Od magazynu zużytego sprzętu do nowego oddziału
Jeszcze niedawno w tym miejscu znajdował się szpitalny magazyn zużytego sprzętu. Dziś stoi tutaj zupełnie nowy, parterowy pawilon, który ma być jednym z ważniejszych elementów opieki nad osobami przewlekle chorymi w Tomaszowie Mazowieckim.
Budynek jest wolnostojący, jednokondygnacyjny i niepodpiwniczony. Ma 775,13 m² powierzchni użytkowej i 898,07 m² powierzchni zabudowy.
Wewnątrz przygotowano 26 łóżek dla pacjentów, pokój zabiegowy, pomieszczenia rehabilitacyjne oraz sale wypoczynku.
Zmieniło się także otoczenie szpitalnego pawilonu. Powstały parkingi i podjazdy wykonane z kostki brukowej, urządzono miejsce do odpoczynku na świeżym powietrzu i wykonano nowe nasadzenia zieleni.
Inwestycja za blisko 9 milionów złotych
Przetarg na budowę „Bezpiecznej Przystani” rozstrzygnięto w lipcu 2025 roku. Wykonawcą została firma JMP Ekobudowa Piotra Gwadery z Opoczna. Wartość zadania wyniosła 8 918 449,60 zł.
Tomaszowskie Centrum Zdrowia otrzymało na inwestycję ponad 7 mln zł dofinansowania z Ministerstwa Zdrowia.
Droga od podpisania umowy do zakończenia robót nie była jednak prosta.
Początkowo wykonawca miał 11 miesięcy na realizację inwestycji. Problem pojawił się jeszcze przed rozpoczęciem właściwych prac. Szpital nie posiadał decyzji o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego, a bez niej Urząd Miasta nie mógł wydać pozwolenia na budowę.
Mijały kolejne tygodnie, a kalendarz działał na niekorzyść inwestora. Pojawiła się nawet obawa, że opóźnienia mogą zagrozić wykorzystaniu ministerialnej dotacji.
Terminy przesuwano, budowa w końcu ruszyła
Sytuacja zaczęła się zmieniać na początku 2026 roku. Prezes TCZ Konrad Borowski, który objął kierowanie spółką pod koniec stycznia, rozpoczął działania związane z uporządkowaniem formalności i terminów inwestycji.
Ministerstwo Zdrowia zgodziło się najpierw na przesunięcie daty oddania nowego oddziału do końca lipca. Równolegle trwały procedury w Starostwie Powiatowym i Urzędzie Miasta.
Pozwolenie na budowę uprawomocniło się na początku marca i dopiero wtedy roboty mogły ruszyć pełną parą.
Sam pawilon powstał stosunkowo szybko. Znacznie więcej czasu zajęły prace instalacyjne i wykończeniowe. W efekcie potrzebna była kolejna zmiana harmonogramu. Ostatecznie wykonawca otrzymał dodatkowe dwa miesiące na zakończenie zadania.
Zostały poprawki i rozliczenie inwestycji
Przy odbiorze robót stwierdzono błędy i niedoróbki wymagające usunięcia. Według informacji przedstawionych w materiale wykonawca szybko przystąpił do poprawek i zasadnicza część prac została już zakończona.
Szpital zakupił także sprzęt i wyposażenie potrzebne do funkcjonowania nowego oddziału. Trwa końcowe urządzanie pomieszczeń oraz finansowe rozliczanie całego przedsięwzięcia.
TCZ oczekuje jeszcze na ostatnią transzę ministerialnego dofinansowania, wynoszącą ponad 2 mln zł.
Kiedy pojawią się pierwsi pacjenci?
Samo zakończenie budowy nie oznacza jeszcze otwarcia drzwi dla chorych. Kluczowy jest kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia.
NFZ ogłosił postępowanie dotyczące świadczeń z zakresu opieki długoterminowej w regionie. Od jego rozstrzygnięcia zależeć będzie możliwość rozpoczęcia finansowania leczenia pacjentów w nowym oddziale.
Obecny plan zakłada, że pierwsi pacjenci trafią do „Bezpiecznej Przystani” w listopadzie.
Równolegle kompletowany jest personel. Do obsadzenia jest ponad 15 etatów. Organizacją zespołu zajmuje się Zakład Pielęgnacyjno-Opiekuńczy. Nowym oddziałem ma kierować dr Jacek Zaborowski.
Dla pacjentów, którzy nie mogą jeszcze wrócić do samodzielnego życia
Opieka długoterminowa znajduje się gdzieś pomiędzy klasycznym oddziałem szpitalnym a powrotem chorego do własnego domu. Trafiają do niej osoby, które nie wymagają już intensywnego leczenia szpitalnego, ale nadal potrzebują całodobowej opieki medycznej i pielęgnacyjnej.
To często pacjenci po ciężkich chorobach, operacjach, z dużą niepełnosprawnością czy przewlekłymi schorzeniami, którzy nie są jeszcze w stanie funkcjonować samodzielnie.
W starzejącym się społeczeństwie takich miejsc potrzeba coraz więcej. Dlatego dla Tomaszowa i całego powiatu uruchomienie 26 nowych łóżek nie będzie tylko kolejnym przecięciem wstęgi. Dla wielu rodzin może oznaczać przede wszystkim odpowiedź na bardzo konkretny i często dramatyczny problem: co zrobić z bliską osobą, która może opuścić szpital, ale nie może jeszcze wrócić do normalnego życia w domu.



Napisz komentarz
Komentarze