Tomaszów miał swoje "Orlęta"

  • 01.03.2019, 20:36 (aktualizacja 03.03.2019, 11:46)
  • Joanna Sztymelska
Tomaszów miał swoje "Orlęta"
W środę, 27 lutego 2019 roku, w naszym mieście odbyły się uroczystości poświęcone tomaszowskim żołnierzom wyklętym.

Uroczystości rozpoczęły się o godzinie 9 rano w II Liceum Ogólnokształcącym im. Stefana Żeromskiego, gdzie uczniowie szkoły mieli możliwość wysłuchać wykładów zaprezentowanych przez dwóch wybitnych ekspertów, znawców powojennej historii: dr Dariusza Roguta, dyrektora łódzkiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej i Pawła Wąsa, doktoranta, pracownika Oddziałowego Biura Badań Historycznych IPN w Łodzi,  który był studentem dr. Dariusza Roguta.

Dr Rogut przedstawił uwarunkowania, w jakich żyli Polacy po II wojnie światowej, a Paweł Wąs opowiedział o działających w naszym mieście młodzieżowych organizacjach, które przeciwstawiały się komunizmowi, o szykanach, z jakimi spotykali się członkowie tych organizacji oraz o karach za tę działalność. Najwięcej informacji dotyczyło organizacji "Orlęta", do której należało ośmiu uczniów I LO w Tomaszowie Mazowieckim. 

 

loadingŁaduję odtwarzacz...

 

Po wykładach w II Liceum uczestnicy przemieścili się pod tablicę pamiątkową rtm. Witolda Pileckiego, patrona Powiatowego Centrum Animacji Społecznej, gdzie złożone zostały kwiaty i zapalone znicze przez: Mariusza Węgrzynowskiego, Starostę Powiatu Tomaszowskiego, któremu towarzyszyli członkowie Zarządu Powiatu: Elżbieta Łojszczyk, Marek Kubiak i Michał Czechowicz oraz przez dr. Dariusz Roguta. Wiązanki kwiatów delegacje złożyły także pod pomnikami I Liceum Ogólnokształcącego. 

Następnie odbyły się dwa wykłady, podobne jak w II Liceum, ale tym razem o organizacjach działających na terenie naszego miasta mogli posłuchać uczniowie I LO. Uczniowie przygotowali krótki program słowno-muzyczny, który zapowiedziała  jego autorka, nauczyciel języka polskiego, Monika Laudy.

 

loadingŁaduję odtwarzacz...

 

- To jest bardzo ważny, wyjątkowy dzień dla całej społeczności I Liceum Ogólnokształcącego, ale także Tomaszowa i powiatu tomaszowskiego. Ważny, dlatego, że następuje przywracanie prawdy. Tego wszystkiego, co rzeczywiście tą prawdą jest. Co miało miejsce kilkadziesiąt lat temu, a o czym większość tomaszowian do dnia dzisiejszego po prostu nie wie. Poza nielicznymi osobami, uczniami tej szkoły, tomaszowianie nie wiedzą, że była taka organizacja, składająca się z młodych bohaterów, którzy postawili swoje życie, swoje zdrowie na szali walki o wolna Polskę - mówił o "Orlętach" Mariusz Węgrzynowski. 

Instytut Pamięci Narodowej chcąc przypomnieć dokonania młodzieży zaangażowanej w konspirację antykomunistyczną przygotował wystawę „Zapomniane ogniwo. Konspiracyjne organizacje młodzieżowe na ziemiach polskich w latach 1944/45 – 1956”. Jej bohaterami są młodzi ludzie, którzy mimo prześladowań i terroru komunistycznego nie wahali się podjąć próby oporu wobec władz komunistycznych. Wielu z nich przypłaciło to najwyższą ofiarą, inni zaś długoletnimi wyrokami więzienia. Wystawa prezentuje ogólnopolski wymiar młodzieżowego ruchu oporu wraz z elementami regionalnymi.

Ksiądz kanonik Sławomir Klich poświęcił tablicę pamiątkową ku czci członków młodzieżowej organizacji antykomunistycznej „Orlęta”, a prezes IPN dr Jarosław Szarek,, Mariusz Węgrzynowski i Ewa Męcina dokonali jej odsłonięcia. 

 

loadingŁaduję odtwarzacz...

