Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 28 lipca 2026 08:25
Reklama
Reklama

10 czerwca: od regat na Tamizie po Annę Jantar, Violettę Villas i polityczny dzień w Sejmie

Dziś jest środa, 10 czerwca, sto sześćdziesiąty pierwszy dzień roku. Słońce wzeszło o godz. 4.15, zajdzie o godz. 20.54. Imieniny obchodzą m.in. Bogumił, Bogumiła, Cecylia, Diana, Edgar, Henryk, Jan, Maksym, Małgorzata i Tymoteusz.

Są w kalendarzu takie dni, które brzmią jak wielogłosowa partytura. 10 czerwca zaczyna się od plusku wioseł na Tamizie, przechodzi przez namiętny akord Wagnerowskiego „Tristana i Izoldy”, zatrzymuje się przy głosach Violetty Villas i Anny Jantar, a potem gwałtownie skręca w stronę sal parlamentarnych, prokuratorskich korytarzy i europejskiej debaty o tym, jak ujarzmić sztuczną inteligencję, zanim ona zacznie pisać regulaminy dla nas.

To dzień, w którym historia znów pokazuje swój ulubiony trik: miesza wielkie symbole z codziennością. Trochę jak w filmie, w którym jedna kamera patrzy na sejmową mównicę, druga na bazylikę Sagrada Família, trzecia na dawną Hutę Pieniacką, a czwarta — na starą płytę winylową, z której płynie „Tyle słońca w całym mieście”.

Historia: Tamiza, Wagner, Szczecin i polska pamięć

197 lat temu, w 1829 roku, na Tamizie rozegrano pierwsze regaty wioślarskie pomiędzy reprezentacjami uniwersytetów Cambridge i Oxford. Dziś to jedna z najbardziej rozpoznawalnych sportowych tradycji Wielkiej Brytanii, ale jej początek był niemal koleżeńskim wyzwaniem. Z czasem zamienił się w rytuał, w którym akademicki prestiż spotkał się z siłą mięśni, dyscypliną i tym charakterystycznym brytyjskim upodobaniem do ceremoniału.

161 lat temu, w 1865 roku, w Monachium odbyła się premiera opery „Tristan i Izolda” Ryszarda Wagnera. To dzieło, które w muzyce otworzyło drzwi do nowoczesności. Słynny akord tristanowski stał się jednym z najczęściej omawianych momentów w historii muzyki — jak pęknięcie w starym porządku harmonii. Wagner stworzył operę o miłości, która nie mieści się w świecie rozsądku, prawa i społecznej konwencji. W tym sensie „Tristan i Izolda” brzmią nadal jak dramat ludzi, którzy bardziej należą do nocy niż do dnia.

116 lat temu, w 1910 roku, urodził się Piotr Zaremba, architekt, urbanista i pierwszy polski prezydent Szczecina po II wojnie światowej. Jego nazwisko wiąże się z jednym z najtrudniejszych zadań powojennej Polski: organizacją życia w mieście, które po 1945 roku trzeba było nie tylko odbudować, ale też oswoić, nazwać, wypełnić polską administracją, szkołami, instytucjami i codziennością. Zaremba był jednym z tych ludzi, którzy po katastrofie wojny musieli zamieniać ruiny w miasto.

88 lat temu, w 1938 roku, w Liège w Belgii urodziła się Violetta Villas, właściwie Czesława Cieślak. Jedna z najbardziej niezwykłych postaci polskiej estrady: głos o skali, która budziła zachwyt, sceniczna osobowość z pogranicza rewii, operetki i wielkiego widowiska. Śpiewała „Do ciebie, mamo”, „Nie ma miłości bez zazdrości”, „Przyjdzie na to czas”, „Szczęście” i „Oczi cziornyje”. Była artystką, która wyglądała tak, jakby przyszła z innego filmu — trochę z Las Vegas, trochę z melodramatu, trochę z baśni o cenie sławy.

85 lat temu, w 1941 roku, w Warszawie zmarł Ludwik Krzywicki — socjolog, pedagog, działacz socjalistyczny, więzień carski i współzałożyciel Głównego Urzędu Statystycznego. W polskiej myśli społecznej zajmuje miejsce szczególne. Był człowiekiem, który próbował opisywać społeczeństwo nie jak salonowy obserwator, lecz jak ktoś, kto widzi biedę, nierówność, pracę i struktury przemocy. W czasach, gdy statystyka dopiero budowała swój autorytet, Krzywicki rozumiał, że liczby nie są martwe — za nimi stoją ludzie.

80 lat temu, w 1946 roku, utworzono Wrocławskie Towarzystwo Naukowe. Powojenny Wrocław, podobnie jak Szczecin, był wtedy przestrzenią wielkiej zmiany. Nauka, uniwersytety, biblioteki i stowarzyszenia nie były luksusem — były narzędziem zakorzenienia. W mieście, które dopiero stawało się polskim Wrocławiem, nauka miała znaczenie niemal symboliczne: mówiła, że życie nie kończy się na gruzach.

76 lat temu, w 1950 roku, w Poznaniu urodziła się Anna Jantar, jedna z najpopularniejszych polskich piosenkarek lat 70. Jej „Tyle słońca w całym mieście” do dziś działa jak kapsuła czasu. To piosenka jasna, lekka, niemal filmowa — a przecież cień późniejszej katastrofy lotniczej w Lesie Kabackim sprawił, że w biografii Anny Jantar jasność i tragizm zostały nierozerwalnie splecione. Zginęła 14 marca 1980 roku w katastrofie samolotu lecącego z Nowego Jorku do Warszawy. Miała zaledwie 29 lat.

47 lat temu, w 1979 roku, zakończyła się pierwsza pielgrzymka do Polski papieża Jana Pawła II. Jej polityczne i społeczne znaczenie trudno przecenić. Słowa wypowiedziane na placu Zwycięstwa w Warszawie — „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi!” — stały się jednym z najważniejszych zdań polskiej historii najnowszej. Nie były programem partyjnym, ale uruchomiły wyobraźnię zbiorową. A od wyobraźni często zaczyna się polityczna zmiana.

29 lat temu, w 1997 roku, w Krośnie Jan Paweł II kanonizował Jana z Dukli, franciszkanina, kaznodzieję i jednego z najbardziej rozpoznawalnych świętych związanych z Podkarpaciem. Ta kanonizacja była częścią szerszego procesu przywracania lokalnym wspólnotom ich duchowej pamięci — tej, która przez wieki żyła w sanktuariach, odpustach, pieśniach i rodzinnych opowieściach.

Kalendarium muzyczne: głosy, które nie milkną

10 czerwca to dzień wyjątkowo mocny dla historii muzyki. Violetta Villas i Anna Jantar tworzą tu dwa zupełnie różne, ale równie intensywne portrety polskiej estrady.

Villas była żywiołem scenicznym. Występowała nie tylko w Polsce, ale również za granicą, m.in. we Francji i Stanach Zjednoczonych. W opowieściach o jej karierze pojawiają się wielkie nazwiska światowej sceny: Frank Sinatra, Paul Anka, Charles Aznavour, Eartha Kitt czy Dean Martin. Jej legenda ma w sobie blask reflektorów, ale też samotność kulis. Jak u Felliniego — kiedy orkiestra gra, cekiny błyszczą, a za chwilę gasną światła.

Anna Jantar była z kolei głosem polskiej codzienności lat 70. Nie monumentalnym, lecz bliskim. „Najtrudniejszy pierwszy krok”, „Zawsze gdzieś czeka ktoś”, „Nic nie może wiecznie trwać” — te piosenki miały w sobie prostotę, którą najtrudniej podrobić. Jarosław Kukulski pisał dla niej melodie, które trafiały prosto w pamięć. Dziś, kiedy słyszymy „Tyle słońca w całym mieście”, wraca nie tylko piosenka, ale cała epoka: radio w kuchni, rodzinne magnetofony, festiwale, kolejki, marzenia i lato, które wydawało się dłuższe niż naprawdę było.

Tego dnia muzyczna historia przypomina też światowe przeboje. W 1972 roku Sammy Davis Jr. rozpoczął trzytygodniowe panowanie na amerykańskiej liście przebojów z utworem „Candy Man” z filmu „Willy Wonka i fabryka czekolady”. W tym samym roku album The Rolling Stones „Exile On Main Street” dotarł do pierwszego miejsca brytyjskiej listy. To płyta brudna, bluesowa, rozedrgana — jakby nagrana w piwnicy, w której kurz miesza się z geniuszem.

W 1978 roku John Travolta i Olivia Newton-John zdobyli pierwsze miejsce w USA piosenką „You’re The One That I Want” z filmu „Grease”. Jeśli Villas była estradową diwą, a Jantar głosem polskiego radia, to „Grease” było popkulturową maszyną do produkcji młodości: skórzane kurtki, taniec, pastelowe sukienki i energia, która nie pyta o realizm.

10 czerwca wspominamy również Raya Charlesa, który zmarł w 2004 roku. Niewidomy od dzieciństwa, siedemnastokrotny laureat Grammy, twórca takich utworów jak „Georgia On My Mind”, „Hit The Road Jack” czy „I Can’t Stop Loving You”, był jednym z artystów, którzy zmienili język muzyki popularnej. Łączył gospel, blues, jazz, country i rhythm and bluesa tak, jakby granice gatunków były tylko sugestią.

Dziś w kraju: Sejm, MSWiA, patostreaming, AI i fajerwerki

Dzisiejszy dzień w polskiej polityce zapowiada się intensywnie. W drugim dniu posiedzenia Sejm ma zająć się wnioskiem PiS o odwołanie szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego. Wniosek jest polityczną konsekwencją wydarzeń z końca maja, gdy służby — po fałszywym alarmie — siłowo weszły do mieszkania matki prezydenta Karola Nawrockiego w Gdańsku. Po zdarzeniu odbyła się pilna narada w MSWiA, a premier Donald Tusk zwołał odprawę z udziałem ministrów i przedstawicieli służb.

W takich sprawach polityka niemal zawsze gra na dwóch instrumentach jednocześnie. Jeden to realne pytanie o procedury, odpowiedzialność i granice działania państwa. Drugi to walka o obraz: kto jest gwarantem bezpieczeństwa, a kto — według przeciwników — traci kontrolę nad aparatem państwowym.

Sejm ma się także zająć projektami ustaw dotyczącymi zakazu patostreamingu. To temat, który od dawna woła o reakcję państwa, bo internetowa przemoc, upokarzanie ludzi, transmisje z libacji, pobić czy znęcania się nad słabszymi nie są już marginesem z ciemnego zaułka sieci. To bywa przemysł uwagi. Patostreaming zarabia na cudzym cierpieniu, a algorytmy zbyt często nie pytają o godność, tylko o klikalność.

W tle pojawia się pytanie, jak pisać prawo, by nie było martwe już w dniu uchwalenia. Projekty różnią się m.in. podejściem do promocji hazardu i zakresem odpowiedzialności karnej. Tu szczególnie ważne będą precyzyjne definicje. Zbyt wąskie przepisy pozwolą uciec sprawcom. Zbyt szerokie mogą uderzyć w treści dziennikarskie, edukacyjne czy interwencyjne.

Kolejny temat to ustawa o systemach sztucznej inteligencji. Rządowy projekt ma wprowadzić w Polsce krajowy system nadzoru nad AI, związany ze stosowaniem unijnego AI Actu. Za kontrolę i wspieranie rozwoju tych technologii ma odpowiadać Komisja Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji. Brzmi technicznie, ale sprawa dotyczy każdego: od obywatela, którego dane mogą być analizowane przez systemy automatyczne, po przedsiębiorców, urzędy, szkoły, media i samorządy.

Dla lokalnych społeczności, także takich jak Tomaszów Mazowiecki i powiat tomaszowski, ta debata nie jest abstrakcją. Sztuczna inteligencja będzie coraz częściej obecna w administracji, edukacji, ochronie zdrowia, monitoringu, rekrutacji i komunikacji z mieszkańcami. Pytanie brzmi nie tylko: czy AI działa szybko? Ważniejsze jest: czy działa uczciwie, przejrzyście i pod kontrolą człowieka?

W porządku obrad są również projekty zmian w ustawie o ochronie zwierząt, których celem jest ograniczenie stosowania petard i fajerwerków. Dla wielu mieszkańców to temat znany z własnych domów: psy chowające się pod łóżkiem, koty uciekające w panice, zwierzęta gospodarskie i dzikie ptaki reagujące stresem na sylwestrowe wybuchy. To już nie tylko spór o tradycję zabawy, ale o granice naszej odpowiedzialności za słabszych — tych, którzy nie napiszą petycji i nie wystąpią na komisji sejmowej.

Wieczorem posłowie mają zająć się także sprawozdaniem komisji w sprawie wniosku Policji o wyrażenie zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności za wykroczenie Sławomira Mentzena z Konfederacji. Chodzi o odpalenie racy podczas Marszu Niepodległości mimo zakazu używania środków pirotechnicznych.

Senat: metropolia, akcyza i Europejski Nakaz Aresztowania

Dwudniowe posiedzenie rozpoczyna dziś Senat. Senatorowie mają zająć się m.in. ustawą wprowadzającą podstawę prawną do utworzenia związku metropolitalnego w województwie pomorskim. To ważne nie tylko dla Pomorza, bo debata o metropoliach wraca w Polsce regularnie: jak zarządzać transportem, planowaniem przestrzennym, inwestycjami i usługami publicznymi tam, gdzie rzeczywiste życie mieszkańców dawno przekroczyło granice administracyjne jednej gminy?

W porządku obrad znajduje się również ustawa zakładająca objęcie akcyzą e-papierosów działających na zasadzie indukcji elektromagnetycznej. To kolejny fragment większej układanki: państwo próbuje nadążyć za rynkiem nikotynowym, który potrafi zmieniać formę szybciej niż przepisy.

Senat rozpatrzy też nowelizację Kodeksu postępowania karnego związaną z Europejskim Nakazem Aresztowania oraz zmiany w Kodeksie karnym dotyczące przeciwdziałania atakom na systemy informatyczne. Cyberbezpieczeństwo przestało być tematem dla wąskiej grupy specjalistów. Dziś atak na system informatyczny może oznaczać paraliż szpitala, urzędu, firmy komunalnej albo szkoły.

Prokuratura i „dwie wieże”

Na dziś do Prokuratury Okręgowej w Warszawie wezwany został prezes PiS Jarosław Kaczyński. Ma być świadkiem w śledztwie dotyczącym tzw. sprawy dwóch wież — niedoszłej inwestycji na działce należącej do spółki Srebrna, powiązanej z PiS.

Śledztwo dotyczy podejrzenia doprowadzenia austriackiego biznesmena Geralda Birgfellnera do niekorzystnego rozporządzenia mieniem wielkiej wartości poprzez wprowadzenie go w błąd. Sprawa wróciła po latach. W 2019 roku, za rządów PiS, Prokuratura Okręgowa w Warszawie odmówiła wszczęcia śledztwa. Później temat znalazł się w audycie Prokuratury Krajowej obejmującym postępowania z lat 2016–2023.

To jedna z tych spraw, które mają w sobie wszystko, co polska polityka lubi najbardziej i czego obywatele mają często najbardziej dość: wielkie pieniądze, wpływy, spółki, niedokończone inwestycje, nagrania, pełnomocników, wieloletnie procedury i wzajemne oskarżenia o polityczną zemstę lub zamiatanie spraw pod dywan.

Za granicą: Huta Pieniacka i pamięć, która domaga się grobów

Polskie i ukraińskie ekipy archeologiczne kontynuują poszukiwania miejsc pochówku szczątków polskich ofiar mordu w dawnej wsi Huta Pieniacka. Do zbrodni doszło 28 lutego 1944 roku. Według historyków polscy mieszkańcy wsi zostali zamordowani przez ukraińskich żołnierzy 4. Galicyjskiego Pułku Ochotniczego SS — Policyjnego, wydzielonego z 14. Dywizji Waffen SS „Galizien”, pod niemieckim dowództwem, przy udziale oddziału UPA i ukraińskich nacjonalistów. Zginęło około 850 osób.

To nie jest tylko sprawa archeologii. To sprawa imion, rodzin, modlitw i grobów. W polskiej pamięci Huta Pieniacka należy do najbardziej bolesnych symboli zbrodni na ludności polskiej na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Poszukiwania prowadzone przez IPN z udziałem strony ukraińskiej mają znaczenie historyczne, ale też moralne. Bo państwo, które nie szuka swoich zamordowanych, z czasem samo traci część pamięci.

Barcelona: Sagrada Família, Gaudí i wieża ku niebu

W Hiszpanii papież Leon XIV kontynuuje wizytę apostolską. Rano ma odwiedzić zakład penitencjarny Brians 1 w Sant Esteve Sesrovires pod Barceloną, następnie udać się na modlitwę do opactwa Matki Bożej w Montserrat. Wieczorem odprawi mszę w bazylice Sagrada Família, podczas której zostanie zainaugurowana najwyższa wieża świątyni — Wieża Jezusa Chrystusa.

Data jest symboliczna: 10 czerwca przypada setna rocznica śmierci Antoniego Gaudíego, twórcy jednego z najbardziej rozpoznawalnych projektów architektonicznych świata. Sagrada Família to świątynia, która wygląda jak modlitwa wyrzeźbiona z kamienia, światła i organicznych kształtów. Budowana od XIX wieku, przez dekady była jednocześnie placem budowy, manifestem wiary, atrakcją turystyczną i pytaniem o to, czy wielkie dzieła muszą przekraczać jedno ludzkie życie.

Lokalny akcent: wielka historia zawsze wraca do małych ojczyzn

Dla mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego i okolic dzisiejsze kalendarium może wydawać się rozpięte daleko: Tamiza, Monachium, Szczecin, Warszawa, Barcelona, Huta Pieniacka. Ale w gruncie rzeczy wszystkie te tematy wracają do spraw bardzo bliskich.

Regaty przypominają o sile tradycji i sportowej dyscypliny — obecnej także w lokalnych klubach, szkołach i nadpilickiej rekreacji. Spory o fajerwerki dotyczą naszych osiedli, podwórek i zwierząt, które żyją obok nas. Debata o sztucznej inteligencji dotknie także lokalnych urzędów, firm, mediów i szkół. Pamięć o Hucie Pieniackiej jest częścią rodzinnych historii wielu Polaków, również tych, których przodkowie po wojnie trafiali do centralnej Polski z dawnych Kresów.

A muzyka? Muzyka jest najbardziej lokalna ze wszystkich sztuk. Bo choć Anna Jantar śpiewała dla całej Polski, każdy słyszy ją trochę po swojemu: w samochodzie, w domu, na festynie, w radiu, w letnim popołudniu. I może właśnie dlatego 10 czerwca nie jest tylko kolejną kartką w kalendarzu. Jest jak stara płyta: trochę trzeszczy, ale gdy igła dotknie rowka, historia znów zaczyna grać.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Większość Polaków nie wierzy w kolejną kadencję rządu Tuska. Koalicja ma coraz mniej czasu

Blisko sześciu na dziesięciu Polaków uważa, że obecna koalicja rządząca nie utrzyma władzy po kolejnych wyborach parlamentarnych. Najnowszy sondaż United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski nie przesądza jeszcze wyniku wyborów, ale pokazuje coś dla rządu Donalda Tuska znacznie groźniejszego: utratę społecznej wiary w powodzenie całego politycznego projektu. Data dodania artykułu: 26.07.2026 14:45Liczba komentarzy artykułu: 1
Większość Polaków nie wierzy w kolejną kadencję rządu Tuska. Koalicja ma coraz mniej czasu

22 lipca w kraju i na świecie. Od konstytucji Księstwa Warszawskiego po pamięć o ofiarach Zagłady

Dziś jest środa, 22 lipca, dwieście trzeci dzień 2026 roku. Do końca roku pozostają 162 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.39, a zajdzie o godz. 20.44. Imieniny obchodzą Magdalena, Lena, Milena, Józef, Albin, Teofil, Cyryl, Benon, Marisa oraz Benona. Data dodania artykułu: 22.07.2026 07:49
22 lipca w kraju i na świecie. Od konstytucji Księstwa Warszawskiego po pamięć o ofiarach Zagłady

Morawiecki mówi: „Tutaj jest moje miejsce”. Problem w tym, że PiS właśnie ustala, ile tego miejsca mu pozostawić

Mateusz Morawiecki zapewnia, że nie zamierza odchodzić z Prawa i Sprawiedliwości. Deklaruje lojalność wobec partii, Jarosława Kaczyńskiego i całego „obozu patriotycznego”. Jednocześnie nie chce rezygnować ze stowarzyszenia „Rozwój Plus”, które kierownictwo PiS najwyraźniej uznało za potencjalne centrum niezależnej działalności politycznej. Data dodania artykułu: 21.07.2026 13:02
Morawiecki mówi: „Tutaj jest moje miejsce”. Problem w tym, że PiS właśnie ustala, ile tego miejsca mu pozostawić

Dziś w kraju i na świecie. 21 lipca – Hemingway, Armstrong i „The Wall” w Berlinie

Dziś jest wtorek, 21 lipca, dwieście drugi dzień 2026 roku. Do końca roku pozostały 163 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.38, a zajdzie o godz. 20.45. Imieniny obchodzą Andrzej, Benedykt, Daniel, Ignacy, Jan, Julia i Wiktor. Data dodania artykułu: 21.07.2026 09:18
Dziś w kraju i na świecie. 21 lipca – Hemingway, Armstrong i „The Wall” w Berlinie

CBOS: Karol Nawrocki liderem rankingu zaufania; spadki Tuska i Trzaskowskiego

Prezydent Karol Nawrocki pozostaje w lipcu liderem rankingu zaufania do polityków, ufa mu 55 proc. badanych - wynika z sondażu CBOS. Najwięcej - po 6 pkt proc. - stracili w tym miesiącu premier Donald Tusk i prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Premierowi ufa 32 proc., prezydentowi stolicy - 34 proc. Data dodania artykułu: 20.07.2026 14:06
CBOS: Karol Nawrocki liderem rankingu zaufania; spadki Tuska i Trzaskowskiego

Dziś w kraju i na świecie. Od „Mazurka Dąbrowskiego” po lądowanie człowieka na Księżycu

Dziś jest poniedziałek, 201. dzień roku. Do jego końca pozostały 164 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.37, a zajdzie o godz. 20.46. Imieniny obchodzą: Czesław, Czesława, Hieronim, Małgorzata, Leon, Leona, Ludwika i Remigiusz. Data dodania artykułu: 20.07.2026 08:13
Dziś w kraju i na świecie. Od „Mazurka Dąbrowskiego” po lądowanie człowieka na Księżycu

Dziś w kraju i na świecie. Niedziela, 19 lipca

Dziś jest niedziela, 19 lipca – dwusetny dzień 2026 roku. Do jego końca pozostało 165 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.35, a zajdzie o godz. 20.47. Imieniny obchodzą dziś Wincenty, Marcin, Teodor i Ambroży. Data dodania artykułu: 19.07.2026 14:15
Dziś w kraju i na świecie. Niedziela, 19 lipca

17 lipca w historii. Od Brunona Jasieńskiego i Wojciecha Kilara po GPS, „Misia” i „Żółtą łódź podwodną”

Piątek, 17 lipca, jest 198. dniem 2026 roku. Do jego końca pozostaje 167 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.33, a zajdzie o godz. 20.49. Imieniny obchodzą dziś: Aneta, Konstancja, Marcelina, Jadwiga, Andrzej, Bogdan, Feliks oraz Leon. Data dodania artykułu: 17.07.2026 11:22
17 lipca w historii. Od Brunona Jasieńskiego i Wojciecha Kilara po GPS, „Misia” i „Żółtą łódź podwodną”

Polecane

Mariusz Węgrzynowski bez ważnej misji kanonicznej. Kuria milczy o powodach decyzji, pytania o nauczanie religii bez odpowiedzi

Mariusz Węgrzynowski bez ważnej misji kanonicznej. Kuria milczy o powodach decyzji, pytania o nauczanie religii bez odpowiedzi

Mariusz Węgrzynowski przez lata był przedstawiany jako nauczyciel i katecheta, osoba wierząca manifestująca przy każdej okazji swoje związki z Kościołem. Pielgrzymki służbowym autem do Częstochowy, comiesięczne zawierzenia i okrzyki na sesjach: ja Pana w kościele nie widuję. Jak by to bywanie na mszach świadczyć miało o jakości samorządowca. Dziś wiadomo, że były Starosta nie posiada ważnej misji kanonicznej, a więc kościelnego skierowania niezbędnego do nauczania religii. Czy do jej utraty przyczynił się śp. ksiądz Grad? Tak twierdzą inni katecheci z sanktuarium Św. Antoniego. Data dodania artykułu: Wczoraj, 07:30 Liczba komentarzy: 4 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 3
Lechia Tomaszów zaprezentuje drużynę przed nowym sezonem. Spotkanie z kibicami w Parku Solidarność Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa Dzień Samotnych 2026. 27 lipca przypomina o problemie, który widać także lokalnie Bezpłatne konsultacje o bonach rozwojowych w Tomaszowie Mazowieckim Mariusz Węgrzynowski bez ważnej misji kanonicznej. Kuria milczy o powodach decyzji, pytania o nauczanie religii bez odpowiedzi Remis na otwarcie. Widzew i Motor dali kibicom mecz pełen zwrotów akcji Tomaszów sprzed stu lat. Miasto, które budowało szkoły, mosty i własną przyszłość Większość Polaków nie wierzy w kolejną kadencję rządu Tuska. Koalicja ma coraz mniej czasu Lechia zdała próbę generalną. Zielono-czerwoni pokonali Spartakusa Daleszyce „Ja nie zapomnę o tobie”. Światowy Dzień Dziadków i Osób Starszych Tragiczny wypadek na DK74. Nie żyje dwoje dzieci, pięć osób zostało rannych Zaginął Kacper Sapieszek. Policja i rodzina proszą o pomoc
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: xxx Treść komentarza: Więcej specjalistów spod ręki byłego starosty. Zresztą wójt też z jego stajni :) A jaki jest kuń każdy widzi ;) Źródło komentarza: Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Nie wstawiam Ci minusa na czerwonym, bo jesteś dla mnie powietrzem. Nie stać Ciebie na nic więcej? Takiego bąka może puścić każdy głupek. Źródło komentarza: Wielki rozłam w PiS i małe wojny w Tomaszowie. Jedni budują mosty, inni potrzebują wrogów Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Ostatnie zdanie tego materiału powyżej brzmi: "Mieszkańcy Będkowa nie potrzebują kolejnej politycznej opowieści. Potrzebują lekarza." Jednak dobrze, że taka opowieść polityczna w odniesieniu tylko do jednej gminy została przedstawiona. Podobna, ale bardzo dużą i szeroka opowieść polityczna w dalszym ciągu jest przekazywana w ogólnopolskich, niezależnych mediach o Szpitalu Południowym w Warszawie i o tego typu zdarzeniach w innych częściach Polski. Takie opowieści, to jest świetna lekcja dla tzw. elektoratu wyborczego. Jest tylko jeden problem: czy ten elektorat wyborczy wyciągnie z tej lekcji jakiekolwiek wnioski. Źródło komentarza: Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa Autor komentarza: ixi Treść komentarza: Masz rację. I w obrębie tylko tej rady powiatu nie trzeba długo szukać. Pierwszy z brzegu: święto...liwy Szczepan Goska, przyjaciel równie świeto...liwego , byłego katechety. Źródło komentarza: Mariusz Węgrzynowski bez ważnej misji kanonicznej. Kuria milczy o powodach decyzji, pytania o nauczanie religii bez odpowiedzi Autor komentarza: Obserwator Treść komentarza: Świetny tekst demaskujący obłudników. Może przyjrzeć się jeszcze innym wielce pobożnym... Źródło komentarza: Mariusz Węgrzynowski bez ważnej misji kanonicznej. Kuria milczy o powodach decyzji, pytania o nauczanie religii bez odpowiedzi Autor komentarza: Lojola Treść komentarza: Nie wojój z kościołem bo cię spalą na stosie Źródło komentarza: Mariusz Węgrzynowski bez ważnej misji kanonicznej. Kuria milczy o powodach decyzji, pytania o nauczanie religii bez odpowiedzi
Reklama
Reklama
Przytulne mieszkanie na Smugowej. 46,5 m², balkon, piwnica i możliwość zakupu miejsca w garażu

Przytulne mieszkanie na Smugowej. 46,5 m², balkon, piwnica i możliwość zakupu miejsca w garażu

Cena: 385000 PLN Na sprzedaż jasne, funkcjonalne mieszkanie w Tomaszowie Mazowieckim, położone przy spokojnej ulicy Smugowej. Lokal znajduje się na trzecim piętrze trzypiętrowego bloku z 2011 roku. To propozycja dla osób, które szukają ciszy, wygody i dobrej komunikacji z miastem, ale nie chcą rezygnować z bliskości sklepów, szkół, przedszkola czy terenów spacerowych.Mieszkanie ma 46,50 m² powierzchni i składa się z dwóch pokoi, oddzielnej kuchni, łazienki z WC oraz przedpokoju. Do lokalu przynależy duża komórka w piwnicy o powierzchni 11,99 m², co jest dużym atutem dla osób potrzebujących dodatkowej przestrzeni do przechowywania. W mieszkaniu znajduje się także balkon, a sam lokal jest dwustronny, dzięki czemu wnętrze jest dobrze doświetlone.Układ pomieszczeń jest praktyczny i wygodny. Pokoje mają powierzchnię 20,98 m² oraz 10,72 m², kuchnia 6,43 m², łazienka 3,90 m², a przedpokój 4,45 m². Na podłogach w pokojach położono deskę barlinecką, natomiast w kuchni, łazience i przedpokoju gres. W korytarzu i łazience zastosowano ogrzewanie podłogowe. Lokal jest w stanie do wprowadzenia i może zostać sprzedany jako w pełni umeblowany oraz wyposażony.Budynek znajduje się na zamkniętym i monitorowanym osiedlu, zaprojektowanym w sposób estetyczny i przyjazny mieszkańcom. Klatka schodowa jest czysta i dobrze utrzymana. Ogrzewanie pochodzi z sieci miejskiej, okna są PCV, a instalacje określono jako dobre. Czynsz administracyjny wynosi około 728 zł i obejmuje m.in. centralne ogrzewanie, śmieci, fundusz remontowy oraz zaliczki na ciepłą i zimną wodę. Opłaty według liczników dotyczą prądu i wody.Dodatkowym atutem jest możliwość zakupu miejsca postojowego w garażu podziemnym za 35 000 zł. To szczególnie ważne w przypadku osób, które cenią wygodę i bezpieczeństwo codziennego parkowania.Lokalizacja przy ul. Smugowej łączy spokój osiedla mieszkaniowego z dostępem do miejskiej infrastruktury. W pobliżu znajdują się markety, szkoły podstawowe, przedszkole, szpital, tereny zielone oraz trasy piesze i rowerowe. To miejsce dobre zarówno dla singla, pary, rodziny z dzieckiem, jak i inwestora szukającego mieszkania pod wynajem długoterminowy.Cena mieszkania wynosi 385 000 zł, czyli 8 279,57 zł/m². Oferta dostępna jest na wyłączność w biurze Nieruchomości Kawaciuk. (nieruchomosci-kawaciuk.pl)

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama