Szukali ciszy spokoju, mają hałas i cierpienie

  • 14.09.2020, 12:00 (aktualizacja 14.09.2020, 12:55)
  • redakcja
Szukali ciszy spokoju, mają hałas i cierpienie
Podczas, gdy kilka osób w najlepsze bawi się na wodzie, 450 rodzin  przeżywa katusze. Nie pozostaje im nic innego jak siedzenie w domach. W Karolinowie na ulicach Wodnej czy Słonecznej, hałasu motorówek i skuterów  nie zatrzymują nawet okna dźwiękoszczelne. Męką jest wyjście na taras lub do pielęgnowanego – w większości przypadków przez kilkadziesiąt lat – przydomowego ogrodu. Grill z przyjaciółmi, wieczorne ognisko, spacer z dzieckiem nad wodę – to wszystko się skończyło lub okupione jest potężnym dyskomfortem. Sytuacja trwa nieprzerwanie co roku od końca marca aż do początków listopada. Tutaj już nie tylko nie da się odpocząć ale nawet nie da się żyć – twierdzą mieszkańcy Karolinowa nad Zalewem Sulejowskim

Sulejowski Park Krajobrazowy obejmuje obszar chroniony ze względu na wartości przyrodnicze, historyczne, kulturowe oraz walory krajobrazowe. Razem z otuliną zajmuje powierzchnię 54 437 hektara. Wyznaczony został na mocy rozporządzenia wojewody piotrkowskiego z roku 1994. Rozporządzenie zostało potwierdzone w 2006 roku przez wojewodę łódzkiego (po zmianie administracyjnego podziału kraju. Problem pojawił się, kiedy Wojewódzki Sąd Administracyjny rozporządzenie uchylił. Stało się to w czerwcu 2015 roku. Wyrok nie tylko otworzył drogę do modyfikacji szeregu zapisów, w tym dotyczącego możliwości korzystania z łodzi motorowych, ale rozpoczął też prawdziwą „wolną amerykankę”. Wystarczył niespełna miesiąc, by na wodzie pojawiły się skutery i motorówki.

 Samorząd województwa łódzkiego rozpoczął wówczas pracę nad nową uchwałą. Równocześnie ruszył lobbing, mający na celu zniesienie ograniczeń w poruszaniu się łodziami motorowymi po akwenie. Pojawiały się różne argumenty. Wśród nich najbardziej absurdalne. Motorówki na przykład miałyby się przyczyniać do zmniejszenia liczby sinic, wpływać na rozwój turystyki, oraz gospodarczy potencjał powiatu. Czy miały one sens możemy przekonać się dzisiaj w sposób empiryczny. Sinic jest tyle samo ile było (jeśli nie więcej) a turystyka… najlepiej na jej temat wypowiadają się sami mieszkańcy okolicznych miejscowości.

Na jednym z for karawaningowych można znaleźć dyskusję, że grupa ośmiu zaprzyjaźnionych rodzin (mowa tu zatem o ośmiu przyczepach lub camperach i w sumie kilkudziesięciu osobach) rezygnuje bezwarunkowo z wakacji na polu biwakowym przy plaży w Karolinowie.

Małe gospodarstwa agroturystyczne i pensjonaty straciły w 2019 roku stałych gości, którzy przyjeżdżali odpoczywać nad zalew od kilkunastu lat.

Nawet drobni przedsiębiorcy sprzedający lody i gofry w okolicach tamy w Smardzewicach musieli się pożegnać z sezonowym interesem.

Warszawscy i łódzcy harcerze, którzy od kilkunastu lat rozbijali swe obozy w lasach między Karolinowem a Zarzęcinem, szukali w 2019 roku innych miejsc w Polsce. Ustawianie namiotów przy brzegu dawałoby komfort podobny do biwakowania wzdłuż autostrady.

Jedna z warszawskich firm (Makan) organizująca aktywne, sportowe wakacje dzieciom musiała w 2019 roku zmienić lokalizację miejsca obozu. Korzystanie z usług Szkoły Windsurfingu "NUMBER ONE SURF" w Karolinowie wzbudzało obawy rodziców dzieci. Powodem były szalejące skutery i motorówki

- czytamy w piśmie skierowanym do radnych samorządu województwa łódzkiego.

Na rzecz zniesienia ograniczeń lobbował między innymi radny Arkadiusz Gajewski. Na sesji Rady Powiatu  w czerwcu 2015  zapowiadał, że ta sprawa może szybko znaleźć sie w porządku sesji samorządu wojewódzkiego. Uzgodnione wspólne poparcie dla zmiany. Jego zdaniem uruchomienie ruchu motorowego oznaczać miało właśnie większą atrakcyjność Zalewu dla turystów.

- Planowane rozpatrywanie uchwały to maj bieżącego roku, czyli przed letnim sezonem. Na dziś projekt uchwały przygotowany w Departamencie Ochrony Środowiska Urzędu Marszałkowskiego w Łodzi w sprawie Sulejowskiego Parku Krajobrazowego przewiduje wprowadzenia na jego terenie ograniczeń w ruchu motorowym w ramach dwóch stref. Proponowane granice mocy dla silników 4 i 15 kW są według mnie zbędne. Strefa wyższej ochrony wynika między innymi z postulatów środowisk wędkarskich, które poza sezonem letnim, gdy może wystąpić na Zalewie intensywny ruch motorowy - mogą przecież w spokoju korzystać w pełni z Zalewu. Opowiadam się osobiście za całkowitym uwolnieniem z ograniczeń ruchu motorowego na Zalewie lub w ostateczności za zdecydowanie mniej restrykcyjnymi ograniczeniami

twierdził Arkadiusz Gajewski w 2016 roku.

Nie tylko samorząd powiatowy wspierał motorowodniaków. Rada Miejska wyraziła  także w formie uchwały swoje stanowisko dotyczące projektu uchwały Sejmiku Województwa Łódzkiego w sprawie Sulejowskiego Parku Krajobrazowego.

Ostatecznie uchwała przyjęta została w marcu 2018 roku. Definiuje ona siedem podstawowych celów ochrony. Należą do nich: ochrona przyrody nieożywionej (m.in. zachowanie i przywracanie wysokich walorów przyrodniczych dolinom rzecznym, czy ochrona obszarów stanowiących świadectwo współczesnych geomorfologicznych), ochrona ekosystemów leśnych (m.in. utrzymanie i odtwarzanie unikatowych lasów nadrzecznych oraz zbiorowisk zaroślowych, a także ochrona lasów puszczańskich będących pozostałościami Puszczy Pilickiej), ochrona ekosystemów nieleśnych (m.in. zachowanie rzadkich i ginących fitocenoz z łąk trzęślicowych), ochrona systemów wodnych i torfowiskowych (m.in. utrzymanie połączeń starorzeczy z rzeką Pilicą oraz ochrona źródeł, bagien i torfowisk), ochrona roślin i zwierząt oraz ich siedlisk oraz walorów krajobrazowych, kulturowych i rekreacyjnych.

Uchwała wymagała konsultacji społecznych. Mieszkańcy twierdzą jednak, że były one fikcją.

- W całej sprawie przeważały partykularne interesy. Sugerowanie, że nowe przepisy wprowadzono w trosce o rozwój regionu, robiąc to za plecami najbardziej zainteresowanych i przez to dotkniętych obywateli, jest szczególnym rodzajem hipokryzji i ironii.

- mówią mieszkańcy Karolinowa.

Dokonano więc podziału zbiornika sulejowskiego na trzy części. Północna, objęta największym zainteresowaniem turystów jako mającą perspektywy rekreacyjne, została zaproponowana jako strefa umożliwiająca używanie łodzi motorowych i innego sprzętu motorowego bez ograniczeń mocy silników. W środkowej części wyznaczono strefę umożliwiającą używanie łodzi motorowych i innego sprzętu motorowego z ograniczeniem do 4 kW mocy silnika. Południowa część zbiornika z uwagi na gniazdowanie stosunkowo największej liczby gatunków ptaków wodno błotnych, w tym najrzadszych i najbardziej narażonych na negatywne skutki ruchu motorowego, zaproponowano strefę całkowitego zakazu używania łodzi motorowych i innego sprzętu motorowego.

Zapomniano przy okazji, że okolice Zalewu Sulejowskiego zdążyły zmienić swój charakter. Na przestrzeni ostatnich lat w wyniku przekształcania gruntów (za zgodą gmin) stały się atrakcyjnymi terenami, na których osiedlać się zaczęły tysiące rodzin, emigrujących nie tylko z Tomaszowa ale i Łodzi, czy Warszawy. Swoje domy budowali ludzie szukający ciszy i spokoju. Tymczasem samorząd województwa łódzkiego zafundował im prawdziwą gehennę.  Nic dziwnego, że nie kryją swojego rozgoryczenia.

Warto zaznaczyć, że osoby zamieszkałe wokół północnej części Zalewu doskonale wiedzą komu „zawdzięczają” zafundowaną im udrękę. Wyniki głosowania sprzed dwóch lat nie są tajemnicą, a nazwiska Radnych, którzy najsilniej lobbowali za wprowadzeniem hałasu motorówek, cały czas przewijają się w sąsiedzkich rozmowach, dotyczących obecnego standardu życia nad zalewem.

Co mówią o amatorach sportów wodnych? Przytaczają konkretne przykłady.

Grupa dwóch-trzech osób przyjeżdża nad jezioro ze skuterem na przyczepie. Po zwodowaniu sprzętu osoby te na zmianę pływają z zawrotna prędkością wzdłuż brzegów. Kiedy jedna osoba się zmęczy, zastępuje ją druga i kolejna. W efekcie skuter pływa od rana do wieczora BEZ PRZERWY. Wystarczy jedna taka jednostka, żeby hałas nad jeziorem był nie do wytrzymania. Wiadomo, że dźwięk nad wodą roznosi się praktycznie bezstratnie, we wszystkich kierunkach i nie ma żadnych możliwości, aby zmniejszyć poziom jego natężenia. Co więcej – nie istnieją przecież żadne regulacje dotyczące emisji hałasu przez silniki skuterów i łodzi motorowych. O ile na drogach właściciel samochodu lub motocykla z uszkodzonym lub tzw. „sportowym” tłumikiem może stracić dowód rejestracyjny, to na wodzie pod tym względem wolno wszystko. Już jeden skuter jest niezwykle uciążliwy, jednak dwa lub trzy stają się nie do zniesienia.

Na zalewie wodowana jest motorówka z silnikiem ogromnej mocy, ekskluzywny sprzęt za kilkaset tysięcy złotych. Jej właściciel przemierza wzdłuż i wszerz jezioro robiąc gwałtowne zwroty i „efektowne” - jego zdaniem - „przygazówki”. Ryk silnika takiej jednostki jest ogłuszający.

- protestujący właściciele okolicznych posesji podkreślają,  że na wodzie NIE PŁYWA jednocześnie kilkadziesiąt motorówek i skuterów, co mogłoby jeszcze jakoś świadczyć o popularności sportów motorowodnych na tym terenie. W szczytowych momentach jest ich może 5-8 na obszarze kilku kilometrów kwadratowych. A to oznacza, że gdy KILKA osób się bawi, KILKASET (tych zamieszkałych w pobliżu lub opalających na brzegu) po prostu się męczy.  

W styczniu 2020 poproszono posła Roberta Telusa, o interpelację w tej sprawie. Na próżno jednak znaleźć jakikolwiek jej ślad na stronach sejmowych. Na początku marca 2020 miała ruszyć akcja zbierania podpisów pod petycją. Szacunkowo byłoby to kilka tysięcy głosów. Niestety wybuch pandemii uniemożliwił przeprowadzenie akcji. Mówiąc wprost: w czasie zarazy nikt nie odważyłby się pukać do cudzych drzwi, narażając zdrowie swoje i innych. Pozostał tekst – szkic sytuacji - i nadzieja, że Radni decydujący o życiu wielu rodzin zapoznają się z nim, zanim zagłosują, czy uchwalone w 2018 roku przepisy utrzymać czy zmienić.

