W Skansenie Rzeki Pilicy znów zrobiło się tak, jakby czas na chwilę zwolnił. Wśród kwiatów, ziół, śpiewu i opowieści o dawnych obrzędach odbyło się wydarzenie „Wianki Niesione Falą Pilicy”. Spotkanie połączyło rodzinny piknik, ludową tradycję i klimat Nocy Świętojańskiej, jednej z najbardziej malowniczych i symbolicznych nocy w polskiej kulturze.
Było w tym wszystkim coś z dawnej baśni: zapach roślin, muzyka, korowód nad wodę i wianki puszczane na nurt Pilicy. Jakby na moment wrócił świat, w którym rzeka była nie tylko częścią krajobrazu, ale także miejscem obrzędu, nadziei i wspólnoty.
Kwiat paproci, muzyka i ludowy taniec
Program wydarzenia był bogaty i mocno osadzony w tradycji świętojańskiej. Jednym z jego punktów było podsumowanie konkursu plastycznego „Legendarny kwiat paproci”. To motyw doskonale znany z ludowych podań — tajemniczy, nieuchwytny, mający przynosić szczęście temu, kto odnajdzie go w noc przesilenia letniego.
W Skansenie nie zabrakło również muzyki. Przed publicznością wystąpił chór Artis Gaudium, a ludowy charakter wydarzenia podkreślił występ Zespołu Pieśni i Tańca Ciebłowianie. Barwne stroje, śpiew i taniec przypomniały, że lokalna kultura nie jest muzealnym eksponatem zamkniętym za szybą, ale czymś żywym — przekazywanym dalej, jeśli tylko znajdą się ludzie gotowi ją pielęgnować.
Od kwiatka do wianka
Szczególnym zainteresowaniem uczestników cieszyły się warsztaty „Od kwiatka do wianka”. Pod okiem Sabiny Grałek i Krystyny Koch można było własnoręcznie przygotować wianki z kwiatów i roślin. Dla jednych była to okazja do twórczej zabawy, dla innych — powrót do zwyczajów znanych z dzieciństwa, rodzinnych opowieści albo wakacyjnych wspomnień.
W tradycji ludowej wianek nie był jedynie ozdobą. Niósł ze sobą symbolikę młodości, nadziei, miłości i kontaktu z naturą. Puszczany na wodę stawał się częścią świętojańskiego rytuału — małego teatru losu, w którym rzeka przejmowała rolę posłańca.
Zioła, sobótka i dawne obrzędy
Ważnym elementem spotkania były także opowieści zielarki Elżbiety Lenart, która przybliżyła uczestnikom dawne zwyczaje związane z nocą sobótkową. Mówiła o znaczeniu ziół wykorzystywanych niegdyś do dekorowania domostw, ochrony przed nieszczęściem oraz w obrzędach związanych z najkrótszą nocą w roku.
Noc Świętojańska, wywodząca się z dawnych słowiańskich obrzędów sobótkowych, przez wieki łączyła w sobie świat przyrody, magii, religii i wspólnotowego świętowania. Ognie, zioła, wianki i woda miały znaczenie symboliczne. Były częścią rytuałów przejścia, oczyszczenia i nadziei na pomyślność.
Wianki popłynęły Pilicą
Najbardziej wyczekiwanym momentem wydarzenia był wspólny korowód nad wodę oraz tradycyjne puszczanie wianków przygotowanych przez uczestników warsztatów. To właśnie ta część spotkania najpełniej oddała sens całego wydarzenia.
Pilica, tak mocno wpisana w historię i tożsamość Tomaszowa Mazowieckiego, stała się naturalną sceną dla świętojańskiego obrzędu. Wianki niesione nurtem rzeki były nie tylko pięknym obrazem, ale także przypomnieniem, że lokalna tradycja potrzebuje miejsc, ludzi i wspólnych gestów.
Tradycja, która nadal płynie
„Wianki Niesione Falą Pilicy” pokazały, że dawne zwyczaje wciąż potrafią przyciągać mieszkańców. Nie jako szkolna lekcja z folkloru, ale jako żywe doświadczenie: rodzinne, kolorowe, pełne muzyki, rozmów i wspólnego działania.
Organizatorzy podziękowali wszystkim uczestnikom za obecność, wspólne świętowanie i pielęgnowanie tradycji związanych z Nocą Świętojańską. Wydarzenie było także zaproszeniem do udziału w kolejnych spotkaniach organizowanych w Skansenie Rzeki Pilicy.
Bo są takie obrzędy, które — jak rzeka — płyną dalej. Czasem wystarczy tylko pochylić się nad wodą i puścić wianek.




Napisz komentarz
Komentarze