Zabytek niszczeje

  • 14.06.2017, 10:12
  • Mariusz Strzępek
Zabytek niszczeje
Przy ulicy Konstytucji 3-go Maja znajduje się zabytkowa willa Henryka Landsberga. Jeszcze niedawno funkcjonowało w niej przedszkole, chociaż już ponad 10 lat temu zwracaliśmy uwagę na to, że budynek niszczeje i wymaga sporej inwestycji remontowej. To jedna z najstarszych fabrykanckich siedzib na terenie naszego miasta. Liczy sobie już przeszło 150 lat, a trzeba pamiętać, że prawa miejskie Tomaszów otrzymał w 1830 roku. Po wyprowadzeniu stąd przedszkola nieruchomość kilkakrotnie próbowano sprzedać. Bezskutecznie. Jeśli będzie stała nieużytkowana dłużej może nie być czego ratować.

czytaj także:

Nie-wesołe przedszkole

 

- Miejsce jest zabezpieczone. Będziemy próbowali znaleźć środki pozabudżetowe na rewitalizacje nieruchomości - mówi Joanna Szczepańska, rzeczniczka prasowa prezydenta miasta Tomaszowa Mazowieckiego. Sam prezydent też ma pomysł na zagospodarowanie obiektu, jednak zanim będzie można o nim mówić trzeba całość od podstaw wyremontować. Być może znajdzie tu siedzibę jakaś lokalna fundacja lub inna organizacja trzeciego sektora.

 

Historia fabrykanckiej rodziny Landsbergów sięga niemal początków miasta. Hilary Landsberg w 1857 roku, rozpoczął w Tomaszowie Mazowieckim produkcję wyrobów wełnianych. W 1881 r. wybudował przy ul. Gustownej 46 pierwszy zakład produkcyjny. W końcu XIX w. posiadał już 1800 wrzecion przędzalniczych, 70 krosien tkackich i 44 maszyny wykończalnicze i farbiarskie.

 

 

Po jego śmierci w 1898 roku spadkobiercy powołali spółkę firmową, wykupując kolejne nieruchomości. Wartość produkcji wzrosła z około 480 tys. rubli w 1899 roku do 1,5 min rubli w 1911 r. Wzrosła też liczba krosien mechanicznych z 70 sztuk w 1899 r.  do 198 w 1912 r., a liczba wrzecion z 1800 do 3000. 19 maja 1907 r. car Mikołaj II zatwierdził statut spółki: Towarzystwo Akcyjne Fabryk Sukna H. Landsberga. Kapitał zakładowy określono na 1,2 min rubli i był podzielony na 240 akcji. Większość z nich otrzymali spadkobiercy Landsberga. Firma poniosła olbrzymie straty w okresie pierwszej wojny światowej.

 

Jednak prawdziwy kres działalności nastąpił po II Wojnie Światowej. Ostatecznie fabrykę włączono w skład „Mazovii”, a w willi, która została prawdopodobnie w tym samym czasie, kiedy ruszała pierwsza fabryka Landsbergów ( ok. 1858 r.).  urządzono przyzakładowe przedszkole

 

- Chodziłem do tego przedszkola, bo moi rodzice obydwoje pracowali w Mazovi. Bardzo miło wspominam to miejsce i żałuję, że teraz niszczeje. Do dzisiaj kojarzy mi się z czymś kolorowym i wesołym - opowiada Marian Szczęsny, dzisiejszy 50-latek

 

 W listopadzie 2014 r. przedszkole zostało przeniesione do nowo wybudowanego budynku przy Szkole Podstawowej numer 13. Nieruchomość o powierzchni ponad 3,8 tysiąca metrów kwadratowych postanowiono sprzedać. Działkę wraz z zabytkowym pałacykiem, wyceniono na 1,3 miliona złotych netto.

 

Mimo zorganizowania pięciu przetargów chętnych nie było.  Nic dziwnego  willa w 1980 r.  wpisana została do Gminnej Ewidencji Zabytków. Koszt jej remontu jest więc bardzo wysoki a nie można liczyć na ustawową ulgę przy zakupie. Nie pomogło nawet obniżanie w kolejnych przetargach ceny. W końcu osiągnęła cenę 700 tysięcy złotych. To także nie zachęciło żadnego inwestora.

 

Pozostaje mieć nadzieję, że miasto szybko podejmie jakieś działania a zabytkowy obiekt nie podzieli losy Ośrodka Wypoczynkowego na Borkach. 

 

na ten sam temat

Willa Landsberga ponownie na sprzedaż

[reklama2]

 

Mariusz Strzępek

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (21)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Artur z Łodzi
Artur z Łodzi 23.12.2018, 14:11
Czy w Tomaszowie można zwiedzić jakąś willę fabrykancką? podobno macie perełki w stylu eklektycznym. Odwiedzam czasami Waszą Arenę Lodową i w wolnym czasie chciałbym z dziewczyną coś zwiedzić.
Michał
Michał 23.12.2018, 16:06
Z tego co widać w naszym mieście takie obiekty popadają w ruinę a niektóre od lat są w rękach prywatnych inwestorów nie zainteresowanych wogóle ich remontem.
L.G.
L.G. 24.12.2018, 11:13
Atrakcje Tomaszowa dla turystów to Groty, Żródła i Skansen no i niebawem Bulwary. Ot tyle, pałacyki fabrykanckie raczej zmierzają ku ruinie, nikomu już niepotrzebne.
Rwać, budować, piętrzyć domy!
Rwać, budować, piętrzyć domy! 24.12.2018, 23:26
Głupi jesteś to tobie nie są potrzebne. Siłka, nażreć się, na wakacje by było. To ci jest w życiu potrzebne.

Witko, chociaż 10 milionów jakby udało mu się rzucić na pałac Piescha, nawet bez dotacji żadnych, jeśli by ten pałac uruchomił do końca kadencji - to mimo, kosztów byłoby poczytywane dobrze.

Za życia może jeszcze nie, ale kto wie czy za 50 lat nie przemianowaliby ulicy Barlickiego (działacza socjalistycznego), właśnie na Marcina Witko. No co? Jak podliczą nstępne pokolenia co powstało, to kandydatem do patrona czegoś w Tomaszowie jest bankowo.

Syfiasta dziś ulica, po odpaleniu tych mieszkań (jak tam było Mariusz socjalnych? Komunalnych? :)) Ganz egal, chodzi o postrzeganie), plus Galeria (niby nie on, ale on otwierał, kto będzie wnikał za 50 lat, w papierzyska do krtórych by dotrzeć, będzie trzeba się umówić w urzędzie), z syfiastej ulicy - ni pies to ni wydra - zyskałaby rangę taką jak Mościckiego. A to jest przecież dany rynek św.Tekli. Pra początki Tomaszowa.
W XIX wieku tam już telefony były. Sprawdźcie sobie na widokówkach reklamowych z tamtych czasów.

Poważny, duży zinstytucjonalizowany ośrodek handlu, w pałacu jakieś ważniejsze wydziały UM. Albo jakis mix Starostwa / Miasta / Gminy, by koszty rozeszły się po instytucjach. 10 baniek to nie jest tak dużo. 19 rzucili na Arenę w ciągu niespełna dwóch lat.

Miasta nie ratuje się w ciagu 5 lat, ale można wyrąbać już kierunek. Wyrąbać, by następcom (przyjdą znowu jakieś memły o inteligenckim wyglądzie i pustych łbach, przy zerowej energii z brzyudkimi otyłymi córkami, już po nazwiskach nie chcę) by poprzednikom było jak najtrudniej się wycofać. Będą administrować, kosmeteycznie urządzać wnętrza, do tego się nadają.
Michał
Michał 25.12.2018, 12:19
Odrestaurowanie Pałacu Piescha nie kosztowałoby aż 10 milionów bez przesady, raczej około 1,5 miliona. Ten najpiękniejszy pałacyk Tomaszowa powinien być odnowiony i udostępniony mieszkańcom na jakieś cele kulturalne albo na Muzeum Przemysłu Tomaszowskiego.
Jeśli nie 10 to tym lepiej
Jeśli nie 10 to tym lepiej 26.12.2018, 02:07
"Odrestaurowanie Pałacu Piescha nie Kosztowałoby aż 10 milionów bez przesady, raczej około 1,5 miliona. Ten najpiękniejszy pałacyk Tomaszowa powinien być odnowiony i udostępniony mieszkańcom na jakieś cele kulturalne albo na Muzeum Przemysłu Tomaszowskiego"

To tym lepiej, chociaż nie byłbymtakim optymistą. Jakoś rok temuprzechodziłem nocą, chulał wiatr, okno było otoworzone, aż waliło we framguę

Dostanie się woda, podłogi zaczną gnić, schody, hydraulika...

I to nie współczesna, ale jakoś tam pasująca do XIX wiecznego wnętrza, bo konserwator jest przecież, ktory będzie decydował jak rtemontować. Dlatego dałem 10 milionów. 3 chciał dzisiejszy właściciel, gdy ogłaszał jakoś dwa lata temu.

Z muzeum przemysłu to nie jest taka łatwa sprawa. Jeśli palcówka miałby być traktowana poważnie, to nie jest kwestia pozbierania gratów ze strychów. Przykro to stiwerdzić, ale obawiam się, że po tym co wychodzi w sieci, gdy ktoś poświeci chociaż kilka miesięcy na opracowanie czegoś na temat Tomaszowa tamtych czasów, że wyszłoby blado. A zbieranie gratow z różnych czasów - trochę z wojny, jakiś kibel z dekoracjami, w ogóle nie stąd -to jest takie tworzenie placówki na siłę.

By uratować sam budynek, każdy pretekst jest dobry, no tyle, że takie pseudomuzeum, z którego śmieć się będą antypolskie media, jest łatwe do zamknięcia.

Jak wsadzić urzędasków, to już trudniej. Jakieś ważniejsze wydziały, które w mieście muszą być, nie wysyadzi się, a budynku ponownie nie wystawi na sprzedaż, gdy przyjdzie kto inny do władzy.

A magiczni inwestorzy, byyyzens, na którym w liberalnym myśleniu wszystko się opiera, no to właśnie tak się kwapi jak widać. Na hurtownie skarpet to jest za duże, na lepienie płytek za małe, na kręcenie rogali, czy zarzynanie świń też nieodpowiednie.

Była nadzieje, gdy Kaczyński darł koty z Trybunałem Konstytucyjnym i pojawiała sie informacja, że wcale ta instytucja - wzrorem wielu państw zachodnich - nie musi być w stolic. Na Trybunał który zatrudnia tam z 50 osób to jest w sam raz. S8 jest już na ukończeniu, mogliby przyjeżdząc te repy najważniejsze tylko do nas potem wracać, a resztę by mieli stąd, alo tu osiadłą.

W ciągu dwóch lat mielibyśmy dizałajacy obiekt. A przynajmniej do konca rządów PiS Tomaszów w mediach w pozytywnym kontekście każdego miesiaca.

Warto by ktoś Prezydentowi Witko szepnął do ucha, by powiedział Dudzie, że jest taki urokliwy pałacyk, że w mieśćie takim w którego wyborcę celują i jeśli Tomaszowowi się uda, to będą mieli pomnik jak Gierek z szosą Warszwwa-Katowice.

Z takich marzeń dalekosiężnych :) (ale wszystko sie może zdarzyć jak się okazuje, ja jestem optymistą, pół roku temu nie uwierzyłbym, że Fratria że Fratria ma szanse na przejęcie ogólnopolskiej, popularnej stacji radiowej...>, z takich marzeń dalekosiężnych, to ktroś wreszcie powinien odważyć się i dodłupać z nazwy to "Mazowiecki" Po co nam to?

Byłby Tomaszów i tyle. Każdy, nawet z Polski, pyta siuę czy to jest województwo mazowieckie. Długo się pisze, przeszkdza i lokuje nas obok takich dziwolągów jak "Ostrów MazowieckA" która to MazowieckA a nie MazowieCKI też nie wiadomo skąd i trudno się doszukać.

To nie jest tak, że Tomaszów "Mazowiecki" jako nazwa ma jakąś wielowiekową tradycje. Odłupmy to.
Rwac środki z Unii i z Warszawy. Rwac, budować, pietrzyc domy.
Rwac środki z Unii i z Warszawy. Rwac, budować, pietrzyc domy. 24.12.2018, 21:41
Bulwary? Dla kogoś z zewnątrz to tak średnio. Uporządkowany park nad rzeką. Nawet mieszkając na wsi to jest średnio interesujące, i ja bym wolał przejść się gdzies po nabrzeżu rzeki gdzie rzadko ludzie zaglądają. Jakiegoś zwierzaka możesz spotkać, a jeśli nie to odpocząć od hałasu.

Groty to są wydłubane przez ludzi nie tak dawno, jamy - bardziej przykład zacofania i ówczesnego wyzysku niż czegokolwiek innego. Gdyby to powstało naturalnie i byłyby głębsze to może tak. Do grot nawet jaki dzieci nie mieszkające bardzo daleko, zaglądalismy rzadko.

Natomiast gdy ktoś interesuje się historia, ale też innymi naukami społecznymi, to tomaszowskie zabytki industrialne z tamtych czasów są świetnym przykładem jak dynamicznie rozwijały się wówczas miasta które nie miały specjalnie jakichs uwarunkowań, a jedynie były dobrze zarządzane. II rewolucja przemysłowa, przy jednoczesnym braku cel do wielkiej Rosji to było dla Tomaszowa 5 minut z którego skorzystalismy.

Tak jest teraz z PiSem i Witko. Z powodów politycznych tym razem, ale per saldo jakie to ma znaczenie. Budować gdy można i to ile wlezie. Czego nie uda się podbudowac dzisiaj to nie powstanie przez kolejne 50 lat. Dlatego rwac jak najwięcej na infrastrukturę. Walić nawet z błędami - bez sensu jakiś tam kawałek drogi, bo per saldo i tak to wszystko będzie oceniane dobrze, bo zwyczajnie gołym okiem widać, że miasto się rozwija.

Zapraszamy do Tomaszowa
Zapraszamy do Tomaszowa 23.12.2018, 20:16
Nie jest tak źle, a na pewno nie gorzej niż w Łodzi, dysponującej nieprownywalnie większymi środkami.

Oto nasze zabytki:

Pałac Ostrowskich – ul. POW 11/15 – zbudowany w 1812 r. według projektu Lessla w stylu klasycystycznym. Pierwotnie był to budynek parterowy. Z trzypiętrowej wieży założyciel Tomaszowa obserwował swoje dobra. W późniejszym czasie dobudowano piętro. W części parterowej urządzono kaplicę i oranżerię. Pozostałe pomieszczenia były przeznaczone do celów mieszkalnych. Na początku lat 20. obok pałacu zostały zbudowane zabudowania folwarczne, dom dla oficjalistów (obecnie WKU) i stajnia. Generalne remonty przechodził w latach 1898, 1929, 1969, 2010. Obecnie mieści się tu Muzeum im. Antoniego hr. Ostrowskiego.
Neorenesansowy Kościół św. Antoniego – przy ulicy św. Antoniego – zbudowany w roku 1858, rozbudowany w latach 1888–1891 i 1948[125][126].
Kościół ewangelicko-augsburski Zbawiciela – ul. św. Antoniego 39 – zbudowany w latach 1897–1902 w stylu neogotyckim, wewnątrz znajduje się obraz autorstwa Wojciecha Gersona z 1900 r. pt. „Spotkanie Zmartwychwstałego Chrystusa z Marią Magdaleną” oraz zabytkowe organy.
Klasycystyczny Kościół ewangelicko-augsburski Świętej Trójcy – pl. Kościuszki 21 – wybudowany na zlecenie hr. Antoniego Ostrowskiego w latach 1823–1829.
Dawne jatki – ul. Rzeźnicza – budowla w stylu klasycystycznym, do lat 70. XX wieku pełniły funkcję handlową. W latach 70. adaptowano je na potrzeby kultury lokalizując w nich „Galerię pod Arkadami” (obecnie „Galeria Arkady”).
Ratusz miejski – ul. POW 10/16 – zaprojektowany przez Aleksandra Ranieckiego. W 1925 r. ówczesny prezydent Polski Stanisław Wojciechowski dokonał poświęcenia kamienia węgielnego pod budowę ratusza, uroczyste otwarcie gmachu odbyło się 26.06.1927 r.
Gmach Banku Polskiego – ul. I. Mościckiego. 31/33 – wybudowany w latach 1923–1924, budowla wzniesiona w stylu akademickiego klasycyzmu z polskimi formami architektury pałacowej, wnętrze zostało ozdobione bogatą sztukaterią. Obecnie mieści się tu bank Pekao SA.
Eklektyczny pałacyk Pieschów – ul. Barlickiego 32 – zbudowany w 1895 r. przez Moritza Piescha, właściciela mechanicznej farbiarni i wykończalni, jednej z pierwszych i największych fabryk włókienniczych Tomaszowa. W latach 30. bryła obiektu uległa pewnym przeobrażeniom: rozbudowano II piętro zmieniając elewację północno i południowo-wschodnią.
Fabrykancka kamienica – ul. I. Mościckiego 4 – zbudowana na początku lat 20. XX wieku przez Bolesława vel Borucha Szepsa – współwłaściciela Starzyckiej Manufaktury Dywanów. Obecnie siedziba Urzędu Gminy.
Pałacyk dra Jana Rodego – ul. św. Antoniego 42 – nosi cechy architektury stanowiącej połączenie neoklasycyzmu i eklektyzmu. Zbudowany przez wybitnego społecznika i lekarza, założyciela tomaszowskiego szpitala – dra Jana Serafina Rodego. Obecnie mieści się tu Urząd Stanu Cywilnego.
Kościół modrzewiowy pw. św. Marcina biskupa – ul. Gminna (Białobrzegi) – pochodzi z XVII w. przebudowany ok. 1746 r.
Dawny dwór – ul. Radomska – Pochodzi z połowy XIX wieku. Obecnie własność Gminnej Spółdzielni.
Fabrykancka willa – ul. Konstytucji 3 Maja 48 – zbudowana w stylu eklektycznym ok. 1900 r. dla kierownictwa Fabryki Sukna H. Landsberg. Obecnie siedziba Rejonowego Urzędu Pracy.
Kamienica fabrykancka rodziny Knothe – plac Kościuszki 18 – Obecny eklektyczny wystrój elewacji otrzymała w 1896 roku w wyniku przebudowy domu zbudowanego w latach 20. ubiegłego wieku. Do 2003 roku siedziba Sądu Rejonowego.
Klasycystyczna kamienica – pl. Kościuszki 17 – zbudowana w połowie XIX wieku. Od 1882 r. własność Karola Jana Bartkego – właściciela Fabryki Sukien i Kortów (dawnej „Batavii”). Do 2003 roku siedziba Sądu Rejonowego.
Batavia – ul. Warszawska – najstarszy budynek fabryczny w mieście, obecnie Tomaszowska Fabryka Filców Technicznych.
Jeden z pierwszych obiektów fabryki włókienniczej Moritza Piescha – ul. Barlickiego – Fabryka uruchomiona została w 1874 roku przy ówczesnej ulicy św. Tekli. Obiekt zbudowany w stylu eklektycznym z przeznaczeniem no oddział wykończenia tkanin i mieszkania dla kadry fabrycznej.
Komin i budynek zakładowej kotłowni – ul. Barlickiego – Wybudowane w 1872 r. w fabryce Moritza Piescha.
Eklektyczna willa – ul. Barlickiego – zbudowana przez Jakuba Halperna – właściciela fabryki wyrobów sukiennych.
Budynek dawnej wozowni – ul. Barlickiego – Należała do fabryki Moritza Piescha. Zbudowana w 1911 r. w stylu eklektycznym z elementami secesji.
Budynek zakładowej stolarni – ul. Barlickiego – zbudowana w 1911 r. przez spadkobierców Moritza Piescha. Elewacja eklektyczna z elementami secesji.
Fabryczna portiernia – ul. Konstytucji 3 Maja 46 – zbudowana w końcu lat 90. XIX wieku z przeznaczeniem na budynek socjalny fabryki sukna H. Landsberg.
Willa Bornsteinów – ul. Warszawska – zbudowana w połowie XIX wieku przez Zusmana Bornsteina – właściciela Starzyckiej Fabryki Wyrobów Sukiennych. Wielokrotnie przebudowywana.
Fabrykancka willa – ul. Spalska 120 – zbudowana na przełomie XIX i XX wieku przez Roberta Kleindiensta – właściciela fabryki włókienniczej „Wilanów”.
Fabrykancka willa – ul. Warszawska 10 – zbudowana na początku XX wieku przez Dawida Bornsteina – właściciela Tomaszowskiej fabryki Wyrobów Sukiennych.
Being human
Being human 23.12.2018, 21:46
Wszystko można zwiedzać w godzinach otwarcia instytucji, a w święta no to wybacz, ale ludzie tam pracujący też mają rodziny, a jeśli nie mają to mają prawo mieć kilka dni wolnych. I nie ma to tamto. Wybierzecie sobie inny rząd, wtedy będziecie nas zmuszać do tyrania do usranej śmierci w świątek, piątek i podczas świąt.

Taka jest tradycja w naszym Kraju, komu nie pasuje, to na Lublinek do Ryanaira i do Londynu. ...a tam przekonasz się ile oni mają dni wolnych - bank holidejów (Wikipedia: Święto bankowe), związanych z jakimiś tradycjami z XVI, XVII wieku, o których nikt już nie pamięta, mało kto wie o co chodzi. Ale wolne jest.

Ludzie wyjeżdżają połazić na obskure plaże w Calcton, w Blackpool. Miasteczek które na każdych zajęciach choćby trącających o kulturoznawstwo określa się jako symbole kultury masowej tak jak kina Odeon.

Nawet gdy z jakichś administracyjnych powodów jeśli ludzie do roboty nie muszą iść - typu wizyta królowej bo otwieraja jakiś wydział dla Chińczyków (tam też jest niż, a większość uczelnii mimo powszechnie obowiażującego czesnego, jest bardzo nierentownych, jednyna dla nich szanse to właśnie Azjaci płacący horrendalne czesne), malowanie ściany, odnawianie nawierzchni boiska, wszystko jest dobrym pretekstem by do roboty nie iść.

Wbijmy sobie raz na zawsze do głowy:
Marks był niemieckim Żydem a socjalizm zanim był niesiony na bagnetach przez Armię Czerwoną, najpierw rozwijał się NA ZACHODZIE. ZUS wprowadził kanclerz Niemiec Otto von Bismarck pod koniec XIX wieku (1889)

A sprobój po 17stej zajrzeć do dziekanatu
na uniwerstytecie w UK... Jeszcze jak usłyszy że z Polski to morda skwaszona, jakiej nigdy nad Wisłą nie widziałeś.

10 tysięczny uniwersytet (tylu studentów), 6 tysięcy obsługi na etatach...a na świecie wzór dla liberałów.
Do Dawida Ruska
Do Dawida Ruska 14.06.2017, 23:11
To nie był pałac tylko dawna łaźnia miejska.
Nieprawda !
Nieprawda ! 15.06.2017, 00:54
Łaźnia Miejska mieściła się w budynku "RWS "RUCH". Można było do tej łaźni dojść kładką, która była na Wolbórce od strony obecnego Parku Solidarności, lub poprzez furtkę, która była na samym zakręcie ul.Konstytucji 3 Maja i sąsiadowała z jednej strony z dawnym budynkiem, w którym mieścił się Zakład Wyrobów Skórzanych, a z drugiej strony były puste działki i tam stoją obecnie magazyny hurtowni.
Na obecnej ul.Konstytucji (dawniej ul. Hanki Sawickiej) oprócz pałacyku opisanym w artykule żadnego innego pałacu nie było.
Gdzie wakacje spędzała Kulmanowa-Landsberg?
Gdzie wakacje spędzała Kulmanowa-Landsberg? 26.12.2018, 08:46
O dzisiejszym Urzędzie Pracy również czasem pisze się willa/pałac. Tam cześć pomieszczeń też była zamieszkiwanke przez Landsberga. Tak przynajmniej szukając info o Kulmanowej wyczytałem. Czasem biurowiec Landsbergow a czasem willa. Zaznaczam chodzi konkretnie o Urząd Pracy nie o przedszkole.

Mi się wydaje, że zabezpieczenie chociaż tych kominów z czerwondej cegły powinno się odbyć. To nie są chyba jakieś olbrzymie koszty, by czerwona cegłę od wewnątrz wzmocnić jakimś współczesnym budulcem by to się nie zawaliło.

Takie pomysł: ciekawe jakie byliby zainteresowanie operatorów telefonii komórkowej? Oddać to w wieloletnią dzierżawę, za koszty konserwacji samej budowli. Tylko komina.

Lokali niestety w Tomaszowie jest sporo do wynajęcia, więc te stare nie są aż tak atrakcyjne. A powinny być wygospodarowane na cokolwiek, hurtownie nie hurtownie, bo wtedy przynajmniej jest gwarancja, że użytkownik będzie dbał o dach. W przyszłości hale można przywrócić do dawnego stanu, byle był dach i nie padało do środka.

Nie wiem, nie słyszę nic o jakiejś polityce względem zabytków w Tomaszowie. Szkoda. Takie miejsca związane z przeszłością i mają swoją tożsamość i na świecie idzie się w tym kierunku. Stawianie nowoczesnych klocków, z niczym nie związanych, z niczym się nie kojarzącech, nie będzie też tu nikogo przyciągać.

Wbrew temu co tu ktoś wczoraj napisał, to ja - przynajmniej w swoim środowisku, dostrzegam zainteresowanie historia. Nawet wśród ludzi, którzy wcześniej się zupełnie nie interesowali, teraz rozkminiaja - co było wcześniej w miejscach w których się urodzili czy chociaż dorastali.W Warszawie jest moda na przywracanie do życia PRLowskich neonów, czy nawet w tym młodszym pokoleniu urzędników w Ratuszu, na przywracanie - tam gdzie można - dawnego kształtu fasadom w latach 90tych zabudowanym. Każdy chce mieć jakąś swoją tożsamość lokalna, albo przypisać się do jakiejś. Często jest to w kontrze do poczucia polskości, bo najczęściej wraca się do tych lat gdy dane miasto czy dzielnica były wielokulturowe, opisuje się to teraz w sielankowych pastelch - jak to było fajnie, jak ludzie (często nawet nie rozumiejący języka dalszych sąsiadów, bo w sztetlach tak było - mówiło się w jidysz, polski znając tylko że słyszenia, bardzo powierzchownie), ale samo zainteresowanie historia jest optymistyczne, bo zawsze coś się odkrywa.

My też mamy do czego wracać i w każdej kadencji chociaż jeden z tych palacy powinien być odnowiony.

...tylko pytanie co ze spadkobiercami? W Urzędzie Miasta mądrzejsi ode mnie myślę że mają podobne zapatrywania, ale jest może strach przed reprywatyzacja? Po budynek który jest w fatalnym stanie nikt się nie zgłasza, co nie znaczy, że nie zgłosi się po gruntownie odnowiony, za który można będzie dostać po sprzedaży żywa gotówkę.

Przykładów szmalcownikow, którzy kilka razy w życiu oddawali kamienice Miastu by to odnowilo, a po kilku latach znowu prosili o zwrot, takich typów jest w mieście jest Ci najmniej kilku.
stary tomaszowiak
stary tomaszowiak 26.12.2018, 11:22
Trzy pomieszczenia na parterze zajmował Landsberg, tam gdzie był herb nad drzwiami, znajdował się gabinet właściciela. W Salonie z tarasem (gdzie obecnie jest hol wejściowy) przyjmował kontrahentów, omawiano tu sprawy handlowe. Narożny pokój z wejściem z Salonu służył do odpoczynku po trudach zarządzania. Na parterze były też biura Dyrektora i Księgowego oraz kasa gdzie wypłacano wypłaty robotnikom. Na piętrze pomieszczenia o charakterze mieszkalnym, pokoje gościnne gdzie być może spędzała wakacje Kulmanowa-Landsberg. W Saloniku na górze wieczorami słychać było fortepiano jak mawiali pracownicy zacnego dobrodzieja.
Dziekuje
Dziekuje 26.12.2018, 13:54
Fantastycznie! Jeśli to prawda, to jest to wspanialy dokladny opis! Skądś Pan zaczerpnął czy tak z pamięci?
stary tomaszowiak
stary tomaszowiak 26.12.2018, 16:13
Z przekazu ustnego... nieżyjących już pracowników, m.in. też to, że przed pierwszą wojną światową koncertował tu Artur Rubinstein, zajmując apartament na wspomnianym piętrze. Fortepian na którym grywał był tu jeszcze w czasie II W.Ś., po wojnie przepadł w niewyjaśnionych okolicznościach, chodziły słuchy że ofiarowano go w darze Bierutowi!
Michał
Michał 26.12.2018, 20:55
Nieprawda fortepian ocalał; po Lansbergach pozostał dywan i fortepian. Instrument, stojący dziś w tomaszowskiej Państwowej Szkole Muzycznej, ma szczególną wartość - grał na nim Henryk Sztompka i sam Artur Rubinstein, koncertujący dla rodziny w 1910 lub 1912 roku we wspominanym powyżej pałacyku Landsberga.
^^
^^ 14.06.2017, 17:31
Wszystkie te utrudnienia dotyczą przeważnie osób fizycznych, a inni …
@
@ 14.06.2017, 15:30
Należy się głęboko zastanowić nad wpisywaniem budynków do Gminnej Ewidencji Zabytków.
Gminna Ewidencja Zabytków w naszym mieście zawiera bardzo dużą ilość budynków (nawet już nieistniejące, nadające się tylko do rozbiórki itd.).
Samo wpisanie do Gminnej Ewidencji Zabytków niedane żadnych gwarancji na otrzymanie pieniędzy na przeprowadzenie remontów.
Wpis do Gminnej Ewidencji Zabytków powoduje bardzo dużo kłopotów przy jakichkolwiek pracach. Wszystko trzeba uzgadniać z Konserwatorem Zabytków i na wszystko trzeba otrzymać zgodę.
Imię, nazwisko, pseudonim
Imię, nazwisko, pseudonim 14.06.2017, 12:09
Takimi sprawa powinien zajmować się Sejmik Wojewódzki. Dziś nie wiadomo właściwie po co jest. Odnowić i wsadzić tam jakaś instytucje. Urzędami nie muszą w każdym budynku mieć windy. Wiedza cały dzień, to jak się raz czy dwa taka pani przejdzie z piętra na piętro na piechote to tylko lepiej dla niej.

Panie Arku Gajewski, pan coś wreszcie zrobi dla rodzinnego miasta.
Ja
Ja 14.06.2017, 17:29
A co z osobami, które z urzędu będą korzystać?
Do ja
Do ja 15.06.2017, 21:19
Większość pomieszczeń w willi Lansberga jest na parterze

Pozostałe