Czy Łódź truje Tomaszów? Radny pyta, prezydent wysyła zapytanie.

  • 02.09.2019, 09:03 (aktualizacja 02.09.2019, 14:04)
  • Mariusz Strzepek
Czy Łódź truje Tomaszów? Radny pyta, prezydent wysyła zapytanie.
Tak wielu zmian wprowadzanych jednorazowo w budżecie Tomaszowa Mazowieckiego dawno nie było. Dotyczą one niemal wszystkich aktywności samorządu, obejmujących zarówno wydatki bieżące, jak i zadania inwestycyjne. Wydatki wzrosną niemal o 2,5 miliona złotych a planowany tegoroczny deficyt wyniesie prawie 19 milionów. Do niektórych z pozycji budżetu powócimy w odrębnym tekście, bo nie one wywołały największe emocje. Pojawiły się one w związku pytanim: czy mieszkańcy naszego miasta sa podtruwani wodą, którą dostarczają nam łódzkie wodociągi. Pytanie zadał radny Piotr Kucharski, wraz z wnioskiem o zbadanie naszej "kranówki" na obecność rakotwórczych toksyn.

- Kierowałem się badaniami zrobionymi przez Uniwersytet Medyczny w Poznaniu, z których, że w wodach, w których występują sinice, przy obecnych metodach filtracji nie jesteśmy w stanie odseparować neurotoksyn i cyjanotoksyn. Warto zapoznać się z artykułami o wykrytych toksynach podczas wegetacji sinic w zbiornikach z wodą pitną w USA. Wykazały one śladowe ilości toksyn niebezpiecznych dla zdrowia ludzi i zwierząt po tym jak przeszły system tradycyjnej filtracji. Obecnie nikt nie bada wody w Tomaszowie na obecność toksyn pochodzących od sinic. Mój wniosek ma charakter prewencyjny. Nie chodzi o atak ale ZWIK czy ZGWK tylko na dokonanie niezależnego badania w celach kontrolnych w okresie wegetacji sinic. Takie badanie zlecane w listopadzie czy grudniu a może styczniu nie ma sensu. Warto pamiętać, że cyjanotoksyny niszczą wątrobę a neurotoksyny prowadzą do problemów z tkanką mięśniową, która zaczyna objawić się skurczami mięśni - wyjaśnia Piotr Kucharski

Radny wnioskował aby na tego rodzaju badania, które miałyby zostać zlecone zewnętrznej firmie, wyasygnować z budzetu miasta kwotę 10 tysięcy zlotych. Jego zdaniem badania wykonywane przez dostawcę wody, a więc należacy do miasta Łodzi Zakład Gospodarki Wodnej i Kanalizacyjnej, sa niewiarygodne, ponieważ dotyczą przede wszystkim obecności bakterii. 

Kucharskiemu w czasie sesji odpowiadał Robert Urbański wiceprezes ZGWiK w Tomaszowie. Wyjaśniał, że badania wykonywane są bezpośrednio przez dostawcę wody. Przekonywał, że w przypadku konieczności wykonania badań dodatkowych ich koszt weźmie na siebie tomaszowska spółka, która posiada również własne laboratorium. 

- W chwili, kiedy większość wody kupujemy od wodociągów łódzkich, to wniosek Pana radnego jest zasadny, ale w kierunku Prezydent  Łodzi, bądź osób z Tomaszowa, które w tych wodociągach pracują. Wszystkie kwestie formalne i prawne związane z atestami i pełną kontrolą służb państwowych są przez nas spełnione i wydatkowanie dodatkowych środków w tej sytuacji byłoby nieracjonalne - dodaje prezydent Marcin Witko. 

