Pudrowanie problemów

  • 07.10.2019, 11:07 (aktualizacja 07.10.2019, 11:34)
  • red.
Pudrowanie problemów
Od 1 września sprzedaż wszystkich foliówek jest obciążona tzw. podatkiem ekologicznym. Ograniczenie zużycia foliowych opakowań to jeden z celów Ministerstwa Środowiska. Cięgle jednak bez ograniczeń stosujemy foliowe worki do zbierania śmieci. Skąd ta niekonsekwencja?

Temat foliowych toreb w sklepach był i jest nadal mocno obecny w niemal wszystkich mediach już od kilku lat. Chyba nikt nie ma wątpliwości, że zużycie foliowych toreb trzeba ograniczyć.  Tymczasem mieszkańcy zabudowy wielorodzinnej (ale i jednorodzinnej również) odpady zmieszane, zbierają do foliowych worków. Także na ulicach miast i w parkach widzimy często wystająące z koszy worki na śmieci. Okazuje się, że nasze podejście do ekologii ma charakter... wyrywkowy. Przecież worki to nic innego jak dodatkowy odpad.  Eksperci twierdzą, że jest to wynik naszego przywyczajenia.

Co gorsza nawet gminy, które obecnie są odpowiedzialne za odbiór odpadów trudno przekonać, że worki na śmieci są nie tylko nieekologiczne, ale także nieopłacalne. Koszty zakupu worków są w skali roku niebagatelne, a plastikowy pojemnik do zbierania odpadów służy jednak przez lata. Do tego łatwiej i szybciej odbiera się śmieci z pojemników.

W przypadku odpadów bio stosowanie worków powoduje duże straty. Trawa w nich gnije, a proces oczyszczania odpadów bio z folii jest mozolny, wymaga czasu, a to oczywiście podnosi koszty systemu. Najłtwiej worki usunąć w przypadku szkła ale to również zajmuje cenny czas.

- Odpad zanieczyszczony folią jest gorszej jakości, a w niektórych przypadkach nie nadaje się do dalszego przetworzenia. Ponadto odpady biodegradowalne kierowane do biokompostowni powinny zachować swoje właściwości, w związku z czym do ich gromadzenia rekomenduje się wykorzystywanie pojemników z rusztem, które dzięki systemowi napowietrzania i parowania odcieków pozwalają uniknąć zagniwania odpadów, a tym samym ograniczają powstawanie ewentualnych odorów – wyjaśniają specjaliści

Wprowadzenie podatku ekologicznego od torebekfoliowych być może generuje przychody do budżetu Państwa ale na pewno nie rozwiązuje problemu. Z jednej strony bowiem walczymy z torebkami, z drugiej nie preszkadza nam śmietana zapakowana w plastikowy pojemnik, albo cztery plasterki sera zapakowane w jeszzcze większą ilość plastiku. Do jednej małej reklamówki w czasie zakupów trafia więc cżesto co najmniej kilkanaście produktów w opakoaniach, które trudno uznać za ekologiczne. Działania wiec są ale trudno oprzeć się wrażenieu, że ich celem jest jedynie wygenerowanie dodatkowych wpływów podatkowych lub jedynie działanie na pokaz, by zademonstrować, że problem się zna i coś tam się z nimi robi. Tylko czy na pewno rozwiązuje?

 

red.
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (9)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Ajdejano
Ajdejano 10.10.2019, 14:58
Do Klaudii: jeszcze tylko objaśnij nam-ciemniakom, ile tych koszy masz na te segregowane śmieci.

Przy okazji: jak mieszkasz w bloku, to bądź tak dobra i przyjrzyj się sytuacji, kiedy śmieciarka podjeżdża pod śmietnik i automatycznie "kipuje" do swojego (JEDYNEGO) zbiornika RAZEM: śmieci ogólne i śmieci tzw. segregowane.

Potem opisz nam tutaj na tym portalu - co zauważyłaś.

PS. Tak się składa, że doskonale wiem, iż dla naszego grajdołu, dopiero jest przygotowywany projekt budowy składowiska śmieci z realną segregacją tych śmieci, ale właśnie na tym składowisku.
Przy okazji: nie bajerujmy ludzi, że ta segregacja to jest bajka. Jeżeli ja będę widział, że moje posegregowane przeze mnie śmieci, są wywożone oddzielnie, a nie wywożone razem z ogólnym bajzlem, to wtedy uwierzę w te bajki pt. segregacja śmieci.
Klaudia
Klaudia 10.10.2019, 11:21
PUDROWANIE? Wy to potraficie naprawdę zainteresować czytelników.
Chyba od czegoś trzeba zacząć - podatek jest jedną z lepszych form przemówienia ludziom do rozumów. Bezmyślnie pakujący każdą cebulkę do jednej siateczki bo przecież warzywa nie mają własnych skórek. To samo tyczy się nabiału i mięsa - są alternatywy ale trzeba je dostrzec. Zaślepieni konsumpcjonizmem zwalamy winę na władze. Oczywiście jeśli chodzi o worki na śmieci to również jest to kwestia CHĘCI UŻYTKOWNIKÓW. Odbiór odpadów już jest posegregowany na 5 frakcji tak jak w stolicy - to świetny postęp ze strony miasta. Mieszkańcy dostali instrukcje o segregacji. Może jeszcze urzędnicy powinni przychodzić do mieszkań i segregować za mieszkańców? Inicjatywa jest potrzebna z obydwu stron. Dla uściślenia mieszkam w bloku i nie mam problemów z segregowaniem odpadów - wszystkie kosze bez niepotrzebnych worków mieszczą się pod zlewem.
Ajdejano
Ajdejano 08.10.2019, 14:07
Powyższy materiał jest sygnowany podpisem "-red.".
Czy ta redakcja nie ma innych, pilniejszych tematów ?! Może i miałaby, ale po to, aby zebrać materiał na te inne tematy - potrzebna kasiorka. Na tematy tzw. "polytycne" społeczne nie trzeba się wysilać finansowo. Siada się przy "kompie" i pisze się, co się w głowie urodzi.

Plastikowe reklamówki: były, są i będą. Czyli: nie róbmy z g..... twarogu. Inaczej: nie róbmy problemu tam, gdzie go nie ma.
WuPe
WuPe 08.10.2019, 00:25
Worki na śmieci są najczęściej biodegradowalne. Poza tym płatne reklamówki wyraźnie ograniczyły ich używanie. Wielu klientów chce być modnych i używa wielorazówek, to bezdyskusyjny fakt. Produkcja plastiku jest też bardziej ekologiczna od obróbki bawełny. Zmiany powinny się zacząć od edukacji w szkole, a nie od ograniczania wolności obywatelskich.
obywatelka
obywatelka 07.10.2019, 12:18
Bardzo dobry temat!!! Jak na razie to Urząd miasta totalnie nie radzi sobie ze śmieciami wystarczy wyjść na miasto i zobaczyć góry śmieci na osiedlach ZGWK nie daje rady było to do przewidzenia ! Jak koledzy Pisowcy przejęli spółkę!!! Pani Prezes chyba czas na emeryturę z resztą Pani pracowników po 70. Władza miast mówi o młodych i aktywnych ale w wodociągach sami emeryci z PIS !!!!
WuPe
WuPe 08.10.2019, 00:07
Ja słyszałem, że z PO żrą najwięcej, a co za tym idzie najwięcej śmiecą! Debilny kom, za debilny kom ;-)
.
. 07.10.2019, 18:22
U Twoje mamy na Biernackiego byl zawsze po PRLu syf. Ktokolwiek by nie wywozil. Kwestia fatalnej (malej) spopdzielni.

Ale to kretaczko do braciszka soe zglaszaj stamtad jest wybierany. Ja woem, ze do Powiatu a nie do RM, ale gdyby pisemka chocoaz powysylal, cokolwiek gdzies opubikowal, na pewno odbiliby soe echam.

A tak, zydowska gnido, pyskowac tylko potrafisz innym. Spojrz najpierw na sebie, na swoja robote.
##
## 07.10.2019, 20:03
Idż człowieku do szkoły i to podstawowej , bo ciężko odczytać te wypociny głąb.e
emeryt
emeryt 07.10.2019, 11:38
Za Komuny rąbankę z budki na rynku kupowało się zawiniętą w Trybunę, wtedy papier był ekologiczny a dzisiaj nawet w gazetowy papier nafaszerowany jest chemią.

Pozostałe