Lekarze w Sądzie

  • 05.12.2008, 13:57
  • MarS
Lekarze w Sądzie
2008 rok rozpoczął się dla naszego miasta groźbą ewakuacji szpitala. Trafiliśmy na pierwsze strony gazet. Byliśmy tematem numer jeden wszystkich ogólnopolskich mediów. Katastrofalną sytuacją zainteresował się podobno nawet sam premier Donald Tusk oraz rzadko widywana u nas posłanka, a ostatnio również minister, Elżbieta Radziszewska. Sytuacja uspokoiła się, gdy starosta Kagankiewicz podpisał z lekarzami porozumienie, na mocy którego mieli oni dostawać co kwartał podwyżkę w wysokości średniej krajowej pensji.

Już wtedy dla wszystkich było oczywiste, że szpital i powiat nie są w stanie unieść obciążenia finansowego wynikającego z wymuszonego, jak twierdzi zarząd powiatu, porozumienia. Świadomość tą mieli również lekarze. Dla wielu oczywistym było, że należy nadal negocjować. Starosta wraz z zarządem powiatu zajęli się przygotowywaniem prywatyzacji szpitalnych usług.

 

Bardzo szybko powołano do życia spółkę pn. Tomaszowskie Centrum Zdrowia. Znaleziono jej prezesa, którym został partyjny kolega starosty (kandydujący wcześniej z łódzkiej listy Platformy Obywatelskiej do Sejmu RP). Spółka otrzymała również radę nadzorczą, do której trafili działacze PSL, PO i SLD (czasami członkowie rodzin działaczy). Zorganizowano szereg spotkań, pokazów i „przedstawień”, wydano kilkadziesiąt a może i więcej tysięcy złotych (w tym dla nowego prezesa za to tylko, że zdecydował się przedstawić koncepcję funkcjonowania nowej spółki). Odtrąbiono sukces, zaczęto się pod nim podpisywać.

 

Tymczasem lekarze uważają, że o nich zapomniano. W dodatku twierdzą, że podpisane porozumienie podparte aneksami do umów o pracę obowiązuje już kolejny kwartał. Do sądu trafiły więc pozwy o wypłatę należnych świadczeń.

 

- Czekaliśmy cierpliwie. Chcieliśmy, by ktoś z nami zaczął rozmawiać. Niestety Starosta jakby się obraził – mówi nam jeden z lekarzy. – Deklarowaliśmy nawet, zrezygnujemy z zapisanych w porozumieniu roszczeń płacowych. Wszystko na nic. Widocznie myślano, że uda się trick ze spółką i że zacznie ona prowadzić działalność medyczną już w tym roku. Tak się jednak nie stało.

 

- Słyszałem o sprawie pozwów. Złożyłem nawet w tej sprawie interpelację. Na jednej z ostatnich komisji dopytywałem jak ta sprawa wygląda – mówi radny Sławomir Szewczyk. Wyjaśniono mi, że nie ma żadnego problemu na ta chwilę, ponieważ Sąd oddalił pozwy, z uwagi na fakt, iż starosta podpisał porozumienie „pod przymusem”. Nie wykluczone jednak, że lekarze mimo wszystko złożą kolejne pozwy - dodaje.

 

Nieco inaczej sprawę przedstawia Włodzimierz Ciotucha, naczelnik Wydziału Prawnego Starostwa Powiatowego. – Sprawa jest w toku. Nic nie zostało oddalone. Do Sądu wpłynęło około 50 pozwów, które dotyczą tylko pierwszego kwartału. Szpital na wszystkie odpowiedział, iż są one bezzasadne i wniósł o ich oddalenie. My ze swej strony już w marcu złożyliśmy odpowiednie oświadczenie, iż wycofujemy się z podpisanego porozumienia, z uwagi na to, że było ono podpisane pod groźbą odejścia lekarzy od łóżek pacjentów. Kto w tej sprawie ma rację oceni oczywiście Sąd, my jednak jesteśmy dobrej myśli – dodaje.

 

Rzeczywiście, zgodnie z polskim prawem, każdy może uchylić się od „skutków złożonego oświadczenia woli” w kilku jasno określonych przypadkach. Są to tzw. wady oświadczenia woli. Należą do nich: brak świadomości (osoby składającej, czyli inaczej mówiąc niepoczytalność), pozorność, podstęp, błąd i groźba. Właśnie na ten ostatni czynnik powołał się organ zarządzający szpitalem.

