Po miesiącach większej ekspozycji na słońce warto poświęcić kilkanaście minut na dokładne obejrzenie skóry. Nie chodzi przy tym jedynie o osoby, które podczas wakacji doznały oparzeń słonecznych.
Promieniowanie UV działa również wtedy, gdy nie pozostawia po sobie czerwonej, bolesnej skóry. Jego wpływ kumuluje się przez całe życie.
– Jesień to naturalny moment na zdrowotny „przegląd skóry” – podkreśla prof. Piotr Rutkowski, specjalista chirurgii onkologicznej i kierownik Kliniki Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków Narodowego Instytutu Onkologii.
Kiedy opalenizna zaczyna blednąć, łatwiej zauważyć zarówno nowe znamiona, jak i zmiany zachodzące w tych istniejących od lat. Niepokojące powinny być przede wszystkim różnice w kolorze, kształcie i wielkości.
ABCDE, czyli pięć sygnałów ostrzegawczych
Eksperci przypominają prostą zasadę ABCDE, pomocną podczas samodzielnego oglądania skóry.
A – asymetria – jedna połowa znamienia wyraźnie różni się od drugiej.
B – brzegi – stają się nieregularne, poszarpane lub niewyraźne.
C – kolor – jest niejednolity albo zmienia się z czasem.
D – duży rozmiar – szczególną uwagę należy zwracać na zmiany mające ponad 6 mm średnicy.
E – ewolucja – znamię zaczyna się zmieniać: rośnie, ciemnieje, przybiera inny kształt lub wygląda inaczej niż wcześniej.
Pojawienie się jednej z tych cech nie przesądza oczywiście o chorobie nowotworowej. Powinno jednak być sygnałem do konsultacji z dermatologiem lub innym specjalistą oceniającym zmiany skórne.
Nie boli? To nie znaczy, że jest bezpieczne
Wokół czerniaka wciąż funkcjonuje wiele mitów. Jednym z najgroźniejszych jest przekonanie, że niebezpieczna zmiana musi boleć, swędzieć albo krwawić.
Wczesny czerniak bardzo często nie daje żadnych dolegliwości. Człowiek czuje się dobrze, a jedynym sygnałem może być zmieniający się wygląd niewielkiego znamienia.
Mitem jest także przekonanie, że każdy czerniak powstaje z istniejącego wcześniej pieprzyka. W części przypadków pojawia się jako zupełnie nowa zmiana na skórze.
Ryzyko zachorowania jest większe m.in. u osób z jasną karnacją, dużą liczbą znamion oraz przypadkami czerniaka w rodzinie. Nie oznacza to jednak, że pozostali mogą o profilaktyce zapomnieć. Nowotwory skóry mogą wystąpić u każdego.
Kilkanaście minut może mieć znaczenie
Skuteczność profilaktyki pokazują doświadczenia programu „Skóra pod lupą – znamiona pod kontrolą”, prowadzonego w Kielcach przy współpracy ze Stowarzyszeniem Pomocy Chorym na Mięsaki i Czerniaki Sarcoma.
Podczas czterech weekendów profilaktycznych z konsultacji skorzystało blisko 900 mieszkańców. Około co dziesiąta osoba została skierowana do dalszej diagnostyki.
Na kolejne edycje akcji wracali również pacjenci, u których wcześniej wykryto podejrzane zmiany. Część z nich dzięki temu rozpoczęła już leczenie.
To właśnie w przypadku czerniaka ma szczególne znaczenie. Jest on jednym z najbardziej agresywnych nowotworów skóry, ale jednocześnie chorobą, w której wczesne rozpoznanie daje bardzo wysoką szansę skutecznego leczenia.
Jesienny wieczór przed lustrem może więc okazać się czymś więcej niż zwykłym „przeglądem” skóry. Warto obejrzeć również miejsca, o których łatwo zapomnieć: plecy, skórę głowy, przestrzenie między palcami czy podeszwy stóp. Jeżeli coś wygląda inaczej niż kilka miesięcy temu, nie warto czekać do następnego lata.
Źródło: PAP / Stowarzyszenie Pomocy Chorym na Mięsaki i Czerniaki Sarcoma
Jeśli chcesz, mogę też przygotować krótszą wersję do 3000 znaków, zapowiedź na Facebooka albo grafikę 1200×630 do publikacji na NaszTomaszow.pl.



Napisz komentarz
Komentarze