STB Zygi: Serce mi zadrżało... rap, alkohol i narkotyki 

  • 05.05.2019, 23:57 (aktualizacja 06.05.2019, 10:41)
  • Tomasz Bąk

TB: Nie planowałem o to pytać, ale skoro padł już pseudonim Liroy… Co sądzisz o jego obecnej działalności, zaskoczył cię jakoś?

STB Zygi: Tak, trochę mnie zaskoczył. Ale gość ma głowę na karku i myślę, że świetnie sobie daje radę.

TB: Czyli w jakiś sposób mu kibicujesz? Nie traktujesz jego działalności publicznej jako zdrady ideałów?

STB Zygi: Nie, nie jest to zdrada. I ciężko powiedzieć, żebym jakoś szczególnie mu kibicował, bo nie chodzę na wybory, nie głosuję… Także nie kibicuję, ale szanuję tego gościa za to wszystko, co zrobił swoim czasie.

TB: Ok, to Liroya mamy z głowy. Ciągnąc dalej temat inspiracji – czy jesteś w stanie wskazać, jacy artyści sprawili, że jesteś w tym miejscu jako raper? Jakie płyty zabrałbyś ze sobą na bezludną wyspę?

STB Zygi: Liroy, Nagły Atak Spawacza, Slums Attack – myślę, że płyty tych wykonawców zabrałbym ze sobą. Wiesz, dużo wspomnień, no i nadal lubię słuchać starej szkoły rapu. Oczywiście jest wielu innych artystów, jak wspomniani już Mad Rappaz, których puszczę ci po wywiadzie, naprawdę zajebista rzecz, 1997 rok… Bardzo byłem tym zajarany i na pewno zabrałbym te nagrania ze sobą.

TB: Trzymając się jeszcze kwestii inspiracji – czy na twój proces twórczy wpływa coś poza hip hopem? Literatura? Film? Muzyka z innych gatunków? A może zwyczajnie proza życia?

STB Zygi: Inne gatunki muzyczne jak najbardziej. Powiem ci, że słucham teraz, poza disco polo, także dużo innej muzyki, którą zacząłem się interesować, mogę posłuchać Edyty Górniak, Chylińskiej, czasem pojawia się jakiś rock i wiesz, zupełnie mi to nie przeszkadza.

TB: Szukając podkładów do nowych kawałków inspirujesz się jakoś tym, co dzieje się poza rapem?

STB Zygi: Nie, podkładów nie szukam w ten sposób, ale interesuję się tym, co dzieje się wokół. Uważam, że muzyk, który robi swoje rzeczy, powinien też znać inne style i gatunki, także zacząłem się interesować i bardzo się tym jaram, bo jest wielu świetnych wykonawców, którzy robią zajebiste rzeczy, i bardzo mi się to podoba.

TB: Do kogo kierujesz swoją muzykę? Masz jakąś określoną grupę docelową słuchaczy, do których szczególnie chciałbyś trafić?

STB Zygi: Na pewno zależy mi na trafianiu do osób pełnoletnich, to jest pierwsza rzecz. Druga jest taka, że to mogą być osoby w moim wieku, ale także starsze, ważne, żeby to byli ludzie dorośli. Do takich ludzi kieruję swój przekaz. Jestem w tomaszowskim środowisku hip hopowym postrzegany jako ktoś – i tu nie mam zamiaru nikomu ubliżać, choć muszę przyznać, że nie jaram się tomaszowskim rapem.

Dla mnie rapowanie o tym, że jest fajnie, że siedzimy na ławce i popalamy trawę, to w ogóle nie jest muzyka… Wiesz, nigdy nie nawijałem o tym, że narkotyki i alkohol są fajne, ja miałem świadomość tego, że robię źle, że tak być nie powinno. Zawsze mówiłem o tym w sposób wulgarny, bo po prostu nie toleruję tego, choć często sam robię źle, sam muszę się uczyć na błędach.

Tomasz Bąk
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (8)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Ajdejano
Ajdejano 10.05.2019, 23:05
Do "Czaro" : gościu - jesteś O.K., tylko dalej Ci piszę: używaj przycisku "Alt" i będzie dobrze.
Chłopie: ja nie chcę, k...., mieć żadnego monopolu na nic, tylko pozwoliłem sobie na kilka uwag na temat tej muzyki. Każdy ma prawo do opiniowania tego, co słyszy, itd., itp. I to wszystko.
Jak byś wiedział, ile ja już wiosen przeżyłem, to byś sam siebie spytał: z kim ja, k...., dyskutuję, z jakimś dziadkiem ?!

Ale powiem Ci jedno: ja w Sali Kongresowej w Warszawie byłem na koncercie zespołu Rolling Stones, a Ty już na takim koncercie nie będziesz.

A poza tym : pozdro dla Ciebie.
bdk
bdk 09.05.2019, 21:16
O gustach nie powinno się dyskutować. Są gusta i guściki. Jedno tylko co mi nie pasuje to odbiorcy tej muzyki. Przewaznie są to dzieci i młodzież(buntowniczy wiek albo można zaimponować przed kolegami że słucha muzyki z co drugim słowem na K... albo Ch...). Artysta chce dotrzeć do dorosłych, ale nie tędy droga. Jestem trochę po 30' i jakoś do mnie to nie przemawia, a sam wychowałem się na "Slums Attack".
Czaro
Czaro 09.05.2019, 13:45
Drogi Panie Ajdejano nigdzie nie pisalem ze jestem wielbicielem tego rodzaju muzyki, wiec sie nie laduj energia niepotrzebnie. Mamy wolnosc pogladow i wypowiedzi, ciesze sie takze ze masz monopol na to co okreslasz mianem debilnego czy co jest zwyklym lubu dubu a co nie. Zakladam oczywiscie ze sluchales kilku kawalkow czlowieka i dlatego go krytykujesz, chyba ze robisz to typowo - rap to nie muzyka i juz.
Riki
Riki 10.05.2019, 15:58
Dobrze ze mamy na tym forum takiego asa co zna się na wszystkim od roweru po Beethovena
Ajdejano
Ajdejano 07.05.2019, 09:10
Do "Czaro":
Poza tym: zrób chociaż jeden krok do przodu, jak będziesz robił następne wpisy. Zacznij używać przycisku "Alt" i w ten sposób zacznij pisać po polsku.
To twoje pisanie to jest "toczka w toczkę" jak ta muzyka, której jesteś wielbicielem: byle jak, byle co, aby szybko i do przodu. Totalna szmira.
Ajdejano
Ajdejano 06.05.2019, 15:07
Do "Czaro": miszczu - mnie takie nap.....ie w stylu rapu i innych wygłupów zupełnie nie interesuje.To jest twórczość dla tych inteligentnych, mądrych i słyszących inaczej.
Mojemu 5-letniemu wnuczkowi to się czasami podoba. Ale za dwa-trzy lata już będzie do tego debilowatego hałasu podchodził inaczej, bo stwierdzam, że chłopak ma muzyczny słuch i jest normalny na umyśle.

Całe szczęście, że odróżniam muzykę od debilnego łubu-dubu.
Stary, *** dziadek.
Stary, *** dziadek. 05.05.2019, 20:58
Oczywiście, ja jestem z innej epoki niż ten młody człowiek. Ale trochę znam się na muzyce, muzykę lubię i na pewnym instrumencie gram.
W weekendy lubię włączyć youtuba i z przyjemnością słucham różnych "kawałków": od Bacha, poprzez Presleya, po "Mazowsze". Natomiast nie cierpię tej szarpanej i rapowej "muzyki".

A tu widzę długi wywiad z jakimś lokalnym szarpaczem i przytupaczem typu "łubu-dubu" . Szaleństwo.

PS. Kolego szarpaczu: spróbuj nagrać utwór rapowy z Twoim śpiewem (podkreślam: śpiewem, a nie wyciem, albo mamrotaniem do mikrofonu). A jeśli nie, to chociaż typowe dla rapu: pierdzenie w fotel starej baby albo chłopa, lanie wody do innej wody, miauczenie kota, itp., itd. To będzie dopiero hit !!!
Czaro
Czaro 06.05.2019, 09:43
Jesli grasz pokaz ze tez mozesz i cos stworz a nie deprecjonuj czlowieka za to ze robi muzyke, znajduje odbiorcow i realizuje swoja pasje. Latwo powiedziec ze to nie muzyka, trudniej kreowac swoja.

Pozostałe