 

- Zostawiamy tę tablice u Państwa, ten kawałek kamienia, ale myślę, że to jest coś więcej, bo za tą historią są nie tylko dzieje tej garstki waszych rówieśników, którzy stanęli wtedy po dobrej stronie, ale jest coś więcej. Oni bronili uniwersalnego systemu wolności, prawdy, naszej polskiej tożsamości, budowanej na chrześcijaństwie od tysiąca pięćdziesięciu lat. To jest to przesłanie, z którego nasi przodkowie czerpali siłę. Tę historię zostawiamy w opiece Wam, kolejnemu młodemu pokoleniu, które żyje w takich warunkach już od 30 lat, że ci, tutaj wymienieni na tej tablicy i w ogóle w tej szkole wcześniej mogli tylko marzyć. Macie wielki depozyt i od Was zależy przyszłość. Opiekujcie się tym dziedzictwem i nie porzucajcie go, a niech patronują Wam ci młodzi ludzie sprzed 50 lat - powiedział do młodzieży prezes Instytutu Pamięci Narodowej, Jarosław Szarek. 

Młodzieżowa organizacja antykomunistyczna ,,Orlęta” powstała w czerwcu 1951 r. Jej członkowie rekrutowali się spośród uczniów X klasy Państwowej Szkoły Ogólnokształcącej Stopnia Licealnego w Tomaszowie Mazowieckim. Postawili sobie za cel walkę z wrogim systemem, propagandą marksistowsko-leninowską i przygotowanie społeczeństwa do wybuchu trzeciej wojny światowej, z którym wiązali wielkie nadzieje.

Początkowo organizacja nosiła nazwę ,,Młode Orlęta w Koronie”. Należało do niej ośmiu uczniów: Barbara Figiel, Janina Korbacz, Jan Łaski, Iwo Płachecki, Ewa Przyżycka, Jerzy Wiliński, Maria Wolszakiewicz oraz Danuta Wójcik. Pierwszą inicjatywą było rozwieszenie w nocy z 19 na 20 czerwca 1951 r. czterech własnoręcznie wykonanych plakatów antypaństwowych, które odwoływały się także do bohaterskich czynów ,,orląt lwowskich”. Kolejno zniszczyli dekorację przygotowaną na boisku przyszkolnym z okazji III Zlotu Młodych Bojowników o Pokój w Berlinie, a także przejęli dokumentację szkolnego koła ZMP oraz POP PZPR, niszcząc przy okazji portret Józefa Stalina. Po zdobyciu drukarki rozpoczęli produkcję ulotek antykomunistycznych, które rozkolportowali w nocy z 7 na 8 listopada 1951 r. oraz tuż przed świętami Bożego Narodzenia.

,,Orlęta” ściśle współpracowały z wikariuszem parafii św. Antoniego ks. Zdzisławem Czosnykowskim oraz z członkami młodzieżowej organizacji Towarzystwo Antykomunistyczne (TAK), z którymi spotykali się na terenie Tomaszowa Mazowieckiego oraz Łodzi.

Placówka UBP w Tomaszowie Mazowieckim prowadziła akcję rozpracowania ,,Orląt” pod kryp. ,,Spiskowcy”. Próbowano ustalić personalia sprawców czynów przestępczych poprzez analizę próbek pisma maszynowego lub infiltrację środowiska młodzieżowego przy pomocy tajnych agentów. Do wykrycia tomaszowskiej organizacji młodzieżowej doszło wraz z zatrzymaniem członków Towarzystwa Antykomunistycznego.

Członkowie ,,Orląt” zostali aresztowani w dniach 23-25 lutego 1952 r., a ks. Czosnykowski 6 marca. Podczas brutalnych przesłuchań w siedzibie WUBP w Łodzi próbowano wyciągnąć z nich informacje na temat ich współpracy z innymi organizacjami antypaństwowymi oraz ,,z reakcyjnym klerem”.

W czerwcu 1953 r. odbyły się dwa procesy przed WSR w Łodzi, podczas których zapadły następujące wyroki: ks. Czosnykowski – 10 lat pozbawienia wolności, Jan Łaski – 8 lat, Jerzy Wiliński – 7 lat, Ewa Przyżycka – 5 lat, Maria Wolszakiewicz – 4 lata, Iwo Płachecki – 3,5 roku, Barbara Figiel – 3 lata, Danuta Wójcik – 2,5 roku, Janina Korbacz – 1,5 roku. Odbywali je w więzieniach w Łodzi, Sieradzu, Jaworznie, Łęczycy, Grudziądzu i Bojanowie.

10 października 1952 r. aresztowano także Helenę Jędrzejczyk, wychowawczynię ,,Orląt”. Posądzono ją o zatajanie informacji o istnieniu nielegalnej organizacji oraz nastawanie jej członków przeciwko władzy ludowej. Po śledztwie prowadzonym przez WUBP w Łodzi, w dniu 15 grudnia 1952 r. miał miejsce proces przed WSR w Łodzi, w którym zapadł wyrok 3 lat więzienia, zmniejszony do 1,5 roku, który Jędrzejczyk odbyła w więzieniu w Łodzi przy ul. Sterlinga oraz w Łęczycy.
 

Joanna Sztymelska

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (13)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Alicja
Alicja 03.03.2019, 21:13
Szanowna Mis XXL:jako organizatorka wielu uroczystości bardziej lub mniej oficjalnych oraz uczestniczka tej wyjątkowej rangi w I LO, muszę Panią rozczarować. Poczęstunek to była kawa. herbata, ciasto oraz Finger food i żadnego alkoholu.Tak jest zawsze, nawet podczas wernisaży,kiedy zwyczajowo podaje się lampkę wina, nie wtedy jednak, gdy spotkanie odbywa się w Urzędzie, Bibliotece a tym bardziej na terenie szkoły. Gratuluję Pani Dyrektor Ewie Męcinie wspaniałej uroczystości.
Tak jak żydowskiego PRu, tak tych historycznych wydmuszek - nie znoszę,…
Tak jak żydowskiego PRu, tak tych historycznych wydmuszek - nie znoszę, wrrr 02.03.2019, 17:15
"Dzialali w latach 1951-52" :)

Mogą być to dwa lata, ale mogą być 3 tygodnie
varan
varan 02.03.2019, 13:24
"Postawili sobie za cel ... przygotowanie społeczeństwa do wybuchu trzeciej wojny światowej, z którym wiązali wielkie nadzieje."
Za to, to raczej powinni trafić na śmietnik historii, a nie na tablicę pamiątkową. Jak można wiązać nadzieje z wybuchem III WŚ ledwie 6 lat od zakończenia II ? Zanim zrodziły im się w głowach tak chore pomysły to trzeba było pojechać do Warszawy i do któregoś obozu koncentracyjnego aby zobaczyć co wojna po sobie zostawia, jeśli zniszczenia w rodzinnym mieście nie wydawały im się wystarczająco przerażające!
Ajdejano
Ajdejano 02.03.2019, 12:49
Szanowna Pani Ewo: wiem, ze MUSIAŁA Pani wystąpić na tej imprezie (sory- uroczystości), ale również wiem, co to byli "żołnierze wyklęci" .
Takim żołnierzem była moja śp. Matka i cała Jej rodzina (AK), która w bunkrze w lesie mojego dziadka musiała dwa razy się ukrywać: pierwszy raz w II wojnie światowej, a potem - jak weszła ta azjatycka, sowiecka hołota.
Jednak powrócę do mojego początkowego określenia "impreza". Dla tych badziewiastych, lokalnych "działaczy" PiS-u - to tylko taka propagandowa "impreza". Ci faceci i te facetka - kompletnie maja w głębokim poważaniu jakichś-tam "żołnierzy wyklętych". Używam cudzysłowu, bo dla nich - to jest mglista sprawa, która mają w "głębokim poważaniu".
Miss XXL
Miss XXL 02.03.2019, 16:57
Ale po oficjalnej części był "poczęstunek". Po muskułach widać, kto bywa ....
Kto zmienia świat na lepsze ma prawo!
Kto zmienia świat na lepsze ma prawo! 03.03.2019, 00:37
I nie byloby nic w tym zlego. Alkohol pilo się w Polsce szlacheckiej na każdym szczeblu władzy, a wtedy nawet podczas urzędowania. Pamiętajmy też, że zanim doszło do rozbiórow to ten kraj miał i najnowocześniejszą wówczas armię (innowacja w postaci skrzydeł husrskich - uciekali przed tym nawet Turcy), i zajmowaliśmy niemal pół Europy w geograficznym sensie, bo najezdzalismy głównie wschód.

Dziś gdy walczy się na polu gospodarczym i doktor nauk prawnych Jarosław Kaczyński, doprowadził do najniższego po 1989 roku, bezrobocia, polskie TIRy uginaja się od towarów które eksportujemy, dzięki czemu Nasze Państwo Polskie może pomóc rodzinom w których dotychczas brakowało pieniędzy, też nie widzę powodu by nie wallinsoie pół litra, tym bardziej, że po imprezie. Po uza to na pewno kreatywność, czy mówiąc po polsku po prostu pomysłowość.

Pamiętacie Państwo, pwiedzenie "co wolno wojewodzie, to nie tobie smrodzie"? Tak i w tym wypadku. Ekipa, bo de facto to tylko za sprawą PiSowskich znajomości Witko w Warszawie, mamy boom budowlany w inwestycjach publicznych jakich to miasto nie widziało od czasów Gierka, zatem Ekipa (celowo wielka litera), ktora co chwila w mieście coś buduje (ostatnio dwa ronda postawiła w ciągu 3 miesięcy!!!), zasługuje na szczególne traktowanie. Konkludujac juz: jest nawet był poczęstunek, to bardzo dobrze. Nawet trochę wódeczki, jakieś fordanserki, czy aw jakiś panie do przytulanka na noc (to ostatnie zbyt progresywne wiem, ale kto po 10 ba 5 latach nie jest znużony żoną niech pierwszy rzuci kamień) Zatem: kto pracuje, kto buduje, ma prawo na więcej owoców. Nie ma w tym nic złego. Niudolni gegacze przy trzydzieści lat nie umiejący małego placu odświeżyć, niech sobie siedzą w ascezie, chociaż to było zawsze obludne, często bardzo powierzchowne.
Tom
Tom 01.03.2019, 22:14
Teraz czekamy kiedy Instytut Pamięci Narodowej przygotuje wystawy „Zapomniane ogniwo":
Konspiracyjne organizacje młodzieżowe na ziemiach polskich przed I wojną światową:
- Polskiego Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” oddział w
Tomaszowie Mazowieckim,
- Tomaszowskich drużyn skautów,
Zw. Mł. Pol. „Orlę” - I zjazd Województwa Łódzkiego odbył się w Łodzi w dniach 7 – 8 maja 1922 r.
Informacje w ww tematy zostały zawarte w książce "DROGI DO WOLNOŚCI 1918 - 2018" wydanej w 2019 r.
.
. 03.03.2019, 00:41
Ciekawe też czy w TM coś z tego było. Jeśli tak to a pewno by lo by to bardzo ciekawe, szczególnie endecki Sokół
Tom
Tom 03.03.2019, 12:50
Było są na to dokumenty. Tylko należy poszukać w archiwaliach i dokumentach osób prywatnych.
.
. 04.03.2019, 22:58
Skoro tak to do dzieła!

Póki co przeszukując katalog Miejskiej Biblioteki Publicznej, nie można znaleźć nawet skanów pierwszych stron oficjalnie wydawanych w mieście gazet :( A było ich z trzydzieści. Kto ma to zbierać? Na tej samej stronie jest za to masa okładek romansideł - czytadeł anglosaskich autorów o których w sieci jest milion innych opisów.
Tutaj (jak wszędzie pokutuje przekonanie - jaka płaca taka praca.

Same tablice bez źródeł dla kogoś kogo by taki monument zainteresował i chciał poczytać więcej, wyglądają trochę żałośnie.

Jest tablica, to teraz powinna być przynajmniej jakaś praca semestralna z historii w I LO. Raczej zbiorowa niż indywidualna, bo w pojedynkę raczej sobie ktoś nie poradzi. Może nawet nie szkolna monografia - bo nawet ta Kawki, który na emeryturze miał masę czasu, a jako wieloletni dyrektor kontaktów mu nie brakowało, ta Kawki napisana jest jak słabo udokumentowany blog. Tam pod koniec (już mu się chyba nie chciało, a umówił się z wydawcą na ileś stron no i trochę mu brakowało), są informacje, że ktoś napisał list do ONZ w sprawie nierozprzestrzeniania broni jądrowej :) Serio. Jakiś uczeń. Już nie pamiętam nazwiska. Bibliografia to było by coś. Wszystkich dotychczas opublikowanych wątków na temat tej konspiracyjnej organizacji. To jest praca na cały rok, bo trzebaby zamawiać książki z innych bibliotek w Polsce - ale kiedyś taki system działał. Pisało się wniosek, ktoś to opiniował bo to są jednak jakieś koszty dla systemu - ale jeśli zamówienie było poważnie uzasadnione - w tym wypadku na przykład glejtem od szkolnego hisotryka i dyrektorki - to zazwyczaj przechodziło. Czekało się dwa tygodnie - miesiąc, i książka była w lokalnej bibliotece.
Wkrótce
Wkrótce 05.03.2019, 10:38
ma się pojawić praca Jarka Pązika o tomaszowskiej konspiracji antykomunistycznej.
.
. 06.03.2019, 22:42
nie jest historykiem. Z całym szacunkiem. Chcemy prawdy a nie mitów.
Młody z Tomaszowa
Młody z Tomaszowa 06.03.2019, 23:30
Nikt do tej pory nie podjął się opracowania tematu, zrobił to p. J. Pązik. Opiera się na materiałach zbieranych po archiwach, rodzinach Wyklętych etc. Sądzę więc, że to nie będzie zbiór mitów. A jeżeli pracę na źródłach nazwiemy tworzeniem mitów, zaniechajmy badań. Już kilka takowych narosło co do historii Tomaszowa, ciekawe czy ktoś je naprostuje.

Pozdrawiam!

Pozostałe