Dary dla tomaszowskiego schroniska

  • 06.06.2019, 13:14 (aktualizacja 10.06.2019, 20:47)
  • Witold
Dary dla tomaszowskiego schroniska
Pytanie do internautów: czy jest ktoś w stanie odpowiedzieć mi,jak to możliwe, że Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt prowadzone przez Urząd Miasta w Tomaszowie Mazowieckim, notorycznie zwraca się o dary.

Ostatnio głośno było o wolontariuszkach biegających po domach i zbierających pieniądze na karmę dla zwierząt. Wczoraj znalazłem na stronie schroniska wpis mówiący o tym, że placówka nie ma karmy dla szczeniąt i psich staruszków.

W historii schroniska, nigdy nie dysponowało ono takim jak obecnie budżetem. Rodzi się zatem pytanie na co idą pieniądze. Czy nie byłoby dobrze zainteresować tym faktem odpowiednich organów. Mam tu na myśli NIK.  

Noszę się z zamiarem napisania pism w tej sprawie z prośbą o wyjaśnienie tego stanu rzeczy. Chciałbym w tym miejscu zaznaczyć, że nakłady na schronisko wzrosły w ostatnich kilku latach z kwoty 300 tys.do 900 tys. Do prowadzenia schroniska dokładają się również ościenne gminy. Co o tym wszystkim sądzicie ?

Witold
Podziel się:

Komentarze (6)

Możliwość komentowania dostępna jest jedynie dla zalogowanych użytkowników.
Paulina
Paulina 10.06.2019, 19:13
Od Pani G i od jej syna się odczep się bo to są ok osoby pilnuj lepiej swojego wykształcenia bo jak czytam twoje wypowiedzi to mi się śmiać chcę.
Witek S
Witek S 10.06.2019, 18:24
Pani G niech się lepiej swoim synem zajmie bo sam się szwenda po mieście jak bezpański pies co najmniej. Chyba że akurat rekrutuje młode wolontariuszki to🐩 co innego
Anonim
Anonim 10.06.2019, 13:34
Brawo Pani Prezes. Pani słowa o Pani świadczą w 100% i o tym co jest napisane poniżej. Groźby i szkalowania non stop. Mam teraz nadzieje, ze kierowniczka Panią pozwie bo to nie ona jest autorką tego wpisu ani nie ma z tym nic wspólnego może być Pani pewna.
Mieczysława Goździk
Mieczysława Goździk 10.06.2019, 13:00
Panie Szymonie Michalak-dyrektorze ZdIUM. Wzywam Pana do uspokojenia żałosnej pani magister-kierowniczki schroniska.Nie życzę sobie wycieczek pod moim adresem i reprezentowanego przeze mnie stowarzyszenia.Wielokrotnie mówiłam,że nie zamierzam prowadzić tomaszowskiego schroniska,choć wywierane są na mnie naciski aby tam wrócić.Dwa lata mojego tam pobytu pokazały jak należy to robić i jaka powinna być opieka nad zwierzętami oraz organizacja pracy w placówce.Wolontariat zawsze był krytyczny,ale to nie powód by tych ludzi opluwać.Jasne jest,że wygodniej było by pani magister,by nikt nie patrzył jej na ręce.Zastanawiałam się,czy powiadomić służby o tym w jakim stanie zdrowia wyadoptowywane są zwierzęta,ale postawa tej pani niestety mnie do tego zmusiła.W związku z tym kolejny raz rodzi się pytanie za co(poza nielicznymi wyjątkami) pobierają wypłaty osoby tam zatrudnione.Uprzedzałam Pana Dyrektora,że moja cierpliwość się kończy.Przykro mi,lecz zostałam zmuszona do zdecydowanej reakcji.
Apel do Prezydenta !
Apel do Prezydenta ! 10.06.2019, 12:09
Nikt nikogo nie zmusza do pomocy, która i tak trafia i jest kierowana tylko i wyłącznie do zwierząt. Jeśli się to komuś nie podoba to droga wolna. Tomaszowskie schronisko ma tego pecha że "nasz" wolontariat w osobie kilku powszechnie znanych osób jest wyjątkowo tępy, roszczeniowy i nieustępliwy. Pisanie podobnego typu bzdur i anonimowych paszkwili ma niby pomóc, tylko nie wiadomo w czym i komu. Tzn wiadomo. Ma pomóc jednej prezesce lokalnego stowarzyszenia w przejęciu schroniska a drugiej w nieograniczonej i niekontrolowanej przez nikogo zbiórce na "biedne mordowane psiaki z tomaszowskiego schroniska" . I tu jest prawdziwe złodziejstwo a nie w publicznej kontrolowanej przez wszystkich i wszystko jednostce. Ten wielki budżet o którym szanowny Anonim pisze to jest farsa patrzac na podobne miejskie schroniska nawet w okolicy. Dlatego Panie Prezydencie, niech Pan nie oszczędza na tym miejscu jak Pański poprzednik i wolontariat won za bramę albo będzie Pan miał ciągle problemy z ludźmi którzy nic sobą nie reprezentują poza Facebookiem i paszkwilami.
w_p
w_p 07.06.2019, 17:15
Wolontariusze pracują za darmo, zabawki, smycze, karmy są co chwile żebrane, a jak już schronisko karmę kupuje, to przecież nie w sklepie, tylko w hurtowni z dużą bonifikatą. Wszystko to sugeruje, że schronisko to maszynka do zarabiania pieniędzy w sposób nieuczciwy i niemoralny. Chętnie podpiszę się na wniosku o audyt, albo od razu do prokuratury.

Pozostałe