 

Na marginesie należy dodać, że funkcjonowanie "szpitalnej spółki" pozostaje ciągle w zawieszniu. Zarząd Powiatu wciąż czeka na rozstrzygnięcia związane z uchyleniem weta Prezydenta Kaczyńskiego w sprawie pakietu ustaw zdrowotnych.

MarS
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (60)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

kiki
kiki 03.01.2009, 15:08
scort...przeoczyłam. Portal coraz bardziej poczytny,rzeczowy,opozycyjny a samo przez się popularny.
Pozdro.
scort
scort 03.01.2009, 14:50
kiki nie uwaznie czytasz ten portal bo te nazwiska dawno juz padly
kiki
kiki 03.01.2009, 14:19
no to podać nazwiska rodzin działaczy politykierów w radzie nadzorczej tomaszowskiego "cudu".
Nie powinno to być tajemnicą w tomaszowskim raju jakim jest Centrum medyczne zdrowia.
Było nie było za taki cud medale powinny być.
Rzecz o zasiegu ogólnopolskim a może i globalnym.
Nobla ....z kartofla nawet dostać mogą.
kiki
kiki 03.01.2009, 06:59
King - kong...jaki z ciebie heros...naiwniak i nic wiecej.Dziecię kwiatów,otumanione oparami niezdrowych roślinek.
Yntelygencja rąbie ci sie z ineligencją tą prawdziwą a nie naciąganą jaką mienią się wykształciuchy.
Cudów nie ma - z trepa i chama nikt nie zrobi pana.
Zbyt cienki yowarzysz z ciebie byś zrozumiał w czym rzecz.
Nie odróżniasz propagandy i chęci sukcesu za wszelką cenę tych,którzy powinni odpowiadać przed sądem za zmarnowanie środków społecznych przecież,a jakże...i do zapasci na wszystkich frontach w tomaszowskiej SŁUŻBIE zdrowia.
Szpital jest wybitnym przykłdem tychże działań.
Merdolą ci się marzenia z rzeczywistością,dłuższy pobyt w tej placówce wyleczyłby cię z naiwności i kompleksów bo takie posiadasz,mimo tego,że na siłę tniesz inteligenta.
Doda...ona miała i ma wyrobiony pogląd na ten postkomunistyczny cyrk.Robi swoje i dobrze jej z tym i nie jest naiwniaczka jak ty kroliku.
Ojciec jej mistrz świata w podnoszeniu ciężarów po prowokacji KGB podczas olipiady w Moskwie został z niej wyrzucony i z kadry również.
To tak tylko na marginesie dodałam do wątku o Dodzie by ci poprawić aparat poznawczy niby inteligencie.

