Komisja stwierdziła, komisja zmieniła, komisja źle oceniła 

  • 24.10.2019, 23:57 (aktualizacja 31.10.2019, 00:57)
  • Joanna Sztymelska
Komisja stwierdziła, komisja zmieniła, komisja źle oceniła
- Chodzi o to, że jestem mamą niepełnosprawnego syna, który ma 12 lat . Od początku jest operowany i leczony w Warszawie, bo jego wada jest bardzo ciężka i choroba nieuleczalna. Pomimo przedstawionych komisji zaświadczeń od specjalistów, jedna doktor ze Starostwa ciągle, od lat, zabiera mi zasiłki na syna. Teraz na komisji nawet dziecka nie zbadała. Nie potrafię się z tym pogodzić. Nie ma kto zrobić porządku w tym Starostwie. Ciągle ta sama lekarka i ciągle utrudnia. Nawet nie bada, tylko jest niemiła. Myślę, że o wadzie mojego syna to pojęcia nawet nie ma. Chciałabym aby ktoś w końcu spojrzał na to, co się tam dzieje - pisze czytelniczka portalu

Dziecko, które ma mniej niż 16 lat i spełnia wskazane w ustawie warunki może otrzymać orzeczenie o niepełnosprawności. W przypadku osób małoletnich nie jest w nim określony jego  stopień. 

Orzeczenie wydaje się min. dzieciom mającym ograniczoną sprawność fizyczną lub psychiczną, wymagającym całkowitej opieki lub pomocy, większej niż zdrowe dzieci w tym samym wieku a ograniczenia będą trwały dłużej niż rok i wynikają z określonych przyczyn. Należą do nich wady wrodzone i schorzenia, które mają różne przyczyny i prowadzą do niedowładów, porażenia kończyn lub zmian w narządzie ruchu, upośledzają w znacznym stopniu chwytność rąk, utrudniają samodzielne poruszanie się. Ponadto za niepełnosprawne uznaje się dzieci z wrodzonymi lub nabytymi chorobami o charakterze metabolicznym, układu krążenia, oddechowego, moczowego, pokarmowego, układu krzepnięcia.

Schorzenia muszą znacznie upośledzać sprawność organizmu, wymagają systematycznego leczenia w domu lub okresowego leczenia szpitalnego.

Tak właśnie jest w przypadku małego Konrada. Pierwsze co zwraca uwagę, to fakt, że orzecznie wydane zostało na okres dwóch lat. Poprzednie również wydano na krótszy okres czasu. Tymczasem niepełnośprawność dziecka ma charakter trwały. Nic nie stoi na przeszkodzie, by wydano je na okres do 16 roku życia. 

Pomimo przedstawionych komisji zaświadczeń od specjalistów, wydawane są orzeczenia, które nie do końca (być może) wypełniają nie tyle oczekiwania co rzeczywiste potrzeby rodziny. Według relacji pani Anny pani doktor Ejsmont nie po raz pierwszy odbiera uprawnienia do zasiłku pobieranego przez nią na niepełnosprawnego syna. Mama chłopca twierdzi, że podczas ostatniej komisji dziecko nie zostało nawet zbadane.

- Poprosiłem o obszerne wyjaśnienia ze strony pani doktor na jakiej podstawie uznała, iż dziecko, co do którego orzeczono konieczność nauczania domowego i jest cewnikowane, na co dzień musi nosić pampersy, ze względu na nie trzymanie moczu, "nie wymaga konieczności stałej lub długotrwałej opieki lub pomocy innej osoby w związku ze znacznymi ograniczeniami w codziennej egzystencji", przy równoczesnym stwierdzeniu, że "dziecko wymaga stałego współudziału na co dzień opiekuna dziecka w procesie leczenia i edukacji". W mojej ocenie oba te stwierdzenia wzajemnie się wykluczają i pozostają bez związku logicznego - mówi Przewodniczący Komisji Zdrowia Rodziny i Spraw Społecznych, Mariusz Strzępek. Radny poprosił też o odpowiedź na pytanie, czy wcześniej wydano podobne orzeczenie w sprawie tej rodziny i czy zostały od nich złożone odwołania? Jeśli tak, to ile razy i z jakim skutkiem (czy zostało uznane przez organ nadrzędny).

Joanna Sztymelska

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (13)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Ajdejano
Ajdejano 02.11.2019, 11:35
Do "Vlad_Palovnick" (26.10,2019): wiem, że to przeczytasz i dlatego piszę - "tomasioski, lokalny, dowcipny mundrolu".

Ciebie już, z pewnością, Anglicy już odkryli jako lokalnego mędrca. Z tego powodu, jestem załamany, bo wiem, że tylko Tobie będą wierzyć.

PS. Proszę: nie rozśmieszaj mnie zbyt często - "miszczu" pingpongowej piłeczki.
Wujek
Wujek 26.10.2019, 20:54
Ciekawy artykuł.
Znam przypadek orzeczenia o niepełnosprawności i stałej opieki matki nad głuchą córką. Tyle tylko że dziewczyna radzi sobie sama całkiem dobrze i nawet podróżuje po kraju bez opieki, a mamusia rentę, opiekuńcze i zasiłki z MOPS-u bierze. Czy to nie jest patologia?
Ktoś też orzekał w starostwie w tej sprawie.
Abi
Abi 29.10.2019, 11:30
Do Wujek :Artykuł ciekawy i prawdziwy .Niepełnosprawność nazywasz patologia ?Myśle że skoro córka tej pani tak świetnie sobie radzi to bardzo dobrze.Pewnie ,niech lepiej kasa z mopsu idzie na alkohol dla alkoholików ,bo przecież to choroba .Żenada ,co piszesz .
Ajdejano
Ajdejano 26.10.2019, 18:06
Do "ComTM" z godziny 8:37 wczoraj rano: masz rację: te lokalne kliki są nie do ruszenia w lokalnych sitwach.
Ajdejano
Ajdejano 26.10.2019, 13:20
Do "Com TM".
Nie ma żadnej wątpliwości, że nie doczekasz się w najbliższej przyszłości "zmiany jakościowej w sprawowaniu polityki" lokalnej, lokalnych tzw. samorządowych ćwoków.
Chłopie: muszą upłynąć trzy, albo cztery pokolenia, musi odbyć się totalne wyniszczenie lewactwa i dopiero wtedy możemy (no - nie my, tylko nasi potomkowie) liczyć na jakiekolwiek zmiany.
Najlepszy przykład: Wielka Brytania i całe królestwo brytyjskie. Setki klat demokracji parlamentarnej i dopiero teraz tak postępują - jak należy.
Vlad_Palovnick
Vlad_Palovnick 26.10.2019, 23:03
Ciekawe czy Anglicy wiedzą, że właśnie dopiero teraz postępują jak należy. Wedlug mnie wszystko wskazuje na to ze się wahaja. Powinni zacząć czytać nasztomaszow, może im to pomóc.
Ajdejano
Ajdejano 24.10.2019, 23:58
Do "ComTM" : chłopie, czego Ty oczekujesz od takiego faceta, jak ten Twój Baran (dobre.... dobre) . Ten facet to jest lewica.
I teraz, zastanów się przez chwilę: jeżeli facet z lewicy z powodzeniem króluje w jakiejś-tam obs.m.a.rk.a.ne.j, samorządowej komisji w ramach powiatowego samorządu, który to samorząd jest we władaniu PiS-u (starosta, wicestarosta i cała powiatowa świta), to jaki z tego można wyciągnąć wniosek?!

Ułatwię Ci: wniosek jest prosty: chłopcy z powiatu trzymają sztamę. Ich nie obchodzą jakieś-tam, pier.d.z.i.e.l.on.e koalicje.
Oni to wszystko mają w d.u.p.i.e. Liczy się tylko KASIORA !!!

PS. Chłopie: "niech ten Baran wystąpi przed kamerą" . Drugi Twój numer: "demonstracja przed urzędem". Dobra : przed jakim urzędem: UB?!?!
 
ComTM
ComTM 25.10.2019, 08:37
Taki mamy "układ sił" w samorządach, jaki sobie wybraliśmy, przynajmniej tak zakładam. Nie jest żadną tajemnicą, że chyba wszędzie, a więc i u nas w TM, istnieje grupa stałych "samorządowców - etatowców", którzy zmieniają tylko miejsca i funkcje, raz wyżej, raz niżej, zawsze "w obiegu", raz "robią w zdrowiu", raz "w wodzie i ściekach", itd. Smutne, że niektórzy twierdzą "nic nie mogę, ja tylko administruję", ale chętnie eksponują swój wielki wpływ na życie społeczności lokalnej, nagłaśniają dziesiątki podejmowanych działań, inicjatyw, powołanych zespołów problemowych, etc. Zaczynam wątpić, czy doczekam zmiany jakościowej w sprawowaniu polityki, tak lokalnej jak i krajowej. A przecież w trakcie każdej kampanii wyborczej wszyscy kandydaci zapewniają nas, jak to chcą służyć, zmieniać i naprawiać. A co do pani doktor, to może po prostu zwykły ostracyzm towarzyski dałby jej do myślenia....
ComTM
ComTM 24.10.2019, 16:51
W takich sytuacjach należy wykorzystywać wszystkie dopuszczone prawem formy nacisku, tj. odwołania, elementy tzw. demokracji bezpośredniej w postaci protestu społecznego (zgromadzenie - manifestacja przed urzędem), pokazanie problemu w mediach (pan przewodniczący Baran niech także wystąpi przed kamerą). Tylko nagłaśnianie takich spraw może cokolwiek zmienić w mechanicznym i bezdusznym podejściu. I nie chodzi bynajmniej o lekkie traktowanie przepisów prawa, tylko o racjonalne ich stosowanie i empatię społeczną.
Ajdejano
Ajdejano 24.10.2019, 16:40
Dorzucę jeszcze, bo mnie szlag trafia, jak czytam ten materiał powyżej.

Jedną nietykalną kastę, tzn sędziów, już mamy. Wychodzi na to, że mamy jeszcze parę innych, przygłupiastych i nietykalnych kast, w tym niedouczonych i podłych lekarzy.
Tego towarzystwa nikt nie może wziąć za mordę.
Wyroki w sądach: kuriozalne, orzeczenia lekarzy w oczywistych sprawach: niedorzeczne.
Pytam: w takim razie, do czego są nam - sponsorom (podatnikom) tego burdelu te różne: komisje zdrowia, zespoły orzekania o czyś-tam, itp., itd?!?!?!

Okazuje się, że to jest zupełnie zbędny balast, który może, "czasami coś załatwić", ale przeważnie rozkłada ręce i pier.....: my nic nie możemy!!!
Jak nie możecie, to wypad z tych różnych waszych zabawowych gremiów i oddać kasiorkę na inne publiczne cele.
t
t 24.10.2019, 15:58
Dlaczego w przypadku schorzenia trwałego (które nie można wyleczyć ani zaleczyć, a jedynie stan może się tylko pogorszyć) wydawane są orzeczenia na 1 rok.
Po tym czasie należy od początku zgromadzić wszystkie dokumenty łącznie z kopią z poprzedniego orzeczenia (znajdującego się w tym samym wydziale).
Jest to upokarzające dla danej osoby i niepotrzebnie stracony czas pracowników, lekarza, sekretarki oraz wynagrodzenie, które idzie z naszych podatków.
Ajdejano
Ajdejano 24.10.2019, 15:04
Do przewodniczącego samorządowej komisji zdrowia... szczęścia, pomyślności i wszystkiego najlepszego: ta sytuacja z tym dzieciakiem powtarza się wielokrotnie.
Jeżeli są papiery na to, że ta lekarka i ten cały zespół do spraw orzekania o czymś-tam, odwalają sobie jaja z tym dzieciakiem, to na co wy - nasi przedstawiciele jeszcze czekacie ?!
Nie znacie swoich samorządowych kompetencji i bez przerwy każdy z Was się wykręca jak piskorz w błocie ?! Nie znacie drogi prawnej ?!
To się, k...., poduczcie, bo jesteście naszymi przedstawicielami!!!
Gdyby chodziło o Wasze dzieci, wyglądałoby to o 180 stopni inaczej - prawda ?!

ZUPEŁNA ŻENADA !!! To jest samorząd, czy może nierząd - co ?! Musi wasz wyborca ryć ryjem po betonie - dopiero ruszacie tyłki i "cóś" tam zaczynacie bąkać - tak ?!
w_p
WuPe 24.10.2019, 13:47
Piętnować i hejtować pani Ejsmont nie wolno, jednocześnie uniemożliwia się korzystanie ze ścieżek alternatywnych w postaci zbadania sprawy przez prokuraturę... To chyba nie ma nic wspólnego z demokracją...

Pozostałe