Emocje i rozgoryczynie

  • 28.08.2020, 21:29 (aktualizacja 28.08.2020, 22:16)
  • Gedeon Goedel
Emocje i rozgoryczynie
Od 1 września Sławomir Żegota nie jest już dyrektorem w Zespole Szkolno Przedszkolnym w skład którego wchodzi także Szkoła Podstawowa numer 14. Obowiązki dyrektora powierzono dotychczasowej zastępczyni, Pani Ewie Brzezińskiej. Dotychczasowy dyrektor sprawował funkcję przez 30 lat. Zmiana jest kontrowersyjna i musi budzić ożywioną dyskusję. Tym bardziej, że Żegocie do emerytury pozostało zaledwie kilka lat… niepełna dyrektorska kadencja.

Lubiany przez młodzież nauczyciel i trener, od dawna związany z Platformą Obywatelską, podejrzewa polityczne przesłanki władz miejskich, wtórują mu jego partyjni koledzy. Marcin Witko kategorycznie zaprzecza. Pokazuje opinie, jaką otrzymał z Ministerstwa Edukacji Narodowej.

Nie miałem prawnych możliwości powołania pana dyrektora Żegoty. Zarzutami o polityczne konteksty czuję się po prostu zażenowany.

Żegota odpowiada, że nie chodzi mu już nawet o sam fakt nie powołania, co o jego formę.

Niefortunne zdarzenie

Podobnych w żadnej szkole nie brakuje. Szczególnie uczniowie szkół podstawowych są na nie narażeni. Dlatego placówki oświatowe są ubezpieczane. Wypadki się po prostu zdarzają. Czy za każdy z nich odpowiada dyrektor szkoły? Oczywiście: nie. Jak było w tym przypadku wciąż jeszcze nie wiadomo, bo mimo, że Prokuratura umorzyła postępowanie, wciąż toczy się postępowanie dyscyplinarne w kuratorium  oświaty.

Jak dowiadujemy się w tomaszowskim magistracie oraz od samego dyrektora Żegoty jeden z uczniów biegł na Sali gimnastycznej i się przewrócił, najprawdopodobniej uderzając głową w ścianę. Chłopiec trafił do szpitala, gdzie zdiagnozowano pęknięcie podstawy czaszki.

Inspektor BHP zakwalifikował wypadek jako lekki. Rodzice się z taką oceną nie zgodzili. Złożono odwołanie od protokołu.  Powołano nową komisję. Tym razem potwierdzono, że wypadek  był ciężki.

W sprawie wypadku postępowanie dyscyplinarne w kuratorium trwa już 3 lata. Pierwotna decyzja, jaka zapadła w tej sprawie, uznawała dyrektora za winnego niedopełnienia obowiązków służbowych. Nie zgodził się z nią Sławomir Żegota, składając odwołanie. Jak twierdzi, wielokrotnie monitował Urząd Miasta o naprawę nawierzchni na Sali gimnastycznej.

Procedury odwoławcze wciąż trwają i ostateczna decyzja nie zapadła. MEN nakazał ponowne rozpatrzenie sprawy łódzkiemu kuratorowi oświaty. Wyjątkowa opieszałość kuratorium niosła za sobą określone skutki prawne. Nie pomagały próby przyspieszenia podejmowane przez posłów PiS, władze miasta, czy Starostę (z tego, co udało nam się ustalić podejmowało je kilka osób). Czy winna temu epidemia, czy może komuś po prostu się nie chciało. Dla nas nie do pomyślenia jest aby o prostej stosunkowo sprawie rozstrzygać latami. Rzeczywiście wydawać się tu może, że komuś zależało na „ustrzeleniu” Żegoty. Być może jednak czyjeś urzędnicze zaniedbanie leży u podstaw spiskowych teorii, które wiele osób chciałoby powtarzać. Przecież korona wirusem można dzisiaj usprawiedliwić niemal wszystko.

Koronawirus oświatowy

 Faktycznie procedury epidemiczne, jakie rząd wprowadził w związku z pandemią pozwalają na dokonanie powierzenie na okres jednego roku obowiązków  dotychczasowemu dyrektorowi lub innemu nauczycielowi w danej szkole. Tak zrobiono we wszystkich miejskich placówkach oświatowych, poza „czternastką”. Miasto z powierzeniem obowiązków czekało niemal do końca. Wciąż liczono, że decyzja w sprawie Żegoty w kuratorium jednak zapadnie.

Miasto wystąpiło nawet do Ministra Edukacji Narodowej z prośbą o wydanie opinii w sprawie powierzenia dla Sławomira Żegoty. Odpowiedź, jaka przyszła była bezlitosna dla dyrektora. Czytamy w niej:

Wyjaśnić w tym miejscu należy, że w przypadku przeprowadzenia procedury dotyczącej przedłużenia powierzenia stanowiska dyrektora jednostki systemu oświaty dotychczasowemu dyrektorowi na podstawie § 11h ust. 1a pkt 1 ww. rozporządzenia, w opinii Ministerstwa Edukacji Narodowej dotychczasowy dyrektor jednostki systemu oświaty, w stosunku do którego ma być zastosowana omawiana procedura, powinien spełniać łącznie wszystkie wymogi określone przepisami rozporządzenia w sprawie wymagań, jakim powinna odpowiadać osoba zajmująca stanowisko dyrektora oraz inne stanowisko kierownicze w publicznym przedszkolu, publicznej szkole podstawowej, publicznej szkole ponadpodstawowej oraz publicznej placówce[1], w tym wymóg nie toczenia się przeciwko niemu postępowania dyscyplinarnego.

Należy bowiem zauważyć, że powyższy akt prawny reguluje warunki niezbędne do zajmowania stanowiska dyrektora, które powinny znaleźć zastosowanie niezależnie od tego, w jaki sposób doszło do powierzenia stanowiska dyrektora jednostki systemu oświaty.

 

[1] Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 11 sierpnia 2017 r. w sprawie wymagań, jakim powinna odpowiadać osoba zajmująca stanowisko dyrektora oraz inne stanowisko kierownicze w publicznym przedszkolu, publicznej szkole podstawowej, publicznej szkole ponadpodstawowej oraz publicznej placówce (Dz. U. z 2017 r. poz. 1597, z późn. zm.).

W oświadczeniu wysłanym do mediów a podpisanym przez Marcina Witko czytamy z kolei

- W tym roku, kończyła się kadencja dyrektora, w normalnych warunkach ogłoszony zostałby konkurs, jednak ze względu na wprowadzenie stanu epidemii mogliśmy bez tej procedury przedłużyć powierzenie stanowiska Sławomirowi Żegocie. Dyrektor musiał jedynie złożyć w magistracie odpowiednie dokumenty – zgodne z rozporządzeniem Ministra Edukacji Narodowej. W związku z tym skierowane zostało do Pana Żegoty pismo z prośbą o ich dostarczenie – tak by móc zakończyć procedurę. Niestety w złożonym oświadczeniu Pan Sławomir Żegota nie zawarł koniecznej informacji, że nie toczy się przeciwko niemu postępowanie dyscyplinarne, a takim został poinformowany organ prowadzący przez Kuratorium Oświaty. Dyrektor Żegota nie przedłożył także aktualnego dokumentu potwierdzającego uzyskanie co najmniej bardzo dobrej oceny w okresie ostatnich pięciu lat pracy. Pan Sławomir Żegota został poinformowany pismem z 2 lipca. Brak powierzenia mu obowiązków wynika więc jedynie z przyczyn formalnych, niezależnych od nas, żadnych innych.

Prezydent przypomina także, że nie czynił żadnych trudności przy poprzednim konkursie, który dyrektor Żegota bez problemu wygrał.

Nauczyciel, trener, dyrektor

 Sukcesów nie można dyrektorowi Żegocie odmówić. O tym, że jest osobą popularną i lubianą świadczy także fakt, że co cztery lata wygrywa wybory samorządowe niezależnie od listy, z jakiej aktualnie startuje. Byli uczniowie o Sławku pamiętają i na niego głosują. Przez 30 lat udało mu się wychować kilka pokoleń tomaszowian.

