Nasz artykuł w skrócie
- Wielomilionowy kredyt dla miasta – Tomaszów Mazowiecki uruchomił oficjalne postępowanie przetargowe na pozyskanie długoterminowego kredytu bankowego o wartości do 45 mln zł.
- Przeznaczenie środków i pokrycie deficytu – pożyczone pieniądze mają zostać wydatkowane na sfinansowanie planowanego deficytu budżetowego na 2026 rok, a także na spłatę zaciągniętych wcześniej kredytów oraz zobowiązań z tytułu emisji papierów wartościowych.
- Bardzo długi horyzont spłaty zobowiązania – samorząd zakłada długofalowe rozliczenie długu. Zgodnie z założeniami przetargu, ostatnia rata kredytu może przypaść do spłaty dopiero w 2040 roku.
- Elastyczne progi i minimalne uruchomienie – miasto nie musi automatycznie zapożyczać się na pełną kwotę. Dokumentacja przetargowa dopuszcza wykorzystanie mniejszej sumy, przy czym minimalny poziom uruchomienia finansowania określono na 8 mln zł.
45 milionów to limit, nie rachunek
Sama liczba robi wrażenie. Czterdzieści pięć milionów złotych to kwota, która w lokalnym budżecie nie ginie między przecinkami.
Ale właśnie tutaj potrzebne jest pierwsze ważne zastrzeżenie.
Przedmiotem zamówienia jest kredyt do kwoty 45 mln zł, a nie obowiązek pobrania dokładnie takiej sumy. Dokumentacja przewiduje uruchamianie pieniędzy w transzach, zależnie od potrzeb płatniczych miasta. Ostatni wniosek o wypłatę transzy może zostać złożony do 28 grudnia 2026 roku. Faktyczną wartością kredytu będzie dopiero suma środków rzeczywiście przekazanych Tomaszowowi.
Miasto zastrzegło sobie przy tym możliwość niewykorzystania pełnej kwoty. Minimalnie zobowiązuje się pobrać 8 mln zł. Odsetki mają być naliczane wyłącznie od rzeczywistego zadłużenia.
Mówiąc prościej: Tomaszów nie wyciąga dziś z banku walizki z 45 milionami. Ustala maksymalny limit, z którego może korzystać do końca roku.
Po co miastu nowy kredyt?
Cel został zapisany jednoznacznie.
Kredyt ma zostać przeznaczony na:
pokrycie planowanego deficytu budżetu 2026 roku
oraz
spłatę wcześniej zaciągniętych kredytów i zobowiązań wynikających z emisji papierów wartościowych.
To istotne rozróżnienie. Nowy kredyt nie musi więc w całości oznaczać nowych wydatków miasta. Część może zostać wykorzystana do regulowania wcześniejszych zobowiązań.
Rada Miejska formalnie otworzyła drogę do takiego finansowania już 25 sierpnia, przyjmując uchwałę nr XXXVIII/278/2026 w sprawie zaciągnięcia długoterminowego kredytu na finansowanie deficytu i spłatę wcześniejszych zobowiązań.
Dlaczego aż 45 mln zł?
To jedno z pytań, które pozostaje najciekawsze.
W ostatnich zmianach miejskiego budżetu kwoty związane z finansowaniem deficytu kredytem były niższe niż maksymalny limit postępowania. Sam fakt ogłoszenia przetargu na 45 mln zł nie oznacza więc jeszcze, że taka suma znajdzie się na rachunku miasta.
Jest też ważny historyczny kontekst. Tomaszów już wcześniej planował wyższe zadłużenie, niż później faktycznie zaciągał.
W dokumentach dotyczących 2025 roku prognozowano zadłużenie na koniec roku na poziomie 148,707 mln zł. Jednocześnie z późniejszych materiałów wynikało, że rzeczywisty dług okazał się niższy, m.in. dlatego, że miasto nie wykorzystało pełnych zakładanych wcześniej kwot kredytów.
To pokazuje, dlaczego przy obecnym przetargu trzeba rozróżniać maksymalny limit od faktycznie pobranej kwoty.
Pierwsze raty niewielkie. Większe spłaty przyjdą później
Jeśli miasto wykorzysta pełne 45 mln zł, harmonogram spłat rozciągnie się na 14 lat.
W latach 2027–2029 roczna spłata kapitału ma wynosić po 804 444 zł. Od 2030 do 2036 roku rośnie do 3 744 444 zł rocznie. W latach 2037–2039 przewidziano po 4,2 mln zł, a na rok 2040 pozostaje 3 775 560 zł.
To oznacza ciekawą konstrukcję długu.
Przez pierwsze trzy lata miasto spłaciłoby przy pełnym wykorzystaniu limitu około 2,41 mln zł kapitału. Po 2029 roku pozostawałoby więc jeszcze około 42,59 mln zł.
Ciężar spłat został zatem przesunięty na kolejne lata.
Nie oznacza to jednak, że harmonogram jest sztywny. Dokumentacja pozwala na wcześniejszą spłatę całości lub części kredytu i zmianę harmonogramu bez dodatkowych prowizji.
Dlaczego aż do 2040 roku?
Rok 2040 nie pojawia się w miejskich finansach po raz pierwszy.
Już wcześniejsze dokumenty Wieloletniej Prognozy Finansowej przewidywały spłatę zadłużenia miasta właśnie do końca 2040 roku. Regionalna Izba Obrachunkowa wskazywała przy tym, że przy założeniach zapisanych w ówczesnej WPF relacja określona w art. 243 ustawy o finansach publicznych pozostawała zachowana.
Obecna Wieloletnia Prognoza Finansowa Tomaszowa obejmuje lata 2026–2042, a rada aktualizowała ją także 25 sierpnia 2026 roku.
Sam odległy termin nie świadczy więc o nagłym pojawieniu się nowej strategii finansowej. Jest raczej kolejnym elementem wieloletniego planu spłaty zobowiązań.
WIBOR plus marża banku
Koszt kredytu nie jest dziś jeszcze znany.
Oprocentowanie będzie zmienne i składać się ma z dwóch elementów:
WIBOR 1M + stała marża banku zaoferowana w przetargu.
Oznacza to, że miasto nie kupuje dziś pieniądza po jednej cenie ustalonej na całe 14 lat.
Jeżeli zmieniać się będzie WIBOR, zmieniać się będzie również wysokość odsetek.
Przetarg ma więc znaczenie nie tylko dlatego, który bank zdecyduje się pożyczyć Tomaszowowi pieniądze, lecz także dlatego, jaką marżę zaproponuje.
Dopiero po otwarciu ofert będzie można realnie porównywać możliwy koszt finansowania.
Miasto nie zapłaci za samą możliwość korzystania z pełnego limitu
Jeden z zapisów umowy jest dla miasta korzystny z punktu widzenia elastyczności.
Bank nie otrzyma dodatkowej prowizji za część kredytu, której Tomaszów ostatecznie nie wykorzysta. Nie będzie również pobierał osobnych opłat za wcześniejszą spłatę.
Jeżeli więc miasto zamiast 45 mln zł potrzebowałoby przykładowo 15 czy 20 mln, koszt odsetkowy ma być liczony wyłącznie od faktycznie uruchomionej kwoty.
Dlatego na tym etapie najbardziej rzetelne jest sformułowanie:
Tomaszów otwiera możliwość zaciągnięcia kredytu do 45 mln zł.
A nie:
Tomaszów zadłuża się o 45 mln zł.
Dług ma swoją historię
Warto przy tej okazji spojrzeć na wcześniejsze zobowiązania miasta.
Już budżet na 2026 rok przewidywał spłaty kredytów zaciąganych m.in. w latach 2016, 2019, 2020 i 2023. W samym 2026 roku planowano m.in. ponad 3,2 mln zł spłaty kredytu związanego z deficytem i wcześniejszymi zobowiązaniami z 2019 roku oraz kolejne raty innych kredytów.
Nowy kredyt wpisuje się więc w wieloletni mechanizm zarządzania długiem, w którym w tym samym czasie spłacane są wcześniejsze zobowiązania i zaciągane nowe.
To zjawisko typowe dla samorządów realizujących duże programy inwestycyjne, ale nie zwalnia ono z pytania o koszt tej strategii w długim okresie.
Najważniejszej liczby jeszcze nie znamy
Dziś znamy maksymalną wartość przetargu.
Nie znamy natomiast jeszcze odpowiedzi na pytanie znacznie ważniejsze:
ile Tomaszów rzeczywiście pożyczy?
Może to być 8 mln zł. Może być więcej. Może również dojść do wykorzystania całego limitu 45 mln zł.
Ostateczna wartość będzie zależała od potrzeb budżetu do końca roku.
Nie znamy też jeszcze marży bankowej, a więc nie sposób rzetelnie policzyć końcowego kosztu kredytu.
3 listopada poznamy pierwszy konkret
Termin składania ofert upływa 3 listopada 2026 roku o godz. 9.30, a ich otwarcie zaplanowano pół godziny później. Ogłoszenie zostało opublikowane 30 września w unijnym systemie TED pod numerem 673782-2026.
Wtedy poznamy pierwszą naprawdę nową liczbę: marże zaproponowane przez banki.
Ale nawet zwycięstwo konkretnej instytucji finansowej nie odpowie jeszcze na pytanie, ile Tomaszów ostatecznie pożyczy.
To okaże się dopiero po uruchomieniu kolejnych transz.
I właśnie tę liczbę warto będzie śledzić najdokładniej.



Napisz komentarz
Komentarze