Zbiorowe potrzeby w samorządowych spółkach

  • 20.08.2020, 23:57 (aktualizacja 31.08.2020, 20:26)
  • redakcja
Zbiorowe potrzeby w samorządowych spółkach
Już prawie 15 lat prowadzę portal NaszTomaszow.pl. Dorobiłem się w tym czasie licznego grona "fanów" ale i osób, które za mną nie przepadają. Z uwagi na to, że mój telefon jest ogólnie dostępny czasem telefonują do mnie i jedni i drudzy. Czasami zgłaszają jakieś problemy, a bywa, że chcą po prostu porozmawiać lub wylać kubek gorzkich żali. Niezwykle ciężko jest czasami wyjaśniać sprawy dla nas oczywiste, którymi zajmujemy się na co dzień. Dodatkowo ja sam używam często skrótów myślowych, nie zawsze całkiem zrozumiałych dla ogółu. Ten sam problem większość osób opisujących rzeczywistość z własnego punktu widzenia (lub jak ktoś woli perspektywy). No ale do rzeczy. Jeden z dzisiejszych telefonów dotyczył samorządowych spółek. Temat, można powiedzieć: rzeka. No i można na nim nieźle "popłynąć". Dlaczego? Otóż dlatego, że spółka spółce nie jest równa. Dla zwykłego mieszkańca miasta to byt najczęściej obcy. Reaguje więc na "sprzedawane" mu hasła: strata, długi, pożyczki, kredyty, zadłużenie itd. To te, które wywołują największe emocje. Do tego dochodzą radni, którzy o spółkach nie mając pojęcia chętnie się tymi hasłami posługują. Być może sami sobie wydają się mądrzejsi.

Od czego zacząć? Może od początku. Od pytania: czym jest samorząd? Znacie na nie odpowiedź? Otóż ma on swoją prawną definicję. Znajduje się ona zarówno w Konstytucji RP jak i w ustawach. Nie chcę się tu szerzej na ten temat rozpisywać, wystarczy wspomnieć, że samorząd terytorialny wykonuje zadania publiczne nie zastrzeżone przez Konstytucję lub ustawy dla organów innych władz publicznych oraz że zadania publiczne służące zaspokajaniu potrzeb wspólnoty samorządowej są wykonywane przez jednostkę samorządu terytorialnego jako zadania własne. (Konstytucja RP) . Tak więc samorząd to... My. I ma się rozumieć administracja, która pełni w stosunku do wspólnoty rolę służebną. Ustawa wskazuje na obowiązek zaspokajanie zbiorowych potrzeb wspólnoty. Wymienia też ich katalog, z tym, że w treści używa się zwrotu "w szczególności", co oznacza, że nie ma on charakteru zamkniętego. Aczkolwiek samorządowa administracja może działać jedynie w granicy prawa dozwolonego. Oczywiście część z wymienionych usług musi być realizowana przez specjalne jednostki organizacyjne tworzone w formie zakładów budżetowych lub... spółek. I takie właśnie spółki zostały u nas utworzone. Warto im się przyjrzeć z punktu widzenia ich funkcjonalności, bo jak już napisałem: spółka spółce nie jest równa. 

Temat co prawda ma dotyczyć spółek miejskich ale nie byłbym sobą, gdybym nie zaczął od jedynej spółki, należącej do Powiatu Tomaszowskiego. Jest ona idealnym, żeby nie powiedzieć wzorcowym, przykładem służebnej roli, jaką powinien taki podmiot wobec mieszkańców wypełniać. Mowa oczywiście o Tomaszowskim Centrum Zdrowia sp. z o.o. Niedawno miałem możliwość zapoznać się z protokołami z posiedzeń Rady Nadzorczej, z ubiegłej kadencji samorządowej. Przyznam, że mocno mnie one rozczarowały. Nie dość, że część z nich (bez pandemii) odbywała się w trybie korespondencyjnym, to nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że osoby w niej zasiadające kompletnie nie rozumieją celu jej istnienia.

A celem bynajmniej nie jest wypracowywanie zysków (choć zapewne są one mile widziane) ale ratowanie życia i zdrowia ludzkiego. Dyskusje o wskaźnikach finansowych, takie jak mają miejsce w przypadku stricte komercyjnych podmiotów, są tu zwyczajnie nie na miejscu. Chce ktoś powiedzieć, że nie będziemy komuś ratować życia z uwagi na możliwość wygenerowania straty w spółce, lub obniżenia wskaźnika rentowności (ROS)?  Już sam taki sposób myślenia niesie ryzyko generowania szkód o charakterze społecznym.

Tak więc zabrakło mi w tych wszystkich protokołach tego, co najważniejsze... pacjentów. Nie dyskutowano o dzialalności podstawowej, ilości reoperacji i wykonywanych zabiegów i możliwoości rozszerzeenia oferty. Przecież zasiadali w nich ludzie (przynajmniej niektórzy) jak Arkadiusz Gajewski, wiele lat konsumujący samorządowe konfitury, którzy powini rozumieć ten podstawowy aksjomat samorządności. Może przypomnijmy: zaspokajanie zbiorowych potrzeb wspólnoty. W tym przypadku zapewnienie bezpieczeństwa zdrowotnego członkó wspólnoty samorządowej, jaką jest powiat. Co oznacza nie tylko gotowość do działania ale także jakość świadczonej usługi. Za trudne? Wcale nie. 

Przy okazji, TCZ to też doskonały przykład na to, że dodatni wynik finansowy nie zawsze wystarcza, do prawidłowego funkcjonowania spółki. To z jednej strony wycena usług przez Ministerstwo  i stosunkowo sztywne ryczałty, z drugiej konieczność ponoszenia wysokich nakładów inwestycjnych. Bez udziału właściciela, czyli samorządu byłyby one niemożliwe. Nakłady w jakimś stopniu mogłyby być skompensowane działalnością komercyjną. Tyle, że i tu jest problem, bo stanowiłaby ona konkurencję dla prywatnych gabinetów lekarskich. 

Pora zająć się miastem. Funkcjonuje tu kilka spółek. Niektóre z nich (przynajmniej jedna) kompletnie miastu niepotrzebne. Taka jest moja opinia. Działacze sportowi prawie dwa lata temu wymogli na mieście powołanie spółki akcyjnej pn. Lechia SA. Jej zadaniem było prowadzenie seniorskich (zawodowych) drużyn: piłkarskiej i siatkarskiej. Prezydent się zgodził, bo obu drużynom groziły spadki do niższych klas rozgrywkowych. Efektem jest strata finansowa, której wielkości wciąż nie poznaliśmy. Pomijając aspekty "promocyjne" sportu (które w III lidzej piłkarskiej sa raczej wątpliwe) należy zadać pytanie, czy aby na pewno finansowanie tego rodzaju działalności komercyjnej stanowi: zaspokajanie zbiorowych potrzeb mieszkańców? Moim zdaniem nie. Ponadto rodzi liczne konflikty. Dlaczego bowiem finansować piłkarzy i siatkarzy, ale drużyny kajakarzy już na przykład nie. A może ekipę tomaszowskich piłkarek?

Skoro jest to biznes, to powinien funkcjonować na zasadach komercyjnych i opierać się na pozyskiwaniu sponsorów. Ich brak jest wymownym świadectwem tego, że walor promocyjny jest tu po prostu... żaden. Nie może być tak, że ten czy inny biznesem najpierw stworzy sobie kosztowną zabawkę, a kiedy się nią znudzi, porzuci ją na środku ulicy krzycząc: posprzątajcie. A jak nie, to zwoływać będzie dziennikarzy i opowiadać, jaki bałagan jest na miejskim podwórku.

Co innego ze szkoleniem dzieci i młodzieży. Tutaj miasto rzeczywiście inwestować. Tyle, że nie w spółkę ale... w sport szkolny. Tutaj podkreślę dosyć ważną różnicę w podejściu. Wyobraźmy sobie, że mamy spółkę prawa handlowego szkolącą dzieci w różnych dyscyplinach sportowych. Rodzice płacą składki ale nie są one wystarczające, więc pojawia się strata. i ujemny wynik finansowy.  Ktoś go musi pokryć. Czym się różni pokrycie strat w spółce od dotacji dla stowarzyszenia, jeśli źródło powstałych kosztów jest dokładnie to samo? Kończąc temat tej spółki powiem, że gdybym był na miejscu Prezydenta w sposób bezwzględny zgłosiłbym jej upadłość. Ze wszystkimi tego pożytkami i konsekwencjami. Rozumiem motywację Prezydenta dotyczącą wierzycieli. Mieli oni prawo czuć się bezpiecznie z uwagi na fakt, że świadczyli usługi na rzecz podmiotu publicznego. Okazało się, że bezpieczeństwo ma charakter iluzoryczny. 

