Reforma na "NIE"

  • 27.09.2016, 15:52
  • Mariusz Strzępek
Reforma na "NIE"
Pierwsza z gmin powiatu tomaszowskiego wyraziła swoje stanowisko w sprawie planowanej reformy oświaty. Radni z Rzeczycy uważają, że zmiany nie są najlepszym pomysłem.

Stanowisko

Rady Gminy Rzeczyca

z dnia 26 września 2016 roku

 

w sprawie konsultacji publicznych założeń reformy oświaty przedstawionych przez Ministerstwo Edukacji Narodowej

 

Rada Gminy Rzeczyca, po zapoznaniu się z projektami ustaw: Przepisy wprowadzające ustawę – Prawo oświatowe oraz Prawo oświatowe postanowiła zająć stanowisko w powyższej sprawie. Dostrzegamy ogrom zagrożeń oraz ujemny wpływu  jaki może wywrzeć na lokalną społeczność przeprowadzenie reformy edukacji w przedstawionym kształcie. Ujemne skutki reformy dotkną wszystkie grupy osób, których dotyczą czyli uczniów i ich rodziców, nauczycieli oraz samorząd terytorialny.

 

Nie sposób nie zwrócić uwagi na fakt, iż skrócenie okresu nauki dziecka na terenie gminy z 9 lat na 8, a tym samym wydłużenie nauki poza miejscem zamieszkania wiąże się z ponoszeniem ogromnych, dodatkowych kosztów przez rodziców, związanych z dojazdami czy kosztami zakwaterowania dziecka. Nasza Gmina oddalona jest od najbliższych miast, w których znajdują się szkoły średnie o ponad  20 km. Gmina Rzeczyca jest gminą typowo rolniczą, gdzie dochody mieszkańców są bardzo niskie. Ten dodatkowy rok nauki dziecka poza miejscem zamieszkania, może dla niektórych rodziców być nie do udźwignięcia.

 

Nasze wielkie obawy budzi rok 2019, gdzie w pierwszej klasie szkoły średniej spotkają się dwa roczniki. Pierwszy, który obecnie uczęszcza do klasy pierwszej gimnazjum oraz uczniowie szóstej klasy szkoły podstawowej. Będą oni mieli dwa razy mniejsze szanse na dostanie się do wymarzonej szkoły średniej. O każde bowiem miejsce w szkole średniej będą konkurowały ze sobą nie jeden, a dwa roczniki czyli dwa razy tyle młodzieży niż w latach wcześniejszych. Ponadto, nie trudno się domyślić jakie szanse w takiej rywalizacji mają dzieci, które nie dość, że są o rok młodsze od swoich rywali z gimnazjum, to na dodatek ich etap edukacji trwał o rok krócej, bo osiem, a nie dziewięć lat.

 

Nie zrozumiałym dla nas pozostaje pomysł wydłużenia pierwszego etapu nauczania z trzech do czterech lat. Pierwsze trzy lata miały na celu przygotować i nauczyć dziecko podstaw, które w kolejnym etapie czyli klasach 4-6 pozwalały na przyswojenie przez dziecko odpowiednio większej ilości wiedzy w znacznie już szybszym tempie. W naszej ocenie, kolejny rok nauki na tym pierwszym etapie będzie rokiem straconym jeżeli chodzi o wiedzę ucznia. Ponadto zarówno dotychczasowe przepisy, jak i te dotyczące ich zmiany dopuszczają w uzasadnionych przypadkach łączenie zajęć w poszczególnych oddziałach na tym samym etapie edukacyjnym. W naszej Gminie prowadzone są szkoły, do których uczęszcza niewielu uczniów, jednakże jesteśmy zdecydowanie przeciwni ich likwidacji. Utrzymanie tych placówek nie byłoby możliwe, gdyby nie, m.in. łączenie klas. W świetle nowych przepisów, niektórych godzin nauczania w klasie czwartej nie będzie już można łączyć z klasą starszą, a jedynie z klasami młodszymi. To wszystko sprawi, że uczeń po klasie 4 zreformowanej szkoły podstawowej będzie uboższy w wiedzę niż jego starsi koledzy.

 

 

Dotychczasowym, miarodajnym sposobem weryfikacji wiedzy uczniów był egzamin szóstoklasistów. Egzamin, który nie rodził dla ucznia żadnych konsekwencji. Egzamin, który był jedynie sprawdzianem ich umiejętności. Dzięki temu sprawdzianowi, uczniowie i rodzice wiedzieli z czego ich dziecko musiało się „podciągnąć”, oraz z czego było mocne. Dyrektorzy oraz organ prowadzący również mogli zdiagnozować potencjalne problemy oraz zagrożenia i na etapie gimnazjum je wyeliminować. Obecnie pierwszy egzamin, do którego dzieci będą podchodziły będzie nie tylko egzaminem sprawdzającym ich umiejętności, ale, co niezwykle istotne, jego wynik zadecyduje o tym do jakiej szkoły się dany uczeń dostanie. Może się okazać, że po ośmiu latach nauki, uczniowie, którzy w danej szkole byli uczniami bardzo dobrze uczącymi się, na tle powiatu wypadną słabo i ich wyniki nie zagwarantują im miejsca w dobrej szkole średniej. Dodatkowo, zaproponowana formuła egzaminu obejmuje przedmioty: j. polski, j. obcy, matematyka i historia. Zupełnie pominięta została przyroda, która dotychczas znajdowała się na egzaminie gimnazjalnym i wielu dobrych uczniów pod kątem przyrody wybierało profile w szkole średniej. Oczywiście firmy zewnętrzne będą na pewno oferowały odpłatne egzaminy sprawdzające, ale nie wszyscy uczniowie i nie wszystkie szkoły będą chciały do nich przystępować, gdyż nie wszystkich jest na to stać. To również spowoduje, iż ich wyniki nie będą miarodajne.

 

Na obecny rok szkolny nowy Rząd zmniejszył subwencję oświatową dla Gminy Rzeczyca o 160 tysięcy zł. Jest to o tyle niezrozumiałe, że na wysokość subwencji największy wpływ ma ilość uczniów oraz nauczycieli. W przypadku naszej Gminy praktycznie nie uległa ona zmianom. Boimy się, iż przedstawiona reforma będzie podstawą do dalszego zmniejszania kwoty subwencji. W ubiegłym roku do środków otrzymanych z Państwa na utrzymanie szkół  Gmina Rzeczyca dołożyła niespełna 1,2 miliona zł czyli ponad 22%! Zmniejszenie środków finansowych na oświatę spowoduje, że zarówno nasza gmina, jak i większość podobnych gmin będzie zmuszona do likwidowania wszelkich zajęć dodatkowych np. dodatkowych lekcji języka obcego w szkole podstawowej, zajęć logopedycznych, zajęć z gimnastyki korekcyjnej, dodatkowych zajęć z wychowania fizycznego w gimnazjum, skrócenie działania oddziałów przedszkolnych tylko do obowiązkowych 5 godzin oraz cięcia wszelkich wydatków na remonty, doposażanie klas.

 

Wiele zagrożeń niesie proponowana reforma dla nauczycieli i ich przyszłego zatrudnienia. Jeden rocznik to ok. 60 uczniów czyli dwie lub trzy klasy w danym roczniku. Każda klasa w gimnazjum ma 38 – 40 godzin zajęć lekcyjnych czyli pomiędzy 76 a 120 godzin tygodniowo do wypracowania przez poszczególnych nauczycieli. Etat nauczyciela to 18 godzin tygodniowo. Nie jest więc trudno przeliczyć ilu nauczycieli jest realnie zagrożonych utratą zatrudnienia. Dodatkowo, godziny w klasie IV szkoły podstawowej w większości przejmie nauczyciel nauczania początkowego. Również środki, które Ministerstwo Edukacji Narodowej obiecało przeznaczyć na uzyskiwanie dodatkowych kwalifikacji przez nauczycieli spowodują, iż w wielu przypadkach jeden nauczyciel będzie mógł uczyć kilku przedmiotów, a co za tym idzie część nauczycieli stanie się zbędna. Sposoby rozwiązywania stosunku pracy  z nauczycielami zajęły niemało miejsca w projekcie przepisów wprowadzających ustawę – Prawo oświatowe, zatem Pani Minister Zalewska doskonale zdaje sobie sprawę ze skali zwolnień wśród nauczycieli, jaka nastąpi po wprowadzeniu powyższej reformy. W skali naszej Gminy może wynieść ok. 20% ogółu zatrudnionych czyli około 10 nauczycieli. Zwolnienia również mogą dotknąć pracowników administracyjnych m . in. poprzez likwidację sekretariatu. W naszej Gminie szkoła jest jednym z największych pracodawców. Na dzień planowanego wprowadzania  reformy nie znajduje się żaden nauczyciel mający uprawnienia emerytalne. Niewielu będzie mogło również skorzystać ze świadczenia kompensacyjnego, zatem potencjalne zwolnienia dotkną głównie nauczycieli młodych, mających na utrzymaniu rodziny, dzieci. Zwolnienia  w tej grupie społecznej i to w takiej skali znacząco wpłyną na bezrobocie na terenie naszej gminy.

 

Jednocześnie stoimy na stanowisku, iż należy odstąpić od reformowania oświaty w takim zakresie, jaki został zaproponowany przez Ministerstwo. Zwracamy uwagę na potrzeby dokonania zmian w podstawach programowych w poszczególnych rocznikach, tak aby polepszyć poziom edukacji dzieci i młodzieży. Niezbędnym jest również zagwarantowanie zwalnianym nauczycielom, spełniającym wymagania wskazane w art. 88 ustawy Karta nauczyciela prawa do pełnej emerytury, tak jak to miało miejsce w 1998 r.

 

Brak jasnej, przemyślanej i uczciwej wobec obywateli polityki oświatowej prowadzi do powstawania chaosu i uzasadnionego lęku w naszych szkołach i społeczeństwie.

 

Nie zgadzamy się ze stanowiskiem Pani Minister Zalewskiej jakoby przeprowadzenie reformy miało być bezkosztowe. Samo zwalnianie nauczycieli, płacenie odpraw czy wypłata zasiłków dla bezrobotnych pedagogów, pracowników administracyjnych i obsługi szkoły, ale także wszystkie koszty związane z przygotowaniem dokumentacji, wymiany pieczęci, dostosowaniem klas, budynków, wymiany niedawno zakupionych nowych podręczników to wszystko rodzi ogromne koszty idące w miliardy złotych.

 

Proponujemy, aby środki finansowe, które mają zostać przeznaczone na szkodliwą wg Rady Gminy Rzeczyca reformę przeznaczyć na zwiększenie wysokości subwencji oświatowej, tak aby realnie pokryła wydatki związane z wykonywaniem przez Gminę zadania zleconego przez Państwo, zgodnie z przepisami prawa, a także wyasygnowanie z budżetu Państwa środków na zajęcia rozwijające zainteresowania uczniów oraz wspomagające uczniów słabszych tj. logopedia, gimnastyka korekcyjna czy zajęcia wyrównawcze.

 

Wobec powyżej przedstawionych argumentów, my Rada Gminy Rzeczyca nie możemy zaakceptować przedstawionych założeń reformy edukacyjnej przedstawionej przez Ministra Edukacji Narodowej Panią Annę Zalewską.

                                                                                   

                                                                                 Przewodniczący

                                                                          Rady Gminy Rzeczyca

                                                                                           /-/

                                                                                Leszek Kosiacki

 

Mariusz Strzępek

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (10)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Ajaj
Ajaj 05.10.2016, 22:22
Najlepsze jest to, że nawet szczekacze pis-uaru, nie mają racjonalnych argumentów aby obronić tak chory pomysł tej reformy... he, he
Ajdejano
Ajdejano 30.09.2016, 17:26
Ci radni-bezradni chrzanią w tej uchwale - jak potłuczeni. Jednak - nie dziwię się im, ponieważ tak mieli głosować - za USILNĄ namową swojego wójta - wiadomo: PSL.
buu
buu 29.09.2016, 10:03
Do wpisu nr 1
Zgadzam sie z Toba.Nauczciele do pracy a nie tylko wakacje przerwy swiateczne i jeszcze tam co. Boja sie reformy jak ognia bo pare tys.belfrów pójdzie na bezrobocie nawet związki Wam nie pomogą.
xxx
xxx 28.09.2016, 22:01
A reszta gmin?
Ewa
Ewa 28.09.2016, 10:40
Zgadzam się z Tomaszowiak, dla mnie nie są najważniejsze argumenty dotczące nauczycieli, choć pewnie gdybym była nauczycielem to by były. Jednak to dobrze, że ktoś zwrócił uwagę na to, że ta dobra zmiana nie jest dobra dla dzieci i nie bał się tego powiedzieć.
Tomaszowiak
Tomaszowiak 28.09.2016, 08:01
Najważniejsze w oświacie jest dobro dzieci. Argumenty o nauczycielach nie są najtrafniejsze, bo to oni są dla uczniów a nie na odwrót. Natomiast planowana reforma głównym jej beneficjentom raczej się nie przysłuży...
Silv
Silv 28.09.2016, 06:40
I co nagle to gimnazja to jednak super rzecz ? przez wiele lat praktycznie każdy uważał, że to jeden wielki nie wypał, nawet sami nauczyciele... bo 1 klasa to powtórka 6 a 3 klasę trzeba powtórzyć w 1 bo nauczyciele zazwyczaj za słabo uczyli czyli uczeń na 11 lat nauki (oczywiście jeśli obecne 1-3 można nazwać nauką) to 2 lata miał powtórzeniem tego co miał niby wcześniej umieć ....
Druga sprawa, że od gimnazjów zaczął się lekceważący stosunek do nauczycieli(kosz ze śmieciami na głowę etc...)
Trzecia sprawa to nauczyciele, którzy nie potrafili się przyłożyć by dziecko jakoś nauczyć lub chociaż próbować zwrócić uwagę... Dzieci się biją na moich oczach a co przejdę udam, że nie widzę...
Niestety gimnazja to jeden ale to jeden wielki nie wypał i niestety jak w każdej branży ludzi, którzy się do tego zawodu nie nadają trzeba zwolnić ... Bo nie ukrywajmy jeśli ktoś jest naprawdę dobry to pracę choćby w prywatnej znajdzie...
A reszta teraz płacze...
mgr
mgr 27.09.2016, 16:33
Ja tez jestem z wyksztalcenia mgr historii. Mam prawie 40 lat i pracuje fizycznie od 15 lat po 50 godz tygodniowo. Tu wielkie halo robia. Pojda belferzy rzeczyczcy pracowac fizycznie i problem z utrzymaniem rodzin rozwiaze sie sam. W Tomaszowie a nawet blizej Rzeczycy jest tartak na Konewce. Przyjma do pracy kazdego bylego nauczyciela. Brawo pani Minister za reforme.
mgr ze
mgr ze 27.09.2016, 23:16
widocznie ci to magistrze odpowiada , bo gdyby ci naprawdę zależało żeby pracować w wyuczonym zawodzie , niekoniecznie jako nauczyciel to byś dążył do tego . Przecież nie musiałeś mieszkać w Tomaszowie . Wielu pokończyło studia i zostało w miastach gdzie studiowali i znaleźli pracę w wyuczonym zawodzie , ale ty wolałeś zostać i machać łopatą - twoja wola więc nie narzekaj na swój parszywy los tylko dalej machaj jak ci w tym dobrze !
Paweł
Paweł 27.09.2016, 21:53
Panie mgr - w całej reformie nie chodzi o nauczycieli ale o dzieci !!! Ja też jestem za tym aby nauczyciele pracowali jak wszyscy - ale to im chroni Pani Minister utrzymując "kartę nauczyciela" - tu raczej nie krzyczysz brawo dla Pani Minister

Pozostałe