Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 17 sierpnia 2026 09:40
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Kucharski wytropił aferę przy św. Antoniego. Wojewoda studzi emocje. Nikt nie złamał prawa

Najpierw było czerwone światło, słowo „śledztwo”, zawiadomienie do prokuratury, wielostronicowa interpelacja i publiczne pytania o możliwość wyrządzenia miastu znacznej szkody. Kilka tygodni później emocje zderzyły się z dużo mniej widowiskowym językiem prawa. Wojewoda Łódzki zakończył postępowanie dotyczące uchwały w sprawie nieruchomości przy ul. św. Antoniego 2. Nie stwierdził naruszenia prawa i nie wydał rozstrzygnięcia nadzorczego, które unieważniłoby uchwałę. Dla radnego Piotra Kucharskiego, który wokół sprawy zbudował publiczny alarm, jest to co najmniej kolejna poważna polityczna wpadka. Czy można jeszcze poważnie traktować takiego radnego? Prawo, w przeciwieństwie do Facebooka, nie operuje wykrzyknikami. Potrzebuje dokumentów, podstawy prawnej i faktów. I właśnie dokumenty okazują się tutaj najciekawsze.

Artykuł w dużym skrócie 

  • Kucharski znowu oskarża. Wojewoda sprawdził
  • Co właściwie Rada Miejska uchwaliła?
  • Dziesięć lat, czyli co właściwie mówi ustawa?
  • Bez przetargu nie znaczy „za bezcen”
  • A co z budynkiem droższym od gruntu?
  • Interpelacja, czyli administracyjny kombajn

Kucharski znowu oskarża. Wojewoda sprawdził

Piotr Kucharski kilka tygodni temu informował w mediach społecznościowych, że jego zawiadomienie dotyczące sprzedaży działki przy ul. św. Antoniego 2 zostało dołączone do akt śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Okręgową w Siedlcach /do tego tematu jeszcze powrócimy w innym tekście/. Pisał o postępowaniu dotyczącym możliwości wyrządzenia „znacznej szkody majątkowej” Gminie Miasto Tomaszów Mazowiecki. Informował również, że kwestionowana przez niego uchwała jest badana przez Wojewodę Łódzkiego.

To ostatnie rzeczywiście miało miejsce. Oficjalne zawiadomienie wojewody nosi znak PNIK-I.4131.558.2026 i dotyczy kontroli legalności uchwały nr XXXV/273/2026 z 2 lipca.

Dzisiaj znamy finał tej części sprawy.

– Po otrzymaniu i przeanalizowaniu dodatkowych wyjaśnień organ nadzoru nie stwierdził, aby uchwała w sposób istotny naruszała prawo. W związku z tym nie wydano rozstrzygnięcia nadzorczego, a postępowanie zostało zakończone – wynika z odpowiedzi przekazanej naszej redakcji przez Tobiasza Puchalskiego, dyrektora Biura Wojewody i rzecznika prasowego Wojewody Łódzkiego.

To sformułowanie wymaga precyzji. Wojewoda uchwały nie „zatwierdzał”. Po prostu po przeprowadzeniu kontroli nie znalazł podstaw do jej wyeliminowania z obrotu prawnego w ramach nadzoru.

Co właściwie Rada Miejska uchwaliła?

Sprawa dotyczy działki nr 244/7 w obrębie 9 przy ul. św. Antoniego 2, mającej zaledwie 291 metrów kwadratowych. Jest to grunt miejski zabudowany budynkiem handlowo-usługowym. Z dokumentów wynika, że zabudowa powstała na podstawie decyzji Kierownika Wydziału Urbanistyki, Architektury i Nadzoru Budowlanego z 5 września 1985 roku.

Rada nie „podarowała” tej nieruchomości przedsiębiorcy i nie zawarła umowy sprzedaży. Uchwała pozwalała odstąpić od obowiązku przeprowadzania przetargu i otwierała możliwość sprzedaży gruntu dotychczasowemu dzierżawcy.

2 lipca uchwałę poparło 13 radnych, ośmiu było przeciw, jedna osoba się wstrzymała. Piotr Kucharski głosował przeciw.

I właśnie tutaj zaczyna się zasadniczy problem z narracją radnego.

Dziesięć lat, czyli co właściwie mówi ustawa?

Kucharski w swojej interpelacji mocno eksponował fakt, że obecny dzierżawca miał zawrzeć umowę w 2021 roku, a już kilka lat później wystąpił o możliwość bezprzetargowego zakupu nieruchomości. Radny pisał o „relatywnie młodym dzierżawcy” i pytał o równe traktowanie przedsiębiorców.

Tyle że art. 37 ust. 3 pkt 2 ustawy o gospodarce nieruchomościami nie wymaga, aby ktoś najpierw przez dziesięć lat faktycznie dzierżawił nieruchomość.

Aktualny tekst ustawy mówi o osobie, która dzierżawi lub użytkuje nieruchomość na podstawie „umowy zawartej na co najmniej 10 lat”. Różnica nie jest kosmetyczna. Jedno oznacza dziesięcioletnią historię korzystania z gruntu. Drugie – okres, na jaki zawarto umowę.

Urząd Miasta, odpowiadając wojewodzie, wskazał dwie przesłanki: legalną zabudowę na podstawie pozwolenia z 1985 roku oraz umowę dzierżawy nr WGN.6845.15.2025 z 1 lipca 2025 roku, zawartą na co najmniej 10 lat. Na tej podstawie miasto uzasadniało zastosowanie art. 37 ust. 3 pkt 2 ustawy.

Urząd przedstawił także dokumenty dotyczące wcześniejszego obrotu prawami związanymi z obiektem – darowizny z 2010 roku oraz sprzedaży na rzecz obecnego dzierżawcy z 2021 roku – wskazując na przenoszenie praw i obowiązków. Tego elementu nie należy jednak przeceniać: dla samego zastosowania art. 37 ust. 3 pkt 2 kluczowe pozostają przesłanki wskazane wprost w ustawie.

Bez przetargu nie znaczy „za bezcen”

W dyskusji o takich transakcjach łatwo stworzyć obraz, jakby rezygnacja z przetargu oznaczała możliwość dowolnego ustalenia ceny.

Tak nie jest.

Zgodnie z art. 67 ust. 3 ustawy o gospodarce nieruchomościami przy sprzedaży bezprzetargowej w trybie art. 37 ust. 2 i 3 cenę ustala się co do zasady w wysokości nie niższej niż wartość nieruchomości.

To nie przesądza oczywiście, że każda sprzedaż bez przetargu jest rozwiązaniem najlepszym. Radni mają pełne prawo pytać o wycenę, interes gminy i zasadność sprzedaży. Tyle że jest różnica między pytaniem o gospodarność a tworzeniem atmosfery, w której lokalny przedsiębiorca zaczyna występować niemal w roli bohatera samorządowej afery, zanim jakikolwiek organ stwierdzi naruszenie prawa.

A co z budynkiem droższym od gruntu?

W tle pojawia się jeszcze art. 231 Kodeksu cywilnego. Tutaj również trzeba uważać z uproszczeniami.

Przepis stanowi, że samoistny posiadacz gruntu w dobrej wierze, który wybudował obiekt o wartości znacznie przekraczającej wartość działki, może w określonych warunkach żądać przeniesienia własności gruntu. § 2 daje z kolei określone roszczenie właścicielowi działki.

Nie oznacza to jednak, że takie żądanie automatycznie przysługuje każdemu dzierżawcy. Sąd Najwyższy wskazywał wprost, że osoba władająca gruntem na podstawie umowy dzierżawy jest co do zasady posiadaczem zależnym, a nie samoistnym, dlatego art. 231 § 1 nie może być mechanicznie przenoszony na każdą taką sytuację.

W przypadku św. Antoniego podstawowym przepisem pozostaje więc ustawa o gospodarce nieruchomościami.

Interpelacja, czyli administracyjny kombajn

Po uchwaleniu zgody na sprzedaż Piotr Kucharski nie ograniczył się do pytań dotyczących jednej działki. 10 lipca złożył wielostronicową interpelację obejmującą praktycznie dwanaście lat gospodarowania miejskimi nieruchomościami – od 2014 do 2026 roku.

Radny domaga się między innymi zestawienia długoletnich umów dzierżawy, adresów, numerów ewidencyjnych i powierzchni działek, dat pierwszych umów, wysokości czynszów, wszystkich wniosków o bezprzetargowy wykup, sposobu ich rozpatrzenia, wykazu spraw nadal oczekujących oraz danych dotyczących zaległości finansowych dzierżawców wobec miasta i prowadzonych działań windykacyjnych.

Radny ma prawo kontrolować prezydenta i administrację. To jedna z podstawowych funkcji mandatu. Trudno jednak nie zapytać o proporcje. Ile godzin pracy urzędników i ile archiwalnych dokumentów trzeba będzie przejrzeć, aby odpowiedzieć na pytania obejmujące ponad dekadę? I czy skala uruchomionej administracyjnej machiny znajduje uzasadnienie w sytuacji, gdy jeden z najważniejszych argumentów stojących za alarmem – rzekoma wadliwość uchwały – właśnie nie znalazł potwierdzenia w postępowaniu nadzorczym?

Kontrola jest potrzebna. Sugestie mają swoją cenę

I tu dochodzimy do sedna.

Samo zawiadomienie prokuratury albo wojewody nie jest kompromitacją. Radny, który ma uzasadnione wątpliwości, powinien pytać, sprawdzać dokumenty i korzystać z dostępnych mu instrumentów kontrolnych. Podobnie pytania o to, dlaczego tak istotna uchwała trafiła na sesję nadzwyczajną bez wcześniejszego procedowania przez komisje, są pytaniami dopuszczalnymi i potrzebnymi.

Problem zaczyna się wtedy, gdy kontrola zaczyna przypominać publiczny akt oskarżenia, zanim ktokolwiek cokolwiek stwierdzi.

W tym przypadku realnym uczestnikiem politycznej wojny stał się lokalny przedsiębiorca – dzierżawca miejskiego gruntu, próbujący uregulować jego status prawny w procedurze przewidzianej ustawą. Wokół jego sprawy pojawiły się słowa o śledztwie i potencjalnej znacznej szkodzie dla miasta.

Takie słowa zostają.

Dlatego dzisiejszy finał kontroli wojewody jest dla Piotra Kucharskiego niewygodny. 

Głośne podejrzenia zderzyły się z analizą prawną i – przynajmniej w zakresie legalności uchwały – tej próby nie przeszły zwycięsko.

Można to nazwać polityczną wpadką. Można mocniej – kompromitacją sposobu, w jaki sprawę przedstawiono opinii publicznej. Nie dlatego, że radny pytał. Dlatego, że odpowiedzialność za publiczne sugestie powinna być równie duża jak determinacja w ich formułowaniu.

Wojewoda to nie prokuratura

Trzeba jednak bardzo wyraźnie oddzielić dwie sprawy.

Zakończenie postępowania nadzorczego przez Wojewodę Łódzkiego nie oznacza automatycznie zakończenia jakiegokolwiek postępowania prokuratorskiego i nie przesądza o decyzjach prokuratury.

Według wcześniejszego wpisu Piotra Kucharskiego jego zawiadomienie zostało dołączone do akt prowadzonego postępowania i miało podlegać dalszej weryfikacji. Samo dołączenie pisma do akt nie oznacza jednak potwierdzenia zawartych w nim podejrzeń, przedstawienia komuś zarzutów ani stwierdzenia popełnienia przestępstwa.

Na tym etapie faktem pozostaje coś innego: organ nadzoru zbadał uchwałę Rady Miejskiej dotyczącą św. Antoniego 2 i nie stwierdził podstaw do wydania rozstrzygnięcia nadzorczego.

Miała być kolejna wielka samorządowa afera. Na razie dokumenty opowiadają znacznie spokojniejszą historię.

A w polityce lokalnej czasem właśnie cisza po wielkim alarmie bywa najbardziej wymowna.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ajdejano 17.08.2026 08:16
Jedyny, krótki komentarz do tej informacji: głupków nie sieją. Sami się rodzą.

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

17 sierpnia. Od Sobieskiego i Korfantego po Sierpień ’80. Dzień, w którym historia przyspieszała

17 sierpnia to jedna z tych dat, w których polska historia układa się w opowieść niemal filmową. Jest w niej średniowieczna wyprawa Bolesława Chrobrego, narodziny przyszłego pogromcy Turków spod Wiednia, dramat Wojciecha Korfantego, wojenne losy gwiazdy przedwojennego kina, drewniany krzyż ustawiony przez robotników Stoczni Gdańskiej i polityczne negocjacje, które w 1989 roku otworzyły drogę Tadeuszowi Mazowieckiemu do objęcia stanowiska premiera. Data dodania artykułu: 17.08.2026 05:32
17 sierpnia. Od Sobieskiego i Korfantego po Sierpień ’80. Dzień, w którym historia przyspieszała

Abp Zieliński w Piekarach: nie tylko trudne czasy są próbą. Trzeba umieć dobrze przeżyć także dobrobyt

Nie tylko bieda, kryzys czy życiowe dramaty wystawiają człowieka na próbę. Równie trudne może być dobre wykorzystanie wolności, bezpieczeństwa i materialnego dobrobytu – mówił w niedzielę, 16 sierpnia, w Piekarach Śląskich abp Zbigniew Zieliński. Metropolita poznański podczas Pielgrzymki Kobiet i Dziewcząt mówił również o zmęczeniu współczesnych kobiet, samotności, rodzinie i świecie, w którym coraz więcej czasu poświęcamy obserwowaniu życia innych, a coraz mniej ludziom stojącym tuż obok. Data dodania artykułu: 16.08.2026 20:22
Abp Zieliński w Piekarach: nie tylko trudne czasy są próbą. Trzeba umieć dobrze przeżyć także dobrobyt

16 sierpnia. Enigma, Solidarność, Madonna i śmierć Elvisa. Dzień, w którym historia zmieniała rytm

Są takie daty, które wyglądają, jakby ktoś zbyt hojnie obdzielił je historią. 16 sierpnia jest właśnie jednym z takich dni. Średniowieczni najemnicy sprzedają krzyżackie zamki polskiemu królowi, rodzi się człowiek, który po latach złamie tajemnicę Enigmy, na Śląsku wybucha powstanie, w gdańskiej stoczni rodzi się solidarność większa niż pojedynczy zakład pracy. A na drugim końcu tej opowieści są Beatlesi, Madonna, Genesis, Elvis Presley i Aretha Franklin. Data dodania artykułu: 16.08.2026 07:18
16 sierpnia. Enigma, Solidarność, Madonna i śmierć Elvisa. Dzień, w którym historia zmieniała rytm

15 sierpnia: między niebem, ziołami i mundurem. Skąd wzięło się jedno z najważniejszych polskich świąt?

Pachnące miętą, dziurawcem i polnymi kwiatami bukiety niesione do kościołów, pielgrzymi zmierzający na Jasną Górę, wojskowe mundury i pamięć o sierpniu 1920 roku. Trudno znaleźć w polskim kalendarzu drugą datę, w której religia, historia, ludowa tradycja i państwowy ceremoniał splatałyby się ze sobą tak mocno. 15 sierpnia Kościół katolicki obchodzi uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, w polskiej tradycji nazywaną świętem Matki Bożej Zielnej. Tego samego dnia obchodzimy Święto Wojska Polskiego. Data dodania artykułu: 15.08.2026 08:47
15 sierpnia: między niebem, ziołami i mundurem. Skąd wzięło się jedno z najważniejszych polskich świąt?

15 sierpnia: od Cudu nad Wisłą do Woodstock. Dzień wojska, Matki Boskiej Zielnej, Napoleona i wielkiej muzyki

Są dni, które w kalendarzu wyglądają jak zwyczajna data, dopóki nie zaczniemy odwracać kolejnych kart historii. 15 sierpnia zdecydowanie do nich nie należy. Tego dnia huk dział spod Warszawy miesza się z dźwiękiem kościelnych dzwonów, zapachem święconych ziół i gitarami Woodstock. To dzień Napoleona Bonaparte, Wita Stwosza, Romana Dmowskiego, polskich żołnierzy z 1920 roku, strajkujących stoczniowców z 1980 roku, Beatlesów na Shea Stadium i setek tysięcy młodych ludzi, którzy w 1969 roku przyjechali na farmę Maxa Yasgura, by słuchać muzyki i wierzyć, że świat można jeszcze zmienić. Data dodania artykułu: 15.08.2026 08:08
15 sierpnia: od Cudu nad Wisłą do Woodstock. Dzień wojska, Matki Boskiej Zielnej, Napoleona i wielkiej muzyki

KO odjeżdża PiS, prawica się dzieli. Sondaż OGB z mocnym tomaszowskim akcentem

Gdyby wybory parlamentarne odbyły się teraz, polska scena polityczna wyglądałaby zupełnie inaczej niż w październiku 2023 roku. Koalicja Obywatelska ma ponad 11 punktów procentowych przewagi nad Prawem i Sprawiedliwością, bardzo mocne wyniki osiągają dwa ugrupowania wyrosłe po prawej stronie sceny politycznej, a nad wyborczym progiem pojawia się Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego. Ten ostatni wynik ma szczególne znaczenie także dla Tomaszowa Mazowieckiego – kilka dni temu do stowarzyszenia dołączył prezydent miasta Marcin Witko. Data dodania artykułu: 14.08.2026 21:52
KO odjeżdża PiS, prawica się dzieli. Sondaż OGB z mocnym tomaszowskim akcentem

Zwrot w sprawie „Shreka”. Prokuratura wycofała akt oskarżenia przeciwko radnemu PSL

Internetowy żart, który urósł do rangi sprawy o majestat Rzeczypospolitej, może zakończyć się bez procesu. Prokuratura Rejonowa w Radomsku wycofała akt oskarżenia przeciwko Wojciechowi Ślusarczykowi – radnemu powiatu radomszczańskiego i działaczowi PSL. Chodzi o opublikowany na Facebooku mem z Martą Nawrocką i krótkim pytaniem: „A Shrek gdzie?”. Teraz ruch należy do Karola i Marty Nawrockich. Data dodania artykułu: 13.08.2026 12:59
Zwrot w sprawie „Shreka”. Prokuratura wycofała akt oskarżenia przeciwko radnemu PSL

12 sierpnia: Wicher wraca na Bałtyk, a Słońce zgaśnie nad Tomaszowem. Dzień pełen historii i symboli

Są takie dni, kiedy kalendarz przypomina dobrze zmontowany film: jedno cięcie prowadzi spod armat siedemnastowiecznej Rzeczypospolitej do Puław roku 1920, kolejne z placu w Tbilisi wprost do gdyńskiej stoczni, a finał rozgrywa się już nie na ziemi, lecz na niebie. 12 sierpnia 2026 roku jest właśnie takim dniem. Data dodania artykułu: 12.08.2026 06:32
12 sierpnia: Wicher wraca na Bałtyk, a Słońce zgaśnie nad Tomaszowem. Dzień pełen historii i symboli

Polecane

Kucharski wytropił aferę przy św. Antoniego. Wojewoda studzi emocje. Nikt nie złamał prawa

Kucharski wytropił aferę przy św. Antoniego. Wojewoda studzi emocje. Nikt nie złamał prawa

Najpierw było czerwone światło, słowo „śledztwo”, zawiadomienie do prokuratury, wielostronicowa interpelacja i publiczne pytania o możliwość wyrządzenia miastu znacznej szkody. Kilka tygodni później emocje zderzyły się z dużo mniej widowiskowym językiem prawa. Wojewoda Łódzki zakończył postępowanie dotyczące uchwały w sprawie nieruchomości przy ul. św. Antoniego 2. Nie stwierdził naruszenia prawa i nie wydał rozstrzygnięcia nadzorczego, które unieważniłoby uchwałę. Dla radnego Piotra Kucharskiego, który wokół sprawy zbudował publiczny alarm, jest to co najmniej kolejna poważna polityczna wpadka. Czy można jeszcze poważnie traktować takiego radnego? Prawo, w przeciwieństwie do Facebooka, nie operuje wykrzyknikami. Potrzebuje dokumentów, podstawy prawnej i faktów. I właśnie dokumenty okazują się tutaj najciekawsze. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 06:58 Liczba komentarzy: 1 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 1
Orzeczenie było ważne, gdy składał wniosek. Pieniędzy nie dostanie, bo wygasło podczas oczekiwania?

Orzeczenie było ważne, gdy składał wniosek. Pieniędzy nie dostanie, bo wygasło podczas oczekiwania?

Wszystko wskazuje na to, że chora nienawiść radnych Koalicji Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości, której twarzą stał się w okresie ostatnich dwóch lat radny Szczepan Goska, katecheta z Olszowca, uderzy nie tyle w rodzinę radnego, którego stara się zwalczać, co w osoby niepełnosprawne i potrzebujące codziennego wsparcia. Mariusz Strzępek, będący redaktorem naczelnym naszego portalu a równocześnie radnym powiatowy9m, ostrzegał przez wiele miesięcy przed konsekwencjami działań. Koalicja Witczak - Węgrzynowski i radni, którzy ją reprezentują już wcześniej głosowała przeciwko budżetowi, w którym wprowadzano środki PFRON. Ostatnio do tej ekipy dołączył też Marek Olkiewicz. Data dodania artykułu: Wczoraj, 10:49 Liczba komentarzy: 2 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 1
„Dlaczego on może, a ja nie?”. Dzieci wolą karę niż nierówne traktowanie Kucharski wytropił aferę przy św. Antoniego. Wojewoda studzi emocje. Nikt nie złamał prawa Bezpłatne zajęcia Szkoły Rodzenia w Tomaszowie Mazowieckim już 17 sierpnia 17 sierpnia. Od Sobieskiego i Korfantego po Sierpień ’80. Dzień, w którym historia przyspieszała Dzień Lumpeksu. Kiedyś wstyd, dziś moda, biznes i ratunek dla domowego budżetu Abp Zieliński w Piekarach: nie tylko trudne czasy są próbą. Trzeba umieć dobrze przeżyć także dobrobyt „Najważniejsza kariera kobiet”? Mocne słowa abp. Przybylskiego w Piekarach o rodzinie, emancypacji i aborcji Ponad 5,3 mln zł na turystyczny projekt w Poświętnem. Powstanie szlak i filmowa przestrzeń Orzeczenie było ważne, gdy składał wniosek. Pieniędzy nie dostanie, bo wygasło podczas oczekiwania? Parking przy Wandy Panfil. Kilkadziesiąt miejsc nie rozwiąże problemu wokół szpitala Korona znów koszmarem Widzewa Emerytura coraz bliżej minimum. ZUS prognozuje spadek świadczeń, ekspert ostrzega przed niskimi wypłatami dla większości Polaków
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Kucharski wytropił aferę przy św. Antoniego. Wojewoda studzi emocje. Nikt nie złamał prawa

Kucharski wytropił aferę przy św. Antoniego. Wojewoda studzi emocje. Nikt nie złamał prawa

Najpierw było czerwone światło, słowo „śledztwo”, zawiadomienie do prokuratury, wielostronicowa interpelacja i publiczne pytania o możliwość wyrządzenia miastu znacznej szkody. Kilka tygodni później emocje zderzyły się z dużo mniej widowiskowym językiem prawa. Wojewoda Łódzki zakończył postępowanie dotyczące uchwały w sprawie nieruchomości przy ul. św. Antoniego 2. Nie stwierdził naruszenia prawa i nie wydał rozstrzygnięcia nadzorczego, które unieważniłoby uchwałę. Dla radnego Piotra Kucharskiego, który wokół sprawy zbudował publiczny alarm, jest to co najmniej kolejna poważna polityczna wpadka. Czy można jeszcze poważnie traktować takiego radnego? Prawo, w przeciwieństwie do Facebooka, nie operuje wykrzyknikami. Potrzebuje dokumentów, podstawy prawnej i faktów. I właśnie dokumenty okazują się tutaj najciekawsze.
Orzeczenie było ważne, gdy składał wniosek. Pieniędzy nie dostanie, bo wygasło podczas oczekiwania?

Orzeczenie było ważne, gdy składał wniosek. Pieniędzy nie dostanie, bo wygasło podczas oczekiwania?

Wszystko wskazuje na to, że chora nienawiść radnych Koalicji Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości, której twarzą stał się w okresie ostatnich dwóch lat radny Szczepan Goska, katecheta z Olszowca, uderzy nie tyle w rodzinę radnego, którego stara się zwalczać, co w osoby niepełnosprawne i potrzebujące codziennego wsparcia. Mariusz Strzępek, będący redaktorem naczelnym naszego portalu a równocześnie radnym powiatowy9m, ostrzegał przez wiele miesięcy przed konsekwencjami działań. Koalicja Witczak - Węgrzynowski i radni, którzy ją reprezentują już wcześniej głosowała przeciwko budżetowi, w którym wprowadzano środki PFRON. Ostatnio do tej ekipy dołączył też Marek Olkiewicz.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jedyny, krótki komentarz do tej informacji: głupków nie sieją. Sami się rodzą. Źródło komentarza: Kucharski wytropił aferę przy św. Antoniego. Wojewoda studzi emocje. Nikt nie złamał prawa Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jeszcze mój dopisek. Szefostwo PiS-u w Warszawie nie panuje nad takimi, lokalnymi, debilowatymi deal-ami, jak np. to spółkowanie takiego debilowatego samorządowca Węgrzynowskiego z innym, równie debilowatym , parlamentarnym Witczakiem. Kaczor i Macierewicz: chcecie rozpier...ić PiS w naszym regionie? Źródło komentarza: Orzeczenie było ważne, gdy składał wniosek. Pieniędzy nie dostanie, bo wygasło podczas oczekiwania? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Szanowna Redakcjo: z taką, lokalną, samorządową mafią, w której znajdują się te w/w samorządowe i społeczne, męty, nie wygramy. Przecież te męty społeczne dostały (niestety) społeczne poparcie od (niestety) swoich wyborców. Właśnie dlatego ten społeczny i samorządowy gnój, to jest lokalne, samorządowe odbicie tego, co dzieje się w : Kłodzku (pedofilia, zoofilia), w Karkonoszach (kasiorka 4,5 mln na "zalane" tereny na wzgórzach), Szpital Południowy w Warszawie i inne szpitale, itp., itd. Źródło komentarza: Orzeczenie było ważne, gdy składał wniosek. Pieniędzy nie dostanie, bo wygasło podczas oczekiwania? Autor komentarza: kierowca Treść komentarza: Należy wybudować parking wielopoziomowy Źródło komentarza: Parking przy Wandy Panfil. Kilkadziesiąt miejsc nie rozwiąże problemu wokół szpitala Autor komentarza: kierowca Treść komentarza: Co roku taka sama śpiewka oznakowanie nie zgodne albo jego brak przy szkole podstawowej 12 ZDP wymyślił sobie parking na samym skrzyżowaniu i wejściu do szkoły przy szkole podstawowej 9 pojazdy parkują przed samym przejściem po drugiej strony szkoły tego jest więcej ale jakoś to nikomu nie przeszkadza i oby nie doszło do tragedii bo kto będzie wtedy odpowiadał Źródło komentarza: Policja sprawdza drogi przy szkołach w powiecie tomaszowskim przed 1 września Autor komentarza: Adam N. Treść komentarza: Autora tego felietonu ponosi wyobraźnia podstrefa występuje w centrum miasta a nie na uboczu. ZDP najpierw niech zrobi porządny parking dla pracowników Policji gdzie jest są wielkie nierówności a po deszczu są wielki kałuże że nie można tam parkować. Co do mieszkańców pobliskich bloków to tam jest strefa zamieszkania i wolno parkować tylko w wyznaczonych miejscach więc nie zarządca drogi czyli Spółdzielnia nie najpierw wyznaczy takie miejsca znakami pionowymi jak i poziomymi. Źródło komentarza: Parking przy Wandy Panfil. Kilkadziesiąt miejsc nie rozwiąże problemu wokół szpitala
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama