Dlaczego nie warto poganiać pracownika?

  • 15.03.2020, 20:53
  • Artykuł partnera
Dlaczego nie warto poganiać pracownika?
„Ciężka praca” dla większości z nas jest synonimem drogi do sukcesu. Zgodnie z tym założeniem sumienne wykonywanie swoich obowiązków ma być gwarancją zawodowego powodzenia, a tym samym bezpieczeństwa finansowego dla Nas i Naszych najbliższych. I chociaż nikt nie ma wątpliwości co do tego, że sumienne wykonywanie powierzonych obowiązków jest jak najbardziej wskazane, to czy rzeczywiście „ciężka praca” w tradycyjnym rozumieniu tego pojęcia jest najlepszą drogą do realizacji swoich zawodowych celów?

Synonimem „ciężkiej pracy” jest zazwyczaj „długa praca”. Ten pokutujący od lat mit dopiero stosunkowo niedawno zaczął kruszeć pod wpływem badań, prowadzonych w różnych zakątkach świata. Wykazały one, że to nie czas wpływa na jakość wykonywanej pracy, ale warunki jakie zapewniono pracownikom, którzy ją wykonywali. Co więcej pracownicy wykonujący zadanie testowe należący do grupy, której udostępniono stołówkę, pokój w którym mogli się wyciszyć oraz nie przypominano o zbliżającym się do końca terminie zakończenia prac wykonali swoje zadanie o 30% szybciej niż ich koledzy, którzy wykonywali to samo zadanie, ale w klasycznych warunkach (typowe biuro, w którym znajdował się zegar pozwalający na kontrolowanie pozostałego czasu).

Analizowanie tej ciekawej zależności zainspirowało naukowców do rozszerzenia zakresu badań. W ich trakcie okazało się m. in. że tak prozaiczna czynność jak spożywanie posiłku może mieć bardzo duży wpływ na efektywność pracownika. Wyniki przeprowadzonych badań nie pozostawiają wątpliwości – pracownicy spożywający posiłki regularnie, w pomieszczeniach oddzielonych od biura, są nawet o 20% wydajniejsi od swoich kolegów, zmuszonych do jedzenia drugiego śniadania, czy obiadu przy biurku przed komputerem. Dlaczego tak się dzieje? Tego jeszcze do końca nie wiadomo, ale wiele wskazuje na to, że może być za to odpowiedzialny stres, również ten przeżywany... nieświadomie. Stres działający przez krótki czas działa motywująco, jednak przedłużanie czasu jego oddziaływania u większości osób ma niemal zawsze negatywny wpływ nie tylko na ich wydajność, ale również samopoczucie.

Takie wnioski zdają się tłumaczyć wyniki przywołanego na początku eksperymentu, który wykazał, że pracownicy mogący wykonywać swoje zadanie w spokoju, mając do dyspozycji dodatkowe udogodnienia byli znacznie efektywniejsi od swoich kolegów, zmuszonych do obserwowania zegara odmierzającego minuty. I chociaż udało im się wykonać zadanie w wyznaczonym czasie, to jednak ze względu na przeżywany stres zrobili to znacznie wolniej, niż mogący się swobodnie odstresowywać pierwszy zespół.

Na szczęście wiele wskazuje na to, że świadomość istnienia tej zależności powoli dociera do pracodawców. Możemy się o tym przekonać przeglądając ogłoszenia na portalu Pracuj.pl – coraz więcej z nich zawiera informacje o dodatkowych rozrywkach w miejscu pracy, chillroomach, czy wydzielonych pomieszczeniach przeznaczonych do spożywania posiłków. Coraz częściej można również zobaczyć dopisek „rozliczamy się z zadań – jeżeli wykonasz swoje obowiązki przed czasem, możesz iść do domu”. Pozostaje żałować, że musiało minąć tak wiele lat, zanim na dobre powiązano warunki stwarzane pracownikom z ich efektywnością.

 

Artykuł partnera

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe