Nasz artykuł w dużym skrócie
- Rocznica ogólnopolskiego protestu „Solidarności” – mija dokładnie 46 lat od pierwszego ogólnopolskiego strajku ostrzegawczego „Solidarności”. 3 października 1980 roku na godzinę stanęły zakłady pracy w całym kraju.
- Przełomowe i mroczne karty z historii świata – wspominamy 84. rocznicę udanego wystrzelenia rakiety V-2 w Peenemünde oraz zjednoczenie Niemiec z 1990 roku, które zakończyło powojenny podział tego kraju. Przypada również rocznica włoskiej agresji na Etiopię (1935), wybuchu krwawej bitwy w Mogadiszu (1993) oraz tragicznego zatonięcia łodzi z migrantami u wybrzeży Lampedusy (2013).
- 29 lat tomaszowskiego Stowarzyszenia „AZYL” – Tomaszów Mazowiecki ma dziś własny ważny jubileusz. Dokładnie 3 października 1997 roku powstało Stowarzyszenie Abstynenckie „AZYL”, stanowiące do dziś kluczowy element lokalnego systemu wsparcia dla osób uzależnionych oraz ich rodzin [1].
Dziś jest sobota, 3 października 2026 roku. To 276. dzień roku, a do sylwestra pozostaje 89 dni. Imieniny obchodzą przede wszystkim Teresa, Gerard, Gerarda, Romana, Cyprian, Ewald, Augustyna, Eustachy i Sulibor.
W Tomaszowie Mazowieckim słońce wzeszło około 6.43, a zajdzie około 18.13–18.14. Dzień potrwa mniej więcej 11 godzin i 30 minut. Niewielkie, minutowe różnice pomiędzy serwisami astronomicznymi wynikają z metod obliczeń i zaokrągleń.
Najważniejszym oficjalnym świętem przypadającym dziś w Europie jest Dzień Jedności Niemiec – Tag der Deutschen Einheit. Po wejściu w życie traktatu zjednoczeniowego 3 października zastąpił 17 czerwca jako niemieckie święto państwowe. Upamiętnia formalne zakończenie podziału Niemiec w 1990 roku.
Kalendarium historyczne
237 lat temu (1789). Washington wyznacza pierwszy Thanksgiving nowej republiki
3 października 1789 roku George Washington wydał proklamację ustanawiającą 26 listopada dniem publicznego dziękczynienia. Stany Zjednoczone dopiero uczyły się funkcjonować pod nową konstytucją, więc decyzja pierwszego prezydenta miała znaczenie większe niż zwykłe wyznaczenie daty święta. Tworzyła jeden z rytuałów młodego państwa – wspólny dzień, w którym obywatele mieli na chwilę odłożyć spory i spojrzeć na republikę jako na wspólnotę.
Ta tradycja nie od razu przyjęła dzisiejszą formę. Co ciekawe, dokładnie 74 lata później, również 3 października, Abraham Lincoln ogłosił Thanksgiving świętem obchodzonym corocznie w całym kraju. Stało się to w samym środku wojny secesyjnej – kiedy Ameryka była rozdarta bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. Dopiero w XX wieku ostatecznie ustalono święto na czwarty czwartek listopada.
94 lata temu (1932). Irak uzyskuje formalną niepodległość
3 października 1932 roku Irak formalnie uzyskał niepodległość, kończąc okres brytyjskiego mandatu ustanowionego po I wojnie światowej. Był to fragment wielkiej przebudowy Bliskiego Wschodu po rozpadzie Imperium Osmańskiego, gdy europejskie mocarstwa wyznaczały nowe granice i budowały system mandatowy pod auspicjami Ligi Narodów.
Niepodległość nie oznaczała jednak końca brytyjskich wpływów ani rozwiązania napięć wewnętrznych młodego państwa. Irak jeszcze przez dziesięciolecia przechodził przewroty, rewolucje i wojny. Granice narysowane w epoce mandatów pozostały natomiast jednym z trwałych elementów politycznej mapy regionu. Dzisiejszy Bliski Wschód nadal w wielu miejscach żyje konsekwencjami decyzji podjętych sto lat temu.
91 lat temu (1935). Mussolini rusza na Etiopię
3 października 1935 roku armia faszystowskich Włoch zaatakowała Etiopię, nazywaną wówczas również Abisynią. Benito Mussolini marzył o imperium, które pozwoliłoby mu przedstawiać Włochy jako spadkobiercę starożytnego Rzymu. Etiopia była przy tym jednym z nielicznych afrykańskich państw, które wcześniej zachowały niezależność od europejskiego kolonializmu.
Wojna była jednym z wielkich sprawdzianów Ligi Narodów – i jednym z najbardziej kompromitujących. Organizacja nie potrafiła skutecznie powstrzymać agresora. Włosi zajęli Addis Abebę w 1936 roku, a cesarz Hajle Selasje apelował w Genewie o pomoc i ostrzegał, że bezkarność agresji nie zatrzyma się na Afryce. Historia bardzo szybko przyznała mu rację. W kolejnych latach Włochy, III Rzesza i Japonia coraz śmielej podważały istniejący porządek międzynarodowy.
84 lata temu (1942). Rakieta, która dotknęła przyszłości i stała się bronią terroru
3 października 1942 roku w Peenemünde odbył się pierwszy udany lot rakiety A-4 – późniejszej V-2. Dwa wcześniejsze starty, w czerwcu i sierpniu, zakończyły się niepowodzeniem. Tym razem konstrukcja wzniosła się na około 60 mil, pokonała około 125 mil i osiągnęła prędkość dochodzącą do 3300 mil na godzinę.
To jedna z najbardziej moralnie niejednoznacznych dat w historii techniki. Z jednej strony A-4 wyznaczała kierunek rozwoju, który po wojnie doprowadził do rakiet międzykontynentalnych i lotów kosmicznych. Z drugiej – V-2 została zbudowana jako broń Hitlera, przeznaczona do atakowania miast. Jej produkcję przeniesiono m.in. do podziemnych zakładów Mittelwerk, gdzie wykorzystywano więźniów obozów koncentracyjnych. Smithsonian przypomina, że Wernher von Braun wiedział o wykorzystywaniu pracy przymusowej i był coraz bardziej zaangażowany w zarządzanie programem.
Późniejsza kariera części niemieckich konstruktorów w amerykańskim programie rakietowym każe patrzeć na Peenemünde bez łatwych zachwytów nad „narodzinami ery kosmicznej”. Technologia nigdy nie istnieje poza historią ludzi, którzy ją tworzą – ani tych, którzy płacą za nią życiem.
74 lata temu (1952). Wielka Brytania detonuje pierwszą własną bombę atomową
3 października 1952 roku przeprowadzono operację „Hurricane” – pierwszy brytyjski test broni atomowej. Ładunek zdetonowano na australijskich Wyspach Montebello. Oficjalne brytyjskie zestawienie programu testów podaje moc około 25 kiloton.
Londyn zdecydował się na własny arsenał nuklearny po ograniczeniu powojennej współpracy atomowej ze Stanami Zjednoczonymi. Test był więc nie tylko eksperymentem wojskowym, lecz deklaracją polityczną: Wielka Brytania zamierzała pozostać mocarstwem również w świecie zdominowanym przez Waszyngton i Moskwę. Wkrótce broń atomowa stała się jednym z filarów brytyjskiej strategii odstraszania.
75 lat temu (1951). Jeden zamach kijem baseballowym tworzy sportową legendę
3 października 1951 roku Bobby Thomson zdobył home run, który przeszedł do historii baseballu jako „Shot Heard ’Round the World”. New York Giants przegrywali z Brooklyn Dodgers 1:4 w ostatniej zmianie decydującego meczu o mistrzostwo National League. Thomson uderzył piłkę podaną przez Ralpha Brancę i trzy punkty zdobyte po jego zagraniu dały Giants zwycięstwo oraz awans do World Series.
Komentator Russ Hodges krzyczał do mikrofonu, że „Giants win the pennant”, a nagranie weszło do historii amerykańskiego radia. Sport dostał jeden z tych momentów, których nie da się już oddzielić od legendy – podobnie jak bramki Maradony, skoku Boba Beamona czy triumfów Muhammada Alego. Do historii wrócimy jeszcze w części sportowej.
46 lat temu (1980). Polska zatrzymuje się na godzinę
3 października 1980 roku między godziną 12 a 13 odbył się pierwszy ogólnopolski strajk ostrzegawczy NSZZ „Solidarność”. W wielu miastach zawyły syreny fabryczne, a pracownicy przerwali pracę. W Gdańsku, Wrocławiu, Elblągu, Bydgoszczy, Bytomiu i Wałbrzychu akcja miała niemal powszechny charakter; nie zatrzymywano jedynie służb publicznych i części zakładów pracujących w ruchu ciągłym.
Powód był prosty: robotnicy uważali, że władza nie realizuje zawartych kilka tygodni wcześniej porozumień. Spór dotyczył m.in. swobody działania nowego związku, płac, dostępu do mediów i procedury rejestracji „Solidarności”. Dwa dni wcześniej rozmowy przedstawicieli związku z wicepremierem Mieczysławem Jagielskim nie przyniosły rozstrzygnięcia.
Godzina bez pracy miała znaczenie większe niż wskazywał zegarek. „Solidarność” pokazała, że potrafi przeprowadzić skoordynowaną akcję w skali całego kraju. Był to test organizacyjnej siły ruchu, który narodził się zaledwie kilka tygodni wcześniej. Dokumenty związkowe przypominają również znamienny szczegół: wkrótce potem MSW dysponowało już przygotowywanymi listami osób przewidzianych do internowania. Dramatyczny finał tego procesu nastąpił 13 grudnia 1981 roku.
36 lat temu (1990). Niemcy znów stają się jednym państwem
3 października 1990 roku zakończył się podział Niemiec trwający od pierwszych lat zimnej wojny. Po upadku muru berlińskiego 9 listopada 1989 roku wydarzenia przyspieszyły w tempie, którego jeszcze kilka miesięcy wcześniej nie przewidywali politycy ani w Bonn, ani w Moskwie. NRD weszła do Republiki Federalnej Niemiec, a pięć wschodnich landów znalazło się w systemie prawnym RFN.
Nie byłoby tego bez pokojowej rewolucji w NRD, ulicznych demonstracji, reform Michaiła Gorbaczowa oraz zgody mocarstw odpowiedzialnych za powojenny status Niemiec. Helmut Kohl wykorzystał moment historyczny z ogromną polityczną determinacją. Pierwsze ogólnoniemieckie wybory odbyły się już 2 grudnia 1990 roku.
Cena społeczna zjednoczenia okazała się jednak wysoka. Transformacja gospodarki dawnej NRD przyniosła zamykanie przedsiębiorstw, bezrobocie i migrację na zachód. Do dziś w niemieckiej polityce powraca dyskusja o różnicach między wschodem i zachodem kraju. Sama data pozostała jednak symbolem końca europejskiego podziału – dlatego 3 października jest dziś Dniem Jedności Niemiec.
33 lata temu (1993). Mogadiszu – operacja zmienia się w całonocną bitwę
3 października 1993 roku amerykańskie oddziały specjalne rozpoczęły w Mogadiszu operację mającą doprowadzić do schwytania wysokich rangą współpracowników somalijskiego przywódcy Mohameda Farraha Aidida. Zadanie, które miało być krótką akcją, zamieniło się w kilkunastogodzinną walkę uliczną po zestrzeleniu dwóch śmigłowców MH-60 Black Hawk.
W walkach 3 i 4 października zginęło 18 amerykańskich żołnierzy, a 73 zostało rannych. Amerykańska armia szacuje również, że zginęły setki Somalijczyków, przy czym dokładne liczby pozostają sporne. Dwaj snajperzy Delta Force – Gary Gordon i Randall Shughart – zostali pośmiertnie odznaczeni Medalami Honoru za próbę obrony załogi jednego z zestrzelonych śmigłowców.
Operacja miała ogromny wpływ na amerykańską politykę zagraniczną lat 90. Obrazy ciał amerykańskich żołnierzy ciągniętych ulicami Mogadiszu wstrząsnęły opinią publiczną. Kilka lat później wydarzenia zostały opisane przez Marka Bowdena, a następnie sfilmowane przez Ridleya Scotta w „Black Hawk Down”.
31 lat temu (1995). Werdykt, który oglądała Ameryka
3 października 1995 roku ława przysięgłych uniewinniła O.J. Simpsona od zarzutów zabójstwa byłej żony Nicole Brown Simpson oraz Ronalda Goldmana. Proces był jednym z najbardziej medialnych wydarzeń dekady. Według współczesnych relacji ogłoszenie werdyktu śledziło około 150 milionów Amerykanów.
Sprawa stała się czymś znacznie większym niż proces byłej gwiazdy futbolu. Ameryka dyskutowała o przemocy domowej, rasie, zaufaniu do policji, dowodach DNA i systemie ławy przysięgłych. W 1997 roku w odrębnym postępowaniu cywilnym Simpson został uznany za odpowiedzialnego za bezprawną śmierć Brown Simpson i Goldmana i zobowiązany do zapłaty wielomilionowego odszkodowania.
13 lat temu (2013). Lampedusa staje się symbolem tragedii na Morzu Śródziemnym
3 października 2013 roku w pobliżu włoskiej Lampedusy zatonęła łódź przewożąca ponad 500 ludzi, głównie uchodźców z Erytrei. Jednostka wypłynęła z Libii. Według późniejszych danych UNHCR katastrofa pochłonęła 368 ofiar, a uratowało się 155 osób.
Nie był to pierwszy ani ostatni dramat na śródziemnomorskiej trasie migracyjnej, ale jego skala sprawiła, że Lampedusa stała się symbolem kryzysu. Włochy ustanowiły później 3 października Dniem Pamięci i Przyjęcia – rocznicą poświęconą ofiarom migracji oraz ludziom ginącym podczas prób przedostania się do Europy.
Zdjęcia małych trumien, portu pełnego ratowników i wraku wydobywanego z morza na lata weszły do ikonografii europejskiego kryzysu migracyjnego. Historia 3 października w tym miejscu nie należy jeszcze do zamkniętego rozdziału.
10 lat temu (2016). „Czarny Poniedziałek” wychodzi na ulice
3 października 2016 roku w wielu polskich miastach odbył się „Czarny Protest” przeciwko obywatelskiemu projektowi przewidującemu niemal całkowity zakaz aborcji. Uczestniczki ubierały się na czarno, część nie poszła do pracy lub na zajęcia, a demonstracje odbyły się m.in. w Warszawie, Gdańsku, Wrocławiu i Katowicach.
Protest stał się jednym z najważniejszych polskich wydarzeń społecznych poprzedniej dekady. Projekt zaostrzenia przepisów został wkrótce odrzucony przez Sejm, choć spór o prawo aborcyjne trwał w Polsce przez kolejne lata i wracał w kampaniach wyborczych, orzeczeniach sądowych oraz ulicznych demonstracjach. Warto patrzeć na 3 października 2016 roku nie przez pryzmat sympatii politycznych, lecz jako na moment, w którym mobilizacja społeczna bardzo szybko przełożyła się na proces ustawodawczy.
Urodzili się tego dnia
na kolejnej stronie
Gore Vidal urodził się 3 października 1925 roku w West Point. Pisarz, eseista, scenarzysta i bezlitosny komentator amerykańskiej polityki pisał równie chętnie o starożytnym Rzymie, Lincolnie, seksualności i mechanizmach władzy. Zostawił 24 powieści i ponad 200 esejów, a jego telewizyjne spory z Williamem F. Buckleyem należą dziś do klasyki amerykańskiej publicystyki.
Stevie Ray Vaughan urodził się 3 października 1954 roku w Dallas. W latach 80. zrobił coś, co wydawało się niemal niemożliwe – sprawił, że blues ponownie zabrzmiał jak muzyka współczesna, a nie eksponat w muzeum. Lider Double Trouble łączył wpływy Alberta Kinga, Muddy’ego Watersa i Jimiego Hendriksa z własnym brutalnie energetycznym stylem gry. Zginął w katastrofie śmigłowca w 1990 roku.
Gwen Stefani urodziła się 3 października 1969 roku w Fullerton w Kalifornii. Najpierw stała się ikoną lat 90. jako wokalistka No Doubt, a później z sukcesem rozpoczęła karierę solową. Dziś kończy 57 lat.
Zlatan Ibrahimović urodził się 3 października 1981 roku w Malmö. Grał m.in. w Ajaksie, Juventusie, Interze, Barcelonie, Paris Saint-Germain, Manchesterze United, Los Angeles Galaxy i Milanie. Przez dwie dekady był nie tylko jednym z najbardziej efektownych napastników futbolu, ale także postacią, która własną biografię świadomie zamieniła w sportowy mit. Dziś kończy 45 lat.
Odeszli tego dnia
zobacz na kolejnej stronie
Święty Franciszek z Asyżu zmarł wieczorem 3 października 1226 roku w Porcjunkuli. Jego liturgiczne wspomnienie przypada następnego dnia, 4 października, dlatego łatwo przeoczyć właściwą datę śmierci. Franciszek odrzucił dostatnie życie, stworzył wspólnotę opartą na ubóstwie i prostocie, a jego „Pieśń słoneczna” należy do najważniejszych wczesnych zabytków literatury włoskiej. Dziś przypada dokładnie 800. rocznica jego śmierci.
Woody Guthrie zmarł 3 października 1967 roku. Autor „This Land Is Your Land” był jednym z ojców amerykańskiego folku protestu. Jego piosenki łączyły muzykę ludową z historiami robotników, bezrobotnych, migrantów i ludzi żyjących na marginesie. Bob Dylan przyjechał do Nowego Jorku między innymi po to, by spotkać chorego już wtedy Guthriego, a później jego wpływ było słychać również w twórczości Bruce’a Springsteena.
Janet Leigh zmarła 3 października 2004 roku. Wystarczyła jedna scena pod prysznicem w „Psychozie” Alfreda Hitchcocka, by na zawsze wejść do historii kina. Za rolę Marion Crane otrzymała Złoty Glob i nominację do Oscara.
Tego dnia w muzyce
na kolejnej stronie
Genesis zamyka progresywną przeszłość w popowej maszynie
3 października 1983 roku ukazał się album „Genesis” zespołu Genesis. Na płycie znalazły się m.in. „Mama”, „That’s All” oraz rozbudowane „Home by the Sea”. Był to moment, w którym grupa potrafiła jeszcze zachować część progresywnego DNA, a jednocześnie pisać utwory nadające się do radia i MTV
Phil Collins, Tony Banks i Mike Rutherford weszli w lata 80. bez kompleksów. Elektroniczna perkusja, syntezatory i chłodniejsze brzmienie nie przypominały już wielopiętrowych kompozycji z czasów Petera Gabriela. Genesis nie tyle porzuciło własną historię, ile nauczyło się mówić jej językiem do masowej publiczności.
Dream Theater budzi się w mroczniejszym świecie
3 października 1994 roku ukazało się „Awake” Dream Theater. Album trwa ponad 75 minut i jest jedną z najważniejszych płyt progresywnego metalu lat 90. Znalazły się na nim m.in. „6:00”, „Caught in a Web”, „Lie”, „The Silent Man” i monumentalne „A Change of Seasons”… nie, ten ostatni utwór trafił na osobne wydawnictwo rok później – i właśnie dlatego przy kalendarium muzycznym warto sprawdzać tracklisty zamiast ufać pamięci. Na „Awake” znalazły się natomiast trzy części suity „A Mind Beside Itself”
Płyta była cięższa, ciemniejsza i mniej przystępna niż przełomowe „Images and Words”. Dziś dla wielu fanów pozostaje jednym z najbardziej kompletnych przykładów tego, czym progresywny metal może być, gdy techniczna sprawność nie zabija melodii.
Green Day wydaje „Warning”
3 października 2000 roku Green Day wydał swój szósty album studyjny „Warning”. Zespół odszedł częściowo od szybkiego, prostego punkowego brzmienia kojarzonego z „Dookie” i zaczął sięgać po akustyczne gitary, folk oraz bardziej klasyczne rozwiązania rockowe. Na płycie znalazły się m.in. „Minority”, „Warning” i „Waiting”.
Album nie stał się takim komercyjnym trzęsieniem ziemi jak „Dookie” ani późniejsze „American Idiot”, ale z perspektywy czasu widać, że był potrzebnym etapem przejściowym. Green Day uczył się na nim wychodzić poza trzy akordy i tempo punkowego klubu. Bez tej próby trudno wyobrazić sobie bardziej rozbudowane pomysły, które zespół wykorzystał cztery lata później.
Stevie Ray Vaughan – gitara, która nie potrzebowała tłumacza
Dzisiejsza data należy także do Steviego Raya Vaughana. Gdy w latach 80. syntezatory przejmowały listy przebojów, on wychodził na scenę ze Stratocasterem i przypominał, że sześć strun potrafi wywołać większy hałas emocjonalny niż całe studio elektroniki.
Jego „Pride and Joy”, „Texas Flood” czy wersja „Voodoo Child” nie były nostalgicznym udawaniem dawnych bluesmanów. Vaughan grał tak, jakby każdy dźwięk musiał przejść przez wzmacniacz i nerwy jednocześnie. Zginął mając 35 lat, ale pozostawił ślad, po którym do dziś idą kolejne pokolenia gitarzystów.
Tego dnia w sporcie
kliknij dalej
„Strzał słyszany na całym świecie”
Jeśli baseball ma odpowiednik ostatniej minuty finału mundialu, 3 października 1951 roku jest jednym z najlepszych kandydatów. New York Giants przegrywali z Brooklyn Dodgers, gdy Bobby Thomson posłał piłkę poza boisko i jednym uderzeniem odwrócił wynik meczu oraz całego sezonu.
MLB do dziś określa jego home run jako jeden z najbardziej niezwykłych momentów w historii ligi. Dodatkowego smaku dodaje późniejsze ujawnienie, że Giants w tamtym sezonie stosowali system kradzieży znaków rywali. Sam Thomson do końca życia utrzymywał jednak, że przy najsłynniejszym uderzeniu nie znał wcześniej rodzaju nadchodzącego rzutu.
Zlatan ma 45 lat
Dzisiejszym jubilatem jest również Zlatan Ibrahimović. Szwed zakończył piłkarską karierę w 2023 roku, ale zostawił po sobie katalog bramek przypominających czasem bardziej choreografię filmu akcji niż futbol: przewrotki, uderzenia z kilkudziesięciu metrów, akrobatyczne piętki.
Grał w siedmiu krajach i w niemal każdym wielkim klubie, do którego trafiał, zdobywał trofea. Jego 45. urodziny są dobrą okazją, by przypomnieć, że wielka kariera piłkarska nie zawsze musi być opowieścią o skromności. Ibrahimović zbudował swoją legendę z goli, bezczelności i niesłabnącego przekonania, że najlepszym zawodnikiem na boisku jest zwykle on sam.
Sport dziś
W Tomaszowie Mazowieckim najważniejszym wydarzeniem sportowym soboty będzie mecz Lechii Tomaszów Mazowiecki z Polonią Lidzbark Warmiński w 11. kolejce Betclic III ligi, grupy I. Początek spotkania zaplanowano na godz. 15.00. Lechia przystępuje do meczu po przełamaniu na wyjeździe, ale rywal – mimo miejsca w strefie spadkowej – właśnie poza własnym stadionem zdobył swoje dotychczasowe zwycięstwo.
Dziś rozpoczyna się także sezon ogólnodostępnych ślizgawek w Arenie Lodowej. Miasto zapowiedziało pierwsze wejścia na lód sezonu 2026/2027 właśnie od 3 października, publikując harmonogram na okres do 11 października.
Tomaszów Mazowiecki – lokalny ślad historii
zobacz na kolejnej stronie
Dokładnie 29 lat temu – 3 października 1997 roku – powstało Stowarzyszenie Abstynenckie „AZYL” w Tomaszowie Mazowieckim. To rocznica zupełnie innego rodzaju niż wojny, przewroty i rakiety dominujące w dzisiejszym kalendarium. Nie ma w niej generałów ani wielkich traktatów. Jest za to historia ludzi próbujących zrobić jedną z najtrudniejszych rzeczy – zacząć życie od nowa. Oficjalny miejski materiał jubileuszowy wskazuje właśnie 3 października 1997 roku jako datę powstania organizacji.
„AZYL” przez lata rozwijał działalność skierowaną nie tylko do osób uzależnionych, ale również do ich rodzin. W miejskim opisie z 2015 roku wymieniano punkt konsultacyjny, spotkania osób uzależnionych, wsparcie dla współuzależnionych, zajęcia dla dzieci i młodzieży oraz terapię indywidualną i grupową. Stowarzyszenie od początku stawiało również na coś, co dziś nazwalibyśmy społeczną rehabilitacją – sport, rekreację i budowanie życia poza uzależnieniem.
To nie jest organizacja zamknięta w lokalnej kronice z końca lat 90. „AZYL” nadal znajduje się w miejskim systemie wsparcia dla osób uzależnionych. Aktualna strona Urzędu Miasta podaje stowarzyszenie obok Poradni Leczenia Uzależnień, klubu „ALA”, grup samopomocowych i Miejskiej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Miasto wskazuje jego siedzibę przy ul. Jałowcowej 13c oraz działający punkt konsultacyjny.
Dobrym symbolem ciągłości tej pracy stał się Tomaszowski Bieg Trzeźwości. W 2025 roku organizowana była już 29. edycja wydarzenia. Idea pozostaje niezmienna: pokazać, że trzeźwość nie musi kojarzyć się wyłącznie z terapią, zakazem i rezygnacją. Może oznaczać sport, ruch, wspólnotę i odzyskiwanie zwykłego życia.
A dzisiejszy Tomaszów dodaje do kalendarza jeszcze dwa bardziej współczesne obrazy. O godz. 15 piłkarze Lechii wyjdą na boisko przeciw Polonii Lidzbark Warmiński, a Arena Lodowa rozpocznie pierwsze publiczne ślizgawki sezonu. Historia miasta bywa zapisywana na pomnikach i w archiwach. Czasem jednak zaczyna się po prostu od tego, że ktoś zakłada stowarzyszenie, ktoś wychodzi na murawę, a ktoś po raz pierwszy jesienią zakłada łyżwy.



Napisz komentarz
Komentarze