Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 7 listopada 2026 12:48
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Adrian Witczak i trudna lekcja wiarygodności

W szkolnym dzienniku za brak odpowiedzi można dostać jedynkę. W polityce konsekwencje bywają znacznie poważniejsze, choć na świadectwie poselskim nie pojawiają się stopnie. Są za to głosowania, które pozostają zapisane na zawsze. I właśnie taki sprawdzian przeszedł w ostatnich dniach Adrian Witczak, poseł Koalicji Obywatelskiej z Tomaszowa Mazowieckiego, z zawodu nauczyciel i członek sejmowej Komisji Edukacji i Nauki. Najpierw pojawiły się pytania o zachowanie posła-nauczyciela z KO podczas posiedzenia komisji. Później przyszły wyniki imiennych głosowań na sali plenarnej. Te nie pozostawiają wątpliwości: Witczak dwukrotnie opowiedział się przeciw propozycjom dodatkowego podwyższenia ustawowych wskaźników nauczycielskich wynagrodzeń.
Kartkówka z politycznej wiarygodności

📝 Nasz artykuł w szkolnej ściągawce

📚 Temat lekcji: Czy poseł, który sam jest nauczycielem, powinien poprzeć większe wynagrodzenia dla swojego środowiska? Adrian Witczak z Tomaszowa Mazowieckiego stanął przed takim sprawdzianem w Sejmie.

✏️ Zadanie pierwsze: 4 listopada sejmowa komisja odrzuciła poprawkę Marcina Józefaciuka dotyczącą podwyższenia wskaźników wynagrodzeń nauczycieli. Józefaciuk opisał zachowanie posła-nauczyciela z KO, który miał nie oddać głosu. Nie wskazał jednak jego nazwiska.

📖 Zadanie drugie: 6 listopada Adrian Witczak już głosował. Dwukrotnie opowiedział się przeciw propozycjom dodatkowego podwyższenia wskaźników płacowych nauczycieli. Poparł natomiast całą rządową nowelizację Karty Nauczyciela.

🔔 Pytanie do tablicy: Dlaczego polityk, który wcześniej tak zdecydowanie bronił godności nauczycieli i krytykował poprzednią władzę, odrzucił dalej idące propozycje płacowe? Co zdecydowało: argumenty finansowe, przekonania czy lojalność partyjna?

🎓 Ocena z wiarygodności? Jeszcze bez stopnia.

Poseł oddał głosy, ale wyborcy wciąż zasługują na ich wyjaśnienie. Bo nauczyciel nie zapłaci rachunków sejmowym przemówieniem, a polityczny sprawdzian nie kończy się na pięknych deklaracjach.

Źródło: imienne głosowania Sejmu z 6 listopada 2026 r. oraz publiczna wypowiedź Marcina Józefaciuka.

NaszTomaszow.pl | Codziennie blisko Ciebie

Polityka ma tę szczególną właściwość, że słowa wypowiadane z sejmowej mównicy potrafią brzmieć pięknie, dopóki nie trzeba ich skonfrontować z konkretną decyzją. Można mówić o godności zawodu, szacunku dla pedagogów, naprawianiu polskiej szkoły i przywracaniu nauczycielom należnego miejsca w społeczeństwie. Można krytykować poprzedników za lata zaniedbań, wygłaszać płomienne przemówienia i zbierać za nie oklaski. Ale przychodzi dzień, w którym zamiast mikrofonu pojawia się przycisk do głosowania. I wtedy kończy się literatura politycznych deklaracji, a zaczyna proza odpowiedzialności.

Dla Adriana Witczaka ten dzień nadszedł 6 listopada 2026 roku. Co szczególnie istotne, nie był to polityk, któremu sprawy oświaty są obce. To człowiek, który pracował w szkole, zna nauczycielski pokój, szkolne korytarze i realia zawodu. Właśnie dlatego należy od niego wymagać więcej niż od posła, który nauczyciela spotyka przede wszystkim podczas uroczystości z okazji Dnia Edukacji Narodowej.

Najpierw słowa o poniżaniu nauczycieli. Dziś pytania o własną postawę

Warto przypomnieć sejmowe wystąpienie Adriana Witczaka z 10 lipca 2025 roku. Poseł Koalicji Obywatelskiej ostro zaatakował wówczas polityków Prawa i Sprawiedliwości, a szczególnie byłego ministra edukacji Przemysława Czarnka. Mówił o „Himalajach hipokryzji”, po czym przypomniał swoje zawodowe doświadczenie.

„Jestem nauczycielem” – podkreślał z sejmowej mównicy, opowiadając o tym, jak z perspektywy pracownika szkoły oceniał działania poprzedniej władzy. Przywoływał również wizytę Przemysława Czarnka w Tomaszowie Mazowieckim, zarzucając mu brak czasu na rozmowę z nauczycielami i uczniami, przy jednoczesnym angażowaniu się w polityczne konferencje prasowe.

Słowa były mocne. Krytyka bezkompromisowa. Przekaz jednoznaczny: nauczyciele zasługują na szacunek, a politycy mają obowiązek traktować ich problemy poważnie.

Trudno się z tym nie zgodzić.

Tyle że polityczna wiarygodność nie jest przywilejem przyznawanym raz na zawsze. Trzeba ją potwierdzać własnymi decyzjami. Zwłaszcza wtedy, gdy przechodzi się z ław opozycji do grona posłów wspierających rząd.

Dzisiaj warto więc przypomnieć Witczakowi jego własne słowa. Czy szacunek do nauczycieli ma obowiązywać jedynie podczas krytykowania politycznych przeciwników? Czy kończy się w chwili, gdy większych pieniędzy dla pedagogów domaga się opozycja albo poseł niezależny?

To nie jest pytanie o partyjne sympatie. To pytanie o elementarną konsekwencję, a przede wszystkim przyzwoitość

Marcin Józefaciuk powiedział „sprawdzam”. Komisja odrzuciła poprawkę

Wszystko zaczęło się 4 listopada podczas posiedzenia sejmowej Komisji Edukacji i Nauki, która zajmowała się rządowym projektem nowelizacji Karty Nauczyciela, oznaczonym drukiem nr 3263.

Rząd zaproponował zmianę wskaźnika służącego do ustalania średniego wynagrodzenia nauczycieli początkujących ze 120 do 122,7696 proc. kwoty bazowej. Rozwiązanie ma zapewnić im w 2027 roku wzrost średniego wynagrodzenia o 3 proc., czyli w takim samym tempie jak pozostałym grupom nauczycieli.

Nie jest to zmiana pozbawiona znaczenia. Bez niej, zgodnie z wyliczeniami rządu, średnie wynagrodzenie nauczycieli początkujących wzrosłoby w przyszłym roku jedynie o 0,68 proc. Projekt utrwala więc mechanizm wyrównujący tempo wzrostu wynagrodzeń.

Nie przewiduje jednak dodatkowego zwiększenia wskaźników dla nauczycieli mianowanych i dyplomowanych ponad poziom wynikający z dotychczasowych regulacji.

Właśnie tutaj do gry wszedł Marcin Józefaciuk, poseł niezrzeszony, również nauczyciel, który zaproponował dalej idącą zmianę. Jego poprawka przewidywała podwyższenie wskaźnika dla nauczycieli mianowanych ze 144 do 149 proc., a dla dyplomowanych ze 184 do 190 proc. kwoty bazowej.

Była to propozycja zwiększenia ustawowego poziomu średnich wynagrodzeń dwóch grup pedagogów. Nie oznaczała automatycznie identycznej podwyżki pensji zasadniczej dla każdego nauczyciela, ale stwarzała podstawę do wyższego poziomu wynagrodzeń w systemie oświaty.

Komisja poprawkę odrzuciła. Józefaciuk nie ukrywał oburzenia.

W opublikowanym wpisie zwrócił uwagę, że komisja liczyła 34 członków, tymczasem w głosowaniu uczestniczyło jedynie 20. Czternastu parlamentarzystów nie oddało głosu.

Jeszcze poważniej zabrzmiał opis zachowania jednego z polityków KO. Według Józefaciuka poseł będący jednocześnie nauczycielem znajdował się na sali, ale wyjął kartę i nie zagłosował.

To zarzut wymagający wyjaśnienia. W dostępnej treści wpisu Józefaciuk nie podał nazwiska tego parlamentarzysty. Nie można zatem bez dodatkowego potwierdzenia przypisywać samego gestu wyjęcia karty Adrianowi Witczakowi. Faktem pozostaje jednak, że tomaszowski poseł należy do Komisji Edukacji i Nauki, a sprawa dotyczyła środowiska zawodowego, z którego sam się wywodzi.

Czy Witczak uczestniczył w tym konkretnym głosowaniu komisji? Czy to jego zachowanie opisał Józefaciuk? Jeżeli nie, warto przeciąć spekulacje. Jeżeli tak, wyborcy powinni poznać powody rezygnacji z głosu.

Nie chodzi o obowiązek poparcia każdej poprawki. Chodzi o to, że parlamentarzysta powinien umieć wyjaśnić swoje decyzje, a także brak decyzji.

6 listopada nie było już milczenia. Było dwukrotne „przeciw”

Dwa dni później sprawa nabrała zupełnie innego wymiaru. Podczas 68. posiedzenia Sejmu głosowano nad propozycjami zmian w Karcie Nauczyciela.

Tym razem wyniki zostały zapisane imiennie.

Najpierw, w głosowaniu nr 50, posłowie rozpatrywali poprawki zgłoszone przez PiS i Rozwój Plus. Przewidywały one podwyższenie wskaźników wynagrodzeń dla wszystkich trzech grup awansu zawodowego: nauczycieli początkujących, mianowanych i dyplomowanych, odpowiednio do 134, 154 i 194 proc. kwoty bazowej.

Za zagłosowało 192 posłów, przeciw 232, a 20 wstrzymało się od głosu. Poprawki zostały odrzucone.

Adrian Witczak zagłosował przeciw.

Następnie, w głosowaniu nr 51, Sejm rozpatrywał wnioski mniejszości zgłoszone przez Marcina Józefaciuka. Przypomnijmy: chodziło o podniesienie wskaźników dla nauczycieli mianowanych i dyplomowanych do 149 i 190 proc.

Wynik? 187 głosów za, 232 przeciw i 22 wstrzymujące się. Wnioski odrzucono.

Adrian Witczak ponownie zagłosował przeciw.

I tutaj nie ma już miejsca na spekulacje dotyczące wyjętej karty, obecności na sali czy przyczyn nieuczestniczenia w głosowaniu komisji. Jest oficjalny wynik i nazwisko posła.

Dla zachowania pełnego obrazu trzeba dodać, że w kolejnym głosowaniu Witczak poparł całość rządowej nowelizacji. Sejm przyjął ją 425 głosami za, przy jednym przeciw i 21 wstrzymujących się.

Nie byłoby więc prawdą twierdzenie, że poseł sprzeciwił się każdej podwyżce dla nauczycieli. Poparł rozwiązanie rządowe, ale odrzucił propozycje dodatkowego zwiększenia ustawowych wskaźników wynagrodzeń. Ta różnica jest istotna. I właśnie ona stanowi sedno problemu.

Dlaczego parlamentarzysta, który tak zdecydowanie występował w obronie nauczycieli, nie chciał poprzeć rozwiązań dalej idących niż rządowa propozycja? Czy uznał je za finansowo nierealne? Niewystarczająco przygotowane? Czy zdecydowała ocena skutków dla budżetu państwa i samorządów? A może po prostu klubowa lojalność?

Nie znamy odpowiedzi Witczaka na te pytania. Dlatego tym bardziej powinna ona paść publicznie.

Partyjna dyscyplina czy nauczycielskie sumienie?

Oczywiście, państwowych finansów nie da się prowadzić na zasadzie licytacji, kto zaproponuje wyższą podwyżkę. Każde zwiększenie ustawowych wskaźników wynagrodzeń oznacza zobowiązania finansowe, które trzeba oszacować i sfinansować. W polskiej oświacie rachunek ten ma szczególne znaczenie również dla samorządów prowadzących szkoły.

Jeżeli jednak właśnie takie były przyczyny sprzeciwu, należało je jasno przedstawić.

Poseł nie musi głosować za każdą propozycją zwiększenia wynagrodzeń. Ma natomiast obowiązek polityczny i moralny wytłumaczyć, dlaczego odrzuca konkretną propozycję dotyczącą ludzi, których interesów tak zdecydowanie bronił z mównicy.

Tym bardziej że Józefaciuk podczas sejmowej debaty z 6 listopada podkreślał, iż w tej sprawie nie obowiązuje dyscyplina klubowa. Apelował o głosowanie zgodne z oceną potrzeb nauczycieli.

Nie przesądza to oczywiście, czym kierował się Adrian Witczak. Ale wynik głosowania pokazuje, że zagłosował tak samo jak zdecydowana większość uczestniczących w nim posłów Koalicji Obywatelskiej.

Warto też zauważyć, że dodatkowe podwyżki poparli nie tylko politycy PiS i Rozwoju Plus. Za poprawkami opowiedzieli się również przedstawiciele partii Razem, a pojedynczy posłowie innych ugrupowań wyłamali się z dominującego stanowiska swoich klubów.

Można więc było podjąć inną decyzję.

To właśnie tutaj powraca temat politycznej samodzielności. Czy nauczyciel, który został posłem, powinien pozostawać przede wszystkim rzecznikiem problemów swojego środowiska, czy wykonawcą stanowiska partyjnej większości?

Jedno nie musi przecież wykluczać drugiego. Ale kiedy pojawia się konflikt między deklaracjami a głosowaniem, wyjaśnienia są konieczne.

Tomaszowscy nauczyciele mają prawo pytać

Adrian Witczak nie jest politykiem przypadkowo związanym z Tomaszowem Mazowieckim. Tutaj się urodził, tutaj pracował jako nauczyciel, a w 2023 roku uzyskał mandat poselski z okręgu piotrkowskiego, zdobywając 16 287 głosów.

Wśród jego wyborców byli także nauczyciele, pracownicy oświaty i rodzice uczniów. Ludzie, dla których szkolna rzeczywistość nie jest tematem okazjonalnego wystąpienia parlamentarnego, lecz codziennością.

Znają problemy kadrowe, administracyjne obciążenia, rosnące oczekiwania wobec szkoły i niewspółmierne do odpowiedzialności wynagrodzenia. Wiedzą również, że nauczycielska pensja to nie abstrakcyjny wskaźnik w tabeli, ale pieniądze potrzebne na utrzymanie rodziny, rachunki i zwyczajne życie.

Właśnie dlatego mogą oczekiwać od swojego posła czegoś więcej niż zapewnień o szacunku do zawodu.

Regulamin Sejmu w art. 7 wskazuje na obowiązek obecności i czynnego udziału parlamentarzysty w pracach Sejmu oraz jego organów. Wśród podstawowych obowiązków poselskich wymienia również uczestnictwo w głosowaniach na posiedzeniach Sejmu i komisji.

Przepis ten nie oznacza nakazu popierania określonego projektu. Nie oznacza też, że każde nieoddanie głosu stanowi automatycznie naruszenie regulaminu. Pokazuje jednak, iż udział w podejmowaniu decyzji nie jest parlamentarną uprzejmością, ale jednym z fundamentów mandatu.

Szczególnie trudno zrozumieć milczenie w sprawach, które poseł powinien znać z własnego doświadczenia zawodowego.

Dlatego tomaszowski parlamentarzysta powinien wyjaśnić nie tylko swoje stanowisko wobec propozycji Józefaciuka, lecz również przebieg głosowania komisji z 4 listopada, jeżeli dotyczy go opisana publicznie sytuacja.

Panie pośle, nauczyciele zasługują na odpowiedź

Nauczyciele od lat słyszą, że ich praca stanowi fundament przyszłości państwa. Każda kolejna ekipa rządząca mówi o prestiżu zawodu, potrzebie odbudowy autorytetu pedagogów i konieczności stworzenia lepszych warunków pracy w szkołach.

Brzmi to przekonująco. Problem pojawia się wtedy, gdy za deklaracjami nie idą decyzje odpowiadające oczekiwaniom środowiska.

Adrian Witczak ma pełne prawo uważać, że dodatkowe podwyższenie wskaźników wynagrodzeń nauczycieli było niewłaściwe. Ma prawo bronić rządowego projektu. Ma również prawo nie zgadzać się z Marcinem Józefaciukiem. Nie powinien jednak pozostawiać swoich wyborców bez rzeczowego wyjaśnienia.

Dlaczego dwukrotnie zagłosował przeciw dodatkowym propozycjom płacowym? Co konkretnie przesądziło o jego stanowisku? Jak ocenia postulaty nauczycieli domagających się systemowego mechanizmu wzrostu wynagrodzeń? I czy jest gotów poprzeć rozwiązania wykraczające poza zaplanowane na 2027 rok 3 proc.?

Na te pytania warto odpowiedzieć bez partyjnych sloganów.

Kiedyś Witczak zarzucał poprzedniej władzy lekceważenie nauczycieli. Dzisiaj sam znalazł się po drugiej stronie politycznej barykady. I właśnie teraz ma okazję pokazać, że słowa o godności pedagogów nie były wyłącznie elementem parlamentarnego sporu.

Marcin Józefaciuk postawił sprawę ostro, przypominając, że nauczyciele żyją z wynagrodzeń, a nie z podziękowań i deklaracji. Trudno odmówić temu stwierdzeniu racji.

Bo nauczyciel nie zapłaci rachunku sejmowym przemówieniem. Nie zrobi zakupów za polityczne zapewnienia. Nie utrzyma rodziny z okolicznościowego uścisku dłoni i życzeń składanych 14 października.

A poseł, który sam był nauczycielem, powinien rozumieć to lepiej niż ktokolwiek inny.

W polityce, podobnie jak w szkole, przychodzi wreszcie czas sprawdzianu. Nie wystarczy powiedzieć, że zna się prawidłową odpowiedź. Trzeba jeszcze umieć ją uzasadnić.

Adrian Witczak swoje głosy oddał. Teraz powinien wyjaśnić, dlaczego właśnie takie.

Na łamach NaszTomaszow.pl jest miejsce na jego odpowiedź.

 ***

Podstawa dokumentacyjna: rządowy projekt ustawy – Karta Nauczyciela (druk sejmowy nr 3263), sprawozdania Komisji Edukacji i Nauki (druki nr 3291 oraz 3291-A), imienne wyniki głosowań nr 50, 51 i 52 z 6 listopada 2026 roku, wypowiedź Adriana Witczaka na 38. posiedzeniu Sejmu 10 lipca 2025 roku oraz publiczna relacja Marcina Józefaciuka z prac Komisji Edukacji i Nauki.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

Najbardziej przeraża mnie nie tylko to, co ludzie opowiadają o swoich krzywdach. Przeraża mnie również cisza tych, którzy powinni reagować. Cisza polityków, urzędników i instytucji, które zbyt często wykazują niezwykłą sprawność w chronieniu własnego wizerunku, a znacznie mniejszą determinację w wyjaśnianiu niewygodnych spraw.W tomaszowskim wątku nie opieram się wyłącznie na zasłyszanych historiach. Dysponuję nagraniem posiedzenia komisji, złożyłem zawiadomienie do prokuratury i domagam się wyjaśnienia, dlaczego istotna wypowiedź dotycząca małoletnich nie znalazła odzwierciedlenia w protokole. Nie przesądzam, że doszło do przestępstwa. Uważam jednak, że sprawa wymaga rzetelnego sprawdzenia.Nie interesuje mnie, kto jest z Platformy, PiS-u czy jakiejkolwiek innej partii. Krzywda nie ma barw politycznych. A milczenie wobec niej nie staje się mniej naganne tylko dlatego, że dotyczy naszych znajomych.Zostawiam więc czytelników z jednym pytaniem: jeżeli instytucje powołane do ochrony najsłabszych nie potrafią przekonująco wyjaśnić takich wątpliwości, to komu właściwie mają zaufać ludzie, którzy zdecydowali się mówić?Bo czasami największym skandalem nie jest samo nagranie. Jest nim to, jak wielu ludzi wolałoby, żeby nikt go nigdy nie odsłuchał.

Władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie – brzmi stare powiedzenie. Jest ono wciąż aktualne, jak pokazuje przykład byłego ministra, Michała Kołodziejczaka. Seksualnie – narkotyczna afera, którą nagłaśnia obecnie Kanał Zero, budzi obrzydzenie ale i rodzi pytania. Kto takich ludzi wystawia na listy wyborcze, kto daje im funkcję ministrów? Prezentowane przez ofiary nagrania pokazują osobę poważnie zaburzoną i zepsutą do szpiku kości. Kołodziejczak odwiedzał także Tomaszów, gdzie był fetowany przez działaczy Platformy Obywatelskiej, którzy chętnie i masowo się z nim fotografowali. W sieci nadal dostępne są wspólne nagrania z posłem Witczakiem. Z kolei politycy KO twierdzą w prywatnych rozmowach, że to właśnie Kołodziejczak stoi za powołaniem Michała Jodłowskiego na stanowisko dyrektora KRUS w Łodzi.

7 listopada w historii. Rząd Daszyńskiego, dramat tomaszowskiego getta i ostatnie pożegnanie Leonarda Cohena

Historia nie zawsze potrzebuje wielkich bitew, aby zmieniać losy narodów. Czasem wystarczy nocne spotkanie kilku polityków, drukowana w konspiracji ulotka albo zarządzenie okupanta, które z dnia na dzień zamienia miejską ulicę w granicę między życiem a śmiercią. 7 listopada 1918 roku w Lublinie rodził się rząd niepodległej Polski. W 1941 roku niemieccy okupanci zaostrzali izolację żydowskich mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego. Dziesięć lat później tomaszowska młodzież rzucała wyzwanie stalinowskiej dyktaturze. Tego dnia urodzili się Maria Skłodowska-Curie, Albert Camus i Joni Mitchell, a przed dziesięciu laty odszedł Leonard Cohen. Nasze kalendarium historyczne 7 listopada prowadzi przez politykę, wojny, naukę, literaturę i muzykę, przypominając, że wielka historia zawsze ma również swój lokalny, bardzo ludzki wymiar. Data dodania artykułu: 07.11.2026 07:39
7 listopada w historii. Rząd Daszyńskiego, dramat tomaszowskiego getta i ostatnie pożegnanie Leonarda Cohena

Metsola: Parlament Europejski z dumą niesie dalej wizję Jana Karskiego – wizję Europy opartej na pokoju i demokracji

Parlament Europejski z dumą niesie dalej wizję Jana Karskiego – wizję Europy opartej na pokoju i demokracji. Budujemy wspólnotę wartości, w której wolność, godność i solidarność są na pierwszym miejscu – powiedziała przyjmując w piątek 6 listopada nagrodę Orła Jana Karskiego przyznaną Parlamentowi Europejskiemu jego przewodnicząca Roberta Metsola. Data dodania artykułu: 07.11.2026 06:19
Metsola: Parlament Europejski z dumą niesie dalej wizję Jana Karskiego – wizję Europy opartej na pokoju i demokracji

Dwudniowa wizyta przewodniczącej Parlamentu Europejskiego w Warszawie

Przewodnicząca Parlamentu Europejskiego Roberta Metsola przez dwa dni przebywała z wizytą w Warszawie. Spotkała się z prezydentem Karolem Nawrockim, premierem Donaldem Tuskiem oraz marszałkami Sejmu i Senatu, debatowała ze studentami SGH, wygłosiła przemówienie w Sejmie podkreślające rolę Polski w UE oraz odebrała w imieniu PE nagrodę Orła Jana Karskiego. Data dodania artykułu: 07.11.2026 06:14
Dwudniowa wizyta przewodniczącej Parlamentu Europejskiego w Warszawie

Wieczorny przegląd: dożywocie za zabójstwo Maksymiliana, zmiany w podatkach, tragedia w Ukrainie i sprawy Tomaszowa

Piątek, 6 listopada 2026 roku, był dniem trudnych pytań i decyzji, których konsekwencje mogą sięgać daleko poza pierwsze strony gazet. W Sieradzu zapadł wyrok dożywocia za zabójstwo sześcioletniego Maksymiliana. Senat przyjął zmiany w podatkach, które mogą wpłynąć na portfele milionów Polaków, a Sejm po raz kolejny odrzucił wniosek o odwołanie ministra spraw wewnętrznych. Z Ukrainy napłynęły kolejne tragiczne wiadomości – liczba ofiar rosyjskiego bombardowania miejsca wydawania pomocy humanitarnej wzrosła do 53. Tymczasem w Tomaszowie otwarto odnowione miasteczko ruchu drogowego, w Lipiu wszyscy uczniowie otrzymali kaski ochronne, a kierowcy musieli zmierzyć się z zamknięciem przejazdu na ulicy Kolejowej. Data dodania artykułu: 06.11.2026 21:41
Wieczorny przegląd: dożywocie za zabójstwo Maksymiliana, zmiany w podatkach, tragedia w Ukrainie i sprawy Tomaszowa

6 listopada w historii. Pułapka na profesorów w Krakowie, wybór Lincolna i debiut, który zmienił rocka

W Krakowie niemieccy okupanci zaprosili profesorów na wykład, który okazał się pułapką prowadzącą do obozów koncentracyjnych. W Ameryce wybory wygrał człowiek, który miał przeprowadzić kraj przez wojnę domową i doprowadzić do zniesienia niewolnictwa. W Rosji bolszewicy rozpoczynali przewrót, którego konsekwencje na dziesięciolecia zmieniły losy Europy. A w londyńskiej szkole artystycznej po raz pierwszy wystąpił zespół, który wkrótce wywrócił rockową scenę do góry nogami. Historia 6 listopada rozciąga się między dramatami polityki, odkryciami techniki i muzyką, która stawała się głosem pokolenia. Co wydarzyło się 6 listopada? Nasze kalendarium historyczne 6 listopada prowadzi również do Tomaszowa Mazowieckiego, gdzie dzisiaj spotykają się teatr, edukacja i sportowe emocje. Data dodania artykułu: 06.11.2026 08:01
6 listopada w historii. Pułapka na profesorów w Krakowie, wybór Lincolna i debiut, który zmienił rocka

Wieczorny przegląd 5 listopada: zatrzymania ABW, Szlak Mazovii i zamknięcie przejazdu na Kolejowej w Tomaszowie

Sześć osób zatrzymanych przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego pod zarzutami związanymi z działalnością na rzecz rosyjskich służb specjalnych. Nowe przepisy chroniące pracowników przed mobbingiem i dyskryminacją. Kolejne obniżki maksymalnych cen paliw oraz polityczne konsekwencje wyborów do amerykańskiego Kongresu. Czwartek, 5 listopada, przyniósł wiadomości, które mogą mieć wpływ na bezpieczeństwo państwa, sytuację pracowników i domowe budżety. W Tomaszowie Mazowieckim oficjalnie otwarto Szlak Mazovii, przypominający włókienniczą historię miasta, a powiat przygotowuje ćwiczenia ochrony ludności. Dla kierowców ważna jest zbliżająca się czterodniowa przerwa w ruchu przez przejazd kolejowy na ulicy Kolejowej. Data dodania artykułu: 05.11.2026 21:27
Wieczorny przegląd 5 listopada: zatrzymania ABW, Szlak Mazovii i zamknięcie przejazdu na Kolejowej w Tomaszowie

5 listopada w historii. Śmierć Kazimierza Wielkiego, obietnica wolnej Polski i spisek prochowy

Jednego dnia Polska straciła ostatniego króla z dynastii Piastów, ponad pięć stuleci później usłyszała od zaborców obietnicę odbudowy państwa, a w Londynie udaremniono zamach, który mógł unicestwić angielski parlament. Historia 5 listopada prowadzi od średniowiecznego Krakowa przez pierwszą wojnę światową aż po polityczne dramaty XX wieku. Tego dnia rodził się Bryan Adams, a jego „Reckless” stał się jednym z najważniejszych albumów rockowych lat osiemdziesiątych. Bokserską legendę na nowo napisał George Foreman. Dziś historia powróci również do Tomaszowa Mazowieckiego: przy Galerii Tomaszów zaplanowano otwarcie Szlaku Mazovii, przypominającego przemysłowe dzieje miasta. Co wydarzyło się 5 listopada? Oto kalendarium historyczne 5 listopada, w którym wielka polityka spotyka się z literaturą, muzyką, sportem i lokalną pamięcią. Data dodania artykułu: 05.11.2026 09:07
5 listopada w historii. Śmierć Kazimierza Wielkiego, obietnica wolnej Polski i spisek prochowy

4 listopada w historii. Rzeź Pragi, grobowiec Tutanchamona i sowieckie czołgi w Budapeszcie

Historia 4 listopada jest opowieścią o wielkich odkryciach, dramatycznych wyborach i wolności, za którą całe narody płaciły krwią. W 1794 roku rosyjskie wojska dokonały rzezi warszawskiej Pragi, przesądzając o upadku insurekcji kościuszkowskiej. W 1922 roku egipski piasek odsłonił schody prowadzące do grobowca Tutanchamona, a w 1956 roku sowieckie czołgi ponownie wjechały do Budapesztu. Tego dnia rodziło się również UNESCO, tysiące ludzi domagały się demokracji w Berlinie, a Amerykanie wybierali pierwszego czarnoskórego prezydenta. Muzyka przyniosła albumy Spice Girls i wspomnienie Kena Hensleya z Uriah Heep. Co wydarzyło się 4 listopada? Nasze kalendarium historyczne 4 listopada prowadzi od pól bitewnych przez świat kultury i polityki aż do Spały, gdzie dzisiaj rywalizują młodzi lekkoatleci z powiatu tomaszowskiego. Data dodania artykułu: 04.11.2026 08:19
4 listopada w historii. Rzeź Pragi, grobowiec Tutanchamona i sowieckie czołgi w Budapeszcie
Puchar Polski PGE w łyżwiarstwie szybkim

Puchar Polski PGE w łyżwiarstwie szybkim

Dwa dni rywalizacji na torze lodowymW Arenie Lodowej w Tomaszowie Mazowieckim odbędzie się Puchar Polski PGE w łyżwiarstwie szybkim. To ważny punkt krajowego kalendarza startów, podczas którego na torze zaprezentują się zawodnicy w kategoriach młodzików, juniorów, seniorów oraz masters.Przez dwa dni kibice zobaczą sprinty, biegi na dłuższych dystansach oraz widowiskowe biegi masowe. Zawody będą okazją, by śledzić z bliska rywalizację czołowych polskich panczenistów i poczuć sportowe emocje na jednym z najważniejszych obiektów łyżwiarstwa szybkiego w kraju.Program wydarzeniaW sobotę, 7 listopada 2026 roku, rywalizacja rozpocznie się o godz. 10:00. W programie znalazły się biegi na 500 m kobiet i mężczyzn, 1500 m kobiet, 1000 i 3000 m mężczyzn oraz biegi masowe kobiet i mężczyzn.W niedzielę, 8 listopada 2026 roku, zawody również wystartują o godz. 10:00. Drugiego dnia zaplanowano biegi na 500 m kobiet i mężczyzn, 1000 i 3000 m kobiet oraz 1500 i 5000 m mężczyzn.Dla kibicówOrganizatorzy zapraszają mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego, powiatu tomaszowskiego oraz wszystkich sympatyków sportów zimowych. Wstęp na trybuny jest bezpłatny, dlatego wydarzenie może być ciekawą propozycją zarówno dla stałych kibiców, jak i rodzin z dziećmi.Zawody odbędą się w Arenie Lodowej przy ul. Strzeleckiej 24/26. To kolejna okazja, by zobaczyć w Tomaszowie Mazowieckim sportową rywalizację na wysokim poziomie. Data rozpoczęcia wydarzenia: 07.11.2026
XXI Tomaszowski Bieg Niepodległości

XXI Tomaszowski Bieg Niepodległości

Biało-czerwony Tomaszów pobiegnie dla NiepodległejMiejskie Centrum Kultury zaprasza dzieci, młodzież i dorosłych do udziału w XXI Tomaszowskim Biegu Niepodległości. Wydarzenie odbędzie się 11 listopada 2026 roku i będzie okazją do wspólnego, aktywnego świętowania rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.Start biegu zaplanowano na godzinę 12:30 na placu Kościuszki w Tomaszowie Mazowieckim, po zakończeniu oficjalnych uroczystości patriotyczno-religijnych. Trasa będzie liczyć około 1500 metrów, a samo wydarzenie ma charakter rekreacyjny.Dla kogo jest to wydarzenie?Do udziału zaproszeni są zarówno uczestnicy indywidualni, jak i grupy zorganizowane, w tym szkoły, stowarzyszenia, organizacje społeczne, zakłady pracy oraz firmy. W biegu liczy się przede wszystkim wspólnota, obecność i radość ze świętowania, a nie sportowy wynik.Dzieci poniżej 13. roku życia mogą wziąć udział wyłącznie pod opieką osoby pełnoletniej. Zgłoszenia niepełnoletnich uczestników dokonuje rodzic lub opiekun prawny.Zapisy i organizacjaGrupy zorganizowane mogą zgłaszać swój udział do 6 listopada. Uczestnicy indywidualni będą mogli zapisać się również w dniu wydarzenia. Formularz zgłoszeniowy wraz z wymaganym oświadczeniem należy dostarczyć do Biura Biegu w Miejskim Centrum Kultury przy placu Kościuszki 18.W dniu zawodów zbiórka i weryfikacja uczestników odbędą się w godzinach 11:30–12:15 w namiotach ustawionych przed siedzibą MCK. Organizatorzy zachęcają, by założyć białe i czerwone elementy stroju, by centrum miasta zamieniło się w żywą biało-czerwoną flagę.Utrudnienia w ruchuW związku z organizacją biegu 11 listopada w godzinach 11:30–13:30 wystąpią czasowe utrudnienia w ruchu samochodowym. Obejmą one plac Tadeusza Kościuszki oraz aleję Piłsudskiego na odcinku od placu Kościuszki do ulicy Legionów, w obu kierunkach. Data rozpoczęcia wydarzenia: 11.11.2026

Polecane

Adrian Witczak i trudna lekcja wiarygodności

Adrian Witczak i trudna lekcja wiarygodności

W szkolnym dzienniku za brak odpowiedzi można dostać jedynkę. W polityce konsekwencje bywają znacznie poważniejsze, choć na świadectwie poselskim nie pojawiają się stopnie. Są za to głosowania, które pozostają zapisane na zawsze. I właśnie taki sprawdzian przeszedł w ostatnich dniach Adrian Witczak, poseł Koalicji Obywatelskiej z Tomaszowa Mazowieckiego, z zawodu nauczyciel i członek sejmowej Komisji Edukacji i Nauki. Najpierw pojawiły się pytania o zachowanie posła-nauczyciela z KO podczas posiedzenia komisji. Później przyszły wyniki imiennych głosowań na sali plenarnej. Te nie pozostawiają wątpliwości: Witczak dwukrotnie opowiedział się przeciw propozycjom dodatkowego podwyższenia ustawowych wskaźników nauczycielskich wynagrodzeń. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 12:18
Sto ulotek przeciwko imperium strachu. Tomaszowskie „Orlęta” i noc, za którą płacono latami więzienia

Sto ulotek przeciwko imperium strachu. Tomaszowskie „Orlęta” i noc, za którą płacono latami więzienia

Mieli po kilkanaście lat, szkolne zeszyty, plany na przyszłość i odwagę, której zabrakło wielu dorosłym. Nie dysponowali armią, pieniędzmi ani politycznym zapleczem. Mieli za to maszynę do pisania, garść konspiracyjnych ulotek i przekonanie, że Polska nie musi na zawsze pozostać sowieckim satelitą. W nocy z 7 na 8 listopada 1951 roku młodzi mieszkańcy Tomaszowa Mazowieckiego, skupieni w antykomunistycznej organizacji „Orlęta”, rzucili wyzwanie stalinowskiej dyktaturze. Władza odpowiedziała tak, jak odpowiadały totalitaryzmy: aresztowaniami, brutalnymi przesłuchaniami i wyrokami liczonymi w latach więzienia. Dziś, dokładnie 75 lat później, warto przypomnieć historię, która mogłaby posłużyć za scenariusz poruszającego filmu. Tym bardziej że rozegrała się nie gdzieś daleko, lecz na ulicach naszego miasta. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 09:44 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 1
Suede – „Head Music” (1999). Piękni ludzie, brudne sny. Ostatni taniec przed końcem wieku

Suede – „Head Music” (1999). Piękni ludzie, brudne sny. Ostatni taniec przed końcem wieku

Londyn końca lat dziewięćdziesiątych nie przypominał już miasta, które kilka lat wcześniej zakochało się w britpopie. Imprezy trwały, neony świeciły coraz mocniej, a ludzie, którzy niedawno śpiewali o młodości, seksie i wolności, zaczynali odkrywać, że poranki bywają znacznie bardziej bolesne niż noce. Britpop utracił niewinność, narkotyki przestały być obietnicą przygody, a piękni chłopcy w obcisłych koszulach coraz częściej wyglądali jak bohaterowie powieści Breta Eastona Ellisa, którzy zgubili drogę z klubu do własnego mieszkania. W takim świecie pojawił się „Head Music”, czwarty album Suede. Brett Anderson nie był już młodym dandyskiem rzucającym wyzwanie brytyjskiej obyczajowości. Przypominał raczej arystokratę dekadencji, który po całonocnym przyjęciu patrzy w lustro i odkrywa, że makijaż nie potrafi ukryć zmęczenia. Richard Oakes nadal umiał podpalić piosenkę jednym gitarowym riffem, Neil Codling otwierał drzwi do elektronicznego świata, a producent Steve Osborne pokrywał wszystko połyskiem syntezatorów i klubowych rytmów. Powstała płyta pełna sprzeczności: zmysłowa i chłodna, przebojowa i dziwaczna, chwilami olśniewająca, a miejscami ocierająca się o autoparodię. „Head Music” nie jest największym arcydziełem Suede. To fascynujący portret zespołu, który próbował zatańczyć w przyszłość, choć jedną nogą nadal tkwił w ruinach własnych marzeń. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 09:15
7 listopada w historii. Rząd Daszyńskiego, dramat tomaszowskiego getta i ostatnie pożegnanie Leonarda Cohena

7 listopada w historii. Rząd Daszyńskiego, dramat tomaszowskiego getta i ostatnie pożegnanie Leonarda Cohena

Historia nie zawsze potrzebuje wielkich bitew, aby zmieniać losy narodów. Czasem wystarczy nocne spotkanie kilku polityków, drukowana w konspiracji ulotka albo zarządzenie okupanta, które z dnia na dzień zamienia miejską ulicę w granicę między życiem a śmiercią. 7 listopada 1918 roku w Lublinie rodził się rząd niepodległej Polski. W 1941 roku niemieccy okupanci zaostrzali izolację żydowskich mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego. Dziesięć lat później tomaszowska młodzież rzucała wyzwanie stalinowskiej dyktaturze. Tego dnia urodzili się Maria Skłodowska-Curie, Albert Camus i Joni Mitchell, a przed dziesięciu laty odszedł Leonard Cohen. Nasze kalendarium historyczne 7 listopada prowadzi przez politykę, wojny, naukę, literaturę i muzykę, przypominając, że wielka historia zawsze ma również swój lokalny, bardzo ludzki wymiar. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 07:39
Wieczorny przegląd: dożywocie za zabójstwo Maksymiliana, zmiany w podatkach, tragedia w Ukrainie i sprawy Tomaszowa

Wieczorny przegląd: dożywocie za zabójstwo Maksymiliana, zmiany w podatkach, tragedia w Ukrainie i sprawy Tomaszowa

Piątek, 6 listopada 2026 roku, był dniem trudnych pytań i decyzji, których konsekwencje mogą sięgać daleko poza pierwsze strony gazet. W Sieradzu zapadł wyrok dożywocia za zabójstwo sześcioletniego Maksymiliana. Senat przyjął zmiany w podatkach, które mogą wpłynąć na portfele milionów Polaków, a Sejm po raz kolejny odrzucił wniosek o odwołanie ministra spraw wewnętrznych. Z Ukrainy napłynęły kolejne tragiczne wiadomości – liczba ofiar rosyjskiego bombardowania miejsca wydawania pomocy humanitarnej wzrosła do 53. Tymczasem w Tomaszowie otwarto odnowione miasteczko ruchu drogowego, w Lipiu wszyscy uczniowie otrzymali kaski ochronne, a kierowcy musieli zmierzyć się z zamknięciem przejazdu na ulicy Kolejowej. Data dodania artykułu: Wczoraj, 21:41
Adrian Witczak i trudna lekcja wiarygodności Sto ulotek przeciwko imperium strachu. Tomaszowskie „Orlęta” i noc, za którą płacono latami więzienia Suede – „Head Music” (1999). Piękni ludzie, brudne sny. Ostatni taniec przed końcem wieku Anioły mają skrzydła z papieru. Świąteczny konkurs MCK dla najmłodszych artystów Kiedy świat milknie, przemawia dźwięk. Niezwykła ceremonia mis i gongów w tomaszowskim MCK Tkacz 7 listopada w historii. Rząd Daszyńskiego, dramat tomaszowskiego getta i ostatnie pożegnanie Leonarda Cohena Dwudniowa wizyta przewodniczącej Parlamentu Europejskiego w Warszawie Mgła, dwie przerwy i trzy ciosy po 90. minucie. Lechia Tomaszów przegrała w Sieradzu 0:3 Schabowy ponad podziałami! 7 listopada świętujemy dzień narodowego bohatera w panierce Muzyka, która przywołuje wspomnienia. Zaduszki jazzowe w PCAS-ie Wieczorny przegląd: dożywocie za zabójstwo Maksymiliana, zmiany w podatkach, tragedia w Ukrainie i sprawy Tomaszowa Młode koszykarki z całej Polski powalczą o puchar w Ujeździe. W sobotę wielkie sportowe emocje!
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Północna obwodnica Tomaszowa wraca do gry. Miasto zamawia koncepcję trasy przez rzekę i tory

Północna obwodnica Tomaszowa wraca do gry. Miasto zamawia koncepcję trasy przez rzekę i tory

Około 2,7 kilometra nowej drogi, most nad rzeką, tunel lub wiadukt przy torach kolejowych i rondo na drodze wojewódzkiej nr 713. Tomaszów Mazowiecki rozpoczyna kolejny etap przygotowań do budowy północnej obwodnicy miasta. Samorząd ogłosił przetarg na opracowanie koncepcji inwestycji, której realizacja mogłaby istotnie zmienić układ komunikacyjny Tomaszowa. W dokumentacji pojawia się również kwestia gruntów przeznaczonych do ewentualnych wywłaszczeń. Zanim jednak na trasę wyjadą maszyny budowlane, trzeba będzie odpowiedzieć na wiele pytań. Przede wszystkim: którędy dokładnie pobiegnie droga, ile będzie kosztować i kto zapłaci za jej budowę?
Dunapack z pozwoleniem na budowę w Podkonicach Dużych. Co zmieni nowa inwestycja przemysłowa w powiecie tomaszowskim?

Dunapack z pozwoleniem na budowę w Podkonicach Dużych. Co zmieni nowa inwestycja przemysłowa w powiecie tomaszowskim?

W północnej części powiatu tomaszowskiego szykuje się kolejna inwestycja przemysłowa. Dunapack Packaging Polska, producent tektury falistej i opakowań, otrzymał pozwolenie na budowę obiektu produkcyjno-magazynowego w Podkonicach Dużych, na terenie gminy Czerniewice. Decyzję wydał 2 listopada 2026 roku Starosta Tomaszowski. Przedsięwzięcie może przynieść nowe miejsca pracy, dodatkowe wpływy podatkowe i impuls rozwojowy dla lokalnej gospodarki. Na razie jednak więcej wiadomo o administracyjnej stronie inwestycji niż o jej rzeczywistej skali i przyszłym oddziaływaniu na otoczenie.
Zaczepianie dzieci pod szkołą i pytania o „Słoneczko”. Jak Tomaszów chroni najmłodszych?

Zaczepianie dzieci pod szkołą i pytania o „Słoneczko”. Jak Tomaszów chroni najmłodszych?

Śledztwo dotyczące zaczepiania dzieci w pobliżu Szkoły Podstawowej nr 10 w Tomaszowie Mazowieckim może wkrótce wejść w kolejny etap. Według informacji przekazanych redakcji w sprawie mają zostać przedstawione zarzuty. Prokuratura nie potwierdziła jednak jeszcze publicznie takiej decyzji. Tymczasem historia z tomaszowskiej „dziesiątki” przypomina inne niepokojące wydarzenia, o których nasze miasto wolałoby zapomnieć. Przypadki internetowego wabienia nieletnich, prawomocne skazania za przestępstwa seksualne wobec dzieci, kontrowersje wokół fotografowania maluchów nad Pilicą i wreszcie sprawa wychowanek domu dziecka, które według relacji przedstawionej na komisji Rady Powiatu miały sprzedawać swoje zdjęcia w internecie. W tej ostatniej historii szczególnie bulwersują pytania o postępowanie prokuratury, która — według ustaleń naszej redakcji — zakończyła sprawę, nie zabezpieczając nawet nagrania zawierającego istotne wypowiedzi.
Koniec oczekiwania na remont dworca? Dziś PKP mają podpisać umowę z wykonawcą

Koniec oczekiwania na remont dworca? Dziś PKP mają podpisać umowę z wykonawcą

Po miesiącach oczekiwania, kolejnych przesunięciach terminów przetargu i dziewięciu ofertach złożonych przez zainteresowane firmy nadchodzi przełom w sprawie modernizacji dworca kolejowego w Tomaszowie Mazowieckim. W środę, 4 listopada 2026 roku, Polskie Koleje Państwowe mają podpisać umowę z wykonawcą przebudowy zabytkowego budynku. W wydarzeniu weźmie udział minister infrastruktury Dariusz Klimczak. Wszystko wskazuje na to, że jedna z najbardziej oczekiwanych inwestycji kolejowych w mieście wreszcie przechodzi z etapu zapowiedzi do realizacji.
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: ATHLECOR Treść komentarza: Czy redakcja może potwierdzić godzinę startu 11 listopada? W artykule jest 12:30, a w kalendarzu Miejskiego Centrum Kultury o 12:30 podano rozgrzewkę na placu Kościuszki, a o 13:00 start. W obu zapowiedziach weryfikacja uczestników kończy się o 12:15, więc warto dotrzeć do namiotów przy MCK przed tą godziną. Źródło komentarza: Biało-czerwony Tomaszów pobiegnie dla Niepodległej! Przed nami 21. Bieg Niepodległości Autor komentarza: Zośka Treść komentarza: Po co zamiata się pod dywan? Należy wszysto dokładnie sprawdzić i jeśli nic się nie stało poinformować. Jeśli jednak pozostaje cień wątpliwości to czy Ci, którzy zamiatają pod dywan biorą na swoje karki odpowiedzialność? Otóż nie. Znów się zmiata. Dramat. Źródło komentarza: Zaczepianie dzieci pod szkołą i pytania o „Słoneczko”. Jak Tomaszów chroni najmłodszych? Autor komentarza: Byt kształtuje świadomość, byłaby lepsza szkoła byłby inne poglądy, wiele rzeczy byłoby innych Treść komentarza: Syn chyba żyje na kocią łapę, że tak przychylnym okiem o „liberalizacji obyczajów”, a jak tam LGBTQ+ wypadłi? Chyba uuuuu? Ten z Niebrowa co te dzieci zaczępial jest transem, to temat ciekawy, gdyby mial babę pewnie nie byłby ciekawy? Źródło komentarza: Życie bez ślubu? Tak. Zdrada i łapówki? Zdecydowane nie. CBOS pokazuje, gdzie Polacy stawiają moralne granice Autor komentarza: Tomaszowianin Treść komentarza: Młody działacz KO i sparwa która ucicha.... Wszystko jasne i logiczne... A potem jeszcze przesiadywał na basenie w 10 i przez szybkę obserwował.... Źródło komentarza: Zaczepianie dzieci pod szkołą i pytania o „Słoneczko”. Jak Tomaszów chroni najmłodszych? Autor komentarza: ixi Treść komentarza: Znalazł się wielbiciel wątpliwej jakości zabytków. Ten budynek, to jest taki zabytek, jakim kiedyś była moja teściowa. Świeć Panie nad Jej duszą. Źródło komentarza: „Włókniarz” bez happy endu? Jedna oferta, możliwe unieważnienie przetargu i 41 milionów złotych w tle Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Zdjęcie nr 4 powyżej bardzo ładne. Dwóch prezydentów miasta. Jeden przemawia, a drugi stoi obok. Źródło komentarza: Umowa podpisana. Rusza przebudowa dworca w Tomaszowie Mazowieckim za 16,8 mln zł. Znamy szczegóły inwestycji
Reklama
Reklama
Skarpetki zdrowotne frotte ze srebrem

Skarpetki zdrowotne frotte ze srebrem

Skład:bawełna 80%, Prolen® Siltex ze srebrem 17%, Lycra® 3% Wielkości:35-37, 38-40, 41-43, 44-46, 47-49 (oprócz koloru białego i szarego)        (według ZN-JJW-P-005)Konstrukcja:Skarpetki nieuciskające Medic Deo® Silver to komfortowe skarpetki zdrowotne wykonane z naturalnej przędzy bawełnianej z dodatkiem jonów srebra. Skarpety ze srebrem Medic Deo® Silver mogą dzięki temu służyć jako naturalne wsparcie w profilaktyce i leczeniu różnych schorzeń stóp i nóg!Specjalna konstrukcja cholewki i niewielka domieszka nowoczesnego włókna Lycra® w całym wyrobie powodują idealne bezuciskowe przyleganie do nóg i maksymalną elastyczność - nietamowanie przepływu krwi i komfort nawet dla opuchniętych nóg.Dzięki działaniu przędzy z jonami srebra, wzmocnionemu apreturą antybakteryjną i antygrzybiczną Sanitized®, skarpetki hamują rozwój mikrobów i zapobiegają jednocześnie przykremu zapachowi podczas użytkowania. Miejsca stóp narażone na otarcia i urazy są chronione przez miękką trójwarstwową dzianinę frotte. Opaska elastyczna na śródstopiu zapobiega przesuwaniu się skarpetki na nodze.Skarpetki nadają się znakomicie do aktywności fizycznej. Do produkcji skarpetek jest używana czysta bawełna - naturalna przędza najwyższej jakości.SKARPETKI ZAREJESTROWANE JAKO WYRÓB MEDYCZNYZ pełną ofertą możecie zapoznać się odwiedzając nasz punkt zaopatrzenia medycznegoTomaszów Mazowiecki ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora 

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama