Starali się, ale sposobu na Tobjasza nie znaleźli

  • 24.09.2017, 19:07
  • Sport.TM
Starali się, ale sposobu na Tobjasza nie znaleźli
Po sobotnim remisie Widzewa Łódź z Ursusem Warszawa, w niedzielę piłkarze Lechii mieli szansę powrócić na fotel lidera rozgrywek piłkarskiej trzeciej ligi. Warunkiem było zwycięstwo na obiekcie przy ulicy Nowowiejskiej z klubem Polonii Warszawa.

O tym że mecz dziewiątej kolejki rozgrywek nie będzie należał do tych z gatunku łatwych, wiedzieliśmy już od dawna. Czarne w ostatnich trzech spotkaniach ligowych nie znaleźli pogromcy. Lechia mimo klasy rywala potrafiła jednak dość szybko narzuć własne tempo gry.

 

W 4 minucie tego pojedynku - po akcji prawą stroną – próbę strzału podjął Kolasa. Bramkarz przyjezdnych Mateusz Tobjasz na raty, ale jednak zdołała uratować swój zespół przed utratą gola.

 

W 16 minucie Lechia wywalczyła rzut rożnych w okolicach 25 metra. Płaski strzał Wiktora Żytka minął blok defensywny Polonii, jednak futbolówka ponownie wylądowała w rękawicach Tobjasza.

 

Lechia grała dobrze, jednak zabrakło nieco pomysłu w rozwiązaniu akcji ofensywnych w okolicach pola karnego gości.

 

W 26 minucie przełamaliśmy naszą statyczną grę i po dośrodkowaniu Kornackiego ze skrzydła, świetny strzał głową oddał Płonka. Niestety golakeeper  z Warszawy po raz kolejny stanął na wysokości zadania i intuicyjną interwencją uratował swoich kolegów przed utratą gola.

 

Końcowe fragmenty pierwszej odsłony należały do gości. Polonia zdołała przerzucić ciężar gry na naszą połowę co poskutkowało strzałem w 37 minucie. W bramce dobrze spisał się Grejber i do przerwy rezultat zmianie nie uległ.

 

Drugą część meczu zielono – czerwoni rozpoczęli z mocnym animuszem. W 49 minucie obejrzeliśmy lekki chaos w polu karnym KPP, a następnie strzał po długim rogu, z około ósmego metra – Kamila Szymczaka. Futbolówka lecąca w kierunku bramki, nie znalazła jednak drogi do siatki i na trybunach usłyszeliśmy jedynie jęk zawodu.

 

W 60 minucie jeden z Lechistów podjął próbę strzału z 12 metra. Tobjasz tym razem z problemami, ale ponownie na „zero z tyłu”.

Dziewięć minut po wspomnianym wyżej wydarzeniu z kibicami pożegnał się Płonka, a na murawie pojawił się Patora.

 

Kwadrans przed końcem gry i do głosu wreszcie doszła Polonia. Błąd Bociana we własnym polu karnym skutkował okazją dla gości w postaci technicznego, niezbyt mocnego uderzenia z 7 metra. Mający niewiele pracy Grejebr, był jednak skoncentrowany i do utraty gola nie dopuścił.

 

W 78 minucie boisko opuścił kontuzjowany Jakubczyk, a w jego miejsce pojawił się Orzechowski.

 

W 82 minucie trener Jóźwiak dokonał trzeciej zmiany. Plac gry opuszcza Szymczak, który w dniu dzisiejszym był naszym najlepszy piłkarzem w ofensywie, a zastąpił go Golański.

 

Golanski szybko zaznaczył swoją obecność na boisku. Początkowo zawodnik został ukarany żółtym kartonikiem, a w 85 minucie oddał strzał z dystansu na bramkę Tobjasza.  Ten z problemami, ale jednak zdołał opanować piłkę.

 

W 87 minucie wywalczyliśmy rzut rożny. Oglądamy wysokie dośrodkowanie w szesnastkę, a kolejno dobrą grę formacji defensywnej Polonii. Po chwili  powtarzamy próbę wysokiego podania, a całość kończymy świetnym strzałem głową jednego z piłkarzy Lechii. Tobjasz jednak wykazuje się kapitalnym refleksem.  

 

 Od 89 minuty przyjezdni musieli radzić sobie dziewiątką w polu. Czerwoną kartkę ujrzał Szabat. Mimo pięciu minut doliczonego czasu i optycznej przewagi gospodarze nie potrafili jednak zmienić wyniku. Lechia zremisowała z Polonią Warszawa 0:0 i obecnie zajmuje trzecie miejsce w tabeli. Do lidera Sokoła Aleksandrów tracimy 2 „oczka”. Wyprzedza nas także Widzew, ale w tym przypadku o klasyfikacji decyduje bilans bramkowy.

 

Już za tydzień 30 września czeka nas mecz w Łomży w miejscowym Klubem Sportowym. Początek gry o godzinie 15.

 

 

RKS Lechia – Polonia Warszawa 0:0

 

RKS Lechia: Grejber, Cyran, Żytek, Szymczak (82' Golański), Bocian, Jakubczyk (78' Jakubczyk), Magdoń, Kolasa, Rozwandowicz, Kornacki, Płonka (70' Patora)

 

KPP Polonia: Tobjasz, Bochenek, Zembrowski, Choroś, Maślanka, Małek (65' Sauczek), Kluska, Marczak (94' Wierzbowski), Gawron, Wiśniewski, Chałas (81' Szabat)

 

Żółte kartki: 46' Wiśniewski, 54' Maślanka, 77' Zembrowski, 84' Golański, 89' Szabat, 

 

Czerwone kartki: 89' Szabat

 

 

Sport.TM

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (11)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

kibic
kibic 25.09.2017, 07:06
Nam strzelać nie kazano ....
Ilu
Ilu 24.09.2017, 23:34
było kibiców na tym "szlagierze"?
Snarki
Snarki 25.09.2017, 05:25
Coś ok 456 ( w tym 33Polonii)
Dzięki
Dzięki 25.09.2017, 17:23
za info, bo nie wiem dlaczego frekwencja umyka w relacjach.
24.09.2017, 21:42
I tak chłopaki dają rade
Czas to pieniądz.
Czas to pieniądz. 24.09.2017, 21:12
Zatem na Lechię szkoda i jednego, i drugiego. Kupa dziada, psiakrew!
snarki
snarki 25.09.2017, 08:40
Nie przychodź i nie marudź
Czas to pieniądz.
Czas to pieniądz. 25.09.2017, 18:57
Gdybym przed każdym meczem Lechii w Tomaszowie wchłonął taką ilość piwa z Lidla jak ty, to też bym widział grę naszych piłkarzy w różowych barwach. Rzeczywistość jest jednak zgoła inna. Uwierz mi.
Snarki
Snarki 25.09.2017, 21:05
Smutna jest Twój pustostan w głowie, ale nie będę się z Tobą targował.Tak dla Twojej wiedzy,od ponad 30lat przychodze na mecze Lechii i staram się jechać na wyjazd i ani razu nie wypiłem nawet kropli,więc zastanów się następnym razem za nim.cos głupiego napiszesz.
Czas to pieniądz.
Czas to pieniądz. 25.09.2017, 21:30
Kiepsko ci te starania wychodzą. Jak ja jestem na meczu wyjazdowym Lechii, to nikogo więcej z Tomaszowa nie ma. Dziwne...
?
? 26.09.2017, 06:24
Kolejny Lidlowy człowieczek. Co wy z tym sklepem i kibicami macie?

Pozostałe