Czy nadzieja pozostanie tylko nadzieją? To się dopiero okaże. W lipcu br. tematem zajmowali się także radni rady powiatu tomaszowskiego. Warto zwrócić uwagę, że i lokalni samorządowcy pominęli całkowicie interesy mieszkańców miejscowości położonych na Zalewem. Na spotkanie, jakie odbyło się 24 czerwca 2020 r. w Starostwie zaproszono służby nadzorującymi zbiornik Sulejowski oraz przedsiębiorcy z terenu Powiatu Tomaszowskiego, których działalność gospodarcza zależy od stanu wód. Właścicieli nieruchomości pominięto.

 Po raz kolejny za to pojawiły się argumenty  o negatywnym wpływie ograniczenia ruchu motorówek na działalność gospodarczą prowadzoną nad Zalewem Sulejowskim. W stanowisku pojawia się także argument, że akt prawa miejscowego powinien wykazywać się długą trwałością w swych podstawach konstrukcyjnych, a konstrukcja ta nie może być, co chwilę zmieniana. Czy aby na pewno? A co z prawem, które zostało przyjęte na podstawie błędnych przesłanek?

Przy okazji stanowisko rady powiatu krytykuje opinie PZW dotyczące ochrony linii brzegowej, czy też siedlisk ptaków wodno-błotnych przed nadmiernym falowaniem i hałasem. Zdaniem radnych powiatu proponowane (obecnie) zmiany działają tylko i wyłącznie na korzyść jednej dość wąskiej specyficznej grupy, jaką są… wędkarze. Okazuje się, że nie tylko… Najbardziej ostrożne i zaniżające szacunki wskazują, że poszkodowanych zostało 450 rodzin, a prawdopodobnie liczba ta oscyluje wokół 1000

- Do najzabawniejszych argumentów, jakie mieliśmy okazję wysłuchać, był ten, że przecież właściciele motorówek, kupili sobie sprzęt i muszą gdzieś z niego korzystać. Przyznam, że czymś równie infantylnym rzadko można się spotkać. Ludzie zazwyczaj muszą jeść, spać i zaspokajać potrzeby fizjologiczne. Muszą też korzystać z pomocy lekarza, kiedy poważnie zachorują. Hobby motorowodniackie, to raczej zaspokajanie własnej potrzeb i to bez oglądania się na potrzeby innych osób. To nie tylko infantylne ale i egoistyczne podejście.

- mówi radny Mariusz Strzępek, który głosował przeciwko przyjęciu stanowiska. Podobną opinie miała czwórka innych radnych: Bogna Hes, Marek Parada, Tomasz Zdonek, Martyna  Wojciechowska.

Nad zalew prawie w ogóle nie przyjeżdżają już rodziny z małymi dziećmi. Świadomi rodzice nie chcą narażać swych pociech na niebezpieczny dla słuchu hałas. Po kilkugodzinnym pobycie w Treście jeden z piotrkowskich pediatrów wprost przestrzega przed tym miejscem opiekunów swoich małych pacjentów. Pomiary hałasu w zatoczce w Treście wykazały chwilowo 110dB. Dla przykładu: za bezpieczną wartość dla człowieka uznaje się 85dB, przejeżdżający pociąg to

80-90dB, młot pneumatyczny – 100-105dB. (pomiarów dokonano wysokiej klasy sonometrem).

Mieszkańcy Karolinowa twierdzą też, że osoby pragnące sprzedać nieruchomości zbudowane na wspomnianym terenie nie są w stanie uzyskać nawet połowy ich rzeczywistej wartości. Jedna z osób, której dom wyceniono  na milion dwieście tysięcy złotych, nie znajduje nabywcy nawet po obniżeniu ceny o połowę. Nic dziwnego: jego posiadłość jest położona w odległości pół kilometra od linii brzegowej zalewu, a latem na podwórku nie można prowadzić rozmowy bez podnoszenia głosu.

Ludzie zdesperowani protestują. Ostrzegają Gminę Tomaszów, że już w tym roku zaczną wpływać wnioski z żądaniami odszkodowań za poniesione rzeczywiste straty w postaci spadku wartości nieruchomości oraz drastyczne pogorszenie warunków życia. Złożeniem takich wniosków jest na chwile obecną zainteresowanych kilkanaście osób z Karolinowa i Tresty.

 Art. 129.  Ograniczenie sposobu korzystania z nieruchomości

1. Jeżeli w związku z ograniczeniem sposobu korzystania z nieruchomości korzystanie z niej lub z jej części w dotychczasowy sposób lub zgodny z dotychczasowym przeznaczeniem stało się niemożliwe lub istotnie ograniczone, właściciel nieruchomości może żądać wykupienia nieruchomości lub jej części.

2. W związku z ograniczeniem sposobu korzystania z nieruchomości jej właściciel może żądać odszkodowania za poniesioną szkodę; szkoda obejmuje również zmniejszenie wartości nieruchomości.

- przywołują przepis z ustawy o ochronie środowiska.

Postulatem osób zamieszkałych wokół północnej części zalewu jest przywrócenie strefy ciszy. Oczywiście kilku entuzjastów sportów motorowych i wspierający ich radni liczy na to, że przepisy sprzed dwóch lat nie ulegną zmianie.  Póki co solidarnie klną, solidarnie chowają się w domach i solidarnie modlą o niepogodę. Bo tylko podczas deszczu i w niskiej temperaturze jest szansa na spokój i normalne funkcjonowanie.

W całej sprawie nie ma nawet cienia antycznego konfliktu sprzecznych racji. Nie ma moralnych dylematów. Na jednej szali jest umożliwienie lub zakazanie paru osobom zajmowania się swoim HOBBY, a na drugiej – skazanie lub uwolnienie rzeszy ludzi od KRZYWDY. Gdyby nieszczęśliwym trafem w Sejmiku doszło do utrzymania krzywdzących większość obywateli przepisów, niech Radni je choć zmodyfikują. Może zezwolić na używanie małego silniczka spalinowego TYLKO jachtom żaglowym, aby ułatwić im ewentualne manewrowanie na przystani lub bezpieczny powrót do brzegu przy złej pogodzie. W najgorszym wypadku, jeśli i ta modyfikacja by nie przeszła, niech hałaśliwe jednostki motorowe pływają maksymalnie do godziny 15.00 – 16.00. Niech mieszkańcy, rodziny z dziećmi, turyści, osoby starsze, wędkarze mają choć wieczory na spokojny odpoczynek.

- apelują do radnych. Z tym, że radni powiatu tomaszowskiego swoje stanowisko przyjęli dosyć bezkrytycznie.

redakcja_

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (45)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

ETM  Ul. Bema
ETM Ul. Bema 2 dni temu, 11:28
a co ja mam zrobić jak mi strzelają cały dzień na jednostce wojskowej ????
A.
A. Wczoraj, 11:50
Zacząć działać.
Kapitan
Kapitan 2 dni temu, 07:02
Psychotesty dla posiadaczy motorówek .
Stolarz,Dariusz tetrycy.
Stolarz,Dariusz tetrycy. 16.09.2020, 10:30
Stolarz i Dariusz po przeczytaniu komentarzy ewidentnie jestescie banda rozżalonych tetryków, którzy z zalet zrobią wadę. Osobiście przeprowadziłem się z miasta na wieś i też bym chciał żeby sąsiedzi bądź przejezdni inaczej się zachowywali ale nie mogę mieć do nich pretensji ponieważ mają do tego wszelkie prawo i muszę to zaakceptować. A co mają powiedzieć mieszkańcy Tomaszowa którzy kupili domy i po paru latach w okolicy zrobiono złomowisko czy firme która produkuje asfalt? Masz pojęcie jaki jest huk od złomu i smród asfaltu? Ten drugi potrafi dawać całe dnie i też muszą ludzie okna zamykać. Teraz patrz czy ktoś tam pisze skargi? NIE ponieważ potrafią dostosować się do panujących warunków a Wy nie potraficie za to macie umiejętność wiecznego narzekania. Nie wypowiadajcie sie, że ktoś ma bezsensowne hobby bo dla innych wasza cisza też może być bezsensowna. Więcej pokory mniej narzekania i żyje się lżej.
KW
KW 16.09.2020, 09:18
W dniu 15.09 Sejmik Województwa Łódzkiego utrzymał status quo na Zalewem Sulejowskim.
glupszy/gorszy od Dariusza
glupszy/gorszy od Dariusza 15.09.2020, 15:54
Dariusz czytam te komentarze i nie mogę wyjść z podziwu jaki Ty mądry i prawilny jesteś. Wszystkich tych, którzy mają odmienne zdanie albo jedziesz po całości (choć mało w tym prawdy) albo nieładnie nazywasz. Komuś napisaleś ze ,,może ma w tym interes'' a może ty masz?
P.s. Skoro wszyscy dookola sa inni wzgledem ciebie to moze jednak problem jest po twojej stronie? Nie jestem ani za jednymi ani za drugimi ale uważam, ze wszyscy mamy takie same prawa (i Ty do ciszy i Tamci do pływania)
ee
ee 15.09.2020, 22:47
Dariusz to znany platformers jednak.
Dariusz
Dariusz 15.09.2020, 12:55
Do mieszkańców Karolinowa, Tresty, Borek itd. Zachęcam do zapoznania się z tym dokumentem. Oto jak władza za Waszymi plecami decyduje, jak macie żyć, do czego się przyzwyczaić, z czego rezygnować i kto jest dla Radnych najważniejszy:
http://powiattomaszowski.esesj…

Oto kilka cytatów z w/w dokumentu:
1."W dniu 24 czerwca 2020r. W Starostwie zostało zorganizowane spotkanie konsultacyjne ze służbami nadzorującymi zbiornik Sulejowski oraz z przedsiębiorcami z terenu Powiatu Tomaszowskiego, których działalność gospodarcza zależy od stanu wód Zalewu Sulejowskiego jak i prawodawstwa dotyczącego tego akwenu."
- Po co zapraszać mieszkańców? Przecież oni nie maja nic do powiedzenia. Mają się dostosować do NASZYCH pomysłów. Jak im się nie podoba, niech się wyniosą. Wara mieszkańcom od NASZYCH ustaleń. Liczymy się tylko MY: Radni, Trzech Przedsiębiorców i Obsługa Tamy. My rządzimy, oni słuchają.

2. "Przypominamy, że procedurę podjęcia uchwały w sprawie Sulejowskiego Parku Krajobrazowego, która stanowi kompromis między wszystkim i zainteresowanymi stronami wypracowano w ciągu trzech lat."
-Oczywiście do wszystkich zainteresowanych stron nie zalicza się mieszkańców i właścicieli nieruchomości. Ten pospolity motłoch ma tylko słuchać i płacić podatki. Jak im nie pasuje, niech postawią ekrany akustyczne, wymienią okna, chodzą w nausznikach, a najlepiej niech się wyprowadzą i zamilkną. Trzeba dbać o rozwój regionu, a mieszkańcy przecież nie należą do niego. Należy dbać o komfort potencjalnych przyjezdnych z kasą, najlepiej tych z wielkich metropolii (ooo... z Łodzi, z Warszawy). Będą mogli zwodować swoje motorówki, będą nas chwalić.

3. "Na podstawie wypracowanego kompromisu, jakim było przyjęcie uchwały dziś obowiązującej przedsiębiorcy, firmy, służby działające na tym akwenie wypracowały procedury ratownicze, podjęły decyzje gospodarcze, zainwestowały w sprzęt, porty, miejsca noclegowe i parkingi z wiązane z konkretnym klientem, który może korzystać z akwenu Zalewu Sulejowskiego."
-To już niemal się kwalifikuje do tego, żeby sprawą zajęły się odpowiednie służby albo przynajmniej dziennikarze śledczy, którzy potrafią sprawdzić powiązania między tymi, którzy chcą zarobić a tymi, którzy pomagają zarobić.

4."Częsta zmiana aktu prawa miejscowego zagrozi ekonomicznie podjętym przedsięwzięciom gospodarczym, wprowadzi niepewność ekonomiczną oraz brak zaufania do władzy."
-Tego nawet nie sposób komentować. Bareizm pierwszej wody. Radni, po tym jak zlekceważyli mieszkańców kilku miejscowości, martwią o brak zaufania do siebie. Fakty są takie, że troszczą się o kilka osób, które kupiły za parę tysięcy skuter, a mają w nosie setki rodzin inwestujących dorobek całego życia w domy, ogrody, wymarzone miejsca na spędzenie reszty swych dni i teraz albo nie są w stanie normalnie funkcjonować, albo muszą sprzedać wszystko za ułamek rzeczywistej wartości. Bo dziś pozbycie się domu nad północną częścią zalewu przypomina handel nieruchomościami wokół lotniska.
maniek
maniek 15.09.2020, 16:25
Czytam te komentarze i widzę, że ścierają się dwie opcje. Jedni chcą żeby zalew tętnił życiem, ściągał motorowodniaków i innych ludzi chcących się tam zabawić. Inni z kolei chcieliby żeby tam nie było nic, był spokój i cisza. Po zastanowieniu wybieram jednak wariant w którym zalew tętni życiem z pewnymi niedogodnościami dla ludzi którzy się tam budowali. I żeby nie było wątpliwości chciałbym tam drugie Mielno z prawdziwymi tłumami ludzi żeby ludzie mogli tam godnie zarabiać na turystyce, bo na razie jest bida z nędzą. A jeśli się to komuś nie podoba to niech się wyprowadzi z tego rejonu.
Dariusz
Dariusz 15.09.2020, 11:52
Oto jeden z przykładów "ubogacenia" zalewu:
https://piotrkowtrybunalski.na…
Radni oczywiście wybaczają. Wszak w ubiegłych latach bardzo często zatrzymywano szaleńców na rowerach wodnych lub kajakach, którzy tratowali pływających i przewracali falami inne jednostki. A nie... zaraz... czekaj...
ooo
ooo 15.09.2020, 10:19
skutery i motorówki na zalewie to przekleństwo, jak nie smród sinic to hałas dużych silników - okropne, kto popiera takie gówno!!!!
ręce opadają
ręce opadają 15.09.2020, 08:37
Nie mogę się nadziwić (jak tak czytam te komentarze) poziomowi kołtuństwa. Miałem świadomość, że w Polsce okupancii wymordowali niemalże całe elity intelektualne, ale że wprowadzili także kompletne i powszechne zdebilowacenie? Ludzie nie rozumią najprostszych spraw. Czy trzeba być geniuszem, żeby zauważyć, że mamy do czynienia z zestawieniem "miru domowego", prawa do niezakłóconego wypoczynku, z nadmuchanym ego paru kolesi, którzy lubią sobie po wodzie popływać nie trzymając się żadnych zasad ani prawnych ani etycznych?
Czy trzeba mieć tytuł naukowy, by pojąć czym de facto jest samorząd? Że stanowi wspólnotę, a urzędnik ma za zadanie interesów tej wsólnoty bronić?

Kilka przykładów:

1. "Budując się koło zalewu sulejowskiego trzeba było się liczyć z konsekwencjami"
- jakimi? Dotąd Zalew był strefą ciszy. Faktycznie ta cisza jednym z czynników determinujących decyzję o budowie domu w takim a nie innym miejscu.

2. "Do piachu! Tam jest cicho. Ewidentny przykład Polaczka, któremu wiecznie jest zle."
- to nawet trudno jest skomentować.

3. "ten zalew w końcu sie obudził i tetni życiem"
- kilku typów obudziło zalew. Bardzo trafne. Tyle, że obudziło hałasem. To jeszcze nie jest turystyka.

4. "Trzeba się do miasta wyprowadzić.."
- prawda, że typowe podejście? Nie podoba Ci się, że sąsiadujesz z idiotami, to się wyprowadź. Chętnie, tylko co zrobić, jeśli oni postanowią podążyć za mną?

tomaszowianin
tomaszowianin 2 dni temu, 17:02
...ta kołtuńska twarz z opadającymi rękami jest mi jakoś stylistycznie znajoma...
Co do Samorządów, które nie są u nas samorządami. A jeśli już samorządowiec coś sam wymyśli, to połowę czasu pracy traci na znalezienie uzasadnienia, że zrobił to dobrze. Połowę z tej drugiej połowy poświęca na przekonywaniu wyborców o słuszności swojej decyzji. Reszta to delegacje po instrukcje, jakie trzeba podjąć dalsze działania.
Kto, jak kto - ale Pan powinien o tym wiedzieć i nie pisać.
Giencio
Giencio 15.09.2020, 07:05
Budując się koło zalewu sulejowskiego trzeba było się liczyć z konsekwencjami, to tak jakbym mieszkał w Sopocie i miał pretensje że co roku jest dużo turystów. A po drugie właściwości zdrowotne na stare lata przy tego typu zbiornikach, zalew umarł już dawno temu teraz to tylko cuchnący trup, ożywił się na chwile właśnie dzięki temu że w centrum polski można zwodować sprzęt motorowodny i trochę poszaleć. Ale jak chcecie całkowicie zabić ten akwen to jeszcze wszystko przed wami.
Dariusz
Dariusz 15.09.2020, 13:26
Jaka szkoda, że nie żyjesz 15 wieków temu. Mógłbyś w porę ostrzec Indian, żeby nie osiedlali się w Ameryce, bo przyjadą biali i ich wyrżną. Powiedziałbyś im po prostu, że to nierozsądne z ich strony urządzać się na terenie, który – jak wiadomo - zostanie podbity przez gości z Europy. Taka jest analogia. Ręce opadają. Mieszkańcy znad zalewu kupowali działki i budowali domy, kiedy nad jeziorem od kilkudziesięciu lat obowiązywała strefa ciszy i nic nie zapowiadało, że to się zmieni. Przykład z Sopotem jest tak nietrafiony, że aż szkoda gadać...
Do Dariusza
Do Dariusza 2 dni temu, 13:54
Indian? Przeprowadziles sie nad Zalew bo zrabowaniu majatku panstwowych zakladow w Tomaszowie, ewentualnie jakis zbedny urzedniczek miasta w ktorym odnosilo sie wrazenie, ze bez ratusza bez starostwa zaczeloby sie wreszcie rozwijac. Moze stala by buda na budzie typu: cerntum paneli, moze bylibysmy jakims Rzgowem czy Wolka Kosowska, ale cos by sie dzialo.

Przez 30 lat budowaliscie sobie tylko wpasne domki. Nie z prowadzenia jakiejs firmy na wlasny rachunek, ale wlasnie z dyrektorowania czyms czego w miescie nie bylo. Kultura? Dni Tomaszowa to byla kultura? Kazdy glupek majac kilka baniek i nielimitowane polaczenia do wszystkich sieci + moze SMSy zorganizuje taka kulture w miascie.

Nic, absolutnie nic nie robiliscie. I nikt Was teraz nie zaluje. Zakaldajac, ze problem istniej, chociaz mi sie wydaje, ze jest jednam wydumany.

Wyrzucic skutery wodne, to zacznie sie, ze psy za glosno szczekaja, albo ze przez Treste i Karolinow mozna przejezdzac jedynie w godzinach 8-22. Albo nie! 10-19 Bo od 19 juz sie ululac trzeba, wiadomo ze i zasypiasz od razu po gdy sie naoogladasz Geslerowej.

A rano z kolei do 10tej to tez z dwoe godziny polazisz poziewasz w kapciach. Na 12 ladujesz w pseudopracy urzedniczej konczysz przed 16 by na serial turecki jeszcze zdazyc no i od 19 zaczynsz letarg. Klasa k... próżniacza. Jaśnie Państwo się znalazło.
Nie dogodzisz
Nie dogodzisz 15.09.2020, 06:49
Do piachu! Tam jest cicho. Ewidentny przykład Polaczka, któremu wiecznie jest zle. P.S Nie przypominam sobie tłumów ludzi podczas zakazu dla motorowodniaków a pseudo rybacy(pijący) jak są tacy cwani to wprowadźmy całkowity zakaz silników nad ZS.
Dariusz
Dariusz 15.09.2020, 13:44
A kto chciał tłumów??? Komu były potrzebne i do czego? To nie wybrzeże, nie Mazury. Tu ludzie nie żyją z turystyki i nikt nie udawał się po zasiłek z powodu braku tychże turystów. O czymś takim jak: podziw dla piękna przyrody, zachwyt nad naturą i obcowanie z nią na jej zasadach - słyszałeś kiedykolwiek? Obiły Ci się o uszy takie pojęcia? Potrafisz zrozumieć, że nie wszędzie ludzie chcą Mielna i Mielno-podobnych klimatów?
Nie dogodzisz
Nie dogodzisz 15.09.2020, 15:25
Drogi Dariuszu w takim razie musisz udać się w inne miejsce na ziemi by zaznać ciszy. Mamy wszyscy takie samo prawo i każdy z nas ma inny styl spędzania wolnego czasu. Ty lubisz ciszę a ja sport motorowodny... Dlaczego ma byc tak jak ty chcesz a nie jak ja? Uwierz mi, ze gdyby był podobny zbiornik w odleglosci 30km od TM nie musialbym tutaj pływać ale niestety nie ma wiec chce plywac tutaj. Bardzo dużo wypowiedzi jest od rybakow a przeciez Oni też poruszaja sie lodkami z silnikami spalinowymi wiec jesli juz ma być zakaz do definitywny dla wszystkich bez wzgledu na moc silnika.
MS
MS 15.09.2020, 17:22
Tak z ciekawości zapytam. A gdzie ty mieszkasz?
Stolarz amator
Stolarz amator 15.09.2020, 15:35
Świat pełen jest idiotów. Ty nie rozumiesz, że tam gdzie ty uprawiasz swoje beznadziejne hobby, które nie służy wytworzeniu niczego poza hałasem, smrodem i dymem, ludzie po prostu chcą żyć, a ty im to uniemożliwiasz? Skąd takie niedouczone debile się biorą? Czy gdybym za Twoją ścianą uprawiał swoją pasję, a ja z zamiłowania jestem stolarzem i przez cały dzień ciął coś piłą mechaniczną, walił młotkiem i używał wiertarki. W dodatku potrafią mnie ponieść emocje, więc jak mi coś się nie uda to bluzgam jak szewc na całe gardło. I tak od rana do wieczora. Głównie w weekendy, bo tylko wtedy przede wszytskim mam czas, to wówczas, jak rozumiem poszukałbyś sobie innego miejsca do zamieszkania, lub kompletnie by ci nie przeszkadzało, no bo przecież dlaczego ja mam to robić gdzieś, gdzie nikomu to nie przeszkadza. Chce wiercić i ciąć w domu. Takie moje prawo.
Do Stolarza i Dariusza ps Książe
Do Stolarza i Dariusza ps Książe 15.09.2020, 23:22
Sportowcy motorowodniacy cenieni są na świecie...

Powierzchnia globu to głównie woda. Transport kontenerowcami to podstawa potęgi dzisiejszych Chin, dlaczego odbierać Polakom szansę na wymyślenie jakiegoś szybkiego, energetycznie optymalnego silnika który zrewulocjonizował by poruszanie się po wodzie? Bo co? Bo nie da się? W Kalifornii dało się zrewolucjonizować internet, nie dlatego, że ci wyszyscy ludzie stamtąd pochodzą. Chyba żaden. Ściągali do tego stanu ze względu na przyjazne władze i otoczenie.

Nie prywatyzuj nam drugiego co do wielkości zbiornika wodnego, tylko dlatego, że se tam domek pobudowałeś. Trzeba było bydować w Inowłodzu.

Nic nie wnosi? Twoje spacery nic nie wnoszą dla innych.

Strach przed motoryzacją ce***e ludzi prostych, albo wycofanych, albo takich którzy nic samemu nie osiągnęli, a wszystko – łącznie z każdą swoją pracą – dostali w związku z pozycją rodziców.
Dariusz
Dariusz 15.09.2020, 16:27
Już miałem odpisywać Panu z nickiem "Nie dogodzisz", ale Stolarz amator wspaniale ujął istotę rzeczy. Tu nie ma żadnego miejsca na porównywanie hobby, bo zakładanie domu i mieszkanie w nim do końca życia nie jest żadnym hobby. Porównujesz rzeczy ontologicznie ze sobą nie związane. Kiedy Ty od rana do wieczora uprawiasz swoje hobby, ja muszę siedzieć przy zamkniętych oknach, a z dziećmi na spacer jeździć pod Sulejów. To nie hobby, to życie. A jeśli już mowa o zainteresowaniach: wodne hobby moja rodzina porzuciła dwa lata temu, kiedy fale motorówki dwukrotnie wywróciły kajak Żony. Nordic walking również zniknął z naszego życia. Ale nie walczę o tamte sprawy, o to, co kochałem. Teraz walczę o normalne życie. Może zrozumiałbyś, gdyby pod okna Twojego domu codziennie podjeżdżała grupa "harlejowców" i od rana do wieczora robiła pokazy strzelających tłumików. I kiedy błagałbyś ich o spokój, oni odpowiedzieliby, że to takie hobby i - cytuję Ciebie_ "musisz udać się w inne miejsce na ziemi by zaznać ciszy" I miałbyś szczęście, bo broniłaby Cię jeszcze drogówka, która pozabierałaby draniom dowody rejestracyjne. Mnie przed Tobą nikt nie obroni. Zaczynasz rozumieć? Dociera to do Ciebie?
Leszek
Leszek 14.09.2020, 23:17
Nie przypuszczałem, że komuś jeszcze na sercu leży Zalew i jego otoczenie. Gratuluję trafności artykułu i kilku komentarzy, zwłaszcza Dariusza. Brawo Panowie! Jak są jeszcze tacy ludzie, to nie wszystko stracone. Może dołączą inni. Zadziwiające, że wszechobecny hałas i niebezpieczne popisy pseudo motorowodniaków, zwłaszcza w weekendy przemilczają ekolodzy, zieloni, koła wędkarskie, kajakarze, surferzy i wszyscy ci, którzy nad Zalewem szukali wytchnienia. Szokuje fakt, że radni powiatu tomaszowskiego nie doceniają wartości tych okolic (a może nie znają?), które przyciągnęły tu ludzi z odległych miast.Dla kaprysu kilku "biznesmenów", popisujących się motorówkami lub skuterami, bezmyślnym podniesieniem ręki zniszczyli wszystko co stanowiło dumę i dorobek mieszkańców okolic Zalewu. W tej części Zalewu, w której nie ma żadnych ograniczeń hałasu, nawet ptaki zamilkły. Radni zamiast pielęgnować wartości przyrody i szanować wyborców pokazali co jest ich wartością.
Dylon
Dylon 14.09.2020, 21:55
Chetnie odkupie dzialke przy samej wodzie jak kpmus nie pasi. Ludzie ścieki wpuszczacie do tego zbiornika a chałas Wam przeszkadza?
Dariusz
Dariusz 15.09.2020, 10:44
Odpowiem, choć nie jestem pewien czy nie dziecku, które dorwało się do komputera rodziców (bo jakoś nie wierzę, że ktoś dorosły nie wie jak się pisze "hałas"). A zatem Dylonie, co zrobisz z taką działką? Zamieszkasz na niej? Nawet jak jesteś miłośnikiem spalin i kupisz sobie motorówkę, to po kilku godzinach zmęczysz się pływaniem, więc wrócisz do domu. Tylko, że będziesz sobie musiał od razu wybudować podziemny bunkier bez okien z klimatyzacją albo przez cały sezon będziesz chodził w ochronnikach słuchu. Bo przecież jak Ty będziesz chciał odpocząć, Twoi koledzy będą dalej pływać,. Dźwiękoszczelne okna nie wystarczą. Aha, nie zaprosisz też w sezonie nikogo na przydomowego grilla, nie wyjdziesz na taras, nikt na zewnątrz nie będzie słyszał, co mówisz, a Twoi goście powiedzą, że przyjemniej spędzać czas na dworcu kolejowym w Koluszkach. Zresztą... po co ja to mówię? Takie wypowiedzi należałoby ignorować lub traktować rynsztokowym słownictwem, na co żaden moderator nie wyrazi zgody. Ale w sumie to dobrze, że są takie wpisy, bo czarno na białym widać jaki poziom prezentują niektórzy komentujący... Giencio... Dylon... Krzycho... Czytajcie, Radni, wyrabiajcie sobie opinię, komu "robicie dobrze".
Darek po prostu klamie
Darek po prostu klamie Wczoraj, 00:05
Bzdury opowiadasz bylem tam wczoraj rowerem szwedalem sie a z poltorej godziny. W weekend zamierzam jechac jeszcze raz. Se mozesz opowiadac takie katastroficzne historie komus z daleka.
tomaszowianin
tomaszowianin 2 dni temu, 18:05
Pisząc tyle słów Młody Człowieku, trudno sobie nie zaszkodzić...
krzycho
krzycho 14.09.2020, 21:28
totalny stek bzdur ze ludzie nie zarabiaja na zalewie to właśne przez motorowodniaków ten zalew w końcu sie obudził i tetni życiem
hehe
hehe 14.09.2020, 18:35
Trzeba się do miasta wyprowadzić...
maniek
maniek 14.09.2020, 16:05
Zalew nie przynosi żadnych korzyści z turystyki. Śmierdząca, cuchnąca zielona woda w połączeniu z głośnymi skuterami skutecznie odstrasza stamtąd normalnych ludzi. Na brzegu leżą tony śmieci, których się nie sprząta. Chyba należy nazwać Zalew tykającą bombą ekologiczną oraz ściągnąć tutaj ekologów i zielonych. Najgorsze w tym jest to, że piję codziennie ten parszywy ściek (kilkukrotnie przefiltrowany) bo miasto nie raczy wyłożyć pieniędzy na studnie głębinowe.
Dariusz
Dariusz 14.09.2020, 14:27
Bąk Wacława, Justyna Włodzimierz, Kagankiewicz Piotr, Karwat Leon, Kociubiński Marek, Kowalczyk Dariusz, Król Edmund, Kukliński Mirosław, Łuczak Paweł, Piwowarski Paweł, Sowik Teodora Węgrzynowski Mariusz - to nazwiska radnych, którzy mają gdzieś głos mieszkańców znad zalewu. Nigdy go zresztą nie chcieli wysłuchać. Zapraszamy Was do siebie którejś soboty lub niedzieli. Pospacerujcie od rana do wieczora wśród domów wokół linii brzegowej. Zobaczcie jak "ubogaciliście' region. Po jednym dniu zmienilibyście zdanie. Swoim głosowaniem skazujecie setki ludzi na koszmar, żeby parę osób miało zabawę. Wstyd i wieczna infamia. http://powiattomaszowski.esesj…
żeglarz
żeglarz 15.09.2020, 11:05
Łuczak Paweł ??? niemożliwe...
Dariusz
Dariusz 14.09.2020, 14:05
Wieczna infamia na radnych z Tomaszowa. Mają gdzieś mieszkańców północnej części zalewu. Jedyna nadzieja w sejmiku łódzkim. Ludzie tego tak nie zostawią. Może jak przyjedzie parę telewizji, może jak zieloni się przykują do drzew, to rządzący zmienią zdanie.
Marian
Marian 14.09.2020, 12:57
Przywoływanie jakiś artykułów o zmniejszenie wartości działki jest jakąś abstrakcją....polecam zapoznanie się z aktualnymi cenami działek sprzedawanych przez mieszkańców Karolinowa i okolic...najlepiej zasypać zalew piachem z którejś z okolicznych kopalni...nie będzie sinic, hałasu, turystów, biznesów....słowem nic nie będzie...DNO
Moge tylko tyle napisac Redaktorze?
Moge tylko tyle napisac Redaktorze? 14.09.2020, 15:41
Hahahaha, dobre! Polecam Allegrowicza! Tak to jest. Skuter przeszkadza...
Dariusz
Dariusz 14.09.2020, 14:02
Człowieku, byłeś w weekend w Karolinowie? Tylko głuchy chciałby tam mieszkać. Ja Ci polecam sprawdzić komu się udało sprzedać albo kto kupił. Co mają zrobić ludzie, którzy wprowadzili się tam kilkadziesiąt lat temu? Zabrać domy, ogrody i wynieść się w Bieszczady?
To są jakieś kpiny?!
To są jakieś kpiny?! 14.09.2020, 15:58
Co mnie to obchodzi? Zalew mamy zamykać bo ty w nieodpowiednim miejscu domek pobudowałeś?
Dariusz
Dariusz 14.09.2020, 18:11
Twoje dwa zdania to kwintesencja kołtunerskiej mentalności Kalego. Idealny przykład pierwszej wody prostactwa. Karma wraca: kiedyś postawią przed Twoim domem wiatrak, zbudują autostradę, spalarnię śmieci lub chlewnie, a Ty zaczniesz oczywiście protestować. I wtedy usłyszysz: w nieodpowiednim miejscu domek pobudowałeś. Co Ty w ogóle porównujesz? Ludzie wybierali miejsca na spędzedzenie całego życia kilkadziesiąt lat temu, a teraz parę osób im to wszystko odbiera.
Prywatyzowanie Zalewu Sulejowskiego :(
Prywatyzowanie Zalewu Sulejowskiego :( 15.09.2020, 03:15
Dobrze, nie kołtunie. Gadaj sobie zdrow.

Dopóki nie pozbwdziemy się sinic, jedyna turystyka jaka moze byc to wlasnie ta zwiazana ze sportami motorowymi.

To, ze grupka kolesi i kolesic od wielu lat wysiadujaca w samorzadzie, sobie tam domki pobudowala nie powinno miec znaczenia. To jest skrajna prywata.

To jest taka sama hipokryzja tych samych panstwa ktorzy pruja japy, organizuja pseudoakcje zwiazane ze smogiem, jednoczesnie samemu palac w domu weglem. . Bynajmniej nie z przymusu jak ci na ktorych szczują - czyli biedote z TTBSowskich kamienic.

To jest sztuczny zbiornik wodny ktory od poczatku istnienia mial pelnic rowniez funkcje rekreacyjne. W PRLu motorowki byly drogie, wiec plywaly tylko te służb. Skuterow wodnych nie bylo w sprzedazy w Polscew ogole.

Dlaczego hamowac postep?

Właśnie powinno się iść w kierunku zachecania motorowodniakow z duzych miast do przyjezdzania tutaj. Temat sinic bylby poruszany w Łodzi, w Warszawie. Bez pieniedzy z instutcji wojewodzkich czy nawet rzadowych nigdy sobie z tym problemem nie poradzimy.

Ale tym Jaśnie Państwo z Tresty, z Karolinowa czyli mieszkancy wsi od 10 max. 20 lat nie sa oczywiscie zainteresowani. Najlepiej by nikt nad zalew nie przyjezdzal... bo oni chca miec cisze.
Dariusz
Dariusz 15.09.2020, 11:14
Hamować postęp? Ty nie jesteś głupi, Ty po prostu masz w tym interes. I szkoda mojego czasu, żeby tłumaczyć, że w latach 20-tych XXI wieku, w dobie elektrycznych samochodów i poszukiwań alternatywnych źródeł energii, nazywanie smrodzenia i hałasowania postępem jest żenującą oznaką prostactwa. Bo Ty nie jesteś również prostakiem. Prawdopodobnie kupiłeś sobie skuter lub może go wypożyczasz i teraz panicznie boisz się, że Twoje hobby może się skończyć. Boisz się, że zainwestowałeś kilka tysięcy w sprzęt i co? Miałbyś go sprzedać? Niech 500 rodzin sprzeda domy z ogrodami, bo Ty - Jaśnie Pan - musisz się powyżywać. Tak, to właśnie Ty kreujesz się na Jaśnie Pana. I bardzo dobrze. Ponownie zapraszam Radnych, do spóźnionej lektury. Czytajcie, komu "zrobiliście dobrze". Dla Was nieważne są setki osób, które w Tomaszowie płacą podatki, bo lepiej zadowolić kilku przyjezdnych, którzy w ramach "szalonego rozwoju turystyki" w regionie kupią porcję frytek.
To, że zmienia się przepisy bez ŻADNYCH konsultacji z właścicielami nieruchomości jest absolutną hańbą. Dwójka-trójka ludzi z nieistotnym dla powiatu small-biznesem i pięciu młokosów niszczących wszystko wokół siebie jest ważniejsza dla rządzących niż tysiące innych osób.

Pozostałe