Jako trener specjalizuje się w koszykówce. Przez ostatnie lata mieliśmy okazję często pisać o małych i wielkich sukcesach UKS Lider. Wiele dzieciaków dzięki zaangażowaniu Żegoty miało okazję podróżować w różne zakątki Europy, wygrywać turnieje i cieszyć się własną młodością.

Kilka lat temu stworzono w mieście Strategię Rozwoju Sportu. Koszykówka nie znalazła się wśród dyscyplin  o charakterze strategicznym.

Trzydzieści lat pracy. Trudno dziwić się rozgoryczeniu i gorzkim wypowiadanym słowom.

Na pochyłe drzewo….

Smutne jest też to, że rozgoryczenie dyrektora próbują wykorzystywać jego partyjni koledzy z Platformy Obywatelskiej, zapominając, że jeszcze niedawno sami wykluczali go z Platformy Obywatelskiej i prowadzili złośliwe kontrole w jego placówce. Na swoim profilu facebookowym  aktualny lider tego środowiska, Arkadiusz Gajewski dosyć cynicznie napisał:

Smutne to i kto wierzy, że chodzi o coś poza polityką prezydenta z PiS-?

Rzeczywiście smutne jest wykorzystywanie cudzego niepowodzenia do własnych celów politycznych i wywoływania fali hejterskich komentarzy. Może warto więc przypomnieć, że w czasach kiedy w Polsce rządziła Platforma Obywatelska obowiązywały faktycznie całkiem inne standardy. Dla przykładu odwołanie z funkcji dyrektora spalskiego COS poprzedziła fala anonimowych donosów wysyłanych do warszawskiej centrali. Trudno nie czuć zażenowania.

Ze Sławkiem znamy się prawie 50 lat. W Radzie Powiatu jesteśmy razem drugą kadencję. Poprosiłem go nawet, by dołączył do Komisji Zdrowia Rodziny i Spraw Społecznych. Namawiałem by przyszedł też do klubu radnych, którym kieruję. Potrzebowaliśmy kogoś, kto pomógłby nam uzdrawiać trochę powiatową oświatę. A radni PO, jak sami pokazali raczej troszczą się o własne stanowiska niż o sprawy ważne dla wszystkich. Skończyło się na deklaracjach wzajemnego wsparcia w różnych sprawach ważnych dla mieszkańców.

- mówi Mariusz Strzępek szef klubu Radnych KWW Marcina Witko w Radzie Powiatu Tomaszowskiego.

Co dalej będzie się działo ze Sławomirem Żegotą? Czy wróci na dyrektorski stołek po zakończonym postępowaniu dyscyplinarnym? Jest to raczej mało prawdopodobne. System konkursów oświatowych jest tak skonstruowany, że premiuje aktualnego dyrektora. Może być więc ciężko. Jest natomiast możliwe, że osoba z takim bagażem doświadczeń znajdzie swoje miejsce w tomaszowskim sporcie i oświacie. Może nawet szybciej niż się to wszystkim wydaje

Gedeon Goedel

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (16)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Zero
Zero 15.09.2020, 16:20
Nie śledzę tomaszowskiej polityki. Nie wiem, kto jest winien wypadku na sali gimnastycznej (hope, że chłopak zdrowy i wszystko ok). Nie wiem, czy pan Żegota powinien być dalej dyrektorem.
Pamiętam za to bidne lata 90te. I to, że dzięki polityce Żegoty i jego parciu na koszykówkę wiele dzieciaków miało szansę (czasem pierwszą, może czasem nawet jedyną) na to żeby zobaczyć: Berlin, Norymbergę, Paryż, Lyon, Cannes, Wenecję... i Monte fuckin Carlo. Bo razem z panem Darkiem Kwiatkowskim umieli tak wytrenować swoje drużyny, że sezon w sezon mistrzostwo Tomaszowa stanowiło jedynie rozgrzewkę. Zespoły miały stroje jak w NBA :), na treningach każdy miał swoją piłkę podpisaną ksywą. Były zakwasy, był duch drużyny, wzajemny szacunek, dyscyplina i wszystko to czego dzieciak się uczy uprawiając sport.
Za to dzięki.
Red
Red 29.08.2020, 20:29
Towarzyszu a gdzie.... Dura lex sed lex
Ajdejano
Ajdejano 30.08.2020, 22:00
Mistrzu pingpongowej piłeczki: w przypadku tego dyrektora, powiedzenie "Dura lex sed lex" w ogóle nie ma zastosowania. Dlaczego? Bo facetowi nic nie udowodniono, a więc ma tu polskie powiedzenie: niech żyje polska, wsiowa "polytyka".
Ja
Ja 01.09.2020, 14:59
Redaktor usuwa komentarze. Ja przywykłem. Twarde prawo, ale prawo to odpowiedź na sytuację w której prawo zbyt brutalnie reguluje pewne kwestie ale taka sytuacja jest lepsza niż brak regulacji.
Pamiętaj, że mówimy o czasach starożytnych.
Dziś ta sentencja odnosi się do takiej sytuacji jak w przypadku Żegoty. Nie jest winny, powinien pełnić funkcję jednak przepisy wewnętrzne na to nie pozwalają. Można krytykować zaistniałą sytuację. Można próbować ją naprawić jednak sytuacja w świetle przepisów nie pozwala na dziś pełnić funkcję dyrektora przez Pana Żegotę.
Osobiście uważam, że MEN w sposób rażący przeciągnął termin badania wypadku i wszystkich konsekwencji jakie za tym idą.
Czy Prezydent w takiej sytuacji powinien podjąć inną decyzję? W mojej ocenie nie.
Wdzięczna mama ucznia
Wdzięczna mama ucznia 29.08.2020, 20:19
Pan derektor wielu dzieciakom pomógł odnalezc swoje powolanie albo zaszczepic w nich ducha sportu ktory trwa w nich po dzis dzień.
Anka
Anka 29.08.2020, 12:57
Szkoda Dyrektora, bo był najlepszym z dyrektorów szkół tomaszowskich!
Popek
Popek 29.08.2020, 11:15
Przecież Tomaszów to typowe PiSowskie siedlisko ludzi i rządzących z jadem. Zreszta widać jak Tomaszów tonie, zapowiadało się pięknie a wychodzi jak zawsze a w przypadku tego miasta to wychodzi katastrofa, ludzie młodzi się wyprowadzają na potęgę z tego syfu, miasto mydli oczy że budżet jest po czym wystawia zabytkowe obiekty na sprzedaż, mediateka ślicznie wyglada tylko w projektach a w realu do sprzedania, arena lodowa zadłuża miasto, a miało być tak pięknie.........
~
~ 29.08.2020, 12:34
Ksywka adekwatna do życiowej postawy.
Grubcio
Grubcio 29.08.2020, 10:13
Decyzja polityczną to ten pan miał stanowisko przez 30 lat. Umiejętnie przyklejał się do kolejnych prezydentów. nie jest tajemnicą ze w szkole niewiele robi. jest specjalistą w obietnicach i za to go ludzie lubią. Pani zastępczyni tytan pracy. dyrek gubi się w intrygach partyjnych i szkolnych łatwą ręką oddał kupę uczniów do sp 3
Adam
Adam 31.08.2020, 19:38
no w sumie mogli mu gorzej zrobić na złość i przenieść z dyrektorowania na prezesowanie do TTBS... już raz tak zrobili
Wera
Wera 29.08.2020, 08:39
W oswiacie jest taki kanał i szambo, ze się to nadaje do tv co robią z uczciwymi ludzmi
yyy
yyy 28.08.2020, 23:21
wind of change...
Ajdejano
Ajdejano 28.08.2020, 22:40
Materiał powyżej - rzetelny i obiektywny. Komuś zależało, aby uwalić człowieka. Bolały kogoś kaprawe oczka, że człowiek zbyt długo pracował i jeszcze miał sukcesy.
Typowe polskie zaprzaństwo. Typowo po polsku: przecież ja i my do niego nic nie mamy. Może, nawet go lubimy, towarzyszu badziewiak. No, ale wiecie - towarzyszu badziewiak - zadecydowały względy..... formalne, towarzyszu badziewiak.
~
~ 28.08.2020, 22:14
Dura lex sed lex

Pozostałe