Kołchoźniki i radio w PRL-u 

  • 17.09.2021, 20:47 (aktualizacja 17.09.2021, 21:18)
  • Antoni Malewski
 Kołchoźniki i radio w PRL-u
Ta nazwa wydaje się być dzisiaj całkowicie zapomnianą
Kołchoźniki - Tak właśnie nazywano głośniki rozwieszane przez władzę radziecką wśród zabudowań skolektywizowanej wsi. Służyły informowaniu towarzyszy o tym, co słuszne, a co wraże. Jednocześnie zastępowały budzik, zawsze 5.00 rano witały rolników radosną piosenką o bohaterskiej Armii Czerwonej, dając w ten delikatny sposób do zrozumienia, że pora wstawać i iść do roboty, bo jak nie to.... 
 
Tak budowano zorganizowane, społeczeństwo z narzuconą, komunistyczną świadomością. Tę formę informowania narodu radzieckiego zapoczątkowano na początku lat dwudziestych XX wieku. Tą subkulturę kraju kałmuków i mongołów. Do Polski ten system informacji zawitał wraz z „wyzwalaniem” kraju spod hitlerowskiej okupacji, przez bolszewicką Armię Czerwoną. W latach 40/50-tych XX wieku instalowano je w polskich domach, działały na prąd stały, odpowiednik radzieckiego kołchoźnika, u nas zwany toczką, czyli po prostu głośnik radiowęzłowy. Można powiedzieć, że był to pierwowzór dzisiejszej kablówki. W domach polskich mogło nie być prądu, światła, ale na ścianie mogło wisieć grające i gadające pudełko, jeżeli tylko obok domostw znajdował się słup telegraficzny. Głośniki (toczki) produkowano po 1945 roku we Wrześni, a na początku lat 50-tych, również w Gostyniu. 

W obudowie urządzenia, wykonanego ze sklejki, czy masy papierowo – drzewnej, umieszczano transformator, głośnik z regulatorem dźwięku i przewód ze specjalną wtyczką radiowęzłową, pasującą wyłącznie do gniazda węzłowego. Głośniki służyły do słuchania muzyki, audycji radiowych rozpowszechnianych za pomocą radiofonii przewodowej. Odbierany był tylko program pierwszy Polskiego Radia (Warszawa I) oraz lokalne informacje i komunikaty z danego miasta. 

W Tomaszowie Mazowieckim centrala radiowęzła i punkt przekazu miejskich informacji znajdował się na parterze budynku Spółdzielni Wielobranżowej przy ulicy Krzyżowej. W głośniki wyposażone były urzędy, zakłady pracy, szkoły, mieszkania prywatne, nawet ulice w niektórych punktach miasta.

Najbardziej popularny  w mieście był głośnik pod górką, u zbiegu ulicy św. Antoniego i Placu Kościuszki, przy dzisiejszym biurze turystycznym „Orbita”. Podczas trwania majowego Wyścigu Pokoju, czy podczas transmisji radiowych z różnego rodzaju imprez i meczów sportowych (Mistrzostwa Świata, Europy czy Olimpiady), pod głośnikiem zbierały się tłumy mieszkańców.

Często słuchałem tych relacji ze sportowych wydarzeń, kiedy ojciec zabierał mnie ze sobą do miasta. Sam był wiernym kibicem sportowym. Pamiętam dwa wydarzenia: transmisję z etapu Wyścigu Pokoju, wygranego przez Stanisława Królaka oraz zwycięstwo Zdzisława Krzyszkowiaka na dystansie 3.000 metrów  z przeszkodami, na Olimpiadzie w Rzymie w 1960 roku.

To, co się działo w centrum miasta po zwycięstwach naszych sportowców, nie da się opisać. Można to porównać do wielkich wydarzeń ze Stadionu Dziesięciolecia czy polskiego giganta, Stadionu Śląskiego. Tłumny korowód rozentuzjazmowanych kibiców, przemieszczał się przez centrum miasta, ulicach zupełnie jak w pierwszomajowym pochodzie. Wydarzeniem dla pokolenia moich rodziców były słuchowiska radiowe. Bardzo popularne w tamtym czasie stały się powieści – tasiemce – radiowe jak: Matysiakowie czy W Jezioranach. 

Antoni Malewski

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Dominik
Dominik 18.09.2021, 06:20
Super tekst
Dziękuję Panie Antoni👍

Pozostałe