Są takie momenty w sporcie, kiedy cisza kręgielni brzmi głośniej niż stadionowy huk. Kiedy każdy rzut waży więcej niż słowa, a wynik zapisuje się nie tylko w tabeli, ale i w historii klubu. Właśnie taki moment przeżył Przemysław Borkowski, który wraca z Gostynia z brązowym medalem Mistrzostw Polski Juniorów Młodszych w kręglarstwie.