Kleszcze nie biorą długiego weekendu. Spacerujmy, ale z głową
Długi weekend ma w sobie coś z małej ucieczki. Z miasta nad Pilicę, z bloków do lasu, z codzienności na ścieżki wokół Spały, Smardzewic, Niebieskich Źródeł czy tomaszowskich parków. To ten moment, kiedy człowiek chce zdjąć z siebie kurz tygodnia, wejść między drzewa i przez chwilę udawać, że świat znów ma właściwe proporcje. Warto jednak pamiętać, że przyroda — piękna, zielona i kojąca — nie jest sterylnym salonem. W trawie, ściółce, zaroślach i na obrzeżach leśnych ścieżek mogą czekać kleszcze.
Dzisiaj, 12:26