Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 11 maja 2024 05:09
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama Makaron Czaniecki - konkurs

Pieczęć rzecz ważna

Ilu z naszych czytelników załatwiało sobie wizę chińską, irańską bądź pakistańską? Zapewne niewielu. Jak to wygląda w praktyce opowiadał nasz tomaszowski "Single Nomad", nauczyciel angielskiego a teraz podróżnik Michał Przybylski. Przypominamy felieton i zachęcamy do lektury

Licznik do wyjazdu pokazuje coraz mniej czasu a ja czuję się jakbym nadal był w proszku. Zabrałem się więc za wyrabianie wiz. Tutaj zmuszony jestem uchylić nieco rąbka tajemnicy jeśli chodzi o plany. Pierwszy etap mojej podróży będzie wyglądał następująco:

 

amierzam kierować się na południowy wschód. Po wydostaniu się z Polski, planuję jechać przez Ukrainę, Rumunię, Bułgarię, Turcję do Iranu a później do Pakistanu i do Chin. Dłuższą pauzę chciałbym zrobić w Chinach więc wizy postanowiłem przed wyjazdem wyrobić na 3 państwa, tj. Iran, Pakistan i Chiny.

 

Problemem przy wyrabianiu wiz jest okres ważności. Wizy turystyczne na wymienione wyżej państwa są zasadniczo ważne trzy miesiące, uprawniają do jednokrotnego przekroczenia granicy i trzydziestodniowego pobytu. Jak więc wyrobić wszystko żeby maksymalnie wykorzystać czas pobytu w każdym z nich?

 

Odkrywanie w sobie masochistycznych skłonności (w formie płacenia niemałych pieniędzy za naklejki w paszporcie), zacząłem tak na prawdę jeszcze na początku marca i to bez wychodzenia z domu. Wizy robiłem na zasadzie spaghetti, tzn. w trakcie robienia jednej, robiłem też drugą - dodatkowo, chronologicznie nie wyglądało to tak jakby na to logika nakazywała tylko, mniej więcej, tak:

 

[reklama2]

 

 

Iran

 

Jest kilka możliwości zdobycia wizy irańskiej:

 

  • Złożenie wniosku z paszportem bezpośrednio w ambasadzie i dłuuugie oczekiwanie
  • Uzyskanie specjalnej ewizy (promesy) w postaci numeru referencyjnego od irańskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych (MFA) za pośrednictwem strony internetowej.
  • Uzyskanie wizy przy wjeździe na terytorium Iranu na większości lotnisk międzynarodowych

 

Ostatnia opcja nie wchodziła u mnie w grę – podróż ma być w większości lądowa a Iran nie jest odgrodzony od Turcji żadnym zbiornikiem wodnym, wielkim murem, drutem kolczastym, ogrodzeniem pod napięciem lub jakąś inną nieprzekraczalną barierą. Poza tym, ze względu na pełną dowolność urzędników w punktach granicznych w kwestii przyznawania wiz przy wjeździe (VOA – Visa On Arrival), znane są przypadki deportacji gdzie taki Jan Kowalski leci z paszportem pewien swoich pięknych wakacji w Persji, na lotnisku ustawia się w kolejce po stempelek i dowiaduje się, że musi wracać tym samym samolotem, którym wylądował lub kolejnym tej samej linii. Obecnie, nawet większość linii lotniczych odmawia wejścia na pokład pasażerom nie posiadającym numeru od MFA. O wielu tego typu przypadkach można przeczytać na forum Lonely Planet. Warto o tym pamiętać rezerwując bilety lotnicze – najpierw wiza lub numer promesy, później bilet.

 

Pierwsza możliwość też wydawała mi się bezsensowna zważywszy, że ambasada i tak wysyła wniosek do MFA i wizę można dostać lub nie. Nie podobała mi się również wizja zostawienia w ambasadzie paszportu na kilka tygodni. Jeśli ktoś mieszka lub znajduje się w pobliżu ambasady, może śmiało w ten sposób próbować. Jednak ze względu na czas oczekiwania na decyzję nie wiem czy jest sens.

 

I tutaj pojawia się najbardziej rozsądna i uniwersalna opcja druga. Numer gwarantuje 100% uzyskania wizy w ambasadzie. Ponieważ naklejka jest wtedy tylko formalnością, czas jej uzyskania spada z kilku tygodni do kilku dni.

 

Załatwienie wydaje się proste. Na początku marca wszedłem na stronę internetową MFA, wypełniłem uważnie wniosek, wysłałem zdjęcia (format JPG i w bardzo małym rozmiarze – do zmniejszenia objętości użyłem programu RIOT). Po jednym dniu wysłałem maila potwierdzającego przyjęcie wniosku a po trzech dniach – pierwszą odmowę. Powód? Niekompletny wniosek. Nie wiem co było nie tak ale uzupełniłem wniosek jeszcze raz pilnując żeby nie pomylić się w żadnym miejscu. W pole adres w Iranie wpisałem dane pierwszego hotelu, który znalazłem w internecie. Kliknąłem „submit”. Maila z potwierdzeniem dostałem tym razem od razu. Na odpowiedź czekałem 18 dni (!) – niestety odmowną. Nie wiem co było nie tak. Albo padłem ofiarą losowania, albo nie spodobały się urzędnikowi jakieś dane w moim kwestionariuszu/moje nazwisko/narodowość/data urodzenia – a może skrzywił się na widok mojego zdjęcia i pomyślał „tego pana nie wpuszczamy”. Nie mam pojęcia. Nie ma się jednak co załamywać. Na forach można znaleźć informacje od osób, którym udało się w ten sposób załatwić wizę. Można jednak napotkać smutną historię pewnego Brytyjczyka, który aplikując 3 razy, za każdym razem dostał odpowiedź odmowną.

Postanowiłem nie kusić dalej losu ale też nie poddawać się i załatwić promesę przez agencję. Istnieje kilka agencji pośredniczących w wyrabianiu wizy do Persji:

 

Key2Persia

IranianVisa

Iran Visa

 

Ja zdecydowałem się na skorzystanie z usług tej drugiej firmy. Nie gwarantują 100% sukcesu ale postanowiłem spróbować. Za usługę wycenili sobie 30 Euro + 5 euro opłaty bankowej. Płatne przelewem na konto w Turcji lub przez serwis Moneybookers. W drugim przypadku, doszło jeszcze 3 euro opłaty za odebranie przelewu moneybookers. Nie zniechęciło mnie jednak to do tego rozwiązania ponieważ platforma oferuje preferencyjne prowizje od transakcji międzynarodowych. Jest znacznie, wręcz drastycznie tańsza niż przelew z banku do banku. Mimo niezbyt miłej obsługi – domaganie się NATYCHMIASTOWEJ wpłaty w kilku mailach tego samego dnia, przelałem spokojnie pieniążki w pełnym zaufaniu. Poczta ucichła na kilka dni. Może za wyjątkiem reklamowego spamu, który zaczął mi przychodzić na adres email, który podałem agencji. No cóż, najwyraźniej zyskują nie tylko na opłatach za pośrednictwo wizowe. Po 16 dniach dostałem odpowiedź, że numer referencyjny został przesłany z MFA do ambasady w Warszawie i po kilku dniach będzie już w ich ewidencji. Na wykorzystanie numeru mam 3 miesiące i później na wykorzystanie wizy kolejne 3 miesiące. Po tygodniu dzwoniłem do ambasady żeby się upewnić czy mają wpisany do komputerów numer, który mi podali i faktycznie – wykonali swoją pracę idealnie.

[reklama2]

Całość załatwiania promesy na wizę irańską pochłonęła mi zatem ponad miesiąc. Ponieważ pośrednictwo agencji za pierwszym razem odniosło zamierzony skutek, wybierającym się do Persji, którym zależy na czasie, radziłbym nie próbować oszczędzać tych 40 euro i nerwów związanych z oczekiwaniem na odpowiedź z MFA i z czystym sumieniem zaufać którejś z podanych powyżej agencji.

 

Mój czas oczekiwania na odpowiedzi z MFA może i byłby krótszy gdyby nie fakt, że wszystko robiłem w okolicach Perskiego Nowego Roku (Norooz) zaczynającego się 21 marca i dni wolnych z nim związanych. Na stronie iranianvisa.com można sobie sprawdzić kalendarz świąt w Iranie – bardzo ważne, zwłaszcza, że Iran plasuje się w światowej czołówce krajów z największą liczbą świąt państwowych.

 

Po zostawieniu paszportu w ambasadzie, wiza była do odbioru już kolejnego dnia. Sama wlepka wygląda bardzo efektywnie - jest hologramik, zdjęciem ładny obrazek i inne superekstra bajery.

 

 

Chiny

 

21 kwietnia 2011. Piękny, słoneczny i ciepły poranek. Dzień po imprezie, na którą wyciągnęła mnie moja grupa dorosłych (Monika, Dorota, Bartek, Marcin, Kamil i Dawid). Sama młodzież więc impreza udana. Niestety rano budzik nie zdołał wyrwać mnie ze snu na czas. Godzina 7.00, autobus do Warszawy miałem o 6.55, sekcja wizowa czynna od 9.00 do 11.00 a ja muszę jeszcze znaleźć ambasadę.  Jeszcze nie wszystko stracone, pomyślałem i zacząłem się powoli szykować na inny autobus. Z pomocą przyszła mama, która wychodziła akurat do pracy mówiąc „Zawiozę Cię na stację wcześniej bo czasem na stanowisko podjeżdżają ludzie jadący do pracy w prywatnych autach i oferują przejazd”. Niewiele się zastanawiając, rzuciłem żeby mnie wywiozła na trasę. Nie zjadłem nawet śniadania a paczkę fajek odkupiłem od ojca, który kopci jak lokomotywa i zawsze ma zapas.

 

Stanąłem z wystawionym kciukiem zaraz obok tabliczki z odległością Warszawa 105 i udało mi się dojechać na dwa skoki, z których ostatni wyrzucił mnie po ostrym hamowaniu z piskiem opon pod samą ambasadą. W środku produkcja taśmowa, złożenie wniosków poza kolejką, odbiór – trzeba trochę postać.

 

Złożyłem wniosek, w którym zaznaczyłem opcję 6 miesięcy, 2 wjazdy, 30 dni pobytu i paszport. Do wniosku dołączyłem zdjęcie, wydruki rezerwacji biletów samolotowych, których dokonałem na stronie http://www.ewings.pl oraz wydruki rezerwacji hoteli ze strony http://www.travelchinaguide.com.

 

Rezerwacji można dokonać gratis nie podając numeru karty płatniczej ani danych dostępu do konta. Wszystko robiłem w nocy ok. 3 rano. Nie chcialo mi się zbytnio myśleć a rozłożone obok komputera łóżko nawoływało. Wpisałem więc po jednym hotelu na każdy tydzień pobytu.

 

[reklama2]

 

Beznadziejna biurokracja i gra pozorów – czy oni w ogóle kontrolują czy ktoś faktycznie będzie siedział w jednym miejscu cały tydzień a później magicznie przeskoczy na drugą część kraju? Na szczęście tutaj nie było problemów i odbiór paszportu wraz z naklejką nastąpił planowo po równym tygodniu. Do ambasady zabrałem kwitek na paszport i dowód wpłaty kwoty 220zł. Niestety nie załapałem się na czasy kiedy wiza do Chin był darmowa.

 

 

[reklama2]

Pakistan

 

Z wizą do Pakistanu wiąże się wiele tajemnic i niespójności. Strona ambasady nie wygląda zachęcająco ponieważ nie da się na niej znaleźć najważniejszych informacji, z formularzem wniosku włącznie.

 

Na chwilę obecną, żadna z polskich agencji nie pośredniczy w wyrabianiu wizy turystycznej (biznesową można uzyskać ponoć bez problemu po przedstawieniu stosownych dokumentów i nie trzeba stawiać się w placówce osobiście). Podróżnicza legenda głosi, że za stan rzeczy częściowo odpowiada nasz polski MSZ, który zasugerował Ambasadzie wstrzymanie wydawania wiz turystycznych dla Polaków. Cóż, na stronie MSZu faktycznie widnieje ostrzeżenie o omijaniu Pakistanu szerokim łukiem jednak nie sądzę, żeby mogli oni maczać w tym palce.Pewne jest to, że w Sost na przejściu Khunjerab Pass, można dostać wizę turystyczną przy wjeździe (VOA) od strony Chin.

 

Sama wizyta przebiegła w miłej atmosferze:

Pan Konsul: What can I help?

Ja: Good afternoon Sir, I'd like to submit my documents for a visa.

Konsul: Oh yes, show me.

Ja: Here's my form, heres my (...) and here's my invitation, Sir.

Konsul: Good but where's your invitation from the Ministry of Tourism??

Ja: But I'm not going trekking, Sir. 

Konsul (ze zdziwioną miną): No trekking?

Ja: Honestly - no trekking, just sightseeing, Sir.

Konsul: Oh, I see. 

 

Po czym, po wniesieniu opłaty "jedynie" 168zł, zniknął za okienkiem na pół godzinki (chyba akurat musiał kogoś wysłać po długopis do wypisania kartioczki) i wrócił z kwitkiem na paszport. Przy drugiej wizycie po prostu odebrałem dokumenty i Pan życzył mi miłego pobytu w Pakistanie. Swoją drogą, jak objaśniał mi jak rozumieć każde pole w wizie, nie wierzyłem własnym oczom co widzę! Słowem, nie taki diabeł straszny jak go malują.

 

UWAGA!

W wizie są określone daty od do i długość pobytu. Wiza jest ważna na wjazd do dnia znajdującego się w polu "Good for journey up to" i np 30 dni pobytu. Oznacza to, że jeśli moja wiza jest ważna do 7/9/2011 to mogę wjechać maksimum 7/9/2011 i przebywać na terytorium Pakistanu do 30 dni.

 

Przydatne linki:

 

Strona ambasady: http://www.pakembwaw.com.pl/

Formularz wniosku: http://www.singlenomad.pl.wrzuta.pl/plik/5VRwX82ApAE/wniosek_o_wize_do_pakistanu

 

 

Adres ambasady

Ambasada Pakistanu w Polsce
Ambasada Islamskiej Republiki Pakistanu
ul. Starościńska 1 m.1-2, 02-516 Warszawa
tel. (0-22) 849 48 08, 849 49 38
fax (0-22) 849 11 60

 

Dzwoniłem żeby zapytać się czy jest szansa. Pani w ambasadzie, starsza kobiecina, bardzo miła. Odpowie na każde pytanie z taką manierą w głosie, że nie można by było mieć do niej pretensji nawet gdyby żywcem podcinała gardło:

 

Pani: Ale o jaką wizę chodzi?

Ja: No..... turystyczną oczywiście

Pani: Nie wystawiamy

Ja (drążąc temat): Ale w ogóle nie ma szansy?

Pani: Pan przyjdzie, przyniesie dokumenty i zobaczymy.

 

Naszykowałem więc pliczek potrzebnych dokumentów. Jedna z agencji powiedziała mi, że potrzebne są 4 kopie 5-stonicowego wniosku. W praktyce, przyjęli tylko jedną i dwa zdjęcia (ale lepiej mieć zapas jakby się mieli czepiać).Dokumenty, które naszykowałem to:

 

  1. paszport
  2. 2 zdjęcia
  3. 4 kopie wniosku
  4. zaproszenie z firmy pakistańskiej (Lost Horizon Trek and Tours) za 25USD
  5. plan podróży
  6. zaświadczenie o zatrudnieniu po angielsku
  7. zaświadczenie o zatrudnieniu po polsku (na wszelki wypadek)
  8. ksero dowodu osobistego
  9. wydruk rezerwacji biletów lotniczych ze strony eSKY.pl
  10. ksero legitymacji ITIC
  11. wydruk z konta bankowego za ostatnie 3 miesiące

 

Najprościej rzecz ujmując, ponieważ na polskiej stronie ambasady z ciekawszych informacji znalazłem linki do Top Model i Miss Internetu, po informacje nt. co trzeba przygotować poszedłem na stronę ambasady Pakistanu w UK. Do tego dodałem założenie, że im więcej papierków tym lepiej i efekt wyszedł taki jak na zdjęciu poniżej:

 

 

[reklama2]

USA

 

Nie wiem co mi odbiło, ale w toku przygotowań wymyśliłem sobie jeszcze wizę do Jueseju. Nawet nie wiem czy będę tam wjeżdżać. 

 

Jakby się dobrze zastanowić, z jednej strony są imperialistyczne zapędy, kult New World Order, UFO, Angeliny Jolie, hamburgera, silikonu i plastiku, z drugiej, Kanion Kolorado, bagna na Florydzie, pustynia w Arizonie no i oczywiście Miś Yogi w Parku Yosemite :-).

 

Perspektywa otrzymania długoterminowej wizy i trudności związane z wyrobieniem takowej po drodze zdecydowały, że aplikuję jeszcze zanim wyjadę (konsul musi znać realia kraju, z którego pochodzimy żeby uwierzyć w/podważyć nasze silne więzi z tym krajem - czy sobie tam czasem nie czmychniemy robić na zmywaku - nic na gębę).

 

Podczas swojego ostatniego kempingu w Polsce, Barack Obama, ku uciesze tłumów jego zwolenników, którym z powodu blokady Warszawy nie był dany zaszczyt go oglądać (o autografach nie wspominając), zapewnił ruszyć coś w sprawie wprowadzenia ruchu bezwizowego w USA.

 

Póki co, sam proces ubiegania się o wizę jest nieco uciążliwy a miejscami nawet absurdalny (choć dobrze bo ja lubię absurdy). Wszystkie informacje znajdują się na stronie ambasady. Oto jak dostać wizę w kilku krokach:

 

1. Krok pierwszy: Elektroniczny formularz DS-160

Na wypełnienie formularza trzeba sobie zarezerwować minimum 30 minut, mieć zdjęcie w formacie cyfrowym i odpowiadać na szczegółowe pytania. WAŻNE - po otwarciu nowego wniosku dostajemy na wejście numer ID aplikacji - spiszcie go gdzieś bo strona zawiesza się co 2 minuty a ze wspomnianym numerem, można naszą pracę zawsze odzyskać do 30 dni od rozpoczęcia. Kategoria wizowa, która interesuje turystów to B2. Planującym zatrudnienie "na czarno" też lepiej ubiegać się o B2 - właściwie taka praca to też turystyka - tylko w innym wydaniu i zwiedzamy mniej miejsc.

 

Na początku nudziło mnie wklepywanie kolejnych danych niezwiązanych z moją potencjalną imigracją (np. prawie pełne dane z dowodów rodziców) ale później okazało się, że ci amerykańscy urzędnicy mają poczucie humoru - poobijany - po upadku ze śmiechu z fotela, spisałem niektóre z nich:

  • Are you coming to the United States to engage in prostitution or unlawful commercialized vice or have you been engaged in prostitution or procuring prostitutes within the past 10 years? - Czyli w skrócie - czy zamierzam się w USA prostytuować
  • Are you a member or representative of a terrorist organization? - Chyba nie trzeba tłumaczyć. Po kliknięciu TAK wyskakuje pole tekstowe do wyjaśnienia, można np. wpisać "Członek zarządu" + nazwa organizacji.
  • Have you committed, ordered, incited, assisted, or otherwise participated in extrajudicial killings, political killings, or other acts of violence? - To chyba tak żeby zabezpieczyć się przed powtórką z sytuacji Kennedym

 

Ciekawe co by było gdyby na któreś z tych pytań odpowiedzieć twierdząco :-).

 

Po wypełnieniu wniosku i określeniu czy naszym celem pobytu jest uprawianie nierządu, przemyt narkotyków, handel ludźmi, organizacja zamachu stanu czy po prostu zwykłe, nudne, przyziemne zwiedzanie i cykanie sweetfotek pod statuą wolności, należy go zapisać i wydrukować.

 

2. Krok drugi: Telefon na sexlinię ambasady - 703 700 120 (4,92PLN/minuta połączenia) i umówienie się na spotkanie z konsulem.

 

Rozmowa trwa ok. 6-7 minut. Trzeba mieć pod ręką paszport i wydruk wniosku DS-160 (taki z kodem kreskowym).

 

3. Krok trzeci: Wizyta w konsulacie/ambasadzie (Warszawa lub Kraków) i rozmowa z konsulem.

 

Po kilku dniach od ustalenia tzw "interview", zgłosiłem się na 8.30 do Ambasady w Warszawie. Budynek, mieszczący się przy ulicy Pięknej 12 wygląda jak zły sen emerytowanego architekta wojskowego. Najlepsze określenie to po prostu barak.

 

Pod wejściem, trzeba się panom ochroniarzom wylegitymować paszportem. Pan ochroniarz dodatkowo poucza czekających w kolejce o konieczności wyłączenia telefonów komórkowych. W środku jak na lotnisku (tylko samolotów brak). Telefony, plecaki, sztućce, noże, bomby, broń, szczoteczki do zębów i inne niebezpieczne narzędzia zostawia się u pracowników ochrony w zamian za numerek.

Dalej prowadzona jest selekcja. Do USA mogą wjechać tylko najbardziej wytrwali. Kandydat musi wytrwać siedem ciężkich prób. Nie każdemu się udaje.

 

1. Próba wytrzymałości: wyczerpująca wędrówka na koniec dłuuuuuuuugiego korytarza.

 

2. Próba asertywności: meldunek u dwóch kusząco pięknych pań, które sprawdzają czy przynieśliśmy wszystkie dokumenty (nie wiem co one tam tak na prawdę robią bo i tak później jest dodatkowa kontrola).

 

3. Próba inteligencji: rozkminka, które drzwi prowadzą dalej. W ostateczności, panie pomogą ale.....

 

4. Próba siły: otwarcie masywnych drzwi wymagające siły tytana i przejście do supertajnej podziemnej poczekalni wyglądającej trochę jak lotniskowa i spełniającej dodatkowo funkcję schronu atomowego; ustawienie się w kolejnej kolejce do kolejnej rejestracji.

 

5. Próba ciała: kolejna rejestracja i skan odcisków wszystkich palców u rąk (nogi są nieistotne). Palców należy posiadać 10. W przypadku posiadania mniejszej ilości palców, mogą odmówić wjazdu do USA. Dodatkowo, jesteśmy informowani o konsekwencjach składania fałszywych zeznań więc palce muszą być koniecznie nasze. Nie wolno przynosić do ambasady cudzych kończyn bo może się to skończyć w sądzie. Po weryfikacji danych, w komputerze, podczas której całe życie przebiega przed oczyma, odbiera się specjalny numerek.

 

6. Próba wytrwałości: oczekiwanie iw poczekalni z dwoma wyświetlaczami LCD puszczającymi w kółko te same filmiki i grającymi tą samą muzyczkę. Kandydat może dodatkowo umilić sobie czekanie sięgając po jedną z broszurek o tematyce propagandowej.  W tym momencie, zacząłem mieć wątpliwości - ale przelew już niestety poszedł. Gdyby nie te 140 USD, pewnie już odpadłbym z próby.

 

7. Próba umiejętności interpersonalnych: rozmowa z konsulem - konsul siedzący za kuloodporną szybą zadaje sobie pytania a my musimy na nie odpowiadać. Do rozmowy nie trzeba się w ogóle przygotowywać bo konsul nie zadaje nam pytań z fizyki kwantowej tylko po prostu chce poznać nas lepiej. 

 

Poczułem się podczas rozmowy jak na egzaminie. Dodatkowo, znów życie zaczęło przebiegać mi przed oczami gdy pani konsul oglądała informacje o mnie w komputerze. Przydzielili mnie do okienka, w którym siedziała pani o tęgiej minie, po której wywnioskowałem, że zbyt łatwo nie będzie. Zapytany o cel podróży, odpowiedziałem zgodnie z prawdą - podróż dookoła świata i USA po drodze. Nie wykazałem się specjalnymi więzami z krajem, powiedziałem szczerze, że nie mam żadnych sprecyzowanych planów, że wszystko będzie spontaniczne i jadę po prostu przed siebie i.......

 

Usłyszałem, że wiza przyjedzie do mnie w ciągu pięciu dni roboczych. Po usłyszeniu werdyktu, byłem wolny - mogłem wyjść spowrotem na powierzchnię, odetchnąć świeżym powietrzem i cieszyć się pięknymi widokami Warszawy.

 

Kurier z DHL zadzwonił do drzwi już w poniedziałek, czyli - biorąc pod uwagę Boże Ciało po drodze, paszport był u mnie w ciągu trzech dni roboczych.Obok wizy istnieje żółta karteczka (ooooops... czyżbym coś nie tak powiedział?) z informacją, że jak coś zbroję to mnie więcej nie wpuszczą a tak w ogóle to wiza to tylko promesa i i tak mogą mnie nie wpuścić. Pozostaje liczyć tylko na dobrą wolę pograniczników :-).


Pieczęć rzecz ważna

Pieczęć rzecz ważna

Pieczęć rzecz ważna

Pieczęć rzecz ważna

Pieczęć rzecz ważna

Pieczęć rzecz ważna


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
question 23.01.2017 21:45
Ciekawe teksty bardzo chętnie czyta się ponownie. Bo do czegoś, co jest dobre chętnie wracamy. Tak jak sam autor, tak i jego teksty są niepowtarzalne i wyjątkowe. Chyba, że ,dla Ciebie Mateuszu,, warto tylko kolejny raz obejrzeć jakiś film, choć może nic ciebie nie zaciekawia. Ale to świadczy tylko o odpowiednim poziomie intelektualnym. Osobiście bardzo chętnie wrócę do tekstów Michała, jego opisów i dziękuję redakcji za to przypomnienie. Bo był to chłopak, w swoich podróżach, wyjątkowy i warty pamięci, nie tylko w skali TM, ale i Polski.

Mike 17.08.2011 14:14
Bo mi sie korektor wylal :P.

16.08.2011 20:53
Tak krótko Michał,z takimi pomazanymi dokumentami daleko nie zajedziesz :-)

Reklama
Polecane
W Radzie Miejskiej karty rozdane?W Radzie Miejskiej karty rozdane?Tak może się wydawać po poniedziałkowej Sesji Rady Miasta, kiedy na Przewodniczącą wybrano Barbarę Klatkę. Co ciekawe wybór był możliwy dzięki radnym PiS. Leszek Ogórek, o którego miejsce na liście zabiegał osobiście poseł Robert Telus, doszedł do wniosku, że jednak zaprzyjaźni się z Platformą Obywatelską. W ten sposób poszedł w ślady innego pisowskiego działacza, Grzegorza Glimasińskiego. Leszek Ogórek zapewne liczył na konkretne profity, być może też na to, że będzie mógł dalej występować w roli wicestarosty. Może o tym świadczyć fakt, że dzień później uczestniczył w obradach Rady Powiatu. Dzisiaj prawnicy mają dylemat, czy w związku z tym mandat radnego miejskiego Ogórkowi automatycznie wygasł, czy może jednak wcześniej nastąpiło wygaszenie jego funkcji w Powiecie Tomaszowskim. Zapewne dyskusja na ten temat potrwa kolejnych kilka miesięcyData dodania artykułu: 09.05.2024 11:21 Ilość komentarzy: 5 Ilość pozytywnych reakcji czytelników: 5
Nie...oczekiwana porażka Koalicji ObywatelskiejNie...oczekiwana porażka Koalicji ObywatelskiejStany euforyczne kończą się najczęściej... ciężkim kacem. Takie poczucie muszą mieć radni Koalicji Obywatelskiej po wczorajszej sesji Rady Powiatu Tomaszowskiego. Z czymś równie dziwacznym chyba dawno nie mieliśmy do czynienia. A wszystko zaczęło się dzień wcześniej od złośliwego potraktowania Marcina Witko w czasie pierwszej sesji Rady Miejskiej. Chyba pierwszy raz w historii miasta zamiast dokonać zaprzysiężenia Prezydenta, radni Koalicji Obywatelskiej postanowili przerwać na tydzień obrady. Zamiast pracować i pozwolić pracować innym woleli wybiec na trawnik przed Urzędem Miasta i zorganizować sobie sesję zdjęciową. To wcale nie jest żart ani przenośnia. Tak naprawdę było. Trudno nazwać takie zachowanie inaczej niż infantylnym i nieodpowiedzialnym. Pokazuje to też, o co naprawdę chodzi tak zwanym samorządowcom KO. O robienia wrażenia i zadymy. Najsmutniejsze jest to, że gremialnie sesję uznali za swój sukces. Do niej jeszcze wrócimy a teraz skupmy się jednak na samym powiecieData dodania artykułu: 08.05.2024 21:00 Ilość komentarzy: 23 Ilość pozytywnych reakcji czytelników: 6
Dwa razy Kino Konesera„Weselny toast” na zakończenie sezonuPilotaż antykoncepcji awaryjnej bez limitówW Radzie Miejskiej karty rozdane?Kompletnie pijany uciekał przed PolicjąNie...oczekiwana porażka Koalicji ObywatelskiejBez protekcji lub łapówki nie sposób dostać pracyPierwsza sesja też w RzeczycyWęgrzynowski ponownie Starostą Powiatu TomaszowskiegoNieoficjalnie: "konkurs" rozstrzygnięty. Barbara Klatka przegrałaPierwsza sesja w CzerniewicachWraca mobilny punkt czipowania i szczepień
Reklama
Białobrzeska Majówka Białobrzeska Majówka Piknik rodzinny pod tytułowym hasłem odbędzie się 11 maja w Miejskim Centrum Kultury Za Pilicą przy ul. Gminnej 37/39. Organizatorzy przygotowali dla jego uczestników wiele atrakcji. Będzie z nich można skorzystać w godz. 16−19. Wstęp wolny. Na najmłodszych czekać będzie m.in. gra terenowa z nagrodami, a także: ogromna zjeżdżalnia, stoiska plastyczne, na których wykonać będzie można np. makramowy breloczek, ścieżka sensoryczna i tor przeszkód. Nie zabraknie też ogromnych baniek mydlanych, balonów, szczudlarza i cukrowej waty. Główną atrakcją dla dzieci będzie magik Pan Buźka, który przedstawi show „Magia Żółtoksiężnika”. Dużo będzie działo się również na scenie. Zaprezentują się m.in.: Dziecięcy Zespół Pieśni i Tańca „Ciebłowianie”, DFC Latino, uczestnicy zajęć wokalnych i tanecznych z MCK Za Pilicą, a w bajkowy świat przeniesie wszystkich grupa teatralna „Zeróweczka” z Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 8 w Białobrzegach, która pokaże nagrodzony Złotą Maską na tegorocznych Tomaszowskich Teatraliach spektakl „Królewna Śnieżka”. Będzie też czas dla Kwadransowych Grubasów, z którymi wspólnie świętować będziemy 25-lecie działalności klubu. Na stoiskach partnerów wydarzenia będzie można przybić piątkę z Miśkiem i Kropelką, zagrać w koło fortuny, sprawdzić umiejętności językowe czy wykonać kolorową pracę plastyczną. Dodatkowo będzie można skorzystać z konsultacji koordynatora opieki onkologicznej oraz zmierzyć ciśnienie i poziom cukru. Dostępny będzie również punkt Nadleśnictwa Smardzewice, w którym będzie można otrzymać sadzonki drzew. Nie zabraknie również wozu strażackiego, do którego będzie można wsiąść, i pokazów pierwszej pomocy prowadzonych przez druhów z OSP w Białobrzegach. Na sali koncertowej dostępne do obejrzenia będą dwie wystawy: prac malarskich artystów ze Stowarzyszenia Amatorów Plastyków oraz uczestników zajęć malarstwa i rysunku w MCK Za Pilicą. Na stoiskach będzie można również zakupić słodkie ciasta oraz ciepłe dania, jak np. grillowaną kiełbaskę czy pyszne pierogi.Wstęp na wydarzenie jest wolny.  Data rozpoczęcia wydarzenia: 11.05.2024
Tydzień Bibliotek Tydzień Bibliotek Przed nami XXI edycja Ogólnopolskiego Tygodnia Bibliotek. Wspomniany „Tydzień Bibliotek” to święto bibliotek i bibliotekarzy, któremu w tym roku przyświeca hasło: "Biblioteka – miejsce na czasie".Cytując autorkę hasła Katarzynę Pawluk z MBP w Opolu „Biblioteka to przestrzeń, która jest dostępna dla wszystkich, niezależnie od wieku, umiejętności czy preferencji czytelniczych. To centralne miejsce doświadczeń kulturalnych.”By każdy mógł tego doświadczyć w terminie od 8 do 15 maja br. zapraszamy mieszkańców do skorzystania z mnóstwo atrakcji przygotowanych przez tomaszowską książnicę. Z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie:8 maja o godz. 16.30 w Oddziale dla Dzieci i Młodzieży pl. Kościuszki 18 zapraszamy na spotkanie pt.: „Z bajką w świat emocji”, które poprowadzi Pani Agnieszka Walasek-Bioch, trenerka bajkoterapii. Spotkanie adresowane jest do rodziców z dziećmi w wieku przedszkolnym.10 maja o godz. 16.30 również Oddział dla Dzieci i Młodzieży pl. Kościuszki 18 będzie gościł Panią Katarzynę Rutkowską - Bernacką, która poprowadzi spotkanie pn. „Biblioteka jest kobietą, czyli zajęcia motywacyjno-pielęgnacyjne”.15 maja o godz. 17.00 w siedzibie głównej MBP ul. Mościckiego 6 odbędzie się spotkanie autorskie z Panem Andrzejem Kobalczykiem. Autor m.in. książki „Od Sulejowa po Smardzewice. Opowieść o Zalewie Sulejowskim” przybliży czytelnikom jakie znaczenie i wpływ na jego twórczość, ale też szerszą działalność zawodową i społeczną miały rzeki przepływające przez Tomaszów.Od 8 do 24 maja we wszystkich tomaszowskich placówkach bibliotecznych będzie prowadzona akcja „Wspomóż psiaka i kociaka”- zbiórka karmy dla zwierząt z tomaszowskiego schroniska.Po wcześniejszym zgłoszeniu, grupy zorganizowane będą mogły wziąć udział w:- zabawie edukacyjnej „Escape room w bibliotece”. Maksymalnie 10 osobowe grupy będą rozwiązywać tematyczne zagadki dotyczące postaci polskiego noblisty, Czesława Miłosza, aby odnaleźć klucz do wyjścia - Biblioteka główna na ul. Mościckiego 6.- lekcji bibliotecznej dla najmłodszych „Od pisarza do czytelnika”- 10.05 Oddział dla Dzieci Młodzieży pl. Kościuszki 18.- w dniach 13-15 maja od godz.10-tej w Oddziale dla Dzieci i Młodzieży będą się odbywać „Bajkowe Poranki”.A ponadto wystawy, rankingi, kiermasze książek i… wiele, wiele innych atrakcji!Więcej informacji na stronie internetowej https://www.mbptomaszow.pl/ oraz https://www.facebook.com/mbptomaszow.Zapisy tel. 44 724 61 06 Oddział dla Dzieci i Młodzieży, tel. 44 724 67 39 MBP ul. Prez. I. Mościckiego 6.Zapraszamy serdecznie do udziału w wydarzeniach!Data rozpoczęcia wydarzenia: 08.05.2024
Food trucki Food trucki Już od 17 do 19 Maja na Placu Kościuszki w Tomaszowie Mazowieckim zawitają Food trucki!Piknik rodzinny organizowany przez Sowa Events bedzie miał do zaoferowania mnóstwo atrakcji.Dla głodomorów przyjadą foodtrucki reprezentujące kuchnie z całego świata. Wśród serwowanych dań nie może zabraknąć: amerykańskich burgerów, hiszpańskich churrosów, frytek belgijskich, węgierskich langoszy, tajskiego padthaia oraz wiele innych przysmaków z różnych zakątków naszego globu.Dla spragnionych będzie przygotowana strefa orzeźwienia, czyli stoisko pełne dobroci. Serwujemy tam autorską lemoniada, zmrożoną granite i wiele innych.Między stoiskami będzie przygotowany specjalny food court gdzie zostaną porozkładane ławostoły, leżaki oraz parasole. Można więc śmiało zaprosić całą rodzinę i wygodnie spędzić czas zajadając się serwowanymi specjałami, słuchając przy tym przyjemnej muzyki.Będzie również mnóstwo atrakcji dla najmłodszych. Będzie stoisko z balonami i zabawkami oraz stoisko z watą cukrową. Bedą również przygotowane dmuchane zamki na których dzieciaki beda mogły spędzić radosne chwile skacząc i bawiąc sie w najlepsze.DODATKOWO I BEZPŁATNIE ZAPRASZAMY NA:SOBOTA:- 12:00 - 16:00 - Spotkanie z ulubionymi postaciami z topowej bajki o dzielnych pieskach! Szykujcie aparaty i szerokie uśmiechy :)NIEDZIELA: - 12:00 -12:45 - Koncert "JAK Z BAJKI" - uzdolnieni ludzie filmu, muzyki, teatru i animacji przeniosą Was w magiczny świat muzyki z największych hitów filmów animowanych! - 12:00 - 18:00 - Animatorzy do Waszej dyspozycji! - zabawy ruchowe, sportowe, skręcanie balonów, zabawy z chustą klanza, mini zajęcia plastyczne i wiele innych - nudzie mówimy STOP!- 12:00 - 18:00 (z przerwami) - Bańki mydlane w niecodziennym wydaniu - daj się zamknąć w giga bańce! - Warto zapomnieć o gotowaniu w domu tego weekendu. Warto zabrać rodzinę i cudownie spędzić ten czas z Food truckami. Kulinarne święto już od 17 do 19 Maja w Tomaszowie Mazowieckim.Data rozpoczęcia wydarzenia: 17.05.2024
Reklama
Reklama
Skarpetki zdrowotne z przędzy bawełnianej ze srebrem Skarpetki zdrowotne z przędzy bawełnianej ze srebrem Skarpetki nieuciskające DEOMED Cotton Silver to komfortowe skarpetki zdrowotne wykonane z naturalnej przędzy bawełnianej z dodatkiem jonów srebra. Skarpety ze srebrem Deomed Cotton Silver mogą dzięki temu służyć jako naturalne wsparcie w profilaktyce i leczeniu różnych schorzeń stóp i nóg!DEOMED Cotton Silver to skarpety bezuciskowe, które posiadają duży udział naturalnych włókien bawełnianych najwyższej jakości. Są dzięki temu bardzo miękkie, przyjemne w dotyku i przewiewne.Skarpetki nieuciskające posiadają także dodatek specjalnych włókien PROLEN®Siltex z jonami srebra. Dzięki temu skarpetki Cotton Silver posiadają właściwości antybakteryjne oraz antygrzybicze. Skarpetki ze srebrem redukują nieprzyjemne zapachy – można korzystać z nich komfortowo przez cały dzień.Ze względu na specjalną konstrukcję oraz dodatek elastycznych włókien są to również skarpetki bezuciskowe i bezszwowe. Dobrze przylegają do nóg, ale nie powodują nadmiernego nacisku oraz otarć. Dzięki temu te skarpety nieuciskające rekomendowane są dla osób chorych na cukrzycę, jako profilaktyka stopy cukrzycowej. Nie zaburzają przepływu krwi, dlatego też zapewniają pełen komfort przy problemach z krążeniem w nogach oraz przy opuchnięciu stóp i nóg.Skarpetki DEOMED Cotton Silver są dostępne w wielu kolorach oraz rozmiarach do wyboru.Dzięki swoim właściwościom bawełniane skarpetki DEOMED Cotton Silver z dodatkiem jonów srebra to doskonały wybór dla wielu osób, dla których liczy się zdrowie i maksymalny komfort na co dzień.Z pełną ofertą możecie zapoznać się odwiedzając nasz punkt zaopatrzenia medycznegoTomaszów Mazowiecki ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora 
Reklama
Reklama
Wasze komentarze
Autor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Vlad_palovnick - mój odwieczny krytyku: ten Twój wpis jest bardzo dobry. Też będę tęsknił za tą Zofią - tym światełkiem w tunelu. Pozdrowienia od starego czekisty.Źródło komentarza: Węgrzynowski ponownie Starostą Powiatu TomaszowskiegoAutor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Masz 100% racji. Jednak, w obecnym polskim burdelu, Twoje i moje racje zupełnie się nie liczą. Teraz króluje rządowa, samorządowa, wsiowa polityka w każdej dziedzinie. Jeżeli na to stanowisko pchała się niegdysiejsza, słabiutka nauczycielka z wiejskiej szkółki (czytaj- B. Klatka), to o czym my, kur...., mówimy. Teraz obowiązuje jedna zasada: wieś tańczy, wieś śpiewa!!! Reszta się nie liczy.Źródło komentarza: Nieoficjalnie: "konkurs" rozstrzygnięty. Barbara Klatka przegrałaAutor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Domyślam się, że znam ciebie i napiszę tak: nic lepszego się po tobie nie spodziewałem. Ja nigdy nie zniżyłbym się do poziomu tego, któremu biłbym brawo czyli do poziomu faceta, który z miotłą latał po placu wokół starostwa.Źródło komentarza: W Radzie Miejskiej karty rozdane?Autor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Do Elżuni (...K.?): maleńka - z ust mi to wyjęłaś, małpo jedna. Jednak zrobiłaś mały błąd. Ja zawsze pisałem: nie "z ryncami", tylko " z ryncamy". Poza tym, od zawsze pisałem, że ten społeczny szkodnik zawsze wypłynie z tym swoim bęcem do góry, bo ten nierób ma doskonale opanowane lokalne, samorządowe kombinacje alpejskie. To jest facet nie do zabicia. Jego poziom umysłowy i poziom społecznej wrażliwości i zwykłej uczciwości jest równy poziomowi posła A.W. To są społeczne oraz samorządowe ZERA. Pozdrawiam i całuję Ciebie w różne miejsca....Źródło komentarza: Węgrzynowski ponownie Starostą Powiatu TomaszowskiegoAutor komentarza: big fullTreść komentarza: A gdzie ten Ajdejano, nic nie pisze może długo trawi ponowny wybór super Starosty!Źródło komentarza: Węgrzynowski ponownie Starostą Powiatu TomaszowskiegoAutor komentarza: Prawy człowiekTreść komentarza: Jednak rada powiatu mądrzejsza niż miasta. Brawo 👍 Nie wybrała tych spod 8 gwiazdek i namiestników 13 grudnia, jak zrobili w Radzie Miasta 😔 Brawo powiat, brawo Polska 🇵🇱Źródło komentarza: Węgrzynowski ponownie Starostą Powiatu Tomaszowskiego
Reklama
Reklama
Napisz do nas
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama