Mniej hałasu na Zalewie Sulejowskim

  • 17.06.2020, 18:52 (aktualizacja 17.06.2020, 19:18)
  • Mariusz Strzepek
Mniej hałasu na Zalewie Sulejowskim
Najprawdopodobniej już niedługo uchwalone zostaną zmiany dotyczące użytkowania łodzi motorowych na wodach Zalewu Sulejowskiego. Urzęd Marszałkowski w Łodzi prowadzi na ten temat konsultacje społeczne. Czy po dwóch latach ze zbiornika znikną motorówki?

Uchwała przyjęta ponad dwa lata temu przez radnych sejmiku wojewódzkiego definiowała siedem podstawowych celów ochrony. Należały do nich: ochrona przyrody nieożywionej (m.in. zachowanie i przywracanie wysokich walorów przyrodniczych dolinom rzecznym, czy ochrona obszarów stanowiących świadectwo współczesnych geomorfologicznych), ochrona ekosystemów leśnych (m.in. utrzymanie i odtwarzanie unikatowych lasów nadrzecznych oraz zbiorowisk zaroślowych, a także ochrona lasów puszczańskich będących pozostałościami Puszczy Pilickiej), ochrona ekosystemów nieleśnych (m.in. zachowanie rzadkich i ginących fitocenoz z łąk trzęślicowych), ochrona systemów wodnych i torfowiskowych (m.in. utrzymanie połączeń starorzeczy z rzeką Pilicą oraz ochrona źródeł, bagien i torfowisk),  ochrona roślin i zwierząt oraz ich siedlisk oraz walorów krajobrazowych, kulturowych i rekreacyjnych.

 Realizacji tych celów służy szereg wprowadzonych zakazów. - Zakazy to wynik szerokich konsultacji i uzgodnień. Na terenie Parku nie wolno realizować przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko. Wprowadzono zakaz umyślnego zabijania dziko żyjących zwierząt oraz niszczenia ich nor, legowisk i innych schronień. Kolejne związane są z likwidacją i niszczeniem zadrzewień nadwodnych. Ograniczono możliwość wykonywania prac ziemnych. Ważny jest też wymóg utrzymania minimum 100 metrowej odległości od linii brzegowej dla nowobudowanych obiektów. Jest też zakaz używania łodzi motorowych. Ma on jednak wyjątki - wyjaśniał wówczas Bartłomiej Matysiak, członek Zarządu Powiatu Tomaszowskiego.

Pierwszy z wyjątków dotyczył użytkowania łodzi motorowych z silniami o mocy do 4 kW.  Można się nimi poruszać na obszarze zawartym od linii łączącej cypel we wsi Lubiaszów i miejscowość Zarzęcin do linii wyznaczonej przez początek zwężenia  Zbiornika w miejscowości Barkowice Mokre.

Drugi obejmuje poruszanie się łodziami motorowymi na obszarze zawartym od tamy w Smardzewicach do linii Bronisławów - cypel na wysokości wsi Lubiaszów. Tu nie ma ograniczeń mocy silników. Przypomnijmy, że  wcześniej, przez lata, ruch motorowy był na zbiorniku zakazany.

Proponowane obecnie przepisy zakładają, że ograniczenia w ruchu motorówek będą dotyczyły ponownie całego zbiornika. Zlikwidowany sostanie podział na strefy. Od tamy w Smardzewicach do Barkowic Mokrych, będzie można pływać sprzętem motorowodnym o mocy silnika do 10 kW. jak argumentują władze województwa. zmiana  ma uchronić linię brzegową i siedliska ptaków przed nadmiernym falowaniem oraz hałasem.

Od Barkowic Mokrych do ujścia rzeki Pilicy będzie można się poruszać łodziami z silnikiem do 1 kW. Wniosek w tej sprawie złożył Polski Związek Wędkarski, okręg piotrkowski .

Zwolennicy utrzymania przepsiów w dotychczasowej formie argumentują, że ograniczenie możliwości korzystania ze sprzętu motorowodnego wpłynie negatywnie na rozwój turystyki na naszym terenie. Twierdzą oni nawet, że branża ta rozwija się u nas w sposób dynamiczny. Niestety nie ma to żadnego potwierdzenia w faktach. Od lat obserwujemy w tym temacie zastój. Zniesienie zakazów dwa lata temu sytuacji nie odmieniło. Zwiększyła się jedynie liczba skuterów wodnych, których wlaściciele zachowują się na wodzie nie zawsze w sposób cywilizowany, a zawsze w hałaśliwy

Tereny przy zalewie sulejowskim przestały mieć charakter turystyczny. Obecnie dominuje w okolicach funkcja mieszkaniowa i wszelkie zmiany użytkowania powinny być ukierunkowane na interes mieszkańców. Wydaje się więc, że Zarząd Wojeówdztwa podąża jednak we właściwym kierunku. 

Mariusz Strzepek

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (43)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Niebieski skuter stojacy
Niebieski skuter stojacy 10.08.2020, 23:19
Czy wędkarze nie zdają sobie sprawy, z faktu że ograniczenie ilości sprzętów motorowodnych, przy tak dużym zaludnieniu strefy brzegowej, spowoduje brak "mieszania" wody a przy płytkim zbiorniku jakim jest zalew... Woda zakwitnie, a sinice zabiorą jej tlen. Finał będzie taki, że ani wędkarze nie skorzystają, ani ludzie na brzegach. żeglaze tez się wyniosą ze zbiornika który śmierdzi, za tym pójdzie infrastruktura, która i tak jest słaba. Sulejów skisnie, po prostu... Już w wielu zatokach kiśnie... Dlatego cieszcie się że są pontony, riby, motorówki, cruisery, skutery, narciarze wodni, wariaci na bananach i kółkach, w weekend... Pozwalają wam korzystać ze zbiornika w tygodniu...
Wędkarz
Wędkarz 08.08.2020, 15:16
Czytam posty i jest się ciężko nie zgodzić z większością. Jednak myślę że nie tędy droga. Czy ograniczenie mocy silników wpłynie na ograniczenie chałasu i zmniejszenie falowania? Moim zdaniem nie koniecznie i jest złym pomysłem który uniemożliwi wielu osobom wędkarskie kożystanie z dobra którym jest zalew. Co za różnica w jaki silnik wyposażona jest łódka, większe znaczenie ma to jak się nią pływa. Weźmy łódkę wiosłową i przyczepmy jej silnik 5KM i zmierzmy chałas jaki wytwarza oraz falę która powstaje po jej przepłynięciu. Następnie weźmy nowoczesną łódź z silnikiem 50KM i zróbmy te same pomiary przy tej samej prędkości łodzi. Gwarantuję że ta druga będzie zdecydowanie mniejszym obciążeniem dla akwenu. Rozwiązaniem nie jest ograniczenie mocy silników a prędkość z jaką pływają łodzie. Jeżeli zależy komuś na ciszy i spokoju to powinien być wprowaczony zakaz pływania w ślizgu. Dodatkowo łatwo namierzyć łódź łamiącą prawo bo widać ją z daleka. Gwarantuję że żaden skuter nie będzie pływał, ale dlaczego ma nie pływać spokojny człowiek łodzią spacerową z większym silnikiem.
wiktor
wiktor 24.06.2020, 12:04
Do tych, którzy najgłośniej krzyczą: rozwój, turystyka, ubogacenie dzięki motorówkom. Wejdźcie na największe forum karawaningowe w Polsce i znajdźcie wątek z 2019 roku, gdzie grupa ośmiu zaprzyjaźnionych rodzin (mowa tu zatem o ośmiu przyczepach lub camperach i w sumie kilkudziesięciu osobach) przez hałas rezygnuje bezwarunkowo z wakacji na polu biwakowym przy plaży w Karolinowie.
Zapytajcie organizatorów obozów harcerskich, dlaczego w zeszłym roku nie rozbili się w lesie między Karolinowem a Zarzęcinem. Ja pytałem. Powiedzieli, że w 2018 komfort był porównywany z biwakowaniem wzdłuż autostrady i nigdy więcej.
A małe gospodarstwa agroturystyczne i pensjonaty może na zawsze straciły w 2019 roku stałych gości, którzy przyjeżdżali odpoczywać nad zalew od kilkunastu lat.
wiktor
wiktor 24.06.2020, 11:15
Jeśli nawet jakiś mieszkaniec Tresty, Karolinowa, Borek ma obojętny stosunek do hałasu, to absolutnie nie pogodzi się z utratą własnych pieniędzy. Ludzie, którzy chcą sprzedać nieruchomości zbudowane na wspomnianym terenie, nie są w stanie uzyskać nawet połowy ich rzeczywistej wartości. Potencjalni nabywcy uciekają, kiedy słyszą ryk silników. Prawda jest taka: nawet Wy, najzagorzalsi motorowodniacy, nie chcielibyście teraz mieszkać nad zalewem. Jeśli przepisy się nie zmienią będą zbiorowe pozwy. Będą sprawy o odszkodowania za spadek wartości nieruchomości. Tak jak w przypadku odszkodowań, gdy ludziom zbuduje się za blisko autostradę lub farmę wiatraków.
wiktor
wiktor 24.06.2020, 10:16
W założeniu ustawa z 2018 roku miała rozwinąć turystykę, a tymczasem ją uśmierciła, zmieniając przy okazji życie okolicznych mieszkańców w dramat. Nad zalew prawie w ogóle nie przyjeżdżają już rodziny z małymi dziećmi. Świadomi rodzice nie chcą narażać dzieci na niebezpieczny dla słuchu hałas. Były robione pomiary natężenia hałasu w zatoczce w Treście. Jak właściciel łódki z potężnym silnikiem robił "efektowne" - oczywiście tylko jego zdaniem - "przygazówki", poziom hałasu wynosił chwilami 110dB. Dla przykładu - młot pneumatyczny to 100-105dB, a bezpieczna wartość dla człowieka to 85dB.
wiktor
wiktor 24.06.2020, 10:07
Ryk silników trwa od marca do października. Początek szaleństw zaczyna się czasem o 7.00 rano i ciągnie nawet po zmroku (godzina 23.00 jest normą). Można łatwo sprawdzić jak wiele zgłoszeń przyjmuje komenda policji Tomaszowie w sprawie hałasu. Policjanci przyjeżdżają, rozkładają ręce i mówią: "Mieszkańcy muszą zmienić to prawo"
wiktor
wiktor 24.06.2020, 10:02
Do cwaniaków z silnikami. Podczas gdy KILKA osób bawi się w najlepsze, KILKASET rodzin zamieszkujących północną część zalewu cierpi. Hałas jest nie do wytrzymania. Męką jest wyjście na taras
lub do przydomowego ogrodu. Grill z przyjaciółmi, wieczorne ognisko, spacer z dzieckiem nad wodę – to wszystko się skończyło. Parę osób uprawia hobby, a tysiące traci zdrowie, nerwy i pieniądze (spadek wartości nieruchomości).
R6
R6 23.06.2020, 09:40
Moim zdaniem głupotą jest wprowadzanie ograniczeń przynajmniej coś cię dzieje i jest na co oko zawiesić :-) Proponował bym zabrać się za wędkarzy którzy nie sprzątają po sobie i zaśmiecają brzegi zalewu.
Wedkarz
Wedkarz 21.06.2020, 11:37
Niektore popisy tych na skuterach przed grupka ludzi stojacych na brzegu wola o pomste do nieba. Stado ba..... debi..... i tyle
m&m
m&m 22.06.2020, 18:15
Niektóre rzeczy mogą wyglądać żałośnie, ale z takich powodów nie robi się zakazów. Dla innych siedzenie w szuwarach całą noc, gdy koszt zakupu rybki byłby mniejszy od zanęty piwka i paliwa do komarka też może być dziwny i żałosny. Każdy robi to,co lubi.
Wędkarz
Wędkarz 08.08.2020, 15:18
Tylko koleś który siedzi w szuwarach nikomu nie przeszkadza.
Wedkarz
Wedkarz 21.06.2020, 11:31
Wywalic ta chołote na skuterach. Dawniej ich nie bylo i tez zalew funkcjonowal
tom
tom 19.06.2020, 14:58
Bardzo dobra decyzja z tym ograniczeniem mocy silników!!!!!
Wędkarz
Wędkarz 08.08.2020, 15:19
Moc silników nie jest problemem, problemem jest prędkość.
Pływak
Pływak 19.06.2020, 14:32
W zeszłym roku zabrałem całą firmę na wypoczynek nad Sulejowskie, kilka dni w hotelu Kruk i rekreacja nad wodą z własnym skuterem - co było warunkiem przyjazdu w to miejsce. Daliśmy zarobić lokalnym przedsiębiorcom, wypoczęliśmy (kulturalnie!), natleniliśmy wodę i wszyscy zadowoleni.
Wędkarze mają swój rejon gdzie się nie pływa, więc w czym problem?
Róbcie tak dalej krótkowidze, to zarośnie wam zbiornik i okolica biedą zamiast się rozwijać. Zarobicie na tych którym zapewnicie dobre warunki. I na pewno nie będą to wędkarze niszczący brzegi ani ptactwo które dziesiątkuje ryby.
wiktor
wiktor 24.06.2020, 11:24
Wszyscy zadowoleni??? Pan nie pojęcia o tym, co mówi albo jest zły i cyniczny. Czy wie Pan ilu gości Kruk stracił przez hałas? A kiedy Pan się bawił w najlepsze, kilkaset osób, mieszkających przy linii brzegowej siedziało zapewne zamkniętych w domach, bo od dwóch lat nie da się już odpoczywać w ogrodzie w Treście czy Karolinowie. Czy wie Pan ile setek osób odstraszył Pan przed przyjazdem nad zalew swoich skuterem?? Wie Pan ile mniejszych i większych nieszczęść wydarzyło się przez ustawę z 2018 roku i Pańskie hobby. A o mitach natleniania wody proszę sobie poczytać i nie kompromitować się.
wiktor
wiktor 24.06.2020, 10:51
Wszyscy zadowoleni??? Pan nie pojęcia o tym, co mówi albo jest zły i cyniczny. Czy wie Pan ilu gości Kruk stracił przez hałas? A kiedy Pan się bawił w najlepsze, kilkaset osób, mieszkających przy linii brzegowej siedziało zapewne zamkniętych w domach, bo od dwóch lat nie da się już odpoczywać w ogrodzie w Treście czy Karolinowie. Czy wie Pan ile setek osób odstraszył Pan przed przyjazdem nad zalew swoich skuterem?? Wie Pan ile mniejszych i większych nieszczęść wydarzyło się przez ustawę z 2018 roku i Pańskie hobby. A o mitach natleniania wody proszę sobie poczytać i nie kompromitować się.
m&m
m&m 19.06.2020, 12:46
Byłem kiedyś sceptycznie nastawiony do otwarcia zbiornika dla skuterów i motorówek. Ze względu na duże zafalowanie, które powodują- pływałem motorówkami, ale wolę siłę wiatru i żagle. Kto pływa żaglówką, to wie co się dzieje, jak przeleci obok taki ryczący obiekt. O wędkarzach nie wspomnę w tej kwestii. Ale też ze względu na głupie argumenty o rozganianiu sinic przez śruby i szybko płynące kadłuby. Stało się jednak i co nastąpiło? Masa ludzi pokupowała sprzęty. Masa ludzi wynajmuje miejsca przy pomostach, gdzie parkują swoje motorówki. Więc jeżeli już się powiedziało A, to teraz mimo wszystko trochę to jest nie w porządku, że się zmienia to po krótkim okresie. Na pewno jest bardzo duża grupa ludzi, która poczuje się po prostu wydymana. Co do ekologii, to naprawdę wędkarze (nie mam nic przeciwko- piękna sprawa-sam bym pewnie opłacał kartę gdybym miał na to czas) powinni się mocno uderzyć w pierś, bo syf jaki jest przez nich zostawiany na brzegach woła o pomstę do nieba. Niestety duża część z nich to chamy, którzy niby lubią kontakt z przyrodą, ale nie przeszkadza im siedzenie wśród plastiku po robakach i zanętach, który walą w krzaki.(ograniczajcie zanęcanie, bo kto policzy ile ton substancji organicznych rozkłada się w wodzie)Myślę, że motorowodniacy mają mniejszy negatywny wpływ na ekologię zalewu niż banda tych śmieciarzy. Nie wszyscy lubią tylko żagle i wędkę. Myślę, że miejsce na Zalewie powinno w tej sytuacji zostać również dla motorówek i skuterów, których właściciele zostawią trochę grosza w okolicznych barach i portach. A, że brzegi Zalewu turystycznie upadły?Po pierwsze nie do końca. Na omedze ostatnio rowerem się nie dało przyjechać, jak otwarto bar i przyszło trochę słońca. To potencjał, który na pewno da jakieś efekty. Myślę, że nawet, jak nic z sinicami się nie będzie pozytywnego działo, to sytuacja bazy turystycznej będzie się poprawiać. To i tak na tą chwilę jest parę hoteli, całe mnóstwo barów i kwater do wynajęcia. Kilka portów i przystani. Masa działek, tysiące wędkarzy, plażowiczów, setki żeglarzy i innych, którzy nawet pomimo ogólnej rozwałki tutaj przyjeżdżają. Jak ktoś mówi, że tego nie ma, to ma problemy ze wzrokiem i jest zbyt uparty w swojej "mądrości".
wiktor
wiktor 24.06.2020, 11:03
Dlaczego nie mówi Pan nic udręce tysięcy mieszkańców, którzy cierpią od hałasu? Dlaczego nie wspomina Pan o drastycznym spadku cen nieruchomosci? Pan stawia na jednej szali hobby, a na drugiej ludzką krzywdę? Jakie pieniądze??? Od kilku miłosników silników?? Tysiące omijają zalew ze względu na ich ryk i zostawiają swe pieniądze w spokojnych okolicach.
m&m
m&m 25.06.2020, 13:46
Które to działki przy wodzie tak potaniały przez ryk motorówek? Dajcie adresy. Serio
Motorowodniak
Motorowodniak 19.06.2020, 08:28
Wszyscy krzyczą o Eko. Silniki do 10kw ale przecież jak panowie odpalają te silniki w dwu suwie a takie są najczęściej przy małych łódkach są w dwusuwie czyli pierdzą dymią i smierdza. Mój skuter o mocy 200km nie jest w stanie wyemitować tyłu zanieczyszczeń przez cały dzień co ta pierdziawka na samym starcie. Teraz temat wędkarzy... Złożyli zażalenie a sami zachowują się niczym bydło. Dla przykładu jadę rano w weekend na slip i co? sami wędkarze (pijacy) wielu z nich jest tak napruta że dra papy wpadają do wody itd. Śmieci? To jescze nic bo najgorsze jest to że patrosza ryby i zostawiają wnętrzności w krzakach. Wali tak że nie da się wytrzymać. Szczerze jedyne co mnie przyciąga nad nasz zalew to sport motorowodny bo na sam spacer z rodziną do tego chlewu nie opłaca się przyjeżdżać. Reasumując jak chcecie wprowadzać ograniczenia to wprowadzajcie ale równe. Silniki niech będę małe ale elektryczne i zrobiłbym coś przede wszystkim z zanetami dla ryb bo ostatnio na środku zalewu pływała jakaś kupa a niej pełno much itd. I jak panowie wekdarze chcą być tacy eko i w ogóle to niech zaczną od siebie a nie od innych
Paula
Paula 19.06.2020, 07:00
Oczywiscie wniosek zlozyl Polski zwiazek wedkarski no bo przeciez rybki są ploszone. Pewnie polowa zwiazku ma zwiqzek z wladzami - zalosne. Co to kogo obchodzi ze wiele lat byl calkowity zakaz jak wodac ze do tego sie wraca.
Zeglarz
Zeglarz 18.06.2020, 20:28
Czas jest do dzisiaj na zgloszenie sprzeciwu. Slijcie cokolwiek by wyrazic dezaprobate. Termin to 21 dni od obwieszczenia na stronie urzedu. Obwieszczenie bylo 28 maja. Mozna słac jeszcze dzisiaj bezposrednio na adres urzedu do osoby ktora sie tym zajmuje. E-mail to: [email protected]
Ekolo
Ekolo 18.06.2020, 18:57
Wszystkim wszystkiego zabronić. Wędkowania też. Woda dla ryb, powietrze dla ptaków, lasy dla zwierząt. Ludzie :nie latać, nie pływać, do lasu nie wchodzić, nie oddychać w Tomaszowie i okolicach.
Dociekliwy
Dociekliwy 18.06.2020, 17:27
Konsultacje projektu uchwały Sejmiku Województwa Łódzkiego zostały ogłoszone w dniu 26.05.2020. Miały trwać jedynie 21 dni - TO ZNACZY DO 15 CZERWCA. !!! DLACZEGO PODJĘTO TEMAT DOPIERO W DNIU WCZORAJSZYM - ZNACZY PO UPŁYWIE TERMINU ZGŁASZANIA KONSULTACJI PROJEKTU.
Robert
Robert 18.06.2020, 16:57
A co maja powiedzieć motorowodniacy, którzy kupili działki i wybudowali domy nad zalewem. Obowiązujące obecnie przepisy zezwalające na pływanie na dużych silnikach spalinowych pochodzą z 2018 roku. Ich zmiana po 2 latach jest niepoważna. Ptaki były już wtedy!!! Należy rozumieć, że po wprowadzeniu zakazu będzie można występować na drogę sądową w sprawie uzyskania odszkodowań.
Puk, puk, tu siepacze od Łokietka
Puk, puk, tu siepacze od Łokietka 18.06.2020, 18:21
Nie muszą nic mówić. Przyjdziemy sami po nich. Nie w nocy, nie z pochodniami, a w postaci Służby Celno–Skarbowej. Tak jak odzyskuje nawet pół ojro społeczeństwo niemieckie.
Ciężką pracą się nie dorobili.
Robert
Robert 18.06.2020, 19:05
Oj kompleksy mamy!
a
a 18.06.2020, 19:15
owszem
Jan
Jan 19.06.2020, 19:35
Co za szczerość
Motorowodniem z Rodziną
Motorowodniem z Rodziną 18.06.2020, 16:34
Witam. Nie pozwólmy wprowadzać zakazów dla motorówek i skuterów. Nie tędy droga do ekologii. Nowoczesne silniki niczego nie zanieczyszczają. To forma rekreacji dla rodzin. Wystarczy zobaczyć co pozostawiają po sobie wędkarze. Śmieci, śmieci i jeszcze raz śmieci.
Gosc
Gosc 18.06.2020, 21:01
Wedkarze musza sprzatac zanim zaczna lowic. Taki przepis. I co kto smieci?
Wędkarz
Wędkarz 08.08.2020, 15:29
Tylko przepis. Jestem wędkarzem i wstyd mi.za.kolegów. W.całej Polsce jest.ten sam problem.

Pozostałe