Kolejną spółką jest TCS, czyli Tomaszowskie Centrum Sportu, Zajmuje się głównie zarządzaniem częścią samorządowego majątku. Co ważne ten majątek generuje określone koszty związane z jego utrzymaniem. Największe chyba Arena Lodowa, która jest tomaszowskim "okrętem flagowym", obiektem najbardziej ropoznawalnym w całej Polsce i chyba ne tylko. Tutaj możemy mówić już o walorze promocyjnym i tzw. ekwiwalencie reklamowym. Większość "bombelków" tego pojęcia nie rozumie, więc najkrócej jak mogę wyjaśniam, że jest to pewien przelicznik, dzięki któremu możemy oszacować wartość reklamową emisji telewizyjnych, radiowych i prasowych. Za trudne? Chyba nie.

Wszystkie związane z utrzymaniem obiektów koszty musimy i tak pokrywać. Spółka ma jednak mozliwość przynajmniej częściowego ich zrekompensowania poprzez usługi o charakterze komercyjnym. Na przykład poprzez wynajem. Oczywiście można dyskutować nad celowością budowy tego czy innego obiektu. Robią to radni opozycyjni (zapominając, że kilka lat wcześnniej sami chcieli taki obiekt jak Arena Lodowa budować) . Nie należy zapominać jednak, że mamy do czynienia z obiektami uzyteczności publicznej. Ich utrzymanie zawsze kosztuje i nie ma róznicy czy jest to hala sportowa czy park miejski. To nie jest jakiś tomaszowski wyjątek. Takie same pronlemy ma Łódź ze spółką MAKIS (Miejska Arena Kultury i Sportu). Tam transfery finansowe zdecydowanie przewyższają tomaszowskie. Z tym, że Łódź ma większe możliwości zarabiania na swoich obiektach. Żebym nie zapomniał. Jest jeszcze jedna różnica. Arena Lodowa dostępna jest na co dzień dla wszystkich mieszkańców miasta i regionu, Atlas Arena chyba niekoniecznie. 

Oceniając działalność spółek trzeba mieć właśnie to na względzie. Użyteczność i zdolność zaspokajania zbiorowych potrzeb. 

Miejski Zakład Komunikacyjny, to spółka utworzona stosunkowo niedawno. Wcześniej działała, jako zakład budżetowy. Zarówno jedna, jak i druga forma ma swoje plusy i minusy, ale nie o nich chce pisać, bo kluczem do rozważań są magiczne słowa, które wskazałem na początku. O zyskach i stratach w przypadku MZK trudno jest znowu dyskutować. Słyszym co jakiś czas o stratach kosztach itp. sprawach. Prawda jest taka, że miasto dopłaca do tzw. wozokilometra od wielu lat, Teraz te dopłaty są po prostu większe. Dlaczego? Ponieważ wprowadzono kilka lat temu bezpłatną komunikację. Celem było ograniczenie liczby samochodów osobowych w mieście i poprawienie jakości powietrza pzez ograniczenie niskiej emisji. Faktycznie liczba pasażerów znacząco wzrosła. Zaledwie  wciągu dwóch lat z 2.405.356  do 5.997.936 osób. I to po zmianie liczby linii. Widać, że w MZK zbiorowa potrzeba ma wielomilionowy wymiar

Można się przyglądać także strukturze kosztów, ale na wynik finansowy ma wpływ także odpis amortyzacyjny od zakupu nowych autobusów.  Opozycyjni w stosunku do Prezydenta radni często podnoszą problem kosztów w spółce i ujemnego wyniku finansowego. Trudno to nazwać inaczej niż hipokryzją. Dlaczego? Ponieważ nie da się zjeść ciastka i mieć ciastka. Jedynym realnym sposobem na poprawę rentowności MZK jest rezygnacja z darmowych przejazdów. Po zakończeniu tzw. okresu trwałości projektu jest to możliwe. Radni więc chcąc poprawić rentowność spółki powinni złożyć wniosek o likwidację ulg. Nic prostszego. Tyle, że pomysł w dobie wszechobecnego socjalizmu może okazać się nie popularny. Innym sposobem mogłoby być podniesienie opłat w strefie płatnego parkowania. Ale i tu mógłby być problem. Zamiast tego spółka próbuje sobie radzić świadcząc inne usługi komercyjne a teraz budując stację benzynową. 

Kolejna spółka to Zakład Gospodarki Ciepłowniczej. Jak sama nazwa wskazuje zaopatruje w ciepło kilkadziesiąt procent mieszkanców Tomaszowa Mazowieckiego. Podstawowym problemem tej spółki jest fakt, że jest wykorzystanie węgla i tzw. opłaty emisyjne. Mają one wpływ i na rentowność spółki i na ceny dostarczanego do naszych domostw ciepła. W dodatku nie można ich kształtować dowolnie. Każda zmiana wymaga akceptacji URE. Usługa spółki ja bezpośredni wpływ na budżety domowe każdej rodziny. Wystarczy przejrzeć własne rachunki i zobaczyć jaki jest udział ciepła w wydatkach na mieszkanie. Każda podwyżka odczuwana jest w naszych portfelach w sposób bardzo bezpośredni. Trzeba o tym pamiętać, kiedy podejmuje się dyskusje o miejskich spółkach. 

Podobnie rzecz ma się z Zakładem Gospodarki Wodno Kanalizacyjnej. Z tym jednak zastrzeżeniem (pomijam całkowicie nowy segment działalności, a więc odbiór śmieci) że cena doprowadzonej do mieszkań wody dyktowana jest przez właściciela wodociągu a więc miasto Łódź. 

Na koniec zostawiłem TTBS. To najtrudniejsza do prowadzenia spółka miejska. Przyznam, że miałem sporo wątpliwości, kiedy obejmowała ją Pani Wacława Bąk. Okazuje się, że jednak jakoś działa i strat nie przynosi a wręcz przeciwnie wykazuje zyski i to mimo dużego grona kłopotliwych i nie płacących czynszów lokatorów. Udaje się też prowadzić jakieś mniejsze i większe inwestycje (na powiedzmy sobie to wprost: mocno zdekapitalizowanym majątku). Nawet jeśli Prezes pedagogizacja miejskich radnych nie za bardzo wychodzi (wszak nie każdego klasowego chuligana udaje się ucywilizować bez solidnego klapsa) , to z lokatorami chyba idzie jej nie najgorzej. 

Na zakończenie chciałbym pozdrowić panią Małgorzatę i mam nadzieję, że chociaż trochę objaśniłem jej mechanizm działania samorządowych podmiotów prawa handlowego i że uda się z tych kilkudziesięciu zdań wyłuskać relację pomiędzy prawem regulującym stosunki gospodarcze a tym które obejmuje sfere szeroko rozumianych finansów publicznych.

redakcja_

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (19)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

tomaszowianin
tomaszowianin 26.08.2020, 19:48
Czy p. red. w tym 15 – letnim portalożowaniu policzył może, ilu w tym czasie np. tylko w ZGC zmieniło się prezesów, z-ców i dziwacznych rad nadzorczych (jeden członek jest stały).
Każdy nowy prezio robi przemeblowania, zwalnia, powołuje nowych coraz lepszych (mamy też specjalistę ciepłownika Bartłomieja u Andrzeja). 11000 zł pensji po zwolnieniu i odszkodowanie po roku bezrobocia to 130 000 - za politykę. I powrót do pracy. Jak dla Jacka Kur...
Ile nas to kosztuje w opłatach za ciepło? Możemy na tego typu prostą głupotę mieć wpływ? Czemu p. woli o tym nie wiedzieć?
A opłaty za emisja to równo dla wszystkich.

Martin
Martin 21.08.2020, 22:23
Czyli pan redaktor postępuje wg. Zasady postaw się a zastaw się. Kupuj drogi samochód choć cię nie stać na utrzymaniu. Miasto dołożyło do areny lodowej w W 2019 3 mln. Ile jeszcze dołoży. Te pieniądze można było inaczej zainwestować. Ale zasady trzeba się trzymać. Postaw się. Przy takim myśleniu wasze firmy by odrazu upadły na rynku prywatnym.
Jak to jest?
Jak to jest? 22.08.2020, 16:36
Trzy bańki to i tam mało. Jęczeliście o 5 rocznie.
Zaraz po tym jak otwwieraliście gęby z niedowierzania, że tak szybko powstał tak piękny obiekt. Postkomunistyczne niezdolne do czegokolwiek poza kradzieżą wspólnie wypracowanego majątku, świnie.

Za trzy miliony mieliśmy imprezy o randze światowej. W tych telewizjach w ktorych to poleciało, za 3 miliony miałbyś z 20 spotów reklamowych. 30 sekundowych. Był tu ZDF, była tu chińska agencja prasowa XinHua (największa na świecie)

Ale przede wszystkim to jest przywrócenie godności mieszkańcom Tomaszowa, od lat 70. XX wieku, od Gierka, żyjących w kompleksach i upodleniu. Trzy miliony za nadzieję na lepsze jutro, to naprawddę niewiele.

Zdaje sobie jednak sprawę, że tego nie zrozumiecie. Ludzie mikroformatu, choć często w końskich ciałach. Po prostu: robole.
tomaszowianin
tomaszowianin 26.08.2020, 21:39
Skąd ty jesteś?
Do jak to jest
Do jak to jest 23.08.2020, 11:44
Jak ty to przeżyłeś?
W tzw wolnY PolscE pracujacy biedny szczur, dzis zaroskany obywatel
W tzw wolnY PolscE pracujacy biedny szczur, dzis zaroskany obywatel 23.08.2020, 14:45
No nocleg pod golym niebem juz zaliczyłem w tY waszY wolnY Polsce. Nie makac czym opalacic pokoju. Blakajac sie od krancowki do krancowki. Bynajmniej nie jako survivalowiec / bushcraftowiec. Pracujac, czekajac na przelew. A bo to a bo tamto. Pracownik na koncu, a jak nie podoba sie to wypi... Ale los pokieroszowal zycie typka, z zerowym moim udzialem. Dowiedzialem sie przypadkiem calkiem nie dawno.

Oczywiscie nie bylem w najgorszej sytuacji, mialem sie do kogo zwrocic, choc sie nie zwrocilem. Jak to tam sie mowi? Sila woli? Za mocne slowo. Bylem mlodszy, fizycznie wytrzymalszy, no przelew w koncu dotarl.

Teraz za drugiego PiSu zarabiam najmniej od czasow studiow. Nie z winy Rządu. Ale widzac zmiany jestem pelen optymizmu i zyje mi sie zwyczajnie dobrze. Czasem nawet sobie mysle, ze jakbym teraz umarl to czulbym sie spelniony. Spacjalnie nic bym nie zmianial, gdbym jeszcze raz mial zyc. A tutaj? Patrze na swoje rodzinne Miasteczko i zwyczajnie się cieszę. Tyle lat marazmu, mój Boże...

To są jak krokusy na wiosnę. Wydaje się, że Państwo Polskie wróciło na te tereny. Czy nie?
Ja
Ja 21.08.2020, 19:35
Panie Mariuszu a co Pan sadzi o spółce zajmujacej sie odpadami w Naszym miescie ?
tomaszowianin
tomaszowianin 28.08.2020, 18:05
Nic
GOŚĆ
GOŚĆ 20.08.2020, 20:51
A czy w spółce konkretnie ZCG może zasiadać Radny pan Krzysztof B.? Pozdrawiam
Ech
Ech 20.08.2020, 15:34
A z komunikacji zamiast 2 mln korzysta 5 mln - niech platforma to ludziom zabierze - jak ofe
Gościu
Gościu 21.08.2020, 07:50
PIS też ci zabiera to co zostało z OFE, tak samo jak platforma
MX
MX 20.08.2020, 14:57
Panie Mariuszu: mógł się Pan lepiej przygotować do tematu, szczególnie w kwestii ZGWK. Miasto Łódź jest właścicielem jedynie ujęcia wody na rzece Pilicy i na granicy działki ZWiK przy ul. Jana Pawła kończy się jej własność. Pozostała sieć wodociągowa doprowadzająca wodę do odbiorców w Tomaszowie Maz. jest zarządzana przez spółkę miejską. Cena hurtowej dostawy wody jest wynikiem sumy kosztów uzdatniania i opłat środowiskowych. Odbiorca końcowy płaci jeszcze za koszty utrzymania sieci miejskiej.
Ajdejano
Ajdejano 20.08.2020, 16:38
Mistrzu pingpongowej piłeczki: nie wiesz dokładnych informacji ? Nie wychylaj się, bo cię wytną!!!
Od wielu lat (od roku 1998) toczy się walka o to pieprzone powierzchniowe ujęcie wody z Pilicy dla Tomaszowa. Teraz - około 10 tys. m3/dobę dla naszego miasta i około 60 tys. m3 na dobę dla Łodzi.
Tereny ujęcia wody z Pilicy i stacji uzdatniania wody przy JP II, to nie tereny miasta Łodzi, a tereny MIASTA TOMASZOWA MAZOWIECKIEGO !!!

Taki stan prawny (a raczej - bezprawny i nie uporządkowany prawnie) obowiązuje od lat 1953-55. I wszyscy (pożal się Boże) władcy naszego miasta odpuszczali ten temat.
No - ale ile można tolerować tę hegemonię tej Łodzi ???
Dlatego, w latach 1997-1999 byli tacy ludzie, którzy próbowali tę sprawę wyprostować. Zbyt krótko byli i polegli - na polu chwały.
$
$ 20.08.2020, 13:51
To są spółki działające i zarzadzane rodem z komuny... Masa niekompetentnych osób na stanowiskach. MZK z zewnątrz nowocześnie, a wewnątrz głęboki PRL.
Fakt jest też faktem ze my podatnicy utrzymujemy te twory a i dokładamy też PODWÓJNIE
,, Prawda jest taka, że miasto dopłaca do tzw. wozokilometra od wielu lat, Teraz te dopłaty są po prostu większe. Dlaczego? Ponieważ wprowadzono kilka lat temu bezpłatną KOMUNIKACJĘ,,
Ajdejano
Ajdejano 20.08.2020, 16:21
Może podaj jakąkolwiek komunikację miejską (publiczną!!!) w Polsce, która jest "rentowna' ??? To są usługi publiczne, z założenia nie rentowne.
Jednak, z zapartym stolcem oczekuję, aż mi podasz jakiekolwiek miejskie zakłady komunikacji komunalnej, które są rentowne.
Do Ajdejano
Do Ajdejano 20.08.2020, 19:24
Rentowność to jedno, ale wymiana starego na nowe miała obniżać koszty a tu co?Koszty będą coraz większe kończą się gwarancje, autobusy starsze naprawy kosztowne i rezygnacja z darmowych biletów sytuacji nie poprawi. Studnia bez dna
Ajdejano
Ajdejano 20.08.2020, 13:01
Szanowny Panie Mariuszu: zrobił Pan tzw. podsumowanie działalności i problemów wszystkich spółek, związanych z tomaszowskim samorządem.
Jest to, jednak, takie dosyć ogólne, pobieżne "przelecenie się" po tych firmach. Jednak, Pana było stać na to, aby to zrobić, ale o czymś takim nie mieliby pojęcia ludzie np. z titu. Oni nie są od jakiejkolwiek merytorycznej dyskusji: oni są od atakowania wszystkiego, co jest na prawo od lewactwa i lewicy.
To jest tak mój "wstępniak".
Pozdrowienia od pisiora.
tomaszowianin
tomaszowianin 28.08.2020, 18:21
Panie Mariuszu: nic Pan nie zrobił. Polał p. zieloną wodę nie wskazując nawet zakazu kąpania.
Takie lelum ...Bez konkretów.
Ech
Ech 20.08.2020, 12:48
Nie wiem co to za pani, ale nie sadze zeby coś dotarło... bo to pewnie polityka:) Podobnie jak do poko - co pokazało 8 lat ich rządów - oni do wszystkiego podchodzili właśnie tak, a człowieku ty radź sobie sam

Pozostałe