Na ratunek lasom państwowym

  • 14.08.2020, 09:39 (aktualizacja 18.08.2020, 22:18)
  • red.
Na ratunek lasom państwowym
W miniony czwartek Senat opowiedział się za odrzuceniem nowelizacji ustawy o odnawialnych źródłach energii (OZE). Wprowadzałą ona nową definicję drewna energetycznego. Od początku wzbudzała ona liczne kontrowersje. Zdaniem jej przeciwników jej celem była możliwość zwiększenia wycinki drzew. Według Rządu do energetyki trafić miałby jedynia niepełnowartościowy surowiec. Politycy nie ukrywają jednak, że jest to sposób  na podratowanie przez Lasy Państwowe swoich przychodów, które w pierwszym półroczu tego roku spadły o 600 mln zł w stosunku do planu

Drewno energetyczne - co to takiego?

Nowelizacja ustawy o OZE wprowadza nową (czasową) definicję drewna energetycznego. Jest nim m.in.: surowiec drzewny niebędący drewnem tartacznym i skrawanym, stanowiącym dłużyce, kłody tartaczne i skrawane, produkty uboczne będące efektem przetworzenia surowca drzewnego itd. Przepis ma obowiązywać od 1 października br. do 31 grudnia 2021 r. 

Według rządu, nowe prawo ma pozwolić zagospodarować zalegające w lasach drewno, które z powodu koronawirusa nie zostało odebrane przez przemysł drzewny. Według wyliczeń resortu środowiska to ok. 2 mln m sześc. drewna. Ministerstwo dodawało, że zapas drewna, jaki mają teraz leśnicy, nie pozwala im prowadzić np. zadań ochronnych w lasach.

Przeciwnicy tego rozwiazania argumentują jednak, że mamy do czynienia głównie z drewnem sosnowym, którego wartość energetyczna jest bardzo niska. Z kolei Lasy Państwowe realizują wcześniej przyjęte plany urządzenia lasu, niezależnie od aktualnego zapotrzebowania na drewno. Wycinane są więc drzewa, na które nie ma popytu.  

Minister  zapewniajednak, że po zmianie przepisów do energetyki trafi niepełnowartościowe drewno. Nowe prawo ma więc pozwolić uruchomić lokalną biomasę, tak by nie trzeba było jej sprowadzać z zagranicy.

Ekolodzy są przeciw 

Nowelizacja wzbudziła kontrowersje wśród polityków jak i przedstawicieli nauki. Opozycja przyrodnicy oraz organizacje ekologiczne skrytykowały zawarte w noweli rozwiązania. Ich zdaniem mogą one zagrażać bioróżnorodności polskich lasów i dać leśnikom zielone światło do większej wycinki.

Senatorowie opozyzji przekonywali, że po zmianie przepisów cena surowca może znacząco pójść w górę.  

Naukowcy związani z leśnictwem uspokajają, że nowela nie zwiększy wycinki, a przepisy w niej zaproponowane są wprost przeniesione z europejskiego prawa dot. odnawialnych źródeł energii. Resort przypominał ponadto, że pozyskanie drewna w lasach jest regulowane 10-letnimi planami urządzenia lasu, których od tak nie można zmienić.

Warto zwrócić uwagę, że większość lasów w Polsce ma charakter przemysłowy. Zalesienie, to przede wszystkim sosny, których okres przydatności gospodarczej wynosi ok.100 lat. Sosna rośnie szybko; okres pędzenia występuje między 15 a 25 rokiem życia. Około 50 roku przyrost słabnie, a w wieku 100—120 lat przyrost na wysokość zupełnie ustaje. Żyje do 300—350, czasem nawet do 500 lat. 

Polecamy

Wycinają na potęgę

red.

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Ajdejano
Ajdejano 16.08.2020, 20:06
Lasy Państwowe to państwo w państwie. Oni maja w głębokim poważaniu te różne społeczne, super słuszne inicjatywy, zmierzające do ograniczenia tej rabunkowej wycinki wszelkich lasów przez złodziei skarbu narodowego w postaci lasów.
Żebyśmy nie wiem co robili, Lasy Państwowe (lis w kurniku) będą robiły swoje.

Pozostałe