Nie chodzi o to, by bać się każdego źdźbła trawy. Chodzi o rozsądek. O jasne ubranie, długie nogawki, repelent, dokładne obejrzenie ciała po powrocie i szybką reakcję, jeśli pasożyt zdążył się wkłuć.
Lokalny sygnał z tomaszowskiego SANEPID-u
Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Tomaszowie Mazowieckim w najnowszej ocenie stanu bezpieczeństwa sanitarnego powiatu wskazuje, że w 2024 roku w powiecie tomaszowskim odnotowano 45 przypadków boreliozy. Rok wcześniej było ich 43, w 2022 roku — 17. To nie jest liczba, która powinna wywoływać panikę, ale jest to liczba, której nie wolno zlekceważyć.
W tym samym raporcie SANEPID odnotował również 4 przypadki kleszczowego zapalenia mózgu. Tyle samo zarejestrowano w roku 2023. KZM występuje rzadziej niż borelioza, ale z medycznego punktu widzenia jest chorobą szczególnie groźną, bo w przeciwieństwie do boreliozy nie ma leczenia przyczynowego. Leczy się objawy, a najlepszą ochroną pozostaje szczepienie.
Te dane dobrze pokazują, że temat kleszczy nie jest medialnym straszakiem przywoływanym co roku razem z majówką i sezonem grillowym. To realny element zdrowia publicznego, którym zajmuje się również lokalny nadzór epidemiologiczny.
Kleszcz nie spada z drzewa jak bohater taniego horroru
Wokół kleszczy narosło wiele mitów. Najpopularniejszy mówi, że spadają z drzew. W rzeczywistości najczęściej czekają nisko — w trawach, zaroślach, na roślinności przy ścieżkach, tam, gdzie łatwo „złapać” przechodzącego człowieka lub zwierzę. Lubią miejsca wilgotne, ciepłe, zacienione: lasy, łąki, brzegi rzek, okolice zbiorników wodnych, ale także miejskie parki, ogródki działkowe i przydomowe trawniki.
W powiecie tomaszowskim takich przestrzeni nie brakuje. Pilica, lasy spalskie, okolice Zalewu Sulejowskiego, ścieżki spacerowe i rowerowe — to nasze lokalne bogactwo. Nie warto z niego rezygnować. Trzeba tylko pamiętać, że spacer po lesie wymaga innego przygotowania niż wyjście po bułki.
Jak ubrać się na spacer?
Najprostsza zasada brzmi: im mniej odsłoniętej skóry, tym lepiej. Na spacer do lasu, nad wodę czy na wysoką trawę warto założyć długie spodnie, bluzę lub koszulę z długim rękawem, kryte buty i skarpety. Jasne ubrania mają dodatkową zaletę — łatwiej zauważyć na nich wędrującego kleszcza, zanim znajdzie miejsce do wkłucia.
Repelent, czyli preparat odstraszający kleszcze, nie jest magiczną tarczą, ale jest rozsądnym elementem ochrony. Należy stosować go zgodnie z instrukcją producenta, szczególnie u dzieci. Po powrocie do domu warto wytrzepać ubrania, obejrzeć skórę i wziąć prysznic. Kleszcze lubią miejsca ciepłe i wilgotne: pachwiny, zgięcia kolan, okolice za uszami, skórę głowy, pachy, okolice pasa.
To trochę jak z pasami bezpieczeństwa w samochodzie. Sam fakt ich zapięcia nie oznacza, że wydarzy się wypadek. Oznacza tylko, że człowiek nie oddaje całej sprawy przypadkowi.
Co zrobić, gdy kleszcz już się wkłuł?
Najważniejsze: nie smarować go tłuszczem, masłem, alkoholem, sokiem z cebuli ani żadnym „domowym sposobem” z rodzinnych legend. Kleszcza trzeba usunąć szybko i mechanicznie. Najlepiej użyć pęsety, kleszczołapki, lassa albo innego prostego przyrządu dostępnego w aptekach.
Pasożyta należy chwycić jak najbliżej skóry i wyciągnąć zdecydowanym ruchem prostopadle do miejsca wkłucia. Nie należy go wykręcać ani ściskać odwłoka. Po usunięciu miejsce ukłucia trzeba odkazić i obserwować.
Nie każde ukłucie oznacza chorobę. Ale każda nietypowa reakcja powinna zapalić czerwoną lampkę. Szczególnie ważny jest rumień wędrujący — powiększające się zaczerwienienie, często z jaśniejszym środkiem. Nie wolno też lekceważyć objawów grypopodobnych, gorączki, bólu mięśni, stawów, osłabienia, bólów głowy czy zaburzeń neurologicznych. W takich sytuacjach trzeba skontaktować się z lekarzem.
Borelioza i KZM — dwie różne historie
Borelioza jest chorobą bakteryjną. Można ją skutecznie leczyć antybiotykami, zwłaszcza gdy zostanie wcześnie rozpoznana. Problem zaczyna się wtedy, gdy objawy są bagatelizowane albo pacjent przez długi czas nie łączy ich z ukłuciem kleszcza.
Kleszczowe zapalenie mózgu to choroba wirusowa. Występuje rzadziej, ale może prowadzić do poważnych powikłań neurologicznych. Tu antybiotyk nie pomoże, bo antybiotyki nie działają na wirusy. Dostępna jest natomiast szczepionka przeciw KZM, szczególnie warta rozważenia przez osoby często przebywające w lasach, pracujące w terenie, wędkarzy, grzybiarzy, działkowców, biegaczy terenowych i rodziny aktywnie spędzające czas na łonie natury.
Nie bójmy się przyrody. Bójmy się lekkomyślności
Botanik prof. Łukasz Łuczaj zwracał uwagę w rozmowie z PAP, że współczesny człowiek coraz częściej boi się przyrody: trawy, owadów, oczek wodnych, starych drzew. To celna obserwacja. Nie wolno zamienić lasu w wroga, a spaceru w wyprawę na Mordor. Przyroda nie jest problemem. Problemem jest brak wiedzy.
Kleszcze są częścią środowiska, w którym żyjemy. Nie znikną od tego, że będziemy o nich milczeć. Nie znikną też od internetowej histerii. Najlepszą odpowiedzią jest spokojna profilaktyka: odpowiedni ubiór, repelent, kontrola skóry po spacerze, szybkie usunięcie kleszcza i obserwacja organizmu.
Długi weekend ma być czasem odpoczynku, nie gabinetem strachu. Idźmy więc nad Pilicę, do lasu, na ścieżkę, do parku. Ale tak, jak bohater dobrej powieści przygodowej: z ciekawością świata i odrobiną rozsądku w kieszeni.



Komentarze