Dziś jest piątek, 2 października 2026 roku. To 275. dzień roku – do końca 2026 roku pozostaje 90 dni. Imieniny obchodzą m.in. Antoni, Aleksandra, Teofil, Aniela i Piotr. W Tomaszowie Mazowieckim słońce wschodzi około 6.41, a zachodzi około 18.18; różne serwisy astronomiczne podają wartości różniące się o minutę lub dwie w zależności od sposobu wyliczenia.
2 października przypada ustanowiony przez ONZ Międzynarodowy Dzień Bez Przemocy. Data została wybrana nieprzypadkowo – to dzień urodzin Mahatmy Gandhiego, którego metoda pokojowego oporu stała się inspiracją dla późniejszych ruchów praw obywatelskich i społecznych na świecie. W Polsce od 2015 roku obchodzony jest również Dzień Pamięci o Cywilnej Ludności Powstańczej Warszawy, ustanowiony przez Sejm w rocznicę zakończenia Powstania Warszawskiego.
Kalendarium historyczne
839 lat temu (1187). Saladin odbiera krzyżowcom Jerozolimę
2 października 1187 roku wojska Saladina odzyskały Jerozolimę, znajdującą się w rękach krzyżowców od 1099 roku. Kilka miesięcy wcześniej armia muzułmańska rozbiła siły Królestwa Jerozolimskiego pod Hattin, otwierając sobie drogę do najważniejszego miasta regionu. Zdobycie Jerozolimy było największym triumfem Saladina i jednym z najbardziej symbolicznych wydarzeń całej epoki krucjat. W przeciwieństwie do masakry dokonanej przez krzyżowców podczas zdobycia miasta w 1099 roku, tym razem nie doszło do podobnej rzezi mieszkańców. Upadek miasta wywołał w Europie wstrząs i stał się bezpośrednim impulsem do zorganizowania III krucjaty, w której uczestniczyli m.in. Ryszard Lwie Serce i Filip II August.
Jerozolima znów stała się symbolem większym niż samo miasto. Walka o kilka kilometrów murów była w rzeczywistości starciem religii, dynastycznych ambicji i politycznych interesów, które kształtowały Bliski Wschód przez całe stulecia.
191 lat temu (1835). Armata, której nie chcieli oddać
2 października 1835 roku doszło do bitwy pod Gonzales, uznawanej za pierwsze zbrojne starcie rewolucji teksańskiej. Władze Meksyku zażądały zwrotu niewielkiej armaty wcześniej przekazanej osadnikom do obrony przed Indianami. Koloniści odmówili. Gdy meksykańscy żołnierze ruszyli po działo, mieszkańcy wystawili transparent z prowokacyjnym hasłem „Come and Take It” – „Przyjdźcie i zabierzcie”. Potyczka była niewielka w porównaniu z późniejszym Alamo czy San Jacinto, ale uruchomiła lawinę wydarzeń prowadzących do powstania niepodległej Republiki Teksasu.
Historia czasem zaczyna wielką wojnę od rzeczy pozornie banalnej. W Gonzales była nią armata, której obie strony mogłyby zapewne jeszcze kilka miesięcy wcześniej poświęcić najwyżej kilka zdań urzędowej korespondencji.
157 lat temu (1869). Rodzi się Gandhi
2 października 1869 roku w Porbandarze urodził się Mohandas Karamchand Gandhi. Świat zapamiętał go jako Mahatmę Gandhiego – politycznego i moralnego przywódcę indyjskiego ruchu niepodległościowego. Jego najważniejszą bronią miała być nie armia, lecz satyagraha, czyli opór oparty na prawdzie, nieposłuszeństwie obywatelskim i odrzuceniu przemocy. Marsz solny, bojkot brytyjskich towarów i kolejne kampanie społecznego nieposłuszeństwa pokazały, że imperium można osłabiać również bez karabinów.
Wpływ Gandhiego nie zatrzymał się na granicach Indii. Jego metody inspirowały później ruch Martina Luthera Kinga w Stanach Zjednoczonych i liczne pokojowe kampanie społeczne. Dlatego ONZ ustanowiła dzień jego urodzin Międzynarodowym Dniem Bez Przemocy – nie jako pomnik jednej postaci, lecz jako przypomnienie, że polityka nie musi zaczynać się od siły.
156 lat temu (1870). Rzym zostaje częścią Królestwa Włoch
2 października 1870 roku plebiscyt formalnie zatwierdził przyłączenie Rzymu do Królestwa Włoch. Kilkanaście dni wcześniej, 20 września, włoskie wojska wkroczyły do miasta przez wyłom w Porta Pia, praktycznie kończąc istnienie Państwa Kościelnego w jego dotychczasowym kształcie. Głosowanie stało się prawnym domknięciem wojskowego faktu i jednym z ostatnich wielkich aktów włoskiego Risorgimenta.
Droga do zjednoczenia Italii prowadziła wcześniej przez wojny, spiski, dyplomację Cavoura, legendę Garibaldiego i politykę dynastii sabaudzkiej. Rzym był jednak nagrodą najważniejszą – symbolicznym sercem świata antycznego i chrześcijaństwa. Rok później stał się stolicą zjednoczonego państwa włoskiego.
85 lat temu (1941). „Tajfun” rusza na Moskwę
2 października 1941 roku główne siły niemieckie rozpoczęły operację „Tajfun” – ofensywę mającą doprowadzić do zdobycia Moskwy. Dla Hitlera sowiecka stolica była nie tylko centrum politycznym, ale także kluczowym węzłem kolejowym i komunikacyjnym. Pierwsze dni przyniosły Niemcom wielkie sukcesy, w tym okrążenia wojsk sowieckich pod Wiaźmą i Briańskiem. Wydawało się, że Kreml jest już w zasięgu ręki
Potem tempo blitzkriegu zaczęło znikać w błocie, rosnącym oporze Armii Czerwonej i coraz gorszej logistyce. Zimą Wehrmacht nie zdobył Moskwy, a sowiecka kontrofensywa odepchnęła Niemców od stolicy. Było to jedno z pierwszych wydarzeń, które pokazały, że wojna na Wschodzie nie będzie krótką kampanią zakończoną kolejnym triumfalnym komunikatem z Berlina.
82 lata temu (1944). Milknie walcząca Warszawa
2 października 1944 roku po 63 dniach walk dowództwo Armii Krajowej zostało zmuszone do kapitulacji Powstania Warszawskiego. Układ o zaprzestaniu działań wojennych podpisano w Ożarowie. Powstańcy mieli opuścić miasto i trafić do niewoli jako jeńcy wojenni; z Warszawy miała zostać również wypędzona ludność cywilna
Bilans był katastrofalny. Według IPN zginęło od 130 do 200 tys. cywilów, około 17 tys. powstańców trafiło do niewoli, a po zakończeniu walk Niemcy przystąpili do systematycznego niszczenia miasta. Setki tysięcy mieszkańców Warszawy i okolic przeszły przez obóz przejściowy Dulag 121 w Pruszkowie; dziesiątki tysięcy zostały wysłane do obozów koncentracyjnych i na roboty przymusowe.
Właśnie dlatego 2 października ma dziś w Polsce szczególne znaczenie. Dzień Pamięci o Cywilnej Ludności Powstańczej Warszawy przypomina, że powstanie nie było tylko historią batalionów, barykad i dowódców. Za każdym meldunkiem wojskowym stały piwnice pełne ludzi, brak wody, szpitale polowe, dzieci wynoszone spod gruzów i całe rodziny wyrzucane później z miasta.
76 lat temu (1950). Charlie Brown wychodzi na ulicę
2 października 1950 roku ukazał się pierwszy pasek komiksowy „Peanuts” Charlesa M. Schulza. Początkowo publikowało go zaledwie siedem amerykańskich gazet. W pierwszym odcinku pojawili się Charlie Brown, Patty i Shermy; Snoopy dopiero czekał na swoją kolej.
Z czasem „Peanuts” stało się globalnym fenomenem. Schulz stworzył świat dzieci, które rozmawiały o samotności, porażce, miłości, lęku i sensie życia czasem znacznie dojrzalej niż dorośli bohaterowie innych komiksów. Charlie Brown przegrywał mecze, nie potrafił kopnąć piłki trzymanej przez Lucy i nigdy nie przestawał próbować. W tym sensie był bohaterem idealnym dla XX wieku – człowiekiem przegrywającym z godnością i wciąż gotowym następnego dnia zacząć od nowa.
68 lat temu (1958). Gwinea mówi Francji „nie”
2 października 1958 roku Gwinea ogłosiła niepodległość od Francji. Dziś ta data jest narodowym świętem państwa. Był to jeden z ważnych momentów rozpadu francuskiego imperium kolonialnego w Afryce, a w kolejnych latach fala niepodległości objęła niemal cały kontynent.
W przypadku Gwinei zerwanie z dawną metropolią nastąpiło gwałtownie i miało daleko idące konsekwencje polityczne oraz gospodarcze. Z perspektywy historii Afryki 2 października 1958 roku jest jednak przede wszystkim częścią większej opowieści: momentu, w którym europejskie imperia zaczęły znikać z map szybciej, niż jeszcze dekadę wcześniej mogło się wydawać.
59 lat temu (1967). Thurgood Marshall wchodzi do Sądu Najwyższego
2 października 1967 roku Thurgood Marshall złożył przysięgę sędziowską w Sądzie Najwyższym Stanów Zjednoczonych. Został pierwszym Afroamerykaninem w historii zasiadającym w tym najważniejszym amerykańskim trybunale. Wcześniej jako prawnik NAACP był jednym z głównych architektów strategii prawnej prowadzącej do przełomowego orzeczenia Brown v. Board of Education, które podważyło segregację rasową w szkołach publicznych.
Marshall pozostał w Sądzie Najwyższym przez ponad dwie dekady. Jego droga od prawnikа walczącego z segregacją do najwyższego sądu kraju pokazuje, jak prawo potrafi jednocześnie utrwalać istniejący porządek i stawać się narzędziem jego przebudowy.
58 lat temu (1968). Strzały na placu Trzech Kultur
2 października 1968 roku na Plaza de las Tres Culturas w dzielnicy Tlatelolco w Meksyku doszło do masakry uczestników ruchu studenckiego. Na placu zgromadziło się około 10 tys. osób protestujących przeciwko działaniom władz. Armia i paramilitarny Batallón Olimpia otworzyły ogień; zginęły dziesiątki osób, wielu demonstrantów zostało rannych i zatrzymanych. Dokładna liczba ofiar do dziś pozostaje przedmiotem sporów.
Wydarzenia miały miejsce zaledwie kilka dni przed igrzyskami olimpijskimi w Meksyku, gdy władze chciały pokazać światu nowoczesne i stabilne państwo. Pół wieku później meksykańskie instytucje oficjalnie uznały działania państwa za naruszenie praw człowieka i zbrodnię państwową. Tlatelolco pozostaje jednym z najmocniejszych symboli ceny płaconej za polityczne tłumienie protestu.
34 lata temu (1992). Carandiru – 111 zabitych więźniów
2 października 1992 roku w więzieniu Carandiru w São Paulo doszło do jednej z najgłośniejszych masakr w historii brazylijskiego systemu penitencjarnego. Po buncie w bloku nr 9 do więzienia wkroczyły oddziały policji wojskowej. Zginęło 111 osadzonych. Amnesty International, które wkrótce po wydarzeniach wysłało na miejsce swoich obserwatorów, dokumentowało później m.in. problemy z zabezpieczeniem dowodów i odpowiedzialnością funkcjonariuszy.
Carandiru stało się symbolem przemocy państwa wobec ludzi znajdujących się całkowicie pod jego kontrolą. Sprawa ciągnęła się przez kolejne dekady przed sądami i wracała w debacie o bezkarności, warunkach w więzieniach oraz granicach używania siły przez policję.
10 lat temu (2016). Kolumbijczycy odrzucają pokój przy urnach
2 października 2016 roku Kolumbijczycy w referendum odrzucili porozumienie pokojowe zawarte między rządem a partyzantką FARC. Wynik był niemal remisowy: około 50,2 proc. głosujących powiedziało „nie”, a 49,8 proc. „tak”. Zaskoczenie było ogromne, bo sondaże przewidywały zwycięstwo zwolenników porozumienia kończącego konflikt trwający ponad pół wieku.
Referendum nie zakończyło jednak procesu pokojowego. Prezydent Juan Manuel Santos wrócił do rozmów, a po dalszych negocjacjach powstała zmieniona wersja porozumienia. Historia kolumbijskiego głosowania jest dobrym przypomnieniem, że zakończenie wojny bywa czasem trudniejsze niż jej rozpoczęcie – szczególnie gdy społeczeństwo musi odpowiedzieć na pytanie, ile sprawiedliwości jest gotowe poświęcić w zamian za pokój.
Urodzili się tego dnia
czytaj na kolejnej stronie



Napisz komentarz
Komentarze