Efekt niszczenia rynku

  • 25.07.2012, 14:15
  • Mariusz Strzępek
Nie najlepsze wiadomości dochodzą do nas z rynku pracy. Liczba osób bezrobotnych, zarejestrowanych w tomaszowskim PUP, wyniosła na koniec czerwca tego roku 7827. Jest to o dwieście więcej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. Podobna sytuacja ma miejsce w całej Polsce. W niektórych powiatach stopa bezrobocia przekracza nawet 30%. Polska „zielona wyspa” zaczyna przybierać mocno zgniły kolor i wydawać zdecydowanie nieświeży zapach.

Stan polskiej gospodarki jest katastrofalny. Do tej pory koniunktura delikatnie podtrzymywana jest przez wpompowywane w nią unijne fundusze oraz związane z nimi rosnące lawinowo zadłużenie sektora jednostek finansów publicznych. O tym, że inwestujemy ponad poziom na jaki nas stać, politycy milczą. Dominuje przekaz „propagandy sukcesu”, niczym w najlepszych latach PRL-u. Tymczasem każde 1 EURO dotacji generuje podobny poziom długu publicznego. Dodatkowo większość finansowanych z dotacji inwestycji, to obiekty generujące kolejne koszty, liczone w skali kraju w miliardach złotych.

 

Nie chodzi oczywiście o to, by nie inwestować w obiekty użyteczności publicznej, jak baseny, boiska, muzea, teatry itd. Rzecz jednak w tym, że tego typu transferowanie funduszy przynosi złudny efekt ekonomiczny w krótkim okresie czasu. Należy więc myśleć w sposób perspektywiczny i zanim zostanie wybudowany obiekt, który będzie wymagał co roku „kosmicznych” dopłat, warto zastanowić się na źródłem jego finansowania. Oczywiście jest ono tylko jedno: obciążenia podatkowe obywateli i przedsiębiorstw. Wzrost stawek podatkowych jest efektem wzrostu wydatków poszczególnych budżetów, od najmniejszej gminy poczynając na budżecie całego kraju kończąc. Czy tak powinna wyglądać polityka fiskalna 40 milionowego, europejskiego, państwa?

 

Wygląda ona w ten sposób, ponieważ tak właśnie jest najprościej. Jednak ten sposób myślenia już dzisiaj doprowadził nas na krawędź przepaści. Dzięki urzędniczemu myśleniu, miliony Polaków, zamiast zyskiwać na otwartych funduszach emerytalnych, z każdym miesiącem tracą swoje pieniądze, a poziom odsetek oferowanych przez tzw. fundusze gwarantowane znajduje się poniżej oprocentowania jakichkolwiek lokat w najbardziej nawet pazernym banku.

 

O co w takim razie chodzi? O to, że na przestrzeni minionych dwudziestu lat, sukcesywnie niszczono w Polsce wewnętrzny rynek zbytu oraz, co było tego efektem, rynek pracy. Zapomniano, że liberalizm, może mieć różne oblicza i nie musi wykluczać ochrony rodzimej gospodarki.

 

W dzisiejszym felietonie, opublikowanym na portalu NaTemat, zauważył tę prawidłowość także Janusz Palikot. O ile rzadko zgadzam się z panem posłem, uważając go za wyjątkowego populistę, to jednak trudno nie przytaknąć kontrowersyjnemu parlamentarzyście, kiedy twierdzi on, że najwyższa pora (a może ostatnia chwila) by zadbać o kapitał ludzki, jakim w naszym kraju dysponujemy. - Zwiększenie popytu zależy od wzrostu dochodów ludności i rozwoju inwestycji -  pisze słusznie poseł, dodając w dalszej części, że gdyby 1,5-2 mln bezrobotnych pracowało to np. w ciągu pięciu lat, nasz PKB wzrósłby dodatkowo, zwiększyłby się popyt i zapotrzebowanie na produkcję, a w rezultacie - również dochody firm byłyby większe.

 

Idealnie tę prawidłowość widać na przykładzie Tomaszowa Mazowieckiego, gdzie na początku lat 90-tych kwitła przedsiębiorczość, powstały nowe firmy, rozwijał się handel i usługi. W mieście czuło się energię, której dzisiaj brakuje. Dla przykładu, nie funkcjonuje już ani jedna spośród kilkudziesięciu działających w mieście i okolicach szwalni, a szwaczka przestała być u nas zawodem deficytowym. - Nie mogło być inaczej, skoro surowiec do produkcji jest obecnie droższy, niż gotowa odzież masowo importowana z Chin - mówi jeden z właścicieli, ówczesnych szwalni. - Interes trzeba było zamknąć a maszyny poszły na złom, bo nikt nie był zainteresowany ich zakupem.

Podobnie sprawa przedstawia się w innych miastach województwa. W co drugim domu  w Koluszkach szyto: koszule, spodnie, kurtki. W każdej manufakturze pracowało od kilku do kilkunastu osób. Rozwijały się też firmy kooperujące.

 

- Największa ilość małych i średnich firm lokuje się w handlu detalicznym - pisze Janusz Palikot. - Tu szczególna rola przypada samorządom, które jednak w większości stają po stronie wielkich międzynarodowych korporacji handlowych, przeciwko lokalnym kupcom. Jednocześnie system podatkowy oparty na zwalnianiu korporacji z podatków, każe drobnym firmom handlowym konkurować z gigantami na dyskryminacyjnych warunkach. Rugowaniu rodzimego handlu detalicznego służy również polityka samorządów polegająca na stosowaniu wyśrubowanych opłat targowych i czynszowych, którym te małe firmy nie są w stanie sprostać.  

 

Zabawne, ale dokładnie to samo, piszący te słowa, próbował wyjaśniać już ponad 10 lat temu tomaszowskim radnym, jako ówczesny prezes Stowarzyszenia Pracodawców na Rzecz Rozwoju Miasta i Regionu. Nasi radni, w większości urzędnicy i nauczyciele patrzyli wówczas na mnie z szeroko otwartymi oczyma, nie rozumiejąc kompletnie, o czym do nich mówię.

 

Ciekawe jest również to, że wiele osób, dyktaturę handlowych gigantów postrzega jako symbol postępu a nie upadku polskiej gospodarki. Rzecz jednak w tym, że ten uproszczony sposób myślenia może być uzasadniony u przeciętnego Kowalskiego, cierpiącego na braki w edukacji, nie mającego bladego pojęcia o mechanizmach rynkowych, dla którego najważniejszym jest kupić tanio, nie ważne z jakimi konsekwencjami dla niego samego. Od władz samorządowych i krajowych, powinniśmy oczekiwać czegoś więcej.

 

Z jednym, z panem Januszem Palikotem się nie zgadzam. Twierdzi on bowiem, że w Polsce potrzebne są ulgi inwestycyjne dla przedsiębiorców. Moim zdaniem, o wiele bardziej stymulującym rozwój jest stabilny system fiskalny, z niskimi stawkami podatków i właśnie wszelkiego rodzaju ulg pozbawiony.

 

 

VI  2011

VI 2012

Zarejestrowani bezrobotni według wybranych kategorii:

Ogółem:

7629

7827

Kobiety:

3768

3643

Zamieszkali na wsi:

3042

3110

Niepełnosprawni:

589

585

Z prawem do zasiłku:

1293

1411

Długotrwale bezrobotni:

3754

3736

W okresie do 12 m-cy od dnia ukończenia nauki:

227

179

Bez kwalifikacji zawodowych:

1802

2099

Do 25 roku życia:

1354

1340

Powyżej 50 roku życia:

1806

1879

Którzy ukończyli szkołę wyższą do 27 roku życia:

89

72

Fluktuacja

"Napływ" w miesiącu:

728

675

"Odpływ" w miesiącu:

922

804

Podjęcia pracy

w miesiącu:

418

449

Niepotwierdzenie gotowości do pracy (wyłączenia)

w miesiącu:

197

170

Miejsca pracy i miejsca aktywizacji zawodowej

w miesiącu:

91

149

na koniec miesiąca:

15

13

Stopa bezrobocia

powiat tomaszowski

16,5 %

 

Polska

11,9 %

 

 

Mariusz Strzępek

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (21)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

aga21194
aga21194 18.08.2012, 09:32
Po pierwsze : likwidujemy urząd pracy,pomoc społeczną i wprowadzamy comiesięczny zasiłek w wysokości 500 zł.Państwo oszczędza na tym 6 miliardów zł.rocznie.Brak potrzeby utrzymania armii urzędników,budynków ,podatków i całej tej administracji daje nam takie wielkie oszczędności.Wilk syty i owca cała. Po drugie: likwidujemy podatek dochodowy PIT i podnosimy podatek Vat z 23% do 32%.Państwo oszczędza na tym 9 miliardów zł rocznie.Możemy śmiało zwolnić 40% pracowników US.Za jednym zamachem likwidujemy szarą strefę i mamy opodatkowanych księży jak również oszczędności z zlikwidowanej zbędnej biurokracji. Po trzecie : prywatyzujemy wszystkie państwowe przedsiębiorstwa bo państwowe to niczyje. Po czwarte :likwidacja agencji rządowych ( ciepłe posadki dla polityków i ich rodzin ) Proste ? pewnie że proste!.Tylko komu na tym zależy ?.Polska to tylko slogan.
Rysiu
Rysiu 10.08.2012, 16:18
he he, dobre! na bałorussi przynajmniej mają pracę a u nas gdyby nie rentka babki czy matki to stałbym sie żulem, czy jaskiniowcem he he
kiki
kiki 10.08.2012, 12:40
@17...weteran,ONI sami się ukarali bo zainteresowanie portalem diametralnie spadło.
Narzucanie formy dyskusji,tak jak to czyni stały komentarz nr.1 dyżurnego cenzora redakcji świadczy i o uprawianiu urbanowskiej skali kłamstwa z okresu PRL- u na niby niezależnym portalu.
Boją się prawdy i krytyki społecznej więc na siłę próbują opini publicznej zamknąć usta.
Nie przypuszczałam,że z tak dobrze zapowiadającego się naszego portalu stanie sie on "onych",mając tu na myśli potomków ormowców,komuchów żydobolszewi.
Baj,baj...to już nie ten sam portal i kraj.
Z.G.
Z.G. 09.08.2012, 23:29
A kto jak nie Polikot był członkiem POpaprańców.Teraz głupa udaje i nadal popiera rząd Tuska ,tylko pod szyldem swojej partii.A prezydent B.Komorowski uważa Palikota za przyjaciela.Może Palikot najpierw uderzy się w swoje piersi i przyzna,że to on także przyczynił się do klęski Polski.
weteran
weteran 09.08.2012, 21:42
reasumując/ zostaliśmy jako blogerzy ukarani, za krytykę władzy za marazm i upadek naszego miasta za wszystko co nie cieszy jak w Koreańskiej Republice Ludowo Demokratycznej czy bratniej Białorusi.
Tomaszowienka
Tomaszowienka 09.08.2012, 21:21
Wiecie państwo - kultura osobista człowieka to cecha wrodzona i nie można się jej nauczyć lub jej nabyć. I Czy pod pseudonimem, nickiem czy prawdziwym nazwiskiem zawsze można ja odczytać
socjolog
socjolog 09.08.2012, 20:54
do 13 i 14- W państwie gdzie nikt nie może czuć się bezpiecznie, nie warto ryzykować własną twarzą. Słowa krytyki ukazują prawdę i powinny stanowić bodziec do lepszego działania władzy dla naszego wspólnego dobra.
Multi99
Multi99 09.08.2012, 20:12
Mariusz nie łapiesz??? Anonimowo łatwiej ublizac i wysmiewac sie z cudzych wpisów i poglądów!!!!! Jak to robią nie którzy a juź oficjalnie hmm trzeba odrobine kultury i szacunku wykazac a to boli niektórych . pozdrawiam
09.08.2012, 18:33
A co stoi na przeszkodzie, by i teraz komentować, dyskutować i krytykować?
debeciara
debeciara 09.08.2012, 13:11
a w ogóle to jaki porządeczek na portalu, od czasu kiedy trzeba logować się na Facebooku żeby coś napisać... zniknęły słowa krytyki dla władzy a nieliczne wpisy są słodziutkie jak wata cukrowa... Ot nasza demokracya, vivat panowie!
debeciara
debeciara 09.08.2012, 13:07
linia dużych prędkości będzie zbawieniem dla Tomaszowa! praca w W-wie to marzenie tysięcy bezrobotnych tomaszowian! a jaki biznes dla kolei...
krzychu
krzychu 09.08.2012, 09:12
popieram kolej dużych prędkości! z mety kupuje bilet miesięczny :)
zaglask
zaglask 02.08.2012, 14:34
a prezydent ma sie dobrze nieudacznik trwoni nasze podatki jedyne co mu wychodzi to ukladanie z bezradnymi potrafil pogodzic przy wspolnym korytku PISOWCOW I czerwonych BRAWO Takich ludzikow nam potrzeba na sejmowych Lawach bylby spokoj w kraju Zagozdon do Warszawy
Sylvia
Sylvia 26.07.2012, 13:06
dajmy Tomaszowowi linię kolejową dużych prędkości, mieszkańcy znajdą pracę w Łodzi czy W-wie i problem bezrobocia w mieście będzie załatwiony...
bełchatowianka
bełchatowianka 26.07.2012, 12:14
biedniutka mieścinka ten Tomaszów!, nawet nie mają marketu z prawdziwego zdarzenia a nie wspomnę już o Galerii Handlowej
26.07.2012, 09:52
Dajmy więcej terenów Ceramice Paradyż,pracę dostanie następne 15 do 20 osób ... oczywiście będą wszyscy zatrudnieni poprzez agencję pracy tymczasowej.
Gratulacje dla UM Tomaszów Mazowiecki !!!!
Tom
Tom 25.07.2012, 21:26
Cóż jeśli społeczeństwo Tomaszowa nie weźmie się za urzędasów z zasiedzenia i ich lukratywne wysokopłatne posadki to będzie tylko gorzej i to nie jest tylko wina kryzysu.
Grażyna
Grażyna 25.07.2012, 20:35
buda aż piszczy
Max
Max 25.07.2012, 20:28
W naszym wspaniałym mieście są dużo ważniejsze sprawy niż ściąganie inwestorów. Czy widział ktoś zakładkę na stronie UM - dlaczego warto inwestować w Tomaszowie - tragedia. Wiecie jak było z Hutą szkła? Ci ludzie byli w Tomaszowie, gdyż ta lokalizacja też była brana pod uwagę - i co? Dostali mapkę a nasi urzędnicy czekali, że może w końcu się namyślą. W Ujeździe natomiast został wyznaczony człowiek, który miał się zajmować tylko nimi - i co? Huta stanęła na wsi a nasze urzędasy pewnie do tej pory przecierają oczy ze zdziwienia. I myślicie, że czegoś ich to nauczyło?
Iza
Iza 25.07.2012, 16:48
do jedyneczki; pewnie ma pani chrapkę na pieczeń z niepotrzebnego bezrobotnego tak wnioskuję z tego wpisu osoby zdesperowanej

Pozostałe