Indyjska płytka płynie tysiące kilometrów i jest tańsza. Czy kryzys ceramiki uderzy w Tomaszów?
Piec ceramiczny pracuje w temperaturze przekraczającej tysiąc stopni. Potrzebuje ogromnych ilości gazu i energii. Do tego dochodzą płace, surowce, transport, normy środowiskowe i koszt emisji CO₂. Kilka kilometrów dalej, w markecie budowlanym, klient staje przed regałem i widzi płytkę przywiezioną z Indii. Nie pyta o ETS, CBAM ani o przyszłość polskiego przemysłu. Patrzy na cenę. I właśnie przy tej półce może dziś rozstrzygać się przyszłość tysięcy miejsc pracy – również w naszym regionie.
12.09.2026 17:17
2