Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 12 września 2026 18:13
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Indyjska płytka płynie tysiące kilometrów i jest tańsza. Czy kryzys ceramiki uderzy w Tomaszów?

Piec ceramiczny pracuje w temperaturze przekraczającej tysiąc stopni. Potrzebuje ogromnych ilości gazu i energii. Do tego dochodzą płace, surowce, transport, normy środowiskowe i koszt emisji CO₂. Kilka kilometrów dalej, w markecie budowlanym, klient staje przed regałem i widzi płytkę przywiezioną z Indii. Nie pyta o ETS, CBAM ani o przyszłość polskiego przemysłu. Patrzy na cenę. I właśnie przy tej półce może dziś rozstrzygać się przyszłość tysięcy miejsc pracy – również w naszym regionie.

Artykuł w skrócie

  • Drastyczny wzrost kosztów produkcji ceramiki – koszty wytwarzania wyrobów ceramicznych w Polsce wzrosły w 2025 roku o ponad 51 proc. w porównaniu do roku 2021.
  • Zalew tanich płytek z Indii – w 2024 roku Indie odpowiadały już za połowę tonażu sprowadzanych do Polski płytek, a import z tego kierunku nie podlega unijnym opłatom CBAM, mimo że krajowi producenci ponoszą koszty ETS.
  • Zwolnienia grupowe w firmie Cersanit – redukcja etatów obejmie do 487 osób, w tym pracowników fabryki w pobliskim Opocznie.
  • Stabilna sytuacja w Ceramice Paradyż – na ten moment nie ma potwierdzenia zwolnień w tomaszowskich zakładach spółki, a firma prowadzi rekrutacje, jednak kryzys w branży pozostaje sygnałem ostrzegawczym dla całego regionu.

Na początku września 2026 roku z polskiego przemysłu ceramicznego nadeszła wiadomość, której w Tomaszowie Mazowieckim nie sposób zignorować. Cersanit zamierza zwolnić do 487 pracowników w zakładach w Krasnymstawie, Starachowicach, Opocznie, Radomiu i Wałbrzychu. Redukcje mają potrwać od sierpnia do listopada. Firma jako przyczyny wskazała wysokie koszty energii i surowców, problemy na rynku ukraińskim, słabszy popyt, spadek zamówień i sprzedaży.

Opoczno leży kilkadziesiąt kilometrów od Tomaszowa. To ten sam gospodarczy organizm ceramiczny, który przez dziesięciolecia wyrósł między Opocznem, Tomaszowem Mazowieckim, Paradyżem i Wielką Wolą. Tu fabryka nie jest abstrakcyjnym punktem na mapie PKB. To sąsiad, mąż, żona, rodzic. To ciężarówki lokalnych przewoźników, zamówienia dla podwykonawców, wypłaty wydawane w miejscowych sklepach i podatki zasilające samorządy.

A nad całą branżą zaczyna zbierać się coraz więcej chmur.

Koszt produkcji wzrósł o ponad połowę

Według Polskiej Unii Ceramicznej koszt wytwarzania wyrobów ceramicznych w Polsce był w 2025 roku o ponad 51 proc. wyższy niż w 2021 roku. Branża należy do najbardziej energochłonnych – gaz jest potrzebny przede wszystkim do wypalania produktów, energia elektryczna zasila rozbudowane linie technologiczne. Cerame-Unie podaje, że w części przemysłu ceramicznego sama energia może odpowiadać nawet za 30 proc. kosztów produkcji.

Do rachunku dochodzi CO₂. Średnia cena uprawnień do emisji w unijnym ETS w okresie od marca do sierpnia 2026 roku wyniosła 75,99 euro za tonę. Dla przedsiębiorstwa wykorzystującego ogromne ilości gazu nie jest to pozycja, którą można potraktować jak księgowy drobiazg.

Nie sposób natomiast uczciwie podać jednej „ceny gazu dla polskiej fabryki płytek”. Duże przedsiębiorstwa kupują energię w ramach różnych kontraktów, zabezpieczają ceny na różne okresy, a warunki takich umów nie są publiczne. Można więc precyzyjnie wskazać kierunek i skalę wzrostu kosztów całego sektora, ale przypisywanie konkretnego kosztu energii Ceramice Paradyż bez danych przedsiębiorstwa byłoby zgadywaniem.

Polska nadal ceramiczną potęgą. Tyle że konkurencja przypływa z Azji

Polska nie jest w tej branży statystą. Polska Unia Ceramiczna ocenia potencjał krajowych producentów na około 130 mln metrów kwadratowych płytek rocznie, co daje nam trzecie miejsce w Europie. Bezpośrednio branża zatrudnia ponad 5 tys. osób, a wraz z sektorami powiązanymi daje pracę – według PUC – około 60 tys. ludzi.

Jednak rynek zmienia się w tempie, którego trudno nie zauważyć. W 2024 roku do Polski sprowadzono 28,4 mln mkw. płytek, aż o 20,1 proc. więcej niż rok wcześniej. Ponad 90 proc. importu pochodziło z Indii, Hiszpanii, Ukrainy i Włoch, przy czym to właśnie Indie stały się największym zagranicznym dostawcą. W tym samym czasie sprzedaż krajowa polskich producentów spadła o 10 proc.

Jeszcze bardziej wymownie wygląda struktura importu. Z danych przywoływanych przez „Puls Biznesu” wynika, że w 2024 roku Indie odpowiadały już za połowę tonażu sprowadzanych do Polski płytek, podczas gdy dekadę wcześniej ich udział nie przekraczał 10 proc. Średnia cena importowa wyrobów indyjskich była ponad dwukrotnie niższa od hiszpańskich i około trzykrotnie niższa od włoskich.

To nie jest więc wrażenie właściciela jednej hurtowni ani narzekanie producentów, którzy nie lubią konkurencji. Struktura europejskiego rynku rzeczywiście się przesuwa.

W całej Unii import płytek z Indii wzrósł z 47,8 mln mkw. w 2024 roku do 51,47 mln mkw. w 2025 roku. W stosunku do 2022 roku oznacza to wzrost aż o 77 proc. Tymczasem sprzedaż producentów unijnych pozostawała na historycznie niskim poziomie 346 mln mkw.

„Hindusi nie płacą za CO₂”? To wymaga dopowiedzenia

Często można usłyszeć proste zdanie: europejska fabryka płaci za CO₂, a indyjska nie.

Problem istnieje, ale rzeczywistość jest bardziej skomplikowana.

Indie uruchamiają własny Carbon Credit Trading Scheme – CCTS, czyli system handlu certyfikatami węglowymi. W 2026 roku obowiązkowymi celami emisyjnymi objęto tam setki przedsiębiorstw z energochłonnych sektorów. System obejmuje m.in. cement, aluminium, przemysł petrochemiczny, rafinerie, papiernictwo czy tekstylia. Produkcji płytek ceramicznych nie ma jednak obecnie wśród sektorów wymienionych w indyjskim mechanizmie obowiązkowym.

Dlatego zdanie „Indie nie mają polityki klimatycznej” jest nieprawdziwe. Prawdziwe jest natomiast coś innego: producent płytek działający w Indiach nie ponosi takiego samego bezpośredniego ciężaru regulacyjnego jak fabryka objęta europejskim ETS.

I tutaj dochodzimy do jednego z największych paradoksów europejskiej polityki przemysłowej.

Jest ETS. Jest CBAM. Tylko płytek w CBAM nie ma

Od 1 stycznia 2026 roku działa docelowa faza unijnego mechanizmu CBAM. Jego idea jest stosunkowo prosta: jeżeli europejski producent ponosi cenę emisji CO₂, to produkt sprowadzany spoza Unii powinien zostać na granicy obciążony odpowiadającym jej kosztem. W przeciwnym razie produkcja może po prostu przenieść się tam, gdzie wymagania klimatyczne są łagodniejsze – a Europa zamiast ograniczyć emisje, ograniczy własny przemysł.

Komisja Europejska sama nazywa to zjawisko carbon leakage, czyli ucieczką emisji.

Problem w tym, że obecny CBAM obejmuje cement, stal i żelazo, aluminium, nawozy, energię elektryczną i wodór.

Płytek ceramicznych na tej liście nie ma.

Powstaje więc pytanie, które branża zadaje Brukseli coraz głośniej: dlaczego fabryka w Polsce ma płacić europejską cenę emisji, podczas gdy konkurencyjna płytka przypływająca z Azji nie jest na granicy obciążona analogicznym mechanizmem?

Polska Unia Ceramiczna oficjalnie domaga się rozszerzenia CBAM na płytki ceramiczne. Europejska branża ostrzega jednocześnie, że sposób aktualizacji benchmarków ETS rozważany przez Komisję mógłby zwiększyć koszty emisji producentów płytek nawet o 34 proc. od 2026 roku. CET przekonuje, że zastosowanie rozwiązania lepiej dostosowanego do technologicznych realiów sektora powinno zamiast tego prowadzić do obniżenia kosztów.

To już nie jest spór ekologów z „dymiącymi fabrykami”. To pytanie o to, czy europejska polityka klimatyczna potrafi odróżnić dekarbonizację od deindustrializacji.

Bo jeśli piec zgaśnie w Polsce czy we Włoszech, a płytka zostanie wypalona w Azji i przewieziona statkiem do Europy, atmosfera nie dostanie europejskiego certyfikatu potwierdzającego, że emisja wydarzyła się poza granicami Unii.

Cła już są. I nie zatrzymały importu

Nie można również napisać, że Unia pozostawiła europejskich producentów zupełnie bez ochrony.

Na płytki ceramiczne pochodzące z Indii obowiązują cła antydumpingowe ustanowione rozporządzeniem wykonawczym Komisji (UE) 2023/265 i później aktualizowane. W zależności od producenta stawki wynoszą 6,7 proc., 7,3 proc. lub 8,7 proc., przy czym dla określonej grupy producentów obowiązuje wyjątek.

Tyle że import mimo tych ceł rośnie.

I właśnie dlatego branża pyta, czy instrument, który miał chronić europejski rynek przed dumpingiem, jest wystarczający. Jeżeli towar po wydobyciu surowców, wyprodukowaniu, zapakowaniu, przetransportowaniu do portu, przewiezieniu drogą morską na inny kontynent, odprawie celnej i doliczeniu cła nadal może być konkurencyjny wobec produktu wytwarzanego kilkadziesiąt kilometrów od sklepu, różnica kosztowa musi być znaczna.

Market jest ostatnią sceną tego spektaklu

Najłatwiej wskazać winnego: wielkie sieci handlowe. Można powiedzieć, że kupują najtaniej w Indiach, a różnicę zostawiają sobie jako marżę.

Tyle że publicznie dostępne dane nie pozwalają tego dziś udowodnić. Do tego potrzebne byłyby ceny zakupu, umowy z dostawcami, rabaty wolumenowe i rzeczywiste marże poszczególnych sieci.

Co więcej, szybki przegląd aktualnej oferty Castoramy pokazuje ciekawą rzecz. Wyprodukowany w Indiach gres Jolla był oferowany za 39,98 zł/mkw., ale w tej samej sieci gres Ceramiki Paradyż z kolekcji Olimar kosztował 38,98 zł/mkw. Z drugiej strony inny gres produkowany w Indiach kosztował aż 118 zł/mkw.

Na sklepowej półce nie istnieje więc prosta linia: „Indie – tanio, Polska – drogo”.

Prawdziwa różnica ujawnia się wcześniej, na poziomie średnich cen importowych, kosztów produkcji i siły negocjacyjnej dostawców. I tutaj dane są już znacznie bardziej jednoznaczne – indyjska płytka trafia do Europy przeciętnie dużo taniej.

Dla sieci handlowej rachunek jest prosty. Musi mieć towar, który klient chce kupić w określonej cenie. Dla polskiego producenta rachunek jest brutalniejszy: poniżej pewnego poziomu ceny można sprzedać produkt, ale nie da się przez lata utrzymywać fabryki.

Jakość może przestać wystarczać

Polskie firmy przez lata budowały pozycję wzornictwem, technologią i jakością. Paradyż, Cersanit, Tubądzin, Cerrad czy Końskie stworzyły z Polski jedno z najważniejszych ceramicznych zagłębi Europy.

Tyle że jakość nie istnieje w próżni.

Klient remontujący łazienkę albo dom może doceniać polską markę, ale gdy ma do wyłożenia 70 czy 100 metrów powierzchni, różnica kilkudziesięciu złotych na metrze zaczyna oznaczać kilka tysięcy złotych. Przy kredycie, kosztach robocizny i cenach materiałów patriotyzm gospodarczy przegrywa czasem przy kasie z kalkulatorem.

To trochę jak ze starym powiedzeniem przypisywanym Benjaminowi Franklinowi: gorycz złej jakości pozostaje długo po tym, gdy zapomni się o słodyczy niskiej ceny. Problem w tym, że współczesny konsument najpierw musi mieć pieniądze, żeby tę jakość kupić.

Tomaszów już dostał pierwsze ostrzeżenie

Dla Tomaszowa Mazowieckiego ta historia ma bardzo konkretną nazwę – Ceramika Paradyż.

Na przełomie 2025 i 2026 roku pojawiła się informacja o planowanych zwolnieniach grupowych obejmujących do 140 pracowników zakładów w Opocznie i Wielkiej Woli. Dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Tomaszowie Mazowieckim Ewa Gadko informowała wówczas, że urząd nie otrzymał zgłoszenia dotyczącego zwolnień grupowych w Tomaszowie ani powiecie tomaszowskim. Trzech mieszkańców naszego powiatu, którzy wcześniej pracowali w zakładzie w Opocznie, zarejestrowało się w grudniu 2025 roku jako bezrobotni.

I to zastrzeżenie pozostaje niezwykle ważne.

Nie ma podstaw, by twierdzić, że Ceramika Paradyż zapowiedziała obecnie zwolnienia grupowe w Tomaszowie Mazowieckim.

Wręcz przeciwnie: na aktualnej stronie rekrutacyjnej przedsiębiorstwo podaje, że zatrudnia ponad 1200 pracowników w pięciu zakładach produkcyjnych i nadal poszukuje ludzi do pracy w Tomaszowie – m.in. operatorów maszyn ceramicznych, pracowników magazynowych czy specjalistów logistyki.

To dobra wiadomość. Nie powinna jednak usypiać czujności.

Bo Cersanit również jest wielką firmą, nowoczesnym producentem i eksporterem. A jednak we wrześniu 2026 roku prawie pół tysiąca jego pracowników usłyszało, że dotychczasowy model produkcji wymaga bolesnej korekty.

Jeśli przemysł przegra, problem nie zostanie w Brukseli

Europa chce być zielona, konkurencyjna i przemysłowa jednocześnie. To ambitny plan. Tyle że trzech koni nie da się prowadzić w trzy różne strony i oczekiwać, że wóz pojedzie prosto.

Jeżeli europejski producent ma płacić coraz więcej za energię, emisje i dostosowanie zakładów do kolejnych norm, a jednocześnie ma bezpośrednio konkurować z towarem wytwarzanym w zupełnie innych warunkach kosztowych, prędzej czy później ktoś ten rachunek zapłaci.

Najpierw może to być akcjonariusz.

Potem pracownik.

Na końcu miasto, w którym zamknie się brama fabryki.

Dyskusja o ETS, CBAM, benchmarkach emisyjnych i cłach brzmi jak typowy brukselski alfabet, równie odległy od codzienności jak debata o kolejnej dyrektywie zapisanej drobnym drukiem w „Dzienniku Urzędowym UE”.

Ale w Tomaszowie Mazowieckim ten alfabet ma bardzo prostą translację: praca.

Dziś nie ma podstaw, by przepowiadać kryzys tomaszowskim zakładom Ceramiki Paradyż. Byłoby to nieodpowiedzialne. Jest natomiast wystarczająco dużo powodów, by pytać, czy Europa stworzy takie warunki, aby za pięć czy dziesięć lat nadal opłacało się tutaj produkować.

Bo jeżeli przegra europejski przemysł ceramiczny, skutki tej porażki nie pojawią się najpierw pod gmachem Komisji Europejskiej.

Mogą pojawić się znacznie bliżej – przy bramach zakładów w Tomaszowie, Opocznie i Wielkiej Woli.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Dziś w kraju i na świecie (sobota, 12 września)

Dziś jest sobota, 12 września, dwieście pięćdziesiąty piąty dzień roku. Do jego końca pozostało 110 dni. W Tomaszowie Mazowieckim słońce wschodzi około godz. 6.09, a zachodzi około 19.01. Data dodania artykułu: 12.09.2026 08:04
Dziś w kraju i na świecie (sobota, 12 września)

11 września w historii i dziś: od Stirling po 9/11, rocznica Lady Pank i mecz Lechii Tomaszów w Ząbkach

Nie ma wielu dat, które stały się nazwą wydarzenia. „11 września” należy do nich. Dokładnie 25 lat temu cztery porwane samoloty zamieniły zwykły wtorkowy poranek w jeden z najbardziej przejmujących obrazów początku XXI wieku. Dwie wieże World Trade Center runęły, płonął Pentagon, a lot 93 zakończył się na polu w Pensylwanii. Ale 11 września ma znacznie dłuższą historię: tego dnia William Wallace zwyciężał pod Stirling, ginęli Żwirko i Wigura, wojska gen. Kutrzeby odbijały Łowicz, rozpoczęto budowę Pentagonu, armia obalała Salvadora Allende, a Węgry otwierały granicę dla obywateli NRD. Muzycznie mamy dziś 45. rocznicę powstania Lady Pank oraz urodziny Moby’ego, Harry’ego Connicka Jr. i Ludacrisa. Sportowo zaczynają się pierwsze w historii World Athletics Ultimate Championship, Polki grają z Beninem na mundialu U-20, Formuła 1 po raz pierwszy wyjeżdża na Madring, a Lechia Tomaszów walczy w Ząbkach o pierwsze wyjazdowe zwycięstwo sezonu. Data dodania artykułu: 11.09.2026 09:22
11 września w historii i dziś: od Stirling po 9/11, rocznica Lady Pank i mecz Lechii Tomaszów w Ząbkach

Huti biorą Mokhę, ropa ponad 105 dolarów. Polska poderwała lotnictwo. Łódź żegna dzieci wojny

Czwartek, 10 września 2026 roku, pokazał, że światowa mapa bezpieczeństwa zaczyna przypominać system naczyń połączonych. Huti przejęli strategiczny port Mokha w Jemenie i znaleźli się jeszcze bliżej cieśniny Bab el-Mandeb, przez którą prowadzi jeden z najważniejszych szlaków handlowych świata. Ropa Brent przebiła dziś 105 dolarów za baryłkę, a Europejski Bank Centralny odpowiedział na rosnącą presję inflacyjną podwyżką stóp procentowych. Nad ranem rosyjskie drony atakujące zachodnią Ukrainę po raz kolejny postawiły na nogi polskie lotnictwo; RCB wysyłało alerty mieszkańcom Lubelszczyzny i Podkarpacia, a ruch w Rzeszowie i Lublinie został czasowo wstrzymany. W kraju po tragicznej katastrofie kolejowej rząd zapowiada odbieranie prawa jazdy za wjazd na przejazd przy czerwonym świetle, TSUE wydał ważny wyrok dla frankowiczów, a Łódź po dziesięcioleciach żegnała dzieci zamordowane i wyniszczone w niemieckim obozie przy Przemysłowej. W Tomaszowie natomiast zaczęło się dziś głosowanie, w którym mieszkańcy zdecydują, jak wydać 1,7 mln zł z Budżetu Obywatelskiego. Stan informacji: około godz. 20.00. Data dodania artykułu: 10.09.2026 21:22
Huti biorą Mokhę, ropa ponad 105 dolarów. Polska poderwała lotnictwo. Łódź żegna dzieci wojny

10 września w historii. Deyna daje Polsce złoto, Ulmowie zostają błogosławieni, Mazowsze wraca do Korony

Dziś jest czwartek, 253. dzień roku. Do końca 2026 roku pozostają 112 dni. W Tomaszowie Mazowieckim Słońce wschodzi około godz. 6.07, a zachodzi o 19.06. Imieniny obchodzą m.in. Łukasz, Sebastian, Mikołaj, Piotr, Izabela, Antoni i Monika. Data dodania artykułu: 10.09.2026 07:01
10 września w historii. Deyna daje Polsce złoto, Ulmowie zostają błogosławieni, Mazowsze wraca do Korony

Od Jagiełły w Wolborzu po rozmowy o unijnych miliardach. Dziś w kraju i na świecie — 9 września

Historia nie zawsze zaczyna się w odległych stolicach. Czasem jej ważny rozdział powstaje tuż obok — jak odezwa Władysława Jagiełły przeciw zakonowi krzyżackiemu, wydana w Wolborzu dokładnie 617 lat temu. Dziś polityczne rozmowy toczą się już w zupełnie innej Europie: w Warszawie tematem będzie przyszły budżet Unii. W kalendarium wracamy też do sprawy brzeskiej, sukcesu „Noża w wodzie” i muzyki Otisa Reddinga. Data dodania artykułu: 09.09.2026 08:08
Od Jagiełły w Wolborzu po rozmowy o unijnych miliardach. Dziś w kraju i na świecie — 9 września

8 września. To dziś Tomaszów został uroczyście ogłoszony miastem. Orsza, Siwiec, Avicii i wielki mecz Polek

8 września Tomaszów Mazowiecki ma swoją własną, bardzo ważną kartkę w kalendarzu. Dokładnie 196 lat temu komisarz rządowy odczytał akt nadania praw miejskich, a pierwszy burmistrz złożył przysięgę. Tego samego dnia historii przypominamy wielkie zwycięstwo pod Orszą, początek tragedii Leningradu, dramatyczny protest Ryszarda Siwca i śmierć Elżbiety II. Muzycznie 8 września łączy P!nk, Patsy Cline i Aviciiego. Sportowo zaś najważniejszy polski punkt dnia jest w Katowicach: biało-czerwone zagrają z Meksykiem na mistrzostwach świata U-20. A skoro obchodzimy również Dzień Dobrych Wiadomości, spróbujmy przez chwilę spojrzeć na historię inaczej niż wyłącznie przez dym, wojny i katastrofy. Data dodania artykułu: 08.09.2026 09:08
8 września. To dziś Tomaszów został uroczyście ogłoszony miastem. Orsza, Siwiec, Avicii i wielki mecz Polek

Pokój mówi jedno, drony drugie. Kreml dopuszcza rozmowy, Iran grozi energetyce. Wojsko rusza na drogi

Poniedziałek, 7 września 2026 roku, przynosi ten rodzaj wiadomości, w których słowo „pokój” pojawia się niemal równie często jak „atak”. Kreml po weekendowej misji Steve’a Witkoffa i Jareda Kushnera nie wyklucza wznowienia trójstronnych rozmów Rosja–Ukraina–USA. W tym samym czasie ukraińskie drony uderzają w trzy rosyjskie rafinerie, a Rosjanie atakują ukraińskie porty. Na Bliskim Wschodzie Iran zapowiada stworzenie nowej „strefy ograniczonej” w Zatoce Perskiej i ostrzega amerykańskie firmy energetyczne, że ich instalacje mogą stać się celem. Ropa Brent doszła dziś do 98 dolarów za baryłkę. W Polsce wojsko rozpoczyna przemieszczanie sprzętu przed dużymi ćwiczeniami „Czarny Obrońca ’26”, a w Sejmie naukowcy po raz pierwszy rozmawiają o zmianie klimatu jak o elemencie bezpieczeństwa narodowego. W Łódzkiem ruszają przygotowania do budowy wielkiej sieci tras rowerowych, w tym Velo Pilica, mającej bezpośredni związek z naszym regionem. A Tomaszów? Tutaj poniedziałek nadal żyje skutkami jednego z najbardziej burzliwych walnych zgromadzeń w historii SM „Przodownik”. Stan informacji: około godz. 20.00. Data dodania artykułu: 07.09.2026 23:14
Pokój mówi jedno, drony drugie. Kreml dopuszcza rozmowy, Iran grozi energetyce. Wojsko rusza na drogi

7 września. Westerplatte milknie, Tomaszów zajmują Niemcy. Buddy Holly, Borodino i mecz Świątek

Są daty, które wyglądają jak montaż z kilku różnych filmów. 7 września 1764 roku szlachta wybierała ostatniego króla Rzeczypospolitej. W 1812 roku pod Borodino Napoleon rzucił na Rosjan ponad sto tysięcy ludzi. W 1822 roku Brazylia ogłaszała niepodległość. W 1939 roku po siedmiu dniach walki skapitulowało Westerplatte, a niemieckie czołgi stanęły na placu Kościuszki w Tomaszowie Mazowieckim. Rok później Londyn zobaczył początek Blitzu. Muzycznie dzień należy do Buddy’ego Holly’ego, Chrissie Hynde, Glorii Gaynor i wspomnienia Keitha Moona. A sportowo – przede wszystkim do Igi Świątek, która wieczorem zagra o ćwierćfinał US Open. Data dodania artykułu: 07.09.2026 09:40
7 września. Westerplatte milknie, Tomaszów zajmują Niemcy. Buddy Holly, Borodino i mecz Świątek

Polecane

Kim jest Jakub Pietkiewicz, nowy prezes SM Przodownik? Po latach wraca do Tomaszowa

Kim jest Jakub Pietkiewicz, nowy prezes SM Przodownik? Po latach wraca do Tomaszowa

Piątek, 11 września. Przed siedzibą Spółdzielni Mieszkaniowej „Przodownik” tłum, okrzyki, przepychanki i policja. W środku miało nastąpić zwyczajne przekazanie gabinetu nowemu prezesowi. Zamiast tego Jakub Pietkiewicz, który po kilkunastu latach wrócił do Tomaszowa Mazowieckiego, nie wszedł nawet do budynku. Dla wielu mieszkańców jego nazwisko może brzmieć dziś obco. Tymczasem za nowym prezesem ciągnie się blisko dwudziestoletnia droga przez tomaszowski magistrat, TTBS, Radio Łódź, Łęczycę, państwowe instytuty badawcze, Łódzką Specjalną Strefę Ekonomiczną i regionalną politykę. A ostatnio także przez Krośniewice. Kim więc jest człowiek, który obejmuje stery jednej z najbardziej skonfliktowanych dziś instytucji w Tomaszowie? Data dodania artykułu: Dzisiaj, 17:37
Nowy prezes SM Przodownik zapowiada audyt i porządkowanie spraw po burzliwym walnym w Tomaszowie Mazowieckim Kim jest Jakub Pietkiewicz, nowy prezes SM Przodownik? Po latach wraca do Tomaszowa Indyjska płytka płynie tysiące kilometrów i jest tańsza. Czy kryzys ceramiki uderzy w Tomaszów? Pilne! Zaginęła 17-letnia Izabela Bąbol. Policja prosi o pomoc Pilne! Policjanci z Tomaszowa poszukują 17-letniej Wanessy Jakub Lechia wraca z Ząbek bez punktów. Fatalny początek przesądził o porażce Dziś w kraju i na świecie (sobota, 12 września) Mateusz Stolarski nowym trenerem Widzewa Łódź. Debiut już przeciwko Legii „Dziś krawat nie świadczy już o burżujstwie”. W Tomaszowie szyto elegancję za 5 groszy Cyberatak nie jest problemem tylko dużych firm - jak mały biznes może ograniczyć ryzyko? Spokojny pierwszy tydzień w przedszkolu, a potem codzienny płacz. Co robić? Czym wypełnić pudełko, żeby prezent nie latał w środku
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep MEydczny
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Abc Treść komentarza: Powód jest tylko jeden -koryto dla siebie i partyjnych towarzyszy z jedynie słusznej opcji Źródło komentarza: Doszło do awantur... Burzliwe walne w SM Przodownik. Nowa Rada Nadzorcza i Zarząd Autor komentarza: ...) Treść komentarza: na czyj koszt ewentualny nowy prezes będzie podróżował do pracy z Konstantynowa ewentualnie na czyj koszt wynajmie lub kupi mieszkanie w Tomaszowie Maz ?? takie mam pytanie...ja nie zgadzam się na ewentualne koszty dojazdu do pracy Pana prezesa z opłat za czynsz Źródło komentarza: Chaos pod Spółdzielnią Przodownik w Tomaszowie. Tłum zablokował wejście nowemu prezesowi, interweniowała policja Autor komentarza: Pytający Treść komentarza: Z poprzednich artykułów wynika, że wybranego nowego prezia spółdzielni Przodownik. Rozumiem, że niektórzy z obecnych jak widać na załączonym video są niezadowoleni (ale to są "uroki" demokracji), zadziwia również fakt iż średnia wieku to emeryci. Czyżby ci ludzie mają mentalność Kalego? Widać jedna z Pań czytuje podobnie jak ja portal i jego artykuły skoro przytoczyła ksywę "babci Kasi", ale również widać jak to mawiał tow. Kobe: że w miarę postępu socjalizmu zaostrza się walka klas. Pozdrawiam p. Redaktora i szanowną redakcję wraz z czytelnikami! Źródło komentarza: Chaos pod Spółdzielnią Przodownik w Tomaszowie. Tłum zablokował wejście nowemu prezesowi, interweniowała policja Autor komentarza: Mirek Treść komentarza: Walne Spółdzielni się odbyło. To że mniejszość przegrywając wyszła próbując rozbić obrady i warcholić to polskie złe demony niczym z sejmików szlacheckich, to nic nie znaczy. Trochę przyzwoitości i szacunku dla prawa by się przydało, aangsterka pyskówek i blokad to naprawdę wstyd podać rękę tym żenującym odwołanym chłopcom z zarządu i tej bandzie krzykaczy tylko współczuć. Serio Źródło komentarza: Chaos pod Spółdzielnią Przodownik w Tomaszowie. Tłum zablokował wejście nowemu prezesowi, interweniowała policja Autor komentarza: A.D..A. Treść komentarza: Kiedyś , Mazowia , Tomtex , Chemitex to były firmy znane w całej Polsce . Teraz nawet Ceramika to Paradyż . Źródło komentarza: „Dziś krawat nie świadczy już o burżujstwie”. W Tomaszowie szyto elegancję za 5 groszy Autor komentarza: Gość Treść komentarza: Panie Marku a czy wszyscy jak pan ich nazywa kibolami są powiązani zTomaszowem Źródło komentarza: Doszło do awantur... Burzliwe walne w SM Przodownik. Nowa Rada Nadzorcza i Zarząd
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama