Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 7 listopada 2026 09:34
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Suede – „Head Music” (1999). Piękni ludzie, brudne sny. Ostatni taniec przed końcem wieku

Londyn końca lat dziewięćdziesiątych nie przypominał już miasta, które kilka lat wcześniej zakochało się w britpopie. Imprezy trwały, neony świeciły coraz mocniej, a ludzie, którzy niedawno śpiewali o młodości, seksie i wolności, zaczynali odkrywać, że poranki bywają znacznie bardziej bolesne niż noce. Britpop utracił niewinność, narkotyki przestały być obietnicą przygody, a piękni chłopcy w obcisłych koszulach coraz częściej wyglądali jak bohaterowie powieści Breta Eastona Ellisa, którzy zgubili drogę z klubu do własnego mieszkania. W takim świecie pojawił się „Head Music”, czwarty album Suede. Brett Anderson nie był już młodym dandyskiem rzucającym wyzwanie brytyjskiej obyczajowości. Przypominał raczej arystokratę dekadencji, który po całonocnym przyjęciu patrzy w lustro i odkrywa, że makijaż nie potrafi ukryć zmęczenia. Richard Oakes nadal umiał podpalić piosenkę jednym gitarowym riffem, Neil Codling otwierał drzwi do elektronicznego świata, a producent Steve Osborne pokrywał wszystko połyskiem syntezatorów i klubowych rytmów. Powstała płyta pełna sprzeczności: zmysłowa i chłodna, przebojowa i dziwaczna, chwilami olśniewająca, a miejscami ocierająca się o autoparodię. „Head Music” nie jest największym arcydziełem Suede. To fascynujący portret zespołu, który próbował zatańczyć w przyszłość, choć jedną nogą nadal tkwił w ruinach własnych marzeń.
♪ NASZTOMASZOW.PL | RECENZJE MUZYCZNE

Suede – Head Music Cała recenzja w kilku taktach

„Head Music” (1999) to czwarty album Suede – zespołu, który pomógł zdefiniować brytyjski rock lat dziewięćdziesiątych. Brett Anderson i jego muzycy połączyli britpop, glam rock i elektronikę, próbując odnaleźć nowe brzmienie u schyłku epoki.

Najważniejsze utwory: „Electricity”, „Can't Get Enough”, „Everything Will Flow”, „She's in Fashion”, „Hi-Fi” i „Indian Strings”. To właśnie w nich taneczna energia, zmysłowość i melancholia tworzą najbardziej przekonującą całość.

Co wyróżnia album? Charakterystyczny wokal Bretta Andersona, gitarowe riffy Richarda Oakesa, syntezatory Neila Codlinga i produkcja Steve'a Osborne'a. Płyta zdobyła pierwsze miejsce brytyjskiej listy albumów, choć krytycy różnili się w ocenie elektronicznych eksperymentów.

Największa słabość? Nierówny poziom kompozycji i kilka pomysłów, którym zabrakło wyrazistych melodii. Największa zaleta? Umiejętność połączenia przebojowego popu z dekadencką atmosferą końca lat dziewięćdziesiątych.

„Head Music” jest ścieżką dźwiękową do imprezy, z której wszyscy powinni już wrócić do domu, ale nikt nie ma odwagi pierwszy wyjść.

Ocena redakcyjna
Piękni ludzie, brudne sny
8/10
NaszTomaszow.pl – Codziennie blisko Ciebie

Suede po „Coming Up”. Koniec britpopowej niewinności

Historia Suede należy do najważniejszych rozdziałów brytyjskiego rocka lat dziewięćdziesiątych. Debiutancki „Suede” (1993) uczynił z grupy sensację, zanim jeszcze określenie britpop stało się wygodną etykietą przemysłu muzycznego. Brett Anderson i Bernard Butler połączyli glam rock Davida Bowiego z melancholią The Smiths i zmysłowością brytyjskiego rocka alternatywnego. „Dog Man Star” (1994) przyniósł monumentalne aranżacje, romantyczny dramatyzm i rozpad twórczego partnerstwa. Odejście Butlera mogło zakończyć karierę zespołu, ale młody Richard Oakes nadał mu nową energię. „Coming Up” (1996) okazał się triumfem melodyjnego pop rocka. „Trash”, „Beautiful Ones”, „Filmstar” i „Saturday Night” przywróciły Suede popularność, pokazując, że grupa potrafi tworzyć przebojowe piosenki bez rezygnowania ze swojej osobowości. Sukces postawił jednak muzyków przed pytaniem: co dalej, skoro przepis na popularność został już odkryty?

Pod koniec dekady britpop znajdował się w odwrocie. Oasis coraz mocniej odczuwali ciężar własnej legendy, Blur eksperymentowali z amerykańskim rockiem alternatywnym, a muzyka elektroniczna przenikała do głównego nurtu. Suede postanowili połączyć gitarową energię z klubowym pulsem. „Head Music” ukazał się 3 maja 1999 roku nakładem Nude Records, a jego producentem został Steve Osborne, współpracujący wcześniej między innymi z New Order i Happy Mondays. Zastąpił Eda Bullera, odpowiedzialnego za poprzednie albumy grupy. W składzie pozostawali Brett Anderson, Richard Oakes, Neil Codling, Mat Osman i Simon Gilbert. Trzynaście kompozycji łączyło glam rock, britpop, alternatywny rock i elektronikę, tworząc materiał bardziej zróżnicowany niż „Coming Up”. Pomimo niejednoznacznych recenzji płyta dotarła do pierwszego miejsca brytyjskiej listy sprzedaży.

Nie była to jednak radykalna zmiana porównywalna z berlińskimi eksperymentami Bowiego. Suede zachowali charakterystyczne melodie, gitarowe riffy i prowokacyjny styl Andersona. Elektronika miała odświeżyć brzmienie, nie zastąpić jego fundamentów. „Head Music” przypomina „Coming Up” oglądany przez kolorowe szkło po kilku nieprzespanych nocach. Wszystko wydaje się znajome, ale kontury są mniej wyraźne, a kolory bardziej nienaturalne.

„Electricity”, „Savoir Faire” i „Can't Get Enough”. Prąd, seks i klubowe neony

Album otwiera „Electricity”, jeden z najbardziej efektownych singli Suede. Gitarowy riff Richarda Oakesa natychmiast przyciąga uwagę, a elektroniczne efekty nadają kompozycji nowoczesny charakter. Brett Anderson śpiewa z mieszaniną prowokacji i elegancji, przypominając konferansjera zapraszającego publiczność na przyjęcie, podczas którego nikt nie zamierza przestrzegać zasad. To świetnie skonstruowany utwór, łączący glamrockową energię z klubowym rytmem. Słychać wpływy Davida Bowiego z okresu „Scary Monsters”, T. Rex i bardziej tanecznej odmiany rocka lat dziewięćdziesiątych. „Electricity” udowadnia, że Suede potrafili unowocześnić własny styl bez utraty przebojowości. Znacznie bardziej ryzykowny okazuje się „Savoir Faire”, oparty na niemal reggae'owym rytmie, elektronicznych ozdobnikach i charakterystycznym wokalu Andersona. To muzyczny eksperyment, którego rezultat nie jest całkowicie przekonujący. Melodia pozostaje mniej wyrazista, a aranżacja sprawia chwilami wrażenie żartu, którego sens znają wyłącznie jego autorzy.

„Can't Get Enough” przywraca bardziej bezpośredni glam rock. Cięższe gitary, zdecydowany rytm i prowokacyjny wokal przywołują T. Rex oraz Iggy'ego Popa. Piosenka posiada niemal demonstracyjnie hedonistyczny charakter, ale pod powierzchnią rockowej energii kryje się emocjonalne zmęczenie. Tytułowe „nigdy dość” może oznaczać przecież nie tylko pragnienie kolejnych doznań, lecz również niezdolność do osiągnięcia satysfakcji. W „American Psycho” Breta Eastona Ellisa bohater funkcjonuje w świecie luksusu, konsumpcji i powierzchownych relacji, a im więcej posiada, tym bardziej staje się wewnętrznie pusty. Utwór Suede wywołuje podobne skojarzenie. Muzycznie pozostaje jednak przede wszystkim znakomitą, dynamiczną piosenką, która bez trudu mogłaby znaleźć się na „Coming Up”.

„Everything Will Flow”, „Down” i „She's in Fashion”. Piękno po zakończeniu imprezy

„Everything Will Flow” jest jedną z najpiękniejszych kompozycji Suede z okresu po odejściu Bernarda Butlera. Melancholijna melodia, szerokie aranżacje i naturalnie prowadzony wokal Andersona tworzą piosenkę, której nie trzeba ozdabiać dodatkowymi efektami. Elektronika pozostaje dyskretna, a muzyka rozwija się z niemal filmową elegancją. To opowieść o zmianie i konieczności zaakceptowania rzeczywistości, której nie można zatrzymać. W przeciwieństwie do bardziej prowokacyjnych nagrań albumu Anderson rezygnuje tutaj z teatralnego gestu. W jego głosie pojawia się rzadko spotykany spokój, a refren posiada niezwykłą naturalność. To jeden z tych utworów, które mogłyby znaleźć miejsce na dowolnym z najlepszych wydawnictw zespołu. „Down” jest bardziej kameralny. Subtelna elektronika, spokojniejsze tempo i melancholijny śpiew tworzą atmosferę nocnego powrotu, gdy po wielogodzinnej zabawie pozostają już tylko zmęczenie i myśli, przed którymi próbowaliśmy uciec. Kompozycja nie posiada wielkiego refrenu, ale wyróżnia się nastrojem i emocjonalną powściągliwością.

„She's in Fashion” należy do największych przebojów w historii Suede, choć trudno nazwać ją zwyczajną popową piosenką. Delikatna elektronika, miękki rytm i niemal leniwa interpretacja Andersona tworzą atmosferę elegancji, za którą kryje się wyraźny chłód. Tytułowa bohaterka świetnie odnajduje się w świecie mody, reklamy i towarzyskich konwencji. Jej życie wygląda atrakcyjnie, ale wydaje się podporządkowane własnemu wizerunkowi. To portret człowieka, który bardziej istnieje w spojrzeniach innych niż we własnych doświadczeniach. Muzycznie utwór przywołuje późne Roxy Music, szczególnie „Avalon”, oraz elektroniczny pop lat osiemdziesiątych. Wyobrażam sobie jego bohaterkę jako postać z „Powiększenia” Michelangela Antonioniego, gdzie modne londyńskie środowisko i piękne twarze nie potrafią ukryć wewnętrznej pustki. Anderson tworzy podobny obraz za pomocą kilku prostych zdań i wyjątkowo sugestywnej melodii. Z dzisiejszej perspektywy piosenka brzmi niemal jak zapowiedź kultury mediów społecznościowych, w której wizerunek coraz częściej staje się najważniejszą częścią tożsamości.

„Asbestos”, „Head Music” i „Elephant Man”. Eksperyment czy autoparodia?

„Asbestos” należy do bardziej niepokojących fragmentów albumu. Elektroniczne faktury, nerwowy rytm i niemal obsesyjny wokal Andersona tworzą duszną atmosferę. Utwór nie posiada przebojowej siły najlepszych nagrań Suede, ale wprowadza do płyty potrzebny element niepewności. Tytułowy azbest można potraktować jako metaforę czegoś szkodliwego, co przez długi czas pozostaje niewidoczne. Bardziej interesująca od dosłownej interpretacji tekstu jest jednak sama muzyka – chłodna, miejska i pozbawiona romantycznego komfortu. Tytułowy „Head Music” stanowi jeszcze dalej posunięty eksperyment. Elektroniczny rytm, dziwaczne efekty i przewrotna interpretacja Andersona sprawiają, że kompozycja brzmi niemal jak muzyczny żart. Niektóre rozwiązania są interesujące, inne wydają się wymuszone. To przykład sytuacji, w której artystyczna odwaga nie wystarcza do stworzenia naprawdę dobrej piosenki.

„Elephant Man” powraca do glam rocka lat siedemdziesiątych, wykorzystując cięższe gitary, prosty rytm i demonstracyjnie przerysowaną ekspresję. Słychać tutaj T. Rex i Slade, ale brakuje charakterystycznej elegancji najlepszych nagrań Suede. Kompozycja ma energię oraz poczucie humoru, jednak jej prymitywna melodyka i przesadzona aranżacja mogą irytować. To jeden z momentów, kiedy zespół niebezpiecznie zbliża się do autoparodii. Największym problemem „Head Music” nie jest brak pomysłów, lecz niedostateczna selekcja materiału. Album zawiera kompozycje znakomite, ale również takie, które sprawiają wrażenie studyjnych eksperymentów pozostawionych na płycie bardziej z ciekawości niż z przekonania o ich wartości.

„Hi-Fi”, „Indian Strings” i „He's Gone”. Kiedy elektroniczny blask zaczyna gasnąć

„Hi-Fi” jest jednym z bardziej udanych przykładów wykorzystania elektroniki. Chłodne syntezatory, wyrazisty rytm i sposób prowadzenia melodii przywołują New Order, choć Suede zachowują własny charakter. Steve Osborne nie ogranicza się tutaj do dodawania efektów do tradycyjnej rockowej piosenki. Zmienia sposób budowania aranżacji, pozwalając rytmowi przejąć inicjatywę. Rezultat jest intrygujący, lecz emocjonalnie mniej przekonujący niż najlepsze ballady grupy. „Indian Strings” przywraca bardziej melancholijny nastrój. Delikatne elementy psychodeliczne współgrają z gitarową melodią, a Anderson śpiewa spokojniej, bez nadmiernej teatralności. Utwór posiada coś z atmosfery „Dog Man Star”, choć pozostaje bardziej kameralny. To jeden z najmocniejszych dowodów, że zespół nadal potrafił tworzyć muzykę poruszającą bez sięgania po monumentalne aranżacje.

„He's Gone” utrzymany jest w bardziej posępnym tonie. Spokojne tempo, subtelne instrumentarium i skupiony wokal tworzą nastrój straty. Kompozycja posiada emocjonalną wiarygodność, ale rozwija się przewidywalnie i nie dorównuje najlepszym balladom Suede pod względem melodyjnej wyrazistości. Album zamyka „Crack in the Union Jack”, utwór o symbolicznym tytule, który można odczytywać jako obraz pęknięcia w brytyjskiej tożsamości końca wieku. Muzyka jest kameralna, niemal pozbawiona efektownej kulminacji. Zamiast wielkiego finału otrzymujemy spokojne wyciszenie. To interesująca decyzja dramaturgiczna: po albumie wypełnionym taneczną energią i elektronicznymi eksperymentami zostaje niewiele więcej niż głos Andersona i poczucie zmęczenia. W „Ziemi jałowej” T.S. Eliota rzeczywistość rozpada się na fragmenty, a dawne symbole tracą oczywiste znaczenie. „Crack in the Union Jack” wywołuje podobne skojarzenie, choć Suede posługują się znacznie prostszymi środkami. To nie polityczny manifest, ale sugestywne zakończenie albumu wydanego kilka miesięcy przed nadejściem nowego tysiąclecia.

Krytycy o „Head Music”. Między geniuszem a nonsensem

„Head Music” podzielił krytyków, choć większość recenzentów dostrzegała jego przebojowy potencjał i odwagę stylistyczną. Andy Gill z „The Independent”, w tekście opublikowanym 29 kwietnia 1999 roku, określił album jako „broader in musical conception than their previous albums”, czyli szerszy pod względem koncepcji muzycznej niż wcześniejsze wydawnictwa zespołu. Zwrócił uwagę na znaczenie Steve’a Osborne’a, który wprowadził większą rytmiczną swobodę i nowoczesne brzmienie. Suede przestali traktować kulturę klubową wyłącznie jako temat piosenek, zaczynając wykorzystywać jej muzyczny język. To trafna obserwacja, szczególnie w odniesieniu do „Hi-Fi”, „She's in Fashion” i „Savoir Faire”.

Ted Kessler z „NME” ocenił album na 7/10, używając określenia „hair-raising pop”, czyli pop zdolny wywoływać dreszcz emocji. Jednocześnie zarzucał Andersonowi powracanie do dobrze znanych tematów seksu, narkotyków i życia na brytyjskich przedmieściach. Zastrzeżenie wydaje się uzasadnione. Teksty na „Head Music” rzadko dorównują obrazowością „The Asphalt World”, „The Wild Ones” czy „Still Life”. Laura Lee Davies z „Time Out” dostrzegła natomiast w płycie cienką granicę pomiędzy geniuszem a nonsensem. To wyjątkowo celna charakterystyka albumu, którego najbardziej odważne pomysły nie zawsze kończą się artystycznym sukcesem.

Stephen Thomas Erlewine z AllMusic był bardziej sceptyczny. Jego zdaniem „Head Music” stanowi przede wszystkim kontynuację „Coming Up”, wzbogaconą elektroniką i tanecznymi rytmami. Docenił „Electricity”, „Can't Get Enough” i „She's in Fashion”, ale uważał, że nowe brzmienie nie zawsze przekłada się na istotne zmiany kompozycyjne. W podsumowaniu użył określenia „Nobody makes cheap sleaze sound so alluring” – nikt nie potrafi sprawić, by tania dekadencja brzmiała tak kusząco. W tej ironicznej uwadze zawarta jest istota stylu Suede. Zespół potrafił zamieniać kicz, prowokację i przesadę w muzykę o wyjątkowym uroku. Bardziej przychylnie wypowiadali się niektórzy niemieccy krytycy, między innymi autorzy laut.de, podczas gdy Plattentests.de przyznał albumowi 6/10, wskazując na ograniczenia elektronicznego eksperymentu. Opinie te potwierdzają, że „Head Music” pozostaje jednym z najbardziej niejednoznacznych albumów w dyskografii Suede. Nie każda kompozycja zasługuje na zachwyt, ale całość trudno uznać za artystyczną porażkę.

Brett Anderson, Richard Oakes i Neil Codling. Trzy temperamenty

Brett Anderson nadal pozostaje najważniejszą osobowością Suede. Jego głos łączy zmysłowość, teatralność i melancholię, pozwalając rozpoznać zespół po kilku sekundach. Na „Head Music” wokalista częściej wykorzystuje jednak chłodniejszą, bardziej ironiczną ekspresję. W porównaniu z „Dog Man Star” rzadziej buduje wielkie dramatyczne kulminacje, lepiej odnajdując się w elektronicznych aranżacjach. Richard Oakes jest znakomitym gitarzystą i kompozytorem, którego największą zaletą pozostaje umiejętność tworzenia efektownych riffów podporządkowanych strukturze piosenki. „Electricity” i „Can't Get Enough” pokazują, że potrafił znakomicie rozwijać glamrockową tradycję zespołu. Istotną rolę odgrywa również Neil Codling, którego klawisze i zainteresowanie elektroniką poszerzają brzmieniowe możliwości grupy. Nie można zapominać o Macie Osmanie i Simonie Gilbercie, zapewniających muzyce rytmiczną stabilność. Ich współpraca ze Steve’em Osborne’em pozwoliła stworzyć produkcję bardziej przestrzenną i nowoczesną, choć chwilami nazbyt wygładzoną.

Zamiast zakończenia. Ostatni taniec przed końcem wieku

W „Portrecie Doriana Graya” Oscara Wilde’a piękno staje się zarówno przywilejem, jak i przekleństwem. Bohater może zachować młodość oraz atrakcyjność, ale każda kolejna próba ucieczki przed konsekwencjami własnych wyborów prowadzi do coraz głębszego rozpadu. „Head Music” Suede wywołuje podobne skojarzenie. To album zespołu, który nadal potrafił tworzyć piękne melodie, lecz coraz częściej dostrzegał cenę życia podporządkowanego poszukiwaniu kolejnych doznań. Brett Anderson nie staje się moralistą. Nadal fascynuje go świat nocnych klubów, pięknych twarzy, narkotycznych eksperymentów i seksualnej niejednoznaczności. Zmienia się jednak perspektywa. Bohaterowie pierwszych albumów byli młodymi buntownikami odrzucającymi społeczne konwenanse. Pod koniec dekady coraz bardziej przypominają ludzi próbujących zachować iluzję własnej wyjątkowości.

„Head Music” nie jest arcydziełem. Posiada zbyt wiele słabszych momentów, aby dorównać „Dog Man Star”, a niektóre eksperymenty elektroniczne okazują się powierzchowne. Teksty Andersona bywają powtarzalne, część melodii nie posiada odpowiedniej siły, a album sprawiałby lepsze wrażenie po usunięciu kilku kompozycji. Jednak „Electricity”, „Can't Get Enough”, „Everything Will Flow”, „She's in Fashion” i „Indian Strings” należą do najbardziej interesujących nagrań zespołu z drugiej połowy lat dziewięćdziesiątych. W najlepszych chwilach Suede udowadniają, że glam rock, britpop i elektronika mogą tworzyć przekonującą całość.

Największą wartością wydawnictwa pozostaje jednak atmosfera. „Head Music” jest ścieżką dźwiękową do imprezy, z której wszyscy powinni już wrócić do domu, ale nikt nie ma odwagi pierwszy wyjść. To muzyczny portret końca wieku, gdy kultura popularna zachwycała się technologią, konsumpcją i nieograniczonymi możliwościami, ale coraz trudniej było ukryć emocjonalne zmęczenie. Wyobrażam sobie Bretta Andersona wychodzącego z londyńskiego klubu tuż przed świtem. Na ulicach leżą puste butelki, neony gasną, a miasto powoli wraca do codziennego życia. Wokalista poprawia kołnierz, zapala papierosa i rusza przed siebie. Nie wie jeszcze, dokąd pójdzie. Ale muzyka nadal gra.

„Head Music” nie jest najpiękniejszym albumem Suede. Jest za to jednym z najbardziej wymownych portretów chwili, kiedy wielka muzyczna dekada dobiegła końca, a jej bohaterowie nie byli jeszcze gotowi opuścić sceny.

Ocena końcowa: 8/10

„Head Music” Suede (1999) to ambitny, nierówny, ale fascynujący album, łączący britpop, glam rock, elektroniczny pop i alternatywny rock. Trzynaście kompozycji tworzy muzyczny obraz końca lat dziewięćdziesiątych, w którym taneczna energia spotyka się z melancholią i dekadencką estetyką. Najważniejsze utwory to „Electricity”, „Can't Get Enough”, „Everything Will Flow”, „She's in Fashion”, „Hi-Fi” i „Indian Strings”. Największymi zaletami pozostają wokal Bretta Andersona, gitarowe partie Richarda Oakesa, elektroniczne pomysły Neila Codlinga oraz produkcja Steve’a Osborne’a. Najpoważniejsze słabości to nierówny poziom materiału, miejscami powierzchowne eksperymenty i powtarzalność tekstów.

Werdykt: „Head Music” nie dorównuje artystycznej sile „Dog Man Star” ani przebojowej konsekwencji „Coming Up”, ale pozostaje wartościowym dokumentem przemian brytyjskiego rocka u schyłku XX wieku. Dla miłośników Davida Bowiego, Roxy Music, Pulp, Blur, New Order, Depeche Mode i klasycznego britpopu to album zdecydowanie wart ponownego odkrycia.

Suede – „Head Music” (Nude Records, 3 maja 1999). Produkcja: Steve Osborne. Skład: Brett Anderson, Richard Oakes, Neil Codling, Mat Osman i Simon Gilbert. Trzynaście utworów. Pierwsze miejsce brytyjskiej listy albumów. Przywołane opinie krytyczne pochodzą z „The Independent”, „NME”, „Time Out”, AllMusic, laut.de i Plattentests.de. Literackie porównania, interpretacje i ocena 8/10 stanowią autorski komentarz redakcyjny.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

Najbardziej przeraża mnie nie tylko to, co ludzie opowiadają o swoich krzywdach. Przeraża mnie również cisza tych, którzy powinni reagować. Cisza polityków, urzędników i instytucji, które zbyt często wykazują niezwykłą sprawność w chronieniu własnego wizerunku, a znacznie mniejszą determinację w wyjaśnianiu niewygodnych spraw.W tomaszowskim wątku nie opieram się wyłącznie na zasłyszanych historiach. Dysponuję nagraniem posiedzenia komisji, złożyłem zawiadomienie do prokuratury i domagam się wyjaśnienia, dlaczego istotna wypowiedź dotycząca małoletnich nie znalazła odzwierciedlenia w protokole. Nie przesądzam, że doszło do przestępstwa. Uważam jednak, że sprawa wymaga rzetelnego sprawdzenia.Nie interesuje mnie, kto jest z Platformy, PiS-u czy jakiejkolwiek innej partii. Krzywda nie ma barw politycznych. A milczenie wobec niej nie staje się mniej naganne tylko dlatego, że dotyczy naszych znajomych.Zostawiam więc czytelników z jednym pytaniem: jeżeli instytucje powołane do ochrony najsłabszych nie potrafią przekonująco wyjaśnić takich wątpliwości, to komu właściwie mają zaufać ludzie, którzy zdecydowali się mówić?Bo czasami największym skandalem nie jest samo nagranie. Jest nim to, jak wielu ludzi wolałoby, żeby nikt go nigdy nie odsłuchał.

Władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie – brzmi stare powiedzenie. Jest ono wciąż aktualne, jak pokazuje przykład byłego ministra, Michała Kołodziejczaka. Seksualnie – narkotyczna afera, którą nagłaśnia obecnie Kanał Zero, budzi obrzydzenie ale i rodzi pytania. Kto takich ludzi wystawia na listy wyborcze, kto daje im funkcję ministrów? Prezentowane przez ofiary nagrania pokazują osobę poważnie zaburzoną i zepsutą do szpiku kości. Kołodziejczak odwiedzał także Tomaszów, gdzie był fetowany przez działaczy Platformy Obywatelskiej, którzy chętnie i masowo się z nim fotografowali. W sieci nadal dostępne są wspólne nagrania z posłem Witczakiem. Z kolei politycy KO twierdzą w prywatnych rozmowach, że to właśnie Kołodziejczak stoi za powołaniem Michała Jodłowskiego na stanowisko dyrektora KRUS w Łodzi.

7 listopada w historii. Rząd Daszyńskiego, dramat tomaszowskiego getta i ostatnie pożegnanie Leonarda Cohena

Historia nie zawsze potrzebuje wielkich bitew, aby zmieniać losy narodów. Czasem wystarczy nocne spotkanie kilku polityków, drukowana w konspiracji ulotka albo zarządzenie okupanta, które z dnia na dzień zamienia miejską ulicę w granicę między życiem a śmiercią. 7 listopada 1918 roku w Lublinie rodził się rząd niepodległej Polski. W 1941 roku niemieccy okupanci zaostrzali izolację żydowskich mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego. Dziesięć lat później tomaszowska młodzież rzucała wyzwanie stalinowskiej dyktaturze. Tego dnia urodzili się Maria Skłodowska-Curie, Albert Camus i Joni Mitchell, a przed dziesięciu laty odszedł Leonard Cohen. Nasze kalendarium historyczne 7 listopada prowadzi przez politykę, wojny, naukę, literaturę i muzykę, przypominając, że wielka historia zawsze ma również swój lokalny, bardzo ludzki wymiar. Data dodania artykułu: 07.11.2026 07:39
7 listopada w historii. Rząd Daszyńskiego, dramat tomaszowskiego getta i ostatnie pożegnanie Leonarda Cohena

Metsola: Parlament Europejski z dumą niesie dalej wizję Jana Karskiego – wizję Europy opartej na pokoju i demokracji

Parlament Europejski z dumą niesie dalej wizję Jana Karskiego – wizję Europy opartej na pokoju i demokracji. Budujemy wspólnotę wartości, w której wolność, godność i solidarność są na pierwszym miejscu – powiedziała przyjmując w piątek 6 listopada nagrodę Orła Jana Karskiego przyznaną Parlamentowi Europejskiemu jego przewodnicząca Roberta Metsola. Data dodania artykułu: 07.11.2026 06:19
Metsola: Parlament Europejski z dumą niesie dalej wizję Jana Karskiego – wizję Europy opartej na pokoju i demokracji

Dwudniowa wizyta przewodniczącej Parlamentu Europejskiego w Warszawie

Przewodnicząca Parlamentu Europejskiego Roberta Metsola przez dwa dni przebywała z wizytą w Warszawie. Spotkała się z prezydentem Karolem Nawrockim, premierem Donaldem Tuskiem oraz marszałkami Sejmu i Senatu, debatowała ze studentami SGH, wygłosiła przemówienie w Sejmie podkreślające rolę Polski w UE oraz odebrała w imieniu PE nagrodę Orła Jana Karskiego. Data dodania artykułu: 07.11.2026 06:14
Dwudniowa wizyta przewodniczącej Parlamentu Europejskiego w Warszawie

Wieczorny przegląd: dożywocie za zabójstwo Maksymiliana, zmiany w podatkach, tragedia w Ukrainie i sprawy Tomaszowa

Piątek, 6 listopada 2026 roku, był dniem trudnych pytań i decyzji, których konsekwencje mogą sięgać daleko poza pierwsze strony gazet. W Sieradzu zapadł wyrok dożywocia za zabójstwo sześcioletniego Maksymiliana. Senat przyjął zmiany w podatkach, które mogą wpłynąć na portfele milionów Polaków, a Sejm po raz kolejny odrzucił wniosek o odwołanie ministra spraw wewnętrznych. Z Ukrainy napłynęły kolejne tragiczne wiadomości – liczba ofiar rosyjskiego bombardowania miejsca wydawania pomocy humanitarnej wzrosła do 53. Tymczasem w Tomaszowie otwarto odnowione miasteczko ruchu drogowego, w Lipiu wszyscy uczniowie otrzymali kaski ochronne, a kierowcy musieli zmierzyć się z zamknięciem przejazdu na ulicy Kolejowej. Data dodania artykułu: 06.11.2026 21:41
Wieczorny przegląd: dożywocie za zabójstwo Maksymiliana, zmiany w podatkach, tragedia w Ukrainie i sprawy Tomaszowa

6 listopada w historii. Pułapka na profesorów w Krakowie, wybór Lincolna i debiut, który zmienił rocka

W Krakowie niemieccy okupanci zaprosili profesorów na wykład, który okazał się pułapką prowadzącą do obozów koncentracyjnych. W Ameryce wybory wygrał człowiek, który miał przeprowadzić kraj przez wojnę domową i doprowadzić do zniesienia niewolnictwa. W Rosji bolszewicy rozpoczynali przewrót, którego konsekwencje na dziesięciolecia zmieniły losy Europy. A w londyńskiej szkole artystycznej po raz pierwszy wystąpił zespół, który wkrótce wywrócił rockową scenę do góry nogami. Historia 6 listopada rozciąga się między dramatami polityki, odkryciami techniki i muzyką, która stawała się głosem pokolenia. Co wydarzyło się 6 listopada? Nasze kalendarium historyczne 6 listopada prowadzi również do Tomaszowa Mazowieckiego, gdzie dzisiaj spotykają się teatr, edukacja i sportowe emocje. Data dodania artykułu: 06.11.2026 08:01
6 listopada w historii. Pułapka na profesorów w Krakowie, wybór Lincolna i debiut, który zmienił rocka

Wieczorny przegląd 5 listopada: zatrzymania ABW, Szlak Mazovii i zamknięcie przejazdu na Kolejowej w Tomaszowie

Sześć osób zatrzymanych przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego pod zarzutami związanymi z działalnością na rzecz rosyjskich służb specjalnych. Nowe przepisy chroniące pracowników przed mobbingiem i dyskryminacją. Kolejne obniżki maksymalnych cen paliw oraz polityczne konsekwencje wyborów do amerykańskiego Kongresu. Czwartek, 5 listopada, przyniósł wiadomości, które mogą mieć wpływ na bezpieczeństwo państwa, sytuację pracowników i domowe budżety. W Tomaszowie Mazowieckim oficjalnie otwarto Szlak Mazovii, przypominający włókienniczą historię miasta, a powiat przygotowuje ćwiczenia ochrony ludności. Dla kierowców ważna jest zbliżająca się czterodniowa przerwa w ruchu przez przejazd kolejowy na ulicy Kolejowej. Data dodania artykułu: 05.11.2026 21:27
Wieczorny przegląd 5 listopada: zatrzymania ABW, Szlak Mazovii i zamknięcie przejazdu na Kolejowej w Tomaszowie

5 listopada w historii. Śmierć Kazimierza Wielkiego, obietnica wolnej Polski i spisek prochowy

Jednego dnia Polska straciła ostatniego króla z dynastii Piastów, ponad pięć stuleci później usłyszała od zaborców obietnicę odbudowy państwa, a w Londynie udaremniono zamach, który mógł unicestwić angielski parlament. Historia 5 listopada prowadzi od średniowiecznego Krakowa przez pierwszą wojnę światową aż po polityczne dramaty XX wieku. Tego dnia rodził się Bryan Adams, a jego „Reckless” stał się jednym z najważniejszych albumów rockowych lat osiemdziesiątych. Bokserską legendę na nowo napisał George Foreman. Dziś historia powróci również do Tomaszowa Mazowieckiego: przy Galerii Tomaszów zaplanowano otwarcie Szlaku Mazovii, przypominającego przemysłowe dzieje miasta. Co wydarzyło się 5 listopada? Oto kalendarium historyczne 5 listopada, w którym wielka polityka spotyka się z literaturą, muzyką, sportem i lokalną pamięcią. Data dodania artykułu: 05.11.2026 09:07
5 listopada w historii. Śmierć Kazimierza Wielkiego, obietnica wolnej Polski i spisek prochowy

4 listopada w historii. Rzeź Pragi, grobowiec Tutanchamona i sowieckie czołgi w Budapeszcie

Historia 4 listopada jest opowieścią o wielkich odkryciach, dramatycznych wyborach i wolności, za którą całe narody płaciły krwią. W 1794 roku rosyjskie wojska dokonały rzezi warszawskiej Pragi, przesądzając o upadku insurekcji kościuszkowskiej. W 1922 roku egipski piasek odsłonił schody prowadzące do grobowca Tutanchamona, a w 1956 roku sowieckie czołgi ponownie wjechały do Budapesztu. Tego dnia rodziło się również UNESCO, tysiące ludzi domagały się demokracji w Berlinie, a Amerykanie wybierali pierwszego czarnoskórego prezydenta. Muzyka przyniosła albumy Spice Girls i wspomnienie Kena Hensleya z Uriah Heep. Co wydarzyło się 4 listopada? Nasze kalendarium historyczne 4 listopada prowadzi od pól bitewnych przez świat kultury i polityki aż do Spały, gdzie dzisiaj rywalizują młodzi lekkoatleci z powiatu tomaszowskiego. Data dodania artykułu: 04.11.2026 08:19
4 listopada w historii. Rzeź Pragi, grobowiec Tutanchamona i sowieckie czołgi w Budapeszcie
Puchar Polski PGE w łyżwiarstwie szybkim

Puchar Polski PGE w łyżwiarstwie szybkim

Dwa dni rywalizacji na torze lodowymW Arenie Lodowej w Tomaszowie Mazowieckim odbędzie się Puchar Polski PGE w łyżwiarstwie szybkim. To ważny punkt krajowego kalendarza startów, podczas którego na torze zaprezentują się zawodnicy w kategoriach młodzików, juniorów, seniorów oraz masters.Przez dwa dni kibice zobaczą sprinty, biegi na dłuższych dystansach oraz widowiskowe biegi masowe. Zawody będą okazją, by śledzić z bliska rywalizację czołowych polskich panczenistów i poczuć sportowe emocje na jednym z najważniejszych obiektów łyżwiarstwa szybkiego w kraju.Program wydarzeniaW sobotę, 7 listopada 2026 roku, rywalizacja rozpocznie się o godz. 10:00. W programie znalazły się biegi na 500 m kobiet i mężczyzn, 1500 m kobiet, 1000 i 3000 m mężczyzn oraz biegi masowe kobiet i mężczyzn.W niedzielę, 8 listopada 2026 roku, zawody również wystartują o godz. 10:00. Drugiego dnia zaplanowano biegi na 500 m kobiet i mężczyzn, 1000 i 3000 m kobiet oraz 1500 i 5000 m mężczyzn.Dla kibicówOrganizatorzy zapraszają mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego, powiatu tomaszowskiego oraz wszystkich sympatyków sportów zimowych. Wstęp na trybuny jest bezpłatny, dlatego wydarzenie może być ciekawą propozycją zarówno dla stałych kibiców, jak i rodzin z dziećmi.Zawody odbędą się w Arenie Lodowej przy ul. Strzeleckiej 24/26. To kolejna okazja, by zobaczyć w Tomaszowie Mazowieckim sportową rywalizację na wysokim poziomie. Data rozpoczęcia wydarzenia: 07.11.2026
XXI Tomaszowski Bieg Niepodległości

XXI Tomaszowski Bieg Niepodległości

Biało-czerwony Tomaszów pobiegnie dla NiepodległejMiejskie Centrum Kultury zaprasza dzieci, młodzież i dorosłych do udziału w XXI Tomaszowskim Biegu Niepodległości. Wydarzenie odbędzie się 11 listopada 2026 roku i będzie okazją do wspólnego, aktywnego świętowania rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.Start biegu zaplanowano na godzinę 12:30 na placu Kościuszki w Tomaszowie Mazowieckim, po zakończeniu oficjalnych uroczystości patriotyczno-religijnych. Trasa będzie liczyć około 1500 metrów, a samo wydarzenie ma charakter rekreacyjny.Dla kogo jest to wydarzenie?Do udziału zaproszeni są zarówno uczestnicy indywidualni, jak i grupy zorganizowane, w tym szkoły, stowarzyszenia, organizacje społeczne, zakłady pracy oraz firmy. W biegu liczy się przede wszystkim wspólnota, obecność i radość ze świętowania, a nie sportowy wynik.Dzieci poniżej 13. roku życia mogą wziąć udział wyłącznie pod opieką osoby pełnoletniej. Zgłoszenia niepełnoletnich uczestników dokonuje rodzic lub opiekun prawny.Zapisy i organizacjaGrupy zorganizowane mogą zgłaszać swój udział do 6 listopada. Uczestnicy indywidualni będą mogli zapisać się również w dniu wydarzenia. Formularz zgłoszeniowy wraz z wymaganym oświadczeniem należy dostarczyć do Biura Biegu w Miejskim Centrum Kultury przy placu Kościuszki 18.W dniu zawodów zbiórka i weryfikacja uczestników odbędą się w godzinach 11:30–12:15 w namiotach ustawionych przed siedzibą MCK. Organizatorzy zachęcają, by założyć białe i czerwone elementy stroju, by centrum miasta zamieniło się w żywą biało-czerwoną flagę.Utrudnienia w ruchuW związku z organizacją biegu 11 listopada w godzinach 11:30–13:30 wystąpią czasowe utrudnienia w ruchu samochodowym. Obejmą one plac Tadeusza Kościuszki oraz aleję Piłsudskiego na odcinku od placu Kościuszki do ulicy Legionów, w obu kierunkach. Data rozpoczęcia wydarzenia: 11.11.2026
Od „Śniadania u Tiffany’ego” po „Zapach kobiety”. Wielkie przeboje muzyki filmowej zabrzmią w Tomaszowie

Od „Śniadania u Tiffany’ego” po „Zapach kobiety”. Wielkie przeboje muzyki filmowej zabrzmią w Tomaszowie

Muzyczna podróż przez wielkie filmowe przebojeMuzyka filmowa wróci do Tomaszowa Mazowieckiego podczas wyjątkowego koncertu, który połączy hollywoodzkie klasyki, musicalowe standardy i niezapomniane polskie szlagiery. W programie znajdą się utwory znane z takich filmów jak „Śniadanie u Tiffany’ego”, „Czarnoksiężnik z Oz”, „West Side Story” czy „Zapach kobiety”.Publiczność usłyszy między innymi „Moon River”, „Over the Rainbow”, „Somewhere”, „Tonight” oraz słynne tango „Por una Cabeza”. W repertuarze nie zabraknie również polskich przebojów filmowych, takich jak „Miłość ci wszystko wybaczy”, „Na pierwszy znak” i „Już nie zapomnisz mnie”, a także popularnego „Hello, Dolly!”.Kto wystąpi?Na scenie MCK Tkacz pojawią się śpiewacy i instrumentaliści, którzy zaprezentują znane kompozycje w koncertowych interpretacjach. Całość poprowadzi Rafał Songan, pomysłodawca i autor scenariusza wydarzenia.Gdzie i kiedy?Koncert odbędzie się w piątek, 13 listopada 2026 roku o godzinie 18:00 w Miejskim Centrum Kultury Tkacz przy ul. Niebrowskiej 50 w Tomaszowie Mazowieckim.WstępUdział w wydarzeniu jest bezpłatny, jednak obowiązują wejściówki. Można je odebrać w Miejskim Centrum Kultury przy placu Kościuszki 18 oraz w MCK Tkacz przy ul. Niebrowskiej 50. Data rozpoczęcia wydarzenia: 13.11.2026

Polecane

Suede – „Head Music” (1999). Piękni ludzie, brudne sny. Ostatni taniec przed końcem wieku

Suede – „Head Music” (1999). Piękni ludzie, brudne sny. Ostatni taniec przed końcem wieku

Londyn końca lat dziewięćdziesiątych nie przypominał już miasta, które kilka lat wcześniej zakochało się w britpopie. Imprezy trwały, neony świeciły coraz mocniej, a ludzie, którzy niedawno śpiewali o młodości, seksie i wolności, zaczynali odkrywać, że poranki bywają znacznie bardziej bolesne niż noce. Britpop utracił niewinność, narkotyki przestały być obietnicą przygody, a piękni chłopcy w obcisłych koszulach coraz częściej wyglądali jak bohaterowie powieści Breta Eastona Ellisa, którzy zgubili drogę z klubu do własnego mieszkania. W takim świecie pojawił się „Head Music”, czwarty album Suede. Brett Anderson nie był już młodym dandyskiem rzucającym wyzwanie brytyjskiej obyczajowości. Przypominał raczej arystokratę dekadencji, który po całonocnym przyjęciu patrzy w lustro i odkrywa, że makijaż nie potrafi ukryć zmęczenia. Richard Oakes nadal umiał podpalić piosenkę jednym gitarowym riffem, Neil Codling otwierał drzwi do elektronicznego świata, a producent Steve Osborne pokrywał wszystko połyskiem syntezatorów i klubowych rytmów. Powstała płyta pełna sprzeczności: zmysłowa i chłodna, przebojowa i dziwaczna, chwilami olśniewająca, a miejscami ocierająca się o autoparodię. „Head Music” nie jest największym arcydziełem Suede. To fascynujący portret zespołu, który próbował zatańczyć w przyszłość, choć jedną nogą nadal tkwił w ruinach własnych marzeń. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 09:15
7 listopada w historii. Rząd Daszyńskiego, dramat tomaszowskiego getta i ostatnie pożegnanie Leonarda Cohena

7 listopada w historii. Rząd Daszyńskiego, dramat tomaszowskiego getta i ostatnie pożegnanie Leonarda Cohena

Historia nie zawsze potrzebuje wielkich bitew, aby zmieniać losy narodów. Czasem wystarczy nocne spotkanie kilku polityków, drukowana w konspiracji ulotka albo zarządzenie okupanta, które z dnia na dzień zamienia miejską ulicę w granicę między życiem a śmiercią. 7 listopada 1918 roku w Lublinie rodził się rząd niepodległej Polski. W 1941 roku niemieccy okupanci zaostrzali izolację żydowskich mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego. Dziesięć lat później tomaszowska młodzież rzucała wyzwanie stalinowskiej dyktaturze. Tego dnia urodzili się Maria Skłodowska-Curie, Albert Camus i Joni Mitchell, a przed dziesięciu laty odszedł Leonard Cohen. Nasze kalendarium historyczne 7 listopada prowadzi przez politykę, wojny, naukę, literaturę i muzykę, przypominając, że wielka historia zawsze ma również swój lokalny, bardzo ludzki wymiar. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 07:39
Wieczorny przegląd: dożywocie za zabójstwo Maksymiliana, zmiany w podatkach, tragedia w Ukrainie i sprawy Tomaszowa

Wieczorny przegląd: dożywocie za zabójstwo Maksymiliana, zmiany w podatkach, tragedia w Ukrainie i sprawy Tomaszowa

Piątek, 6 listopada 2026 roku, był dniem trudnych pytań i decyzji, których konsekwencje mogą sięgać daleko poza pierwsze strony gazet. W Sieradzu zapadł wyrok dożywocia za zabójstwo sześcioletniego Maksymiliana. Senat przyjął zmiany w podatkach, które mogą wpłynąć na portfele milionów Polaków, a Sejm po raz kolejny odrzucił wniosek o odwołanie ministra spraw wewnętrznych. Z Ukrainy napłynęły kolejne tragiczne wiadomości – liczba ofiar rosyjskiego bombardowania miejsca wydawania pomocy humanitarnej wzrosła do 53. Tymczasem w Tomaszowie otwarto odnowione miasteczko ruchu drogowego, w Lipiu wszyscy uczniowie otrzymali kaski ochronne, a kierowcy musieli zmierzyć się z zamknięciem przejazdu na ulicy Kolejowej. Data dodania artykułu: Wczoraj, 21:41
Zaczepianie dzieci pod szkołą i pytania o „Słoneczko”. Jak Tomaszów chroni najmłodszych?

Zaczepianie dzieci pod szkołą i pytania o „Słoneczko”. Jak Tomaszów chroni najmłodszych?

Śledztwo dotyczące zaczepiania dzieci w pobliżu Szkoły Podstawowej nr 10 w Tomaszowie Mazowieckim może wkrótce wejść w kolejny etap. Według informacji przekazanych redakcji w sprawie mają zostać przedstawione zarzuty. Prokuratura nie potwierdziła jednak jeszcze publicznie takiej decyzji. Tymczasem historia z tomaszowskiej „dziesiątki” przypomina inne niepokojące wydarzenia, o których nasze miasto wolałoby zapomnieć. Przypadki internetowego wabienia nieletnich, prawomocne skazania za przestępstwa seksualne wobec dzieci, kontrowersje wokół fotografowania maluchów nad Pilicą i wreszcie sprawa wychowanek domu dziecka, które według relacji przedstawionej na komisji Rady Powiatu miały sprzedawać swoje zdjęcia w internecie. W tej ostatniej historii szczególnie bulwersują pytania o postępowanie prokuratury, która — według ustaleń naszej redakcji — zakończyła sprawę, nie zabezpieczając nawet nagrania zawierającego istotne wypowiedzi. Data dodania artykułu: Wczoraj, 19:39 Liczba komentarzy: 2 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 2
Suede – „Head Music” (1999). Piękni ludzie, brudne sny. Ostatni taniec przed końcem wieku Anioły mają skrzydła z papieru. Świąteczny konkurs MCK dla najmłodszych artystów Kiedy świat milknie, przemawia dźwięk. Niezwykła ceremonia mis i gongów w tomaszowskim MCK Tkacz 7 listopada w historii. Rząd Daszyńskiego, dramat tomaszowskiego getta i ostatnie pożegnanie Leonarda Cohena Dwudniowa wizyta przewodniczącej Parlamentu Europejskiego w Warszawie Mgła, dwie przerwy i trzy ciosy po 90. minucie. Lechia Tomaszów przegrała w Sieradzu 0:3 Schabowy ponad podziałami! 7 listopada świętujemy dzień narodowego bohatera w panierce Muzyka, która przywołuje wspomnienia. Zaduszki jazzowe w PCAS-ie Wieczorny przegląd: dożywocie za zabójstwo Maksymiliana, zmiany w podatkach, tragedia w Ukrainie i sprawy Tomaszowa Młode koszykarki z całej Polski powalczą o puchar w Ujeździe. W sobotę wielkie sportowe emocje! Zaczepianie dzieci pod szkołą i pytania o „Słoneczko”. Jak Tomaszów chroni najmłodszych? Siedem bramek i awans! Juniorzy Lechii Tomaszów zagrają w lidze makroregionalnej
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama badanie bezdechu sennego
Reklama badanie bezdechu sennego
Północna obwodnica Tomaszowa wraca do gry. Miasto zamawia koncepcję trasy przez rzekę i tory

Północna obwodnica Tomaszowa wraca do gry. Miasto zamawia koncepcję trasy przez rzekę i tory

Około 2,7 kilometra nowej drogi, most nad rzeką, tunel lub wiadukt przy torach kolejowych i rondo na drodze wojewódzkiej nr 713. Tomaszów Mazowiecki rozpoczyna kolejny etap przygotowań do budowy północnej obwodnicy miasta. Samorząd ogłosił przetarg na opracowanie koncepcji inwestycji, której realizacja mogłaby istotnie zmienić układ komunikacyjny Tomaszowa. W dokumentacji pojawia się również kwestia gruntów przeznaczonych do ewentualnych wywłaszczeń. Zanim jednak na trasę wyjadą maszyny budowlane, trzeba będzie odpowiedzieć na wiele pytań. Przede wszystkim: którędy dokładnie pobiegnie droga, ile będzie kosztować i kto zapłaci za jej budowę?
Dunapack z pozwoleniem na budowę w Podkonicach Dużych. Co zmieni nowa inwestycja przemysłowa w powiecie tomaszowskim?

Dunapack z pozwoleniem na budowę w Podkonicach Dużych. Co zmieni nowa inwestycja przemysłowa w powiecie tomaszowskim?

W północnej części powiatu tomaszowskiego szykuje się kolejna inwestycja przemysłowa. Dunapack Packaging Polska, producent tektury falistej i opakowań, otrzymał pozwolenie na budowę obiektu produkcyjno-magazynowego w Podkonicach Dużych, na terenie gminy Czerniewice. Decyzję wydał 2 listopada 2026 roku Starosta Tomaszowski. Przedsięwzięcie może przynieść nowe miejsca pracy, dodatkowe wpływy podatkowe i impuls rozwojowy dla lokalnej gospodarki. Na razie jednak więcej wiadomo o administracyjnej stronie inwestycji niż o jej rzeczywistej skali i przyszłym oddziaływaniu na otoczenie.
Zaczepianie dzieci pod szkołą i pytania o „Słoneczko”. Jak Tomaszów chroni najmłodszych?

Zaczepianie dzieci pod szkołą i pytania o „Słoneczko”. Jak Tomaszów chroni najmłodszych?

Śledztwo dotyczące zaczepiania dzieci w pobliżu Szkoły Podstawowej nr 10 w Tomaszowie Mazowieckim może wkrótce wejść w kolejny etap. Według informacji przekazanych redakcji w sprawie mają zostać przedstawione zarzuty. Prokuratura nie potwierdziła jednak jeszcze publicznie takiej decyzji. Tymczasem historia z tomaszowskiej „dziesiątki” przypomina inne niepokojące wydarzenia, o których nasze miasto wolałoby zapomnieć. Przypadki internetowego wabienia nieletnich, prawomocne skazania za przestępstwa seksualne wobec dzieci, kontrowersje wokół fotografowania maluchów nad Pilicą i wreszcie sprawa wychowanek domu dziecka, które według relacji przedstawionej na komisji Rady Powiatu miały sprzedawać swoje zdjęcia w internecie. W tej ostatniej historii szczególnie bulwersują pytania o postępowanie prokuratury, która — według ustaleń naszej redakcji — zakończyła sprawę, nie zabezpieczając nawet nagrania zawierającego istotne wypowiedzi.
Koniec oczekiwania na remont dworca? Dziś PKP mają podpisać umowę z wykonawcą

Koniec oczekiwania na remont dworca? Dziś PKP mają podpisać umowę z wykonawcą

Po miesiącach oczekiwania, kolejnych przesunięciach terminów przetargu i dziewięciu ofertach złożonych przez zainteresowane firmy nadchodzi przełom w sprawie modernizacji dworca kolejowego w Tomaszowie Mazowieckim. W środę, 4 listopada 2026 roku, Polskie Koleje Państwowe mają podpisać umowę z wykonawcą przebudowy zabytkowego budynku. W wydarzeniu weźmie udział minister infrastruktury Dariusz Klimczak. Wszystko wskazuje na to, że jedna z najbardziej oczekiwanych inwestycji kolejowych w mieście wreszcie przechodzi z etapu zapowiedzi do realizacji.
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: ATHLECOR Treść komentarza: Czy redakcja może potwierdzić godzinę startu 11 listopada? W artykule jest 12:30, a w kalendarzu Miejskiego Centrum Kultury o 12:30 podano rozgrzewkę na placu Kościuszki, a o 13:00 start. W obu zapowiedziach weryfikacja uczestników kończy się o 12:15, więc warto dotrzeć do namiotów przy MCK przed tą godziną. Źródło komentarza: Biało-czerwony Tomaszów pobiegnie dla Niepodległej! Przed nami 21. Bieg Niepodległości Autor komentarza: Zośka Treść komentarza: Po co zamiata się pod dywan? Należy wszysto dokładnie sprawdzić i jeśli nic się nie stało poinformować. Jeśli jednak pozostaje cień wątpliwości to czy Ci, którzy zamiatają pod dywan biorą na swoje karki odpowiedzialność? Otóż nie. Znów się zmiata. Dramat. Źródło komentarza: Zaczepianie dzieci pod szkołą i pytania o „Słoneczko”. Jak Tomaszów chroni najmłodszych? Autor komentarza: Byt kształtuje świadomość, byłaby lepsza szkoła byłby inne poglądy, wiele rzeczy byłoby innych Treść komentarza: Syn chyba żyje na kocią łapę, że tak przychylnym okiem o „liberalizacji obyczajów”, a jak tam LGBTQ+ wypadłi? Chyba uuuuu? Ten z Niebrowa co te dzieci zaczępial jest transem, to temat ciekawy, gdyby mial babę pewnie nie byłby ciekawy? Źródło komentarza: Życie bez ślubu? Tak. Zdrada i łapówki? Zdecydowane nie. CBOS pokazuje, gdzie Polacy stawiają moralne granice Autor komentarza: Tomaszowianin Treść komentarza: Młody działacz KO i sparwa która ucicha.... Wszystko jasne i logiczne... A potem jeszcze przesiadywał na basenie w 10 i przez szybkę obserwował.... Źródło komentarza: Zaczepianie dzieci pod szkołą i pytania o „Słoneczko”. Jak Tomaszów chroni najmłodszych? Autor komentarza: ixi Treść komentarza: Znalazł się wielbiciel wątpliwej jakości zabytków. Ten budynek, to jest taki zabytek, jakim kiedyś była moja teściowa. Świeć Panie nad Jej duszą. Źródło komentarza: „Włókniarz” bez happy endu? Jedna oferta, możliwe unieważnienie przetargu i 41 milionów złotych w tle Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Zdjęcie nr 4 powyżej bardzo ładne. Dwóch prezydentów miasta. Jeden przemawia, a drugi stoi obok. Źródło komentarza: Umowa podpisana. Rusza przebudowa dworca w Tomaszowie Mazowieckim za 16,8 mln zł. Znamy szczegóły inwestycji
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama