Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 10 sierpnia 2026 10:20
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Historia 10 sierpnia nie mówi jednym głosem. Raz trzaska ogniem nad Wawelem, innym razem szepcze z kart Jerzego Pilcha i Tadeusza Dołęgi-Mostowicza. Potrafi zabrzmieć fletem Iana Andersona, soulowym głosem Roberty Flack, ale też hukiem niemieckich pocisków nad powstańczą Warszawą.

Dziś dopisuje kolejne zdania: w Szczawnicy przedstawiciele parlamentów Polski i Ukrainy odwiedzą dzieci, którym wojna odebrała poczucie bezpieczeństwa, a na stadionie w Birmingham rozpocznie się siedem dni walki o medale lekkoatlecznych mistrzostw Europy.

Jest poniedziałek, 10 sierpnia 2026 roku, 222. dzień roku. Imieniny obchodzą Amadea, Amadeusz, Borys, Filomena i Wawrzyniec. Dla Tomaszowa Mazowieckiego właściwe godziny astronomiczne to wschód słońca około 5.16 i zachód około 20.15 — różnią się one nieznacznie od wartości podawanych w ogólnopolskich kalendarzach.

Wawel w ogniu. Szwedzi w Krakowie, ruiny w Inowłodzu

324 lata temu, 10 sierpnia 1702 roku, szwedzkie wojska zdewastowały i podpaliły zamek na Wawelu. Był to czas wielkiej wojny północnej, w której Rzeczpospolita — osłabiona wewnętrznymi sporami i rywalizacją Augusta II Mocnego ze Stanisławem Leszczyńskim — stała się polem rozgrywki obcych mocarstw. Szwedzi zajęli Kraków po zwycięskiej dla nich bitwie pod Kliszowem. Królewska rezydencja, będąca symbolem polskiej państwowości, znalazła się w rękach żołnierzy Karola XII.

Wawel płonął nie tylko jako budowla. Płonęło miejsce, w którym przez stulecia koronowano królów i grzebano najważniejszych ludzi Rzeczypospolitej. Historia zna takie obrazy aż nazbyt dobrze: kiedy państwo traci zdolność obrony, wróg wchodzi nie tylko do twierdz, ale także do jego pamięci.

W powiecie tomaszowskim mamy własny ślad szwedzkich najazdów. Zamek Kazimierza Wielkiego w Inowłodzu został zdobyty i nieodwracalnie zniszczony podczas potopu szwedzkiego, a więc w czasie wcześniejszej wojny z lat 1655–1660. To nie to samo wydarzenie co pożar Wawelu, lecz ten sam mechanizm wojennej katastrofy: po przejściu armii pozostają ruiny, puste skarbce i opowieści przekazywane przez następne pokolenia.

Człowiek, dzięki któremu kino przemówiło

139 lat temu, w 1887 roku, w Krasnosielcu urodził się Sam Warner — jeden z braci, którzy zbudowali filmowe imperium Warner Bros. To właśnie on najmocniej zabiegał o wykorzystanie zsynchronizowanego dźwięku w kinie. Efektem była premiera „Śpiewaka jazzbandu”, jednego z przełomowych filmów w dziejach kinematografii.

Los dopisał do tej historii zakończenie godne hollywoodzkiego melodramatu. Sam Warner zmarł w październiku 1927 roku, tuż przed premierą filmu, który miał otworzyć nową epokę. Nie zobaczył chwili, gdy srebrny ekran przemówił ludzkim głosem, lecz bez jego uporu rewolucja dźwiękowa mogłaby nadejść później.

Park Ujazdowski — Warszawa zaczyna oddychać

130 lat temu, 10 sierpnia 1896 roku, otwarto w Warszawie Park Ujazdowski. Zaprojektował go Franciszek Szanior, jeden z najważniejszych polskich ogrodników i planistów przełomu XIX i XX wieku. Park otrzymał charakter krajobrazowy, inspirowany stylem angielskim. System zasilający staw opracował William Lindley, związany również z budową warszawskich wodociągów i kanalizacji.

Był to znak nadchodzącej nowoczesności. Miasto nie miało być już tylko labiryntem kamienic, fabrycznych kominów i brukowanych ulic. Potrzebowało zieleni, światła i przestrzeni — miejsc, w których człowiek mógł na chwilę uciec przed hałasem cywilizacji. Współczesne dyskusje o miejskich parkach, wycince drzew czy betonowaniu placów są więc dalszym ciągiem sporu rozpoczętego jeszcze w XIX wieku: czy miasto ma jedynie działać, czy również pozwalać żyć?

Narodziny Dyzmy, który nigdy się nie starzeje

128 lat temu, w 1898 roku, urodził się Tadeusz Dołęga-Mostowicz, pisarz i scenarzysta, twórca „Kariery Nikodema Dyzmy”, „Znachora”, „Profesora Wilczura” oraz „Pamiętnika pani Hanki”. Najczęściej przyjmowaną datą jego urodzenia jest 10 sierpnia, choć biografowie wskazują, że w dokumentach pojawiają się rozbieżności.

Nikodem Dyzma przeżył autora, II Rzeczpospolitą, Polskę Ludową, transformację ustrojową i kolejne zmiany partyjnych szyldów. Wciąż wraca, gdy ktoś bez wiedzy, przygotowania i kompetencji wspina się na szczyt dzięki tupetowi, przypadkowi oraz naiwności otoczenia. To już nie tylko bohater literacki, ale polski archetyp — kuzyn Tartuffe’a Moliera i bohaterów Gogola, którzy wiedzą, że świat częściej nagradza pewność siebie niż prawdziwą wartość.

Inny z wielkich utworów Dołęgi-Mostowicza, „Znachor”, opowiada o utracie tożsamości, winie, przebaczeniu i potrzebie odzyskania własnego miejsca. Kolejne ekranizacje dowodzą, że historia profesora Wilczura nadal trafia do widzów. Dobre opowieści nie starzeją się bowiem razem z dekoracjami. Zmieniają kostium, lecz zachowują ludzkie serce.

Osmańczyk i Janicki. Polska opowiadana przez prasę, radio i telewizję

113 lat temu, w 1913 roku, urodził się Edmund Jan Osmańczyk — dziennikarz, publicysta, politolog i działacz Związku Polaków w Niemczech. Przed wojną kierował Centralą Prasową tej organizacji, uczestniczył w tworzeniu środowiska spod znaku Rodła, a podczas Powstania Warszawskiego przygotowywał audycje radiowe „Dzień walki”. Po wojnie relacjonował między innymi konferencję poczdamską i proces norymberski. W III Rzeczypospolitej został senatorem pierwszej kadencji.

Osmańczyk należał do pokolenia reporterów, dla których mikrofon i maszyna do pisania nie były drogą do rozpoznawalności, lecz narzędziami odpowiedzialności. Widział historię w chwili jej powstawania — jeszcze gorącą, pełną dymu, sprzecznych relacji i ludzkiego strachu.

98 lat temu, w 1928 roku, urodził się Jerzy Janicki, współtwórca radiowych sag „Matysiakowie” i „W Jezioranach” oraz scenarzysta takich seriali jak „Polskie drogi”, „Dom” czy „Ballada o Januszku”. „Matysiakowie”, emitowani od grudnia 1956 roku, stali się czymś więcej niż słuchowiskiem. Byli cotygodniowym podglądaniem Polski przez radiową dziurkę od klucza — zanim internet zamienił życie prywatne w niekończący się spektakl.

Kaspszyk i Pilch. Batuta, ironia i „Mocny Anioł”

74 lata temu, 10 sierpnia 1952 roku, urodzili się dwaj artyści reprezentujący zupełnie odmienne światy.

Pierwszym jest dyrygent Jacek Kaspszyk — i właśnie taka jest poprawna pisownia nazwiska, nie „Kasprzyk”. Kierował między innymi Narodową Orkiestrą Symfoniczną Polskiego Radia, Teatrem Wielkim – Operą Narodową, a w latach 2013–2019 był dyrektorem artystycznym Filharmonii Narodowej.

Drugim jest Jerzy Pilch, pisarz, dramaturg i felietonista, autor „Spisu cudzołożnic”, „Pod Mocnym Aniołem”, „Marszu Polonia”, „Miasta utrapienia” oraz „Mojego pierwszego samobójstwa”. Pilch potrafił pisać o klęsce tak, by człowiek śmiał się przed zapadnięciem ciszy. Jego ironia nigdy nie była pusta. Pod dowcipem czaiły się samotność, choroba, uzależnienie, religijność, rozpad miłości i nieuchronność przemijania.

Kaspszyk prowadził orkiestry batutą, Pilch — zdaniem. Jeden pilnował tempa partytury, drugi rytmu frazy. Obaj wiedzieli, że najważniejsze bywa nie to, co brzmi najgłośniej, lecz pauza pozostawiona we właściwym miejscu.

Sierpień 1942. Z warszawskiego getta do Treblinki

W przypadku wydarzeń z 1942 roku literacki język powinien ustąpić faktom.

Wielka akcja deportacyjna z warszawskiego getta rozpoczęła się 22 lipca. Niemcy wywozili ludzi do ośrodka zagłady w Treblince, gdzie większość mordowano bezpośrednio po przyjeździe. W dniach około 10 sierpnia likwidowano obszar nazywany „małym gettem”, położony na południe od ulicy Chłodnej. Nie był to jeden akt dokonany punktualnie określonego dnia, lecz kolejny etap prowadzonej przez Niemców operacji eksterminacyjnej.

W tym samym czasie do warszawskiego getta dotarł Dawid Nowodworski, jeden z pierwszych uciekinierów z Treblinki. Przyniósł wiadomość, której wielu nie potrafiło jeszcze przyjąć: pociągi nie wiozły ludzi do pracy ani na przesiedlenie. Wiozły ich na śmierć.

Dla mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego nie jest to odległa, wyłącznie warszawska historia. Tomaszowskie getto utworzono w grudniu 1940 roku. Znalazło się w nim około 15 tysięcy Żydów. Na przełomie października i listopada 1942 roku jego mieszkańców deportowano do Treblinki i zamordowano. Około tysiąca osób pozostawiono jeszcze przez kilka miesięcy w tak zwanym małym getcie; część z nich wysłano później do obozów pracy w Bliżynie i Starachowicach.

Treblinka nie jest więc jedynie punktem na mapie Zagłady. Jest również miejscem śmierci dawnych sąsiadów, pracowników tomaszowskich fabryk, kupców, rzemieślników, lekarzy, nauczycieli i dzieci chodzących ulicami naszego miasta.

Dziesiąty dzień Powstania Warszawskiego. Zdobyty browar i jęczmień dla głodujących

10 sierpnia 1944 roku trwał dziesiąty dzień Powstania Warszawskiego. Żołnierze Zgrupowania „Chrobry II” opanowali zabudowania browaru Haberbuscha i Schielego w rejonie ulic Grzybowskiej i Krochmalnej. Znalezione zapasy jęczmienia stały się jednym ze źródeł żywności dla walczącej i głodującej Warszawy. Tego dnia trwały również alianckie zrzuty, a Niemcy rozpowszechniali ulotki nakłaniające ludność cywilną do opuszczania miasta.

W materiale źródłowym znalazły się jednak dwa wydarzenia przypisane do niewłaściwej daty. Budynek Wodociągów i Kanalizacji przy placu Starynkiewicza powstańcy zdobyli 8 sierpnia, natomiast pierwsze pociski z niemieckiego samobieżnego moździerza Karl spadły na Warszawę 15 sierpnia 1944 roku.

Historia powstańczego „Chrobrego II” ma także wyraźny tomaszowski ślad. W kompanii łączności zgrupowania walczyła urodzona w Tomaszowie Mazowieckim Zofia Czekalska z domu Sosnowska, pseudonim „Sosenka”. Była córką robotnika Tomaszowskiej Fabryki Sztucznego Jedwabiu, pracowała w zakładzie włókienniczym, należała do harcerstwa. W 1942 roku wyjechała do Warszawy, a dwa lata później została powstańczą łączniczką. Wielka historia ma tu konkretne nazwisko, twarz i pseudonim.

Proces oświęcimski — ważna rocznica, lecz nie 10 sierpnia

Materiał przypisuje 10 sierpnia 1965 roku zakończenie frankfurckiego procesu członków załogi Auschwitz. To data błędna.

Wyrok w pierwszym wielkim frankfurckim procesie oświęcimskim ogłoszono 19 sierpnia 1965 roku. Sześciu oskarżonych skazano na dożywotnie pozbawienie wolności, pozostali otrzymali kary od trzech do czternastu lat więzienia. Proces miał ogromne znaczenie dla zachodnioniemieckiej debaty o odpowiedzialności za nazistowskie zbrodnie, przełamując społeczne milczenie i wygodne przekonanie, że winę ponosiła jedynie wąska grupa najwyższych przywódców III Rzeszy.

Muzyczne kalendarium: od fletu Jethro Tull do „Shafta”

Muzyczna opowieść 10 sierpnia zaczyna się w 1947 roku w szkockim Dunfermline, gdzie urodził się Ian Anderson — wokalista, kompozytor i flecista zespołu Jethro Tull. Charakterystyczne koncertowe pozy, gra na flecie stojąc na jednej nodze oraz połączenie folku, hard rocka i muzyki progresywnej uczyniły z niego jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci rocka. Albumy „Aqualung”, „Thick as a Brick” i „A Passion Play” pozostają punktami odniesienia dla kilku pokoleń muzyków.

W 1959 roku czterech członków grupy The Platters aresztowano w Cincinnati. Sprawa została przedstawiona jako obyczajowy skandal, ale działa się w realiach segregacji rasowej i szczególnej podejrzliwości wobec czarnoskórych artystów podróżujących po Stanach Zjednoczonych. Muzycy zostali później uniewinnieni, jednak samo oskarżenie wystarczyło, by część stacji radiowych ograniczyła emisję ich nagrań. W epoce przed mediami społecznościowymi mechanizm był ten sam co dziś: oskarżenie obiega świat szybciej niż informacja o uniewinnieniu.

W 1961 roku czternastoletnia Helen Shapiro zdobyła pierwsze miejsce brytyjskiej listy przebojów utworem „You Don’t Know”, stając się najmłodszą wówczas wokalistką z singlem na szczycie zestawienia. Jej głęboki, dojrzały głos brzmiał tak, jakby należał do artystki o wiele starszej niż nastolatka stojąca przed mikrofonem.

Przy rocznicy związanej z Tomem Jonesem potrzebna jest korekta. Singiel „Delilah” nie dotarł w Wielkiej Brytanii do pierwszego miejsca — jego najwyższą pozycją było miejsce drugie. Na szczyt zestawienia 10 sierpnia 1968 roku wszedł natomiast album Jonesa zatytułowany „Delilah”.

W 1974 roku Roberta Flack triumfowała w Stanach Zjednoczonych z „Feel Like Makin’ Love”. Jej styl nie potrzebował wokalnych fajerwerków. Flack śpiewała tak, jakby opowiadała sekret jednej osobie siedzącej po drugiej stronie stołu. W tym właśnie tkwiła siła jej muzyki — intymność była potężniejsza od krzyku.

Limahl odchodzi, a komputer wchodzi do teledysku

W 1983 roku doszło do konfliktu w zespole Kajagoogoo, zakończonego usunięciem wokalisty Limahla. Grupa miała wcześniej wielki przebój „Too Shy”, który dotarł do pierwszego miejsca brytyjskiej listy. Po rozstaniu obie strony próbowały kontynuować kariery. Limahl nagrał między innymi „The NeverEnding Story”, natomiast Kajagoogoo umieściło jeszcze na listach „Big Apple” i „The Lion’s Mouth”, ale nie odzyskało już wcześniejszego rozpędu.

Dwa lata później Dire Straits dotarli do czwartego miejsca brytyjskiej listy z „Money for Nothing”. Teledysk do piosenki stał się symbolem pionierskiego wykorzystania grafiki komputerowej, choć nie był — jak czasem się podaje — wykonany wyłącznie techniką komputerową. Utwór, współtworzony ze Stingiem, został również pierwszym teledyskiem pokazanym podczas startu MTV Europe 1 sierpnia 1987 roku.

10 sierpnia 1993 roku Dave Matthews Band wystąpił w klubie The Flood Zone w Richmond. Fragmenty koncertu wykorzystano przy albumie „Remember Two Things”, który najpierw ukazał się nakładem niezależnej wytwórni Bama Rags, a później został wznowiony przez RCA. Był to jeszcze czas, gdy sukces zespołu budowało się koncert po koncercie, kaseta po kasecie i klub po klubie — nie piętnastosekundowym filmem w telefonie.

Rok 2005: ballada, wielki powrót Mariah Carey i szalona żaba

Latem 2005 roku brytyjską listą rządził James Blunt z piosenką „You’re Beautiful”. Utwór spędził na pierwszym miejscu pięć tygodni i stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych ballad pierwszej dekady XXI wieku — kochaną przez jednych i bezlitośnie wyśmiewaną przez innych.

W Stanach Zjednoczonych dominowała Mariah Carey z „We Belong Together”. Singiel utrzymał się na pierwszym miejscu Billboard Hot 100 przez 14 tygodni i stał się symbolem jej wielkiego powrotu na szczyt.

W tym samym czasie świat podbijał Crazy Frog — dzwonek telefoniczny przemieniony w animowaną postać i globalny produkt muzyczny. Była to zapowiedź kultury wiralowej: melodii powtarzanej tak długo, aż odbiorca nie wiedział już, czy ją lubi, czy po prostu nie potrafi wyrzucić jej z głowy. Informacji, że album „Crazy Hits” znajdował się dokładnie 10 sierpnia na pierwszym miejscu polskiej listy OLiS, nie należy jednak publikować bez zastrzeżenia — dostępne archiwa nie potwierdzają tej daty.

Katy Perry i pożegnanie Isaaca Hayesa

W sierpniu 2008 roku na szczyt brytyjskiej listy dotarła Katy Perry z „I Kissed a Girl”. Archiwum Official Charts pokazuje, że piosenka weszła do zestawienia 9 sierpnia na czwartym miejscu, a pozycję numer jeden zajęła w notowaniu datowanym na 16 sierpnia. Przypisywanie jej zwycięstwa dokładnie do 10 sierpnia jest zatem kolejnym uproszczeniem kalendarza muzycznego.

Tego samego dnia, 10 sierpnia 2008 roku, zmarł Isaac Hayes — kompozytor, wokalista, aranżer i producent, jedna z najważniejszych postaci soulu i funku. Za „Theme from Shaft” otrzymał Oscara za najlepszą piosenkę filmową. Jego głęboki głos poznało później także młodsze pokolenie widzów, gdy użyczał go postaci Szefa w serialu „South Park”.

Dziś w kraju: dzieci z Ukrainy odpoczywają w Szczawnicy

Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty spotka się dziś w Szczawnicy z przewodniczącym Rady Najwyższej Ukrainy Rusłanem Stefańczukiem. Politycy odwiedzą dzieci z Ukrainy, które doświadczyły skutków rosyjskiej agresji i przebywają na wakacyjnym turnusie w Polsce.

Według informacji przekazanych przez Kancelarię Sejmu w dwutygodniowym pobycie uczestniczy 45 dzieci w wieku od 10 do 15 lat wraz z opiekunami. Zapewniono im pomoc psychologa specjalizującego się w traumach wojennych oraz tłumacza polsko-ukraińskiego. Ze względów bezpieczeństwa dokładne miejsce pobytu dzieci nie jest ujawniane.

Wizyta ma wymiar polityczny, ale jej prawdziwy sens znajduje się poza mównicami. Wojna dla dziecka nie jest debatą o geopolityce, sankcjach czy liniach frontu. Jest nocnym alarmem, utratą domu, rozłąką z bliskimi i lękiem wywoływanym przez dźwięki, których nie powinno znać żadne dzieciństwo.

Pomoc dla małoletnich uchodźców funkcjonuje w szerszych ramach tak zwanej specustawy ukraińskiej z 12 marca 2022 roku. Część szczególnych rozwiązań dotyczących edukacji dzieci i młodzieży z Ukrainy została przedłużona rozporządzeniem z 26 lutego 2026 roku do końca sierpnia 2026 roku. Przepisy nie są podstawą organizacji samych kolonii, ale tworzą systemowe otoczenie dla opieki i nauki dzieci, które znalazły schronienie w Polsce.

Birmingham 2026. Siedem dni walki o medale

Dziś w Birmingham rozpoczynają się lekkoatletyczne mistrzostwa Europy, które potrwają do 16 sierpnia. Po raz pierwszy w 92-letniej historii tej imprezy gospodarzem jest Wielka Brytania. Na Alexander Stadium oraz trasach konkurencji ulicznych wystąpi ponad 1600 sportowców z niemal 50 państw.

Polska wysyła do Birmingham 74-osobową reprezentację. W jej składzie znaleźli się między innymi Natalia Bukowiecka, Ewa Swoboda, Pia Skrzyszowska, Paweł Fajdek, Wojciech Nowicki, Maria Żodzik, Klaudia Kazimierska i Anna Wielgosz. Dwa lata temu w Rzymie biało-czerwoni zdobyli sześć medali — po dwa złote, srebrne i brązowe.

Największe oczekiwania ponownie towarzyszą polskim sprinterkom, płotkarkom oraz młociarzom. Jednak mistrzostwa Europy nie są turniejem nazwisk ani wcześniejszych osiągnięć. Stoper nie zna biografii zawodnika, a taśma miernicza nie pamięta jego dawnych medali. W Birmingham wszystko trzeba będzie udowodnić od początku.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

W pierwszym półroczu 2026 roku liczba ujawnionych kradzieży sklepowych spadła niemal o jedną piątą. Na pierwszy rzut oka to bardzo dobra wiadomość. Statystyka ma jednak konstrukcję dobrego kryminału: najważniejszy szczegół pojawia się dopiero w drugim akcie. Ubywa przede wszystkim drobnych wykroczeń, podczas gdy liczba poważniejszych czynów maleje znacznie wolniej. Problem nie tyle znika, ile zmienia swoją twarz. Data dodania artykułu: 10.08.2026 09:22
Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Historia 10 sierpnia nie mówi jednym głosem. Raz trzaska ogniem nad Wawelem, innym razem szepcze z kart Jerzego Pilcha i Tadeusza Dołęgi-Mostowicza. Potrafi zabrzmieć fletem Iana Andersona, soulowym głosem Roberty Flack, ale też hukiem niemieckich pocisków nad powstańczą Warszawą. Data dodania artykułu: 10.08.2026 08:45
10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

W nocy z niedzieli na poniedziałek w pobliżu Ziemi przemknie planetoida 2019 NY2. Obiekt może mieć około 150–330 metrów średnicy, a w chwili największego zbliżenia znajdzie się około 2,5 miliona kilometrów od naszej planety. Brzmi jak początek „Armageddonu”, ale tym razem Bruce Willis może spokojnie zostać w domu. Astronomowie podkreślają: nie ma zagrożenia zderzeniem. Data dodania artykułu: 09.08.2026 09:14
Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

9 sierpnia to jedna z tych dat, przy których historia nie pozwala się nudzić. Tego dnia na częstochowskim wzgórzu pojawili się paulini, urodził się Roman Dmowski, polscy czołgiści ruszyli do walk pod Studziankami, Richard Nixon opuszczał Biały Dom, a kilka dekad później Freddie Mercury po raz ostatni stanął przed publicznością jako koncertowy frontman Queen. Do tego Whitney Houston, Bee Gees, AC/DC, Jerry Garcia i „San Francisco” Scotta McKenziego. A w niedzielę 9 sierpnia 2026 roku historia spotyka się z teraźniejszością również w Małopolsce, Janowie Podlaskim i na trasie Tour de Pologne. Data dodania artykułu: 09.08.2026 07:48
9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

Nie sala konferencyjna w Warszawie, nie pałacowe korytarze i nie kolejna debata prowadzona zza mównicy. Tym razem rozmowa o Polsce ma przenieść się nad Bałtyk. Marta Nawrocka zwróciła się bezpośrednio do młodych Polek, zapraszając je na spotkanie w Juracie. W ostatni weekend wakacji, 29 i 30 sierpnia, młodzi ludzie mają spotkać się tam z parą prezydencką i rozmawiać o swoich oczekiwaniach, pomysłach oraz o tym, jak widzą przyszłość kraju. Data dodania artykułu: 09.08.2026 00:08
Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

8 sierpnia. Rejtan w drzwiach historii, „Błyskawica” w eterze i Beatlesi na pasach Abbey Road

Sobota, 8 sierpnia 2026 roku, to 220. dzień roku. Imieniny obchodzą dziś Dominik, Esmeralda, Jan, Joanna i Sylwiusz. W Tomaszowie Mazowieckim słońce wschodzi około godz. 5.14, a zachodzi około 20.19. Data dodania artykułu: 08.08.2026 08:43
8 sierpnia. Rejtan w drzwiach historii, „Błyskawica” w eterze i Beatlesi na pasach Abbey Road

Trump grozi więzieniem, Senat blokuje kandydaturę do IPN, wojna uderza w cywilów. Najważniejsze informacje czwartku

Groźby z Białego Domu, dwa ważne głosowania w polskim Senacie, kolejna odsłona wojny energetycznej i dramat cywilów w Ukrainie. Czwartek, 6 sierpnia 2026 roku, przyniósł wydarzenia, które pozornie dzielą tysiące kilometrów. W rzeczywistości łączy je jedno słowo: bezpieczeństwo. Militarne, energetyczne, polityczne i ekonomiczne. Data dodania artykułu: 06.08.2026 23:36
Trump grozi więzieniem, Senat blokuje kandydaturę do IPN, wojna uderza w cywilów. Najważniejsze informacje czwartku

Rok wojny pozycyjnej. Nawrocki wetuje, buduje własny obóz i stawia na sojusz z USA

Pierwsze dwanaście miesięcy Karola Nawrockiego w Pałacu Prezydenckim trudno opisać słowem „kohabitacja”. Bardziej pasuje polityczna wojna pozycyjna: 41 wet, spór o miliardy z programu SAFE, zamrożone nominacje ambasadorskie, starcie o sądy i coraz wyraźniejsze ambicje stworzenia wokół prezydenta własnego ośrodka prawicy. Jednocześnie Nawrocki konsekwentnie inwestował w relacje z administracją Donalda Trumpa, nawet za cenę rosnącego dystansu wobec Ukrainy. Data dodania artykułu: 06.08.2026 07:10
Rok wojny pozycyjnej. Nawrocki wetuje, buduje własny obóz i stawia na sojusz z USA

Polecane

Pracuje trochę ponad miesiąc. Ktoś próbuje ją zaszczuć. Niebawem nowe Schronsiko - czy to zaplanowana akcja?

Pracuje trochę ponad miesiąc. Ktoś próbuje ją zaszczuć. Niebawem nowe Schronsiko - czy to zaplanowana akcja?

Od czerwca tomaszowskim Schroniskiem dla Bezdomnych Zwierząt kieruje Monika Węgrzyniak-Sęk. Nie jest osobą, która temat ochrony zwierząt poznała dopiero po objęciu stanowiska. Wcześniej kierowała zespołem do spraw zwierząt, odpowiadała za program kastracji i sterylizacji, w swoim CV ma również nadzór nad schroniskiem. Od lat angażowała się w ratowanie przebywających w nim psów. Dziś nie tylko stara się uporządkować stare Schronsiko, ale też przygotowuje placówkę do przeprowadzki, porządkuje procedury. Równocześnie staje się celem brutalnych ataków w internecie. Można tylko przypuszczać, że za tym idą również dziesiątki skarg - a co za tym idzie kontroli Data dodania artykułu: Wczoraj, 12:12 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 2
Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł? 10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale Ponad 100 osób odwiedziło tomaszowską porodówkę. Oddział, który odzyskał zaufanie pacjentek „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Największym problemem nie musi być samo 58 procent Pięć interwencji jednego dnia na Zalewie Sulejowskim. Ratownicy apelują o ostrożność Lechia wraca przed własną publiczność. Znamy terminy trzech kolejnych spotkań Pracuje trochę ponad miesiąc. Ktoś próbuje ją zaszczuć. Niebawem nowe Schronsiko - czy to zaplanowana akcja? Osiem medali z Astany. Polscy uczniowie w światowej czołówce sztucznej inteligencji Plac Kościuszki znów zatańczył. DJ Junior i BAILA porwali Tomaszów do wspólnej zabawy Dwa mecze, dwa razy 1:2. Lechia znów płaci za błędy i wciąż czeka na pierwsze punkty Spokojna niedziela, a potem skok temperatury. W Tomaszowie nawet 33 stopnie
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: Ekspert specjalista Treść komentarza: Ci panowie co to ich się tutaj górnolotnie nazywa "DJ-ami" to najwyżej "CJ-e". Różnica w literkach drobna, ale w znaczeniu - kolosalna. Ani jeden ani drugi "grajek" nie jest "DJ"-em, nigdy nim nie był i prawdopodobnie nie będzie bo oni nie mają ZIELONEGO pojęcia jak się beaty klei :D NIE MAJĄ ZIE-LO-NE-GO pojęcia. I spoko. Nie muszą, dziś ze sprzęu dla "sidżejów" imprezę zagra nawet tresowana ameba albo inna nibynóżka. Dlatego uprzejmie proszę o zmianę tekstu - nie "DJ", a "CJ" Źródło komentarza: Plac Kościuszki znów zatańczył. DJ Junior i BAILA porwali Tomaszów do wspólnej zabawy Autor komentarza: lokator Treść komentarza: Dlaczego rozliczenia mediów ( woda, ogrzewanie )nie są w kopertach? Dostarczane są przez pracowników spółdzielni . Tak nie powinno być!! Moja sąsiadka nie musi wiedzieć ile pobieram wody i jak się ogrzewam. Źródło komentarza: Nie chodzi tylko o fotel prezesa. Chodzi o wiedzę wartą mieszkania Autor komentarza: Ujazd Treść komentarza: To ta altana będzie pewnie pozłacana Ludzie nie dajcie się dymac Źródło komentarza: Ujazd wybrał wykonawcę altany. Inwestycja na działce rekreacyjno-sportowej ruszy po podpisaniu umowy Autor komentarza: ...) Treść komentarza: dziękuję za wyjaśnienie teraz już będę wiedział ale nie będę stosował tego nazewnictwa Źródło komentarza: Spisek wskazuje wroga. Psycholożki ostrzegają: tak rodzi się nienawiść między ludźmi Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: W ogóle nie chce mi się w całości czytać tego tekstu powyżej. Ten tekst pokazuje tę totalną siermięgę, a może nawet i to totalne oszustwo, dotyczące tego MBA, które to MBA traktuje się, jak wybawienie dla różnych, lokalnych, mniej lub więcej debilnych, tzw. działaczy i formujących lokalne społeczności. To MBA, to jest dokładnie to samo, co kiedyś działało przy KC PZPR: tam była taka niby naukowa szkoła partyjnych działaczy PZPR. Podsumowanie: komuna, na czele z towarzyszem czarzastym ma się u nas dalej bardzo dobrze... Źródło komentarza: Nie tylko MBA. Także retoryka i dyplomy za publiczne pieniądze. Co zyskali mieszkańcy Tomaszowa? Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Dziecko drogie: Janka i Grzesia znam dobrze i równie dobrze znałem innych, poprzednich prezesów ( Jasiu Piątek, śp. Koszuta), a byłem również w radzie nadzorczej. Z tych informacji wynika, że chyba byłem członkiem spółdzielni - co?! Więc nie pier... mi tutaj dziewucho jakichś, tanich farmazonów. Jeśli akurat nie masz dobrych, łóżkowych układów z partnerem, to już nie moja wina. Źródło komentarza: Demokracja odwołana z powodu upału. Co naprawdę dzieje się w SM „Przodownik”?
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama