Odwołanie z funkcji
Paweł Jabłoński, radny Koalicji Obywatelskiej, kojarzony z politycznym zapleczem posła Adriana Witczaka, został odwołany z funkcji wiceprzewodniczącego Rady Miejskiej w Tomaszowie Mazowieckim.
Podczas tej samej sesji złożono również wniosek o odwołanie Michała Kucharskiego. W tym przypadku odwołanie się nie powiodło, mimo że większość radnych była za. Wynik głosowania wyniósł 11 głosów za, 10 przeciw i jeden głos nieważny. Do odwołania zabrakło bezwzględnej większości.
Samo głosowanie pokazuje jednak, że w Radzie Miejskiej narasta spór o sposób pełnienia funkcji publicznych i odpowiedzialność osób zajmujących eksponowane stanowiska.
Skromna aktywność w Radzie
Paweł Jabłoński nie dał się w tej kadencji poznać jako radny szczególnie aktywny w sprawach mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego. Z dostępnych informacji wynika, że złożył jedynie interpelację dotyczącą wydatkowania środków z tzw. funduszu kapslowego, czyli pieniędzy przeznaczanych na profilaktykę i rozwiązywanie problemów alkoholowych.
To ważny temat, ale trudno uznać go za dorobek uzasadniający pełnienie jednej z najważniejszych funkcji w Radzie Miejskiej. Wiceprzewodniczący rady powinien być osobą aktywną, przygotowaną i zaangażowaną w sprawy miasta. Funkcja publiczna nie jest dekoracją.
Najważniejszy cień pada z Piotrkowa
Najwięcej pytań budzi jednak nie sama funkcja w Radzie Miejskiej, lecz zatrudnienie Pawła Jabłońskiego w Miejskim Zakładzie Komunikacyjnym w Piotrkowie Trybunalskim.
Według medialnych doniesień tomaszowski radny został koordynatorem współpracującym z jednostkami zewnętrznymi w piotrkowskiej spółce. Wcześniej takie stanowisko miało tam nie funkcjonować. Sprawa wywołała kontrowersje i wzburzenie części radnych w Piotrkowie Trybunalskim.
To nie jest drobny szczegół. To jeden z kluczowych elementów tej historii.
Paweł Jabłoński jest radnym Koalicji Obywatelskiej. Prezydent Piotrkowa Trybunalskiego Juliusz Wiernicki również jest związany z Koalicją Obywatelską. Ten fakt nie przesądza o nieprawidłowościach, ale uzasadnia pytania o przejrzystość, standardy i mechanizmy kadrowe w samorządowych spółkach.
Jakie kompetencje zdecydowały o zatrudnieniu?
W tej sprawie szczególnie istotne jest pytanie o doświadczenie Pawła Jabłońskiego.
Z publicznie znanych informacji nie wynika, by wcześniej posiadał doświadczenie w zarządzaniu zakładami komunikacyjnymi, organizowaniu transportu publicznego czy kierowaniu spółkami samorządowymi. Nie był znany jako ekspert od komunikacji miejskiej, restrukturyzacji przedsiębiorstw komunalnych ani współpracy między jednostkami samorządowymi.
Tym bardziej mieszkańcy mają prawo pytać, jakie konkretnie kwalifikacje zdecydowały o jego zatrudnieniu w piotrkowskim MZK. Czy przeprowadzono otwartą procedurę? Czy porównywano kandydatów? Czy powstało nowe stanowisko, ponieważ spółka rzeczywiście go potrzebowała, czy dlatego, że trzeba było znaleźć miejsce dla osoby związanej z określonym środowiskiem politycznym?
To pytania publiczne, a nie personalny atak. Dotyczą samorządowej spółki, publicznych standardów i osoby pełniącej mandat radnego.
W tle wcześniejsze zatrudnienie u radnego Mordaki
W tle tej sprawy pojawia się również informacja, że Paweł Jabłoński wcześniej pracował w firmie powiatowego radnego Kazimierza Mordaki, który dał się poznać, jako główny krytykant zatrudniania radnych w samorządowych spółkach. Sam ten fakt nie oznacza nieprawidłowości. Jest jednak kolejnym elementem lokalnej układanki personalno-politycznej, która wymaga jawności i ostrożnej oceny.
Osoby publiczne muszą liczyć się z większą kontrolą społeczną. Radny decyduje o sprawach mieszkańców, występuje publicznie i korzysta z zaufania wyborców. Dlatego jego zawodowe i polityczne powiązania nie są wyłącznie sprawą prywatną.
Samorząd nie może być zapleczem kadrowym partii
Odwołanie Pawła Jabłońskiego z funkcji wiceprzewodniczącego Rady Miejskiej można traktować jako zwykłą zmianę personalną. Byłoby to jednak zbyt wąskie spojrzenie.
Ta sprawa pokazuje szerszy problem: czy samorząd ma służyć mieszkańcom, czy staje się zapleczem kadrowym partyjnych środowisk. I nie ma znaczenia, czy mówimy o komitecie KO, PiS, czy KWW Marcina Witko, lub PSL. Funkcje publiczne obejmują osoby realnie aktywne i przygotowane, czy raczej te, które mają odpowiednie polityczne powiązania?
Mieszkańcy Tomaszowa mają prawo wiedzieć, dlaczego radny, który nie wykazał szczególnej aktywności w Radzie Miejskiej, pełnił funkcję wiceprzewodniczącego. Mają też prawo pytać, na jakich zasadach został zatrudniony w miejskiej spółce w Piotrkowie Trybunalskim i jakie doświadczenie zdecydowało o powierzeniu mu tej pracy.
Partyjne szyldy nie mogą zastępować kompetencji. Samorządowe spółki nie mogą być traktowane jak przechowalnia politycznych protegowanych. A funkcja publiczna wymaga czegoś więcej niż samej przynależności do odpowiedniego środowiska.
Odwołanie Pawła Jabłońskiego może być początkiem szerszej dyskusji o standardach w lokalnej polityce, jawności zatrudniania osób publicznych i odpowiedzialności radnych wobec mieszkańców.



Napisz komentarz
Komentarze