Dziś dopisuje kolejne zdania: w Szczawnicy przedstawiciele parlamentów Polski i Ukrainy odwiedzą dzieci, którym wojna odebrała poczucie bezpieczeństwa, a na stadionie w Birmingham rozpocznie się siedem dni walki o medale lekkoatlecznych mistrzostw Europy.
Jest poniedziałek, 10 sierpnia 2026 roku, 222. dzień roku. Imieniny obchodzą Amadea, Amadeusz, Borys, Filomena i Wawrzyniec. Dla Tomaszowa Mazowieckiego właściwe godziny astronomiczne to wschód słońca około 5.16 i zachód około 20.15 — różnią się one nieznacznie od wartości podawanych w ogólnopolskich kalendarzach.
Wawel w ogniu. Szwedzi w Krakowie, ruiny w Inowłodzu
324 lata temu, 10 sierpnia 1702 roku, szwedzkie wojska zdewastowały i podpaliły zamek na Wawelu. Był to czas wielkiej wojny północnej, w której Rzeczpospolita — osłabiona wewnętrznymi sporami i rywalizacją Augusta II Mocnego ze Stanisławem Leszczyńskim — stała się polem rozgrywki obcych mocarstw. Szwedzi zajęli Kraków po zwycięskiej dla nich bitwie pod Kliszowem. Królewska rezydencja, będąca symbolem polskiej państwowości, znalazła się w rękach żołnierzy Karola XII.
Wawel płonął nie tylko jako budowla. Płonęło miejsce, w którym przez stulecia koronowano królów i grzebano najważniejszych ludzi Rzeczypospolitej. Historia zna takie obrazy aż nazbyt dobrze: kiedy państwo traci zdolność obrony, wróg wchodzi nie tylko do twierdz, ale także do jego pamięci.
W powiecie tomaszowskim mamy własny ślad szwedzkich najazdów. Zamek Kazimierza Wielkiego w Inowłodzu został zdobyty i nieodwracalnie zniszczony podczas potopu szwedzkiego, a więc w czasie wcześniejszej wojny z lat 1655–1660. To nie to samo wydarzenie co pożar Wawelu, lecz ten sam mechanizm wojennej katastrofy: po przejściu armii pozostają ruiny, puste skarbce i opowieści przekazywane przez następne pokolenia.
Człowiek, dzięki któremu kino przemówiło
139 lat temu, w 1887 roku, w Krasnosielcu urodził się Sam Warner — jeden z braci, którzy zbudowali filmowe imperium Warner Bros. To właśnie on najmocniej zabiegał o wykorzystanie zsynchronizowanego dźwięku w kinie. Efektem była premiera „Śpiewaka jazzbandu”, jednego z przełomowych filmów w dziejach kinematografii.
Los dopisał do tej historii zakończenie godne hollywoodzkiego melodramatu. Sam Warner zmarł w październiku 1927 roku, tuż przed premierą filmu, który miał otworzyć nową epokę. Nie zobaczył chwili, gdy srebrny ekran przemówił ludzkim głosem, lecz bez jego uporu rewolucja dźwiękowa mogłaby nadejść później.
Park Ujazdowski — Warszawa zaczyna oddychać
130 lat temu, 10 sierpnia 1896 roku, otwarto w Warszawie Park Ujazdowski. Zaprojektował go Franciszek Szanior, jeden z najważniejszych polskich ogrodników i planistów przełomu XIX i XX wieku. Park otrzymał charakter krajobrazowy, inspirowany stylem angielskim. System zasilający staw opracował William Lindley, związany również z budową warszawskich wodociągów i kanalizacji.
Był to znak nadchodzącej nowoczesności. Miasto nie miało być już tylko labiryntem kamienic, fabrycznych kominów i brukowanych ulic. Potrzebowało zieleni, światła i przestrzeni — miejsc, w których człowiek mógł na chwilę uciec przed hałasem cywilizacji. Współczesne dyskusje o miejskich parkach, wycince drzew czy betonowaniu placów są więc dalszym ciągiem sporu rozpoczętego jeszcze w XIX wieku: czy miasto ma jedynie działać, czy również pozwalać żyć?
Narodziny Dyzmy, który nigdy się nie starzeje
128 lat temu, w 1898 roku, urodził się Tadeusz Dołęga-Mostowicz, pisarz i scenarzysta, twórca „Kariery Nikodema Dyzmy”, „Znachora”, „Profesora Wilczura” oraz „Pamiętnika pani Hanki”. Najczęściej przyjmowaną datą jego urodzenia jest 10 sierpnia, choć biografowie wskazują, że w dokumentach pojawiają się rozbieżności.
Nikodem Dyzma przeżył autora, II Rzeczpospolitą, Polskę Ludową, transformację ustrojową i kolejne zmiany partyjnych szyldów. Wciąż wraca, gdy ktoś bez wiedzy, przygotowania i kompetencji wspina się na szczyt dzięki tupetowi, przypadkowi oraz naiwności otoczenia. To już nie tylko bohater literacki, ale polski archetyp — kuzyn Tartuffe’a Moliera i bohaterów Gogola, którzy wiedzą, że świat częściej nagradza pewność siebie niż prawdziwą wartość.
Inny z wielkich utworów Dołęgi-Mostowicza, „Znachor”, opowiada o utracie tożsamości, winie, przebaczeniu i potrzebie odzyskania własnego miejsca. Kolejne ekranizacje dowodzą, że historia profesora Wilczura nadal trafia do widzów. Dobre opowieści nie starzeją się bowiem razem z dekoracjami. Zmieniają kostium, lecz zachowują ludzkie serce.
Osmańczyk i Janicki. Polska opowiadana przez prasę, radio i telewizję
113 lat temu, w 1913 roku, urodził się Edmund Jan Osmańczyk — dziennikarz, publicysta, politolog i działacz Związku Polaków w Niemczech. Przed wojną kierował Centralą Prasową tej organizacji, uczestniczył w tworzeniu środowiska spod znaku Rodła, a podczas Powstania Warszawskiego przygotowywał audycje radiowe „Dzień walki”. Po wojnie relacjonował między innymi konferencję poczdamską i proces norymberski. W III Rzeczypospolitej został senatorem pierwszej kadencji.
Osmańczyk należał do pokolenia reporterów, dla których mikrofon i maszyna do pisania nie były drogą do rozpoznawalności, lecz narzędziami odpowiedzialności. Widział historię w chwili jej powstawania — jeszcze gorącą, pełną dymu, sprzecznych relacji i ludzkiego strachu.
98 lat temu, w 1928 roku, urodził się Jerzy Janicki, współtwórca radiowych sag „Matysiakowie” i „W Jezioranach” oraz scenarzysta takich seriali jak „Polskie drogi”, „Dom” czy „Ballada o Januszku”. „Matysiakowie”, emitowani od grudnia 1956 roku, stali się czymś więcej niż słuchowiskiem. Byli cotygodniowym podglądaniem Polski przez radiową dziurkę od klucza — zanim internet zamienił życie prywatne w niekończący się spektakl.
Kaspszyk i Pilch. Batuta, ironia i „Mocny Anioł”
74 lata temu, 10 sierpnia 1952 roku, urodzili się dwaj artyści reprezentujący zupełnie odmienne światy.
Pierwszym jest dyrygent Jacek Kaspszyk — i właśnie taka jest poprawna pisownia nazwiska, nie „Kasprzyk”. Kierował między innymi Narodową Orkiestrą Symfoniczną Polskiego Radia, Teatrem Wielkim – Operą Narodową, a w latach 2013–2019 był dyrektorem artystycznym Filharmonii Narodowej.
Drugim jest Jerzy Pilch, pisarz, dramaturg i felietonista, autor „Spisu cudzołożnic”, „Pod Mocnym Aniołem”, „Marszu Polonia”, „Miasta utrapienia” oraz „Mojego pierwszego samobójstwa”. Pilch potrafił pisać o klęsce tak, by człowiek śmiał się przed zapadnięciem ciszy. Jego ironia nigdy nie była pusta. Pod dowcipem czaiły się samotność, choroba, uzależnienie, religijność, rozpad miłości i nieuchronność przemijania.
Kaspszyk prowadził orkiestry batutą, Pilch — zdaniem. Jeden pilnował tempa partytury, drugi rytmu frazy. Obaj wiedzieli, że najważniejsze bywa nie to, co brzmi najgłośniej, lecz pauza pozostawiona we właściwym miejscu.
Sierpień 1942. Z warszawskiego getta do Treblinki
W przypadku wydarzeń z 1942 roku literacki język powinien ustąpić faktom.
Wielka akcja deportacyjna z warszawskiego getta rozpoczęła się 22 lipca. Niemcy wywozili ludzi do ośrodka zagłady w Treblince, gdzie większość mordowano bezpośrednio po przyjeździe. W dniach około 10 sierpnia likwidowano obszar nazywany „małym gettem”, położony na południe od ulicy Chłodnej. Nie był to jeden akt dokonany punktualnie określonego dnia, lecz kolejny etap prowadzonej przez Niemców operacji eksterminacyjnej.
W tym samym czasie do warszawskiego getta dotarł Dawid Nowodworski, jeden z pierwszych uciekinierów z Treblinki. Przyniósł wiadomość, której wielu nie potrafiło jeszcze przyjąć: pociągi nie wiozły ludzi do pracy ani na przesiedlenie. Wiozły ich na śmierć.
Dla mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego nie jest to odległa, wyłącznie warszawska historia. Tomaszowskie getto utworzono w grudniu 1940 roku. Znalazło się w nim około 15 tysięcy Żydów. Na przełomie października i listopada 1942 roku jego mieszkańców deportowano do Treblinki i zamordowano. Około tysiąca osób pozostawiono jeszcze przez kilka miesięcy w tak zwanym małym getcie; część z nich wysłano później do obozów pracy w Bliżynie i Starachowicach.
Treblinka nie jest więc jedynie punktem na mapie Zagłady. Jest również miejscem śmierci dawnych sąsiadów, pracowników tomaszowskich fabryk, kupców, rzemieślników, lekarzy, nauczycieli i dzieci chodzących ulicami naszego miasta.
Dziesiąty dzień Powstania Warszawskiego. Zdobyty browar i jęczmień dla głodujących
10 sierpnia 1944 roku trwał dziesiąty dzień Powstania Warszawskiego. Żołnierze Zgrupowania „Chrobry II” opanowali zabudowania browaru Haberbuscha i Schielego w rejonie ulic Grzybowskiej i Krochmalnej. Znalezione zapasy jęczmienia stały się jednym ze źródeł żywności dla walczącej i głodującej Warszawy. Tego dnia trwały również alianckie zrzuty, a Niemcy rozpowszechniali ulotki nakłaniające ludność cywilną do opuszczania miasta.
W materiale źródłowym znalazły się jednak dwa wydarzenia przypisane do niewłaściwej daty. Budynek Wodociągów i Kanalizacji przy placu Starynkiewicza powstańcy zdobyli 8 sierpnia, natomiast pierwsze pociski z niemieckiego samobieżnego moździerza Karl spadły na Warszawę 15 sierpnia 1944 roku.
Historia powstańczego „Chrobrego II” ma także wyraźny tomaszowski ślad. W kompanii łączności zgrupowania walczyła urodzona w Tomaszowie Mazowieckim Zofia Czekalska z domu Sosnowska, pseudonim „Sosenka”. Była córką robotnika Tomaszowskiej Fabryki Sztucznego Jedwabiu, pracowała w zakładzie włókienniczym, należała do harcerstwa. W 1942 roku wyjechała do Warszawy, a dwa lata później została powstańczą łączniczką. Wielka historia ma tu konkretne nazwisko, twarz i pseudonim.
Proces oświęcimski — ważna rocznica, lecz nie 10 sierpnia
Materiał przypisuje 10 sierpnia 1965 roku zakończenie frankfurckiego procesu członków załogi Auschwitz. To data błędna.
Wyrok w pierwszym wielkim frankfurckim procesie oświęcimskim ogłoszono 19 sierpnia 1965 roku. Sześciu oskarżonych skazano na dożywotnie pozbawienie wolności, pozostali otrzymali kary od trzech do czternastu lat więzienia. Proces miał ogromne znaczenie dla zachodnioniemieckiej debaty o odpowiedzialności za nazistowskie zbrodnie, przełamując społeczne milczenie i wygodne przekonanie, że winę ponosiła jedynie wąska grupa najwyższych przywódców III Rzeszy.
Muzyczne kalendarium: od fletu Jethro Tull do „Shafta”
Muzyczna opowieść 10 sierpnia zaczyna się w 1947 roku w szkockim Dunfermline, gdzie urodził się Ian Anderson — wokalista, kompozytor i flecista zespołu Jethro Tull. Charakterystyczne koncertowe pozy, gra na flecie stojąc na jednej nodze oraz połączenie folku, hard rocka i muzyki progresywnej uczyniły z niego jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci rocka. Albumy „Aqualung”, „Thick as a Brick” i „A Passion Play” pozostają punktami odniesienia dla kilku pokoleń muzyków.
W 1959 roku czterech członków grupy The Platters aresztowano w Cincinnati. Sprawa została przedstawiona jako obyczajowy skandal, ale działa się w realiach segregacji rasowej i szczególnej podejrzliwości wobec czarnoskórych artystów podróżujących po Stanach Zjednoczonych. Muzycy zostali później uniewinnieni, jednak samo oskarżenie wystarczyło, by część stacji radiowych ograniczyła emisję ich nagrań. W epoce przed mediami społecznościowymi mechanizm był ten sam co dziś: oskarżenie obiega świat szybciej niż informacja o uniewinnieniu.
W 1961 roku czternastoletnia Helen Shapiro zdobyła pierwsze miejsce brytyjskiej listy przebojów utworem „You Don’t Know”, stając się najmłodszą wówczas wokalistką z singlem na szczycie zestawienia. Jej głęboki, dojrzały głos brzmiał tak, jakby należał do artystki o wiele starszej niż nastolatka stojąca przed mikrofonem.
Przy rocznicy związanej z Tomem Jonesem potrzebna jest korekta. Singiel „Delilah” nie dotarł w Wielkiej Brytanii do pierwszego miejsca — jego najwyższą pozycją było miejsce drugie. Na szczyt zestawienia 10 sierpnia 1968 roku wszedł natomiast album Jonesa zatytułowany „Delilah”.
W 1974 roku Roberta Flack triumfowała w Stanach Zjednoczonych z „Feel Like Makin’ Love”. Jej styl nie potrzebował wokalnych fajerwerków. Flack śpiewała tak, jakby opowiadała sekret jednej osobie siedzącej po drugiej stronie stołu. W tym właśnie tkwiła siła jej muzyki — intymność była potężniejsza od krzyku.
Limahl odchodzi, a komputer wchodzi do teledysku
W 1983 roku doszło do konfliktu w zespole Kajagoogoo, zakończonego usunięciem wokalisty Limahla. Grupa miała wcześniej wielki przebój „Too Shy”, który dotarł do pierwszego miejsca brytyjskiej listy. Po rozstaniu obie strony próbowały kontynuować kariery. Limahl nagrał między innymi „The NeverEnding Story”, natomiast Kajagoogoo umieściło jeszcze na listach „Big Apple” i „The Lion’s Mouth”, ale nie odzyskało już wcześniejszego rozpędu.
Dwa lata później Dire Straits dotarli do czwartego miejsca brytyjskiej listy z „Money for Nothing”. Teledysk do piosenki stał się symbolem pionierskiego wykorzystania grafiki komputerowej, choć nie był — jak czasem się podaje — wykonany wyłącznie techniką komputerową. Utwór, współtworzony ze Stingiem, został również pierwszym teledyskiem pokazanym podczas startu MTV Europe 1 sierpnia 1987 roku.
10 sierpnia 1993 roku Dave Matthews Band wystąpił w klubie The Flood Zone w Richmond. Fragmenty koncertu wykorzystano przy albumie „Remember Two Things”, który najpierw ukazał się nakładem niezależnej wytwórni Bama Rags, a później został wznowiony przez RCA. Był to jeszcze czas, gdy sukces zespołu budowało się koncert po koncercie, kaseta po kasecie i klub po klubie — nie piętnastosekundowym filmem w telefonie.
Rok 2005: ballada, wielki powrót Mariah Carey i szalona żaba
Latem 2005 roku brytyjską listą rządził James Blunt z piosenką „You’re Beautiful”. Utwór spędził na pierwszym miejscu pięć tygodni i stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych ballad pierwszej dekady XXI wieku — kochaną przez jednych i bezlitośnie wyśmiewaną przez innych.
W Stanach Zjednoczonych dominowała Mariah Carey z „We Belong Together”. Singiel utrzymał się na pierwszym miejscu Billboard Hot 100 przez 14 tygodni i stał się symbolem jej wielkiego powrotu na szczyt.
W tym samym czasie świat podbijał Crazy Frog — dzwonek telefoniczny przemieniony w animowaną postać i globalny produkt muzyczny. Była to zapowiedź kultury wiralowej: melodii powtarzanej tak długo, aż odbiorca nie wiedział już, czy ją lubi, czy po prostu nie potrafi wyrzucić jej z głowy. Informacji, że album „Crazy Hits” znajdował się dokładnie 10 sierpnia na pierwszym miejscu polskiej listy OLiS, nie należy jednak publikować bez zastrzeżenia — dostępne archiwa nie potwierdzają tej daty.
Katy Perry i pożegnanie Isaaca Hayesa
W sierpniu 2008 roku na szczyt brytyjskiej listy dotarła Katy Perry z „I Kissed a Girl”. Archiwum Official Charts pokazuje, że piosenka weszła do zestawienia 9 sierpnia na czwartym miejscu, a pozycję numer jeden zajęła w notowaniu datowanym na 16 sierpnia. Przypisywanie jej zwycięstwa dokładnie do 10 sierpnia jest zatem kolejnym uproszczeniem kalendarza muzycznego.
Tego samego dnia, 10 sierpnia 2008 roku, zmarł Isaac Hayes — kompozytor, wokalista, aranżer i producent, jedna z najważniejszych postaci soulu i funku. Za „Theme from Shaft” otrzymał Oscara za najlepszą piosenkę filmową. Jego głęboki głos poznało później także młodsze pokolenie widzów, gdy użyczał go postaci Szefa w serialu „South Park”.
Dziś w kraju: dzieci z Ukrainy odpoczywają w Szczawnicy
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty spotka się dziś w Szczawnicy z przewodniczącym Rady Najwyższej Ukrainy Rusłanem Stefańczukiem. Politycy odwiedzą dzieci z Ukrainy, które doświadczyły skutków rosyjskiej agresji i przebywają na wakacyjnym turnusie w Polsce.
Według informacji przekazanych przez Kancelarię Sejmu w dwutygodniowym pobycie uczestniczy 45 dzieci w wieku od 10 do 15 lat wraz z opiekunami. Zapewniono im pomoc psychologa specjalizującego się w traumach wojennych oraz tłumacza polsko-ukraińskiego. Ze względów bezpieczeństwa dokładne miejsce pobytu dzieci nie jest ujawniane.
Wizyta ma wymiar polityczny, ale jej prawdziwy sens znajduje się poza mównicami. Wojna dla dziecka nie jest debatą o geopolityce, sankcjach czy liniach frontu. Jest nocnym alarmem, utratą domu, rozłąką z bliskimi i lękiem wywoływanym przez dźwięki, których nie powinno znać żadne dzieciństwo.
Pomoc dla małoletnich uchodźców funkcjonuje w szerszych ramach tak zwanej specustawy ukraińskiej z 12 marca 2022 roku. Część szczególnych rozwiązań dotyczących edukacji dzieci i młodzieży z Ukrainy została przedłużona rozporządzeniem z 26 lutego 2026 roku do końca sierpnia 2026 roku. Przepisy nie są podstawą organizacji samych kolonii, ale tworzą systemowe otoczenie dla opieki i nauki dzieci, które znalazły schronienie w Polsce.
Birmingham 2026. Siedem dni walki o medale
Dziś w Birmingham rozpoczynają się lekkoatletyczne mistrzostwa Europy, które potrwają do 16 sierpnia. Po raz pierwszy w 92-letniej historii tej imprezy gospodarzem jest Wielka Brytania. Na Alexander Stadium oraz trasach konkurencji ulicznych wystąpi ponad 1600 sportowców z niemal 50 państw.
Polska wysyła do Birmingham 74-osobową reprezentację. W jej składzie znaleźli się między innymi Natalia Bukowiecka, Ewa Swoboda, Pia Skrzyszowska, Paweł Fajdek, Wojciech Nowicki, Maria Żodzik, Klaudia Kazimierska i Anna Wielgosz. Dwa lata temu w Rzymie biało-czerwoni zdobyli sześć medali — po dwa złote, srebrne i brązowe.
Największe oczekiwania ponownie towarzyszą polskim sprinterkom, płotkarkom oraz młociarzom. Jednak mistrzostwa Europy nie są turniejem nazwisk ani wcześniejszych osiągnięć. Stoper nie zna biografii zawodnika, a taśma miernicza nie pamięta jego dawnych medali. W Birmingham wszystko trzeba będzie udowodnić od początku.




Napisz komentarz
Komentarze