Nie masz gdzie parkować? Sprzedaj "brykę"!

  • 07.05.2020, 19:45 (aktualizacja 07.05.2020, 21:25)
  • Stanisław Konstanty Gruszczyński
Nie masz gdzie parkować? Sprzedaj "brykę"!
W Tomaszowie Mazowieckim od kilku lat funkcjonuje bezpłatna komunikacja miejska. W założeniu miała ona przyczynić się do zmniejszenia natężania ruchu samochodów osobowych na ulicach miasta. Niestety posiadamy układ komunikacyjny pozbawiony całkowicie ulic, mogących skutecznie upłynniać ruch.

Do tego pojawia się problem małej ilości miejsc parkingowych. W mieście betonowane jest wszystko, co tylko można zabetonować. Na osiedlach znikają strefy zielone i obszary biologicznie aktywne. Zamiast nich pojawiają się place parkingowe. Dla przykładu przed blokiem,w  którym kiedyś, jako dziecko mieszkałem, gdzie znajdowaliśmy przestrzeń, w której dzieci mogły się bawić, obecnie w godzinach popołudniowych trudno jest nawet samochodem wymanewrować. 

Podobnie rzecz się przedstawia wokół placówek publicznych. Pomysł przeniesienia PUP do budynku Starostwa poskutkował nie tylko drastycznym zagęszczeniem w pokojach (4 osoby i zestaw szaf na kilku metrach kwadratowych - i nie daj Boże palacz w pokoju), ale również wybetonowaniem placu na terenie "Gastronomika". Jaki to przyniosło skutek? Ano taki, że interesanci, przyjeżdżający załtwić swojen sprawy i tak nie mają gdzie zaparkować.

Podobnie jest w szpitalu, gdzie przejeżdżając bramę napotykamy setki (nie ma tu żadnej przesady) aut, parkujących nie tylko w miejscach do tego wyznaczonych ale i na każdej wolnej powierzchni trawnika (samemu zdarza mi się tak zaparkować, niestety). Parkingów coraz więcej a wciąż słyszymy narzekania pt. "nie mamy gdzie zaparkować", albo "budujcie kolejne". Co gorsza, władze samorządowe, zarządy spółdzielni mieszkaniowych, takim presjom często ulegają.

A nie powinny, bo to nie problem starosty czy prezydenta, ani też Prezesa spółdzielni, że mieszkańcy 50 metrowego M3 posiadają 4 samochody. Nie masz gdzie parkować? Sprzedaj "brykę"! Zaoszczędzisz na benzynie i ubezpieczeniu. I oczywiście będziesz zdrowszy. 

Mamy do czynienia z nadmiarem samochodów i problemu nie rozwiąże budowa parkingów za publiczne pieniądze, ale stworzenie mechanizmów ograniczających ich ruch i zniechęcających do ich używania. 

Współcześnie podejmowane są działania mające na celu przeciwdziałanie zmianom klimatycznym. Wiele (mądrych) samorządów odchodzi od tworzenia betonowych pustyń. Coraz częściej podkreśla się konieczność tworzenia stref zieleni i uwalniania powierzchni biologicznie czynnych, w taki sposób, by wody opadowe mogły zasilać zasoby wód gruntowych. Prezydent Witko również zapowiada zmiany chociażby w obrębie Placu Kościuszki, gdzie pojawić ma się więcej zieleni. 

Innym sposobem na ograniczenie liczby samochodów jest podnoszenie opłat w strefach płatnego parkowania. Są już miasta, gdzie koszt parkingowej godziny przekracza 6zł. 

Jeśli chodzi o komunikację miejską, to dla przykładu Kielce chwalą się sporym wzrostem osób z niej korzystających. Osiągnięto ten cel poprzez dopasowania siatki połączeń oraz rozkładów jazdy do realnych potrzeb mieszkańców. No ale jednak Kielce są kilkakrotnie większe od Tomaszowa. 

Skoro jesteśmy juz przy wielkościach. To czy ktoś kiedyś sprawdzał jak daleko jest z ulicy Warszawskiej (skrzyżowanie z Ujezdzką) na Niebieskie Źródła? Około 6 kilometrów. Z Niebrowa 4 kilometry, a z Centrum tylko 3. Oznacza to, że przejście całego miasta, spcerowym krokiem zajmuje nieco ponad godzinę. No i po drodze można spotkać.... dawno nie widzianą ciocię Krysię.

Już niedługo być może władzom miasta przyjdzie podjąć trudną decyzję. Dopłacać kilka milionów złotych do komunikacji miejskiej i utrzymac bezpłatne przejazdy, czy ograniczyć dopłaty i wprowadzić na powrót biletowanie?. Jednym z argumentów może być właśnie to, w  jakim stopniu udało się ograniczyć liczbę aut na tomaszowskich ulicach. 

Osobnym tematem jest także gospodarowanie przestrzenią miejską, każdy nowy market, jaki jest otwierany, to tysiące metrów kwadratowych wybetonowanej powierzchni. To w leceważący sposób marnotrawione zasoby wody opadowej. 

Stanisław Konstanty Gruszczyński

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (32)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

m&m
m&m 12.05.2020, 15:34
Boże chroń od inżynierów społecznych piszących takie rzeczy. Kogo dotyczą pomysły typu: 6km z miejsca na miejsce i można ciocię po drodze odwiedzić? Dziennie, nie wyjeżdżając za daleko z miasta muszę zrobić kilkadziesiąt kilometrów i mimo, że ze mnie cham z autem, to nie ma czasu na odwiedziny cioci i tak...Uwierzcie, że kocham spacery, ale po prostu nie mam na to czasu, bo muszę ***ć na jednej nodze jak większość współobywateli. Co to znaczy zniechęcanie do używania aut???UPIEPRZYĆ podniesieniem opłat i wtedy będziemy się kręcić na jednym paluszku zamiast całej nodze. To zwykły komunistyczny bandytyzm utrudniający życie zwykłych ludzi w imię widzimisię jakiegoś pana, który poza końcem swojego nosa i zboczonej wizji świata nie widzi rzeczywistości dzisiejszych lat. Ja też grałem w palanta przed blokiem będąc dzieckiem, a teraz tam jest parking. I co z tego? Bardzo dobrze, że ludzie mogą sobie kupować to, co chcą i organizować swoje życie prywatne i zawodowe jak chcą. Jakim prawem chamie będziesz ludziom narzucał ile mają mieć aut? Jesteś zwykłym złodziejem nastającym na majątek ciężko pracujących ludzi. Powiedz matce, która rano *** odwieść dzieci do szkoły, potem szybko do pracy, potem odebrać dzieci na zajęcia pozalekcyjne i szybko jeszcze jakieś zakupy zrobić, że ma czekać na autobus na przystanku i potem szukać przesiadek....doba nie ma tyle godzin. Zwykły egoistyczny komunistyczny złodziej oderwany od rzeczywistości. Tomaszów, to nie Londyńskie City...
Mieszkanka
Mieszkanka 08.05.2020, 20:02
Mamy manie wiecznwgo narzekania, co mają pozwiedzać ludzie mieszkający poza Tomaszowem gdzie na caly dzień są trzy kursy autobusow i nie ma czym dojechac do pracy. Do Bialobrzeg kursy co godzine a ludzie z Wąwału czy Cieblowic niech dzień w dzień zasuwaja pieta palec a wystarczloby przedłużyć kilka kursow .przez Wąwał i Cieblowic. Niestety większość pracuje poza miejscem zamieszkania i powinni miec zapewniony dojazd do pracy. Przykre ale prawdziwe.
Jaaa
Jaaa 08.05.2020, 14:08
Mieszkam w cieblowicach. Pracuję na trzy zmiany. W tym momencie nie ma żadnego autobusu którym dojechała bym do pracy w weekendy. A i w tygodniu tylko mam autobus na ranną zmianę.. Więc jak tu korzystać z komunikacji skoro trzy kursy na cały dzień?
Kilka dni temu po nocnej zmianie 12h chciałam wrócić do domu autobusem 10:40. I co? Kierowca mnie je zabrał, bo limit osób jest!! A inne osoby przejadą przystanek czy dwa i wysiadają w Tomaszowie! I tak po 12 godz pracy zmuszona byłam wrócić taksówką do domu 😥
Władze powinny powinny zadbać też o to, żeby ludzie dojeżdżający spoza miasta też mieli jak się dostać do pracy.
?
? 08.05.2020, 20:25
Romek: "kup se auto, albo zamawiaj taxi"

Dasz zarobic jakiemus krewkiemu filozofowi bez matury co jeszcze z dziesiec lat temu nosil wąsiska i dlugie kudly z tyłu, z przodu rzecz jasna krótko i kręcone. Do tego jakis srebrny łańcuch na szyji, brzuchol piwny zaraz po 20stce..

Jak kursow nie bylo to na czatach stali gdy koledzy jakis tam sklep.

Tak, tak, tak bylo. Mieszka sie jakis czas w danej spolecznosci tot takich sasiadow, kolegow tylko ze szkoly sie ma.

Nie izolowac sie od tego rynsztoku?
WuPe
WuPe 08.05.2020, 09:57
Mam wrażenie, że z hurrra fajnego rozkładu na początku i przemyślanych linii niewiele zostało. Po remoncie ronda św. Antoniego-Mazowiecka zabrano chwaloną (choć długą) linię 9 która łączyła Ludwików i znaczną część miasta z dworcem. Więcej linii kosztem Antoniego puszczono na Mireckiego, gdzie i tak nikt w zasadzie nie wsiada ani nie wsiada, bo to same domki jednorodzinne... Przypominam, że przy Antoniego mamy blokowiska. Kolejny priorytet MZK to dowożenie ludzi do zakładów pracy. Niby słuszny, ale czy aby robić z tego priorytet i wyłączność? Też odprowadzam podatki w TM. Od lat trąbię do MZK w sprawie dostosowania rozkładu jazdy do kursów dalekobieżnych z dworca. Nic z tego. Podobno rozkłady PKS i PKP zbyt często się zmieniają, tylko że znacznie częściej to MZK zmienia swój rozkład. PKS ma te same kursy po kilkanaście lat. PKP zmienia je 2 razy do roku (jeśli w ogóle to robi). Czasem wystarczyłoby dokonać korekty o 5 minut by zdążyć na przesiadkę, ale nic z tego... Za dużo roboty?
sil
sil 09.05.2020, 08:19
pkp zmienia rozkład 2 razy do roku ? Człowieku z choinki się urwałeś ? Zacznijmy od podstaw, że teraz jako tako pkp to nie jest jedna spólka jak 30 lat temu ... A rozkład zmienia się średnio co 2 miesiące :)
Proponuje ci postać pod US bo jak pewnie nie wiesz jest on na Mireckiego i zobaczysz ile osób tam wsiada czy wysiada zanim palniesz kolejne głupstwo.
Do @WuPe
Do @WuPe 08.05.2020, 16:29
No skoro uważasz, że przychodnia lekarska "Mirmed" i Urząd Skarbowy na Mireckiego są domkami jednorodzinnymi, to cusik nie tak z tobą.
.
. 08.05.2020, 12:52
Zeby na tym dworcu jeszcze mozna bylo bezpecznie przechowac rower. To jest "inwestycja" polegajaca jedynie na skierowaniu istniejacej juz kamery w kierunku poręczy na rowery.

One od samego poczatku powinny byc wmurowane po srodku dworca, a nie za zadnym budynkiem gospodarczym. To sa wzgledy bezpieczenstwa, ale tez promowania tej formy transportu.

To oczywiscie nie jest pretensja do Miasta, a do zarzadcy dworca, ale ocenia sie za caloksztalt miasto.
List z urzedu jednak wiecej znaczy niz jakies petycje oddolne. A to jest naprawde mala rzecz - lokalizacji stojakow na rowery.


.
. 08.05.2020, 13:24
Osobnym tematem jest parking przy dworcach. No poza tym co komuna po sobie pozostawiała, nie powstał żaden (nie liczę tego tirów przy stacji paliw Maltomu, na dawnym terenie PKSu)

Co z tego, że jest więcej połączeń do Łodzi, skoro u siebie w mieście nie mam jak dochechać do dworca? Gdyby dworzec był w centrum nie było by problemu. Ale nie jest.

Po prawej stronie, patrząc od dworca PKP jest sporo chaszczy, tam jest jakiś – od lat nieużywany – basen przeciwpożarowy, jakaś chałupa obok niedawno się spaliła. To są tereny kolejowe.

Może miasto wystąpiło by do PKP z jakaś propozycją?
Może zgodziliby się na bezpłatne użytkowanie, za wybudowanie parkingu? To jest rownież w ich interesie.

Ale samo wskazanie potrzeby często jest bardzo ważne, bo decyduje o terenie przy dworcu w Tomaszowie, ktoś w Warszawie, który widzi jedynie mapkę, a trendy ocenia na podstawie statysyk. Te są słabe – z naszego dworca korzysta dzienie mniej niż 1000 osób - bo są bariery w dostępie do położonego na peryferiach miasta obiekcie. Ludzie tłuką się busami, bo dojazd na dworzec u nas jest zwyczajnie bardzo trudny.

Znam przykłady małych mieścin na wschodnim Mazowsz, w których z każdego domu ktoś pracuje w Warszawie. 70-100-130 km od domu. Wiata kolejowa w centrum miasteczka i codziennie między 4 a 5 pełen pociąg. Powrót 19-22.
Proponujesz,
Proponujesz, 08.05.2020, 16:37
aby dworce kolejowy i autobusowy przenieść na Pl. Kościuszki w miejsce obalonej gwiazdy?
Chyba upadłeś na głowę.
Nie masz samochodu, motocykla, roweru, a nawet hulajnogi to zamów sobie taxi.
Kiedyś w dalekiej przeszłości dworzec autobusowy mieścił się na Pl.Kościuszki, ale to było 70 lat temu.
.
. 08.05.2020, 17:58
to do mnie? Nic takiego nie napisałem.
Napisałem jedynie, że gdyby dworzec był w centrum byłby mniejszy problem. W Piotrkowie większość ludzi ma kolej pod nosem. U nas też by była bliżej gdzieś na Warszawskiej bliżej Wolbórki, gdyby nie carat. Tego już się nie zmieni.

Prosty parking pod dworcami. Na początek może być z tych płyt kratkownych. Byłby to impuls dla osób które jeżdżą do Łodzi do pracy by samochód zostawiać w Tomaszowie, ale i by w mieście pozostać. A i dla nowych którzy mieszkajac tutaj pracę by tam podejmowali.


Dworzec kolejowy
Dworzec kolejowy 08.05.2020, 22:24
w centrum miasta i jeszcze w pobliżu Wolbórki? Oj coraz gorzej z tobą.
Nad Wolbórką ma być plaża i teren rekreacyjny, Wolbórką mają pływać gondole niczym w Wenecji, a ty chcesz ten teren zasmrodzić wszechobecnym smogiem, który wydzielają samochody daleko i blisko bieżne.
Piotrków nie ma dworca pod nosem, tylko na obrzeżach miasta. Zaraz za zaporą gdziebyś nie spojrzał to orzą. Ale jeżeli masz taki problem, to ileż to roboty zmienić adres zamieszkania.
.
. 09.05.2020, 21:20
W XIX wieku, tak pewnie chcieli tomaszowscy fabrykanci – przy Wolbórce przed skarpą, gdzieś pewnie na wysokości Tesco.

Obecna lokalizacja wtedy wadziła jeszacze bardziej. Gdyby był przy Warszawskiej, Landsbergowie, Piesch, Halpern i reszta pewnie mieliby bocznice wprost z fabryki do dworca. Towar ładowany bezpośrednio w zakładzie i wio do Rosji, a nie wozami wlec się fatalnymi drogami. Wozili to sukno pewie dzisiejszą Grota–Roweckiego, kocie łby pod asfaltem są do dziś. W ten sposób omijali górkę na której stoi Niebrów.

Także nie ma to tamto. lokalizacja dworca była decyzją polityczną caratu. Starzyce w tamatych latach, nie były częścią Tomaszowa. Była jedna fabryka w pobliżu i folwark. Peryferyjne położenia dworca miało dla carskiej administracji walor strategiczny - mniejszy ruch w pobliżu, łatwiejsza kontrola obiektu, a w przypadku konieczności dosłania wojsk możliwość przegrupowania ich i uderzenia na miasto z kilku stron. Powtarzam to co wyczytałem.

W Europie już wrzało, a my byliśmy dwdzieścia lat po powstaniu styczniowym w które lokalana elita była uwikłana. Proboszcz św. Antoniego (przeczytajcie tablice w kruchcie), ale i Ostrowskiego przecież wygnali z Polski za knucie przeciwko rosyjskiej władzy.

Dla miasta to oczywiście fatalna decyzja. Do dziś. W większości miast wysiadasz sobie w nocy z pociągu i nawet spacerem na luzie wracasz do domu.

Chociaż torowisko w centrum to również oczywiście problemy – wiadukty, tunele itd. Do nas jest po prostu podjazd z pola.

Dworzec w Piotrkowie jest w centrum miasta, 5 minut piechotą ze starówki.

Ale Ty oczywiście dobrze wiesz o co mi chodziło :)
Sceptyk
Sceptyk 08.05.2020, 03:42
Ludzie pracują poza miastem i przyjeżdżają spoza miasta,pracujący w różnych godzinach i bardzo często dłużej niż osiem godzin,gdyby nie prywatne auta to poprostu nie moglibyśmy pracować,a bezpłatna komunikacja miejska to rozrzutność ponad miarę,bogatych miast nie stać a w biednym zadłużonym Tomaszowie- szast prast i niech dług rośnie.
WuPe
WuPe 08.05.2020, 09:38
Właśnie jest inaczej, jedynie małe miasta stać na bezpłatną komunikację, bo i tak koszty utrzymania są duże, a zarobek na biletach mały.
Tedi
Tedi 08.05.2020, 09:56
Poproś, o dane wtedy się wymądrzaj. Bo rozmijasz się z prawdą
.
. 08.05.2020, 10:17
Mniejszy tabor, mniej etatów mniejsze koszta.
a
a 07.05.2020, 22:12
Świetny tekst! Temat nie poruszany w Tomaszowie z tej perspektywy chyba nigdy.
question
question 07.05.2020, 21:54
Bardzo chętnie pojechałbym do pracy autobusem (rowerem nie mogę - zdrowie nie pozwala). Jest jednak pewien problem. Z domu muszę dojść do przystanku (normalka, jak każdy) około 4 minut. Autobus w interesującym mnie kierunku kursuje co 30-50 minut w godzinach szczytu. Jadę nim około 8-10 minut. OK, jeszcze nie jest najgorzej. Ale - niestety - muszę się przesiąść do drugiego, który jedzie najbliżej mojego miejsca docelowego. Muszę na przystanku poczekać 20-30 minut, bo tak jest w rozkładzie. Wsiadam i jadę 10 minut. Potem, szczęśliwy, że już blisko lecę nóżkami około 10 minut do mojego miejsca docelowego. Teraz policzmy - na samo przemieszczenie się potrzebuję 34 minuty. Doliczając oczekiwanie na przesiadkę 1 godzina 4 minuty. Biorąc pod uwagę czas rozpoczęcia pracy (7.00) muszę wyjść z domu o 5.56.
Teraz druga wersja - zdrowo na piechotkę - czas spokojnego przejścia to minimum 45 minut (nie jestem już młody). Muszę wyjść z domu o 6.15.
Trzecia wersja - wsiadam do auta i czas przejazdu to około 15 minut (piesi, światła itp.). Musze wyjść z domu o 6.45.
Którą wersję wybieracie?
PS. Z pewnością więcej osób korzystałoby z komunikacji miejskiej, gdyby częstotliwość kursów w godzinach szczytu była co 6-10 minut.
Kręgoslupek i serduszko
Kręgoslupek i serduszko 08.05.2020, 13:04
Oczywiscie nie wiem jak jest w tej konkretnej sytuacji, ale ten "stan zdrowia" pojawia sie chyba w kazdej dyskusji pod tekstem na temat transportu publicznego.

W wielu przypadkach to sa balamutne tlumaczenia, bo pewnie tam prywatnie wykonujesz ciezkie roboty na dzialeczce, czy podczas klecenia domku pod miastem, no ale gdy przychodzi do rozmowy o uslugach komunalnych to masz i chore serduszko i kregoslupek, a i obie stopy lewe, co nie rzeszkadza ci jednak w walce o markowe torebki w Lidlu. Wtedy wychodzi ciezka lapa, upasionego przez PRL czopa. Niezaleznie od plci.

W ZUSie na szczescie juz nie tak latwo wyciagnac lewe swiadczenie, wiec pozostaje drobnica. A to przypadkiem tak, ze swoim robolom chcesz po prostu dojazd do roboty zapewnic? Jakies tam mikro budowy (chalupa + kurnik czy tam plantacja borowki?) Oczywoscie bez jakichkolwiek papierow, formalnie ty zbaba sobie tam w betoniarce mieszcie.

O odrobine uczciwosci poposimy.
question
question 08.05.2020, 22:08
Mógłbym napisać żeś debit - ale powstrzymam się, gdyż nie nauczony jestem kogokolwiek obrażać. Po pierwsze - mnie znasz mnie więc nie możesz oceniać. Po drugie - zważ, że o kiepskim zdrowiu napisałem w kontekście jazdy rowerem. (mam niektóre kości na drutach więc muszę uważać). Po trzecie - jak przeczytałbyś ze zrozumieniem, a także wiele innych komentarzy, dowiedziałbyś się, że nikt nie piszę źle o usługach komunikacyjnych, tylko odnosząc się do tekstu zwraca uwagę na trudności wynikające ze zbyt małej częstotliwości kursowania autobusów oraz nieodpowiednimi trasami. I właśnie to jest podstawowym problemem komunikacji miejskiej w naszym grajdołku.
Do moderatora - taki drobny wniosek formalny dotyczący jakości prowadzonych dyskusji w ramach komentarzy. Bardzo proszę o usuwanie komentarzy obrażających innych komentujących oraz wulgarnym słownictwem (także tych z kropeczkami). Zdecydowanie - moim skromnym zdaniem - poprawi to jakość dyskusji i ograniczy agresję w wypowiedziach.
Pozdrawiam
Silv
Silv 09.05.2020, 09:29
Czyli twierdzisz że nie obrażasz, choć sam to sygnalizujesz w pierwszym zdaniu...
Co do wątku zdrowotności to niestety ale przedmówca ma rację... Jeśli dasz radę iść spacerkiem trasę 45 min to jednak rówież dałbyś radę wejść na rower i przejechać tą trasę do pracy oczywiście musiałbyś wpierw zacząć od mniejszych wypadów by przygotować organizm na taki wysyłek, co jak co ale jednak jazda na rowerze nie jest takim obciążeniem stawów jak piszesz. Nie kojarzę choroby, która zabrania jazdy na rowerze a pozwala na długie i w miarę szybkie spacery.
question
question 09.05.2020, 10:10
Nie chodzi o przygotowanie organizmu tylko możliwość wywrotki (przypadkowej).
@question
@question 09.05.2020, 21:26
Bzdury, nikt Ci nie mówi, że masz z całej pety pędzić miasto. Wręcz przeciwnie.

Ale takie jest traktowanie roweru w mniejszych społecznościach. Jeśli rower to tylko w weekend i skakanie po górkach koniecznie na sprzęcie za 6-7 tysięcy. którego w Tomaszowie nie można nawet serwisować (1. Ceny 1000% wyższe niż w większym mieście 2. Serwisujący zwykle pierwszy raz bierz się za robotę. Dobrze, że są instruktarze n You Tube)

Nawet podprowadzając rower pod górkę przed Nebrowem na Warszawskiej, cała podróż z Ludwikowa trwa pół godziny. Spokojnie, bezpieczniej jadaąc.
@question
@question 10.05.2020, 03:34
Za bzdury na początku przepraszam, Reszę podtrzmuje.

Jeśli MZK po zakupie nowych autobusów dołożyło kursów – a pewnie tak było – to nie ma o czym mówić. Jest lepiej. Trasy i rozkład korygować, ale bezpłatnej komunikacji nie znosić. Było to flagową obietnicą wyborczą Prezydenta.

Mi to wszystko wygląda na zemstę za 500+ i inny socjał, który kojarzy się z PiSem. Zemsty tych, którzy dzieci odchowali a z podobnych programów nie korzystali. Tylko do kogo macie pretensje? Co najmniej od 2009 roku, to wszystko mogło być. Moi rodzice też z tego nie korzystali po 1989 roku. Mieszkanie było wykupione za wytraną gotówkę, mimo, że inni dostwali po kilku latach za symboliczną złotówkę. Tylko co z tego?

Gdyby nie było uwłaszczenia mieszkań spółdzielczych, jeszcze więcej Polaków poniewierałoby się po Europie. Z 10 milionów, i to dużo starszych.

Analizujac wszystko daleko, daleko wstecz to większość własności prywatnej nie jest wynikiem żmudnej wieloletniej pracy, a korzystnych zbiegów okliczności. Eufemistycznie mówiąc. Bo to były wojny, czy uwłaszczenia po gwałtownych przemianach ustrojowych. Także proszę już tak nie stękać.

Podważanie transportu publicznego – bo a to „wozi powietrze” a jesli statystyki, ale też obserwacje tych autobusów pokazują co innego to „za mało kursów”, podważnie publicznej służby zdrowia – za byle brudek przed wejściem do szpitala. I machanie dobranymi pod tezę cyferkami, w które nikt oprócz autora się nie zagłebia. Jak się zagłębi i wskaże niekonsekwencje prezentacji, to bulwers! Hejtujesz, trollujesz itd.

W każdym zachodnim kraju to jest w dużo szerszym zakresie niż u nas.

Oczywiście tylko wy płacicie podatki, ludzie którzy nie mają, bądź mają a nie chcieli by mieć aut bo praca powinna być na miejscu, nigdzie oczywiście nie pracują, żadnych kosztów nie ponoszą, no rzeczywiście.

To Wam minie, no ale lata obelg, poniżania, insynuacji trzeba przetrwać.

Jeśli ideowo naprawdę w Europie się nie podoba, to wysyłać dzieci najpierw na studia techniczne potem niech emigrują do USA, tam ich przyjmą z otwartymi rękami. Będą sobie opłacać składki na ubezpiecznie zdrowotne samemu. Chociaż i tam jak widzieliśmy za Obamy, może się to zmienić.

Z Niemiec (przede wszystkim zachodnich!) do dziś jest stała emigracja do Stanów. Są ludzie, którzy nie chcą się dokładać do wspólnoty, uważają, że dadzą radę na włąsną rękę, a wszelkie podatki są złodziejstwem i niczym się ich nie przekona. No to droga wolna. W Europie tego nie odwrócicie. 150 lat tradycji walki (już nie wliczając Rewolucji Francuskiej, jako burżuazyjnej), i nadal instytucje wspólnotowe rozszerzają zasieg. Pomijając już ZSRR, w którym podliczajac nawet ludobóstwa, to większość tych chłopów – tam w zdecydowanej większości bez ziemi – zyskała. Zaskoczniem jest gdy weruje się te artykuły na temat trzeciorzędnych miast gdzieś pośród stepów i okazuje się, że mają po 3-4 linie działajacego do dziś metra... Warszawa już mówi o zamknięciu rozbudowy. Są dwie. 70% ludności obecnej Warszawy jest poza ich zasięgiem.

Biorąc na poważnie te prognozy, że większość zawodów nie tylko manualnych (bo i o ksiegowości się mówi, że to algorytymy będą zliczać), jeśli większość zawodów będzie zbędna, to musielibyśmy się skurczyć w każdym kraju o 70% populacji, by można było zapewnić nawet obecny standard życia – bez awansu społecznego, po postu dziedzicznie pozycji ojca, już nie porównując z PRLem. Była by jakaś warstewka właścicieli max 10 %, służba do opieki nad ich starymi rodzicami, grupka specjalistów obslugujących te komputery zakwaterowanych w jakich współczesnych czworakach. I styka. Będzie luźniej na mieście. Bez MZK.

Reszta do kosza. Bez ideoowych projektów, wracając do stanu natury, to niech zwyciężają najsilniejsi. Przemoc jedynym prawem.
Obserwator
Obserwator 10.05.2020, 15:04
Człowieku przestań już z tym patryjotyzmem, pouczaniem wszystkich którzy już swoje przeżyli, chodzi oto czy takie miasto stać na bezpłatną jeszcze byś chciał z rozbuchanym rozkładem komunikację. Po prostu zadaj sobie trudu i policz ile to wszystko kosztuje a jakoś w mieście nie przybyło firm, zakładów żeby wspierały budżet a z naszych podatków ma być tylko komunikacja. A może byś partycypował w kosztach tego rozwoju miasta a nie dziedziczenia po tamtych latach przyłóż cegiełkę. Wychodzi na to że Wam to się po prostu należało.
admin
admin 08.05.2020, 22:11
OK
Przyłożymy się bardziej do moderacji
sas
sas 08.05.2020, 08:24
Ja też chętnie jeździłabym do pracy autobusem, nawet kupując bilet miesięczny, ale autobus powinien jeździć w godzinach szczytu co 15 - 20 min. Wtedy ma to sens. Wiem, że mogę wyjść trochę później z pracy, albo zrobić zakupy, bo jak nie ten, to za 15 min mam następny autobus. Ale autobus, który do mnie dociera ma obecnie 7 kursów w dni robocze. Przy czym ostatni około godz. 15.00. A w czasach sprzed pandemii jeździł co godzinę do dwóch. Więc wyboru nie mam.
Kk
Kk 08.05.2020, 10:34
No i co nadal za darmo?
9
9 08.05.2020, 12:40
Oby, tak za darmo.

Nie jestesmy jedynym miastem nawet w wojewodztwie z darmowa komunikacja.
123
123 08.05.2020, 19:04
Niech miasto powie ile to darmo kosztuje a będzie jeszcze drożej?
.
. 08.05.2020, 12:39
Trudno mi sie wypowiadac na temat dojazdow do pracy, ale faktem jest, ze Tomaszow nawet w odlegle rejony przemierzam z buta. Wcieczki 3-4 godzinne. Przy codziennym funkcjonowaniu tutaj nie dalbym rady.

Mlodzi ludzie beda wyjezdzac, bo jesli od kogos na start oczekuje sie ponoszenia kosztow za wynajem drogiego (co nie znaczy duzego, wrecz przeciwnie) mieszkania + 500 zl na utrzymywanie samochodu, tylko dlatego by dostac sie gdziekolwiek... No to jezeli 100 km od miasteczka ma sie swietny transport publiczny przez cala dobe (nocne co pol godziny nawet na Remberow, Wawer, do Wesołej itp peryferii), przy pensjach na start 20-30% wyzszych niz tutaj. To nie ma oczym mowic.

Dla mnie to jest maskara, kiedy bym nie chcial pojechac, nawet z przystanku z wyswietaczem (czyli uznanego przez MZK za bardzo popularny), nie mialem do tej pory sytuacji bym nie musial czekac minimum 45 minut na autobus. I to nie autobus bezposredio tam gdzie chce sie dostac, a w okolice - zwykle 2-3 km.

Panie Prezydencie, jesli tak jest w godzinach szczytu to jest masakra.
M-A-S-A-K-R-A.

Jednak z tezą by wrocic do biletow, nie zgadzam sie. Nie sfinanujecie w ten sposob dodatkowych autobusow, bo maksymalknie ile mozna wycisnac z biletow to jest 10 % kosztow funkcjonowania komunikacji miejskiej. I tak jest na calym swiecie. A jednak statystyki MZK pokazaly ze korzystanie z nowych autobusow po zniesieniu biletow wzroslo prawie o 100%.

Takze fajnym tekstem poruszajacym (wreszcie! Bo w Tomaszowie auto jest jednak religią:( ), fajnym tekstem na temat rozjeżdzania miasta najczesciej przez zdezelowane poniemieckie graty, autor probuje nam zniesc bezplatna komunikacje :(

Panie Prezydencie, prosze sie powaznie zastanowic, bo wiekszosci wyborcow oprocz Areny, z tym jedynie pan sie kojarzy. Poki co, dobrze. Teraz niewatpliwym plusem bedzie żlobek, no ale on dotyczy max 130 rodzin. A i tak bedzie gadanie, ze jeden Pan zamyka by otworzyc drugi, wiec nie ze buduje a jedynie przenosi do nowej lokalozacji. Postkmunistyczna elyta, ktora w miasteczku nie pobudowala niczego, bedzie tak to przedstawiac.

Darmowa komunikacja to jest jednak konkret. Jest a nie bylo.

Wprowadzi Pan bilety, bedzie szydera "ze obudzil sie z reka w nocniku" itd.


Pozostałe