Zginął, pędząc ukradzionym motocyklem

  • 08.09.2021, 09:24
  • redakcja
Zginął, pędząc ukradzionym motocyklem
Tomaszowscy policjanci pod nadzorem prokuratury badają okoliczności tragicznego wypadku, do którego doszło w centrum miasta. W wyniku zderzenia motocykla z jadącym z naprzeciwka osobowym oplem do szpitala przewieziony został 19-letni motocyklista, gdzie mimo przeprowadzonych czynności ratunkowo-medycznych zmarł. Policjanci apelują o rozsądek i ostrożność na drodze.

6 września 2021 roku około 12:40, dyżurny tomaszowskiej policji otrzymał zgłoszenie o kolizji drogowej w rejonie ulicy Polnej w Tomaszowie. Kierujący motocyklem miał tam najechać na tył osobowego volkswagena a następnie oddalić się z miejsca zdarzenia. Dyżurny natychmiast skierował patrol ruchu drogowego, który w trakcie dojazdu na interwencję najechał na wypadek drogowy z udziałem kierowcy motocykla i osobowego opla na ulicy Św. Antoniego.

O zastanej sytuacji policjanci poinformowali dyżurnego, który do obsługi obu zdarzeń skierował dodatkowe siły. W trakcie prowadzonych działań policjanci ustalili, iż kierujący motocyklem marki Suzuki, 19-letni tomaszowianin, nie posiadający uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi , jadąc ulicą Św. Antoniego w kierunku Ronda Olimpijczyków z nieznanych dotąd przyczyn, utracił panowanie nad jednośladem i zjeżdżając na przeciwległy pas ruchu uderzył w prawidłowo jadący pojazd marki Opel, którym kierowała 45-letnia tomaszowianka.

Na skutek zderzenia z oplem, motocyklista, który poruszał się bez kasku odniósł poważne obrażenia i po udzieleniu niezbędnej pomocy medycznej na miejscu zdarzenia został przewieziony przez załogę karetki pogotowia do szpitala. Tam mimo starań medyków zmarł.

Policjanci, którzy ustalili świadków i przeprowadzili oględziny miejsc zdarzeń oraz pojazdów, zabezpieczyli również ślady, które pomogą ustalić ich dokładne okoliczności. Ustalili ponadto, iż uczestnikiem obu zdarzeń był ten sam mężczyzna a sam motocykl pochodził z przestępstwa kradzieży z włamaniem do jednego z garaży na terenie Osiedla Obrońców Tomaszowa z 1939 roku. Wartość motocykla właściciel oszacował na  14 000 zł. 

Dokładne okoliczności wypadku pod nadzorem prokuratora wyjaśniają funkcjonariusze z tomaszowskiej komendy powiatowej.    

redakcja_

Podziel się:

Oceń:

Zdjęcia (6)

Komentarze (8)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

kora
kora 09.09.2021, 20:32
szkoda chlopaka miał całe zycie przed sobą -ale cóż głupota brak rozsądku wzięła górę -przede wszystkim pierwszymi nauczycielami są rodzice -dzięki Bogu nie zabił osób trzecich a tak też mogło się stać -kradzież -1 kolizja -ucieczka i tragiczny finał -współczuje rodzinie jak i poszkodowanym w tym wypadku
kava Nindża 140/km/h
kava Nindża 140/km/h 08.09.2021, 22:24
Kolega, który zszedł z moto po pierwszym zdarzeniu "oszukał przeznaczenie". Bravo.
Dzikoń
Dzikoń 08.09.2021, 11:53
To podobno był motor jego ojca. Z tą "kradzieżą" to może tak nie do końca .... BTW, prawy pas św. Antoniego , jeżeli nie wykonasz łuku w prawo, to celuje dokładnie w przeciwny pas dla zjeżdżających z ronda. Prędkość ....
Xmen
Xmen 08.09.2021, 12:47
Podobno to kosmici istnieją. Ukradł to to samo co ukradł bez wiedzy właściciela. Zero tolerancji dla ppatologii i złodziei.
Pawełek
Pawełek 08.09.2021, 10:46
Mocno faktycznie się napracował nad tym, by zginać w centrum w tak spektakularny sposób. Na szczęście dokonał tego wyboru sam. Dobrze jedynie, że nie było więcej poszkodowanych osób lub chętnych na przejażdżkę z tym 19 letnim "fiu-bździu" samobójcą.
Cudze mienie, majątek jednak mocno poparzyło w łapki gościa... i b.dobrze.
Perun
Perun 08.09.2021, 10:43
Karma szybko zadziałała.
Xmen
Xmen 08.09.2021, 10:19
Narobił kłopotów właścicielowi skradzionego motocykla i pozostałym właścicielom poszkodowanych pojazdów. Ukradł, spowodował kizje, uciekał i znów spowodował tym razem wypadek. Bez kasku, bez uprawnień do kierowania motocyklem. Przez takich i... ów motocyklistom przypisuje się łatkę. Zginął na własne rzyczenie. Dobrze że nikogo po drodze nie zrobił lub zabił. Zero tolerancji dla złodziei i bandytów na drodze,.
Bernie
Bernie 08.09.2021, 10:03
Glupia sprawa, szczerze współczuję rodzicom chłopca

Pozostałe