Żenada, to mało powiedziane. Subiektywnie o obradach miejskiego samorządu

  • 27.06.2020, 23:21 (aktualizacja 28.06.2020, 17:50)
  • Mariusz Strzepek
Żenada, to mało powiedziane. Subiektywnie o obradach miejskiego samorządu
Dużo słów mało treści. Bufonada, fanfaronada, narcyzm i uwielbienie dla brzmienia własnego głosu. Tak, w największym skrócie można podsumować wczorajszą "debatę" o raporcie o stanie miasta, jaką mieli okazję przeprowadzić radni miejscy. W debacie było dużo "ja", krytyki formy prezentowanego dokumentu, a mało istoty czyli dyskusji o prawdziwych problemach i sposobach na ich rozwiązanie. Zadziwiające, że młody człowiek, jakim jest Adrian Witczak, posiadł umiejętność wielogodzinnego mówienia o... niczym. Być może wyjaśnieniem tego zagadkowego zjawiska, byłyby wnioski płynące z badań, prowadzonych przez naukowców zajmujących się problematyką płci mózgu. Nieco prościej ujmując, zapewne znacie sytuację, kiedy facet w sposób nad wyraz komunikatywny wyraża coś w 5 słowach, a kobieta, by powiedzieć to samo używa kilkuset wyrazów. Nic dziwnego, że dyskusja w temacie trwała ponad 5 godzin, zamiast 50 minut. I... nic z tego nie wynikało. Na tym zakończę (póki co) złośliwości i przejdę do meritum.

Zaczęło się w miarę merytorycznie od pytań dotyczących ochrony środowiska, jakie zadawał Piotr Kucharski. Radny interesował się inwentaryzacją tzw. kopciuchów oraz działaniami, które nie zostały uwzględnione w przygotowanym przez służby miejskie raporcie. Pytał też o środki zewnętrzne, które miasto pozyskiwało na poprawę jakości powietrza. Odpowiadał na pytania m.in. Prezydent Witko. Przypomniał wieloletnie zaszłości w inwestycjach proekologicznych, zdekapitalizowany zasób mieszkaniowy oraz możliwości oferowane w ramach Programu "Czyste Powietrze". Podkreślał, że jego zdaniem problem czystości powietrza należy do najważniejszych,z jakimi boryka się miasto. Informacje na ten temat uzupełniali prezesi lokalnych spółek (więcej na ten temat w art. Z ekologią do spółki). 

Radny Kucharski przekonywał do budowy przy MZK stacji CNG. Wioletta Magin, prezes spółki wyjaśniała, że budowa stacji dla samochodów zasilanych sprężonym gazem nie ma żadnego uzasadnienia ekonomicznego. W całej Polsce jest bowiem zarejestrowanych tylko kilka tysięcy takich pojazdów (w 2015 roku było ich nieco ponad 1000 w tym większość w wieku powyżej 5 lat). W powiecie tomaszowskim może być ich... kilka.

MZK planując inwestycję w stację benzynową, analizował sensowność budowy stacji CNG, Mogłaby by ona być racjonalna, gdyby tomaszowska komunikacja była oparta właśnie o autobusy CNG. Radnego wyjaśnienia nie przekonały, ponieważ jego zdaniem miasto jest po to, by poprawiać warunki bytu mieszkańców. Właściwie trudno tej tezie odmówić słuszności, tylko  nie zwalnia to miasta z obowiązku racjonalnego podejmowania decyzji. 

Radny Witczak zapewniał, że raport o stanie miasta przeczytał wnikliwie. Niestety, z jego długiej i pozbawionej istotnych treści wypowiedzi, można odnieść zupełnie inne wrażenie. Mówił długo o tym, jak jego zdaniem powinien wyglądać przygotowany przez miasto dokument. Nie zabrakło pouczanek i dywagacji nie na temat. Za to nie pojawiły się żadne wątki dotyczące obowiązujących w mieście dokumentów o charakterze strategicznym.

Zdaniem Witczaka raport powinien ustawiać priorytety dla działań władz miasta. Problem jednak w tym, że nie taka jest jego rola. Radny zapewniał, że przygotował listę problemów, z jakimi mamy w Tomaszowie do czynienia. Żadnego z nich jednak nie przedstawił. Wspomniał jedynie o posiadaniu gotowych rozwiązań w zakresie oświaty, która jest jego zdaniem źle i niegospodarnie zarządzana. Mówił też o finansowaniu sportu i Areny Lodowej. Witczak uważa, że utrzymywanie obiektu z pieniędzy miasta jest nieopłacalne. 

Nie od dzisiaj wiadomo, że wielu radnych nie pojmuje istoty samorządności. Z jednej strony radny Kucharski chciałby, aby finansować stację tankowania CNG dla kilku posiadaczy samochodów, z drugiej jego klubowy kolega oprotestowuje obiekt sportowy, z którego korzystają na co dzień tysiące tomaszowian. Typowy przejaw schizofrenii politycznej. Być może warto, by obaj panowie nieco się dokształcili, albo porozmawiali z szefową własnego klubu, Barbarą Klatką, która jeszcze niedawno była wiceprezesem łódzkiej spółki Makis, zarządzającej Atlas Areną i stadionem Widzewa. Być może dowiedzieliby się, że Łódź dopłaca do tych obiektów każdego roku kilka milionów złotych.

Od razu odpowiem na wątpliwości, że Łódź jest bogatsza. Czy aby na pewno? Zadłużenie jest na takim poziomie, że już zaczyna brakować pieniędzy na wkład własny do niektórych projektów, a pieniędzy szuka m.in w kieszeniach tomaszowian. Jest jeszcze jedna bardzo poważna różnica. Z tomaszowskiego obiektu mogą na co dzień korzystać zwykli mieszkańcy miasta. Czy tak samo jest w Atlas Arenie? Polecam radnym edukację w zakresie czynników "miastotwórczych". Należą do nich (poza fabrykami) właśnie takie obiekty, parki, place zabaw, baseny itd. Tworzą nie tylko sypialnie ale i tożsamość miasta. Do wszystkich dopłacamy.

Wczoraj czytałem w internecie wpis jednego z tomaszowskich prawników o tym, że poziom niekompetencji radnych jest przerażający. W niektórych przypadkach trudno się z panem mecenasem nie zgodzić. Mówienie o tym, by Centralny Ośrodek Sportu przejął Arenę Lodową, kiedy nie ma się na to żadnego wpływu, to jedynie powtarzanie banalnych komunałów. Chciałbym, by radny ten sam postulat zgłaszał, kiedy w Polsce rządzić będzie (nie daj Boże) Platforma Obywatelska.

Przy okazji warto też zwrócić uwagę, że w 2014 roku to właśnie kandydaci tej partii w czasie kampanii wyborczej zgłaszali postulat budowy zadaszonego toru lodowego przez miasto. Zrealizował to ktoś inny. O staraniach przejęcia Areny przez COS mówi od jakiegoś czasu Prezydent Witko. Radny Witczak tego nie słyszy i twierdzi, że nic się w tej sprawie nie dzieje. Tak jest z osobami wsłuchanymi jedynie w to, co... mówią sami. Tymczasem, jak twierdzi Prezydent szansa jest,  bo Arenę wpisano na listę obiektów o znaczeniu strategicznym dla polskiego sportu. 

Żeby być sprawiedliwym głos radnego Batorskiego, pochodzący z drugiej strony sali też niewiele wnosił do dyskusji. Trudno jest pozbyć się wrażenia, że młodzi panowie dwaj mogliby razem stworzyć idealny związek partnerski. 

Głosem rozsądku był głos radnego Cezarego Krawczyka. Zwrócił uwagę na istotę tworzenia rocznych raportów o stanie miasta.  Przypomniał, że sam raport nie jest jedynym dokumentem uchwalanym przez radnych, że przyjmują oni także Wieloletnie Prognozy Finansowe, debatują nad strategiami rozwoju, tworzą plany zagospodarowania przestrzennego. na ten temat Witczak jednak dyskutować nie chciał. Za to przeszkadzało mu, że Marcin Witko jest członkiem Narodowej Rady Rozwoju.

Dokument opracowany przez magistrat jest dosyć obszerny. Zawiera ponad 150 stron razem z załącznikami i cały szereg danych, które radni mogą wnikliwie analizować i formułować własne wnioski i opinie. Tymczasem radny Witczak oczekuje aby to Prezydent zaprezentował własne wnioski płynące z raportu, jak widać zbyt twórczo w radzie miejskiej nie jest. 

Jeden z nielicznych sensowniejszych głosów KO pochodził od Michała Jodłowskiego, który przypomniał, że raport odnosić powinien się przede wszystkim do działań władz miasta w kontekście przyjętych wcześniej dokumentów strategicznych oraz konieczności dokonywania w nich zmian. Tego też powinna dotyczyć czwartkowa dyskusja. 

Tymczasem po dwóch godzinach dyskusji nie dowiedzieliśmy się kompletnie nic, poza tym, że dobrze byłoby oddać komuś halę lodową, by nie ponosić kosztów ich utrzymania. Przepychanki słowne między Batorskim i Jodłowskim dotyczące propozycji tego pierwszego aby dokonać analizy kosztów ponoszonych na utrzymanie tomaszowskich szkół też nie wniosła niczego konstruktywnego. Włączył się do niej Witczak, bo i on miał na ten temat "cuś" do powiedzenia. Kto, co wnioskował i kiedy to zrobił i w jaki sposób sformułował zdanie.... czy to na pewno temat na sesję absolutoryjną? 

Tematy związane z opracowaniem dokumentów strategicznych na szczęście przybliżył dyrektor Adam Koziełek, wyjaśniając konieczność jej kompatybilności z podobnymi dokumentami wojewódzkimi oraz powiatowymi, ponieważ będą one miały odzwierciedlenie w regionalnych programach operacyjnych. To nie zadowoliło Witczaka, bo jak stwierdził jemu nie chodziło o dokumenty strategiczne a o strategiczne zarządzanie. Na czym miałoby być oparte jak nie na takich dokumentach? Tego radny nie wie, ale Prezydent miasta raportem uratował mu życie, bo dzięki dokumentowi radny zdefiniować mógł 26 problemów z jakimi boryka się miasto. Jakie to problemy? Radny wie, ale nie powie, albo powie jak mu się zachce. No po prostu dziecinada. 

Zauważyć należy przy okazji, że ostatnia strategia miasta przyjęta została w 2007 roku z datą obowiązywania (o ile dobrze pamiętam) do roku 2021. W tym czasie mieliśmy do czynienia z dynamiczną sytuacją nie tylko na rynku pracy ale i w każdej dziedzinie życia publicznego. Do tego dochodzą zmiany, którymi Rząd co chwilę zaskakuje samorządowców. 

W międzyczasie minęła trzecia godzina "debaty". Jej efektywność pozostawał wciąż na tym samym poziomie. Kolejne kilkanaście minut zajęła rozmowa na temat komisji się nie odbyła. To też mało istotny temat i w dodatku całkiem  "nie na temat" w kontekście raportu o stanie miasta. Radny Rybak faktycznie popełnił faux pas, ale można było go skrytykować w punkcie pt. Sprawy różne. A już obciążanie odpowiedzialnością za nieodbytą Komisję Prezydenta Miasta, jest poniżej jakiejkolwiek krytyki. To jakby Starostę Węgrzynowskiego krytykować za to, że ja Komisji Zdrowia przed sesją nie zwołałem.

Radna Beata Stańczyk rozpoczęła dyskusję na temat przestępczości w mieście w kontekście działalności Straży Miejskiej. Danych na ten temat podobno brakuje w raporcie o stanie miasta. Trudno nie załamywać rąk, kiedy słucha się podobnych wywodów. Nie wiem od kiedy Straż Miejska zajmuje się ściganiem przestępców, ale jest to jakieś nowum i to chyba nie tylko w Tomaszowie Mazowieckim. Można mówić by o działaniach w zakresie utrzymania porządku lub o wykroczeniach, ale o przestępstwach... no litości, Przecież radna nie pierwszą kadencję zasiada za zielonym samorządowym stolikiem. I w ten radosny sposób minęły 4 godziny obrad. 

Pierwsze rzeczowe pytanie dotyczące dokumentu i wprost się do niego odnoszące po 4 godzinach debaty zadała Barbara Klatka, pytając o ulgi podatkowe w podatku od nieruchomości m.in. dla podatników, którzy wyremontowali swoje nieruchomości oraz dla właścicieli budynków zabytkowych. Temat niezwykle ciekawy, któremu poświęcimy w najbliższym czasie jeden z artykułów. Przy okazji rozbawił nas radny Piotr Kucharski twierdząc, że łatwo jest w Polsce remontować zabytki. 

Przy okazji Barbara Klatka zauważyła, że miasto dopłaca do śmieci odbieranych od mieszkańców, a wydatki powinny być równoważone wpływami. Zwróciło na to uwagę RIO. Niestety alternatywą jest podwyższenie stawek odbioru śmieci od mieszkańców. 

Dalej debata toczyła się jeszcze bardziej "ciekawie". Radny Kucharski opowiadał o mieszkance, której pracownicy TTBS próbowali rzekomo narzucać firmę wymieniającą okna. Poirytowany Marcin Witko zażądał przeprosin lub zagroził skierowaniem sprawy na drogę sądową w związku z pomówieniami. Z kolei Prezes Wacława Bąk skrytykowała próby zyskania popularności na ludzkim nieszczęściu przez radnego Witczaka. Do rozmowy włączył się Cezary Krawczyk, który zwrócił uwagę na niestosowne zachowania Kucharskiego. 

Konrad Borowski zauważył, że pięciogodzinna debata toczy się nie na temat. Za to Adrian Witczak próbował pouczać Wacławę Bąk. Trudno w tej sytuacji po raz kolejny ukryć zażenowanie. Najlepiej podsumowała ją sama prezes. I tak mijały kolejne minuty. Radni Koalicji Obywatelskiej zajmowali się sobą i własną urażoną dumą.  Jak powiedział Cezary Krawczyk, z pięciu godzin dyskusji na temat raportu, merytorycznie rozmawiano w sumie przez 7 minut. O kompromitacji związanej z pytaniami dotyczącymi prokurentów w spółkach napiszę przy innej okazji

Generalnie współczuję merytorycznie przygotowanym do pracy pracownikom magistratu, takim jak Adam Koziełek ale i wielu innych, że muszą na co dzień wyjaśniać coś ludziom, którym co do zasady o żadne wyjaśnienia nie chodzi.

Mariusz Strzepek

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (20)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Suweren
Suweren 03.07.2020, 11:09
Nie zgadzam się z opinią, że PM Witko dobrze postąpił strasząc radnego sądem.
Radni są przedstawicielami mieszkańców
i ten radny występował w imieniu mieszkanca. To jest zastraszanie ze strony PM Witko by radni nie przedstawiali problemów mieszkańców bo to zakłóca wizerunek Witko i jego świty. A problemów indywidualnych mieszkańców jest naprawdę dużo . I dużo jest związanych z
TTBS. Zapewne nie wszyscy wiedzą, że w roku 2017 w listopadzie Zarząd Spółki wydał wsteczną uchwałę wewnętrzna z poleceniem naliczania odsetek od terminu płatności do 10 każdego miesiąca a termin płatności od roku 2010 do 25 każdego miesiąca. Przy tej nie zgodnej z prawem uchwale spółki wszyscy mieszkańcy TTBS
tj. 100% stali się dłużnikami. PM Witko nic w tej sprawie nie zrobił. I na swoich nie dokonał zgłoszenia do Prokuratury. Właśnie radny Kucharski zna te wszystkie sprawy i ma te dokumenty. Dlatego ja zwrócił bym uwagę na radnych PIS i Witko,
którzy nigdy nie byli zainteresowani wyjaśnieniem tych spraw . Wręcz przeciwnie nic w tym zakresie nie robili. Dowody, posiedzenia komisji i sesje rady.
To pokazuje obraz w jakim mieście żyjemy i czyich interesów bronią radni.
Nigdy nie byłem i nie jestem zwolennikiem takiego pisania by tylko być w kontrze. Ale to o czym piszę jest potwierdzone twardymi danymi.
Tenula
Tenula 04.07.2020, 22:32
Bardzo dobry tekst. Większość komentarzy pod artykułem żenujące.

Ajdejano
Ajdejano 03.07.2020, 18:48
"Miszczu": ty jesteś taki sam suweren jak i ja. Między nami "suwerenami" jest jednak mała różnica.
1. Ty - "suweren" kochasz PO i np. radnego Kucharskiego (też z PO), a ja - "suweren" kocham PiS i Prezydenta Witko (też z PiS).

2. Ty - "suweren" uważasz, że Twój ukochany radny Kucharski jest jednym z przedstawicieli mieszkańców, a ja uważam, że Prezydent Witko jest ważniejszym przedstawicielem mieszkańców, ponieważ radny Kucharski uzyskał swój mandat radnego, uzyskując kilkaset głosików mieszkańców, natomiast Prezydent Witko uzyskał swój urząd, uzyskując kilka tysięcy głosów mieszkańców.

Więc, nie bądź takim spryciulą, obrażonym na Prezydenta Witko, bo On, tak jak i radny nie został wyciągnięty z kapelusza, ale został wybrany przez znaczną liczbę mieszkańców - już w pierwszej turze.

Cytat końcówki Twojego wpisu:
"Nigdy nie byłem i nie jestem zwolennikiem takiego pisania by tylko być w kontrze. Ale to o czym piszę jest potwierdzone twardymi danymi."
No to może przedstaw nam te Twoje "twarde dowody" . Żeby się tylko nie okazało, że po prostu piszesz brednie.
Do alejajo
Do alejajo 05.07.2020, 16:23
Człowieku twoje wpisy to już blezenada.Tobie normalnie odejmuję rozum jak słyszysz PO. Przecież podobno rządziłeś i dziwne że nikt nie poznał się na tobie ty taka wyrocznia.
Tenula
Tenula 04.07.2020, 22:38
Prezydent Witko to chyba jednak nie PIS tylko jakiś tam KWW Witko ,PIS wystawil swoich kandydatów w wyborach. Witko i jego zbieranina są w koalicji z PiS.Tak gwoli ścisłości .Niektórzy do dziś myślą,że głosując na listę KWW Witko głosowali na PIS.
Ajdejano
Ajdejano 05.07.2020, 19:55
Jeśli głosując na Witko, myśleli że głosują na PiS, to bardzo dobrze myśleli. I za to szanuję Prezydenta ( Witko, a nie prezydenta Dudę). Kiedyś (być może) wyjaśnię Ci, co miałem na myśli.
Ajdejano
Ajdejano 29.06.2020, 20:35
Wielu wpisowiczów na tym portalu mnie zna i równie wielu mnie nie zna, ale wszyscy (no - prawie wszyscy) odsądzają mnie od czci i wiary za moje różne wpisy.
Z wpisem na temat materiału powyżej wstrzymywałem się, mimo że materiał dobrze pokazuje to totalne badziewie, to bezmózgowie tej samorządowej, tomaszowskiej, po-wskiej opozycji.

Można się nad tym ludzikami znęcać, ale - po co ?! Nie ma potrzeby. To są jacyś samorządowi masochiści, którzy sami siebie dołują. Więc dajmy im pole do działania i ci masochiści sami będą nas rozbawiać.

Jedynym rozsądnym wystąpieniem było postraszenie przez Prezydenta jednego z tych masochistów sądem oraz zganienie tego samego masochisty przez Czarka Krawczyka.
Mieszkaniec
Mieszkaniec 29.06.2020, 06:47
Panie Mariuszu, świetny materiał i cała prawda o Radzie Miejskiejskiej tylko krytykować, żądać ale nie działać. Jak Pani BK podejmowała jakieś działania choćby w sprawie S8 czy Zalewu tak proszę wskazać mi choć jedno działanie Pani Radnej BS poza lansowaniem się, przyklejaniem do kolejnych rządzących... jaki jest jej wkład w budowanie i rozwój miasta? . Rola konferansjerki na uroczystościach szkolnych, pozowanie do zdjęć to chyba nie zadanie Radnej... Czasami aż wstyd co się dzieje kto nas reprezentuje w radzie miejskiej czy powiatu. I jak ma być dobrze... Są Radni z klasą ale to politycy od dawien dawna którzy wiedzą co z czym i dlaczego. Wspomniał ich Pan w artykule. Jeszcze raz gratuluję opisu poziomu jaki reprezentują Radni... Świetny materiał
:)
:) 30.06.2020, 14:26
A mógłby Pan mieszkaniec wskazać to działanie BK konkkretnie w sprawie S8 i Zalewu?:) Czy coś oprócz konferencji się zadziało?
Andrzej
Andrzej 29.06.2020, 00:08
To pokazuje, jak bardzo zostaliśmy zaszczuci tym politycznym podziałem. Ludzie nie oceniają w wyborach na szczeblu lokalnym kompetencji, ale z jakiej jest opcji i jak czy często medialne się prezentuje.
Ajdejano
Ajdejano 01.07.2020, 15:58
Chrzanisz jak mały Kazio po dużym deszczu. "Zostaliśmy zaszczuci tym politycznym podziałem". Tylko odpowiedz nam, kto został "zaszczuty" i o co chodzi z "tym politycznym podziałem". Bredzisz jak potłuczony. Wg ciebie, żaden "polityczny podział" nie ma prawa istnieć ?!?! "Miszczu": zawsze tak było na świecie, że jeden lubi swoja żonę, a drugi lubi żonę sąsiada.
I to nie jest żaden polityczny podział, tylko "widzimisię" każdego z nas i do tego własnego "widzimisię" każdy z nas ma prawo.

Czasy towarzysza Gierka i innych debili już dawno minęły i dlatego już nie bardzo można szufladkować ludzi wg tego, czy są podzielni "polytycnie", czy może pod względem długości przyrodzenia.

Pozdrowienia dla tych z naj.... przyrodzeniem . I to nie jest "polytycny" podział.
$
$ 28.06.2020, 20:50
Z dwoma osobami reszta kolojwialnie mówiąc do wy nia. Dziękuję i pozdrawiam.
wyborca
wyborca 28.06.2020, 11:59
Część znakomitego i wszystko wiedzącego gremium to osoby skupione na sobie . Dziwne gesty i mimika , uśmieszki , szczebiotanie , gierki słowne oraz brak trzymania się tematu i najważniejsze co ? EGO . Spece od gadania . Ja nie chcę, ale muszę , ja pana nie obraziłam , ale mnie obrażono . I tak w kółko.Praca i praca oraz merytorycznie proszę.Jedzenia zupy w trakcie sesji nawet nie da się komentować .Czy nikt nie jest w stanie zwrócić uwagi by tego poprostu nie robić na wizji ?
tomaszowianin
tomaszowianin 30.06.2020, 16:47
A to wszystko to tylko Martwe Dusze. Szkoda słów.
Mieszkanka
Mieszkanka 28.06.2020, 08:58
Oglądałam i mam takie same wnioski. Sesje są przez niektórych radnych traktowane jak darmowa reklama, a nawet lepiej bo przecież dostają diety. Dodam jeszcze do ostatniego akapitu, że cała rzesza pracowników urzędu, pomijając dyrektorów czy prawników, ale też szeregowych pracowników np. obsługujących radę miejską czy informatyków muszą być w pracy do końca sesji, czyli ostatnio od 7.30 do chyba 21.30. Szkoda, że Państwo radni tego nie widzą dyskutując 5 godzin o tym kto kogo obraził, kto się poczuł urażony i kto jest najmądrzejszy z nich wszystkich.
Darek
Darek 28.06.2020, 08:48
Czyli wszystko w normie. Czegóż spodziewac sie po politykach,przeciez to ludzie bez zadnych skrupólów czy podstawowych wartosci. Dokladnie jak w Epoce lodowcowej,szybki tosiek wlsna matke by sorzedał dla korzysci
świrek
świrek 28.06.2020, 07:23
CNG w Tomaszowie :-D Proponuję stację paliwa wodorowego do rakiet kosmicznych. Może jakiś Crew Dragon u nas zatankuje ....
Jodłowski wstąp do KO Witko
Jodłowski wstąp do KO Witko 28.06.2020, 04:00
Moze zatem zaproponowac Jodłowskiemu jakąś jedynkę na liście Prezydenta w najblizszych wyborach?

To zawsze troche trwa wiec warto juz sondowac. Chlopak widac, ze jest w PO marginalizowany, troche nawet osmieszany - a gdy juz uda mu sie wykorzystac nieuwagę partyjnych kolegów to brzmi całkiem sensownie.

Widac ze Klatka stawia na Kucharskiego i Witczaka. Są dla niej bezpieczniejsi bo intelwktualnie na zblizonym do niej poziomie.

Jodłowski tu po prostu nie pasuje.
serwer
serwer 28.06.2020, 12:00
a znasz dobrze czy tylko on line ?
Zosia samosia
Zosia samosia 28.06.2020, 00:08
Dramaryczne marnotrawstwo czasu. Pewnie tzw lobby, które lansuje pewne osoby jest zadowolone z bicia piany, która ma okazać się śmietanką spijaną przez tych, dla których władza ma znaczenie nie tylko w zakresie ekonomii wlasnej. Czy tak się stanie? Mało to prawdopodobne biorąc pod uwagę pewne uwarunkowania.

Pozostałe