyciąga tłumy</strong></h2><p><strong>Noc Muzeów</strong> od lat jest jednym z najpopularniejszych wydarzeń kulturalnych w Polsce. W całym kraju muzea, galerie, zamki i instytucje kultury otwierają swoje drzwi po zmroku, oferując darmowe zwiedzanie i specjalne atrakcje. Co roku wydarzenie przyciąga setki tysięcy uczestników.</p><p>Także w regionie łódzkim zainteresowanie nocnym zwiedzaniem stale rośnie. W Łodzi do akcji włączają się dziesiątki instytucji kultury, organizowane są specjalne wydarzenia i dodatkowe kursy komunikacji miejskiej.</p><p>Inowłódz stawia jednak na coś innego — kameralność i klimat. Zamiast wielkomiejskiego pośpiechu będzie tu nocna cisza, historia i światło odbijające się od średniowiecznych murów.</p><h2><strong>Zamek nad Pilicą</strong></h2><p>Na co dzień zamek w Inowłodzu można zwiedzać wraz z przewodnikiem po wcześniejszym uzgodnieniu terminu. Podczas Nocy Muzeów przestrzeń ta stanie się jednak otwarta dla wszystkich odwiedzających.</p><p>To dobra okazja, by zobaczyć miejsce, które od lat przyciąga fotografów, miłośników historii i turystów szukających mniej oczywistych atrakcji województwa łódzkiego. Inowłódzki zamek często porównywany jest do filmowych ruin z historycznych widowisk — szczególnie wieczorem, gdy światło wydobywa z cegieł i kamienia ślady dawnych epok.</p><h2><strong>Najważniejsze informacje</strong></h2><p><strong>Noc Muzeów 2026 – Inowłódz</strong><br>📍 Zamek Kazimierza Wielkiego w Inowłodzu<br>📅 16 maja 2026 roku<br>⏰ godz. 18.00–23.00<br>🎟 Wstęp wolny</p><p>Organizatorem wydarzenia jest <strong>Gmina Inowłódz</strong>.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[W Kolonii Zawada powstanie strefa aktywności. Gmina podpisała umowę]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54986,w-kolonii-zawada-powstanie-strefa-aktywnosci-gmina-podpisala-umowe</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54986,w-kolonii-zawada-powstanie-strefa-aktywnosci-gmina-podpisala-umowe</guid>
            <pubDate>Tue, 05 May 2026 18:45:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-w-kolonii-zawada-powstanie-strefa-aktywnosci-gmina-podpisala-umowe-1778000343.jpg</url>
                        <title>W Kolonii Zawada powstanie strefa aktywności. Gmina podpisała umowę</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54986,w-kolonii-zawada-powstanie-strefa-aktywnosci-gmina-podpisala-umowe</link>
                    </image><description>W Kolonii Zawada ma powstać nowa strefa aktywności z placem zabaw, altaną i miejscem na ognisko. Inwestycja za około 520 tysięcy złotych ma zostać zrealizowana w ciągu czterech miesięcy i otrzyma dofinansowanie z funduszy europejskich.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Nowa przestrzeń dla mieszkańców</h2><p>Gmina Tomaszów Mazowiecki poinformowała o podpisaniu umowy na budowę nowej strefy aktywności w miejscowości Kolonia Zawada. Inwestycja ma zostać zrealizowana na terenie byłego ujęcia wody przy ulicy Sadowej. Według przekazanych informacji, w ciągu czterech miesięcy ma tam powstać ogólnodostępna przestrzeń przeznaczona do rekreacji i wypoczynku dla mieszkańców w różnym wieku.</p><p>W planie znalazły się między innymi <strong>plac zabaw z bezpieczną nawierzchnią</strong>, altana, miejsce na ognisko, elementy małej architektury oraz ciągi komunikacyjne. Uzupełnieniem inwestycji mają być również nowe nasadzenia zieleni i trawnik z systemem nawodnienia. Cały teren ma zostać ogrodzony, co może zwiększyć zarówno bezpieczeństwo użytkowników, jak i trwałość nowo powstałej infrastruktury.</p><h2>Zakres prac i znaczenie inwestycji</h2><p>Planowana strefa aktywności wpisuje się w szerszy trend tworzenia lokalnych miejsc, które łączą funkcję rekreacyjną z integracyjną. Tego typu przestrzenie są istotne zwłaszcza w mniejszych miejscowościach, gdzie dostęp do uporządkowanej i nowoczesnej infrastruktury wypoczynkowej bywa ograniczony. W praktyce oznacza to stworzenie miejsca, z którego będą mogły korzystać zarówno dzieci, jak i dorośli oraz seniorzy.</p><p>Z punktu widzenia mieszkańców ważne jest nie tylko samo powstanie placu zabaw czy altany, ale również zagospodarowanie terenu w sposób kompleksowy. Ścieżki komunikacyjne, uporządkowana zieleń i mała architektura wpływają na funkcjonalność całej przestrzeni. Takie inwestycje często stają się lokalnym punktem spotkań, a w dłuższej perspektywie mogą wzmacniać więzi sąsiedzkie i poprawiać jakość życia w najbliższym otoczeniu.</p><h2>Finansowanie i wykonawca</h2><p>Wartość zadania oszacowano na około <strong>520 tysięcy złotych</strong>. Jak podała gmina, inwestycja otrzyma dofinansowanie w wysokości 279 999 złotych ze środków Europejskiego Funduszu Rolnego na rzecz Rozwoju Obszarów Wiejskich w ramach Planu strategicznego dla Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2023-2027. To oznacza, że znacząca część kosztów realizacji zostanie pokryta ze środków zewnętrznych.</p><p>Wykonawcą inwestycji została firma DM Dominik Matusiak z siedzibą w Tomaszowie Mazowieckim. Dla lokalnej społeczności istotna może być również ta informacja, ponieważ pokazuje udział podmiotu z regionu w realizacji przedsięwzięcia. Gmina zapowiada, że będzie informować o kolejnych etapach prac, co pozwoli mieszkańcom śledzić postępy tej inwestycji.</p><h2>Lokalny kontekst</h2><p>Powstanie strefy aktywności w Kolonii Zawada to przykład inwestycji, która nie ma charakteru widowiskowego, ale może mieć realne znaczenie w codziennym życiu mieszkańców. Właśnie takie projekty często najlepiej pokazują, jak samorząd może odpowiadać na praktyczne potrzeby lokalnej społeczności: potrzebę bezpiecznej zabawy, wspólnego spędzania czasu i uporządkowanej przestrzeni publicznej.</p><p>Jeśli inwestycja zostanie zrealizowana zgodnie z zapowiedziami, Kolonia Zawada zyska nowe miejsce sprzyjające aktywnemu wypoczynkowi i integracji. Dla mieszkańców będzie to nie tylko kolejny punkt na mapie gminy, ale przede wszystkim przestrzeń, która może na stałe wejść do lokalnej codzienności.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Jarmark Spalski ogłosił terminy na 2026 rok. Sezon ruszy w czerwcu na nowym terenie]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54978,jarmark-spalski-oglosil-terminy-na-2026-rok-sezon-ruszy-w-czerwcu-na-nowym-terenie</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54978,jarmark-spalski-oglosil-terminy-na-2026-rok-sezon-ruszy-w-czerwcu-na-nowym-terenie</guid>
            <pubDate>Mon, 04 May 2026 23:57:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-jarmark-spalski-oglosil-terminy-na-2026-rok-sezon-ruszy-w-czerwcu-na-nowym-terenie-1777931953.jpg</url>
                        <title>Jarmark Spalski ogłosił terminy na 2026 rok. Sezon ruszy w czerwcu na nowym terenie</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54978,jarmark-spalski-oglosil-terminy-na-2026-rok-sezon-ruszy-w-czerwcu-na-nowym-terenie</link>
                    </image><description>Spalski Jarmark Antyków i Rękodzieła Ludowego w Spale przedstawił kalendarz wydarzeń na sezon 2026. Organizatorzy zapowiadają inaugurację na zmodernizowanym terenie nad stawem, a także nowe rozwiązania dla odwiedzających i wystawców.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Nowy sezon, nowe miejsce, ta sama marka</h2><p>Spalski Jarmark Antyków i Rękodzieła Ludowego w Spale opublikował harmonogram na sezon 2026. Jak zapowiadają organizatorzy, będzie to rok szczególny, bo wydarzenie wejdzie w nowy etap po miesiącach przygotowań i modernizacji terenu nad spalskim stawem. To właśnie tam ma odbyć się inauguracja kolejnego sezonu jednej z najbardziej rozpoznawalnych imprez tego typu w regionie.</p><p>Według przekazanych informacji tradycja jarmarku rozwijana jest od 2005 roku. Teraz ma zyskać <strong>nową, bardziej profesjonalną oprawę</strong>, przy zachowaniu charakteru, który od lat przyciąga do Spały kolekcjonerów, miłośników staroci, rękodzielników i turystów. Dla miejscowości oraz całego lokalnego otoczenia to istotna wiadomość, bo jarmark od dawna pełni nie tylko funkcję handlową, lecz także promocyjną i wizerunkową.</p><p>W realiach powiatu tomaszowskiego i regionu doliny Pilicy takie wydarzenia mają znaczenie większe niż jednorazowa atrakcja weekendowa. Budują ruch turystyczny, wzmacniają lokalną ofertę i przypominają, że Spała pozostaje miejscem o mocno zakorzenionej tradycji spotkań, wypoczynku i handlu o unikalnym charakterze.</p><h2>Kalendarz Jarmarku Spalskiego 2026</h2><p>Organizatorzy wskazali pięć terminów, w których jarmark ma odbywać się w 2026 roku. Sezon rozpocznie się <strong>14 czerwca</strong>, a finał zaplanowano na <strong>4 października</strong>. Pomiędzy tymi datami wydarzenie będzie wracać do Spały raz w miesiącu.</p><p>Pełny harmonogram prezentuje się następująco: 14 czerwca – wielka inauguracja sezonu, 12 lipca, 9 sierpnia, 13 września oraz 4 października – jesienne zakończenie sezonu. Wszystkie terminy przypadają w niedziele, co wpisuje się w dotychczasową formułę wydarzenia i sprzyja zarówno lokalnym gościom, jak i przyjezdnym planującym jednodniowy pobyt w Spale.</p><p>Ogłoszenie kalendarza z dużym wyprzedzeniem ma znaczenie praktyczne. Pozwala wcześniej zaplanować udział odwiedzającym, a wystawcom daje czas na przygotowanie oferty, logistykę oraz rezerwację miejsc. W przypadku wydarzenia o ugruntowanej pozycji to ważny sygnał, że organizatorzy chcą prowadzić sezon w sposób uporządkowany i przewidywalny.</p><h2>Co znajdą odwiedzający</h2><p>Z zapowiedzi wynika, że rdzeń imprezy pozostaje bez zmian. Jarmark ma nadal łączyć <strong>antyki, kolekcjonerstwo i autorskie rękodzieło</strong>. Organizatorzy podkreślają, że będzie to największa w regionie giełda staroci, gdzie można znaleźć zarówno numizmatykę, jak i unikatowe meble czy przedmioty z duszą, poszukiwane przez kolekcjonerów oraz osoby urządzające wnętrza w niepowtarzalnym stylu.</p><p>Obok staroci pojawi się strefa twórców oferujących biżuterię, ceramikę i wyroby rzemieślnicze, których nie da się kupić w masowej sprzedaży. To ważny element spalskiego jarmarku, bo od lat przyciąga osoby szukające rzeczy niepowtarzalnych, wykonanych ręcznie i osadzonych w lokalnej lub autorskiej tradycji.</p><p>Istotną częścią wydarzenia mają być także regionalne smaki. Organizatorzy zapowiadają obecność stoisk Marki Lokalnej Dolina Pilicy, gdzie mają pojawić się między innymi certyfikowane miody, tradycyjne wędliny i regionalne przysmaki. Taki układ sprawia, że jarmark pozostaje wydarzeniem wielowymiarowym: z jednej strony jest miejscem zakupów i poszukiwań kolekcjonerskich, z drugiej staje się przestrzenią spotkania z lokalnym dziedzictwem kulinarnym i rzemieślniczym.</p><h2>Zmiany ważne także dla wystawców</h2><p>Nowy teren ma przynieść konkretne udogodnienia również dla sprzedających. Organizatorzy poinformowali o planowanych sektorach tematycznych, które mają ułatwić odwiedzającym poruszanie się po wydarzeniu i szybsze dotarcie do interesujących ich stoisk. Z punktu widzenia wystawców to rozwiązanie może poprawić przejrzystość ekspozycji i lepiej uporządkować handel.</p><p>Zapowiedziano także czyste i utwardzone alejki, co ma przełożyć się na większe bezpieczeństwo towarów oraz wygodniejszy rozładunek. W praktyce to jedna z tych zmian, które dla publiczności mogą oznaczać bardziej komfortowy spacer, a dla handlujących po prostu sprawniejszą organizację pracy. Tego typu infrastruktura bywa kluczowa zwłaszcza przy wydarzeniach plenerowych, zależnych od pogody i intensywności ruchu.</p><p>Organizatorzy podali również, że z końcem tygodnia mają ruszyć rezerwacje na czerwcowe otwarcie. Jednocześnie zaznaczono, że liczba miejsc w poszczególnych sektorach będzie ograniczona. To sygnał, że zainteresowanie udziałem może być duże, szczególnie w kontekście pierwszej edycji na odnowionym terenie.</p><h2>Lokalne znaczenie wydarzenia w Spale</h2><p>Jarmark w Spale od lat funkcjonuje nie tylko jako wydarzenie handlowe, ale też jako element rozpoznawalności miejscowości i całej okolicy. Dla Spały, Inowłodza oraz szerzej rozumianego regionu tomaszowskiego tego rodzaju imprezy są ważne z perspektywy ruchu turystycznego, promocji lokalnych producentów i podtrzymywania zainteresowania miejscami o silnym potencjale wypoczynkowym.</p><p>W opublikowanej zapowiedzi poinformowano, że wydarzenie odbędzie się pod <strong>Patronatem Honorowym Marszałka Województwa Łódzkiego Joanny Skrzydlewskiej</strong>, we współpracy z Gminą Inowłódz oraz Lokalną Organizacją Turystyczną w Spale. Taki układ partnerstw pokazuje, że jarmark ma znaczenie wykraczające poza samą formułę targową i wpisuje się w szerszy kontekst promocji regionu.</p><p>Dla mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego i okolic to zapowiedź kolejnego sezonu wydarzenia, które może stać się pretekstem do niedzielnego wyjazdu, spaceru i spotkania z ofertą lokalnych twórców oraz kolekcjonerów. Dla samej Spały to z kolei potwierdzenie, że miejscowość nadal stawia na wydarzenia z charakterem, osadzone w tradycji, a jednocześnie dostosowywane do współczesnych oczekiwań odwiedzających.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Rekordowa majówka z ŁKA. Tomaszów Mazowiecki i Spała wśród najchętniej wybieranych kierunków]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54977,rekordowa-majowka-z-lka-tomaszow-mazowiecki-i-spala-wsrod-najchetniej-wybieranych-kierunkow</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54977,rekordowa-majowka-z-lka-tomaszow-mazowiecki-i-spala-wsrod-najchetniej-wybieranych-kierunkow</guid>
            <pubDate>Mon, 04 May 2026 23:52:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-rekordowa-majowka-z-lka-tomaszow-mazowiecki-i-spala-wsrod-najchetniej-wybieranych-kierunkow-1777931700.png</url>
                        <title>Rekordowa majówka z ŁKA. Tomaszów Mazowiecki i Spała wśród najchętniej wybieranych kierunków</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54977,rekordowa-majowka-z-lka-tomaszow-mazowiecki-i-spala-wsrod-najchetniej-wybieranych-kierunkow</link>
                    </image><description>Majowy weekend przyniósł rekordowe wyniki Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej. Wśród najpopularniejszych tras znalazły się połączenia prowadzące do Tomaszowa Mazowieckiego i Spały, co potwierdza rosnącą rolę kolei w regionalnej turystyce.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Rekordowy długi weekend na kolei</h2><p>Tegoroczna majówka okazała się dla Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej wyjątkowo udana. Od 1 do 3 maja z usług przewoźnika skorzystało prawie 75 tysięcy pasażerów, czyli o 15 tysięcy więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Oznacza to wzrost o 22 procent, co można odczytywać jako wyraźny sygnał, że mieszkańcy regionu coraz chętniej wybierają kolej jako środek transportu na krótkie wyjazdy wypoczynkowe.</p><p>Najmocniej wyróżnił się 2 maja, kiedy ŁKA przewiozła 25,9 tysiąca osób. To wynik lepszy o ponad 4,4 tysiąca niż rok wcześniej. W praktyce oznacza to nie tylko większe zainteresowanie samą ofertą przewozową, ale też rosnącą skuteczność połączenia transportu z lokalną turystyką i wydarzeniami organizowanymi w regionie.</p><h2>Tomaszów Mazowiecki i Spała na turystycznej mapie regionu</h2><p>Z punktu widzenia mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego szczególnie ważne jest to, że wśród najpopularniejszych kierunków znalazły się połączenia do <strong>Tomaszowa Mazowieckiego i Spały</strong>. Oba miejsca od lat przyciągają turystów, ale rekordowa frekwencja pokazuje, że dobrze skomunikowane połączenia kolejowe mogą jeszcze mocniej wzmacniać ich pozycję na mapie województwa łódzkiego.</p><p>Dużym zainteresowaniem cieszyła się specjalna oferta bezpłatnego powrotu ze Spały, z której skorzystało łącznie 2,2 tysiąca pasażerów. To wynik aż o 100 procent lepszy niż rok wcześniej. W odpowiedzi na wysokie zainteresowanie przewoźnik zwiększył liczbę miejsc, podwajając pojemność składów. To ważny szczegół, bo pokazuje, że za sukcesem stoją nie tylko atrakcyjne kierunki, ale również elastyczna organizacja przewozów.</p><p>Dla Tomaszowa i jego okolic to dobra wiadomość. Popularność tras prowadzących w tę część regionu może przekładać się na większy ruch turystyczny, zainteresowanie lokalną gastronomią, noclegami oraz atrakcjami przyrodniczymi i rekreacyjnymi. Spała od lat jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych miejsc wypoczynkowych w województwie, a dobre skomunikowanie z większymi ośrodkami wzmacnia jej potencjał także poza szczytem sezonu.</p><h2>Oferta łącząca transport i atrakcje przynosi efekty</h2><p>Wyniki majówki pokazują, że coraz lepiej sprawdza się model oparty na <strong>zintegrowanej ofercie transportowo-turystycznej</strong>. Pasażerowie nie wybierają już tylko samego przejazdu, ale chętnie korzystają z pakietów, które łączą podróż koleją ze zniżkami lub dodatkowymi udogodnieniami przy odwiedzaniu atrakcji regionu.</p><p>Dobrym przykładem są także inne popularne kierunki. Parowozownię w Skierniewicach odwiedziło 3 maja niemal 600 osób, a organizatorzy podkreślali, że wielu gości przyjechało właśnie pociągami ŁKA. Ponad 3 tysiące osób skorzystało z turystycznych przejazdów Koleją Wąskotorową Rogów – Rawa – Biała, gdzie ze względu na duże zainteresowanie konieczne było wzmocnienie składów dodatkowymi wagonami. Z kolei Rogowskie Arboretum odwiedziło w pierwszych trzech dniach maja około 4,8 tysiąca osób.</p><p>Wspólnym mianownikiem tych wyników jest wygoda. Mieszkańcy regionu dostają gotową propozycję jednodniowego wyjazdu: dojazd, atrakcję i często dodatkową korzyść cenową. To właśnie taki model może być szczególnie istotny również dla Tomaszowa Mazowieckiego, który dzięki położeniu i zapleczu turystycznemu ma duży potencjał, aby korzystać z rosnącego ruchu pasażerskiego.</p><h2>Co te dane znaczą dla Tomaszowa Mazowieckiego</h2><p>Rekordowa majówka z ŁKA to nie tylko ciekawostka statystyczna, ale również istotna informacja dla lokalnych samorządów, przedsiębiorców i instytucji związanych z turystyką. Jeżeli połączenia do Tomaszowa Mazowieckiego i Spały notują wyraźne wzrosty zainteresowania, oznacza to, że kolej staje się realnym narzędziem wspierania lokalnej gospodarki i promocji regionu.</p><p>W praktyce może to zachęcać do dalszego rozwijania wspólnych ofert, wydarzeń sezonowych i pakietów dla odwiedzających. Im lepiej skoordynowane będą transport, oferta turystyczna i informacja dla podróżnych, tym większa szansa, że Tomaszów oraz jego okolice będą przyciągać gości nie tylko w majówkę, ale przez cały sezon.</p><p>Zapowiedź kolejnej odsłony akcji „Zajrzyj w Łódzkie z ŁKA” sugeruje, że przewoźnik chce konsekwentnie rozwijać ten kierunek. Dla mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego to sygnał, że lokalny potencjał turystyczny coraz mocniej wpisuje się w regionalną sieć atrakcji dostępnych wygodnie koleją.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Rekonstrukcja Bitwy nad Wartą wraca we wrześniu. Znamy program wydarzenia]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54898,rekonstrukcja-bitwy-nad-warta-wraca-we-wrzesniu-znamy-program-wydarzenia</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54898,rekonstrukcja-bitwy-nad-warta-wraca-we-wrzesniu-znamy-program-wydarzenia</guid>
            <pubDate>Mon, 27 Apr 2026 21:29:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-rekonstrukcja-bitwy-nad-warta-wraca-we-wrzesniu-znamy-program-wydarzenia-1777318318.jpg</url>
                        <title>Rekonstrukcja Bitwy nad Wartą wraca we wrześniu. Znamy program wydarzenia</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54898,rekonstrukcja-bitwy-nad-warta-wraca-we-wrzesniu-znamy-program-wydarzenia</link>
                    </image><description>Między Beleniem a Strońskiem ponownie ożyją wydarzenia z września 1939 roku. Organizatorzy zapowiadają nie tylko widowiskową rekonstrukcję, ale też piknik historyczny, wystawy, edukację i uroczyste upamiętnienie poległych.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Wrześniowa pamięć znów nad Wartą</h2><p>Teren między Beleniem i Strońskiem, niedaleko Zduńskiej Woli, ponownie stanie się miejscem dużego wydarzenia historycznego. Na 5 września zaplanowano <strong>Wojewódzką Inscenizację Bitwy nad Wartą z września 1939 roku</strong>, która co roku przyciąga mieszkańców regionu oraz gości zainteresowanych historią wojny obronnej Polski.</p><p>To wydarzenie od lat buduje swoją pozycję dzięki połączeniu widowiskowości z rzetelnym podejściem do przeszłości. Rekonstruktorzy, ubrani w stroje z epoki i wyposażeni w historyczne rekwizyty, odtwarzają wybrane epizody walk w autentycznej scenerii. Dla widzów jest to okazja, by zobaczyć historię nie tylko w podręcznikowym skrócie, ale w formie, która działa na wyobraźnię i pozwala lepiej zrozumieć dramat tamtych dni.</p><h2>Program: od pikniku po wieczorne upamiętnienie</h2><p>Organizatorzy przygotowali rozbudowany program. Wydarzenie ma rozpocząć się o godzinie 14.00 od pikniku historycznego. W planie znalazły się między innymi pokazy pojazdów i wyposażenia wojskowego, wystawa poświęcona wrześniowym losom powiatu zduńskowolskiego, stanowiska edukacyjne, a także prezentacje wykorzystujące technologię rzeczywistości wirtualnej. Swoją obecność mają zaznaczyć również koła gospodyń wiejskich, co nadaje całości lokalny i wspólnotowy charakter.</p><p>Na godzinę 16.00 zaplanowano historyczne wprowadzenie, które ma pomóc uczestnikom lepiej odczytać tło samej inscenizacji. Główna część widowiska rozpocznie się o 17.00. Po jej zakończeniu, około 18.30, przewidziano defiladę grup rekonstrukcyjnych. Dzień zamknie symboliczne oddanie hołdu poległym. O 20.00 mają zostać zapalone znicze.</p><p>Obchody nie zakończą się jednak pierwszego dnia. Kontynuację uroczystości zaplanowano na 6 września w Strońsku. O godzinie 11.00 na cmentarzu przy kwaterach wojennych ma odbyć się uroczysta msza święta, poprzedzona zbiórką pocztów sztandarowych. Taki układ programu pokazuje, że wydarzenie ma dwa wymiary: widowiskowy i ceremonialny.</p><h2>Bitwa, która kosztowała setki istnień</h2><p>Bitwa nad Wartą była jednym z najkrwawszych starć stoczonych przez żołnierzy Armii Łódź podczas kampanii wrześniowej 1939 roku. Walki trwały 27 godzin i rozegrały się na polach Belenia, Piasków, Strońska i Zapolic, na linii obronnej Warty i Widawki. W boju uczestniczyli żołnierze 30 pułku Strzelców Kaniowskich.</p><p>Polskie oddziały znalazły się pod silnym ostrzałem niemieckiej artylerii prowadzonej zza rzeki. W takich warunkach utrzymanie pozycji okazało się niemożliwe, jednak opór polskich żołnierzy miał znaczenie operacyjne. Utrudnił wojskom niemieckim rozwinięcie natarcia w kierunku Łodzi i Warszawy. Według podanych informacji w bitwie zginęło blisko <strong>300 polskich żołnierzy</strong>.</p><p>To właśnie dlatego rekonstrukcja nie jest wyłącznie plenerowym spektaklem. Jej sens wykracza poza samą inscenizację. Przypomina o konkretnych ludziach, miejscach i decyzjach podejmowanych w dramatycznych realiach początku wojny. Dla regionu to także forma pielęgnowania pamięci o wydarzeniach, które rozegrały się tuż obok, na terenach dobrze znanych lokalnym społecznościom.</p><h2>Nie tylko widowisko, ale też lokalna lekcja historii</h2><p>Na organizację tegorocznego wydarzenia Samorząd Województwa Łódzkiego przekazał 400 tysięcy złotych. Za przygotowanie inscenizacji odpowiada Starostwo Powiatowe w Zduńskiej Woli. Skala wsparcia pokazuje, że rekonstrukcja jest traktowana nie jako jednorazowa atrakcja, ale jako przedsięwzięcie łączące kulturę, edukację i pamięć historyczną.</p><p>Z perspektywy mieszkańców regionu ważne jest także to, że podobne wydarzenia wzmacniają lokalną tożsamość. Dla młodszych uczestników mogą być pierwszym kontaktem z historią opowiedzianą w żywy i zrozumiały sposób. Dla starszych bywają okazją do wspólnego przeżywania pamięci i rozmowy o wojennych losach rodzin oraz miejscowości.</p><p>W realiach lokalnego portalu taka informacja ma dodatkowy wymiar. Choć inscenizacja odbędzie się w powiecie zduńskowolskim, dotyczy historii całego regionu łódzkiego, w tym także mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego i okolic, którzy śledzą wydarzenia budujące regionalną pamięć. <strong>Bitwa nad Wartą</strong> pozostaje jednym z tych epizodów września 1939 roku, które warto przypominać nie tylko przy okazji rocznic, ale również jako ważną część wspólnego dziedzictwa.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Inowłódz wprowadza Kartę Mieszkańca. Nowy program dla rozliczających PIT w gminie]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54893,inowlodz-wprowadza-karte-mieszkanca-nowy-program-dla-rozliczajacych-pit-w-gminie</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54893,inowlodz-wprowadza-karte-mieszkanca-nowy-program-dla-rozliczajacych-pit-w-gminie</guid>
            <pubDate>Mon, 27 Apr 2026 09:18:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-inowlodz-wprowadza-karte-mieszkanca-nowy-program-dla-rozliczajacych-pit-w-gminie-1777274753.png</url>
                        <title>Inowłódz wprowadza Kartę Mieszkańca. Nowy program dla rozliczających PIT w gminie</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54893,inowlodz-wprowadza-karte-mieszkanca-nowy-program-dla-rozliczajacych-pit-w-gminie</link>
                    </image><description>W Gminie Inowłódz rusza Karta Mieszkańca, która ma potwierdzać związek mieszkańca z samorządem i ułatwiać korzystanie z lokalnych ulg oraz programów. Rozwiązanie skierowano do osób mieszkających na terenie gminy i deklarujących udział w podatku PIT na jej rzecz.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Karta Mieszkańca oficjalnie wprowadzona</h2><p>24 kwietnia 2026 roku, na mocy zarządzenia burmistrza, w Gminie Inowłódz została wprowadzona <strong>Karta Mieszkańca Gminy Inowłódz</strong>. To nowe narzędzie administracyjne i społeczne, które ma służyć osobom mieszkającym na terenie gminy oraz deklarującym udział w podatku PIT na rzecz lokalnego samorządu.</p><p>Jak wynika z przedstawionych informacji, karta ma być potwierdzeniem więzi mieszkańca z gminą. Jednocześnie samorząd zapowiada, że rozwiązanie ma w przyszłości usprawnić dostęp do ulg, zniżek, preferencji i innych form wsparcia przygotowywanych zarówno przez urząd, jak i partnerów programu.</p><p>Dla samorządów tego typu programy są nie tylko formą uporządkowania systemu uprawnień, ale również sposobem na budowanie lokalnej tożsamości. W praktyce oznacza to, że mieszkańcy aktywnie związani z miejscem zamieszkania mogą w bardziej przejrzysty sposób korzystać z oferty przygotowywanej na poziomie gminnym.</p><h2>Po co gminie taki program</h2><p>Wprowadzenie Karty Mieszkańca wpisuje się w szerszy trend widoczny w wielu samorządach, które chcą mocniej powiązać lokalne usługi z faktycznym zamieszkaniem i odprowadzaniem podatków na danym terenie. Z punktu widzenia gminy jest to ważne, ponieważ wpływy z podatku dochodowego mają realne znaczenie dla finansowania codziennych zadań samorządu.</p><p>W komunikacie podkreślono, że celem programu jest także zachęcanie mieszkańców do <strong>aktywniejszego uczestnictwa w życiu gminy</strong>. Chodzi przede wszystkim o korzystanie z oferty kulturalnej, sportowej, rekreacyjnej i społecznej dostępnej na terenie Inowłodza. Tego rodzaju rozwiązanie może więc pełnić nie tylko funkcję formalną, ale również integracyjną.</p><p>To ważny lokalny kontekst także dla całego powiatu tomaszowskiego. Programy mieszkańca coraz częściej stają się narzędziem wspierania usług publicznych i lokalnej aktywności. Jeżeli zostaną dobrze wdrożone, mogą zwiększać zainteresowanie wydarzeniami, ofertą instytucji samorządowych oraz współpracą z partnerami prywatnymi i społecznymi.</p><h2>Kto może skorzystać i jak złożyć dokumenty</h2><p>Z udostępnionych informacji wynika, że program został skierowany do osób mieszkających na terenie gminy oraz deklarujących udział w podatku PIT na rzecz Gminy Inowłódz. Szczegółowe zasady wydawania karty, warunki uczestnictwa i tryb składania wniosków zostały przygotowane w dokumentach towarzyszących uruchomieniu programu.</p><p>Dokumenty można składać w Urzędzie Miejskim w Inowłodzu przy ulicy Spalskiej 2. Przewidziano również możliwość przekazania ich za pośrednictwem systemu e-Doręczeń. Urząd podał też numer telefonu do kontaktu w sprawie programu, co sugeruje, że mieszkańcy mogą uzyskać bezpośrednie wsparcie przy wypełnianiu formalności.</p><p>Wśród opublikowanych materiałów znalazły się między innymi wniosek o wydanie karty, pełnomocnictwo, dokumenty dotyczące przystąpienia partnera do realizacji programu oraz wzór porozumienia z partnerem. To pokazuje, że samorząd od początku zakłada rozwijanie programu nie tylko po stronie urzędu, ale również we współpracy z innymi podmiotami.</p><h2>Co karta może oznaczać dla mieszkańców</h2><p>Choć na starcie najważniejsze jest samo uruchomienie programu, jego rzeczywiste znaczenie będzie zależało od tego, jakie konkretne korzyści zostaną do niego przypisane. Samorząd zapowiada, że karta ma ułatwiać korzystanie z lokalnych usług, programów i inicjatyw. W praktyce może to oznaczać rozwijanie systemu zniżek, pierwszeństwa w dostępie do wybranych ofert albo preferencyjnych zasad uczestnictwa w części działań gminnych.</p><p>Z perspektywy mieszkańców istotne jest również to, że karta ma wzmacniać poczucie, iż aktywność obywatelska i podatkowa przekłada się na wymierne korzyści w najbliższym otoczeniu. To szczególnie ważne w mniejszych samorządach, gdzie relacja między mieszkańcem a urzędem jest bardziej bezpośrednia niż w dużych miastach.</p><p><strong>Wprowadzenie Karty Mieszkańca Gminy Inowłódz</strong> można więc odczytywać jako próbę budowania bardziej nowoczesnego i uporządkowanego systemu lokalnych benefitów. Dla mieszkańców będzie to test, czy za formalnym dokumentem szybko pójdą konkretne udogodnienia. Dla samorządu to z kolei sprawdzian, czy uda się przełożyć administracyjne rozwiązanie na realne wzmocnienie lokalnej wspólnoty.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Brzustów. Spór o kopalnię piasku rozgrzewa mieszkańców. „Nie oddamy wody, przyrody i przyszłości”]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54827,brzustow-spor-o-kopalnie-piasku-rozgrzewa-mieszkancow-nie-oddamy-wody-przyrody-i-przyszlosci</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54827,brzustow-spor-o-kopalnie-piasku-rozgrzewa-mieszkancow-nie-oddamy-wody-przyrody-i-przyszlosci</guid>
            <pubDate>Thu, 23 Apr 2026 08:53:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-brzustow-spor-o-kopalnie-piasku-rozgrzewa-mieszkancow-nie-oddamy-wody-przyrody-i-przyszlosci-1776927333.jpg</url>
                        <title>Brzustów. Spór o kopalnię piasku rozgrzewa mieszkańców. „Nie oddamy wody, przyrody i przyszłości”</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54827,brzustow-spor-o-kopalnie-piasku-rozgrzewa-mieszkancow-nie-oddamy-wody-przyrody-i-przyszlosci</link>
                    </image><description>Spokojna, licząca setki lat wieś pod Tomaszowem Mazowieckim znalazła się w centrum konfliktu, który coraz częściej pojawia się na styku inwestycji i lokalnych społeczności. W Brzustowie (gmina Inowłódz) planowana jest kopalnia piasku o powierzchni około 50 hektarów. Dla jednych to szansa na rozwój i wpływy do budżetu, dla innych – realne zagrożenie dla środowiska, jakości życia i przyszłości regionu.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Na mapach planistycznych obszar inwestycji oznaczono wyraźnie – prostokątny fragment terenu w bezpośrednim sąsiedztwie zabudowań. Na miejscu jednak nie jest to już abstrakcyjna geometria, lecz przestrzeń codziennego życia. Domy, pola, drogi, pamięć miejsca. „<strong>To nie jest inwestycja gdzieś daleko. To będzie tu, za płotem</strong>” – mówią mieszkańcy, którzy coraz głośniej sprzeciwiają się planom wydobycia.</p><p>Z dokumentów wynika, że procedura administracyjna jest w toku, a inwestor uzyskał już pierwsze decyzje umożliwiające dalsze kroki. Mieszkańcy podnoszą jednak, że <strong>informacja o planowanej kopalni dotarła do nich zbyt późno</strong>, często przypadkowo, już po rozpoczęciu formalnych działań. „<strong>Dowiedzieliśmy się, kiedy sprawy były już zaawansowane. Nie tak powinien wyglądać dialog społeczny</strong>” – słyszymy w Brzustowie.</p><p>Kluczowym argumentem protestujących jest <strong>zagrożenie dla stosunków wodnych</strong>. Eksploatacja piasku oznacza ingerencję w grunt, a ta – zdaniem mieszkańców – może doprowadzić do obniżenia poziomu wód gruntowych. W regionie, który i tak doświadcza skutków suszy i zmian klimatycznych, takie ryzyko budzi uzasadniony niepokój. „<strong>Nie sprzedamy wody za piasek. Bez niej nie ma życia ani rolnictwa</strong>” – podkreślają.</p><p>Obok kwestii środowiskowych pojawia się problem infrastruktury. <strong>Tomaszów Mazowiecki od lat boryka się z brakiem obwodnicy</strong>, co powoduje, że ruch ciężki prowadzony jest przez miasto i okoliczne miejscowości. Planowana kopalnia oznacza intensyfikację transportu – ciężarówki z urobkiem będą musiały korzystać z istniejących dróg.</p><p>To rodzi poważne pytania o konsekwencje dla regionu. <strong>Inowłódz i Spała</strong>, które od lat budują swoją markę jako miejsca o wysokich walorach turystycznych i przyrodniczych, mogą zostać skonfrontowane z zupełnie inną rzeczywistością. Hałas, drgania, emisja spalin i zniszczenia nawierzchni – to scenariusz, którego obawiają się mieszkańcy i przedsiębiorcy. „<strong>Nie da się jednocześnie promować turystyki i wpuszczać setek ciężarówek dziennie</strong>” – mówią.</p><p>Nie można jednak pominąć drugiej strony sporu. Dla <strong>gminy Inowłódz</strong> inwestycja oznacza <strong>wpływy podatkowe i potencjalne ożywienie gospodarcze</strong>. W czasach napiętych budżetów samorządowych takie argumenty mają swoją wagę. Problem polega na tym, że rachunek ekonomiczny nie jest prosty.</p><p>Dochody z podatków mogą zostać w znacznej części skonsumowane przez <strong>koszty eksploatacji i remontów dróg</strong>, a także przez trudne do oszacowania <strong>koszty społeczne i środowiskowe</strong>. Spadek atrakcyjności turystycznej, pogorszenie jakości życia, konflikty społeczne – to elementy, które rzadko pojawiają się w tabelach, ale realnie wpływają na przyszłość gminy. Pytanie, które coraz częściej wybrzmiewa w tej sprawie, brzmi: <strong>czy te koszty i zyski rzeczywiście się zbilansują?</strong></p><p>Protest mieszkańców przybiera zorganizowaną formę. Powstała petycja pod hasłem <strong>„650 lat Brzustowa to więcej niż piasek. Nie oddamy wody, przyrody i przyszłości”</strong>, pod którą zbierane są podpisy. Mieszkańcy zapowiadają, że nie zamierzają odpuścić. „<strong>Nie jesteśmy przeciwni rozwojowi. Ale nie chcemy, żeby odbywał się naszym kosztem</strong>” – podkreślają.</p><p>Sprawa Brzustowa wpisuje się w szerszy kontekst debat o kierunku rozwoju lokalnego. W regionach takich jak <strong>powiat tomaszowski</strong>, gdzie istotnym zasobem są <strong>walory przyrodnicze, krajobrazowe i turystyczne</strong>, decyzje inwestycyjne wymagają szczególnej rozwagi. Eksploatacja surowców naturalnych jest działalnością legalną i potrzebną, ale jej lokalizacja powinna uwzględniać nie tylko dostępność złoża, lecz także konsekwencje dla ludzi i środowiska.</p><p>Z perspektywy redakcyjnej trudno nie zauważyć, że podobne konflikty często wynikają z niedostatecznej komunikacji i braku realnego dialogu na wczesnym etapie planowania. Tymczasem <strong>rolą samorządu jest godzenie interesów – nie tylko ekonomicznych, ale przede wszystkim społecznych</strong>. Ochrona środowiska i jakości życia mieszkańców nie powinna być traktowana jako przeszkoda, lecz jako fundament zrównoważonego rozwoju.</p><p>Brzustów staje dziś przed wyborem, który w rzeczywistości dotyczy całego regionu. Czy <strong>rozwój oparty na eksploatacji surowców</strong> może współistnieć z <strong>ambicjami turystycznymi i ochroną przyrody</strong>? Czy <strong>Tomaszów Mazowiecki bez obwodnicy</strong> jest gotowy na dodatkowe obciążenie transportowe? I wreszcie – czy decyzje podejmowane dziś nie okażą się zbyt kosztowne w dłuższej perspektywie?</p><p>Na te pytania odpowiedzi wciąż nie ma. Jest za to rosnące napięcie i przekonanie mieszkańców, że stawka jest wysoka. Nie tylko o piasek tu chodzi. Chodzi o <strong>tożsamość miejsca, bezpieczeństwo środowiskowe i przyszłość kolejnych pokoleń</strong>.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Droga Rokiciny–Łaznów do przebudowy. Powstaną chodniki, przystanki i nowe oświetlenie]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54821,droga-rokiciny-laznow-do-przebudowy-powstana-chodniki-przystanki-i-nowe-oswietlenie</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54821,droga-rokiciny-laznow-do-przebudowy-powstana-chodniki-przystanki-i-nowe-oswietlenie</guid>
            <pubDate>Wed, 22 Apr 2026 21:30:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-droga-rokiciny-laznow-do-przebudowy-powstana-chodniki-przystanki-i-nowe-oswietlenie-1776886372.jpg</url>
                        <title>Droga Rokiciny–Łaznów do przebudowy. Powstaną chodniki, przystanki i nowe oświetlenie</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54821,droga-rokiciny-laznow-do-przebudowy-powstana-chodniki-przystanki-i-nowe-oswietlenie</link>
                    </image><description>Rusza ważna inwestycja na drodze wojewódzkiej nr 716 między Rokicinami a Łaznowem. Przebudowa ma poprawić bezpieczeństwo mieszkańców, uporządkować układ komunikacyjny i ułatwić codzienne poruszanie się po tej części regionu.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Umowa podpisana, rusza przebudowa ważnego odcinka</h2><p>Podpisano umowę na rozbudowę drogi wojewódzkiej nr 716 na odcinku między Rokicinami a Łaznowem. To inwestycja, na którą mieszkańcy tej części regionu czekali od dawna, zwłaszcza że trasa pełni istotną funkcję w lokalnym układzie komunikacyjnym i obsługuje codzienny ruch mieszkańców, kierowców oraz transport publiczny.</p><p>Przebudowa obejmie blisko <strong>5,5 kilometra drogi</strong>, a wartość zadania wynosi <strong>48,3 mln zł</strong>. Jak wynika z przekazanych informacji, inwestycja ma zostać w całości sfinansowana z budżetu Województwa Łódzkiego. Wykonawcą prac będzie firma Drog-Bud z Lubojenki, a realizacja robót ma potrwać <strong>28 miesięcy od podpisania umowy</strong>.</p><p>Z punktu widzenia mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego i okolic to wiadomość istotna nie tylko regionalnie. Odcinek między Rokicinami a Łaznowem stanowi bowiem element szerszej sieci połączeń drogowych, z których korzystają także osoby dojeżdżające do pracy, szkół i usług w pobliskich miejscowościach.</p><h2>Bezpieczeństwo pieszych i większy komfort podróży</h2><p>Najważniejszym efektem planowanych prac ma być poprawa bezpieczeństwa. Obecnie droga jest określana jako wąska i pozbawiona chodników, mimo że przebiega przez teren zabudowy jednorodzinnej. To szczególnie ważne w Łaznowie, gdzie przy trasie znajdują się między innymi szkoła podstawowa, jednostka Ochotniczej Straży Pożarnej oraz punkty usługowe.</p><p>W ramach inwestycji powstanie nowa infrastruktura dla pieszych, w tym <strong>chodniki, 8 przejść dla pieszych oraz 4 zatoki autobusowe</strong>. Dodatkowo zaplanowano <strong>2 przystanki bez zatok</strong>. To zmiany, które mogą realnie wpłynąć na codzienne funkcjonowanie mieszkańców, zwłaszcza dzieci, seniorów i osób korzystających z komunikacji zbiorowej.</p><p>Projekt przewiduje również nowe oświetlenie uliczne wraz z doświetleniem przejść dla pieszych. W praktyce oznacza to lepszą widoczność po zmroku i większy komfort użytkowania drogi w okresie jesienno-zimowym, kiedy warunki na trasach lokalnych bywają szczególnie trudne.</p><h2>Szeroki zakres robót obejmie także skrzyżowania i odwodnienie</h2><p>Skala przedsięwzięcia wykracza poza samo poszerzenie i modernizację jezdni. Zakres inwestycji obejmuje również przebudowę skrzyżowań z drogami powiatowymi i gminnymi. Zmodernizowane zostaną także fragmenty tych dróg, co ma poprawić spójność całego układu komunikacyjnego i ograniczyć problemy na styku różnych zarządców infrastruktury.</p><p>Zaplanowano ponadto przebudowę zjazdów, rowów drogowych i melioracyjnych oraz wykonanie systemu odwodnienia, w tym kanalizacji deszczowej i drenażu. To elementy mniej widowiskowe niż nowa nawierzchnia czy chodniki, ale niezwykle ważne z punktu widzenia trwałości inwestycji oraz bezpieczeństwa podczas intensywnych opadów.</p><p>W ramach zadania powstanie również kanał technologiczny, a istniejąca infrastruktura techniczna zostanie przebudowana lub zabezpieczona. Chodzi o sieci elektroenergetyczne, teletechniczne, wodociągowe i kanalizacyjne. Tego rodzaju prace zwykle decydują o tym, czy modernizacja będzie kompleksowa i przygotowana na przyszłe potrzeby mieszkańców oraz samorządów.</p><h2>To część większych zmian na trasie nr 716</h2><p>Nowy odcinek ma zostać połączony z istniejącym rondem w Rokicinach oraz z wcześniej rozbudowaną trasą w kierunku Stefanowa. Zakres obecnej inwestycji zakończy się na granicy Łaznowa z Będkowem. Oznacza to, że przebudowa nie będzie oderwanym fragmentem, lecz wpisze się w stopniowe porządkowanie całego przebiegu drogi wojewódzkiej nr 716.</p><p>Jak wynika z przekazanych informacji, to nie jedyne roboty prowadzone obecnie na tej trasie. W tym roku realizowane są także kolejne zadania między Żakowicami a Koluszkami oraz na odcinku Będzelin – Pogorzałe Ługi, gdzie położono nową nawierzchnię. Widać więc, że modernizacja drogi nr 716 ma charakter szerszy i jest rozłożona na kilka etapów.</p><p>Dla mieszkańców regionu oznacza to perspektywę bardziej przewidywalnych i bezpiecznych przejazdów, choć jednocześnie trzeba liczyć się z czasowymi utrudnieniami w trakcie robót. W dłuższej perspektywie znaczenie tej inwestycji może jednak wykraczać poza sam komfort jazdy. <strong>Lepsza droga, chodniki i przystanki</strong> to również większa dostępność usług, sprawniejsze połączenia między miejscowościami i poprawa jakości codziennego życia na terenach położonych między Rokicinami a Łaznowem.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Niepozorna kaplica, wielka sprawa. Ujazd z kolejnym wsparciem na ratowanie dziedzictwa]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54764,niepozorna-kaplica-wielka-sprawa-ujazd-z-kolejnym-wsparciem-na-ratowanie-dziedzictwa</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54764,niepozorna-kaplica-wielka-sprawa-ujazd-z-kolejnym-wsparciem-na-ratowanie-dziedzictwa</guid>
            <pubDate>Fri, 17 Apr 2026 15:51:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-niepozorna-kaplica-wielka-sprawa-ujazd-z-kolejnym-wsparciem-na-ratowanie-dziedzictwa-1776433975.jpg</url>
                        <title>Niepozorna kaplica, wielka sprawa. Ujazd z kolejnym wsparciem na ratowanie dziedzictwa</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54764,niepozorna-kaplica-wielka-sprawa-ujazd-z-kolejnym-wsparciem-na-ratowanie-dziedzictwa</link>
                    </image><description>W „Panu Tadeuszu” Mickiewicz pisał o „kraju lat dziecinnych”, do którego wraca się myślami jak do świątyni. W Ujeździe ta świątynia ma bardzo konkretny kształt – to kaplica cmentarna pw. św. Anny, milczący świadek historii, pamięci i lokalnej tożsamości. I właśnie ona znów znalazła się w centrum dobrej wiadomości.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h3><strong>151 tysięcy złotych dla Ujazdu</strong></h3><p>Sejmik Województwa Łódzkiego podjął uchwałę nr XXV/312/2026, w ramach której rozstrzygnięto konkurs <strong>„Łódzkie dla zabytków”</strong>. Wśród beneficjentów znalazła się <strong>Parafia Rzymskokatolicka pw. św. Wojciecha Biskupa i Męczennika w Ujeździe</strong>, która otrzymała <strong>151 000 zł dotacji</strong>.</p><p>Środki zostaną przeznaczone na <strong>remont i zabezpieczenie elewacji kaplicy cmentarnej pw. św. Anny</strong>, pochodzącej z 1834 roku. To nie tylko prace budowlane – to walka o zachowanie fragmentu historii, który zbyt łatwo mógłby zniknąć pod naporem czasu.</p><h3><strong>Prawo, które chroni pamięć</strong></h3><p>Decyzja nie jest przypadkowa ani uznaniowa. Opiera się na konkretnych przepisach – m.in. <strong>art. 81 ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami</strong> oraz regulaminie przyjętym przez sejmik. To ważne, bo pokazuje, że za każdą złotówką stoi system, który ma chronić to, co kruche – dziedzictwo.</p><p>W skali całego województwa na ten cel przeznaczono <strong>aż 16 milionów złotych</strong>. Ujazd znalazł się w gronie tych miejsc, które przekonały decydentów, że warto inwestować właśnie tutaj.</p><h3><strong>Proboszcz, który nie stoi w miejscu</strong></h3><p>Nie sposób pominąć roli człowieka, który tę historię napisał – <strong>ks. proboszcza Andrzeja Milczarka</strong>. To kolejna dotacja pozyskana dzięki jego zaangażowaniu.</p><p>W czasach, gdy często słyszymy o braku środków i niemożności działania, tu mamy przykład odwrotny – konsekwencji, uporu i skuteczności. Nie spektakularnej, nie krzykliwej, ale realnej. Takiej, która zostawia ślad w cegle, tynku i pamięci ludzi.</p><h3><strong>Małe miejsca, wielkie znaczenie</strong></h3><p>Kaplica św. Anny w Ujeździe nie trafi na okładki ogólnopolskich magazynów. Nie stanie się tłem hollywoodzkiego filmu. Ale dla mieszkańców jest czymś znacznie ważniejszym – częścią ich codzienności, miejscem ciszy, refleksji, ostatniego pożegnania.</p><p>W świecie, który pędzi jak w refrenie „Time” Pink Floyd – „no one told you when to run” – takie miejsca zatrzymują czas. I przypominają, że są rzeczy, których nie można przeliczyć na metry kwadratowe ani wskaźniki.</p><h3><strong>Wsparcie, które ma znaczenie</strong></h3><p>Podziękowania kierowane są do <strong>Zarządu Województwa Łódzkiego</strong> na czele z marszałek <strong>Joanną Skrzydlewską</strong> oraz radnych sejmiku. Bo choć decyzje zapadają przy stołach, ich skutki widać w takich miejscach jak Ujazd.</p><p>I może właśnie w takich historiach najlepiej widać sens samorządu – kiedy pieniądze z budżetu wracają do ludzi w postaci realnej zmiany</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Miasto, które pamięta Kazimierza Wielkiego, znów pisze swoją historię]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54755,miasto-ktore-pamieta-kazimierza-wielkiego-znow-pisze-swoja-historie</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54755,miasto-ktore-pamieta-kazimierza-wielkiego-znow-pisze-swoja-historie</guid>
            <pubDate>Thu, 16 Apr 2026 17:55:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-miasto-ktore-pamieta-kazimierza-wielkiego-znow-pisze-swoja-historie-1776355115.png</url>
                        <title>Miasto, które pamięta Kazimierza Wielkiego, znów pisze swoją historię</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54755,miasto-ktore-pamieta-kazimierza-wielkiego-znow-pisze-swoja-historie</link>
                    </image><description>Są miejsca, gdzie historia nie leży zakurzona w archiwach, ale oddycha – w kamieniu, w układzie ulic, w cieniu starych drzew. Inowłódz należy właśnie do takich miejsc. Jedna z najstarszych miejscowości regionu łódzkiego, której początki sięgają średniowiecza, dziś znów przeżywa moment przełomu. Tym razem nie za sprawą królów i traktów handlowych, lecz dzięki Funduszom Europejskim, które mają przywrócić dawny blask miasteczku nad Pilicą.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Historia Inowłodza to gotowy scenariusz filmu. Już w XI wieku miał powstać tu kościół św. Idziego, jeden z najstarszych w Polsce. W czasach <strong>Kazimierza Wielkiego</strong> miejscowość rozkwitała – powstał zamek, a Inowłódz zyskał prawa miejskie i znaczenie na handlowych szlakach. Później przyszły trudne czasy: potop szwedzki, upadek, utrata praw miejskich po powstaniu styczniowym. Miasto zniknęło z mapy formalnie, ale nie z pamięci.</p><p>Dopiero w <strong>2024 roku Inowłódz odzyskał prawa miejskie</strong>. I niemal natychmiast ruszył do działania.</p><p>Dziś ten ruch ma bardzo konkretny wymiar. Gmina pozyskała <strong>ponad 10 milionów złotych dofinansowania</strong> na szeroko zakrojony program rewitalizacji. To jedna z największych inwestycji w historii tej niewielkiej miejscowości. Całość ma kosztować około 11,6 mln zł i zakończyć się w 2028 roku.</p><p>Najwięcej emocji budzi projekt przebudowy <strong>placu Kazimierza Wielkiego</strong>, czyli historycznego serca miasta. To tutaj kiedyś tętniło życie handlowe i społeczne. Dziś to przestrzeń, która – jak przyznają sami mieszkańcy – wymaga nowego pomysłu. I właśnie o ten pomysł toczy się dyskusja.</p><p>Bo rewitalizacja to nie tylko remont. To decyzja, <strong>jaką historię chcemy opowiadać dalej</strong>.</p><p>Plan zakłada stworzenie przestrzeni, która będzie nawiązywać do średniowiecznego charakteru miasta. Pojawią się fragmenty stylizowanych murów obronnych, zarys bramy i ratusza, ale nie jako monumentalne budowle, lecz subtelne formy – do 1,2 metra wysokości. Teren zostanie wyłożony kostką przypominającą dawny bruk, pojawi się zieleń, drzewa i kwiaty. Do tego oświetlenie, monitoring, ławki, punkt informacji turystycznej i makiety miasta.</p><p>Jednak zanim na dobre ruszą prace w centrum, pierwsze zmiany zobaczymy w innym miejscu – przy <strong>ośrodku zdrowia</strong>. To przestrzeń codzienna, użytkowa, a jednocześnie zaniedbana. Wkrótce ma się zazielenić, pojawią się nowe ławki, stoliki, donice i lampy solarne. Co ważne, teren zostanie połączony z błoniami nad Pilicą, tworząc spójną, przyjazną przestrzeń dla mieszkańców.</p><p>Trzecim elementem inwestycji jest <strong>zbiornik wodny</strong>, który ma przejść prawdziwą metamorfozę. Powstaną alejki spacerowe, drewniane kładki, altany na wodzie. W centrum zbiornika zaplanowano podświetlaną fontannę, która ma stać się nową wizytówką Inowłodza. Nie zabraknie też tablic informacyjnych i elementów małej architektury, a sam zbiornik zostanie oczyszczony i uporządkowany.</p><p>Wszystko to wpisuje się w szerszy trend rewitalizacji małych miast, które przez lata pozostawały na uboczu wielkich inwestycji. Dziś wracają do gry – nie próbując konkurować z metropoliami, ale stawiając na to, co mają najcenniejsze: <strong>historię, krajobraz i autentyczność</strong>.</p><p>Inowłódz ma jeszcze jeden atut – położenie. Bliskość Pilicy, lasów Spalskiego Parku Krajobrazowego i turystycznej Spalskiej enklawy sprawia, że rewitalizacja może przyciągnąć nie tylko mieszkańców, ale i turystów. A to oznacza nowe możliwości dla lokalnej gospodarki.</p><p>Na razie wszystko jest jeszcze na etapie planów, konsultacji i przygotowań do przetargów. Ale kierunek jest wyraźny.</p><p>Inowłódz nie chce być już tylko miejscem „z historią”. Chce być miejscem, w którym <strong>ta historia zaczyna się na nowo</strong>.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Wielkie otwarcie Jarmarku Spalskiego już 14 czerwca!]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54729,wielkie-otwarcie-jarmarku-spalskiego-juz-14-czerwca</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54729,wielkie-otwarcie-jarmarku-spalskiego-juz-14-czerwca</guid>
            <pubDate>Tue, 14 Apr 2026 20:34:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-wielkie-otwarcie-jarmarku-spalskiego-juz-14-czerwca-1776191914.jpg</url>
                        <title>Wielkie otwarcie Jarmarku Spalskiego już 14 czerwca!</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54729,wielkie-otwarcie-jarmarku-spalskiego-juz-14-czerwca</link>
                    </image><description>Drodzy Wystawcy, Kupujący i Przyjaciele Jarmarku,

koniec oczekiwania i domysłów. Z radością ogłaszamy, że oficjalne otwarcie sezonu 2026 na zmodernizowanym terenie nad spalskim stawem odbędzie się w niedzielę, 14 czerwca.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Po miesiącach przygotowań wszystko nabiera kształtu. Nowe alejki są już gotowe, przestrzeń zyskała wyższy standard, a niepowtarzalny klimat Spały pozostaje bez zmian. To będzie początek sezonu, na który naprawdę warto czekać.</p><p>📩 <strong>Zapraszamy wystawców, twórców i rękodzielników!</strong> 🧶🏺</p><p>To właśnie teraz warto przygotować swoje najpiękniejsze wyroby, unikatowe rękodzieło, starocie i regionalne smaki. Już wkrótce ruszamy z intensywnymi zapisami. Chcemy, by 14 czerwca Spała znów wypełniła się tym, co wyjątkowe.</p><p>Kupujący, rezerwujcie termin i zacznijcie odliczanie. Jarmark Spalski zmienia się dla Was od 2005 roku, a tegoroczna inauguracja zapowiada się naprawdę wyjątkowo.</p><p><strong>Widzimy się 14 czerwca nad stawem w Spale!</strong> 🌳</p> ]]></content:encoded></item></channel>
</rss>
