Śmieci (nie) do pokonania

  • 05.04.2011, 15:50
  • Mariusz Strzępek
Śmieci (nie) do pokonania
W tym roku w pierwszych dniach akcji sprzątania rzeki i jej brzegów udział wzięło ponad 90 osób, w tym 20 kajakarzy. Mimo, że zebrano przez dwa dni ponad sto worków śmieci, setki butelek, opon, części samochodowych i bojler to i tak uczestnicy akcji, jak sami twierdzą, czują się pokonani.

W granicach miasta okazało się, że jest trochę czyściej niż przed rokiem, co jest zapewne wynikiem prac interwencyjnych oraz kilku wcześniejszych akcji sprzątania świata. Nie dotyczy to jednak makabrycznej sytuacji pod mostem na ulicy Białobrzeskiej.

 

W piątek przez 3 godziny akcji, wspierani na brzegu przez młodzież gimnazjalną i Arkę Nadziei członkowie KS Amber zebrali  "tylko" 40 worków odpadów, głównie różnego rodzaju butelek.

 

W sobotę to zadanie okazało się byc ponad ich możliwości.  Zaskoczenie budzi szczegolnie duza ilość śmieci w otulinie Spalskiego Parku Krajobrazowego, na trasie do Spały jak i w samej Spale.

 

- Płynąc tam i sprzątając brzegi rzeki, poczuliśmy się zupełnie bezsilni.” – wspomina uczestnik akcji.

 

Od mostu kolejowego w Tomaszowie do Spały należałoby nad Pilicę przerzucić kilkadziesiąt osób ciężarówkę z przyczepą a na sprzątanie poświęcić minimum cały dzień.

 

- Nasze jedenaście kajaków uczestniczących w akcji było w sobotę wypełnionych po brzegi. Prawdopodobnie te masy śmieci spłynęły wraz z wysoką wodą z góry rzeki i pozostały na brzegu w różnych zakamarkach i zakolach” – mówi Andrzej Ambroziak.

 

Doraźne tego typu akcje podejmowane przez członków klubu i Przystań w Tomaszowie nie rozwiążą problemu odpadów nad naszą rzeką. Na pocieszenie Andrzej Ambroziak mówi, że „Pilica jest rzeką czystą, woda w niej jest przejrzysta, a problem śmieci dotyczy brzegów, a nie koryta rzeki”. Ewolucja świadomości ekologicznej to długotrwały proces, czy można go przyspieszyć, żebyśmy nie utonęli w tonach śmieci? Akcja sprzątania rzeki staje się powoli niechlubną tradycją. Mamy nadzieję, że nie będziemy jej zbyt długo kultywować.

 

Za naszym posrednictwem Zarząd KS Amber dziękuje wszystkim klubowiczom, kajakarzom, sympatykom, wszystkim wspaniałym dzieciom z rodzicami, młodzieży z III Gimnazjum, z sekcji kajakowej MDK i organizacji Arka Nadziei. Wszyscy uczestnicy otrzymali upominki przygotowane przez Urząd Miasta, Starostwo Powiatowe w Tomaszowie oraz firmę Veolia i ZGW-K w Tomaszowie.

 

Sprzątanie zakończyło się ogniskiem z kiełbaskami przygotowanym przez OW PRZYSTAŃ.

 

Mariusz Strzępek

Podziel się:

Oceń:

Zdjęcia (4)


Komentarze (12)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

kiki
kiki 07.04.2011, 11:08
To wszystko to mały pryszcz w porównaniu ze spustoszeniem jakie robią nad rzekami i w lasach wariaci na swych czterokołowych cackach.
Takich zamykać należy za niszczenie środowiska i deportować na Syberię niech głupieją tam do reszty.
AJAM31
AJAM31 07.04.2011, 10:57
Dzisiaj miło się rozczarowałam jadąc do pracy i widząc worki pełne śmieci na ścieżce rowerowej w kierunku do grot.
obywatelka piszczyk
obywatelka piszczyk 06.04.2011, 23:37
a co ze schodkami lączącymi Jałowcową z Nowym Portem? Pieknie wyremontowana alejka kostką brukową ( tylko dla kogo i po co?). Posłużę się tu moim psem, chociaż sytuacja dotyczy wszystkich mieszkańców i ich dzieci, bawiących się na tym terenie dość często. Miejsce to, mimo iż takim nie jest, powinno byc bezpieczne. Spełnia kryteria: z dala od ulicy, w centum domków jednorodzinnych, wyremontowane, bezpieczne schodki z poręczami. To frazesy, jest inaczej. Chadzam ta drogą z moim psem na spacery codziennie ( chyba muszę nie iść tą drogą jak pies Saba) i jestem zmuszaona puszczać (waży 40 kg) go luzem, bo prowadzenie na smyczy grozi wdepnięciem w stertę szkła. Ciekawe do kogo należy ten odcinek drogi? I nikt nie wmówi mi, że jest sprzątany regularnie, bo ja jestem tam dzień w dzień, tak jak wagarująca młodzież z II LO i gim. nr 6 i szkła tylko przybywa, nigdy go mniej. A młodzież często organizuje konkursy w rzucaniu butelkami w drzewa, widziałam, nie zmyślam. Pozdrawiam służby publicznie, dyrekcję i młodzież wymienionych szkół. P.S. Nie omieszkam się zwrócić do władz wyżej wymienionych instytucji w przypadku kosztów leczenia psa z powodu ran podeszw stóp, spodowanych wdepnięciem we wszem obecne, zalegające tam szkło.
EFX
EFX 06.04.2011, 19:41
A kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem...
kiki
kiki 06.04.2011, 19:30
@ 7...A podejdę,podejdę...z dziadziem.I jak będzie nabałaganione i będziesz może bałaganił,to dziadzio lachą porządnie może Ci jeszcze skórę wygarbować.
Miej się więc na baczności i pilnie patrz na boki.
Krzysiek
Krzysiek 06.04.2011, 15:45
do kiki czlowieku jak bede nad woda to podejdz i mi to powiedz w twarz
ajam31
ajam31 06.04.2011, 12:21
tak samo jak z koszami na psie odchody, które zapełnia się odpadkami komunalnymi.
kiki
kiki 06.04.2011, 08:33
@Krzysiek...nie dość ,że wędkarze (większość) bałaganią nad rzekami to jeszcze na.....ą w krzakach czyniąc powietrze nie do zniesienia,zatrute po prostu siarkowodorem.
Wraz z tym syfem nad brzegami rzek przyjdzie nam w maskach przebywać podobnie jak i w lasach.
Nie dziwię się,że śmieci pokonały "śmieci" !!!
Tadek
Tadek 06.04.2011, 08:28
do 3 sa kosze na smieci na ul. Jana pawła II tylko bliżej grot gorsze jest to że nie ma tam oswietlenia
ajam 31
ajam 31 06.04.2011, 08:02
To jest zatrwarzające jaki syf i jaką ilość śmieci ludzie produkują.
Często chodze z kijkami (chociaż pewnie nie powinnam, bo to ścieżka rowerowa, ale inni chodzą, biegają) ul. Jana pawła II w stronę grot. Jaki tam panuje syf to szkoda gadać. Butelka, na butelce - i bynajmniej nie po napojach, które spożywają osoby dbające o formę. Nie ma tam ani jednego kosza, ani jednej ławki (no bo po co przy ścieżce rowerowej). Czasami czuje się jak Syzyf niosąc swoje śmieci do najbliższego kosza.
Podobnie jest na ul. Św. Antoniego - dla rowerów ścieżka zrobiona z kosteczki, a dla zwykłego przechodnia chodnik po drugiej stronie ulicy taki, że można nogi połamać. Obsrany do granic możliwości. Ale cóż NIEWSZYSCY właściciele psów nie sprząataja po swoich pupilach włącznie z naszym wlodarzem, którego widze rano i czasem popołudniu.
Krzysiek
Krzysiek 06.04.2011, 06:40
Do kiki w poprzednim artykule na temat sprzetania pilicy przez Amber pisales ze to wedkarze sa najwiekszymi brudasami nad woda to i pewnie oni specjalnie przynosza setki butelek, opon, części samochodowych i bojler? pogrążasz sie człowieku!
Mietek.
Mietek. 05.04.2011, 19:38
To Andrzejku posprzataj... ; )

Pozostałe