Radny Kucharski jednak wniosek dotyczący badań wody podtrzymał. Prawnik magistratu zwrócił uwagę, że bez zgody Prezydenta radni nie mogą zmieniać zapisów uchwały budżetowej, bez wskazania źródła finansowania zadań. Radny wobec tego zaproponował, by zmniejszyć kwotę przeznaczoną na odłów dzikich zwierząt, i te pieniądze przeznaczyć na badania. Wobec tego wniosek poddano pod głosowanie. Za jego przyjeciem było 7 radnych Koalicji Obywatelskiej. 

Marcin Witko zaproponował, by pismo w tej sprawie skierować do Prezydent Hanny Zdanowskiej - Skoro Pan radny sugeruje, że prezydent Łodzi podtruwa tomaszowian, postaramy się to wyjaśnić. 

Co na to przedstawiciele łódzkich wodociągów?

Pracujący od 2016 roku w łódzkiej spółce Arkadiusz Gajewski, równocześnie radny wojewódzki z Tomaszowa twierdzi, ze klient dostaje zawsze ten sam bardzo dobry i czysty produkt.. Zaznacza jednak, że o jakości wody wyrokuje niezależne i akredytowane laboratorium, a także Sanepid. On sam nie jest upoważniony do wypowiadania się w tym temacie o odsyla do stron ZWIK z iinformacjami dostępnymi dla każdego klienta: W tym z wynikami badan. Niemal identyczna woda płynie w Łodzi i Tomaszowie. Standardy są te same. Tak samo rygorystycznie i szeroko jest badana cała woda produkowana w ZWIK Łódź.. W tym toksyny. Woda jest dwu-trzykrotnie lepsza niż to wymagają przepisy polskie i unijne. W Pilicy4 km od Zalewu problem z sinicami jest zdecydowanie mniejszy. Technologia jest do tego od lat dopasowana. ZWIK ma normy ISO produkcyjne, ktore gwarantują jakość produkcji. Całodobowo działa biomonitoring z małżami i okonkami czyli gatunkami szalenie wrażliwymi na zanieczyszczenia. W razie problemów natychmiast uruchamia się alarm Różnica kiepskiej wody do zwykłej w ciągu roku, jest taka, że uzdatnianie kosztuje o wiele więcej. Po informacje odsyla do sluzb spolki w Lodzi.

1. http://www.zwik.lodz.pl/…/wskazniki-jakosci-wody-produkowa…/
2. http://www.zwik.lodz.pl/…/twardosc-wody-produkowanej-przez…/
3. http://www.zwik.lodz.pl/jako…/akredytacja-laboratoriow-zwik/
4.http://www.zwik.lodz.pl/…/certyfikat-zarzadzania-jakoscia…/…

 

 

Mariusz Strzepek
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (47)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Ja
Ja 10.09.2019, 12:35
Dziwny opór przed badaniem wody. Badanie powinno być zrobione w kranie szkoły, bloku i kamienicy. Wtedy będzie wiadomo co ludzie dostają w ramach umowy.
Jaki ma sens badanie wody np. pobranej ze studni głębinowej po jej uzdatniniu? Liczy się to co jest w naszych kranach.
Stefan
Stefan 06.09.2019, 00:13
A jeszcze jedno. Dlaczego sinice w zalewie zaczynają się od tej wyspy koło Brinisławowa? Kontrolowany zrzut ścieków?
m&m
m&m 08.09.2019, 07:02
Po prostu prąd Pilicy znosi je w kierunku zapory i czym jej bliżej, to jest ich więcej. A sam wzrost sinic, wg literatury ,powinien raczej występować w strefie bliższej Sulejowa że względu na lepsze warunki -m i. większą ilość substancji odżywczych wpływających że zlewni. Calosc jednak jest powoli znoszona w kierunku Smardzewic i tam się kumuluje. Poza tym główną przyczyną wzrostu zrobić w zalewie jest azot z pół. Fosfor ze ścieków jest kilka razy bardziej "odzywczy "dla sinic, ale przynajmniej kilka lat temu nie byl glowna przyczyną ich wzrostu.
Stefan
Stefan 06.09.2019, 00:06
Kilka lat temu wyprowadziłem się z bloku i mam teraz wodę z własnej studni. Zapomniałem co to kamienie nerkowe a miałem co roku. Ale coś za coś. Pompa kiedyś padła to i czas i pieniądze.
XD
XD 06.09.2019, 04:24
Z nerek na mózg ci siadlo.
Ajdejano
Ajdejano 05.09.2019, 22:43
Jeszcze dodatkowy temat ode mnie: mogę zobowiązać się do BEZPOŚREDNIEGO spotkania się z "władcami" niby "tomaszowskich" wodociągów. Admin wie, o kogo chodzi.
Tylko, żeby to było bez tzw. "picu". Możemy gadać, ale bez różnych mundrusi z boku.
Ja mam dokładne informacje na temat tomaszowskich wodociągów i myślę, że nikt nie może mnie zrobić w bambuko.

Mam odpowiednie dokumentacje hydro...... dla ujęć wody podziemnej z rejonu Brzustówki i z rejonu Bronisławowa i dokładnie wiem, ile wód podziemnych jest pompowane do Łodzi.

Skąd mam informacje. Z ogólnodostępnych archiwów w pewnej dziedzinie.

PS. Zobaczymy - jak zareagują nasi radni.
Co prawda - oni są już po wyborach i przez następne 3 lata, mają z głowy wybory, jednak ich wyborcy, niestety, mogą zapamiętać swoich wybrańców.
CH
CH 06.09.2019, 04:25
Widac, ze na temaciem chcesz zarobic
Ajdejano
Ajdejano 05.09.2019, 10:06
Do Admina: ile jeszcze razy będzie mnie obrażał ten na różowo poniżej, bez Pana reakcji ?!
Ajdejano
Ajdejano 04.09.2019, 19:34
A co na to pani geolog powiatowa ?! Myślę, że nic. Z tego, co wiem, już jej nie ma.
Ajdejano
Ajdejano 04.09.2019, 18:49
Na koniec tej mojej tyrady na temat wodociągów, napiszę tak: te "nasze" wodociągi przy ul. JPII, to zwykła ściema. To są łódzkie wodociągi, które robią z nas (tomaszowiaków) zwykłego dracha. Czy coś się w tej kwestii zmieni ? Wątpię. Przecież tzw. popis chyba dalej działa - co ?!
Nie ma kogoś, kto pier..... pięścią w stół i powie: ja was wszystkich p.... chromolę.
Ajdejano
Ajdejano 04.09.2019, 15:54
Do "Ja" na różowo: chcieć być doradcą radnych ?! To byłoby samobójstwo. Dlaczego ? A no dlatego, że można doradzać komuś kompetentnemu, natomiast większość radnych, to różne cwaniaczki, bez konkretnych zawodów, kombinujący, jakby zarobić i się nie narobić.
Oni mają głęboko w du.. żym poważaniu swoich wyborców.
Więc, jak ja mogę rozmawiać z ludźmi, nie przygotowanymi do jakiejkolwiek merytorycznej dyskusji ?!
Ajdejano
Ajdejano 04.09.2019, 10:55
Jestem jednak upierdliwy i poddaje radnym pod rozwagę taką informację: w jednym z moich poprzednich wpisów napisałem, że studnie wiercone na Brzustówce mają wydajności eksploatacyjne w wysokości 100 - 200 m3/h. Otóż to jest błędna informacja. Te studnie mają wydajności rzędu 340 - 375 m3/h każda. Dotyczy to dwóch studni, natomiast aktualnie nie mam rozeznania co do tego, ile tych studni funkcjonuje teraz.
I jeszcze na dodatek, woda z tych studni nie wymaga uzdatniania. Więc pobór takiej wody bez uzdatniania - to minimalne koszty, natomiast pobór zasyfiałej wody powierzchniowej z rzeki - to bardzo duże koszty jej uzdatniania. I te koszty pokrywamy my w Tomaszowie, a woda podziemna spokojnie sobie płynie do Łodzi.

Te studnie znajdują się na terenie miasta Tomaszowa. I jakoś nikt z radnych (naszych przedstawicieli) nie ma odwagi oficjalnie zapytać: gdzie ta świetna woda płynie.
Ja
Ja 04.09.2019, 11:22
Powinieneś zostać konsultantem radnych w tej sprawie. Wychodzi na to, że zamiast brać wodę z sinicami i ich odchodami można spokojnie pić ze studni głębinowych. Czas na odcięcie się od ZWK.
Ajdejano
Ajdejano 04.09.2019, 10:02
Do wpisu "dd" na różowo: w moich wpisach ZAWSZE proszę o konkrety, jeżeli ktoś uważa, że "pierdzielę jak zwykle" . Więc nie zauważyłem u ciebie konkretów, a właśnie tylko "pierdzielenie" . I albo pisz konkrety, albo wsadź główkę pod kran z zimną wodą (z Pilicy) i nie "pierdziel".
Jak chcesz - możesz się nawet tek wody napić.
Ajdejano
Ajdejano 03.09.2019, 16:24
Ludziska: może nie szalejmy. Zawsze będziemy chcieli tę wodę w kranach mieć.
Tylko, że nikt mi nie odpowie napytanie: skąd obecnie nasze miasto bierze wodę.
Wodę powierzchniową z rzeki Pilicy, czy wodę podziemną z kilku studni wierconych w rejonie Brzustówki. Oczywiście - w wydaniu Łodzi, to niech Tomaszów bierze ten syf w postaci wody powierzchniowej z syfiastej Pilicy.

Każda ze studni głębinowych ma wydajność rzędu 100 - 200 m3/h.
Do tej pory, to była informacja jak jakieś "tabu".
No, to może wreszcie ktoś, JAWNIE poda: ile wody z tych studni jest pompowane do Łodzi. Chyba to nie jest jakaś tajna informacja ????!!!

Ps. Oczywiście: doskonale wiem, że ci z wodociągów wiedzą, kto ja jestem.
Ajdejano
Ajdejano 03.09.2019, 15:56
Do "tomaszowianki" (i do tego na różowo z godziny 14:38).

Nasze miasto kupuje wodę z łódzkich wodociągów, tylko dlatego, że około 30 lat temu, miasto nie miało kasy, aby pozbyć się tego pier...... łódzkiego wodociągu poprzez jego wykupienia od tej pier..... Łodzi.

Kiedyś Łódź bezpardonowo brała powierzchniową, zasyfiałą wodę z Pilicy, jednak od kilkudziesięciu lat, w rejonie ulicy JPII funkcjonuje kilka studni głębinowych o dobrej wodzie i ta woda, oczywiście, nie jest podawana do Tomaszowa, ale do Łodzi. A my - tomaszowianie możemy dalej truć się wodą z zasyfiałej rzeki.

Czekam na tych bohaterów, którzy podważą to, co powyżej napisałem.

Do tego na różowo z godziny 14:38.
Z pewnością - nie ja, misiaczku.

PS. Łódzcy cwaniacy: walczyć !!! walczyć !!! Jednak, proszę o konkrety, a nie o pier...... głupot.
a
a 03.09.2019, 18:02
Poważnie jest taki podział? Ale jaja.
dd
dd 04.09.2019, 03:21
pierdzieli jak zwykle. Co drugie zdanie fake. Uważajcie na tego użytkownika.
tomaszowianka
tomaszowianka 03.09.2019, 14:36
Dziwne bardzo, że miasto które ma dużą rzekę kupuje wodę od miasta które ma tylko syfiaste strumyki. Może ktoś ocknie się w końcu w tym temacie!
******** ty
******** ty 06.09.2019, 04:27
No tak tylko to jest woda glebinowa, a nie z rzek.
Ajdejano
Ajdejano 03.09.2019, 14:05
Poza tym wygibusem z tomaszowskich wodociągów z godziny 13:03 dzisiaj (Admin wykasował jego wpis z godz. 1:15), jakość wody w naszych wodociągach, to nie tylko wtłaczanie do surowej wody z Pilicy (głównie dla Tomaszowa) codzienne dziesiątków ton chemikaliów do tej syfiastej, surowej wody z rzeki.

Dlaczego syfiastej ?! Odpowiadam: czy naprawdę nie wyobrażacie sobie, co płynie rzeką do wodociągów przy ul. JPII ?! To wyjaśniam: zwłoki ludzkie, padnięte i na wpół zgniłe zwierzęta, zgniłe rośliny, chemikalia, paliwa, itp., itd.

A wodociągi pier.....: to nadzwyczaj zdrowa "kraniczanka" dla nas tomaszowian.

Przy okazji: Łódź, m.innymi, korzysta z wody z Bronisławowa i z Rokicin. Ale te wody nie mają nic wspólnego z Pilicą. To są wody podziemne ze studni wierconych. Z Bronisławowa są połączone rurociągami w rejonie: Golesz, Polichna, Żeromina, a z Rokicin i Tomaszowa do Widzewa.
W rejonie Bronisławowa i Rokicin istnieje po kilka studni wierconych.

Więc: Tomaszów jest traktowany przez łódzkie wodociągi jako niezła dojna krowa, traktowana po macoszemu. I tak to się dzieje już od wielu, wielu lat.
Wypada tylko zapytać: kto na tym procederze zyskuje, a kto traci.

Lipa
Lipa 05.09.2019, 10:08
Takiś obeznany?
To podaj jaki narzut stosuje miasto Tomaszów na wodę zakupioną od Łodzi.
Jak nie wiesz i się dowiesz to może ci pikawka siądzie.
Lipa ma racje
Lipa ma racje 06.09.2019, 04:32
Eeetam hochsztapler - byznesmen, wielbiciel wolnego rynku. Taki co ubolewa potem nad zniesieniem licencji i ze miasto zanmawia uslugo rownoez poza Tomaszowem, a nie tylko u niego :) Masa tu takich niekonsekwemtnych malkontentow. Usligi kopiowane z najblozszego okolicy i pretensje ze ktos jeszcze swiadczy to samo :)
?
? 03.09.2019, 14:38
„Tomaszów jest traktowany przez łódzkie wodociągi jako niezła dojna krowa”

Kto podpisal te długoletnie kontrakty?
Ed
Ed 03.09.2019, 11:12
Ajdejano nie często przyznaje Ci rację.
Pomiar trzeba zrobić z kilku dzielnic z kranów.
Liczy się jakość wody w moim domu a nie odczyt przy filtrze gdzie niby wszystko jest ok.
Dlaczego ludzie mający studnie po pierwszym łuku naszej piliczanki krzywią się?
Dziwne jest to, że wszyscy takiego badania kranówki w zewnętrznym laboratorium boją się? Może dlatego, że to odpowiedzialność zbiorowa i tego co czyści i tego co dostarcza wodę do domu.
.
. 03.09.2019, 14:33
a czemu tak ostroznie? Moze musialbys pojechac po Zagozdonie i jego oczyszczalni za grubo ponad sto baniek ktora byla jedyna inwestycja na 10 lat, a okazuje sie ze jest do du.py.

Jota jotę do warszawskiej? Tutaj tez scieki pcha sie przez rzeke. No bo wlasciwie dlaczego nie. „Przy dzisiejszych technologiach” mozna nawet w kosmos.
Michał
Michał 03.09.2019, 07:45
Ludziska wykupują wodę mineralną z Biedronki, czy to aby nie panika po tym artykule?
EL
EL 02.09.2019, 22:13
a w Łodzi na Dąbrowie leci z kranów czysta woda z ujęć w okolicach Rokicin. Smak herbaty zupełnie inny niż w Tomaszowie!! Najlepsza woda, jaką piłem
s
s 02.09.2019, 17:12
Kolejna idiotyczna interpelacja, byle by zaistnieć.

To samo ten od wron jak on tam ma?
Ajdejano
Ajdejano 02.09.2019, 16:27
Informacja o "zdrowotnej" wodzie z Pilicy w naszych kranach.
Dosyć często wożę wodę do laboratorium na ul. JPII. Głównie wodę podziemną.
Kiedyś pobrałem z laboratorium dwa komplety naczyń, czyli na dwie próbki wody. I te dwie próbki wody z różnych źródeł przywiozłem do laboratorium. Obydwie oznaczyłem jako dwie różne wody podziemne.

W rzeczywistości jedna to rzeczywiście była woda podziemna, a druga to rzekomo (wg wodociągów) "zdrowotna" kraniczanka z kranu (czyli z Pilicy) w moim mieszkaniu. Obydwie próbki były pobrane dokładnie i zgodnie z metodologią poboru wód do badań.

Po kilku dniach dowiedziałem się, że ta faktyczna woda podziemna jest w porządku, natomiast orzeczenie dla "kraniczanki" z mojego mieszkania, dyskwalifikuje tę wodę do spożycia: bakteria, jakieś grzyby, itp., itd.

Wtedy przyznał się dziewczynom w laboratorium, że ta skazona woda, to woda z mojego kranu w mieszkaniu, czyli z sieci komunalnej.
Odpowiedź była dla mnie zaskakująca: wy (czyli tomaszowskie wodociągi) odpowiadamy za jakość naszej wody jedynie do naszej bramy wjazdowej, bo tam znajduje się główna zasuwa wodociągowa. Poza tą zasuwą - to nie nasza sprawa, to sprawa zakładu na ul. Kępa.

Teraz pytam: kto odpowiada za ten syf, który płynie przez jakiś czas w sieci wodociągowej po usunięciu każdej awarii sieci w mieście ?!
Pytałem o to zarówno w laboratorium na JPII jak i ludzi na Kępie. Zawsze ta sama reakcja: wzruszanie ramionami i uśmieszki: panie .......x, specjalnie się nas pan czepiasz. To, co ?! Po każdej awarii, może mamy połowę sieci w mieście dezynfekować ?!

w_p
w_p 03.09.2019, 12:32
Zachęcanie do picia kranówki bez przegotowania powinno być karane. Niestety zakłady produkujące wodę nie biorą odpowiedzialności za to co wypływa z kranu tylko za to co wpływa do rur.
.
. 03.09.2019, 13:01
Pije tak juz z 30 lat i nic mi nie jest.
w_p
w_p 03.09.2019, 13:11
I??? Ja piję wódkę i też mi nic nie jest.
.
. 03.09.2019, 01:15
Odstaw troche wodke w weekendy bedziesz sie lepiej czul.
Lanie wody
Lanie wody 02.09.2019, 13:52
Wszyscy ze wszystkiego robią problem polityczny. Prawda jest taka, że lokalni samorządowcy nie chcą mieć kolejnych problemów do rozwiązania. Wystarczy, że są mierniki czystości powietrza i wykazują ogromne przekroczenia norm. Jeżeli dojdzie do tego woda i toksyny to będzie więcej pracy.
aha
aha 02.09.2019, 14:02
zakupią pewnie drony do monitorowania czystości wody w Pilicy
Moze ta byc :)
Moze ta byc :) 03.09.2019, 01:27
:)) cos w ten desen.

Nagle sie pojawia w dyskusji jakies hiper nowoczesne urzadzonka, ktore nie tylko mierza ale ozonuja i wlasciwie z ku.py od razu robi sie mineralna.
Prosta sprawa! Zakupic. 15 tysi za sztuke, serwis drugie tyle, ale co jest wazniejszego od zdrowia. Jeszcze "naszych dzieci" dodac.

Jest tam przeciez u nich ekspert od filtrow do wody...

Pozostałe