Tusk w Piotrkowie. Propaganda i ekstaza wyznawców
Wbrew zapowiedziom o otwartym charakterze spotkania, dostać się na nie bez "przepustki" nie było cale łatwo. Premier przemawiał i wysłuchiwał wygłaszanych na własną cześć peanów. Na sali, pozwożeni z całego regionu działacze PO. Nieduża, łatwa do spacyfikowania grupka nastawiona krytycznie. Wypowiedzi i pytania albo lekceważone, albo spotykające się z kuriozalnymi odpowiedziami typu: nie rozumiem dlaczego polski rolnik produkuje drożej niż ten z Ameryki Południowej. Absurdy nie powstrzymywały entuzjastycznych oklasków. Premier bez skrępowania chwalił się sukcesami, które były autorstwa jego poprzedników, w tym transferami w ramach 800 plus. Jak zawsze mogliśmy dowiedzieć się, że za całe zło świata odpowiada PiS. I to niemalże dwa lata po odsunięciu od władzy.
15.10.2025 21:02
16