W dniach 24–26 kwietnia 2026 roku na torach w Gostyniu rywalizowała krajowa czołówka młodzieżowego kręglarstwa. Stawką były nie tylko medale, ale też potwierdzenie sportowej dojrzałości – tej, która oddziela solidnych zawodników od tych, którzy potrafią sięgnąć po coś więcej.
Barwy KS Pilica Tomaszów Mazowiecki reprezentowała grupa młodych zawodników, którzy – choć jeszcze na początku swojej drogi – pokazali charakter i ambicję.
Najwięcej powodów do radości dał właśnie Przemysław Borkowski. W konkurencji indywidualnej kategorii U-19 wspiął się na podium, zdobywając brązowy medal. To wynik, który nie bierze się z przypadku – to efekt godzin treningów, powtarzalności ruchu i odporności psychicznej, której nie widać na pierwszy rzut oka.
W tej samej konkurencji Wojciech Kobacki zakończył rywalizację na 29. miejscu, a w grze podwójnej duet Borkowski–Kobacki uplasował się na 10. pozycji.
Wśród juniorek młodszych Alicja Romanowska była o krok od ścisłej czołówki, zajmując 7. miejsce, natomiast Zofia Hubar uplasowała się na 13. pozycji. W rywalizacji par obie zawodniczki pokazały dobrą formę, kończąc zawody na 6. miejscu.
W kategorii U-23 Tomaszów reprezentował Michał Skalski, który w konkurencji indywidualnej zajął 9. miejsce, potwierdzając swoją stabilną dyspozycję na tle krajowej konkurencji.
To nie są jeszcze nazwiska z pierwszych stron gazet, ale właśnie tak zaczynają się sportowe historie – od jednego medalu, jednego dobrego startu, jednego weekendu, który zmienia perspektywę.
Gostyń 2026 może się okazać dla Przemysława Borkowskiego początkiem czegoś większego. Bo w sporcie, jak pisał kiedyś Hemingway, „liczy się nie to, ile razy upadasz, ale ile razy potrafisz wrócić do gry”. A zawodnik Pilicy właśnie pokazał, że potrafi grać o najwyższe stawki.

























































Napisz komentarz
Komentarze