_____________ ____________________________

Rafał....Wrocław to coś innego niż Tomaszów.
Byłeś,rodzina mówiła,słyszałeś w świeta.....
A po nich, po kilkudziesięciu godzinach cud !!!...w telewizji.
A rzeczywistość....czytasz portal niezależny,piszą ludzie,którym temat jest znany i mają inne zdanie bowiem widzą manipulację i kłamstwo.
A kłamstwo i krętactwo ma nogi krótkie.
Rafał z Wrocławia
Rafał z Wrocławia 02.01.2009, 21:54
Kto oglądał dziś news w TVN, ludzie głupoty pisaliście o szpitalu i jego złej kondycji. Z racji tego,że jestem tomaszowianinem często gościłem na stronach tomaszowskich i forach. Mieszkam we Wrocławiu ale rodzinę mam dalej w Tomaszowie, więc jak to jest naprawdę, na świętach rodzina mówiła coś zupełnie innego, że jest źle ze szpitalem a dziś słyszałem, że to już przeszłość, że szpital wyszedł na prostą, że najnowsze w regionie oddziały powstały, to tylko pogratulować temu dyrektorowi skoro rzeczywiście chłop w rok dokonał cudu.
King-Kong
King-Kong 12.12.2008, 22:33
Nie chcałbym nikogo obrażać ale od dłuższego czasu śledzę na różnych forachw ypowiedzi kogoś kto podpisuje się "Kiki".Kolego ten panel dyskusyjny chyba nie jest odpowiedni dls Ciebie,twój aparat poznawczy chyba nie jest w stanie zrozumieć o czym tu mówimy.Proponuję Ci przenieść się do dyskusji o innych sprawach które jesteś w stanie zrozumieć.Na przykład moda,Doda,kto z kim śpi,itp.Kiedyś o takich jak ty mówiło się "szpagatowy inteligent",obecnie można by Cię nazwać inteligentnym inaczej.Nie męcz nas swoim potencjałem intelektualnym,daj od siebie odpocząć.
xyz
xyz 12.12.2008, 15:54
co do czasu pracy, to ciekawie bedzie dopiero w styczniu. robi sie niemaly problem (już nie można obsadzić chociażby dyżurów), bo gro lekarzy zwalnia się idąc do pracy za lepsze pieniądze w ościennych szpitalach.
i nie będzie już gadania, że ktoś kogoś szantażuje odchodzeniem od łóżek. po prostu nie będzie komu pracować. a jeśli do tego dodać ignorancję dyrektora i starosty, którzy nie potrafią zatrzymać najbardziej doświadczonego personelu, tylko pozwalają mu ot tak zwolnić się... tylko w tomaszówku to możliwe. a kto do tego grajdołu przyjedzie pracowac?
kiki
kiki 12.12.2008, 10:20
Prawdziwym lekarzem w Tomaszowie był dr.Jan Rode.
Po nim tylko,konowały i holota łapiduchów.
ateista
ateista 12.12.2008, 09:20
tak, muszę być głupi bo na zdrowy rozum tych bzdetów które piszesz się nie zrozumie; unia wprowadziła limity i przez to nie miał kto pracować, a to że lekarze żądali 2,5 średnie krajowe w szpitalu który już wtedy był bardzo dużo zadłużony to jest już nieważne, nie rozśmieszaj mnie; jak chcieli 2,5 srednie krajowe to mogli otworzyć działalność i zarabiać, tylko kwestia.......kto by do nich przyszedł? desperat? samobójca?
Tomaszowiak
Tomaszowiak 12.12.2008, 08:21
Widzisz L.K. Wszyscy wiedzą o co chodzi a Ty jeden nie!
HXXXX
HXXXX 11.12.2008, 22:48
ateista jesteś za przeproszeniem głupi czy udajesz? Nikt nie przyszedł, ponieważ nie miał kto przyjść. Unia wprowadziła limit czasu, aby nie leczył Ciebie zmęczony lekarz. Niestety dyrektor nie zadbał o to, żeby zatrudnić innych, ani o to aby Ci którzy byli pracowali więcej
ateista
ateista 11.12.2008, 20:11
hmmm, dziwne, wszyscy jednocześnie skończyli pracę i postanowili wyjść do domu, to gdzie byli ci co mieli pracować po nich? bo chyba przyszli do pracy? strajku nie było, odchodzenia od łóżek też nie, dopisywania lewych dyżurów też nie, ogólnie to była "jedna wielka ściema" pana starosty i dyrektora szpitala a w kraju jest ogólny dobrobyt...
L.K
L.K 11.12.2008, 18:58
Dla Pana Tomaszowiaka:Hi ,hi ,ha ,ha nie wystarczy.Prosze podać merytoryczne argumenty które wykażą że był strajk,którego nie było.Śmiech bez przyczyny oznaka duraczyny.Ten się śmieje kto się śmieje ostatni.Po skończeniu pracy też Pan chyba idzie do domu czy zostaje w swojej firmie i pracuje dalej?
HXXXX
HXXXX 10.12.2008, 22:15
"Przyklasnąłbym zapewne L.K. gdyby lekarze prowadzili swoje gabinety na ogólnych zasadach jak wszyscy przedsiębiorcy. Kasa fiskalna, podateczek i opłacanie ZUS. Niestety prolekarskie lobby w sejmie skutecznie blokuje drobną modyfikację ordynacji podatkowej w tym względzie." - wtedy byś płacił 50 zł za wypisanie każdej recepty i każdą poradę słowną.
"Proszę pokazać mi lekarza, który, by dobrze zdiagnozować pacjenta, da mu, bez żebrania, skierownie na szersze, niż to absolutnie konieczne, spektrum badań"- musi pani prosic ponieważ politycy co roku obcinają kasę, a nie dlatego, że ktoś nie chce.

Żadnego strajku nie było. Piszcie, że jak komuś się nie podoba pracowanie za taką kasę, to żeby nie pracował i lekarze tak postąpili. Nie chcieli pracować dodatkowo za darmo i nie pracowali. Dyrektor niestety nie chciał płacił należytych stawek.

Wyjścia z pracy na moment to są ludzkie rzeczy. Lekarz też ma dziecko i też czasami musi je odebrać albo coś mu pomóc. Ty z pracy nie wychodzisz zostawiając kartke "Wracam za 15 min" jak dziecko potrzebuje aby go wpuścić do domu?
ateista trafiłeś na czarną owce i tyle. Tak samo nie wszyscy policjanci są głupi i nie wszyscy mechanicy to złote rączki. A jak trafiasz na pana doktora, który był u nas dyrektorem przez pare lat to trudno....
główna księgowa
główna księgowa 10.12.2008, 16:33
strajku nie było, a dyrektor jak nie miał kasy co by wypełnić nowe przepisy unijne dot. nowego czasu pracy, to mógł zatrudnić dodatkowych lekarzy (których o dziwo też nie było i nigdy nie będzie, gdyż to rozchwytywana także i w polsce już profesja) na warunkach które były dotychczas. wtedy nie byłoby problemu z zapewnieniem ciągłości w opiece nad pacjentami.
lekarze nie chcieli odejść od łóżek, tylko uświadomili dyrekcję, a właściwie starostę, bo to on kierował tym wszystkim, że przy obecnej załodze i pracy w maksymalnym nowym wymiarze czasu, nie będzie zapewniona ciągłość obsady. wiec trzeba było czymś lekarzy najpierw zmusić do tego co by pracowali, a potem racjonalnie z nimi rozmawiać, skoro to pierwsze nie poskutkowało.
generalnie finał był taki, że do dzisiejszego dnia ze starosty nadal się śmieje pół polski, gdyż facet został koncertowo wy....many. niespełna 30-letni prawnik spowodował, że za niedługi czas, oprócz zaległych pieniędzy wynikających z podpisanego ówcześnie aneksu do umowy o pracę, dot.nowych wynagrodzeń, kaganek będzie płacił koszty związane z procesem, który obecnie się toczy w sądzie. a nowa spółka szpitalna, która dzisiaj funkcjonuje, a jakże, jest zemstą starosty na lekarzach, za "wydarzenia grudniowo-styczniowe. ale jak na razie wychodzi to wszystkim bokiem. tak to jest jak wybory wygrywa taki a nie inny gość. przegrany będzie tylko pacjent. dziś już widać braki kadrowe na oddziałach po zwolnieniach pielęgniarek oraz po tym, jak lekarze są podkupywani za niewiele większe pieniądze przez ościenne szpitale.
ateista
ateista 10.12.2008, 12:11
taaaa, a przygotowania do ewakuacji szpitala to zarządzono chyba z powodu........pęknięcia tamy; to L.K. proszę nie dezinformować opinii publicznej; poza tym ja nie napisałem, że odeszli, tylko grozili odejściem, cytat z 4 stycznia z artykułu na tym portalu: "Coraz mniej brakuje do tego aby tomaszowianie stracili szpital. Przed chwilą lekarze ogłosili swoją decyzję, że nie zgadzają się na warunki przedstawione przez dyrekcję i starostę. Jeżeli dyrektor nie znajdzie dodatkowych pieniędzy to ewakuacja szpitala będzie nieunikniona. Wypisy mogą ruszyć już dzisiaj i potrwają do niedzieli włącznie natomiast samo rozwożenie pacjentów do innych szpitali może zacząć się w poniedziałek" , i wszystko w temacie
Tomaszowiak
Tomaszowiak 10.12.2008, 12:07
L.K. Dziękuję za wieczorną dawkę śmiechu! Cyt:"W tomaszowskim szpitalu nie było żadnego strajku ani odejścia od łóżek chorych" Zabawne
L.K
L.K 10.12.2008, 11:48
Dla Pana Ateisty-W tomaszowskim szpitalu nie było żadnego strajku ani odejścia od łóżek chorych.Odsyłam do wypowiedzi Nr.3 gdzie już raz to było wyjaśniane.Nikt z lekarze w Tomaszowskim szpitalu w styczniu 2008 r nie strajkował ani nie odchodził od łóżek chorych
Proszę nie dezinformować opinii publicznej.
ateista
ateista 10.12.2008, 08:45
pyszczku (41) serdeczny; obserwator to ty może i jesteś, ale czytać ze zrozumieniem to nie potrafisz, poza tym widzę że trafiliśmy rzecznika uciśnionych lekarzy; wyjaśnię może do końca, to ci się może coś rozjaśni, po pierwsze: akurat nie chodziło mi o żadnego konkretnego lekarza, jako że nie mam z nimi za wiele wspólnego (i dobrze) więc zadzwoniłem do pierwszego lepszego z ogłoszenia do jego PRYWATNEGO GABINETU i tam powinien był mnie przyjąć a nie w szpitalu, może i ja powinienem był to gdzieś wtedy zgłosić, ale akurat nie to dla mnie było najważniejsze; następnym razem nie omieszkam i podam konowała do odpowiednich instytucji; po drugie, na zachodzie również, żadnym lekarzom nie przychodzi do głowy pomysł odejścia od łóżek pacjentów i akurat wiem doskonale co tam sie działo, wiem też o dopisywanych lewych dyżurów w pogotowiu; po trzecie dopóki tak będą postępować lekarze to nic nie osiągną i nie zdobędą zaufania i szacunku u nikogo, nie mówię że wszyscy tak postępują, bo są na pewno "prawdziwi" lekarze, ale u nas w szpitalu to jakaś plaga jest; po czwarte skoro sam chodzisz do prywatnych przychodni to musisz być również bogaty i również ogłaszasz to wszem i wobec, więc nie sądź drugiego i nie postępuj tak samo; jak dla mnie EOT, niektórym się nie da nic wytłumaczyć; po piąte to nie rozumiem, dlaczego wszyscy lekarze mają zarabiać krocie, tylko dlatego że studiowali ileś tam lat i przez to IM się należy, większość ludzi studiowała i zarabia nędzne pieniądze; i kończąc już, jeżeli ktoś jest specjalistą w swojej dziedzinie to nie strajkuje, a jak się jest "lebiegą" no to niestety większe zarobki może osiągnąć tylko poprzez pyskówki i strajki.
obserwator-komentato
obserwator-komentato 09.12.2008, 15:21
misiu(40)sympatyczny, nie tylko ty masz małą córkę.a co do akcji z przełomu roku, to dowiedz się najpierw jak to wyglądało na prawdę, a potem dopiero zabieraj głos w dyskusji. skoro jesteś takim prawym człowiekiem, to nie trzeba było korzystać z usług pana doktora, tylko nasłać na niego odpowiednie służby. a ty, zadowolony z tego że kaska, którą posiadasz, umożliwi ci kupienie usługi od sprzedajnego lekarza, wykorzystałeś to bez mrugnięcia okiem. zapewne rad byłeś z tego, że udało ci się ominąć przysłowiową kolejkę. a czy wyraziłeś słowa niezadowolenia panu doktorowi z tak świadczonej usługi? pewnie nie. zapewne grzecznie zgłosiłeś się na kontrolę, jak ci kazano. mało tego, skoro zależało ci na wizycie u tego konkretnego lekarza, to musisz mieć o nim raczej dobre zdanie, a nie teraz roztrząsać jaki pan doktor jest be. gdyby było mniej ludzi twojego pokroju, to żaden lekarz nie zachowywałby się tak jak piszesz. na zachodzie, chociażby w przywoływanej przez ciebie irlandii, nikomu nie przyjdzie do głowy, aby zrobić tak jak ty. to ty wyjąłeś swoją kaskę, którą się chwalisz wszem i wobec i uiściłeś tyle ile ci nakazano. nie? i mała córka nie jest tu żadnym wytłumaczeniem.
ps. zawsze mogłeś pójść do prywatnej przychodni, gdzie po uiszczeniu stosownej opłaty, zostałbyś przyjęty i leczony jak należy. ja tak przynajmniej robię i nie mam do nikogo pretensji.

Pozostałe