Nasz artykuł w skrócie
- Ponad 200 kamer czuwa nad miastem – w Tomaszowie Mazowieckim funkcjonuje obecnie 211 urządzeń wchodzących w skład monitoringu (47 kamer obrotowych i 164 stałopozycyjne), które zostały rozmieszczone w 29 punktach.
- Całodobowy nadzór i współpraca z Policją – zlokalizowane przy pl. Kościuszki 24 Centrum Monitoringu pracuje nieprzerwanie przez 24 godziny na dobę. Własne stanowisko z bezpośrednim wglądem w obraz posiada również lokalna Policja.
- 60-dniowy okres retencji i restrykcyjne zasady – standardowe materiały wideo są przechowywane przez dwa miesiące. Warto pamiętać, że ze względu na ochronę danych osobowych osoba prywatna nie może wnioskować o ich bezpośrednie wydanie przez urząd.
Jeszcze niedawno było ich 136. Teraz jest 211
Skala rozbudowy jest duża. Jeszcze według oficjalnego zestawienia z maja 2024 roku miejski system składał się ze 136 kamer – 33 obrotowych i 103 stałopozycyjnych. Dzisiaj urząd podaje już 211 urządzeń. Oznacza to wzrost o 75 kamer w stosunku do tamtego zestawienia.
Najbardziej widoczna rozbudowa nastąpiła m.in. w parkach. Raport o stanie miasta za 2024 rok wskazywał, że w rewitalizowanym Parku Solidarności przewidziano instalację 27 kamer. W tym czasie miejski monitoring obejmował jeszcze 136 urządzeń.
Kamery znajdują się obecnie m.in. na pl. Kościuszki, al. Piłsudskiego, ul. św. Antoniego, Warszawskiej, Tkackiej, Strzeleckiej, Sterlinga i Zielonej. Obserwowane są Park Bulwary, Park Solidarności, Park Rodego, Przystań, okolice szkół podstawowych nr 1, 7 i 10 oraz rezerwat Niebieskie Źródła. System obejmuje również kilka dużych skrzyżowań i rond, m.in. ronda Romana Dmowskiego, gen. Władysława Andersa, Zesłańców Sybiru czy Tomaszowskich Olimpijczyków. Pełny oficjalny wykaz liczy 29 punktów kamerowych.
„Punkt kamerowy” nie oznacza przy tym pojedynczej kamery. W jednym miejscu może pracować kilka urządzeń – stąd 29 punktów i aż 211 kamer.
Kto patrzy na ekran?
Historia współczesnego miejskiego systemu zaczęła się w 2017 roku. Centrum Monitoringu uruchomiono 2 października tego roku przy ul. Strzeleckiej. W listopadzie 2020 roku przeniesiono je do kamienicy przy pl. Kościuszki 24, gdzie działa do dziś. Urząd informuje wprost, że operatorzy mają dostęp do obrazu na żywo przez całą dobę.
Do ich obowiązków należy nie tylko obserwowanie kamer. Regulamin organizacyjny miasta wymienia m.in. rejestrowanie zdarzeń, prowadzenie dokumentacji dyżurów, przygotowywanie materiałów dla Policji, prokuratury i sądów oraz współdziałanie ze służbami przy zabezpieczaniu imprez i innych zdarzeń.
W oficjalnych, dostępnych publicznie materiałach nie znaleźliśmy natomiast aktualnej informacji, ilu operatorów zatrudnia dziś Centrum Monitoringu i ilu jednocześnie pełni dyżur. Przy 211 kamerach jest to jedno z pytań istotniejszych niż sama liczba urządzeń.
Policja też może korzystać z obrazu
W 2022 roku miasto informowało o uruchomieniu stanowiska podglądowego monitoringu miejskiego w Komendzie Powiatowej Policji w Tomaszowie Mazowieckim. Wtedy do systemu dołączono kolejnych 16 kamer, w tym jedną przeznaczoną do rozpoznawania tablic rejestracyjnych LPR.
Nie oznacza to jednak, że Policja zarządza systemem. Monitoring pozostaje systemem miejskim, a funkcjonariusze mogą wykorzystywać jego możliwości w swojej pracy.
Tomaszów od kilku lat rozwija również rozwiązania wykorzystujące analizę obrazu. Miasto informowało o kamerze LPR, czyli urządzeniu pozwalającym automatycznie odczytywać tablice rejestracyjne. Sam odczyt numeru tablicy nie oznacza jednak automatycznego ustalenia danych właściciela pojazdu – do takich informacji potrzebny jest dostęp do odpowiednich rejestrów i podstawa prawna.
Kolizja, pobicie, kradzież. Jest tylko 60 dni
To najważniejsza praktyczna informacja dla mieszkańców.
Miasto podaje, że zapis, który nie został uznany za materiał mający znaczenie dla postępowania karnego lub dotyczącego wykroczenia, jest przechowywany przez 60 dni od nagrania, a później automatycznie nadpisywany.
Przepisy krajowe pozwalają gminie przechowywać nagrania zawierające dane osobowe maksymalnie przez trzy miesiące, jeżeli inne przepisy nie stanowią inaczej. Po tym czasie materiał powinien zostać zniszczony, chyba że wcześniej został prawidłowo zabezpieczony. Wynika to z art. 9a ustawy o samorządzie gminnym . Tomaszów przyjął więc krótszy, 60-dniowy okres.
Co zrobić, jeśli kamera mogła zarejestrować rozbicie samochodu, kradzież, bójkę albo inne zdarzenie?
Nie należy czekać. Miasto wyraźnie informuje, że Centrum Monitoringu nie wydaje nagrań bezpośrednio osobom prywatnym. Materiał może zostać przekazany na oficjalny wniosek właściwego organu, m.in. Policji, Straży Miejskiej, prokuratury lub sądu.
W praktyce przy zdarzeniu mogącym być przestępstwem lub wykroczeniem warto jak najszybciej zawiadomić Policję i wskazać dokładne miejsce, dzień oraz możliwie precyzyjną godzinę, informując jednocześnie, że w pobliżu znajduje się kamera miejskiego monitoringu. Im później zaczniemy szukać zapisu, tym bliżej do momentu jego automatycznego skasowania.
Kamera patrzy, ale prawo też patrzy na kamerę
Monitoring nie jest prawną „wolną amerykanką”. Art. 9a ustawy o samorządzie gminnym pozwala gminom stosować monitoring w przestrzeni publicznej, gdy jest to konieczne dla zapewnienia porządku i bezpieczeństwa mieszkańców. Ustawa wymaga również odpowiedniego oznaczania monitorowanych nieruchomości i zabezpieczenia danych przed dostępem osób nieuprawnionych.
Administratorem danych przetwarzanych przez tomaszowski monitoring jest Prezydent Miasta Tomaszowa Mazowieckiego. Miasto publikuje także klauzulę informacyjną wynikającą z RODO i wskazuje kontakt do inspektora ochrony danych.
Czy kamery rzeczywiście pomagają?
Tu zamiast deklaracji warto spojrzeć na liczby. Według raportu miasta za 2024 rok monitoring odnotował m.in. 47 przypadków przemocy fizycznej, 14 zdarzeń związanych z kierowaniem pojazdem w stanie nietrzeźwości, 14 wypadków, kolizji lub potrąceń, 18 przypadków niszczenia mienia oraz 10 kradzieży lub przywłaszczeń. Operatorzy reagowali także na osoby leżące, przypadki spożywania alkoholu czy zdarzenia związane z narkotykami.
To jednak dane z czasu, gdy system był znacznie mniejszy. W publicznie dostępnych materiałach, do których dotarliśmy, nie znaleźliśmy równie szczegółowego zestawienia za 2026 rok pokazującego, ile interwencji wygenerował już system obejmujący 211 kamer.
Właśnie tutaj zaczyna się najciekawsze pytanie. Nie o to, ile kamer wisi na słupach, ale ile razy obraz z nich doprowadził do zatrzymania sprawcy, odnalezienia osoby, wyjaśnienia kolizji czy zapobieżenia przestępstwu.
Monitoring kosztuje również pieniądze. Przykładowo w 2024 roku na modernizację biura i rozbudowę systemu na terenie Parku Rodego wydano 116 727 zł, obejmując m.in. kamerę obrotową, wyposażenie punktów kamerowych, serwer, licencje Genetec, łącza i monitory. Miasto potwierdza też, że stosowany system wykorzystuje licencje Genetec, z którymi integrowane są kolejne urządzenia.



Napisz komentarz
Komentarze